Wyspa tak, wieże nie?

Jakiś czas temu ratusz zaprezentował opracowaną przez zespół prof. Sławomira Rosolskiego i Roberta Barełkowskiego koncepcję zagospodarowania lotniska na Ligowcu zabudową mieszkaniową, roboczo nazwaną „wyspą wież”. Zakłada ona wzniesienie 15-piętrowych apartamentowców w strukturze parkowo-leśnej z łączną liczbą ok. 2500 mieszkań. Z terenu o powierzchni 120 hektarów korzystałoby ponad 8 tys. mieszkańców. Obok mieszkaniówki – od strony drogi wojewódzkiej – przewidziane zostały tereny usługowe, od południa natomiast – tereny rekreacyjne. W projekcie uwzględniony został także lokalny układ drogowy z licznymi rondami i parkingami, a także dwa wyjazdy na drogę wojewódzką: przez ul. Helikopterową oraz w rejonie stacji paliw. Koncepcja ta została w międzyczasie zaprezentowana swarzędzkim radnym, teraz miasto konsultuje ją z mieszkańcami okolicy. Spotkanie w tej sprawie odbyło się w środę, 27 listopada w podstawówce w Kobylnicy. Wzięli w nim udział – obok zainteresowanych mieszkańców i władz gminy – autorzy projektu. W trakcie trwającej blisko 3 godziny dyskusji przedstawiono szczegółowe założenia koncepcji. Część mieszkańców wyraziła jednak sprzeciw dla „wyspy wież” na terenie lotniska, obawiając się przede wszystkim chaosu komunikacyjnego w tej okolicy, skrytykowano też sam pomysł wzniesienia nowoczesnych apartamentowców, stwierdzając że o ile pasuje on do większych miast, o tyle przeczy już idei mieszkania w mniejszej miejscowości, takiej jak pobliski Bogucin, czy Kobylnica. Pojawiły się także głosy, domagające się pozostawienia w tym miejscu terenów zielonych. Takiego przeznaczenia tej nieruchomości gmina jednak nie może uwzględnić w opracowywanych koncepcjach, ponieważ nie jest jej właścicielem. Jak jednocześnie przypomnieli przedstawiciele gminy, koncepcja zagospodarowania Ligowca wyspą wież powstała jako alternatywa dla przemysłu w tym miejscu, o co zabiegał Aeroklub Poznański, który tak przeznaczony teren mógłby w całości sprzedać zainteresowanemu nim inwestorowi. Dlatego też gmina postawiła weto dla takiego rozwiązania, proponując na Ligowcu – zgodnie z wynikami sondy przeprowadzonej w 2016 r. wśród mieszkańców – właśnie zabudowę mieszkaniową. Władze miasta uspokajały też, że żadna decyzja w sprawie zagospodarowania terenu Ligowca nie zapadła, zwłaszcza że nie zostały zakończone prace nad studium gminy dla tego terenu. Jak zapowiedział burmistrz Marian Szkudlarek, miasto zmodyfikuje koncepcję zagospodarowania lotniska, biorąc pod uwagę pojawiające się opinie mieszkańców na ten temat. – Ten projekt jest futurystyczny i także mam co do niego wątpliwości. Zależało nam, by poznać państwa opinię na ten temat. Dzięki takim spotkaniom zyskujemy wiedzę, w którą stronę realizować założenia studium dla tej nieruchomości – powiedział gospodarz miasta.

Swarzedzki wyspa wiez Ligowiec 02
Wyspa wież to 15-piętrowe apartamentowce w strukturze parkowo-leśnej. Miejsce to – jak mówią architekci – mogłoby stać się wizytówką miasta. Pomysł ten wywołał sprzeciw części swarzędzan, zwłaszcza mieszkających w tej okolicy.

