Roboty publiczne zamiast kontenerów

0

Nie jest tajemnicą, że UMiG ma problemy ze ściągalnością opłat czynszowych od najemców mieszkań komunalnych i socjalnych. Rozwiązaniem problemu mają stać się w naszej gminie roboty publiczne.

Kilka miesięcy temu w mieście pojawiła się informacja o przygotowywaniu się Swarzędza do postawienia – jeszcze w tym roku w Karłowicach – pierwszych w naszej gminie kontenerów socjalnych. Miały do nich trafiać osoby z mieszkań komunalnych, zalegające z płatnościami czynszowymi. I choć ostatecznie pomysłu nie zrealizowano, to sama wieść o planach związanych z kontenerami odniosła pozytywny skutek, bo zmobilizowała niektórych dłużników do uregulowania zaległości. Dla pozostałych, zwłaszcza tych, których długi wobec miasta przekraczają 1 tys. zł., władze gminy wymyśliły inne rozwiązanie: – Postanowiliśmy zrezygnować z kontenerów żeby nie wzbudzać kontrowersji. Dłużników chcemy zaktywizować w inny sposób, umożliwiając im odpracowanie zaległości czynszowych w ramach robót publicznych – mówi Adam Trawiński, zastępca szefowej magistratu. – To nasza odpowiedź na twierdzenia dłużników, że nie mają gdzie zarobić żeby uregulować zaległości. Stwarzamy im tę możliwość i liczymy, że do programu będą zgłaszały się kolejne osoby – dodaje. A jest co odpracowywać. Jak wynika z informacji przekazanych przez urzędników magistratu, długi wobec swarzędzkiego ratusza, wynoszące łącznie ok. 200 tys. zł., ma ok. 100 osób, z czego do samego programu kwalifikuje się 40-50 mieszkańców miasta. Realizację pomysłu związanego z aktywizacją dłużników rozpoczęto w lipcu. Osoby biorące udział w programie robót publicznych wykonują przede wszystkim prace gospodarskie, zlecone przez Zakład Gospodarki Komunalnej: przycinają krzewy, grabią liście, porządkują skwery i kwietniki. I chociaż jest za wcześnie by oceniać, czy program przynosi efekty, to według wyliczeń UMiG, wystarczającą zachętą dla dłużników do skorzystania z możliwości odpracowania długu powinny być liczby: miesiąc efektywnej pracy pozwala na jego zredukowanie o kilkaset zł. Wszystko oczywiście zależy od ilości wypracowanych godzin, bo dłużnik ma prawo decydować, jak długo w ciągu dnia chce i może pracować: – Godzinę takiej pracy wyceniliśmy na 11 zł. Poinformowaliśmy już potencjalnie zainteresowane osoby o możliwości odpracowania długu, aktualnie w programie bierze udział 11 swarzędzan – wyjaśnia Jacek Jędrzejczyk, prezes swarzędzkiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Swarzędzanom mającym zaległości w płatnościach może być niebawem jeszcze trudniej z ich uregulowaniem. Przypomnijmy, że niedawno swarzędzki samorząd przegłosował nowe stawki czynszu dla gminnych zasobów mieszkalnych, które wzrosną z 3,44 zł./m2 do 4,28 zł/m2.

mn

11 zł. – Na tyle ZGK wycenił godzinę robót publicznych. W tej chwili długi czynszowe odpracowuje 11 osób.

Oddaj telewizor dostaniesz sadzonkę!

0

Wysprzątaj świat z elektroodpadów – pod takim hasłem Stena Recycling bierze udział w tegorocznej edycji akcji Sprzątania Świata. Akcja odbędzie się też w naszej gminie – na terenie hipermarketu Leroy Merlin, w sobotę, 15 września w godz. 10.00-16.00.

W sobotę, 15 września br., w Punktach Zbiórki Stena Recycling – w tym i w Swarzędzu – można oddać zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, a w zamian otrzymać sadzonki roślin oraz eko-gadżety! Punkty zlokalizowane są w siedmiu miastach w Polsce, i będą czynne w godzinach od 10.00 do 16.00. Na terenie hipermarketu Leroy Merlin w Swarzędzu można oddać zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny. Zbierane będą zarówno „wielkogabarytowe” lodówki, pralki, mikrofalówki czy zmywarki, ale też drobne urządzenia, takie jak suszarki, lokówki, stare magnetofony czy telefony komórkowe. Wszystkie produkty zostaną poddane szczegółowej rozbiórce przez Stena Recycling, a poszczególne uzyskane surowce: plastik, metale, w tym miedź z telefonów komórkowych i szkło będą przetworzone i przekazane do powtórnego wykorzystania.

kt

Maska gazowa dla burmistrza

0

Z olbrzymim transparentem, w maskach gazowych i petycją pojawili się na XXX sesji Rady Miejskiej mieszkańcy Kicina, Janikowa i Czerwonaka, protestujący przeciw lokalizacji na granicy naszej gminy fabryki środków owadobójczych firmy Bros.

