Armia wzywa rocznik 1995

Mężczyźni z rocznika 1995 zamieszkujący naszą gminę mają obowiązek stawienia się na kwalifikację wojskową, która przeprowadzana zostanie w Poznaniu na os. Piastowskie 104, od 17 lutego do 9 kwietnia 2014 r.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministra Obrony Narodowej termin przeprowadzenia kwalifikacji wojskowej został ustalony w na terenie województwa wielkopolskiego w terminie od 3 lutego do końca kwietnia. W bieżącym roku do stawienia się przed powiatowymi komisjami lekarskimi w Wielkopolsce zobowiązanych jest prawie 21 tys. mężczyzn rocznika podstawowego (1995) i 1,5 tys. osób z roczników starszych (1990-1994) oraz prawie 400 kobiet.

Do stawienia się do kwalifikacji wojskowej wzywani są mężczyzn urodzeni w 1995 r., a także mężczyźni urodzeni w latach 1990–1994, którzy nie posiadają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej. Kwalifikacje dla mieszkańców naszej gminy będą odbywać się przed Powiatową Komisją Lekarską w Poznaniu, os. Piastowskie 104, w dniach od 17 lutego do 9 kwietnia 2014 r., w godz. 8.00 – 16.00.

Stawiennictwo jest obowiązkowe. Osoby, które nie stawią się bez uzasadnionej przyczyny stosuje się przymusowe doprowadzenie przez policję lub karę grzywny.

kt

 

 

Sekretarz obrony USA był blisko Wierzonki i Wierzenicy

Jedną z informacji dnia w piątek 31 stycznia 2014 r. była ta o sentymentalnej części wizyty sekretarz obrony USA. Chuck Hagel, odwiedził Dąbrówkę Kościelną w gminie Kiszkowo. Szkoda, ze nie przyjechał do Wierzonki i Wierzenicy. Dlaczego miałby to zrobić?

W Wierzonce urodził się Tomasz Kąkolewski jego pradziadek, który najprawdopodobniej został ochrzczony w wierzenickim kościele. Mieszkając w Turostwie, dziś w gminie Kiszkowo, w 1882 r. Tomasz Kąkolewski poślubił Katarzynę Budnikowską (w źródłach występuje ona też pod nazwiskiem Budzińska). Przodkowie Hagela wzięli ślub w kościele parafialnym w Dąbrówce Kościelnej. Pradziadek Tomasz pracujący jako parobek dworski był niepiśmienny, na akcie ślubu postawił trzy krzyżyki, jego żona służąca we dworze zrobiła to ładnie imieniem i nazwiskiem. Chuck Hagel mógł zobaczyć ten dokument, który na stałe jest w archiwum archidiecezji gnieźnieńskiej a z kilkoma innymi został specjalnie dla niego przywieziony do Dąbrówki Kościelnej. Oglądał je jednak już nie w tej świątyni gdzie pradziadkowie powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Drewniany kościół spłonął przed wojną, na jego miejscu stoi murowany. Do USA związany miejscem urodzenia z ziemią swarzędzką pradziadek Hagela wyemigrował wraz z rodziną w 1888 r. Związki rodzinne ówczesnego senatora Hagela z ziemią swarzędzką sygnalizowaliśmy przed rokiem na łamach „Wierzeniczeń” i „Prosto z Ratusza”. Czy Chuck Hagel jako sekretarz obrony ponownie odwiedzi Polskę ? Może warto zaprosić go na ziemię swarzędzką. Tym bardziej, że nazwa Wierzonka nie jest mu obca. Można łatwo to stwierdzić czytając sprawozdanie z wizyty na stronie Departamentu Obrony: Tomasz Kąkolewski, born in Wierzonka, lived in Turostów near Kiszków and worked as a farmhand. Nie da się ustalić w którym z domów w majątku von Treskowów w Wierzonce jego pradziadek przyszedł na świat i czy ten przetrwał. Jeśli potwierdzimy jego chrzest w Wierzenicy i dotrze do niej to niemi świadkowie tego wydarzenia czyli autentyczne drewniane ściany kościoła powinny wywrzeć na gościu zza wielkiej wody niemałe wrażenie.