Groźny pożar w magazynie z pianką

0

W poniedziałek, 18 listopada, krótko po godzinie 21.00 doszło do pożaru w magazynie jednej z firm, działających na terenie Janikowa. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali silne zadymienie wewnątrz jednego z magazynów. – Z uzyskanych informacji wynikało, że wewnątrz budynku znajdują się materiały łatwopalne w postaci pianki służącej do produkcji mebli oraz materacy – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP  Kobylnica.  Strażacy  ubrani w aparaty ochrony dróg oddechowych weszli do wnętrza budynku.  Niestety, silne zadymienie i nagromadzenie wielu materiałów, brak otwartego ognia, znacznie utrudniało poruszanie się oraz zlokalizowanie źródła pożaru. – W końcu, strażacy przy użyciu kamery termowizyjnej –  która w tak ekstremalnych warunkach okazuje się niezastąpionym narzędziem – zlokalizowali pomieszczenie, w którym doszło do pożaru. Na szczęście brak dopływu powietrza oraz szybka reakcja na zadymienie, nie dopuściło do rozwoju pożaru, a ograniczyło się tylko do tlenia składowanych materiałów – dodaje Tomasz Tomaszewski. Pożar udało się ugasić, a wszystkie nadpalone materiały wyniesiono na zewnątrz.  W akcji gaśniczej wzięli udział strażacy ze Swarzędza,  Kobylnicy oraz Poznania.

Swarzedzki grozny pozar Janikowo pianka

Wichura szalała nad gminą

Ostatni dzień września okazał się bardzo pracowity dla kobylnickich strażaków. Nad naszą gminą wiało mocno przez kilkanaście godzin, wyrządzając mniejsze lub większe szkody w drzewostanie. Strażacy odnotowali wiele interwencji. Wszystkie dotyczyły usuwania uszkodzonych lub powalonych drzew.  – W wyniku wichury całkowicie zablokowane  została droga z Kobylnicy do Wierzonki i z Janikowa do Wierzenicy. Na szczęście nie było ofiar wśród ludzi – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków.

Niebezpieczna sytuacja miała miejsce na drodze z Kobylnicy do Wierzonki, gdzie potężne drzewo upadło tuż przed samochodem osobowym. – Konieczne też było zamknięcie na dwie godziny drogi z Kobylnicy do Wierzenicy, gdzie  drzewo – które zostało wyrwane z korzeniami – oparło się o dwa inne drzewa, uszkadzając ich system korzeniowy. Wszystkie trzy drzewa pochylały się na drogę grożąc upadkiem na jezdnię – dodaje Tomasz Tomaszewski.  Akcja  okazała się bardzo trudna i niebezpieczna dla strażaków. – Uszkodzone drzewa oraz powstałe naprężenia stwarzały bardzo duże zagrożenie dla ratowników. Podczas prowadzonych działań strażacy użyli oprócz tradycyjnych pilarek również wyciągarki linowej oraz samochodu gaśniczego wraz z podporami stabilizacyjnymi – wyjaśnia naczelnik OSP w Kobylnicy.  Kobylniccy strażacy przez ponad 6 godzin prowadzili działania ratownicze na terenie Kobylnicy, Wierzenicy, Janikowa, Mechowa oraz w miejscowości Uzarzewo Huby.

Wyspa wież na Ligowcu?

Podczas wtorkowego wspólnego posiedzenia wszystkich komisji Rady Miejskiej ratusz zaprezentował opracowaną przez zespół prof. Sławomira Rosolskiego i Roberta Barełkowskiego koncepcję zagospodarowania lotniska na Ligowcu zabudową mieszkaniową.

To alternatywa dla aktywizacji gospodarczej w tym miejscu, o którą w międzyczasie wnioskował Aeroklub Poznański. Takie przeznaczenie tej nieruchomości w studium miasta, przypomnijmy, umożliwiłoby lotnikom wyprowadzkę na lotnisko w Kąkolewie i sprzedaż terenu inwestorowi, który chciałby w tym miejscu rozpocząć działalność przemysłową. Swarzędz, jak wiemy, postawił weto dla takiego rozwiązania informując, że strefa przemysłowa na Ligowcu byłaby o wiele bardziej uciążliwa dla gminy i jej mieszkańców niż jakakolwiek inna działalność i odmówił zmiany przeznaczenia nieruchomości.

