Rozmowy z Poznaniem o rok dłuższe?

Gmina Swarzędz nadal nie osiągnęła kompromisu z Poznaniem w sprawie swarzędzkich linii autobusowych, które wjeżdżają do Poznania. Podpisane rok temu porozumienie obowiązuje tylko do końca grudnia. Co zatem dalej z naszą komunikacją?

Końcówka ubiegłego roku była nerwowa, bo nasza gmina miała problem z uzyskaniem od Poznania zgody na wjazd swarzędzkich autobusów do Poznania. Porozumienie osiągnięto dopiero pod koniec grudnia, kiedy to poznański Zarząd Transportu Miejskiego przedstawił projekt porozumienia powierzającego naszej gminie obsługę komunikacji publicznej liniami 400, 401, 405, 406, 407 i 412 na terenie miasta Poznania. Zawarcie porozumienia zostało poprzedzone przyjęciem stosownych uchwał przez Radę Miasta Poznania oraz – podczas ostatniej ubiegłorocznej sesji – przez Radę Miejską w Swarzędzu. Takie rozwiązanie obowiązuje do grudnia br. Co dalej? Swarzędzki magistrat od dłuższego już czasu informuje o prowadzonych rozmowach ze stolicą Wielkopolski. Bez większych rezultatów, bo rozmowy są trudne – wyjaśniają. W miniony poniedziałek, podczas Komisji Budżetu okazało się, że jest wstępny kompromis zawarty z prezydentem Poznania Ryszardem Grobelnym. – Rozmowy się toczą cały czas, chcemy przedłużyć porozumienie jeszcze o rok, a tym czasie dyskutować dalej, miedzy innymi na stworzeniem Statutu Związku Międzygminnego. Wstępną zgodę prezydenta Poznania już mamy, potrzebna jest jeszcze zgoda Zarządu Dróg Miejskich. Jedno jest pewne, swarzędzanie nie muszą się obawiać, co będzie od stycznia i czy autobusy wjadą do Poznania, bo my pasażerów nie zostawimy – oświadczył Mariusz Szrajbrowski, Kierownik Referatu Nadzoru Właścicielskiego i Kontroli w UMiG.

Przypomnijmy, że swarzędzka komunikacja autobusowa kosztuje ok. 10 mln zł., z czego 4,5 mln z l. dokłada nasza gmina, pozostałe koszty pokrywa sprzedaż biletów autobusowych. Za poznańską linię nr 55, która wjeżdża na teren naszej gminy płacimy Poznaniowi 472 tys. zł.

rts

Co z tą Jeżynową?

Ul. Jeżynowa w Zalasewie to jedna z ważniejszych dróg dojazdowych do os. Wielkopolskiego od strony centrum miasta. O wykonanie jej nawierzchni od kilku lat walczą mieszkańcy okolicy. Bezskutecznie.

