Pierwszy remis Meblorza!

0

W bardzo imprezowych nastrojach wybieraliśmy się w niedzielę do Manieczek na  kolejne spotkanie ligowe.  Piłkarzom zależało na poprawieniu statystyk wyjazdowych, kibice zaś chcieli w końcu wracać szczęśliwi po zwycięstwie.

Wszystko zapowiadało, że zła passa zostanie przerwana, kiedy to w 17 minucie do bramki gospodarzy trafił niezawodny Marek Gziel! Okazji do podwyższenia wyniku nie brakowało, jednak ciężki teren i źle ustawione tego dnia celowniki nie pozwoliły kibicom oglądać więcej bramek w pierwszej połowie. Po przerwie gra wyglądała podobnie  jak pierwsze 45 minut, aż do czasu, gdy głosu nie zabrał po raz kolejny Marek Gziel i w 61 minucie strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu. Na trybunach radości nie było końca  i nikt nie spodziewał się tak dramatycznej końcówki. Dramatycznej, bo ostatnie 15 minut należało do gospodarzy. Najpierw w 76 minucie KSGB strzeliło na 2-1. Najgorsze jednak było przed nami . W 89 minucie w polu karnym padł jeden z piłkarzy z Manieczek i sędzia bez zastanowienia podyktował rzut karny. Tym sposobem straciliśmy drugą bramkę i mecz zakończył się remisem. Po meczu można było słyszeć od piłkarzy, jak i od kibców, że „przegraliśmy 2-2”, z czym trudno się nie zgodzić.

KSGB Manieczki 2-2 Meblorz Swarzędz
Bramki dla Meblorza:
Marek Gziel ( 17’, 61’)

JotBe

Gimnazjaliści wspierali maratończyków

0

13 października br. 130-osobowa grupa młodzieży i absolwentów z Gimnazjum nr 2 w Swarzędzu pod opieką nauczycieli pojechała do Poznania, aby aktywnie uczestniczyć w organizacji 14 Poznań Maratonu, w której wzięła udział rekordowa liczba biegaczy, ponad 6 tysięcy, wśród nich także mieszkańcy Swarzędza.

Do zadań wolontariuszy  należało przygotowanie i obsługa dwóch z ośmiu punktów odżywiania, na trasie był to punkt szósty i siódmy. Pierwszy z nich znajdował się na 30 km przy ul. Warszawskiej, drugi na 35 km przy ul. Serbskiej. Na każdym punkcie dziewczęta, chłopcy i  nauczyciele rozstawili 30 stolików, zapełnili je  kubkami z wodą i napojem izotonicznym, bananami i pomarańczami, gorzką czekoladą i cukrem. Gimnazjaliści, jak i ich opiekunowie po raz kolejny świetnie wywiązali się ze swoich zadań – nie tylko  dbali  o dożywienie  maratończyków, ale również gorąco dopingowali biegaczy. Z uśmiechami na twarzach, zadowoleni, choć zmęczeni w godzinach popołudniowych wróciliśmy do Swarzędza.

                                                                                                     Maria Krzystanek

Jest kasa na skatepark

0

Podczas ostatniej sesji samorządu radni zagłosowali nad przyjęciem do tegorocznego budżetu ministerialnej dotacji na budowę skateparku. Oznacza to, że UMiG może podpisać umowę z wykonawcą inwestycji, który niedawno został wybrany w drodze przetargu. To z kolei umożliwi rozpoczęcie oczekiwanych przez młodzież prac nad budową obiektu.