Niecodziennie rozpoczęła się XXX sesja Rady Miejskiej. Na dziedzińcu Ośrodka Kultury przy Poznańskiej – tuż przed wejściem do sali sesyjnej – mieszkańcy okolic Czerwonaka, Kicina i Janikowa urządzili pikietę, protestując przeciw lokalizacji na pograniczu Swarzędza i Kicina fabryki środków owadobójczych BROS. Sesja rozpoczęła się więc z opóźnieniem, bo przewodniczący Rady Miejskiej Marian Szkudlarek zezwolił przybyłym mieszkańcom na przedstawienie ich petycji. – Przybyliśmy do Państwa, by zaprotestować przeciw lokalizacji w naszym sąsiedztwie fabryki trucizn, by prosić Państwa, byście sia tą sprawą zajęli. Prosimy o zmianę lokalizacji – zabrał głos Grzegorz Jedlikowski, prezes Stowarzyszenia LEN. – Jesteśmy tutaj na Państwa sesji, bo władze Swarzędza wydały zgodę na lokalizację na granicy Swarzędza i Kicina fabryki środków owadobójczych. Mamy piękne tereny wokół Kicina, nie pozwolimy tego zniszczyć! Zróbcie coś zanim powstanie 5 – hektarowa hala i olbrzymie zbiorniki z gazem, niebezpieczne dla otoczenia. Jeszcze jest czas, zanim buldożery wjadą! – wypowiadał się Maciej Winiarski – jeden z mieszkańców. Radni otrzymali petycję od protestujących a wiceburmistrz Adam Trawiński otrzymał od pikietujących maskę gazową. Pełne emocji oświadczenie wygłosiła także sołtys Janikowa Dolnego, Czesława Knypińska – Nasza wieś ma 700 lat, a za chwile tiry porozjeżdżają nasze wąskie uliczki. W Janikowie nie można było wyciąć dwóch lip, bo to teren ochronny i Puszcza Zielonka, a wydaje się pozwolenie na budowę fabryki z trującymi produktami?!Mi się to w głowie nie mieści! Nie jestem przeciw inwestycji, ale proszę zmieńcie lokalizację – prosiła sołtys Janikowa. Radni wysłuchali protestujących. Ponieważ burmistrzowie nie chcieli zabrać głosu na sesji w tej sprawie, ustalono, żeby zorganizować specjalne, wspólne posiedzenie w tej sprawie. Rada Miejska zobowiązała władzę wykonawcza, by przekazała na to posiedzenie wszelkie dokumenty jakie o tej pory nasza gmina w tej sprawie posiada. W spotkaniu mają wziąć udział także przedstawiciele protestujących.

Wstępnie ustalono termin spotkania: 25 września, o godz. 12.00 w Ośrodku Kultury.

kt

O sprawie fabryki BROS pisaliśmy na naszych łamach już kilka miesięcy temu. Przypomnijmy zatem pokrótce, że niedaleko granicy naszej gminy z Kicinem, przy ul. Swarzędzkiej w Janikowie, na 5-ha działce ma stanąć hala magazynowo-produkcyjna z częścią socjalno-biurową. Problemem dla mieszkańców okolicy jest jednak kwestia tego, co ma być w tym miejscu produkowane, bo właścicielem nieruchomości jest od niedawna firma BROS – znany producent środków owadobójczych i nawozów, planujący obok punktu produkcyjnego utworzyć na działce swoją nową siedzibę. Zdaniem mieszkańców Kicina i Janikowa, powstanie tego typu fabryki może zagrozić środowisku naturalnemu, a także zwiększyć ruch samochodowy w okolicy. Odnotujmy, że działka przy ul. Swarzędzkiej w Janikowie – zgodnie z obowiązującymi postanowieniami swarzędzkiej rady miejskiej – przeznaczona jest pod aktywizację gospodarczą od 11 lat. Pomysł na jej zagospodarowanie przez prywatnego inwestora pojawił się w ubiegłym roku. Kilka miesięcy temu firma BROS otrzymała od starosty pozwolenie na budowę hali wraz z fabryką, w międzyczasie zostało ono jednak zawieszone. Na wniosek protestujących procedury związane z planowaniem inwestycji miały znaleźć się pod lupą zarówno starosty, po raz wtóry rozpoczynającego postępowanie ws. wydania pozwolenia na budowę, jak i marszałka województwa, gotowego do wnikliwego zbadania procedur towarzyszących inwestycji. Odnotujmy, że sami mieszkańcy prowadzą szeroko zakrojoną kampanię antyinwestycyjną. Na ostatniej sesji zaprezentowano kolejny jej element.

mn

 

 

Cenne wyjazdowe zwycięstwo!