O tym, że najintensywniej rozwijającą się – przynajmniej w sensie mieszkaniowym – częścią gminy jest Zalasewo nikogo przekonywać nie trzeba. Jednak tajemnicą nie jest i fakt, że nie wszędzie wraz z rozwojem mieszkalnictwa rozwija się potrzebna infrastruktura. I właśnie z takim problemem borykają się od wielu lat mieszkańcy ul. Jeżynowej. Sama okolica prezentuje się pięknie, zadbane domostwa, bliskość szkoły, sklepów. Brakuje jednak najważniejszego, bo wspomniana ulica, przy której zdecydowali się wybudować swoje domostwa nie ma nawierzchni. I mimo, że jest ona wyrównywana na bieżąco, to jednak skutku to nie przynosi. Dodatkowo przejazd dziurawą jak szwajcarski ser drogą do najprzyjemniejszych nie należy, nie tylko dla kierowców, pasażerów, ale i zawieszenia pojazdów. Co więcej, jak twierdzą mieszkańcy, brak nawierzchni latem powoduje tony kurzu, zimą natomiast błoto i kałuże. O sprawie pisaliśmy już wielokrotnie, tak samo jak wielokrotnie temat – na forum samorządu – podejmowali swarzędzanie z Jeżynowej, apelując do władz miasta o znalezienie środków w budżecie na budowę nawierzchni w ulicy. Ostatnią próbę podjęli w minionym tygodniu podczas komisyjnych obrad radnych w ratuszu: – Jako mieszkańcy jesteśmy oburzeni i czujemy się oszukani. Wielokrotnie zwracaliśmy się o to, by nasza droga została ujęta w budżecie, tymczasem zdecydowaliście się wykonać pobliską ul. Rivoliego – drogę węższą, przy której jest mniej domów, mniej mieszkańców, mimo że my od początku chcieliśmy partycypować w kosztach inwestycji. Wybraliście wariant zdecydowanie mniej korzystny – mówił przybyły na posiedzenie mieszkaniec Jeżynowej. – Czy podejmując decyzje inwestycyjne, bierzecie pod uwagę ogrom środków wykładanych na systematyczne utwardzanie tej drogi? Przynosi to skutek zaledwie kilkugodzinny, a w okolicznych ulicach i tak po deszczu zapychają się studzienki kanalizacyjne, np. w Armii Poznań. Wykonanie nawierzchni w Jeżynowej pozwoliłoby na oszczędności. Decyzje, które zapadają, są dla nas niezrozumiałe – denerwował się mieszkaniec, zarzucając samorządowi niegospodarność. Efekt? Zrozumienie problemu, ale bez deklaracji: – Nigdy rada nie stawała w obliczu wyboru, żeby zrobić jedną drogę a nie drugą. Podzielam jednak wasze zdanie, tym bardziej że na modernizacje i wykonanie dróg w gminie wydajemy wielomilionowe kwoty. Będziemy rozmawiać na ten temat – tłumaczył Zygmunt Majchrzak, przewodniczący komisji gospodarczej Rady Miejskiej. Jak dodatkowo poinformowali urzędnicy, aktualnie trwają prace analityczne i oceny dotyczące głównych dróg w różnych rejonach miasta i na ich podstawie będą podejmowane decyzje o inwestycjach drogowych w gminie. – W przeciągu kilku miesięcy na posiedzenia komisji będą wpływały propozycje inwestycji komunikacyjno – drogowych – podsumował Adam Zimniak, dyrektor Wydziału Teleinformatyki i Zarządzania Kryzysowego w magistracie. Czy wśród nich znajdzie się ul. Jeżynowa? Czas pokaże, choć w tym względzie płynie on nieco wolniej.

mn

Dzień Edukacji w „Jedynce”

15 października odbyła się gimnastycznej uroczysta akademia z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Na widowni zasiadły klasy I-III wraz z wychowawcami, dyrekcja, grono pedagogiczne oraz pozostali pracownicy szkoły.

Uroczystość przygotowana była przez nauczycieli: p. Dorotę Gąsiorowską – nauczyciela j. angielskiego, p. Marka Piecyka- nauczyciela muzyki oraz p. Joannę Kunkel – nauczyciela wychowania fizycznego. Dekorację przygotowała pani Hanna Minginowicz, nauczyciel plastyki. Akademia składała się z trzech części: przedstawienia, pt.: „Ananasy z naszej klasy”, gdzie uczniowie klasy III a popisali się swoim kunsztem recytatorskim i aktorskim, starsze klasy przygotowały piękny „koncert życzeń”, a na koniec klasa V c zaprezentowała pokaz taneczny specjalnie przygotowany na tę okazję. Na koniec głos zabrała dyrektor – Elżbieta Nawrocka, która nauczycielom oraz wszystkim pracownikom szkoły złożyła serdeczne życzenia. W tym dniu zostały również wręczone nauczycielom nagrody: Małgorzata Wesołowska – nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej otrzymała Nagrodę Burmistrza Miasta i Gminy Swarzędz, natomiast Beata Patryas – nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej oraz Magdalena Bajer – wicedyrektor szkoły, nauczyciel wychowania fizycznego otrzymały Nagrodę Dyrektora Szkoły.

Joanna Kunkel

Przychodnia już w remoncie

Rozpoczął się remont gminnego budynku w Kobylnicy, w którym do niedawna mieściła się przychodnia „Diagter”. To spore zaskoczenie, bo do modernizacji nieruchomości miało dojść dopiero po wyprowadzce lokatorów mieszkań komunalnych znajdujących się w budynku. Teraz narzekają oni na uciążliwości związane z remontem obiektu.

Przed tygodniem informowaliśmy o wrześniowej wyprowadzce przychodni „Diagter” z wynajmowanych od gminy lokali w budynku w Kobylnicy. W poprzednim numerze TS pisaliśmy również o powodach takiej, a nie innej decyzji szefostwa spółki. Sam UMiG plany względem nieruchomości ma sprecyzowane (ma się w nim znajdować filia biblioteki miejskiej oraz najprawdopodobniej przychodnia), w międzyczasie pracownicy magistratu zdążyli zaplanować, ogłosić i rozstrzygnąć przetarg na remont nieruchomości, informując jednocześnie, że dojdzie do niego dopiero w momencie, kiedy lokatorzy budynku (znajdują się w nim lokale komunalne) zostaną przeprowadzeni do nowowybudowanego bloku komunalnego przy ul. Staniewskiego. Dzieje się jednak inaczej.