To już oficjalne – gmina uzbierała pieniądze na wybudowanie skateparku, co oznacza że już niebawem będą mogły rozpocząć się prace nad jego wzniesieniem. Podczas ostatniej sesji samorządu radni zdecydowali o wprowadzeniu do gminnego budżetu dotacji na budowę skateparku, którą udało się pozyskać ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej  Ministerstwa Sportu i Turystyki. Dotacja o łącznej wysokości 669 tys. zł. stanowi 1/3 kwoty za którą miasto planuje wybudować rolkowisko, wynoszącej ok. 2 mln. Radni, choć ostatecznie dali zielone światło inwestycji, kolejny raz zwracali uwagę na wysokie koszty przedsięwzięcia, a także sposób w jaki zostało ono przedstawione przez magistrat od strony finansowej. Przypomnijmy, że w budżecie – zgodnie z wcześniejszą decyzją radnych – na realizację inwestycji zaplanowano ok. 1,4 mln zł., wybrana oferta przetargowa o ok. 600 tys. zł. przekroczyła tę kwotę. Budżet dla skateparku pozwoliło zamknąć dopiero uzyskane dofinansowanie: – Boli mnie sposób przedstawienia kwoty związanej z inwestycją. Zawsze podczas głosowania mieliśmy podane pełne kwoty, tym razem przedstawione koszty nie były kwotami ostatecznymi, bo nie uwzględniono w nich dofinansowania, zatem radni głosując nad inwestycją mogli sądzić, że jest inaczej – podkreślił wiceprzewodniczący RM Grzegorz Taterka. Jak z kolei zaznaczył szef Rady Miejskiej, Marian Szkudlarek, zabrakło kluczowych informacji związanych z finansowaniem inwestycji przez miasto: – Po raz pierwszy zdarzyło się, że kwota bazowa pokazywana jest radnym bez dofinansowania i chyba po raz pierwszy zdarza się, że wybrana w przetargu oferta równa jest kosztorysom inwestorskim. Jest to bardzo droga inwestycja. Brakowało informacji na jej temat, pojawiły się one dopiero kiedy w zasadzie sprawa była zakończona – narzekał szef samorządowców. Jak w toku dyskusji przekonywali pracownicy magistratu, wybudowanie skateparku stanowiącego konstrukcję żelbetową jest ekonomicznie uzasadnione, bo pozwoli zaoszczędzić na jego konserwacji i utrzymaniu. Takiej możliwości nie byłoby w przypadku zastosowania innych, tańszych materiałów i technologii, co oznacza że wydanie teraz większej kwoty ograniczy wydatki w przyszłości. Zatwierdzenie przez radnych budżetu inwestycji umożliwia UMiG podpisanie umowy z wykonawcą wybranym w niedawnym przetargu – firmą DOMBUD z Gliwic, a tym samym rozpoczęcie prac budowlanych. – Uzyskana z ministerstwa dotacja jest uzupełnieniem środków kontraktowych – wyjaśnił Zbigniew Zastrożny, dyrektor Wydziału Rozwoju Gminy w swarzędzkim magistracie. Skatepark ma powstać, przypomnijmy, na gminnej działce obok jeziora. Planuje się, że obiekt będzie służył nie tylko skaterom, ale również jako miejsce organizacji rozmaitych spotkań, np. pokazom tańca ulicznego, konkursom graffiti, itp. Jego budowa, jak już informowaliśmy, zakończy się w połowie przyszłego roku. mn

Foto:

{gallery}24.10.2013{/gallery}

W sesji Rady Miejskiej udział wzięli przedstawiciele młodzieży, gorąco kibicującej wybudowaniu skateparku w naszej gminie: – Taki obiekt jest potrzebny – przekonywał w swoim wystąpieniu Marcin Sobkowiak, dziękując samorządowi za rozpoczęcie prac nad inwestycją.

 

 

Pierwsza zdobycz punktowa w meczu wyjazdowym!

0

Pod wodzą nowego szkoleniowca zawodnicy Unii Swarzędz udali się do Wągrowca na spotkanie z miejscową Nielbą. Podopieczni trenera Marcina Drajera stanęli na wysokości zadania i pokonali wyżej notowanego rywala 2-1.