Ale miasto zgodziło się na to, by w przyszłości powstała w tym miejscu zabudowa mieszkaniowa. Pozytywnie takie przeznaczenie tego miejsca ocenili także mieszkańcy gminy, którzy wzięli udział w konsultacjach społecznych przeprowadzanych przez Centrum Badań Metropolitalnych w 2016 r. oraz przedstawiciele Aeroklubu Poznańskiego i inwestora zainteresowanego nieruchomością. Dlatego też w międzyczasie rozpoczęto prace nad zmianą studium zagospodarowania przestrzennego dla tej nieruchomości oraz nad mieszkaniową koncepcją tego terenu. I wszystko wskazuje na to, że właśnie w ten sposób Ligowiec zostanie zagospodarowany w przeciągu kilku-, kilkunastu kolejnych lat. – Jest taki moment, że powinniśmy już przedstawić stan zaawansowania prac związanych z projektem zmiany studium zagospodarowania przestrzennego dla lotniska na Ligowcu. Wywołuje ono wiele emocji, z różnych przyczyn. I na przestrzeni ostatnich lat różne były koncepcje jego zagospodarowania, chcemy jednak nakreślić kierunek, w którym zamierzamy pójść – powiedział tuż na wstępie burmistrz Marian Szkudlarek, zwracając się do radnych. Szczegóły? Jak wynikało z opracowania przedstawionego przez poznańskich architektów, nieruchomość planuje się zabudować 15-piętrowymi apartamentowcami w strukturze parkowo-leśnej z łączną liczbą ok. 2500 mieszkań. Z terenu korzystałoby ponad 8 tys. mieszkańców.

Swarzedzki Wyspa wiez na Ligowcu 02

Obok mieszkaniówki – od strony drogi wojewódzkiej – przewidziane zostały tereny usługowe, od południa natomiast – tereny rekreacyjne. W projekcie uwzględniony został także lokalny układ drogowy z licznymi rondami i parkingami, a także dwa wyjazdy na drogę wojewódzką: przez ul. Helikopterową oraz w rejonie stacji paliw. To, jak podkreślano, projekt innowacyjny, niespotykany dotąd w żadnej innej części kraju i nie tylko. Zaprezentowano też makietę Ligowca już po jego zagospodarowaniu: – To miejsce ma szczególny potencjał: lokalizacyjny, powierzchniowy, społeczny, ekonomiczny, przestrzenny, funkcjonalny i krajobrazowy. Teren po byłym lotnisku ma dużą szansę stać się przestrzenią kompleksowo zagospodarowaną, wychodząc naprzeciw tendencjom odpowiedzialnej urbanizacji, o cechach przestrzeni zaprojektowanej zgodnie z postulowanymi wytycznymi zrównoważonego rozwoju siedlisk ludzkich – mówił w trakcie prezentacji prof. Sławomir Rosolski, podkreślając że takie zagospodarowanie tej nieruchomości pozwoli zapewnić mieszkania w gminie w kontekście spodziewanego wzrostu demograficznego: – W przeciągu najbliższych 30 lat gminie przybędzie ok. 18 tys. mieszkańców. Moglibyśmy ten teren przeznaczyć pod zabudowę jednorodzinną, jednak wówczas nie wykorzystalibyśmy w pełni jego potencjału, ponieważ przy takiej zabudowie na tej powierzchni może żyć mniej ludzi niż w przypadku zabudowy wielorodzinnej. Wtedy należałoby szukać lokalizacji pod mieszkania w innych częściach gminy. A to wiązałoby się ze wzrostem kosztów wynikających z konieczności budowania potrzebnej infrastruktury, np. drogowej – mówił profesor. Co istotne, zaproponowane budynki budowane byłyby z wykorzystaniem najnowszych technologii, co przekładałoby się na ich wysoką efektywność energetyczną, co z kolei miałoby ogromne znaczenie dla kwestii ekologicznych, a także dla budżetu właściciela takiego mieszkania. Ważne w tym względzie byłyby też proporcje zabudowy nieruchomości, bo aż ponad 60 z ok. 120 hektarów stanowiłaby zieleń.