Hałas jest nie do zniesienia

Tymczasem, jak wynika ze zgłoszeń samych zainteresowanych – mieszkańców budynku, jego remont rozpoczął się w minionym tygodniu, podczas gdy oni sami nadal w nim mieszkają: – Lokatorzy mieszkający powyżej remontowanych pomieszczeń od 7:00 do 18:00 słyszą tylko uderzenia młotami o ścianę, pracę wiertarek. Co niektórym nawet popękały ściany w mieszkaniach. Hałas jest nie do zniesienia. Stanowisko gminy w tej sprawie było takie, że remont rozpocznie się dopiero, kiedy lokatorzy zostaną przeniesieni do nowego bloku przy ul. Staniewskiego w Swarzędzu – czytamy w mailu przesłanym do redakcji przez jedną z mieszkanek budynku. Podobnych sygnałów otrzymaliśmy więcej.

Wyprowadzka lekarzy przyspieszyła prace

Prace remontowe, jak wyjaśniają przedstawiciele magistratu, rzeczywiście zostały rozpoczęte wcześniej, niż zakładano jeszcze kilka tygodni temu. Wszystko przez wyprowadzkę lekarzy, co spowodowało zmianę planów magistratu względem nieruchomości, chociaż latem – jak informowali nas urzędnicy, nic nie wskazywało na przetasowania lokalowe na miejscowym podwórku: – W związku z tym, iż przychodnia Diagter opuściła pomieszczenia znajdujące się na parterze budynku, podjęta została decyzja o wcześniejszym rozpoczęciu prac remontowych. Wcześniej zakładano, że remont rozpocznie się od piętra, gdzie znajdują się mieszkania, stąd też wcześniejsza informacja, że remont rozpocznie się dopiero po wyprowadzeniu z budynku mieszkańców – usprawiedliwiają remontową niespodziankę przedstawiciele UMiG. Lokatorzy budynku w Kobylnicy, choć oficjalnego terminu związanego z ich przeprowadzką do domu komunalnego przy ul. Staniewskiego nadal nie ma, mogą zacząć odbierać skierowania na mieszkania przy Staniewskiego, podpisać umowę z ich zarządcą, a także odebrać klucze do lokali.

Jedna rodzina już mieszka

Dla samego budynku przy ul. Staniewskiego podpisane zostały już wszystkie umowy z dostawcami mediów i – jak wyjaśniają urzędnicy – jest on gotowy do zasiedlenia: – Obecnie Urząd Miasta i Gminy jest w trakcie wydawania skierowań na mieszkania w budynku przy ul. Staniewskiego. Mieszkańcy budynku w Kobylnicy również zostali poinformowani o możliwości odbioru skierowania. Kolejnym krokiem jest podpisanie umowy z zarządcą budynku i odbiór kluczy od mieszkania. W budynku przy ul. Staniewskiego zamieszkuje już jedna rodzina – usłyszeliśmy w ratuszu. Przypomnijmy, że po wyprowadzce lokatorów i modernizacji kobylnickiego budynku zostaną ogłoszone przetargi dla podmiotów medycznych zainteresowanych prowadzeniem praktyki lekarskiej w tym podswarzędzkim sołectwie. To już jednak kwestia przyszłego roku.

mn

Kilka słów o remoncie:

Przedmiotem zamówienia jest rozbudowa i przebudowa budynku użyteczności publicznej położonego przy ul. Poznańskiej 99 w Kobylnicy, gmina Swarzędz. Obecnie mieści się w nim przychodnia (na parterze) oraz mieszkania socjalne (na piętrze). Rozbudowa i przebudowa obiektu polegać ma na zmianie funkcji obiektu: pomieszczenia na parterze zostaną zaadoptowane na potrzeby biblioteki gminnej, a pomieszczenia na piętrze zostaną zaadoptowane na potrzeby przychodni zdrowia. Piwnice pozostaną bez zmian, planuje się jedynie remont garażu. Do budynku zostanie dobudowany pion windowy z wiatrołapem. Poza pracami budowlanymi wewnątrz budynku planuje się jego termomodernizację polegającą na wymianie stolarki okiennej i drzwiowej, wymurowaniu nowych ścian osłonowych na elewacjach wschodnia i zachodnia, dociepleniu ścian zewnętrznych oraz dachu. Powierzchnia zabudowy budynku: 315 m2, kubatura: 2678 m3, powierzchnia użytkowa parteru i piętra: 525,58 m2.