Pierwsza połowa była dosyć wyrównana, jednak to Unia stwarzała sobie groźniejsze sytuacje podbramkowe i jako pierwsza zdobyła gola w tym meczu. W 14 minucie Klepacz wykonywał rzut wolny na wysokości trzydziestego metra. Obrońca Unii uderzył bardzo silnie w krótki róg, nie dając szans bramkarzowi Nielby. Po chwili znakomitą okazję na podwyższenie wyniku miał Koralewski, ale nie sięgnął piłki po dośrodkowaniu Zandrowicza. W końcówce pierwszej połowy napastnik rywali znalazł się w sytuacji sam na sam z Budnikiem, lecz w tej sytuacji górą był nasz bramkarz. Po przerwie kibice zgromadzeni na stadionie w Wągrowcu nie oglądali zbyt wielu okazji podbramkowych. Unia bardzo mądrze broniła korzystnego rezultatu, ale popełniła jeden błąd w 88 minucie, który skrzętnie wykorzystali nasi rywale. Po zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się P. Polak i sprytnym uderzeniem pokonał Budnika. Gdy wydawało się, że Unia powróci do Swarzędza z zaledwie jednym punktem, Wasielewski został sfaulowany w polu karnym Nielby. W 92 minucie do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Zandrowicz i precyzyjnym uderzeniem zdobył zwycięskiego gola dla Unii Swarzędz.

 

Nielba Wągrowiec 1-2 Unia Swarzędz

Unia: Budnik – Zandrowicz, Klepacz, Stawiński, Sambou – Koralewski, Gajda (66’ Lebioda), Świergiel (76’ Wasielewski), Noga – Gołembowski (83’ Sobkowiak), Antczak (92’ Łazar).Kolejne spotkanie ligowe niebiesko-biali rozegrają w sobotę, 26.10 o godzinie 15:00.

Magistrat wykupi deptak?

0

Więcej miejsc parkingowych i nowa organizacja ruchu – to podstawowe założenia koncepcji władz gminy zmierzającej do poprawienia sytuacji komunikacyjnej na gęsto zabudowanych terenach osiedlowych. Problem w tym, że rozpoczęcie prac budowlanych zależne jest od zgody wszystkich właścicieli nieruchomości, których dotyczy, a tej nie wszyscy spółdzielcy udzielili.

Trzy lata temu władze naszego miasta przedstawiły propozycję zmian organizacji ruchu na terenie osiedli: Dąbrowszczaków, Czwartaków i Kościuszkowców oraz częściowo na os. Zygmunta III Wazy. Zmiany, wymuszone przez wciąż narastające natężenie ruchu samochodowego w okolicy, a których wstępne opracowanie zlecono już w 2010 roku miałyby polegać przede wszystkim na wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego na drogach osiedlowych, dzięki czemu na większości z nich możliwe byłoby utworzenie miejsc parkingowych, których brak pozostaje zmorą spółdzielców. Aby to wszystko jednak wykonać, konieczna będzie modernizacja istniejących dróg wewnątrzosiedlowych, korekta łuków drogowych, czy przebudowa istniejących skrzyżowań. O tym, jak koncepcja komunikacyjna miałaby ostatecznie wyglądać, decydowali w międzyczasie także sami zainteresowani – mieszkańcy terenów, na których będzie obowiązywała, przesyłając swoje uwagi do Urzędu Miasta i Gminy. Ich rola w całym przedsięwzięciu jest ważna także od strony prawnej, bo inwestycja wymaga indywidualnej zgody wszystkich mieszkańców zrzeszonych we wspólnotach mieszkaniowych, które pozostają właścicielami terenów, na których wykonywane będą prace. Stąd też w minionych miesiącach przedstawiciele magistratu pukali do mieszkań spółdzielców pytając o wyrażenie zgody na realizację przedsięwzięcia, co w niektórych przypadkach nie do końca okazało się skuteczne. Osią zaplanowanych zmian ma stać się gruntowna modernizacja wewnątrzosiedlowego deptaka, prowadzącego od „Manhattanu” do skarpy nad jeziorem na os. Kościuszkowców, a której pierwszy etap – jak w międzyczasie poinformował magistrat – miałby rozpocząć się jeszcze w tym roku i objąć odcinek od wspomnianego „Manhattanu” do pobliskiego przedszkola. I chociaż UMiG uzyskał pozwolenie na przebudowę tego ciągu komunikacyjnego, wiele wskazuje na to, że prace zostaną przesunięte w czasie. Powód? Przynajmniej dwa: konieczność wcześniejszego zmodernizowania miejscowej sieci kanalizacyjnej w porozumieniu z jej zarządcą – spółką Aquanet i Spółdzielnią Mieszkaniową, a także brak zgody niektórych właścicieli na prace zaplanowane w kolejnych etapach inwestycji. Dla miejskiej skarbonki oznacza to najprawdopodobniej dodatkowe koszty: – Nie udało się zdobyć zgody wszystkich mieszkańców na pozostałe części inwestycji. W najbliższym czasie zapadną decyzje o tym, jak sprawę rozwiązać. Możliwe, że zdecydujemy się na wykupienie inwestycyjnych terenów od okolicznych wspólnot w oparciu o specustawę drogową – wyjaśnia Bartłomiej Majchrzak, kierownik referatu inwestycyjnego w magistracie. A chodzi o przejęcie nieruchomości w myśl realizacji inwestycji celu publicznego, co wiązałoby się z wypłatą odszkodowań na rzecz spółdzielców: – Na razie trwają podliczenia powierzchni do wykupienia, a także szacowanie kosztów z tym związanych – dodaje szef referatu, zaznaczając że I etap przebudowy deptaka rozpocznie się najwcześniej w II kwartale przyszłego roku, a więc przynajmniej pół roku później niż planowano. Do tego czasu powinny zakończyć się prace związane ze wspomnianą modernizacją miejscowej sieci kanalizacyjnej, którą miasto wykona ze środków przekazanych przez jej zarządcę – spółkę Aquanet. – Nowa organizacja ruchu na północnych osiedlach zacznie obowiązywać dopiero po przebudowie całego deptaka osiedlowego, bo dopiero wówczas udrożnione zostaną miejscowe korytarze komunikacyjne – zaznacza B. Majchrzak. Przypomnijmy, że realizację kolejnych etapów tej ważnej inwestycji, obejmujących prace od Gimnazjum nr 3 do granicy osiedli Czwartaków i Kościuszkowców i zakończenie przebudowy deptaka zaplanowano wstępnie na dwa najbliższe lata. Czy wobec powyższego całe przedsięwzięcie uda się zrealizować w zapowiadanym terminie?