0

Z powracającym po czerwonej kartce Krzysztofem Decem, z debiutującym Pawłem Koralewskim, bez kontuzjowanych Dawida Adamczaka, Michała Stawińskiego oraz pauzującego za żółte kartki Łukasza Lebiody przystąpiła Swarzędzka Unia do meczu w Koninie z tamtejszym Górnikiem.

Pierwszą bramkę zdobyła Unia w 19. minucie a dokładnie Damian Ludwiczak który wykorzystał prostopadłe podanie i pokonał debiutującego w bramce z Konina Łukasza Jaskólskiego. Jest to już 5. trafienie „Ludwika” w tym sezonie. Druga bramka to gol autorstwa Mateusza Świergiela po błędzie młodego golkipera gospodarzy i od 24 .minuty Unia prowadziła w Koninie już 2-0. Jeszcze w 45 minucie Wojciech Antczak otrzymuje czerwona kartę za faul na przeciwniku i drugą część spotkania Unia rozpoczyna w osłabieniu.. Już w 47 minucie bardzo szybko bramkę zdobywa ponownie Mateusz Świergiel dobijając piłkę wypuszczoną przez bramkarza gospodarzy i Swarzędzanie prowadzą już 3-0.

W 59.minucie po dwójkowej akcji Słowiński- Bajerski ,po błędzie jednego z naszych obrońców bramkę kontaktową zdobywa ten pierwszy i na tablicy wyników jest 1-3.

W 66.minucie siły się wyrównują i po faulu na Ludwiczaku czerwoną kartkę otrzymuje Mateusz Majewski. Z tego właśnie przewinienia w 68. minucie Maciej Matouszek, bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego pokonuje bramkarza Górnika i jest już 4-1 dla Unia Swarzędz.

Jeszcze w 71. minucie Krystian Sobieraj uderzył celnie z 25 metrów i pokonał Krzysztofa Deca ale to już sytuacji nie zmieniło na Stadionie Miejskim w Koninie i Swarzędzka Unia pokonała na wyjeździe Górnika 4-2, odnosząc pierwsze zwycięstwo na obcym terenie w sezonie 2012/13.

Link do galerii z meczu Górnik Konin – Unia Swarzędz : Kliknij tutaj

Górnik Konin – Unia Swarzędz 2:4 (0:2)

0:1 Damian Ludwiczak 18 min.
0:2 Mateusz Świergiel 24 min.
0:3 Mateusz Świergiel 46 min.
1:3 Krzysztof Słowiński 59 min.
1:4 Maciej Matouszek 68 min.
2:4 Krystian Sobieraj 70 min.

Unia: Krzysztof Dec – Wojciech Antczak, Jakub Dohnal, Paweł Koralewski, Tomasz Klepacz, Damian Ludwiczak (68. Marek Gołembowski), Maciej Matouszek, Mateusz Molewski (82.Marcin Pluta), Mateusz Świergiel (77. Adrian Ploska), Mateusz Zbierski (60.Mateusz Sobkowiak ), Konrad Zandrowicz.

 

 

 

Bednarek na zakończenie lata

0

Doskonały przepis na połączenie znakomitej zabawy z edukacją – impreza EKO BABIE LATO, która odbyła się w minioną sobotę była dla wielu mieszkańców prawdziwą bombą, niekoniecznie ekologiczną.

Początek września to idealny czas na powakacyjne porządki, ale co zrobić ze starym, niepotrzebnym monitorem czy niemodnym telefonem komórkowym? Z pomocą przyszedł swarzędzki Zakład Gospodarki Komunalnej i Stena Recycling. Kubki, rośliny doniczkowe, słodycze, kolorowanki i kredki – to gadżety, które można było otrzymać w sobotę 8 września podczas EKO BABIE LATO za zużyty sprzęt RTV, AGD i baterie, makulaturę, tworzywa sztuczne przeterminowane leki czy kartoniki po płynnej żywności. Mieszkańcy Swarzędza zainteresowani funkcjonowaniem składowiska odpadów udali się na wycieczkę do Rabowic. Była to wyjątkowa podróż z przewodnikiem podczas której zapoznano się ze sposobem segregacji m.in. butelek typu PET zgodnie z ekologicznymi zasadami. Co ma wspólnego pokaz mody z działaniami propagującymi ochronę środowiska? Otóż modelki mogą nosić ubiory wykonane z materiałów pochodzących z odzysku. Podczas EKO BABIE LATO prezentowano ekociuszki oraz ekomeble, jury wyłoniło najlepsze prace.

