Zabraknie miejsc w Żłobku?

Wszystko na to wskazuje. W publicznym „Maciusiu” po dwóch dniach rekrutacji było złożonych już ponad 100 wniosków. A miejsc jest tylko 75 maluszków.

1 marca rozpoczęła się rekrutacja do jedynego – w naszym mieście – publicznego Żłobka „Maciuś”, Placówka przyjmuje dzieci od 20 tygodnia do 3 lat. O przyjęciu do Żłobka decyduje – podobnie jak rok wcześniej – kolejność zgłoszeń, choć pod uwagę brane są także i inne kryteria, związane z sytuacją rodzinna lub zdrowotna dziecka. – Dotyczy to dzieci matki lub ojca samotnie wychowującego, dzieci, których rodzice maja orzeczony stopień niepełnosprawności, czy dzieci wychowujące się w rodzinie zastępczej – wyjaśnia Dorota Zaremba, kierownik Referatu Edukacji, Kultury i Spraw Społecznych w swarzędzkim ratuszu.

I choć wnioski można składać do 29 marca, zainteresowanie rekrutacją jest bardzo duże. – Tylko przez pierwsze dwa dni rekrutacji złożono 101 wniosków o przyjęcie.– wyjaśnia Henryka Maciejewska, dyrektor Żłobka Maciuś. To sporo, biorąc pod uwagę, że placówka dysonuje tylko 75. miejscami dla najmłodszych. Co ciekawe, w latach poprzednich do Żłobka zgłasza były głównie dzieci z miasta. – Teraz obserwujemy bardzo dużo wniosków z gminy, z sołectw, z których dotychczas rodzice nie zgłaszali swoich pociech – podkreśla szefowa „Maciusia”.

Przypominamy, że do żłobka będą przyjmowane dzieci z roczników: 2011, 2012 i 2013. Karty zgłoszenia dziecka będą przyjmowane w biurze Żłobka od 1-29.03.2013 r. od poniedziałku do piątku w godzinach od 6.00-15.00.

kt

Kartę zgłoszenia dziecka do Żłobka oraz warunki przyjmowania dzieci są także dostępne na stronie internetowej wwwzlobekmacius.pl.

Żłobek Maciuś

os. Czwartaków 9, tel. 61 817 42 65

e-mail: zlobek.macius@neostrada.pl

Radni spotkają się w sądzie?

Projekt uchwały ws. bonifikat od przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności, choć został zdjęty z porządku obrad ostatniej sesji Rady Miejskiej, wyraźnie podzielił swarzędzkich radnych. Do tego stopnia, że dyskusja może być kontynuowana na sali sądowej.

Projekt uchwały ws. ulg od przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności przygotowała, jak już informowaliśmy, grupa 8 radnych, głównie z klubu PO. O losach tego dokumentu pisaliśmy obszernie w ostatnich tygodniach. I choć do głosowania nad nim ostatecznie nie doszło, bo autorzy projektu wycofali go z porządku obrad ostatniej sesji Rady Miejskiej, to echa tego tematu mogą ciągnąć się jeszcze długo i niekoniecznie na sali obrad. Do tematu bonifikat i związanego z nimi projektu pod koniec lutowej sesji samorządu powrócił radny Ryszard Dyzma, grożąc skierowaniem sprawy do sądu: – Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zostało naruszone prawo. To projekt ewidentnie populistyczny i uważam, że tym samym dla niektórych radnych rozpoczęła się właśnie kampania wyborcza. Dzielę radnych na odpowiedzialnych i populistów. Radny odpowiedzialny nie może zgłosić projektu uchwały, dla którego nie potrafi wskazać źródła finansowania. A tak się stało w tym przypadku – powiedział samorządowiec, dodając że projektodawcom przyświecały złe intencje: – Intencją projektodawców było to, żeby grupie 4 tys. osób dać prezenty w wysokości 25 tys. zł. na łączną kwotę 22 mln zł. Pokrycia tych strat powinien według nich szukać burmistrz, wycinając z budżetu inwestycje. Tak się nie robi, żeby zyskać wyborców. Pamiętajcie o tym, że oprócz tych 4 tys. osób, jest jeszcze 41 tys. mieszkańców tego miasta – podkreślił radny: – Na komisji rolnictwa w odpowiedzi na bardzo proste pytanie o to, które inwestycje należałoby wykreślić z budżetu pod kątem wejścia w życie bonifikat, radny Piotr Choryński zarzucił mi kłamstwa i demagogię. Dopuścił się pan znieważenia funkcjonariusza publicznego – podsumował Dyzma, domagając się od radnego P. Choryńskiego złożenia na piśmie wyjaśnień w tej sprawie. Były przewodniczący Rady Miejskiej podtrzymał jednak swoje wcześniejsze wypowiedzi, zatem należy oczekiwać, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie: – To, co powiedział radny Dyzma to właśnie przykład demagogii i populizmu. Radny skłamał, mówiąc że nie przedstawiłem sposobu finansowania dla projektu uchwały. Taka propozycja została przedstawiona i jeśli uważa pan inaczej, zapraszam do sądu. Posłużę się wówczas zapisami z obrad komisji Rady Miejskiej – zapowiedział Choryński. Przypomnijmy, że sam projekt uchwały ws. bonifikat wróci niebawem na samorządową wokandę. Niewykluczone, że stanie się to już podczas marcowej sesji Rady Miejskiej. Przed nami zatem, a zwłaszcza przed radnymi, kolejne emocje.