mn  

Otrzęsiny mają już za sobą

0

Kolorowo, śmiało, z przebojem, głośno i wesoło uczniowie klas pierwszych wraz z wychowawcami z Gimnazjum nr 2 im. Królowej Jadwigi wyruszyli spod szkoły i dumnie kroczyli ulicami Swarzędza na spotkanie z zabawą i przygodą w ramach Rajdu i Otrzęsin, jak co roku impreza została zorganizowana z myślą o nowo przybyłych uczniach i wpisała się w tradycję naszego Gimnazjum.

10 października 2013 roku uczniowie, dumni pierwszoklasiści przekonali się, że nauka w Gimnazjum nr 2 może być i jest przyjemna, że może odbywać się także poza murami szkoły.  To bowiem nadrzędny cel szkolnej imprezy integracyjnej, zabawa, a nade wszystko nauka, nauka poprzez współdziałanie pod presja czasu, współorganizowanie i planowanie strategiczne, udzielanie twórczych odpowiedzi. Odpowiedzi na pytania i zadania, które specjalnie na ten dzień przygotowały panie Ewa Madanowska, Ewelina Tyranowska, Magdalena Wojtkowiak, trasę Rajdu, już uczniowie wiedzą, dzięki komu mają pozdzierane buty, też panie wymyśliły.

Zabawa była SUPER!!! Po ukończeniu trasy Rajdu uczniowie zebrali się w hali UNIA i tam wykazywali się swoją pomysłowością przy dekorowaniu tortów, sprytem i zwinnością przy pokonywaniu kolejnych konkurencji sportowych. Bezkonkurencyjna, twórcza, pomysłowa i zwycięska okazała się klasa 1a wraz ze swoimi wychowawcami panią Agnieszką Zawieją oraz panem Maciejem Chojnackim. „Rywale” deptali po piętach uczniom z 1a, co dowodzi tego, że wszyscy byli wspaniali.