Ewa J. i Włodzimierz Buczyńscy

 

 

Premiera kompendium o regionalizmie

Swarzędz ma nowe wydawnictwo. Do nielicznych książek i publikacji traktujących o dziejach naszego miasta i gminy dołączyło w minionym tygodniu „Małe kompendium wiedzy o regionalizmie swarzędzkim”, autorstwa dra Ryszarda Karolczaka, byłego prezesa Towarzystwa Miłośników Ziemi Swarzędzkiej, wydane dzięki pomocy Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzędzu.

Nasza Gmina – mimo ciekawej i długiej historii – nie może pochwalić się zbyt bogatym dorobkiem książkowym traktującym o dziejach Swarzędza i okolicznych sołectwa. Stąd bardzo duże zainteresowanie nową pozycją, która ukazała się na wydawniczym rynku naszego miasta. Premiera „Małego kompendium wiedzy o regionalizmie swarzędzkim” dr Ryszarda Karolczaka, wydawana dzięki wsparciu finansowemu Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzędzu, miała miejsce w miniony piątek, w Ośrodku Kultury, gromadząc liczne grono miłośników Swarzędza. Nie zabrakło władz gminy reprezentowanych przez wiceburmistrza A. Trawińskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej M. Szkudlarka, wiceprzewodniczącego G. Taterki, radnych: E. Buczyńskiej i P. Choryńskiego, władz SM z prezesem P. Pawłowskim na czele, członków Towarzystwa Miłośników Ziemi Swarzędzkiej. Zgromadzonych powitał prezes TMZS A. Kobza, który pogratulował autorowi, że podjął trud zebrania, usystematyzowania i przelania na papier wiedzy o osobach, które działały na rzecz lokalnego regionalizmu. Krótką recenzję książki zaprezentował J. Mrula, podkreślając wieloletnie spory o znaczenie słowa „regionalizm”.

{gallery}10.02.2014{/gallery}

Głos zabrał też sam autor książki, który podkreślał intencje i motywy, które nim kierowały przy powstawaniu publikacji. – Zapoznanie się z licznymi, często nieusystematyzowanymi zbiorami historycznych zapisów, notatek, protokołów, itp. przyczyniło się do sporządzenia niniejszej publikacji, porządkującej i upamiętniającej wszystkie dotychczasowe działania związane z lokalnym regionalizmem. Tym samym opracowanie stanowi próbę wypełnienia luki w tym zakresie – wyjaśniał dr R. Karolczak. W zamyśle autora – gdyby udało się ocalić i zebrać przechowywane w wielu miejscach, na ogół prywatne zbiory, często w postaci notatek, opisów, pamiątek rzeczowych, zdjęć czy obrazów, związanych z ziemią swarzędzką, stanowiłoby to olbrzymi sukces – podkreślał dr Karolczak we wstępie swojej książki, która stanowi prezentację 30 – letnich dziejów swarzędzkiego regionalizmu.

Gratulacje autorowi złożyli m.in. prezes SM. P. Pawłowski, wiceburmistrz A. Trawiński oraz przewodniczący RM M. Szkudlarek, który ujawnił pomysł zorganizowania w budynku przy ul. Bramkowej muzeum regionalnego, którego nasze miasto dotychczas nie posiada, a które byłoby swoistą mekką nie tylko dla miłośników i pasjonatów ziemi swarzędzkiej i jej dziejów. Spotkanie zakończyła się uroczystą kawą. Zgromadzeni na pamiątkę otrzymali egzemplarz „Małego kompendium”, mając od razu możliwość uzyskania osobistej dedykacji od autora książki.

Książkę można nabyć w księgarni Remedium, na os. Czwartaków.

kt

 

Ratusz wypłacił premie

Około 179 tys. zł. netto wyniosły premie, które za 2013 rok otrzymali pracownicy swarzędzkiego UMiG, strażnicy miejscy i strażacy. – Średnia premia wyniosła 1387 zł. netto na jedną osobę – wyjaśnia skarbnik gminy, Maciej Narłowski.