Stare przysłowie mówi, że można połączyć przyjemne z pożytecznym. I zapewne nic tak nie umila sobotniego wieczoru jak muzyka. Na zakończenie lata dla swarzędzan zaproponowano koncerty z pozytywną dawką energii w różnym klimacie i stylu. Swarzędzka Orkiestra Flażoletowa, Old Rebel, Chili Art Group – to oni zadbali o oprawę muzyczną imprezy i zasłużyli na gromkie brawa. Koncert Kamila Bednarka z zespołem wywołał prawdziwy aplauz (szczególnie) żeńskiej części publiczności. Wiele dziewczyn tuz przy scenie skandowało imię lidera grupy i oczywiście śpiewały razem ze swoim idolem, udowadniając, że świetnie znają słowa piosenek. Młody wokalista, sprawnie posługujący się stylistyką reggae zgromadził podczas EKO BABIE LATO rzesze fanów. Kalwi właściwie Krzysztof Kalwat oraz Remi właściwie Remigiusz Pośpiech, duet producentów muzycznych dali się poznać swarzędzkiemu audytorium jako rewelacyjni didżeje. Mieszanka techno, dance i trans z efektami świetlnymi zahipnotyzowała, a utwór „Explosion” to prawdziwy hit, który porwał tłumy. EKO BABIE LATO 2012 – będzie co powspominać w jesienne, deszczowe wieczory!

ARP

{gallery}12.09.2012{/gallery}

Komu kanalizację?

0

Od czerwca minionego roku na terenie naszej gminy realizowane jest jedno z najbardziej oczekiwanych zadań w ramach projektu „Puszcza Zielonka”. Prace nad skanalizowaniem Swarzędza i sołectw trwają równolegle w kilku miejscach i zakończone zostaną w tym roku.

Celem przedsięwzięcia, będącego jednym z największych projektów infrastrukturalnych w naszym kraju, jest wybudowanie zbiorczego systemu kanalizacji sanitarnej w gminach: Murowana Goślina, Czerwonak, Swarzędz, Pobiedziska i Skoki, które należą do poznańskiej aglomeracji. Budowa kanalizacji realizowanej w ramach projektu „Puszcza Zielonka” ma kosztować 300 mln zł, w tym 213,5 mln zł wyniesie przyznana inwestycji w 2010 r. dotacja unijna. Inwestycji ogromnej, bo zakres projektu obejmuje wybudowanie w okolicy łącznie 368 km kanalizacji, 150 pompowni oraz 2 punktów zlewczych. Dla samego Swarzędza, dla którego wartość inwestycji oszacowano na 60 mln zł, przy 40 mln dotacji, oznacza to powstanie ok. 76 km infrastruktury kanalizacyjnej, z czego 40,5 km na południu gminy. To, jak mówią urzędnicy, duża sprawa, bo po wybudowaniu planowanych kilometrów kanalizacji poziom skanalizowania Swarzędza i sołectw wzrośnie do 80%.

W niektórych miejscach opóźnienia

Rozpoczęte przed ponad rokiem (w czerwcu na południu, we wrześniu na północy gminy) prace budowlane związane z realizacją dwóch etapów zadania przewidzianego dla naszej gminy trwają równolegle. I jeszcze trochę potrwają, bo choć termin zakończenia robót kanalizacyjnych na terenie Swarzędza i sołectw ustalono początkowo na wrzesień, następnie mowa była o październiku, to w tej chwili najbardziej optymalną datą jest koniec roku: – Są pewne opóźnienia związane z realizacją kanalizacji w niektórych miejscach, to jednak normalne przy tak ogromnej inwestycji. Do końca roku wszystkie prace na terenie naszej gminy powinny zostać zakończone – mówi Bartłomiej Majchrzak, kierownik referatu inwestycyjnego w magistracie. Jak na razie wszystkie koszty związane z przedsięwzięciem pokrywa unijne dofinansowanie, sama gmina opłaciła do tej pory tylko wykonanie koniecznej dokumentacji i niewykluczone, że na tym nasze finansowanie kanalizacji się zakończy. Wszystko zależy od ilości przyłączy, z których będzie musiał rozliczyć się ich operator, czyli poznański Aquanet.

Południe dalej niż północ

Co zostało wykonane do tej pory? Według urzędników magistratu, powołujących się na dane Związku Międzygminnego Puszcza Zielonka, stan zaawansowania prac kanalizacyjnych wykonywanych w południowej części gminy, obejmujących Swarzędz, Zalasewo oraz Paczkowo szacuje się na 73%. Nieco mniej zostało wykonane w północnej części gminy, czyli w Bogucinie, Janikowie, Kobylnicy, Gruszczynie i Uzarzewie – 61% planowanych robót, to jednak głównie ze względu na to, że rozpoczęły się one później niż te na południu.

Kanalizowanie miasta ma także znaczenie dla inwestycji planowanych na jego terenie. Tak jest choćby w przypadku ul. Kórnickiej. Gruntowna modernizacja tego ważnego miejskiego ciągu komunikacyjnego, którą planuje przeprowadzić Zarząd Dróg Wojewódzkich, miałaby się rozpocząć wiosną przyszłego roku. Do tego czasu UMiG zamierza zakończyć prace nad infrastrukturą kanalizacyjną w ulicy.