I etap – przebudowa piętra z mieszkań na przychodnię zdrowia oraz wykonanie pionu windowego z wiatrołapem do 3 grudnia 2012 roku.

II etap – przebudowa parteru z przychodni na bibliotekę wraz ze wzmocnieniem

stropu parteru do 28 czerwca 2012 roku.

III etap – termomodernizacja budynku i zagospodarowanie

terenu do 28 czerwca 2013 roku (termin zakończenia całego zadania). Inwestycję realizuje firma Henbud z Kłecka, która podjęła się jej wykonania za kwotę nieco ponad 1 mln zł.

 

Podtruci dymem

Do niebezpiecznego pożaru doszło przy ul. Kwiatowej. Z budynku mieszkalnego ewakuowano sześć osób, w tym dwójkę dzieci. Dwie osoby z objawami zatrucia trafiły do szpitala.

W zeszłą niedzielę, około godziny 22:35, służby ratownicze zostały poinformowane o pożarze piwnicy w Swarzędzu, przy ul. Kwiatowej. Na miejsce akcji przybyły: zastępy strażackie ze Swarzędza, Kobylnicy, z Antoninka oraz poznańskich Rataj. – Z domu ewakuowaliśmy cztery osoby dorosłe, oraz dwójkę dzieci w wieku 3 lat i jednego roku. Ewakuowanym podawano – do czasu przybycia pogotowia ratunkowego – tlenu – wyjaśnia naczelnik kobylnickiej OSP Tomasz Tomaszewski. Strażacy szybko ugasili pożar i oddymili cały budynek. – Szybka akcja strażaków nie dopuściła do rozprzestrzenienia się ognia na budynek mieszkalny – informuje naczelnik OSP Kobylnica. Do szpitala trafiła kobieta oraz roczne dziecko z objawami zatrucia gazami pożarowymi. Akcja ratownicza zakończyła się kilka minut po północy. – Apelujemy aby przed okresem grzewczym sprawdzić instalacje kominową i wentylacyjną oraz o nieskładowanie opału i materiałów łatwopalnych tuż przy piecach centralnego ogrzewania – dodają strażacy.

kt

 

W Swarzędzu zatrzymali producentów marihuany

Kilka dni temu w Swarzędzu i Poznaniu policjanci z Centralnego Biura Śledczego zatrzymali trzech mężczyzn, podejrzanych o uprawę konopii i produkcję marihuany. U zatrzymanych znaleziono ponad 10 kg narkotyków.

Historia zatrzymanych mężczyzn zaczyna się dwa lata temu, kiedy policjanci z CBŚ zatrzymali – podczas transakcji handlowej – Grzegorza C. Znaleziono przy nim wówczas 1 kg marihuany. Mężczyzna został skazany i trafił do więzienia, miał jednak przerwę w odbywaniu kary. Obserwujący go policjanci dowiedzieli się, że nadal prowadzi narkotykowe interesy, do spółki z dwoma znajomymi: Jakubem K. i Marcinem S. Policjanci z CBŚ odkryli, że mężczyźni, w mało uczęszczanym miejscu w pobliżu Pobiedzisk urządzili plantację konopii indyjskich. – Funkcjonariusze Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej CBŚ KGP wytypowali czas i miejsce przewożenia ziela konopi. – wyjaśnia rzecznik poznańskiej Prokuratury Magdalena Mazur – Prus. Policjanci przygotowali na mężczyzn zasadzkę. Sceny niczym z gangsterskiego filmu rozegrały się kilka dni temu w naszym mieście. – W niedzielę po południu jeden z podejrzanych został zauważony w Swarzędzu, jak jechał swoim mercedesem. Kierowca i pasażer na widok funkcjonariuszy policji zaczęli uciekać – informuje rzecznik Prokuratury. Podejrzany mężczyzna, Jakub K. uciekał przez las tak długo, dopóki nie został poważnie uszkodzony samochód. Mężczyźni wyrzucili z auta pakunek z narkotykami. – W znalezionym worku foliowym było 2,2 kg. marihuany. Druga ekipa policjantów, która udała się do mieszkania drugiego z mężczyzn odnalazła kolejny worek – było w nim 2,2 kg zielonego suszu – wyjaśnia rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Trzeciego z mężczyzn, Grzegorza C. schwytano następnego dnia, zabezpieczając worek z zawartością 2,5 kg marihuany. – Grupa Realizacyjna zatrzymała go w poniedziałek po południu na ul. Głównej w Poznaniu. Grzegorz C nie stawiał oporu, a zatrzymanie przebiegło bez problemów.
Wartość narkotyków określono na 175 tys. zł. Ponadto policjanci odnaleźli również nasiona konopi – dodaje Andrzej Borowiak. Mężczyźni uzyskali z plantacji ponad 7 kg. suszu marihuany. Zyskami chcieli się podzielić po równo, jednak akcja funkcjonariuszy CBŚ przerwała podział „łupów”.