Dodajmy, że w tym roku odstąpiono od zeszłorocznej zasady wynagradzania wszystkich urzędników. – Część pracowników premii nie otrzymała – podkreśla rzecznik UMiG, Maciej Woliński.

Premie przyznawane w samorządach na koniec roku budżetowego – a raczej ich wysokość – od dawien dawna wzbudzają określone dyskusje i jeszcze większe kontrowersje. Przyznawane z budżetowych pieniędzy, w czasach kryzysu gospodarczego, gdy w miejskiej kasie brakuje środków na wiele ważnych zadań, tym bardziej mogą wzbudzać określone emocje.

Swarzędzcy urzędnicy magistratu otrzymali – na mocy decyzji burmistrz Anny Tomickiej – dodatkowe gratyfikacje za swoją pracę na rzecz samorządu. Gospodyni Gminy zadecydowała o wypłaceniu urzędnikom premii w łącznej wysokości 179 tys. zł. netto. Dodajmy, że rok temu grudniowe nagrody były o kilka tysięcy mniejsze i oscylowały wokół kwoty  172 tys. zł netto. (czyli 251.300 zł brutto).

Z kolei dwa lata temu premie wyniosły 168 tys. zł. netto, trzy lata temu były wyższe i zamknęły się kwotą 179 tys. netto. – Nagrody za 2013 rok otrzymali pracownicy Urzędu Miasta i Gminy oraz strażacy i strażnicy miejscy. W sumie 129 osób, co daje średnio 1387 zł netto na osobę – wyjaśnia skarbnik gminy, Maciej Narłowski. Czy wzorem 2012 roku premie otrzymali wszyscy pracownicy? Okazuje się, że nie. Premie nie zostały wypłacone wszystkim pracownikom magistratu. – podkreśla Maciej Woliński, rzecznik swarzędzkiego magistratu. Dodajmy, że kwota przyznanych nagród była różna, w zależności od zajmowanego stanowiska. Jaka? Udało nam się tylko uzyskać kwotę średnią, w przeliczeniu na 1 osobę.

W ubiegłorocznym budżecie wydatki na utrzymanie ratusza wyniosły 11 mln zł czego na wynagrodzenia urzędników wydamy 7,4 mln zł. W tym roku na funkcjonowanie ratusza zaplanowano w tegorocznym budżecie 10,8 mln zł. mln zł. z czego na pensje i pochodne 7,49 mln zł. ( UMiG zatrudnia 118 pracowników – 114,9 etatów).

Premie i nagrody – to nie powinno budzić żadnych wątpliwości – są potrzebne, przede wszystkim by motywować, mobilizować pracowników lepszej, czy wydajniejsze pracy na rzecz gminy, nas mieszkańców. Pytanie jednak, czy w dobie kryzysu finansowego Swarzędz stać na nagrody dla 129 osób?

kt

 

Przegląd Piosenki Polskiej w „Trójce”

29 stycznia b.r. spotkaliśmy się w Gimnazjum nr 3 na trzecim już Przeglądzie Piosenki Polskiej. Udział  w nim wzięli przedstawiciele gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych z gminy Swarzędz.

Zacne Jury w składzie: ustanowiło przyznać wyróżnienia: Kasi Wanat z Gimnazjum nr 2 im. Królowej Jadwigi w Swarzędzu, Julii Kamińskiej z ZS2 w Swarzędzu, zespołowi wokalnemu ZS1 im. Powstańców Wielkopolskich w Swarzędzu. Nagrodami były bony upominkowe ufundowane przez sponsorów naszego Przeglądu.

Dodatkowo zostały przyznane następujące nagrody: Nagroda Ośrodka Kultury dla Kingi Mendelskiej z Gimnazjum nr 3 im. Polskich Noblistów, udział w warsztatach wokalnych Stowarzyszenia „Galiarda” dla Kasi Wanat oraz nagroda STK dla zespołu wokalnego z ZS1 w Swarzędzu. Wszystkim uczestnikom ufundowano upominki i dyplomy pamiątkowe.