mn

 

Harlem Shake w „Trójce”

W piątkowe przedpołudnie, 8 marca w holu Gimnazjum nr 3 zgromadzili się wszyscy uczniowie obecni tego dnia w szkole. W tradycyjną przerwę wdarły się dźwięki muzyki. Harlem Shake opanował nastolatków.

Czas: 8.03.2013, godz.10.30

Miejsce: hol w Gimnazjum nr 3 w Swarzędzu

Akcja: Harlem Shake

Bohaterowie: gimnazjaliści

Problematyka: kto chce i umie, ten bawić się może

Motyw: taniec

Rekwizyty: peruki, maski, śpiwory, sprzęt pływający, peleryny, boa itd.

Nastrój: wspaniały, radosny, promienny – czyli euforia

Wnioski: młodzi ludzie potrafią być kreatywni oraz zgrani

Komentarz: gratulacje dla pomysłodawców; było super

A.K.

Rozwiązujmy umowy śmieciowe

Rewolucja śmieciowa zbliża się wielkimi krokami. Na nią jednak sami też musimy się przygotować. Na początek rozwiązując umowy na odbiór odpadów z dotychczasowymi usługodawcami.

Do nowego systemu gospodarowania odpadami, który zacznie obowiązywać od 1 lipca samorządy przygotowują się od dłuższego czasu, podejmując szereg decyzji związanych z tym tematem: od wysokości podatku śmieciowego po wyłonienie w drodze przetargu firm śmieciowych obsługujących miasta. I choć za naszą gminę wszystkie decyzje podejmie Związek Międzygminny „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej”, nie znaczy to, że nas samych ominą przygotowania do wejścia w życie nowego systemu. Dotyczy to choćby naszych umów zawartych z dotychczasowymi odbiorcami odpadów z posesji. Zgodnie ze znowelizowaną ustawą śmieciową właściciele i zarządcy mają obowiązek osobiście wypowiedzieć je do 30 czerwca br. Teoretycznie czasu jest sporo, w praktyce – wcale nie tak dużo, zwłaszcza jeśli przypomnimy, że takie umowy mają najczęściej 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Warto zatem już teraz udać się do siedzib swoich firm śmieciowych. Jeśli ktoś mieszka w spółdzielni lub jest członkiem wspólnoty, nie musi się niczym martwić, formalności załatwią zarządcy nieruchomości. Właściciele domów jednorodzinnych jednak muszą o to zadbać sami. Co powinni zrobić? Sprawdzić, jaki jest termin rozwiązania umowy i zgodnie z nim złożyć firmie pisemne wypowiedzenie usług. Część umów – jak wspomnieliśmy – ma trzymiesięczny termin wypowiedzenia, co oznacza, że trzeba to zrobić w marcu. – Trzeba wypowiedzieć je w określonym terminie z odpowiednim wyprzedzeniem, żebyśmy nie płacili podwójnie. Od 1 lipca br. odpady odbierać będą firmy wyłonione w przetargach, które przeprowadzi Związek Międzygminny „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” – mówi Walerian Ignasiak, rzecznik prasowy ZM GOAP, w którym zrzeszona jest nasza gmina. Rozwiązanie takiej umowy nie wiąże się jednak z koniecznością kupna nowych kubłów na śmieci. Pojemniki na odpady dostaniemy od wspomnianego Związku Międzygminnego: – Właściciele i zarządcy nieruchomości nie powinni więc nabywać pojemników ani też kupować ich od firm dotychczas odbierających odpady – dodaje rzecznik, zapowiadając że Związek zadba także o odpowiednie oznakowanie kubłów. Póki co, czekamy na szczegółowe decyzje Związku dotyczące m.in. wyboru metody naliczania opłat, ich stawek, podziału na sektory oraz wzoru deklaracji, które składać będą właściciele i zarządcy nieruchomości pod kątem ilości wytwarzanych na posesjach odpadów. Zapadną one najprawdopodobniej na najbliższym posiedzeniu Zgromadzenia Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej”, które odbędzie się 11 marca br. O podejmowanych ustaleniach będziemy informować na bieżąco.