Wszystkim uczniom klas pierwszych i ich wychowawcom serdecznie dziękujemy za wspólną zabawę, organizatorzy:  Ewa Madanowska, Ewelina Tyranowska, Magdalena Wojtkowiak, Przemysław Chlebicki, szczególne podziękowania dla uczniów z klasy 3e za pomoc przy organizacji Rajdu.

                                                                                                           Magdalena Wojtkowiak

 

Gmina wybuduje kolejne mieszkania komunalne?

0

Mimo, że w ostatnich latach Gmina oddała do użytku ponad 115 mieszkań, budując domy komunalne przy Sienkiewicza i Staniewskiego, potrzeby mieszkańców są jednak ciągle duże. Obecnie w swarzędzkim Urzędzie znajduje się 61 wniosków na mieszkania komunalne i 33 na mieszkania socjalne. Czy zatem władze zdecydują się na realizacją kolejnych domów komunalnych?

Podobno nasza Gmina znacznie wyróżnia się – pozytywnie –  na tle innych gmin ościennych. Dlaczego? W żadnej gminie nie buduje się tyle szkół i tyle domów komunalnych co u nas – podkreślają często urzędnicy magistratu. W dobie kryzysu, kiedy w budżetowych skarbonkach często piszczy bieda a gminy przeznaczają coraz mniej pieniędzy na inwestycje, to niewątpliwie spore osiągnięcie. Innego zdania są jednak zapewne mieszkańcy, którzy w wnioskiem na mieszkanie komunalne lub socjalne czekają już do wielu lat. Jak jest naprawdę?

W ostatnich latach gmina wybudowała kilka domów komunalnych. Pod koniec 2005r. za ponad 4 mln zł. wybudowano trzy bloki komunalne przy ul. Kaczorowskiego, w listopadzie 2010 roku oddano do użytku  (po remoncie i adaptacji zakupionych przez Gminę obiektów byłych SFM) blok przy ul. Sienkiewicza 19, gdzie znalazło się 60 mieszkań (14 lokali komunalnych i 46 socjalnych), a rok temu przy ul. Staniewskiego wybudowano  – za kwotę ponad 4,2 mln zł. – kolejny blok z 33 lokalami jedno i dwupokojowymi.

Taka polityka mieszkaniowa niewątpliwie przyniosła oczekiwany efekt. Na koniec 2008 roku w ratuszu znajdowało się łącznie 209 wniosków na mieszkania (70 wniosków na lokalne komunalne i 139 wniosków na lokale socjalne). Po oddaniu do użytku mieszkań przy Sienkiewicza i Staniewskiego liczba wniosków spadła do 94. W tej liczbie 61 wniosków dotyczy mieszkań komunalnych, a 33 lokali socjalnych.

Kolejka oczekujących na mieszkania mocno się zmniejszyła, ale nie zniknęła. Dlatego kwestia polityki mieszkaniowej pojawiła się podczas ostatniego, wspólnego posiedzenia Komisji Rady Miejskiej. – Jest jeszcze spore grono osób mieszkańców, którzy mają bardzo trudną sytuację mieszkaniową, chociaż część  z tych osób znalazła swoje lokum na Sienkiewicza – wyjaśniała radna Teresa Rucińska, przewodnicząca Komisji Spraw Społecznych, uczestnicząca jednocześnie w pracach Komisji mieszkaniowej.

– Oczekiwania mieszkańców są duże. Niektórzy w sposób kulturalny przedstawiają swoją historię, sytuację materialną czy rodzinną, są też i tacy oczekujący na mieszkania, którzy są roszczeniowi, rzucając pod adresem członków Komisji mocno niecenzuralne słowa, domagając się szybkiego otrzymania mieszkania – dodawała radna Teresa Rucińska. Dlatego radni uznali za zasadne zorganizowanie w niedalekiej przyszłości dyskusji nad kwestią budowy w Swarzędzu kolejnych domów komunalnych. – Kolejka oczekujących na mieszkania mocno się zmniejszyła, ale zlikwidowana całkowicie nie została, pytanie co chcemy  z tym zrobić? – pytał przewodniczący Komisji Gospodarczej Zygmunt Majchrzak. W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym zadania takiego jeszcze nie ma. – Nie mamy zaplanowanej na najbliższe lata takiej inwestycji. Budowa kolejnych mieszkań to kolejne kilka mln zł., których na razie nie ma – wyjaśniał wiceburmistrz Adam Trawiński. – Jeśli znajdą się pieniądze, pozostaje kwestią, gdzie taki dom wybudować. Można drugi blok przy Staniewskiego – dodawał zastępca Anny Tomickiej. Inną kwestią pozostaje czy budować mieszkania socjalne czy komunalne. – Dzisiaj tej kwestii nie rozstrzygniemy, to temat na dłuższą dyskusję – podsumował radny Piotr Choryński.