                                                                         K. Stramowska

Aplauz dla Orkiestry Dętej

Takich tłumów dawno nie gościła hala swarzędzkiej SCSiR, która w minioną niedzielę wypełniła się po brzegi fanami i sympatykami swarzędzkiej Orkiestry Dętej. Tradycyjny koncert Karnawałowy w jej wykonaniu rokrocznie bije rekordy popularności wśród mieszkańców.

Podobnie było i w tym roku. Żeby wszyscy chętni mogli oklaskiwać hity wykonywane przez naszą orkiestrę w minioną niedzielę, podczas koncertu trzeba było dostawiać dodatkowe krzesła.

Nic dziwnego, energetyczny występ naszych orkiestrowiczów mógł się podobać, a każde wykonanie wzbudzało ogromny aplauz zgromadzonych. Orkiestra pod batutą Łukasza Gowarzewskiego zaprezentowała zarówno filmowe hity (np. z filmu Gladiator) jak i światowe, żywiołowe przeboje, chociażby „Waka, waka” Shakiry. W przerwie koncertu prezes Orkiestry Janusz Walewski wręczył Ośrodkowi Kultury Certyfikat „Przyjaciela Swarzędzkiej Orkiestry Dętej”. Warto dodać, że publiczność oklaskiwała tego dnia także grupę choreograficzną, prowadzoną przez Agnieszkę Filc, jak i występ barytonisty Macieja Kubiaka i solistów: Joanny Tomczak i Krzysztofa Łęckiego. Dodatkowym atutem koncertu był pokaz tańca towarzyskiego w wykonaniu Karoliny Westfal i Mateusza Gawrona.

Kt

{gallery}07.02.2014{/gallery}

fot. Hubert Remlein

Poszukują świadków potrącenia pieszej

8 stycznia br. w Kobylnicy na ul. Swarzędzkiej doszło do groźnego wypadku drogowego z udziałem pieszej i samochodu osobowego. Poznańska policja szuka świadków tego zdarzenia.

Do wypadku doszło rano, około godziny 7.00 na wysokości sklepu „Trzynastka”. Kierujący samochodem marki Fiat Panda potrącił starsza kobietę, która z obrażeniami ciała trafiła do szpitala. Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu prowadzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Poznań Wilda prowadzi dochodzenie w sprawie zdarzenia, poszukując osoby, które były świadkami wypadku. Policjanci szczególnie proszę o kontakt mężczyznę, kierującego samochodem ciężarowym, prawdopodobnie marki Volvo lub Man koloru białego, który tego dnia rano jechał ulicą Swarzędzką w kierunku drogi K-5 (przejazdu kolejowego).

Wszystkie osoby, które mogą dopomóc w sprawie wypadku, są proszone o kontakt z WDŚ KMP w Poznaniu osobiście ul. Szylinga 2, pokój nr 32 lub telefonicznie pod nr tel. 61-841-13-615 asp. Maciej Buchta w godz. 7.00-15.00 lub pod nr tel. 997 czynnym całą dobę.

kt

Spory trwają, ludzie giną

W środę, 22 stycznia, doszło do dwóch wypadków drogowych na swarzędzkim odcinku trasy Poznań – Gniezno. W jednym z nich śmierć poniosła 32-letnia kobieta. Czy tragedii udałoby się uniknąć, gdyby nie zamieszanie administracyjne z utrzymywaniem drogi?