mn

Szkoły przyjmują

Marzec śmiało można nazwać miesiącem rekrutacji. Oprócz zapisów do przedszkoli, w miesiącu tym odbędą się także zapisy do szkół podstawowych i gimnazjów na terenie naszej gminy.

Trzydniowy nabór do podstawówek będzie odbywać się w dniach 14, 15,16 marca 2013 r. – Godziny zostaną ustalone indywidualnie przez szkoły – wyjaśnia Dorota Zaremba, Kierownik referatu Edukacji, Zdrowia i Spraw Społecznych UMiG. Zapisy do gimnazjów odbędą się tydzień później – w terminie 21, 22, 23 marca 2013 r. – tutaj też godziny ustalą dyrektorzy.

kt

Ogień zagroził cmentarzowi i kościołowi

Podpalone dwukrotnie trawy i nieużytki o mały włos nie spowodowały – w miniony weekend – tragedii w Uzarzewie. Ogień w sobotę zagroził budynkom mieszkalnym przy ul. Czeremchowej, a niedzielny pożar dotarł do bezpośredniego sąsiedztwa uzarzewskiego kościoła i cmentarza, trawiąc po drodze pasiekę z ulami.

Pierwsze promyki marcowego słońca, które pojawiły się kilka dni temu niestety przyniosły skutek w postaci corocznej wiosenne plagi – wypalania traw, krzaków i podpalania nieużytków. Nieznani sprawcy rozpoczęli swoja akcję „wypalania” w minioną sobotę i niedziel w rejonie Uzarzewa. W ciągu dwóch dni pojawiły się tam dwa poważne pożary, których konsekwencje – gdyby nie szybka akcja strażaków – mogły być opłakane.

W sobotę, 2 marca kilka minut przed godz.14 strażacy z Kobylnicy zostali zadysponowani do pożaru trawy w Uzarzewie przy ul. Czeremchowej, gdzie istniała realna groźba – wskutek silnego wiatru – rozprzestrzenienia się ognia na pobliskie budynki mieszkalne. – Po przybyciu na miejsce rozpoczęła się walka z ogniem, który dotarł już pod budynki oraz rozprzestrzeniał się w kierunku trzcinowiska pobliskiego jeziora. Intensywne wysiłki strażaków nie poszły na marne – ogień został też stłumiony tuż przy ścianie budynku, nie dotarł też do jeziora – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica, której strażacy dzielnie walczyli z żywiołem w Uzarzewie. Po opanowaniu ognia rozpoczęło się dogaszanie pogorzeliska. Jak obliczyli strażacy spaleniu uległo ok. 1500 m kwadratowych trawy i krzaków. Niestety, kolejny dzień przyniósł kolejny pożar traw – również w Uzarzewie. Tym razem w bliskim sąsiedztwie uzarzewskiego kościoła, cmentarza i plebanii. I tym razem intensywny wiatr sprzyjał szybkiemu rozwojowi ognia. – Po przybyciu na miejsce okazało się, iż ogień przedostał się na prywatną posesję, gdzie znajdowała się pasieka z kilkunastoma ulami oraz zaczął podchodzić pod mur okalający zabytkowy kościół w Uzarzewie – wyjaśnia szef kobylnickich strażaków, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia. Ponieważ sytuacja była poważna, a pożar objął ok. 1000m2 trawy tuż za murem kościoła, strażacy wezwali posiłki ze Swarzędza Intensywne działania Staraków spowodowało, że pożar udało się ugasić i nie rozprzestrzenił się dalej. Kocioł i cmentarz udało się ochronić. Niestety całkowitemu spaleniu uległo kilka uli a kilkanaście następnych zostało nadpalonych.