Jednym kanalizacja, innym oczyszczalnie

Nie wszystkie części gminy zostaną jednak skanalizowane. Zwłaszcza te najmniej zurbanizowane. W tym względzie bierze się pod uwagę możliwe do pozyskania dofinansowanie na budowę mini – oczyszczalni ścieków. Miałyby one powstawać w tych rejonach gminy, w których budowa kanalizacji, z uwagi na liczbę mieszkańców, jest nieopłacalna i technicznie najtrudniejsza do zrealizowania. Mowa przede wszystkim o Pusz­czykowie-Zaborzu, Wierzenicy, Sokolnikach Gwiazdowskich i Sarbinowie. Przypomnijmy, że radni na wniosek burmistrza podjęli w lutym br. uchwałę o budowie na tych terenach przydomowych, biologicznych oczyszczalni ścieków. Pojawiła się bowiem możliwość uzyskania 45-procentowego dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wod­nej, który na ten cel w 2013 roku posiadać będzie znaczne fundusze. Pozwoli to na zbudowanie około 60 przydomowych oczyszczalni, obsługujących ponad 400 kolejnych mieszkańców gminy.

W planach kanalizacyjnych, także poza projektem „Puszcza Zielonka” znajdują się także Garby, Gortatowo oraz Rabowice. Budowa kanalizacji na terenie wszystkich gmin zrzeszonych w związku zakończy się w przyszłym roku. Do czasu zakończenia prac na terenie naszej gminy UMiG planuje zorganizowanie spotkań z mieszkańcami, których obejmie projekt, na temat potrzebnej dokumentacji i umów.

mn

 {gallery}11.09.2012{/gallery}

 

Swarzędz – Południe: Bursztynowa, Garncarska, Kórnicka, Chełmońskiego, Jeżynowa, Graniczna, Kopernika, Krawiecka, Kossaka, Kuśnierska, Murarska, Kowalska, Platynowa, Srebrna, Średzka, Warzywna, Staniewskiego, Szmaragdowa, Wyczółkowskiego, Truskawkowa, Zielona, Ślusarska, Złota

Zalasewo: Angielska, Cedrowa, Figowa, Austriacka, Fińska, Glebowa, Chorwacka, Botaniczna, Cytrusowa, Czeska, Grecka, Holenderska, Niemiecka, Belgijska, Irlandzka, Kokosowa, Hebanowa, Kórnicka, Norweska, Hiszpańska, Owocowa, Łotewska, Palisandrowa, Pszczelna, Roślinna, Skibowa, Słowacka, Średzka, Plac Europejski, Polska, Rosyjska, Portugalska, Planetarna, Ukraińska, Węgierska, Włoska

Paczkowo: Błękitna, Groszkowa, Ogrodowa, Braterska, Chłodna, Dworska, Kostrzyńska, Fasolowa, Letnia, Ogórkowa, Filtrowa, Paprykowa, Polna, Sokolnicka, Poznańska, Rolna, Szkolna, Sarbinowska, Średzka, Wiosenna, Rabowicka (i okolice), Zapłocie, Zimowa

Janikowo: Helikopterowa, Pilotów, Podgórna, Turystyczna, Swarzędzka, Leśna, Asfaltowa, Boczna, Kolarska, Balonowa, Szybowcowa, Lotnicza,

Bogucin: Gnieźnieńska,

Uzarzewo: Glebowa, Gruszczyńska

Gruszczyn i Kobylnica: Mechowska, Katarzyńska, Plac Gruszczyński, Wodna, Okrężna, Wierzbowa, Leszczynowa, Modrzewiowa, Grabowa, Krańcowa, Jaworowa, Klonowa, Cisowa, Platanowa, Jałowcowa, Swarzędzka

Dworek jak nowy

0

Odżyła zapomniana perełka swarzędzkiej ziemi. Od kilku lat, dworek Cieszkowskich w Wierzenicy ma nowego właściciela, który planuje utworzenie w nim apartamentów na wynajem. Gruntowne prace remontowe chylą się ku końcowi, wkrótce nieruchomość może stać się jedną z ciekawszych lokalnych atrakcji.

Wierzenicka nieruchomość to jeden z najważniejszych, o ile nie najważniejszy zabytek znajdujący się na terenie naszej gminy. Dwór został zbudowany w roku 1842 na skarpie nad doliną rzeki Głównej przez hrabiego Augusta Cieszkowskiego, jednego z największych polskich filozofów i zarazem jednego z największych Wielkopolan. To tutaj polski myśliciel gościł znamienitych rodaków, m.in. Zygmunta Krasińskiego, tutaj odbywały się posiedzenia Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Z czasem nieruchomość stała się bogato wyposażoną pracownią naukową. Przeniesiono tu liczącą kilkadziesiąt tysięcy woluminów bibliotekę Cieszkowskiego‚ w archiwum znalazło się też 300 listów Krasińskiego‚ a ściany zdobiły starożytności‚ obrazy starszej szkoły włoskiej‚ rzeźby Lenartowicza i portrety rodzinne. Po okresie świetności pozostawało, do niedawna, wspomnienie, a i sam dwór, niestety, nie sprawiał dobrego wrażenia, ze swoimi zamurowanymi oknami, sypiącą się dachówką i całkowicie zniszczonym architektonicznie otoczeniem. Zaniedbany, bo całkowicie zdziczały, był także park wokół budynku.