W minioną środę na trasie Poznań – Gniezno, tuż za Kobylnicą doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Na oblodzonej jezdni, w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych zderzyły się trzy pojazdy: ciężarówka z naczepą i dwie osobówki. W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniosła 32 – letnia kobieta, kierującą jednym z aut. Druga kierująca z obrażeniami ciała trafiła do szpitala. – Akcję ratowniczą znacznie utrudniała oblodzona droga, ratownicy mieli problemy z utrzymaniem równowagi – relacjonowali biorący w niej udział strażacy, narzekając na ekstremalne warunki na drodze. Także sami kierowcy przejeżdżający tą trasą skarżyli się na fatalnie utrzymaną nawierzchnię. Najprawdopodobniej taka sama była przyczyna i drugiego środowego zdarzenia na tej drodze – do rowu wpadł samochód ciężarowy, a jego naczepa zablokowała część trasy. Najprawdopodobniej, bo pewności co do tego nie ma. Sprawą zajmuje się poznańska prokuratura, do której w miniony poniedziałek zwróciliśmy się o informacje na temat przyczyn wspomnianych zdarzeń drogowych. Niestety, do dnia zamknięcia wydania TS (tj. 29 I), nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Same wypadki na byłej „piątce” spowodowały zarówno ogromne utrudnienia w ruchu, bo trasa była zamknięta przez kilka godzin, jak i intensywne dyskusje nad tym, kto i jak powinien utrzymywać jej przejezdność, a tym samym dbać o bezpieczeństwo kierowców. A w tej sprawie, jak wiemy, od wielu miesięcy trwają przepychanki.

"Spory

GDDKiA do grudnia, Swarzędz od stycznia

Zgodnie z ustawą o drogach publicznych trasa Poznań – Gniezno przestała być drogą krajową po wybudowaniu w 2012 r. drogi ekspresowej S5, mającej stanowić dla niej naturalną alternatywę i przeszła pod opiekę trzech gmin, przez które przebiega: Łubowa, Pobiedzisk i Swarzędza. Samorządowcy już w ubiegłym roku walczyli z przepisami, podkreślając, że z gminnych pieniędzy nie są w stanie utrzymać tak ruchliwej trasy na odpowiednim poziomie, domagając się przejęcia drogi przez województwo bądź powiat. Zwłaszcza, że ruch na niej mógł się zwiększyć w związku z uruchomieniem na drodze ekspresowej S5 systemu poboru opłat. Jak dodatkowo wyliczył wówczas UMiG, swarzędzki 12-kilometrowy odcinek trasy może pochłonąć ok. 600 tys. zł: – Skoro „piątka” miała status drogi krajowej, to w przypadku wybudowania dla niej alternatywy, powinna zejść o szczebel niżej, czyli stać się drogą wojewódzką, a nie obciążać budżetów gmin – mówiła nam w międzyczasie burmistrz Swarzędza Anna Tomicka. Przed kukułczym jajem naszej gminie udało się obronić tylko częściowo, bo choć sąd okręgowy nakazał do końca grudnia ubiegłego roku utrzymywać trasę dotychczasowemu zarządcy drogi – Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych, to podjęta we wrześniu przez sejm korzystna dla gmin nowelizacja ustawy o drogach publicznych nie weszła w życie. Zawetował ją Prezydent, kierując dokument do Trybunału Konstytucyjnego. Co istotne, ogłaszając w minionym roku przetarg na tegoroczne utrzymanie gminnych dróg, trasa Poznań – Gniezno nie była brana przez magistrat pod uwagę, bo spodziewano się, że i w nowym roku drogę będzie utrzymywał jej wcześniejszy zarządca. W styczniu, gdy okazało się, że droga ponownie spadnie na gminne barki, podpisano z firmami odśnieżającymi aneks do umowy na utrzymywanie także starej piątki.

Piaskarki wysłano, ale nie dojechały

Sam Swarzędz, w związku z ubiegłotygodniowymi wydarzeniami nie ma sobie nic do zarzucenia w kwestii utrzymania przejezdności drogi: – Tą trasą kursują również pojazdy naszej gminnej komunikacji, więc zależy nam na jej jak najlepszej przejezdności. Po zmianie jej statusu na drogę gminną obowiązują nas inne standardy, dysponujemy też innym budżetem na utrzymanie drogi. Odśnieżamy ją na tyle, na ile możemy – wyjaśnia Adam Trawiński, zastępca szefowej magistratu, podkreślając, że według prawa droga gminna w okresie zimowym może być nieprzejezdna nawet przez 48 godzin. I dodaje, że o poranku feralnego dnia pługopiaskarki zostały oddelegowane do posypania trasy. Niestety, nie mogły pojawić się na całym odcinku drogi: – W dniu, w którym doszło do wypadku piaskarki zgodnie z naszymi procedurami zostały wysłane na tą trasę. Nie odśnieżyły jednak całego odcinka, bo zanim dojechały na miejsce, zdarzył się wypadek. Do momentu drugiego wypadku nasze autobusy kursowały normalnie i nie miały problemu z przejazdem tą drogą. Świadczy to o tym, że kierowcy są przyzwyczajeni do innego standardu jej utrzymania, na który my nie możemy sobie pozwolić – dodaje wicegospodarz gminy.