W związku z ostatnimi podpaleniami traw, strażacy z naszej gminy apelują o rozsądek. – Apelujemy o niewypalanie traw. Jest to w Polsce zakazane. W płomieniach giną organizmy żyjące w trawach. Niejednokrotnie ogień – który teoretycznie jest pod kontrolą przy podmuchach wiatru – zmienia się w szalejący żywioł zagrażający terenom leśnym, budynkom i ludziom – apeluje Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków.

kt

Pławce spalone dla Swarzędza?

Rada Miejska podjęła stanowisko domagające się możliwości wywozu miejskich śmieci do sortowni firmy ZYS w Pławcach zamiast do Suchego Lasu, a taką lokalizację od 1 lipca przewiduje dla naszego regionu Wojewódzki Plan Gospodarowania Odpadami. Wszystko wskazuje na to, że nic w tym względzie się nie zmieni.

Zbliżająca się rewolucja śmieciowa to problem nie tylko dla mieszkańców, którzy za produkowane odpady będą płacić więcej niż dotychczas, ale i problem dla gminy, która będzie musiała je wywozić do Suchego Lasu, co nakazuje Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami. Niedawno samorząd postanowił powalczyć o możliwość transportu naszych śmieci do Pławców (sortownia Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych A. ZYS), uznając, że transportowanie odpadów produkowanych w naszych domostwach do odległych dzielnic Poznania mija się z celem, podczas gdy Swarzędz ma sortownię niemal pod nosem – raptem 15 km od granic gminy. Mowa zatem o sporych oszczędnościach, zwłaszcza że wybór miejsca wywozu odpadów pozwala wybrać korzystniejszą cenę za ich sortowanie.