Pozostaje jeszcze inna kwestia. Należytego użytkowania mieszkań. Bo okazuje się, że część rodzin, która dostaje od Gminy w użytkowanie mieszkania socjalne w szybkim tempie je dewastuje, domagając się potem natychmiastowych remontów. Roszczeniowi mieszkańcy, których dzieci nagminnie dewastują budynek na Sienkiewicza to coraz większy problem, bo przecież na remonty zniszczonych gminnych mieszkań składają się wszyscy podatnicy. Aż się wówczas prosi, by takie rodziny, które notorycznie niszczą mienie publiczne, przenieść do kontenerów.

K. Taterka

 

ZASOBY MIESZKANIOWE GMINY

Aktualnie zasób mieszkaniowy Gminy stanowią:

442 lokale, o powierzchni użytkowej 18.086m2. w tym:

– 346 lokali w 48 budynkach stanowiących własność Gminy (powierzchnia 14.402m2)

– 61 lokali w 11 budynkach wspólnot mieszkaniowych – powierzchnia 2.229m2

– 35 lokali w 7 budynkach o nieuregulowanym stanie prawnym – powierzchnia 1.4550m2

Pod koniec 2012r. zasób mieszkaniowy Gminy zmniejszył się o 8 lokali o powierzchni 485m2 (lokale w budynkach w Kobylnicy, położonych przy Poznańskiej 52 i 99).

 

STAWKI CZYNSZU W ZASOBIE MIESZKANIOWYM GMINY SWARZĘDZ:

-Stawka czynszu za lokal komunalny – 4,29 zł./1m2

-Stawka czynszu za lokal socjalny – 2,14 zł./1m2

 

Wpływy z czynszów:

-654,2 tys. zł. za 2012r. (stawka czynszu wówczas 3,44 zł.)

-593,4 tys. zł. za okres I-IX 2013r.

 

Swarzędz poza ZM GOAP?

0

Opuszczenie przez naszą gminę Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” jest całkiem realne. O takiej możliwości coraz głośniej mówią niektórzy radni, niezadowoleni z braku rozstrzygnięć przetargowych na firmy śmieciowe dla swarzędzkich sektorów związku.

