Spółdzielca kontra Spółdzielnia

W lutym 2012 roku w jednym z mieszkań na os. Władysława IV doszło do zatrucia tlenkiem węgla. Nieprzytomna mieszkanka trafiła do szpitala. Mimo, że od zdarzenia minęło już wiele miesięcy, trwa spór o to, co było przyczyną zaczadzenia i kto za to odpowiada.

Być może sąd będzie musiał rozstrzygnąć wielomiesięczny konflikt na linii mieszkaniec – Spółdzielnia Mieszkaniowa. O zdarzeniu pisaliśmy w lutym 2012 r. Przypomnijmy. 4 lutego w jednym z mieszkań na os. Władysława IV znaleziono nieprzytomną kobietę. – Mieszkanka prawdopodobnie zatruła się tlenkiem węgla. Nieprzytomna kobieta została odwieziona do szpitala – informowali wówczas swarzędzcy strażacy, którzy zostali wezwani na miejsce zdarzenia. Kobieta przebywała w szpitalu prawie tydzień. – Żona była potem miesiąc na zwolnieniu lekarskim, musiała też – w związku z licznymi dolegliwościami – dodatkowo korzystać z pomocy lekarskiej – wyjaśnia mąż poszkodowanej.

Kto jest winny?

Wkrótce po zdarzeniu pojawiły się pytania o to, kto zawinił. I zarazem wiele wątpliwości.

W związku z pojawiającymi się sugestiami, że to Spółdzielnia Mieszkaniowa może być odpowiedzialna za zdarzenie, władze spółdzielni poinformowały, że posiadają komplet stosownych dokumentów, świadczący o należytym utrzymaniu instalacji w budynku na os. Władysława IV, także w mieszkaniu gdzie miało miejsce feralne zdarzenie. – W budynku tym obowiązkowy przegląd techniczny instalacji gazowej został wykonany w listopadzie 2011 r. W protokole oceniono stan techniczny gazomierza, połączeń z gazomierzem, przewodów oraz urządzeń gazowych w zakresie szczelności. Instalacja gazowa jest sprawna. Opinia wystawiona przez mistrza kominiarskiego 3 dni po wypadku na os. Władysława IV i wykonana na zlecenie zakładu gazowniczego, potwierdziła drożność komina i wentylacji w pomieszczeniach oraz prawidłowość podłączeń z kominem i montażu kratek nawiewnych. – czytamy w oświadczeniu z lutego 2012.

Kratka została zamknięta

Ponadto zarząd spółdzielni podkreślił, że na pouczeniu wystawionym w dniu wypadku przez zakład gazowniczy stwierdzono niesprawność grzejnika wody przepływowej. – Stwierdzono też, że pod oknem w kuchni zamknięty został nawiew, co było powodem powstawania podciśnienia w mieszkaniu, na skutek czego wentylacja łazienkowa wykazywała odwrotny ciąg. To z kolei mogło być powodem zasysania spalin sponad dachu do łazienki. Spółdzielnia dysponuje zdjęciem wykonanym na miejscu przez kominiarza. Obrazuje ono zamkniętą kratkę nawiewną. Dokonać tego musiała na własną odpowiedzialność osoba mieszkająca w tymże lokalu – wyjaśniał zarząd SM, podkreślając, że ze strony Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzędzu wszelkie czynności mające na celu kontrolę szczelności przewodów kominowych były poprawnie wykonane.