Stanowisko samorządu w tej sprawie, skierowane do marszałka województwa oraz gmin należących do Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” zostało podjęte pod koniec grudnia: – Stawki za odbiór odpadów (…) znacznie przewyższają propozycje przedstawione w niektórych pobliskich gminach. Jako jedną z przyczyn władze związku wskazują wysokie koszty zagospodarowania odpadów i konieczność transportowania ich do jednej z trzech wskazanych w planie wojewódzkim instalacji zastępczych. W przypadku naszej Gminy rzeczywiście nie widzimy powodów, dla których koniecznym miałoby być transportowanie naszych odpadów do odległych dzielnic Poznania. Dlatego też wskazanym jest umożliwienie transportu odpadów z terenu naszej Gminy do zakładu w Pławcach położonego zaledwie kilkanaście kilometrów od granic Gminy. W imieniu całej Rady Miejskiej w Swarzędzu proszę o podjęcie działań, które umożliwią nam wybór instalacji przetwarzającej nasze odpady. Konkurencja zawsze pozytywnie wpływa na koszty takich usług. – napisali wówczas radni. Przypomnijmy, że sortownia w Pławcach znalazła się jako instalacja zastępcza w wojewódzkim planie, ale w innym regionie, co oznacza że nasza gmina – według zapisów ustawy – nie będzie mogła z niej skorzystać, bo wyprodukowane śmieci nie mogą opuścić danego regionu. Podobne dokumenty, domagając się zmian w wojewódzkim planie gospodarki odpadami pod kątem lokalizacji sortowni, śladem naszej gminy, podjęły samorządy Kostrzyna i Pobiedzisk. Efekt? Jak poinformował niedawno Urząd Marszałkowski województwa wielkopolskiego, ewentualna zmiana w planie możliwa będzie dopiero po wdrożeniu i sprawdzeniu funkcjonowania nowego systemu gospodarki odpadami. Ma on zacząć obowiązywać od lipca br. Co więcej, według przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego, swarzędzki samorząd nie wystąpił z oficjalnym wnioskiem ws. lokalizacji sortowni podczas prac nad wojewódzkim planem: – Zakład (w Pławcach – przyp. red.) nie został uwzględniony w planie jako instalacja zastępcza do obsługi regionu II, z uwagi na uwarunkowania formalno – prawne. Przedmiotowa instalacja zlokalizowana jest w regionie VI, nie może zatem pełnić funkcji instalacji zastępczej w regionie II – czytamy w piśmie Urzędu Marszałkowskiego skierowanym do Rady Miejskiej. Co na to swarzędzcy radni? Okazuje się, że na tym etapie przygotowań do nowego systemu gospodarowania odpadami większego pola manewru Swarzędz nie ma: – Przyjmujemy to wyjaśnienie. Rozmawiałem z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego w tej sprawie i nasze stanowisko zostało potraktowane jako uwaga pod kątem prac nad nowym planem. Z tego, co wiem, sam właściciel sortowni nie wnosił protestów kiedy instalacja w Pławcach została zakwalifikowana do innego regionu. Póki co, mamy patową sytuację, musimy po prostu czekać na kolejną zmianę Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami – mówi Marian Szkudlarek, przewodniczący Rady Miejskiej. Do tej z kolei może dojść dopiero za kilka lat, bo mniej więcej raz na kilka lat zmieniany jest ten dokument. O możliwe ruchy w tym temacie zapytaliśmy też właściciela „swarzędzkiej” sortowni, Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych A. ZYS, ale jak poinformował nas Andrzej Springer, dyrektor firmy, na razie przedsiębiorstwo nie zamierza komentować sprawy.

mn

Złoto i srebro dla swarzędzkich zapaśników!

W miniony weekend w Poznaniu odbył się Puchar Polski Kadetów w stylu klasycznym. Fantastycznie na tych zawodach powalczyli zapaśnicy swarzędzkiej Unii. Złoto w kat do 42kg wywalczył Maciej Echaust oraz srebro w kat. do 46kg Sebastian Nowicki. W Pucharze rywalizowało 242 zawodników z 53 klubów z całej Polski

Maciej pierwszą swoją walkę wygrał zdecydowanie na punkty z Łukaszem Pelowski (Morena Żukowo). W drugiej rundzie spotkał się na macie z Mistrzem Polski młodzików z 2012 roku.Krystianem Drozdek (Agros Żary). Rzut biodrowy, wyliczenie i tusz – w skrócie tak można opisać tą walkę. Kolejne zdecydowane zwycięstwo Macieja. Następna runda to już półfinał. Przeciwnikiem Macieja jest Krystian Machała (Hutnik Pieńsk). Pierwszą rundę na swoją korzyść rozstrzyga zawodnik z Pieńska, w drugiej rundzie Maciej kładzie przeciwnika na łopatki – jest finał dla naszego zawodnika! W finale po dwóch rundach Maciej zwycięża 2-0, 1-0 z Michałem Zawadzkim (Sokół Lubawa) i wygrywa całe zawody. W kategorii 46kg staruje dwudziestu zawodników. Sebastian w pierwszej walce pokonuje w dwóch rundach na punkty 12-5 Tomasza Masiula (Warmia Lidzbark Warmiński). W kolejnej walce wygrywa z Adrianem Przerywaczem (PTC Pabianice). W trzeciej rundzie otrzymuje "wolny los" (oznacza przejście do następnej rundy bez walki). W półfinale kontrolując cały czas walkę pokonał na punkty 4-0 zawodnika z Pabianic Wiktora Woźniaka.