O tym, że ZM GOAP rozstrzygnął przetarg dla 12 spośród 22 sektorów związku informowaliśmy przed dwoma tygodniami. Firmy, która od 1 stycznia przez kolejny rok będzie wywoziła śmieci nie udało się wybrać także dla naszej gminy. Powód? Jak poinformował ZM GOAP, oferty złożone przez przedsiębiorstwa komunalne zdecydowanie przewyższały budżet związku przewidziany dla tych sektorów. – Gdyby związek rozstrzygnął przetarg dla Swarzędza w oparciu o zaproponowane przez firmy oferty, to stawka wzrosłaby tutaj do 15,30 zł. od osoby. Na taką podwyżkę nie zgodziłaby się rada związku. To oczywiste. W najbliższych dniach zostanie ogłoszony kolejny przetarg dla tych sektorów – mówił podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji Rady Miejskiej Mirosław Kruszyński, wiceprezydent Poznania i przewodniczący ZM GOAP, który wziął udział w obradach na zaproszenie swarzędzkiego samorządu. W spotkaniu, obok przedstawicieli związku, uczestniczyli także dyrektorzy konsorcjum przedsiębiorstw, które tymczasowo odbierają śmieci z naszych posesji, a które wzięły udział w goapowskim przetargu dla swarzędzkich sektorów – PUK ZYS i Remondis Sanitech. Ich zdaniem kryteria przetargowe zaproponowane przez związek musiały wiązać się z wyższymi ofertami: – Całość problemu wynikała z tego, że stawki dla mieszkańców ze względów politycznych spadały, a kryteria przetargowe związku rosły. Nie zgodzę się z tym, że daliśmy za wysokie ceny. Po prostu odzwierciedlają one wszystkie aspekty odbioru odpadów, łącznie z dostawą dodatkowych pojemników, czy wdrożeniem nowych technologii. Przekroczyliśmy co prawda budżet ZM GOAP o 250 tys. zł., ale w innych sektorach oferty były wyższe nawet o 600 tys. i zostały one przyjęte. Tymczasem my nie otrzymaliśmy od zamawiającego nawet „trasówek” – wyjaśniał Andrzej Springer, dyrektor PUK ZYS, zaznaczając że gdyby nie wymóg wprowadzenia przez firmy śmieciowe elektronicznych rozwiązań wymaganych przez ZM GOAP do monitorowania przepływu odpadów, oferty przetargowe byłyby zdecydowanie niższe niż budżet związku przewidziany dla danych sektorów. Konsorcjum firm jest zgodne co do tego, że niższe ceny można zaproponować tylko w przypadku zmiany kryteriów w kolejnym. W przeciwnym razie nic się nie zmieni: – Szkoda, że ZM GOAP nie wysłuchał tego, co firmy mają do powiedzenia w kwestii odbioru śmieci. Trudno, żeby firma A. ZYS nie znała kosztów obsługi Swarzędza – stwierdził Jacek Żyłka, dyrektor regionalny Remondisu. Powtórzenie przetargu może spowodować, że od 1 stycznia Swarzędz będzie obsługiwało zupełnie inne przedsiębiorstwo. Obawy w związku z takim rozwiązaniem ma Spółdzielnia Mieszkaniowa: – Na terenach spółdzielczych jest utrzymany standard sprzed 1 lipca, chociaż za odbiór śmieci płacimy dwa razy więcej niż dotychczas. Boimy się jednak początku nowego roku i tego, że tak dobra firma może nie świadczyć usług w Swarzędzu. To wszystko może spowodować perturbacje z odbiorem odpadów i zburzyć pozytywną sytuację śmieciową na osiedlach – skomentował prezes SM Paweł Pawłowski. Z kolei zdaniem niektórych swarzędzkich samorządowców, miasto powinno rozważyć opuszczenie związku: – Wydawało mi się, że system budowany wspólnie ze związkiem będzie skuteczniejszy, niż gdyby miała to wszystko samodzielnie obsługiwać gmina. Teraz myślę jednak, że samodzielnie szybciej i skuteczniej uporalibyśmy się z problemem. Jeśli ZM GOAP w najbliższych miesiącach nie poradzi sobie z tymi problemami, powinniśmy wyjść ze związku – przekonywał przewodniczący komisji gospodarczej Zygmunt Majchrzak, któremu w toku dyskusji wtórował radny Marcin Lis, podkreślając że uczestnictwo gminy w związku dla wielu mieszkańców jest niekorzystne, głównie z powodu wzrostu kosztów związanych z obiorem śmieci. Jeszcze inni radni zwracali jednocześnie uwagę na koszty wynikające z funkcjonowania ZM GOAP, gdzie np. za jedno posiedzenie zarządu reprezentanci gmin inkasują po 800 zł. – Trudno dyskutować z pewnymi faktami, które wynikają z ustawy. Naszej gminie trudno byłoby samodzielnie przygotować i sfinansować system śmieciowy. Będę wnosił o przedłużenie czasu w jakim firmy miałyby obsługiwać nasz sektor z 1 roku do 3 lat – zapowiedział zastępca burmistrza Adam Trawiński, który reprezentuje Swarzędz na forum ZM GOAP. Takie rozwiązanie byłoby korzystne dla firm śmieciowych, które dzięki temu mogłyby przedstawić nieco oszczędniejsze warianty ofert przetargowych. Czekamy na rozstrzygnięcia.