Rozbieżne opinie kominiarskie

Z opiniami tymi nie zgodzili się z kolei właściciele mieszkania, Waldemar i Monika Zawada. – W naszej opinii Spółdzielnia Mieszkaniowa zbyt szybko zawyrokowała, że to my ponosimy winę za całe zdarzenie, choć postępowanie w tej sprawie nie było zakończone. Druga, niezależna ekspertyza kominiarska wykazała bowiem pewne nieprawidłowości, które mogły być przyczyną zaczadzenia. Dlatego obarczanie nas winą było dalece krzywdzące i naruszało nasze dobre imię. – wyjaśniał jeszcze w lutym 2012 roku Waldemar Zawada, który zapowiedział skierowanie sprawy do odpowiednich organów. – Spółdzielnia Mieszkaniowa zaczęła nawet poddawać w wątpliwość fakt zatrucia żony tlenkiem węgla. To przelało czarę goryczy – dodaje Zawada. W marcu 2012 roku mieszkaniec os. Władysława IV zgłosił do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowalnego nieprawidłowość działania przewodów kominowych w budynku mieszkalnym – ich nieszczelność oraz nieprawidłowe wloty górne. – Mając niezależną opinię kominiarską, która była zaprzeczeniem tej spółdzielnianej postanowiliśmy domagać się wyjaśnienia przyczyn zatrucia i oczyszczenia nas z winy – podkreśla Waldemar Zawada. Małżeństwo wynajęło też w międzyczasie radcę prawnego. Rozpoczęła się wielomiesięczna batalia i przerzucanie się pismami. Po kilku miesiącach, w październiku ubiegłego roku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał Spółdzielni Mieszkaniowej przedstawienie kolejnej ekspertyzy technicznej przewodów kominowych i wentylacyjnych w budynku na os. Władysława IV. – Decyzja taka została wydana z uwagi na istniejące dwie rozbieżne opinie kominiarskie, które mocno różnią się od siebie. Zaistniałe różnice powodują, że nie ma pewności co do stanu technicznego przewodów kominowych. W obecnej sytuacji nie można jednoznacznie stwierdzić, czy przewody były szczelne i drożne – zawyrokował PINB, zwracając SM uwagę, by dla potrzeb postępowania kolejna opinia kominiarska powinna być zlecona innej osobie, niż ta, która sporządzała kwestionowaną opinii.

Inspektorat nakazał wykonać prace

Po kolejnych oczekiwania 12 marca br. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał kolejną decyzję, tym razem nakazując Spółdzielni Mieszkaniowej wykonanie w mieszkaniu (w terminie do 15 kwietnia), w którym doszło do zatrucia robót budowlanych: powiększenia przekroju wentylacji łazienki, wymianę łącznika PCV w łazience na taki z materiału niepalnego, oraz założenie nasad kominowych (turbowent) na przewody wentylacyjne w łazience i kuchni. – W lokalu stwierdzono ostatecznie, że jest nieprawidłowa wentylacja pomieszczeń kuchni i łazienki, co wyjaśniła dopiero trzecia opinia kominiarska, wykonana na zlecenie Spółdzielni Mieszkaniowej. Posłużono się kamerą, co w ocenie organu miało istotny wpływ na jej rzetelność – czytamy w uzasadnieniu PINBu. Jednocześnie inspektor nadzoru budowlanego podkreślił, że dostarczona książka obiektu budowlanego wraz z protokołami wskazuje na systematyczne przeprowadzanie przeglądów okresowych przez Spółdzielnię Mieszkaniową.

Spółdzielnia komentuje

Jak decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowanego komentuje Spółdzielnia Mieszkaniowa w Swarzędzu?

– Decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z 12 marca 2013 r. nr PINB/WOA/7356/6/251/2649/2012 została sporządzona w oparciu o opinię kominiarską zleconą przez Spółdzielnię Mieszkaniową w Swarzędzu. Jest ona prawomocna. Spółdzielnia się od niej nie odwoływała. Spółdzielnia Mieszkaniowa wykonała nakazane przez PINB prace. Zarówno powiększenie przekroju wentylacji łazienki jak i wymiana łącznika to prace, które powinny być wykonane przez mieszkańca. Zgodnie z decyzją PINB prace te wykonała Spółdzielnia na koszt mieszkańca. Inspektorat nakazał też nałożenie nasadów kominowych na przewody wentylacyjne (turbowent) w kuchni i łazience. Założone nasady kominowe są dodatkowym elementem nie ujętym w dokumentacji budowlanej – wyjaśnia Piotr Cichewicz, zastępca Kierownika Osiedli w Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzędzu, podkreślając, że –- W decyzji PINB nie ma zapisów wskazujących na winę Spółdzielni w tej sprawie – dodaje Piotr Cichewicz. Czy zatem wykonanie robót, nakazanych przesz PINB usprawni wentylację w mieszkaniu? – Prace nakazane przez Inspektora zostały wykonane przez uprawniony zakład i po ich zakończeniu wentylacja pracowała prawidłowo. Należy tu nadmienić, że decyzja PINB nie wskazuje winy Spółdzielni w zdarzeniu z 4 lutego 2012roku. Nie sprawdzono książki serwisowej uszkodzonego piecyka gazowego. Nie wykonano także jego ekspertyzy, zwłaszcza w zakresie działania zabezpieczeń przed nieprawidłowym działaniem. Utrzymanie piecyka gazowego w sprawności technicznej należy do obowiązków mieszkańca. Ponadto Powiatowy Inspektor Nadzoru budowlanego wyraził opinię o jak najbardziej prawidłowym i zgodnym z przepisami prawa zarządzaniem budynkiem na os Władysława IV w Swarzędzu – podkreśla Cichewicz.