"Zloto

fot. M. Nowaczyk

W finale już czekał na Sebastiana Jakub Karolewicz (Agros Żary), zdecydowany faworyt tej wagi. Pierwsza runda oddana dość łatwo przez Sebastiana, w drugiej emocje były już znacznie większe. Ambitna walka Sebastiana jednak tego dnia nie wystarczyła na starszego o dwa lata Karolowicza i ostatecznie wywalczył srebrny medal!

Pozostali nasi zawodnicy: Maciej Katarzyniak kat. do 42kg – 10 miejsce, Mikołaj Brodziszewski kat. do 46kg – 9 miejsce, Mikołaj Rembacz kat. do 63 kg – 20 miejsce

Na zawodach był obecny trener kadry narodowej. Puchar Polski kadetów był pierwszym etapem rywalizacji o wyjazd i reprezentowanie kraju na Mistrzostwach Europy w Czarnogórze. Przed nami jeszcze dwa etapy M/n Turniej na Węgrzech oraz M/n Mistrzostwa Polski w Kostrzyniu. Nasi zawodnicy pomimo tego, że są najmłodsi w tej kategorii wiekowej (wiek kadeta to 15-17 lat) mają duże szanse na reprezentowanie kraju na Mistrzostwach Europy. Podczas zawodów odbył się również happening, w którym udział wzięli wszyscy zawodnicy, trenerzy i sędziowie turnieju. Miał on wyrazić protest przeciwko wykluczeniu przez MKOL zapasów z programu igrzysk olimpijskich w 2020 roku.

"Zooto

fot. M. Nowaczyk

Drużynowo zwyciężyła Carusia Kartuzy przed AKS Piotrków Trybunalski i Agrosem Żary. Unia uplasowała się na 8 pozycji (na 53 kluby). – Jestem bardzo zadowolony z naszych zawodników. Wygląda na to, że praca którą zaczęliśmy kilka lat temu przynosi widoczne rezultaty. Dziękuje wszystkim tym, którzy wspierają – podkreślał Grzegorz Mazurek, trener naszych zapaśników

Również w ten weekend w Brzeźnicy odbyły się Międzynarodowe Mistrzostwa Polski juniorek w zapasach kobiet gdzie brązowy medal wywalczyła zapaśniczka ze Swarzędza Agata Echaust!

16 marca w Swarzędzu odbędzie się Turniej o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Swarzędz. Są to zawody dla dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów z całej Wielkopolski – serdecznie zapraszamy od godz. 10.00, wstęp wolny.

GM

 

 

 

Kórnicka czeka na pogodę

Od kwietnia minionego roku trwa budowa kanalizacji w bezpośrednim rejonie ul. Kórnickiej. Prace mają zostać zakończone w maju br. Mieszkańcy narzekają jednak, że w ostatnich dniach niewiele dzieje się w okolicy, pojawiły się nawet informacje, że wykonawca zszedł z placu budowy. Tymczasem, jak wyjaśnia magistrat, wszystkiemu winna jest pogoda.