Spadkobiercami Cieszkowskich byli Raczyńscy, którzy bezskutecznie próbowali sprzedać podupadłą nieruchomość. Sztuka ta udała się pod koniec 2009 r., kiedy to dobito targu z prywatnym przedsiębiorcą ze Swarzędza. Od razu też pojawiły się sensacyjne informacje na temat przyszłości dworku, które już teraz stają się faktem. Ci, którzy dawno nie byli w tym miejscu Wierzenicy, niech się tam wybiorą i osobiście przekonają, jak w tej chwili prezentuje się była posiadłość Cieszkowskich. Obiekt został porządnie odrestaurowany, a w jego wnętrzach ma się znajdować 5 apartamentów do dyspozycji gości spragnionych XIX-wiecznych klimatów. Prace związane z porządkowaniem zarówno obiektu, jak i okolicy trwały od kilkunastu dobrych miesięcy. Możliwe stało się to także dzięki częściowemu, unijnemu dofinansowaniu, które nowy gospodarz zabytkowej nieruchomości otrzymał na jej remont. – Trwa ostatni etap wykończenia obiektu – relacjonuje Witold Kundzewicz, właściciel dworku Cieszkowskiego. – Wykańczamy łazienki, meblujemy pomieszczenia. W przeciągu dwóch najbliższych miesięcy obiekt powinien rozpocząć działalność – dodaje gospodarz nieruchomości. Krasiński zapewne dworku już nie odwiedzi, za to swarzędzanie, i nie tylko, będą mieli szansę pooddychać historią. Nie tylko urokliwej Wierzenicy.

mn

Co z tym Jeziorem?

0

Przyglądając się postępującej urbanizacji można zauważyć, że Swarzędz staje się coraz ciaśniejszy dla jego mieszkańców. Rok rocznie do miasta sprowadzają się licznie nowi rezydenci. W strategii rozwoju gminy zapisano, że do roku 2020 jej obszar zamieszkiwać będzie nawet 100 tys. ludności.

W obliczu takich zmian toczy się coraz szersza debata na temat poziomu życia mieszkańców w tak gęsto zaludnionym ośrodku miejskim. Jednym z kluczowych aspektów tej debaty jest dostęp do terenów zielonych, miejsc rekreacji i odpoczynku.

Nie ulega wątpliwości, że na terenie Swarzędza nie występuje dziś satysfakcjonująca liczba terenów zielonych jak i pozostałych miejsc rekreacyjnych. Nie wynika to jednak z braku miejsc o wysokich walorach przyrodniczych i krajobrazowych – gmina Swarzędz została pod tym względem hojnie obdarowana przez naturę. Tych nadzwyczaj cennych przyrodniczo miejsc wolnych od zabudowy wciąż jednak ubywa, czego przykładem jest choćby dynamiczna rozbudowa Gortatowa i Zalasewa – terenów, które dawniej stanowiły istotny punkt odpoczynku dla mieszkańców miasta. Wydaje się zatem, że najcenniejszym obecnie walorem przyrodniczym miasta pozostało tylko Jezioro Swarzędzkie wraz z otaczającymi je terenami zielonymi. Czy można jednak stwierdzić, że jego silny potencjał jest dziś wykorzystany? Czy można dziś mówić o rewitalizacji terenów nad Jeziorem Swarzędzkim?

Jezioro Swarzędzkie wraz z linią brzegową zajmuje obszar około 1 km2,czyli blisko 12% obszaru miasta. Jest ono od dłuższego już czasu silnie zanieczyszczone co nadal wyklucza możliwość jego wykorzystania jako kąpieliska. Najbardziej upodobane przez mieszkańców formy rekreacji skupiają się tym samym na dwóch ciągach pieszo-rowerowych: północnym (od strony Zielińca) oraz zachodnim od strony osiedli spółdzielczych. Szczególnie często odwiedzanym miejscem zdaje się być przystań nad brzegiem jeziora, która latem staje się prawdziwą ostoją dla szukających relaksu mieszkańców miasta.

Analizując, w przestrzeni ostatnich 10 lat, wszelkie działania władz gminy w kwestii rekultywacji Jeziora Swarzędzkiego i terenów jego otaczających można stanowczo stwierdzić, że w zasadzie nic się tutaj nie działo. W tym miejscu trzeba przypomnieć okres (a może lepiej nie?), w którym przez lata nie można było doczekać się naprawy jedynego, kilkumetrowego pomostu nad jeziorem.