Policjanci z CBŚ wszystkie materiały przekazali do Prokuratury Rejonowej Poznań Wilda.
– Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Wobec podejrzanego Grzegorza Cz. sąd na wniosek prokuratora zastosował tymczasowe aresztowanie – wyjaśnia prokurator Magdalena Mazur – Prus.
Zatrzymanym grozi do 8 lat więzienia.

Kt

 

Udane zakończenie sezonu

W niedzielę 21.10 zorganizowany został ostatni rajd rowerowy w tym sezonie. Ponad 40 rowerzystów we mgle wyruszyło o godz. 11:00 szlakiem nad Doliną Cybiny do Uzarzewa.

Pomimo braku widoczności na odległość ponad 15 m., Dolina Cybiny i jej okolice wydawały się jeszcze piękniejsze. Po około dwóch godzinach, wszyscy uczestnicy po powrocie poczęstowani zostali grochówką, a kilka minut później odbyło się losowanie wielu nagród ufundowanych przez UMiG Swarzędz oraz sklep rowerowy BRODEX.

Poza rajdem, na przystani odbywały się inne ciekawe imprezy: Jesienny Kijomarsz z Radiem Merkury, kąpiele Morsów ze Swarzędza oraz rejsy żaglówkami.

Wszystkim uczestnikom rajdu serdecznie dziękujemy.

SCSiR

Człowiek z liściem na głowie

Środowy wieczór. Było klimatycznie, optymistycznie i elektrycznie. A wszystko za sprawą bardów, choć nie typowo celtyckich, ale nastrojowych, z gitarą i dziełami własnymi.

Dwuczęściowy koncert pod nazwą „Biesiada Bardów” odbył się 17 października br. po raz pierwszy w nowych wnętrzach eleganckiej Sali Wiejskiej „Pałacyku pod lipami”. Bohaterem pierwszej części, w żeglarskim nastroju i nurcie piosenki autorskiej był Bogusław Nowicki. Promotor polskiej piosenki literackiej udowodnił, że nie jest smutnym panem z gitarą, ale optymistycznym i dowcipnym bardem. Utwory (m.in. „Uśmiechnięte dziewczyny na dworcach”, „Drzewo jak drzewo”) poprzeplatane były anegdotami i „złotymi myślami”:

– Zostawcie nam odrobinę bałaganu. Nie wszystko da się z regulaminem i według planu.

Uzdolniony muzycznie lekarz neurolog na szczęście nie musiał nikomu udzielać pomocy podczas środowego koncertu. Publiczność całkowicie skupiła się na wybitnym artyście i wspólnie z nim śpiewała takie przeboje jak „Dzieci wybiegły”, „Jestem z miasta” czy „To już jest koniec”. Kuby Sienkiewicza nie trzeba było przedstawiać, bowiem jego bogatą dyskografię znają pokolenia, niekoniecznie ścisłych fanów „Elektrycznych gitar”. Październikowy wieczór z jego piosenkami to jak pełen kolorów polskiej, złotej jesieni liść.

Panowie do współpracy zaprosili Marka Stefankiewicza, wykładowcę akademickiego, instrumentalistę klawiszowego, znanego z Budki Suflera i przeboju „Niech żyje bal”. W środę nikt nie tańczył, ale i tak można zaliczyć koncert do wyjątkowych.

ARP

Czego brakuje w sołectwach?

Inwestycji – głównie nowych dróg, nawierzchni, chodników i oświetlenia – domagają się sołtysi i rady sołeckie podswarzędzkich wsi, którzy swoje wnioski do przyszłorocznego budżetu składali już kilka miesięcy wcześniej niż radni.

Czy wnioski sołtysów zyskają aprobatę władzy wykonawczej i znajdą się w projekcie budżetu na 2013 r.?