Swarzedzki Wyspa wiez na Ligowcu 04

Istotnym argumentem przy zagospodarowaniu w taki sposób terenu Ligowca jest także – jak podkreślano – bliskość trasy kolejowej, która ułatwiłaby mieszkańcom – poprzez Poznańską Kolej Metropolitalną – dojazd do stolicy Wielkopolski, co pozwoliłoby rozładować ruch kołowy w tej części gminy. – To jest osiedle otwarte. Z tej przestrzeni, z parków, z zieleni mają też korzystać inni mieszkańcy, planujemy by było ono wielostronnie skomunikowane z pozostałymi rejonami gminy – podkreślał z kolei prof. Robert Barełkowski. Jak dodatkowo przekonywano w trakcie dyskusji, koszty dla gminy związane z zagospodarowaniem tego miejsca byłyby znikome, ponieważ większość prac związanych z budową potrzebnej infrastruktury leżałaby w gestii dewelopera: – Mówimy tutaj tak naprawdę tylko o wybudowaniu szkoły, ale taki obiekt i tak gmina będzie musiała wybudować w przeciągu kilkunastu najbliższych lat. Z tą jednak różnicą, że szkoła w takim miejscu jak to miałaby zapewnioną od razu odpowiednią infrastrukturę. Do takiej szkoły uczniowie mogliby chodzić na piechotę, co wiązałoby się z oszczędnościami dla gminy przy organizacji transportu uczniów do placówki – mówił profesor. Koncepcja – jak wynikało z toku ponad 5-godzinnej dyskusji – zyskała wstępne poparcie swarzędzkich radnych. Prace nad studium przestrzennym gminy dla tego rejonu cały czas trwają. Po ich zakończeniu miasto rozpocznie prace nad bardziej szczegółową dokumentacją dla tej nieruchomości – planem zagospodarowania przestrzennego. Wówczas z pewnością pojawi się więcej szczegółów na temat całego przedsięwzięcia. Odnotujmy też, że w trakcie prac dokumentacyjnych będzie można wnosić uwagi do powstającego planu. Do tematu z pewnością będziemy wracać. 

Kierował pod wpływem alkoholu

0

W sobotę, 7 września w Janikowie, na skrzyżowaniu ulicy Podgórnej z Gnieźnieńską doszło  zderzenia samochodu osobowego z autem dostawczym, co spowodowało blokadę jednego pasa drogi w kierunku Poznania. – W wyniku wypadku dwie osoby z osobówki zostały ranne  – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków.  Strażacy z Kobylnicy i Antoninka  udzielili  poszkodowanym  pomocy przedmedycznej.  Po przybyciu ratowników medycznych  ranne osoby zostały przetransportowane do poznańskiego szpitala. Kierowcy samochodu dostawczego nic się nie stało. Jak się szybko okazało był nietrzeźwy. – Badanie alkomatem wykazało, że był pod wpływem alkoholu – dodaje Tomaszewski.  Strażacy do czasu przyjazdu policji kierowali ruchem wahadłowym. Działania ratownicze trwały 5 godzin. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja.

Wstrzymali pociągi

0

Po zlokalizowaniu pożaru między Janikowem a Kobylnicą  strażacy ustalili, że doszło do pęknięcia izolatora na słupie w wyniku czego kabel spadł na trakcję kolejową powodując zwarcie, w wyniku czego zapaliły się krzaki przy torach – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.  Ponieważ kabel wisiał na trakcji kolejowej konieczne było wstrzymanie ruchu pociągów na nitce w kierunku Gniezna. Kobylniccy strażacy ugasili pożar oraz zabezpieczali miejsce zdarzenia do czasu przybycia służby technicznej PKP Energetyka.