Czy zdecyduje dopiero Sąd?

Innego zdania jest Waldemar Zawada. – Powiatowy Inspektorat ostatecznie określił, że w naszym mieszkaniu była nieprawidłowa wentylacja pomieszczeń kuchni i łazienki, za co odpowiada Spółdzielnia Mieszkaniowa – mówi.

Państwo Monika i Waldemar Zawada rozważają możliwość wniesienia do sądu sprawy przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzędzu o odszkodowanie za narażenia zdrowia i życia oraz szkody moralne.

Kt

 

 

 

 

Enej i Perfect na Dniach Swarzędza

Niezwykle ciekawie zapowiadają się tegoroczne Dni Swarzędza. Gwiazdami dwudniowej imprezy będzie Perfect oraz zespół Enej.

Tegoroczne Dni Swarzędza odbędą się w weekend 29 i 30 czerwca (sobota-niedziela). Podobnie jak przed rokiem impreza odbędzie się na polanie przy ul. Strzeleckiej (przy hali sportowej SCSiR). Organizatorzy przygotowują wiele atrakcji, jedną z nich mają być koncerty gwiazdy: zespołu Perfect i Enej. Ponadto wystąpią też: Raggafaya oraz zespoły swarzędzkie. Po sobotnich koncertach odbędzie się zabawa taneczna, która trwać będzie do godz. 24:00. W sobotę, wcześniej, w godzinach 14.00- 19.00 odbędzie się też festyn, będą specjalne programy dla dzieci, występy sekcji piosenki i sekcji tańca swarzędzkiego Ośrodka Kultury, pokaz Dance Hall. Natomiast w niedzielę organizatorzy zaplanowali piknik rodzinny, koncerty swarzędzkich zespołów
Revolfighter oraz bordello a’ capello, godzinny występ kabaretowy Andrzeja Grabowskiego, znanego (m.in. z serialu Świat według Kiepskich), widowiskową przysięgę członkowską Bractwa Kurkowego. – Niedzielny wieczór zarezerwowany został dla grup muzycznych obecnych na polskiej scenie rockowej od wielu lat. Zaprosiliśmy do Swarzędza bardzo popularny w środowisko miłośników „ostrego rocka” zespół Farben Lehre, ale przede wszystkim gwiazdę pierwszego formatu: Grzegorza Markowskiego z zespołem Perfekt! – informują organizatorzy.

kt

 

Kto nam odbierze śmieci po 1 lipca?

Tylko 60 tys. deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami wpłynęło do Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” z terenu Poznania i 9 gmin do tej pory. To raptem jedna trzecia spośród wszystkich zobowiązanych do złożenia deklaracji. Czekając na deklaracje spóźnialskich związek wybiera firmy, które będą odbierały od nas śmieci.

