W miniony piątek przed godziną 12:00 w Janikowie przy ul. Podgórnej doszło do kolizji. Kierowca osobówki uderzył w drzewo. Na miejscu zdarzenia interweniowali strażacy z Kobylnicy. – Na szczęście – pomimo znacznych uszkodzeń samochodu – kierowca nie odniósł żadnych obrażeń i nie wymagał interwencji zespołu ratownictwa medycznego – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Po usunięciu samochodu i całkowitej neutralizacji płynów strażacy wrócili do remizy. Działania ratownicze trwały niecałą godzinę.
Wlecieli nie tylko na chwilę
Impreza organizowana przez dwa sołectwa, sołtysów i rady sołeckie cieszyła się sporą frekwencją. Na pikniku pojawiły się całe rodziny. Dla dzieci przygotowano animacje, zabawy sprawnościowe, konkursy, dmuchany plac zabaw, stoisko dla majsterkowicza. – Dzieci mogły zbudować skrzynkę czy latawiec, czy poszukać skarbów za pomocą wykrywacza metali – wyjaśnia Norbert Zgrabczyński, sołtys Janikowa Górnego. Na festynie nie zabrakło też druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kobylnicy, którzy urządzili pokaz udzielania pierwszej pomocy, czy konkurs strzelania wodą do celu. Na wszystkich czekał słodki poczęstunek, ciasta, wata cukrowa, gofry oraz potrawy z grilla. Podczas imprezy odbyła się też prezentacja nowego logo i hasła sołectw: „Wleć do nas na chwilę”, a o stronę muzyczną zadbał DJ Maciej Pawlak. Impreza odbyła się dzięki pieniądzom z funduszu sołeckiego. Organizatorzy już zapowiedzieli kolejną jej edycję w przyszłym roku.


Płonął budynek przy Odrzutowej
Do groźnego pożaru doszło w poprzednią sobotę, 14 maja w Janikowie. Kilka minut przed godziną 12:00 strażacy zostali wezwani na ulicę Odrzutową, gdzie doszło do pożaru budynku. – Po dotarciu na miejsce strażacy zastali parterowy budynek gospodarczy cały w ogniu. Ogień bezpośrednio zagrażał budynkowi mieszkalnemu oraz rozprzestrzenił się na pobliską trawę i krzaki – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażacy natychmiast rozpoczęli działania gaśnicze. Na miejsce wezwano także dodatkowe siły i środki z OSP Swarzędz, JRG-3 i JRG-5. – Po dotarciu kolejnych zastępów strażakom udało się opanować pożar i obronić budynek mieszkalny. Po opanowaniu i ugaszeniu pożaru strażacy przystąpili do prac rozbiórkowych oraz dogaszania pogorzeliska – dodaje szef kobylnickich druhów. Budynek gospodarczy uległ całkowitemu spaleniu, natomiast budynek mieszkalny został uratowany. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Akcja gaśnicza trwała ponad 2 godziny.
Zderzenie osobówek
W miniony czwartek wczesnym rankiem strażacy z Kobylnicy zostali wezwani do Janikowa, gdzie doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. – Po dotarciu na miejsce strażacy ustalili, że w wyniku zderzenia pojazdów jedna z osób uskarżała się na dolegliwości – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażacy udzielili poszkodowanej osobie pomocy przedmedycznej i przekazali ją przybyłym na miejsce ratownikom medycznym. Działania ratownicze trwały godzinę. Okoliczności zdarzenia ustala przybyła na miejsce policja.
Było zagrożenie wybuchem?
W niedzielę, 22 listopada po godzinie 14, cztery zastępy strażaków z Kobylnicy oraz Poznania zostały wezwane do zadymienia w jednej z firm na terenie Janikowa. – Po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili, że z jednego z pomieszczeń, gdzie znajdowały się urządzenia do procesu technologicznego zakładu, w strefie zagrożenia wybuchem 2 stopnia wydobywa się dym o żółtym zabarwieniu, który jest bardzo drażniący. W związku z dużym zagrożeniem oraz brakiem szczegółowych informacji, co mogło być przyczyną zadymienia podjęto decyzję o ograniczeniu do minimum strażaków pracujących w strefie niebezpiecznej – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Ponieważ w procesie technologicznym stosowano substancje chemiczne, na miejsce został wezwany oficer operacyjny Miasta Poznania oraz grupa chemiczna z JRG-6, a strażacy prowadzili akcję w aparatach ochrony dróg oddechowych, kontrolując stężenie substancji miernikami wielogazowymi.
Strażakom – przy pomocy kamer termowizyjnych – udało się ustalić, że w pomieszczeniach nie ma ognia, a jedynie silne zadymienie. – Po konsultacjach z przedstawicielami zakładu podjęto decyzję o przewentylowaniu pomieszczenia przy pomocy wentylatorów i rozrzedzeniu atmosfery niebezpiecznej. Po całkowitym oddymieniu, do wnętrza weszli strażacy chemicy, w celu oględzin instalacji technologicznych – dodaje Tomasz Tomaszewski. Przeprowadzone oględziny wstępnie wykazały, że prawdopodobnie w wyniku awarii doszło do wykipienia mieszaniny cieczy, co spowodowało silne zadymienie. Po całkowitym opanowaniu sytuacji strażacy przekazali miejsce zdarzenia przedstawicielom zakładu.