O krok od wybuchu

0

W minioną niedzielę doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia w Janikowie. Około godziny 19.00 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze zbiornika z gazem na terenie stacji benzynowej. Na miejsce wraz ze strażakami z Kobylnicy i Swarzędza zostało zadysponowanych łącznie 12 zastępów.  – Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów strażacy potwierdzili, że doszło do doszczelnienia i zapłonu zbiornika, w którym znajdowało się około 5 000 litrów skroplonego gazu – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.  – Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pracownicy stacji ewakuowali się przed przybyciem strażaków. Dla bezpieczeństwa ewakuowano 2 osoby z pobliskiej firmy i zamknięto byłą trasę krajową nr 5 (obecnie trasę wojewódzką nr 194) – relacjonuje komisarz Piotr Borowiak, wiceszef swarzędzkiego Komisariatu.

Strażacy natychmiast przystąpili do działań ratowniczych, polegających na schładzaniu zbiornika objętego pożarem oraz monitorowaniu jego temperatury przy pomocy kamery termowizyjnej.  – Po przybyciu na miejsce oficera operacyjnego oraz plutonu chemicznego podjęto próbę uszczelnienia wycieku oraz ugaszenia pożaru. Podjęte działania okazały się skuteczne i po ponad godzinie działań strażakom udało się ugasić pożar oraz ograniczyć znacznie wypływ gazu – dodaje Tomasz Tomaszewski. Trasa została odblokowana.

TygodnikSwarzedzki PozarStacjaPaliwKobylnica2

Na Ligowcu rozbił się samolot

0

W poprzednią sobotę na lotnisku na Ligowcu rozbił się ultralekki samolot, z jedną osobą na pokładzie. Pilota przewieziono do szpitala. Wyjaśnianiem przyczyn zdarzenia zajmuje się teraz Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Do wypadku lotniczego doszło w poprzednią sobotę na lotnisku w Kobylnicy. – Około godziny 9.00 strażacy z Kobylnicy zostali wezwani na teren lotniska na Ligowcu, gdzie doszło do wypadku lotniczego. Ze zgłoszenia wynikało, iż ultralekki samolot uderzył w płytę lotniska – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Po dotarciu na miejsce strażacy zastali rozbity samolot, którym podróżował sam pilot. Był przytomny. – Strażacy udzielili pomocy medycznej mężczyźnie. Po przyjeździe ratowników medycznych ranny pilot trafił pod ich opiekę i został przetransportowany do szpitala na badania. Co mogło być przyczyną wypadku? – Ze wstępnych ustaleń wynika, że pilot po starcie nie mógł ustabilizować lotu i spadł z wysokości kilku metrów na płytę lotniska – wyjaśnia Dominika Pupkowska – Bryl z Zespołu Prasowego KWP w Poznaniu. Miejsce wypadku zostało zabezpieczone i przekazane policji. Przyczyny zdarzenia będzie ustalać specjalna komisja badania wypadków lotniczych.

Wypadły z drogi

Do groźnego wypadku drogowego doszło w miniony wtorek, 4 lutego br. między Kobylnicą a Janikowem. Zderzyły się tam dwie osobówki. Siła uderzenia była tak duża,  że oba rozbite auta wypadły z drogi, a kierowcy  z obrażeniami ciała trafili do szpitala.

Wypadli z drogi 2
Fot. OSP Kobylnica

W miniony wtorek, około godziny 17:30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia na drodze między Janikowem a Kobylnicą. – Doszło tam do wypadku dwóch samochodów osobowych, które po zderzeniu wypadły z drogi – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickiej straży pożarnej, która zjawiła się po kilku minutach na miejscu zdarzenia. Jak się dowiedzieliśmy siła uderzenia była na tyle duża, że obydwa samochody miały powyrywane koła z zawieszeniem i znajdowały się od siebie prawie 100 metrów. Samochodami podróżowali tylko kierowcy. Strażacy wyciągnęli ich z rozbitych aut i udzielili pomocy przedmedycznej. Po pojawieniu się karetek pogotowia, ranni zostali przetransportowani do szpitala w Poznaniu. Działania ratownicze trwały ponad trzy godziny. Trwa wyjaśniania okoliczności wypadku.