mn    

 

Jesień u hrabiego Cieszkowskiego

0

Po raz dwudziesty już do Wierzenicy przybyli uczestnicy Wielkopolskiego Rajdu „Witamy jesień u Augusta Cieszkowskiego”. Jest „coś” co corocznie jesienią przyciąga w to miejsce turystów – starych i młodych, tych co znają Wierzenicę i siebie z kolejnych rajdów, a także tych, którzy przybywają tu po raz pierwszy i potem wyjeżdżając mówią „Do zobaczenia – na pewno tutaj za rok…”

To „coś” to nie tylko zawsze ciekawy graficznie znaczek rajdowy, ciepła  kawa, herbata i pyszna grochówka, punkty na OTP i KOT, liczne nagrody konkursowe i możliwość zwiedzania zabytkowego drewnianego kościoła oraz krypty Cieszkowskich z przewodnikiem (Włodzimierzem Buczyńskim). Niektórzy mówią, że to po części „magia” tego miejsca, ale także i perfekcyjnie przygotowana przez komandora – Eugeniusza Jacka, Koło  PTTK „Łaziki” Swarzędz oraz Oddział Środowiskowy PTTK Poznań – Nowe Miasto im. Franciszka Jaśkowiaka (przy wsparciu Gminy Swarzędz i Parafii Wierzenickiej) impreza. W sobotnie południe do Wierzenicy dotarło różnymi drogami 111 osób. Około 6 kilometrową trasę w jedną stronę pokonali piechurzy, którzy po zwiedzeniu swarzędzkiego Skansenu Pszczelarskiego maszerowali przez Zieliniec, Gruszczyn i Kobylnicę. Około 20 kilometrów do celu mieli rowerzyści, którzy wyruszyli z Malty przez Zieliniec, Ligowiec (zwiedzali po drodze lotnisko), Janikowo i Mechowo. Inni cykliści, którzy wystartowali po obejrzeniu „Pszczółek” przez Gortatowo, Uzarzewo (gdzie zwiedzili kolekcję w Muzeum Łowiectwa) przejechali ok. 15 kilometrów.

"Jesien"

Meta rajdu ulokowana została jak zwykle na placu przy kościele. Rekordowo dużo osób wzięło udział (i wygrało nagrody) w przygotowanym przez radną Ewę Buczyńską (osobno dla dorosłych i dla dzieci) konkursie wiedzy o Wierzenicy i Cieszkowskim. Puchary dla najliczniejszych drużyn zorganizowanych wręczał tym razem proboszcz Przemysław Kompf.  Pierwsze miejsce zajęła Szkoła Podstawowa nr 65 Poznań, drugie Szkoła Podstawowa w Wierzonce a trzecie Szkoła Podstawowa nr 1 w Owińskach.  W tym roku licznym uczestnikom rajdu udało się także wejść do pięknie wyremontowanego dworu Augusta Cieszkowskiego. A jako uczestnik imprezy – dziękuję za ciekawie spędzoną sobotę jej organizatorom, a szczególnie komandorowi – Eugeniuszowi Jackowi. „Do zobaczenia – na pewno za rok…”     

hs

Karambol we mgle

0

Trzy samochody osobowe zderzyły się w miniony poniedziałek na Poznańskiej w Kobylnicy, na wysokości szkoły podstawowej. Warunki atmosferyczne tego dnia nie były dobre z powodu mgły, która znacznie pogorszyła widoczność.

Do zdarzenia doszło w  poniedziałek, 10 października, krótko przed godziną dziewiątą, na – przebiegającej przez Kobylnicę – trasie krajowej nr 5. Na wysokości szkoły podstawowej przy ul. Poznańskiej doszło do wypadku trzech samochodów osobowych. – Strażacy z OSP Kobylnica zostali wezwani na miejsce zdarzenia o 8.45, natychmiast zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia, odłączyliśmy akumulatory w uszkodzonych pojazdach, kierowaliśmy ruchem – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków. Po godzinie normalny ruch na trasie został przywrócony.

Kt