Policjanci poszukują złodzieja
Policjanci ze Swarzędza prowadzą postępowanie w sprawie kradzieży portfela, w którym były dokumenty, karty płatnicze i pieniądze w gotówce. – Do zdarzenia doszło 21 września br. w jednym z janikowskich warsztatów samochodowych. Kamery monitoringu zarejestrowały wizerunek mężczyzny, który może mieć związek z tym zdarzeniem – wyjaśnia Dominika Pupkowska – Bral z Biura Prasowego KWP w Poznaniu.
Wszystkich, którzy rozpoznają osobę ze zdjęć, bądź mają jakiekolwiek informacje na ten temat, proszone są o kontakt z policjantami z Komisariatu Policji w Swarzędzu. Można dzwonić pod nr tel. 47 77 148 00 lub 47 77 148 22.
Zapewniamy anonimowość!
Garaż w ogniu
W minionym tygodniu strażacy z Kobylnicy i Antoninka zostali wezwani do pożaru garażu w Janikowie. – Po przybyciu na miejsce okazało się, że pali się garaż oraz drewno opałowe, które było składowane tuż obok garażu. Strażacy w pierwszej fazie akcji musieli jak najszybciej zająć się samym pożarem jak i obroną budynku mieszkalnego, znajdującego się w pobliżu – wyjaśnia Patryk Strojny z OSP Kobylnica. Po szybkim opanowaniu pożaru przyszedł czas na dokładne dogaszanie oraz drobne prace rozbiórkowe. – Na szczęście szybko podjęta akcja gaśnicza uniemożliwiła rozprzestrzenianie się pożaru i – co za tym idzie – uratowanie domu mieszkalnego – dodaje kobylnicki strażak.
„Toksyczny” gang rozbity!
30 września br. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko 23 osobom związanym z nielegalnym procederem gospodarowania odpadów szkodliwych dla środowiska. – Wśród oskarżonych znalazło się 18 członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się magazynowaniem oraz transportowaniem niebezpiecznych substancji – wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Grupą kierował 37 – letni mieszkanie Poznania – Bartosz B.
Jak wykazało postępowanie, niebezpieczne substancje były składowane m.in. na terenie naszej gminy – w Janikowie, oraz Poznaniu. – Substancje te mogły zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka oraz powodować obniżenie jakości środowiska w znacznych rozmiarach. W kilku miejscach gromadzenia odpadów doszło nawet do zanieczyszczenia niebezpiecznymi substancjami powierzchni ziemi oraz wód powierzchniowych. Zebrane w sprawie dowody, a w szczególności opinie biegłych ujawniły, że ilość oraz rodzaj składowanych materiałów stwarzało bezpośrednie niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się substancji trujących, duszących i parzących – wyjaśniają przedstawiciele Prokuratury Okręgowej.
Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy pozwolił ustalić, że nielegalnym składowaniem odpadów zajmowała grupa przestępcza funkcjonująca w ramach legalnie działających spółek z o.o. mających swe siedziby m.in. Swarzędzu. Proceder trwał w latach 2013 – 2015.
Jak wyjaśniają przedstawiciele Prokuratury wszystkim oskarżonym zarzucono popełnienie przestępstw przeciwko środowisku, tj. nieodpowiedniego postępowania z odpadami mogącego powodować zniszczenia w znacznych rozmiarach oraz przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu, tj. sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa powstania pożaru oraz rozprzestrzeniania się substancji trujących, duszących lub parzących zagrażających życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach.
Dodatkowo Bartosz B. oskarżony został o kierowanie grupą przestępczą.
Oskarżonym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
O kwestii magazynowania niebezpiecznych substancji w Janikowie informowaliśmy w październiku 2015 roku. Wówczas na jednej z tamtejszych działek, w starej szopie, odkryto tajemnicze pojemniki typu mauser z nieznaną substancją. Sprawą zajęła się wówczas policja i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
Zagrożone hektary zboża
10 sierpnia kobylniccy strażacy gasili pożar zboża w Wierzenicy. – Po przybyciu na miejsce strażacy rozpoczęli działania gaśnicze, by nie dopuścić do rozwoju pożaru na pole o powierzchni ok. 25 hektarów. Na szczęście szybkie działania pozwoliły opanować pożar – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, szef OSP Kobylnica. Kilka dni później, w sobotę, 15 sierpnia strażacy interweniowali między Wierzenicą a Mechowem, gdzie także paliło się zboże. W tym przypadku szybkie podjęte – przez świadków – działania gaśnicze nie dopuściły do rozwoju pożaru, który został szybko ugaszony. Ponadto kobylniccy strażacy gasili – w ostatnich dniach – płonące pola ze zbożem w Janikowie – gdzie ogień zagrażał 20 ha – oraz w miejscowości Kowalskie.
Wypadł z drogi i koziołkował
W miniony poniedziałek, po godzinie 22.00 na drodze wojewódzkiej nr 194, między Kobylnicą a Janikowem doszło do groźnego wypadku. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali samochód osobowy, który wypadł z drogi. – Kierowca samochodu – jadący w kierunku Poznania – chcąc uniknąć zderzenia z przebiegającą zwierzyną, po gwałtownym manewrze stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Następnie otarł się o przydrożne drzewo i przekoziołkował – informuje Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. W wyniku zdarzenia kierujący osobówką został ranny. Po udzieleniu mu pomocy przedmedycznej został przetransportowany do szpitala. Akcja ratunkowa zakończyła się po godzinie.