Tydzień temu pytaliśmy rajców co znalazło się w ich wnioskach do przyszłorocznego budżety. W tym tygodniu wzięliśmy pod lupę sołectwa. W wielu jest jeszcze sporo do zrobienia. Sołtysi w zdecydowanie mierze położyli nacisk na realizacje inwestycji – przede wszystkim drogowych. To priorytet prawie we wszystkich wsiach. Sołtysi podkreślali, że chcą podobnego angażowania środków budżetowych we wszystkich sołectwach.

Sołtys Bogucina Zbigniew Kaczmarek chciałby by w budżecie na 2013 roku znalazły się środki dla Bogucina. – Wnioskowaliśmy o projekt i utwardzenie ul. Jaśminowej i Zielonej oraz zrobienie chodnika od ul. Olchowej do przystanku autobusowego – wyjaśnia sołtys Bogucina. – Obiecano nam realizacje tych inwestycje, które są już zapisane w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym – dodaje Zbigniew Kaczmarek. O co walczy Gortatowo? –

– Do przyszłorocznego budżetu wnioskowaliśmy o oświetlenie ulic, oświetlenie placu przy świetlicy położenie dywanika asfaltowego na trasie autobusu, czyli na ulicy Dożynkowej, wymianę rur azbestowych w wodociągu wiejskim, remont chodnika przy ulicy Swarzędzkiej oraz utwardzenie ulic – wyjaśnia Małgorzatą Molik, sołtys Gortatowa. Sołtys Kruszewni Małgorzata Markiewicz nie pisała specjalnego wniosku we wrześniu. – Cały rok piszę wnioski i zabiegam o środki dla mojej wsi – wyjaśnia sołtys Kruszewni, wsi, która po względem wydatkowania środków budżetowych znalazła się w zasadzie na szarym końcu.

– W latach 2007 – 2011 Kruszewnia nie otrzymała na inwestycje ani złotówki, liczę, że to się zmieni – dodaje pani Małgorzata, która chciałaby udrożnienia rowów, utwardzenia dróg, wybudowania porządnej ul. Spółdzielczej do Garbów, czy bezpiecznego przejazdu przez Średzką. – Marzą nam się też inne inwestycje typu ścieżka rowerowa do Doliny Michałówki – dodaje sołtys Kruszewni. Także inwestycje drogowe stanowią największą bolączkę Łowęcina. – Zabiegamy od dawna o wykupienie części drogi od rolników – chodzi o ul. Pszenną – by móc ją poszerzyć, bo jest zdecydowanie za wąska, co powoduje niebezpieczne sytuacje, a to najkrótsza droga do Swarzędza, bardzo uczęszczana – wyjaśnia Bogumiła Kaczmarek, sołtys Łowęcina, która podkreśla, że listy i wnioski do ratusza śle często – chcielibyśmy by drogi były częściej równane i utwardzane, by zrobiono asfalt na krótkim odcinku drogi na Paczkowo, by zrobiono ul. Łowiecką od Sarbinowskiej, bo na tamtejszym asfalcie jest łata na łacie – dodaje Bogumiła Kaczmarek. Czesława Knypińska, wieloletnia sołtys Janikowa Dolnego ma wnioski do przyszłorocznego budżetu – Walczymy o zabezpieczenie środków na 2013r. na inwestycje kanalizacyjne – czyli te ulice, które nie zostały ujęte w ramach Programu Puszcza Zielonka – ulica Swarzędzka, Leśna oraz o chodnik na ul. Asfaltowej od placu zabaw – wyjaśnia sołtys Janikowa Dolnego.

Również kilku zadań do wykonania na przyszły rok domagają się mieszkańcy Paczkowa.

– Do budżetu na 2013 rok zawnioskowaliśmy o utwardzenie ulicy Ogrodowej,
modernizację oświetlenia ulicy Polnej, oświetlenie uliczne Zimowej, Kamykowej, budowę chodnika w ulicy Średzkiej, dokończenie kanalizacji w pozostałych ulicach jak: część Sokolnicka, Betonowej, Budowlanej, Folwarcznej, Kamykowej, Zagrodniczej, Nad Koplą, Wiosenna, Rolna, Zimowa, Lodowa – wyjaśnia sołtys Paczkowa, Małgorzata Glabas – Gruszka.

