Latem, przypomnijmy, rozpoczęły się roboty budowlane związane z przebudową wiaduktu kolejowego posadowionego nad drogą krajową nr 92 – na granicy naszej gminy z Poznaniem. Remont tego wysłużonego obiektu to kolejny etap modernizacji towarowej obwodnicy stolicy Wielkopolski i dostosowywania jej do ruchu pociągów pasażerskich. Inwestycja polega nakompleksowej naprawie podpór obiektu, wzmocnieniu jego posadowienia, planowane jest też uzupełnienie wszelkich ubytków w konstrukcji. Co jednak ważne, przebudowa wiaduktu powoduje ogromne utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji autobusowej, bo jezdnia w rejonie inwestycji praktycznie na początku robót została – przypomnijmy – zwężona do jednego pasa ruchu w każdą stronę, druga nitka trasy – w kierunku Poznania – na wysokości wiaduktu jest zamknięta: tam bowiem obecnie koncentrują się prace budowlane. Mowa tutaj o ok. 150-metrowym odcinku jezdni, który skutecznie korkuje wyjazd z gminy: – W godzinach porannego szczytu przejazd ze Swarzędza na Śródkę zajmuje mi nawet godzinę, czasami nawet więcej. Korki na tej trasie tworzą się już od ul. Kirkora, albo i wcześniej. To jakiś koszmar – denerwuje się pan Tomasz, który napisał w tej sprawie na redakcyjną skrzynkę mailową. – Rozmawiałem ze znajomymi, którzy też dojeżdżają do Poznania i niektórzy z nich byli tak zdesperowani, że zaczęli jeździć przez Kobylnicę – podkreśla. Jak się okazuje, sporo kierowców próbuje także ominąć przejazd przez miasto jadąc ul. Strzelecką i wyjeżdżać na DK92 bezpośrednio w rejonie zwężenia. Tam jednak nie jest łatwo włączyć się do ruchu. W efekcie także na samej Strzeleckiej tworzą się potężne korki: – Dojazd rano do Poznania to w tej chwili nie lada wyczyn. W sumie po południu też. Trzeba swoje odstać i to nie tylko na krajówce, bo połowa Strzeleckiej stoi w korku do świateł przy wiadukcie. Ale biorąc pod uwagę ten komunikacyjny horror zastanawiam się, czy nie przesiąść się na pociąg. Podobno do Poznania ze Swarzędza można dojechać w 15 minut. Niestety, czasy takie, że chyba trzeba zmienić przyzwyczajenia – komentuje inny właściciel czterech kółek w redakcyjnych mediach społecznościowych. – To jakieś nieporozumienie, niedługo kompletnie utkniemy na tych drogach. Gdzie bym nie pojechał tam jakaś przebudowa, zwężenia, zamknięcia trasy i objazdy. Masakra – denerwuje się kolejny kierowca. Inwestycja, jak w międzyczasie dowiedzieliśmy się w PKP Polskie Linie Kolejowe, które pilotują całe przedsięwzięcie, powinna zostać zakończona w czerwcu przyszłego roku i najprawdopodobniej do tego czasu w okolicy będą występowały utrudnienia w ruchu. Zwłaszcza, że wkolejnym etapie prac, związanym z przebudową drugiej części wiaduktu, ruch zostanie przerzucony na przeciwległą nitkę jezdni – w kierunku Poznania. Na dzień dzisiejszy jednak nie wiadomo kiedy dokładnie to nastąpi. Apelujemy zatem do kierowców o zwracanie uwagi na pojawiające się na DK92 oznakowanie i tablice informujące o zmianach i utrudnieniach na trasie. My natomiast z pewnością będziemy wracać do tematu.