GDDKiA też na „piątce”

O ile jednak jeszcze do niedawna nikt nie chciał nadpłacać do niechcianej drogi (chociaż gminy miały otrzymać na jej odśnieżanie dodatkowo ćwierć mln. zł. od marszałka województwa), o tyle po środowych tragicznych doniesieniach sprzętu drogowców na trasie jest sporo, bo swoje pługopiaskarki wysłała w ten rejon także Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, mimo że nie musiała tego robić, nie będąc już jej zarządcą: – Zarządcą dawnego  odcinka drogi krajowej nr 5  z Gniezna do Poznania są gminy Łubowo, Pobiedziska i Swarzędz – zgodnie z przepisami Ustawy o drogach publicznych, co potwierdzone zostało wyrokami Sądu Okręgowego w Poznaniu.  To  gminy odpowiadają za bezpieczeństwo na tym odcinku drogi – mówi Alina Cieślak, rzeczniczka prasowa poznańskiego oddziału GDDKiA, potwierdzając fatalny stan jezdni w dniu, w którym doszło do wypadków: – W dniu 22 stycznia br. ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa użytkowników w/w odcinka drogi, GDDKiA podjęła jednorazową akcję usunięcia śliskości – dodaje przedstawicielka instytucji, zapowiadając jednocześnie, że kosztami przeprowadzonej akcji zostaną obciążone gminy proporcjonalnie do długości  odcinków tej drogi w poszczególnych gminach. Co jednak dalej z utrzymywaniem byłej „piątki”? Zima wszakże nie odpuściła, marznący deszcz utrudniający utrzymanie dróg z pewnością również.

Burmistrz jedzie do prezydenta

Gminy, dla których utrzymanie tak ruchliwej trasy stanowi ewidentny kłopot będą szukały pomocy bezpośrednio u Prezydenta, który zawetował korzystną dla nich nowelizację ustawy o drogach publicznych. Złożenie wizyty w kancelarii głowy państwa zapowiedziała podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Anna Tomicka: – 4 lutego wybieramy się w tej sprawie do Warszawy, będziemy prowadzili rozmowy na temat tego, jak rozwiązać ten problem – powiedziała szefowa magistratu. Czy konstruktywne? Czas pokaże. Swoje pomysły odnośnie „piątki” przedstawili póki co samorządowcy, domagając się jednocześnie od magistratu przedstawienia harmonogramu odśnieżania „piątki”. Zostanie on najpewniej zaprezentowany podczas lutowej sesji RM. W trakcie swoich wystąpień samorządowcy mówili o tym, że gmina, jako pełnoprawny zarządca drogi, powinna wprowadzić na starej „piątce” ograniczenia ruchu dla samochodów ciężarowych, a nawet zainstalować na niej elektroniczne punkty poboru opłat, co najprawdopodobniej skutkowałoby zmniejszeniem liczby pojazdów przejeżdżających przez swarzędzki odcinek trasy. Takie rozwiązania, charakterystyczne dla autostrad, stosuje się również na odcinkach dróg biegnących w szczególnie trudnych i kosztownych w utrzymaniu okolicach. Stara „piątka”, jak już wiemy, spełnia oba te warunki.

mn

Filia biblioteki w Kobylnicy otwarta!

Po ponad trzech latach przerwy, wznowiła swą działalność filia Biblioteki Publicznej w Kobylnicy. 23 stycznia, podczas uroczystego otwarcia gościliśmy władze naszego miasta i gminy, radnych i inne osoby, które przyczyniły się do otwarcia filii w nowej lokalizacji.