Także o zabezpieczanie środków na budowę nawierzchni na kilku ulicach Kobylnicy walczy jej sołtys Grażyna Orpińska. – Chcielibyśmy by zrealizowano zapisane w wieloletnim planie kobylnickie inwestycje, wnioskowaliśmy także o rozpatrzenie możliwości budowy dróg na osiedlu w Kobylnicy, którego mieszkańcy od dziesiątek lat borykają się z niedogodnościami przejścia do swoich posesji. Dotyczy to najstarszego osiedla w Kobylnicy na którym znajdują się ulice: Brzozowa, Wiatrakowa, leśna, Krańcowa, Poprzeczna i Sosnowa – wyjaśnia sołtys Grażyna Orpińska, która wraz z radą sołecką poprosiła o zabezpieczenie w budżecie na 2013 r. środków na budowę nawierzchni od ul. Wiatrakowej do ul. Poznańskiej. Lista wniosków do przyszłorocznego budżetu z Wierzonki jest bardzo długa.

– Zawnioskowaliśmy m.in. budowę nowej jezdni na odcinku drogi przy ul. Gminnej, kanalizacje sanitarną na os. Leśników, montaż dodatkowych lamp przy SP, modernizację chodnika w kierunku boiska sportowego, modernizację boiska wraz z placem zabaw, ocieplenie budynku świetlicy, czy gazyfikację wsi – wyjaśnia sołtys Wierzonki, Irena Prokop. – Najbardziej interesowałoby nas budowa i modernizacja boiska sportowego i budowa kanalizacji na osiedlu Leśników. Jak wynika z danych Urząd Gminy w tamtym roku Wierzonka miało najmniejszy wykaz środków jakie gmina przekazuje na inwestycje. Są sołectwa na które ciągle coś się inwestuje i są takie mocno zapomniane przez władze gminy i czujemy się dyskryminowani – podkreśla Irena Prokop. Z kolei sołtys Jasina, Marii Drozdzie najbardziej zależy na przebudowie ul. Tulipanowej – Mamy pięknie zrobioną w ostatnim czasie ul. Wrzesińską, a teraz chcieliśmy też zadbać o Tulipanową, która nie ma pobocza, musiałoby być zrobione jej odwodnienie, utwardzenie. Dobrze byłoby nawieź trochę tłucznia – wyjaśnia Maria Drozda, która zawnioskowała również o budowę oświetlenia w kilku punktach. Sołtys Gruszczyna, a jednocześnie wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej nie złożyła wniosków do przyszłorocznego budżetu. – Wnioski składam cały rok, a nie tylko we wrześniu – wyjaśnia Barbara Czachura. – Wpisywanie nowych inwestycji w Gruszczynie mija się z celem, skoro od wielu lat te, które są w Planie Inwestycyjnym są ciągle przesuwane w czasie. Zależy mi by w końcu zostały zrealizowane. Spadochronowa jest już piąty rok przesuwana, podobnie Łąkowa, to samo z Modrzewiową czy Leszczynową. Chciałabym by dopilnowano bardziej wykonawców, realizujących zadania w ramach Puszczy Zielonki oraz by kolejne ulice zostały włączone, m.in. 50 – metrowy odcinek ul. Katarzyńskiej – dodaje sołtys Gruszczyna. O co wnioskowało na 2013 rok sołectwo Zalasewo? – Chcielibyśmy by wykonano oświetlenie na ul. Sielskiej, utwardzono ulicę Mokrą, wybudowano plac zabaw na osiedlu Europejskim – wylicza Halina Sołowiej, sołtys Zalasewa.

– Złożyłam kilka wniosków do przyszłorocznego budżetu, m.in. wystąpiłam o budowę oświetlenia – kilku lamp – od kościoła do młyna w Uzarzewie, o utwardzenie odcinka drogi od ul. Czeremchowej do Biskupic – przedłużenie chodnika przy ul. Akacjowej – wyjaśnia Maria Kowalska, radna i sołtys Uzarzewa. Garby też złożyły kilka wniosków do budżetu na 2013 rok. – Wraz z radą sołecką wystąpiłem o budowę kanalizacji w naszej wsi, o wykonanie oświetlenia przy ul. Tuleckiej (od Kórnickiej do Garb), o usunięcie trzech podpór słupów, o przedłużenie chodnika od pętli autobusowej w Garbach do końca oraz o wykonanie chodnika od Tuleckiej do Podleśnej i oświetlenie skrzyżowania Podleśna – Fiołkowa – wylicza Bogdan Krych, sołtys Garbów.