Prawdziwy przełom nastąpił z początkiem 2011 roku, w którym w ramach zawiązania interesującej współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu, gmina podjęła szereg odważnych działań zmierzających do rozpoczęcia procesu rekultywacji głównego aktora tych terenów – Jeziora Swarzędzkiego. W wyniku podjętych działań najpierw zainstalowano na tafli jeziora tajemnicze wtenczas urządzenie – aerator pulweryzacyjny, natleniający wodę w dolnych jej warstwach, a następnie zarybiono zbiornik szczupakami i innymi rybami drapieżnymi mającymi doprowadzić do równowagi środowiska wodnego. O ile te innowacyjne metody zdają się poprawiać przejrzystość wód, szczególnie w pobliżu przystani, o tyle ich efektywność byłaby zapewne dużo wyższa gdyby władze gminy wreszcie ostatecznie rozstrzygnęły kwestię nielegalnego odprowadzania ścieków i innych nieczystości, które nadal masowo wpadają do Jeziora, poddając zarazem pod wątpliwość sens działań rekultywacyjnych naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego. Stan sytuacji najlepiej odzwierciedla satelita firmy Google. Wystarczy wejść na stronę tej popularnej wyszukiwarki, wpisać Swarzędz i przełączyć na tryb satelitarny, aby ujrzeć ogromne ilości zanieczyszczeń barwy zielonej skumulowanych na tafli Jeziora od strony pływalni Wodny Raj. Skuteczność i zasadność oczyszczania jeziora jest w tym momencie dyskusyjna, gdyż pomimo wypracowania ciekawych, innowacyjnych rozwiązań nadal nie udało się zwalczyć głównego, zewnętrznego źródła zanieczyszczeń.

Za inny ciekawy pomysł należy uznać nowouruchomioną fontannę nad przystanią. Nie jest ona co prawda tak spektakularna jak fontanna nad Jeziorem Maltańskim, jednakże sam pomysł instalacji takiego urządzenia należy przyjąć z zadowoleniem. Bardziej krytycznie spojrzeć należy jednak na samo funkcjonowanie fontanny. O ile wierząc zapewnieniom władz, wspomaga ona aerator w natlenianiu wód jeziora, o tyle wydobywające się z niej późnym wieczorem błyski i flary płoszą ryby i cenne gatunki ptaków występujące w tym rejonie.

Istotne przemiany przyniósł także szereg innych zabiegów infrastrukturalnych. W przeciągu ostatnich 2 lat wybudowano nowy, solidny pomost, który, jako pierwsza tego typu budowla nad Jeziorem, jest nadal w nienaruszonym stanie. Cała ścieżka prowadząca wzdłuż brzegu otrzymała nowe stylowe ławki, a nad przystanią powstał nowoczesny plac zabaw. Jako jedną z najbardziej pozytywnych zmian odnotować należy budowę ścieżki zdrowia, montaż tablic informacyjnych o florze i faunie, jak również otwarcie wypożyczalni sprzętu wodnego. Zabiegiem, który miał miejsce w ostatnim czasie, a o którym warto również wspomnieć, było uporządkowanie zadrzewień wzdłuż ścieżki i skarpy jeziornej. Niestety w miejscu usuniętych połamanych drzew i krzewów nic nowego nie posadzono. Ta część nadbrzeża, bogata w szczególnie cenną (i deficytową) dla mieszkańców zieleń, została jeszcze bardziej jej pozbawiona.

Czy jednak opisane zabiegi można uznać za wystarczające? W którym kierunku powinna dalej postępować rewitalizacja najważniejszego w Swarzędzu terenu rekreacyjnego?

Tekst: Tomasz Resiński

Gmina obcięła kursy, mieszkańcy protestują

0

Nowy, tzw. zimowy rozkład jazdy swarzędzkiej Komunikacji Autobusowej, wzbudza duże kontrowersje i emocje wśród pasażerów. – Niech się pani burmistrz przejedzie autobusem rano do Poznania to zobaczy ten tłok! – denerwuje się pasażer w os. Kościuszkowców.