Uroczystość wzbogaciła grupa „Teatralni” z Gimnazjum w Zalasewie, która pod kierunkiem pani Anny Andrzejewskiej, przygotowała scenki z Kabaretu Strasznych Panów autorstwa Agaty Widzowskiej-Pasiak. Publiczność reagowała gromkim śmiechem oglądając aktorów-bibliotekarzy wypożyczających książki na wagę, na litry lub na centymetry…
Wystąpiły również dzieci ze szkoły w Kobylnicy. Recytowały wiersze  JulianaTuwima. W nowej filii, oprócz wypożyczalni, znajduje się galeria, czytelnia komputerowa, kącik dla najmłodszych czytelników oraz miejsce, gdzie można organizować różnego rodzaju wydarzenia kulturalne. W galerii, została otwarta nietypowa wystawa prac Tadeusza Sobkowiaka. Nie są to bowiem olejne obrazy na płótnie, z których słynie swarzędzki artysta. Od dziś mamy niepowtarzalną okazję zobaczyć, jak wygląda projekt książki dla dzieci.Ilustracje, szkice, zapiski i odnośniki do tekstu to typowe elementy pracy twórczej i edytorskiej. Wystawa jest wynikiem współpracy z autorką tekstu, Agatą Widzowską Pasiak.
Zapraszamy czytelników do odwiedzania nowej, pięknej biblioteki!

Monika Wojciechowska-Ratajczak
Biblioteka Publiczna w Swarzędzu

{gallery}04.02.2014{/gallery}

Wystawa Tadeusza Sobkowiaka jest projektem nietypowym. Nie są to bowiem olejne obrazy na płótnie, z których słynie swarzędzki artysta. Dziś mają Państwo niepowtarzalną okazję zobaczyć, jak wygląda projekt książki dla dzieci.
Ilustracje, szkice, zapiski i odnośniki do tekstu to typowe elementy pracy twórczej i edytorskiej. Wystawa jest wynikiem współpracy z autorką tekstu, Agatą Widzowska Pasiak. Zapraszamy Państwa do obejrzenia projektu ilustracji do książki pt.” Podspodek”, a autorom życzymy, aby ta książka zaistniała na rynku wydawniczym i trafiła do bibliotek.
Grupa „Teatralni” z Gimnazjum w Zalasewie, pod kierunkiem pani Anny Andrzejewskiej, przygotowała trzy scenki z Kabaretu Strasznych Panów autorstwa Agaty Widzowskiej-Pasiak. Publiczność reagowała gromkim śmiechem oglądając aktorów-bibliotekarzy wypożyczających książki na wagę, na litry lub na centymetry…

Zidentyfikowano mężczyznę

2 stycznia pociąg relacji Poznań – Gniezno śmiertelnie potrącił – między Kobylnicą w Ligowcem – starszego mężczyznę. Ofiara nie miała przy sobie dokumentów. Po kilku dniach policjantom udało się ustalić tożsamość mężczyzny.

O zdarzeniu już informowaliśmy. 2 stycznia, około godziny 23.00 pociąg osobowy relacji Poznań – Gniezno potrącił śmiertelnie nieznanego mężczyznę. Ofiara, której ciało zostało mocno zmasakrowane, nie posiadała przy sobie dokumentów. – Podejrzewamy jednak, że mógł to być mieszkaniec Swarzędza – wyjaśniał zaraz po tragedii Karol Łuszczek ze swarzędzkiego Komisariatu. Jak podawali policjanci ofiarą wypadku był około 70- letni mężczyzna. Funkcjonariusze swarzędzkiego Komisariatu zwrócili się do mieszkańców naszej gminy o pomoc w ustaleniu tożsamości potrąconego śmiertelnie mężczyzny. Czy się udało ustalić kim była ofiara tragedii? – Na chwilę obecną znamy tożsamość ofiary styczniowego zdarzenia na torach. Mogę przekazać tylko, że to mieszkaniec Swarzędza – wyjaśnia Karol Łuszczek z KP Swarzędz. Cały czas trwa jednak ustalanie okoliczności potrącenia. – Sprawę nadal wyjaśnia poznańska Prokuratura – dodaje przedstawiciel swarzędzkiego Komisariatu.

kt