Jak pokazują statystyki – na kanalizację czekać warto. W przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat na terenie naszej gminy powstało ok. 60 km kanalizacji. Jeszcze raz tyle, bo 70 km, zostało wybudowanych na przestrzeni ostatnich 2-3 lat. To efekt zarówno realizowanego projektu „Puszcza Zielonka”, w ramach którego w Swarzędzu powstają kolejne kilometry instalacji kanalizacyjnych (aktualnie stan zaawansowania prac na terenie gminy ocenia się na ponad 90%), jak i uzupełniania sieci przez inwestycje prowadzone przez magistrat. Tak jest właśnie przy ul. Kórnickiej. Realizacja tego długo oczekiwanego przede wszystkim przez mieszkańców Garbów i Zalasewa zadania rozpoczęła się w październiku i stanowi uzupełnienie projektu „Kanalizacja obszaru Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka i okolic". Według planów przedsięwzięcie miało być realizowane równolegle do prac prowadzonych na zlecenie Związku Międzygminnego Puszcza Zielonka, jednak ostatecznie konieczne było oczekiwanie na zgodę Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich na rozpoczęcie przez „swarzędzkiego” wykonawcę prac w pasie drogowym. Zadanie – jak utrzymuje UMiG – będzie wykonywane do maja br., a po jego zakończeniu Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich przystąpi do dalszej modernizacji drogi wojewódzkiej nr 433 przebiegającej m.in. przez Garby, Zalasewo oraz Swarzędz. I choć prace nad kanalizacją trwają (obecnie rury kanalizacyjne prowadzone są na wysokości stawku w Zalasewie), w ostatnich tygodniach otrzymaliśmy wiele niepokojących sygnałów dotyczących realizowanej przez UMiG inwestycji. Powód? Zdaniem okolicznych mieszkańców od kilku dni od strony inwestycyjnej dzieje się niewiele. Pojawiły się nawet informacje o tym, że wykonawca opuścił plac budowy. Tymczasem, jak wyjaśniają przedstawiciele ratusza dementując podawane przez swarzędzan doniesienia, wszystkiemu winna jest pogoda: – Przetarg na to zadanie wygrała firma KOIMEX, a podwykonawcą jest firma WUPRINŻ, która otrzymała całkowitą cesję należności. Nie ma żadnych zaległości z wypłatami dla wykonawcy, a pieniądze na inwestycję są zabezpieczone w budżecie. Czekamy tylko na lepsze warunki pogodowe na odtworzenie nawierzchni ulicy, bo musi to być zrobione w odpowiednich warunkach i decyzję dotyczącą możliwości zajęcia kolejnego odcinka pasa drogowego. Takie są wymogi zarządcy drogi – Zarządu Dróg Wojewódzkich. Terminy nie są zagrożone i nieprawdą są pojawiające się informacje, że nie wywiązujemy się z zobowiązań finansowych wobec wykonawców, co spowodowało ich zejście z placu budowy – wyjaśnia Adam Trawiński, zastępca burmistrza gminy. Tym bardziej, że inwestycja prowadzona przez naszą gminę obwarowana jest odgórnymi terminami: – Musimy koordynować nasze działania z innymi, bo i oni mają swoje terminy. Zaraz po wykonaniu przez nas kanalizacji w Kórnickiej na plac budowy wchodzi firma z ramienia Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, która wykona gruntowną modernizację drogi. Nasze prace kanalizacyjne z kolei będą prowadzone dalej w stronę Garbów – dodaje Zbigniew Zastrożny, dyrektor Wydziału Rozwoju Gminy w swarzędzkim magistracie. Sama Kórnicka powinna zostać oddana do użytku – po wykonaniu zaplanowanych chodników, zatok autobusowych, kanalizacji deszczowej oraz nawierzchni z podbudową – do końca października 2013 roku. Koszty budowy kanalizacji w tym rejonie przez naszą gminę szacuje się na ok. 3,7 mln zł.

mn

.

 

 

Gimnazjaliści szlifowali angielski

W poniedziałkowy ranek 25 lutego odbył się III Szkolny Konkurs Języka Angielskiego dla Gimnazjalistów. W tym roku tematyką konkursu był jeden z działów tematycznych na egzaminie gimnazjalnym ,,Elementy wiedzy o krajach anglojęzycznych".

Uczniowie w pierwszej części konkursu wykazywali się swoją wiedzą w trakcie rozwiązywania quizu na temat krajów anglojęzycznych oraz wskazywali różnice pomiędzy słowami pochodzącymi z Wielkiej Brytanii i USA. Druga część konkursu składała się z pytań typu prawda/fałsz na temat ciekawostek związanych z krajami anglojęzycznymi oraz wyjaśnieniu pojęć dotyczących tradycji oraz programów edukacyjnych również w tych krajach. Ostatnia część konkursu to telewizyjny quiz z wiedzy ogólnej o krajach anglojęzycznych. Największą wiedzą wykazał się Jakub Pawiński (kl Ig) zajmując I miejsce. II miejscem może się pochwalić Alicja Czerniak (kl IIg), a III miejsce przypadło Natalii Chmielnik (kl III g). Wyróżnienie otrzymał Jakub Jędrzejewski (kl I g).

Ewelina Staszak