Sołtys Wierzenicy, Maciej Dominikowski wraz z radą sołecką kilka miesięcy temu złożył już wnioski – Dotyczyły one głównie realizacji odwodnienia w centrum wsi – na ul. Wierzenickiej i wybudowania chodnika od przystanku do placu zabaw – wyjaśnia sołtys Wierzenicy. Z kolei brak wodociągu to główna zmora mieszkańców Janikowa Górnego. – Swoje wnioski do budżetu na 2013 składałem już w maju, wnioskując o wodociąg oraz o wykonanie nawierzchni asfaltowej w ul. Helikopterowej, Pilotów i Balonowej oraz wybudowanie chodnika przy tych ulicach i odwodnienia – wyjaśnia sołtys Ryszard Wiczyński. Sołtys Sokolnik Gwiazdowskich Gabriela Iglińska wraz radą sołecką zawnioskowała o budowę świetlicy w Sokolnikach, budowę nawierzchni (nowy dywanik asfaltowy) z Paczkowa do Sokolnik oraz doprowadzenie wodociągu do kilku posesji – dodaje sołtys Sokolnik.

Do 15 listopada władza wykonawcza ma czas na przedstawienie projektu przyszłorocznego budżetu.

kt

{gallery}24.10.2012{/gallery}

Analiza wydatkowania środków, sporządzona w zeszłym roku w magistracie ujawniła bowiem, że są sołectwa bardziej i mniej doinwestowane. Przypomnijmy, że z danych UMiG wynika, że w latach 2007-2011 najbardziej doinwestowanym sołectwem jest Gruszczyn, gdzie od 2007 r. UMiG wydał na inwestycje blisko 10 mln zł. Tutaj też – biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców – najwyższy jest też wskaźnik kwoty na statystyczną głowę mieszkańca wsi, wynoszący 5,2 tys. zł. Drugie w inwestycyjno-finansowym zestawieniu jest Zalasewo, w którym od 2007 do 2011 r. wykonano inwestycje na kwotę ok. 5,2 mln zł (2,5 tys. zł. na głowę mieszkańca), trzecie z kolei jest Paczkowo, którego potrzeby od 2007 r. kosztowały miejski budżet 5 mln zł., co daje 3,4 zł. na głowę mieszkańca tej wsi. Sporo w ostatnim pięcioleciu działo się też w Bogucinie, Kobylnicy i Jasinie, gdzie w przeciągu tych lat zainwestowano w każde sołectwo średnio po 4-4,5 mln zł. Według wyliczeń ratusza, na głowę mieszkańca przypada tutaj odpowiednio 4,4 tys. zł, 2,6 tys. zł oraz 3,4 tys. zł. Co z drugiej strony wykazu? Okazuje się, że w pięcioleciu 2007-2011 w budżecie pomijane były cztery sołectwa: Kruszewnia, Puszczykowo – Zaborze, Garby oraz Sokolniki Gwiazdowskie.

Nietrzeźwi kierowcy są wszędzie

Kolejny tydzień, kolejne zatrzymania pijanych kierowców w naszym mieście. To już prawdziwa plaga naszych ulic. Coraz częściej okazuje się, że kierowcy jeżdżą nie tylko po spożyciu alkoholu, ale i po środkach odurzających.

Siedmiu nietrzeźwych kierowców zatrzymali w ostatnich dniach swarzędzcy stróże prawa. Więcej przypadków notuje się w ostatnim czasie na wsiach. 8 października w Uzarzewie na ul. Kasztanowej 45 – letni kierowca został zatrzymany na gorącym uczynku, gdy mając promil alkoholu kierował samochodem marki Opel Corsa. Tego samego dnia funkcjonariusze policji zatrzymali recydywistę – 51 – letniego mężczyznę, który notowany już wcześniej za przestępstwa kierował rowerem n drodze publicznej mając pól promila alkoholu. Z kolei 13 października w Sokolnikach Gwiazdowskich przy ul. Sokolnickiej zatrzymano 66 – letniego mężczyznę, który także jechał rowerem pod wpływem alkoholu. Tego samego dnia w Wierzenicy przy ul. Wierzenickiej policja zatrzymała 22 – letniego mężczyznę, notowanego już za pobicie i przestępstwa narkotykowe. 22 – latek kierował po drodze publicznej motorowerem. Jak się okazało miał promil alkoholu. 14 października doszło aż do trzech zatrzymań pijanych kierowców. W Kobylnicy na ul. Dąbrówki 54 – latek (notowany już) jechał rowerem. Miał promil alkoholu. Z kolei w Wierzonce przy ul. Gminnej funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo – Interwencyjnego zatrzymali 42 – letniego rowerzystą, który miał dwa promile alkoholu. Również tego samego dnia został zatrzymany kierujący rowerem 31 – latek. Mężczyzna miał półtora promila.

kt