Przypomnijmy, że 1 września zaczął obowiązywać tzw. zimowy rozkład jazdy Swarzędzkiej Komunikacji Autobusowej. Sporo w nim zmian, szczególnie jeśli chodzi o najbardziej oblegane przez mieszkańców linie – 401 i 405, które zawożą do poznańskich szkół, uczelni i do pracy setki swarzędzan. Dotychczas autobusy te (przed wakacjami) kursowały w godzinach szczytu co 12 minut. Od 1 września jednak liczba kursów została ograniczona. Zamiast co 12 minut autobusy jeżdżą w godzinach największego natężenia co 15 minut. Powód? – Dostosowanie do wzrostu natężenia ruchu jak i konieczność ścisłego przestrzegania przepisów prawa dotyczących czasu pracy kierowców – tłumaczy zmiany w rozkładzie swarzędzki UMiG. Jak podkreślają urzędnicy magistratu – wprowadzenie takiej zmiany wraz z pozostawieniem dotychczasowej obsady pojazdów, pozwoli na znaczącą poprawę punktualności kursów, a także unikanie całkowitego ich wypadania wynikającego z normalnych warunków drogowych, jakie można zaobserwować w godzinach komunikacyjnego szczytu. Zmiana ta wpłynie również na zwiększenie bezpieczeństwa pasażerów – kierowcy nie będą zmuszeni do poruszania się z prędkościami, które z jednej strony pozwalały na realizację rozkładu jazdy, jednak z drugiej mogły powodować zagrożenie bezpieczeństwa w przypadku konieczności nagłego hamowania – wyjaśniają pracownicy ratusza. I to właśnie owo uzasadnienie konieczności ograniczenia kursów, które znalazło się w oficjalnej informacji swarzędzkiego UMiGu wzbudza największe kontrowersje i jest powodem kpin. – Co to za uzasadnienie?! Przecież wiadomo, że chodzi o kasę! Czyżby ratusz nie miał cywilnej odwagi, żeby się przyznać, że brakuje pieniędzy w budżecie, tylko kręci i kręci, podając takie uzasadnienie?! – pyta rozgoryczona mieszkanka os. Czwartaków. – Mam wrażenie, że podobnie jak przed rokiem my – mieszkańcy i pasażerowie jest my lekceważeni przez władze. Traktuje się nas jako ludzi drugiej kategorii, którzy nie umieją się upomnieć o swoje prawa – dodaje pan Tomasz z Kościuszkowców. – Trzy minuty różnicy to niby nie jest znacząca różnica, ale powoduje to, że zamiast pięciu autobusów na godzinę jeżdżą cztery, czyli pasażerowie tego piątego zapewne trafią do innego – wcześniejszego lub późniejszego kursu. Co za tym idzie zamiast 50 pasażerów autobusem pojedzie 80, a to jest już spora różnica. – stwierdzi z kolei Monika, uczennica jednego z poznańskich liceów. – Moim zdaniem cała sytuacja to swoiste deja vu. Mieliśmy już chryję z autobusem 401 we wrześniu rok temu, ale widać, że ratusz niczego to nie nauczyło. Powiela co roku te same błędy. Musimy protestować co nam pozostaje?! – podsumowuje pan Janek, pasażer linii 401.

W miniony czwartek, 30 sierpnia odbyła się specjalna sesja Rady Miejskiej. Urzędnicy magistratu nie przekazali radnym informacji o ograniczeniu kursów.

kt

 

Konieczny pilny remont wieży

0

Szykuje się kolejna już korekta tegorocznej uchwały budżetowej. Jedną ze zmian jest zwiększenie o 500 tys. zł. środków na pilny remont elewacji i ratuszowej wieży.

Co miesiąc – kolejnymi uchwałami lub zarządzeniami – zmienia się wielkość naszej gminnej skarbonki. Podobnie będzie we wrześniu, bo wśród materiałów na najbliższą sesję Rady Miejskiej znalazł się i projekt zmieniający tegoroczną uchwałę budżetową. Szykują się korekty – tak po stronie dochodów – jak i wydatków z gminnej kasy. Zmiany dotyczą różnych działów budżetowych.

Do budżetu zostanie wprowadzona kwota 112 tys. zł. stanowiąca wpłatę Generalnego Dyrektora dróg Krajowych i Autostrad, tytułem odszkodowania za utracone prawo własności za nieruchomość przeznaczona na cele inwestycji (polegającej na rozbudowie drogi krajowej nr 92 w rejonie ul. Polnej). W dziale Pomoc Społeczna zwiększa się o 200 tys. zł. kwoty na częściowe opłaty osób w Domach Pomocy Społecznej. W tym samym dziale zwiększeniu ulega także ogólna pula dodatków mieszkaniowych – o 200 tys. zł., stanowiąca dofinansowanie dla rodzin uprawnionych za mieszkanie. W zakresie wydatków budżetowych zwiększa się o 500 tys. zł. plan środków finansowych na modernizację i przebudowę pomieszczeń Ratusza. – W związku ze złym stanem elewacji, dachu i wieży zegarowej ratusza i nakazem Nadzoru Budowlanego konieczny jest niezwłoczny remont kapitalny – czytamy w uzasadnieniu do projektu uchwały o zmianie tegorocznego budżetu. W projekcie zmiany tegorocznego budżetu znalazły się też zapisy dotyczące wprowadzenia 121 tys. Zł. na budowę kanalizacji sanitarnej w ul. Szewskiej w Swarzędzu. W świetle dokumentu budżetowego planowane jest doposażenie placu zabaw w Gruszczynie kwotą 23 tys. zł. oraz placu zabaw w Karłowicach – kwotą 4,8 tys. zł. Natomiast w Jasiniu ma zostać zakupiona i zamontowana scena plenerowa za kwotę 14 tys. zł. Ostatnie trzy zadania będą realizowane w ramach funduszu sołeckiego.

kt