Termin składania deklaracji śmieciowych upłynął 3 czerwca, jednak są one nadal przyjmowane. Zaległości muszą nadrobić także mieszkańcy naszej gminy, bo jak wynika z obliczeń ZM GOAP, w terminie – poprzez biuro i gminną delegaturę Związku – deklaracje złożyło łącznie ok. 8 tys. właścicieli i podmiotów ze Swarzędza, czyli mniej więcej połowa zobowiązanych. W związku z tym swarzędzki magistrat apeluje o wywiązanie się z ustawowego obowiązku i złożenie deklaracji. Przypomnijmy, że można tego dokonać osobiście w Biurze Obsługi Klienta ZM GOAP przy ul. św. Michała 43 w Poznaniu oraz w delegaturze Związku znajdującej się w ratuszu. Deklaracje można także nadal składać przez internet korzystając ze strony www.goap.org.pl lub wysłać wypełniony formularz pocztą na adres Związku – ul. św. Michała 43, 61 -119 Poznań. Formularze deklaracji można pobrać w UMiG, dostępne są także u sołtysów oraz w naszej redakcji. Spóźnialscy powinni się spieszyć, bo choć kar finansowych z tego tytułu nie będzie, to w przypadku nie złożenia formularza o wysokości opłaty śmieciowej zdecyduje związek. Takie osoby zapłacą wówczas więcej, bo jak za śmieci niesegregowane (stawka za tego typu odpady wynosi 20 zł od osoby przy 12 zł za odpady posegregowane). Niewykluczone też, że urzędnicy sami będą wówczas szacowali, ile osób mieszka w budynku, z którego nie wpłynęła deklaracja, a na tym też można stracić. Warto zatem się spieszyć. Problemy są jednak nie tylko z deklaracjami, bo jak się okazuje Związek Międzygminny ma kłopot z ogłoszonym w połowie maja przetargiem na firmy, które miałyby odbierać od nas odpady. Powód? Mało czasu. Niewykluczone zatem, że ZM GOAP samodzielnie wskaże usługodawców: – Z uwagi na to, że ogłoszony 16 maja przetarg na wyłonienie firm odbierających odpady może nie zostać prawomocnie rozstrzygnięty do 1 lipca br. Związek przygotowuje się do wprowadzenia przewidzianego ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminie rozwiązania polegającego na wybraniu „z wolnej ręki” podmiotów, które będą obsługiwać mieszkańców. Trwają rozmowy z 25 zainteresowanymi firmami i wkrótce powinny zostać podjęte rozstrzygnięcia, które zagwarantują sprawne odbieranie odpadów po wejściu w życie od 1 lipca nowego systemu gospodarowania odpadami komunalnymi – tłumaczy Walerian Ignasiak, rzecznik prasowy ZM GOAP. Zlecenie z wolnej ręki może być jednak droższe niż usługa wykonywana przez firmę wybraną w przetargu, a przypomnijmy że koszty związane z wywozem odpadów mogą zostać dodatkowo wliczone w ponoszone przez nas opłaty śmieciowe. O tym jak będzie w praktyce przekonamy się już za kilka tygodni. Póki co, pewne jest to, że większość z nas chce i będzie segregować odpady. – Ze wstępnych analiz wynika, że zdecydowana większość składających deklaracje – ponad 90 proc. decyduje się na prowadzenie selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Oznacza to niższe koszty dla mieszkańców oraz większe korzyści dla środowiska – poinformował niedawno Związek.

mn

 

Straż Miejska zmienia siedzibę

W lipcu swoją działalność – przynajmniej częściowo – rozpocznie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, które od kilku miesięcy tworzone jest przez naszą gminę w odnowionym budynku dworca PKP. Jako pierwsi do obiektu wprowadzą się strażnicy miejscy.

Gruntowny remont swarzędzkiego dworca PKP zakończył się w lutym, od tego też czasu trwają intensywne prace związane z zaadaptowaniem części pomieszczeń na parterze i piętrze budynku pod działalność służb mundurowych: lokale są meblowane i odpowiednio urządzane, sam budynek uzbrajany jest też w sieć teleinformatyczną. Przypomnijmy, że według nowych planów zagospodarowania obiektu, na jego parterze obok kasy i poczekalni kolejowej ma zostać uruchomiony punkt pogotowia ratunkowego wraz z dyżurką, na I piętrze z kolei znajdą się siedziby straży miejskiej i pożarnej. Miejscowe Centrum Powiadamiania Ratunkowego ma zacząć – przynajmniej częściowo – swoją działalność 1 lipca, wraz z zakończeniem przeprowadzki Straży Miejskiej z ul. Strzeleckiej. – Od 1 lipca nasza komenda będzie znajdowała się przy ul. Dworcowej 24 – poinformował nas Piotr Kubczak, szef miejscowych strażników, według którego skoordynowanie prac najważniejszych służb interwencyjnych w jednym miejscu pozwoli na szybsze reagowanie w przypadku wezwań i zagrożeń: – Między służbami będzie o wiele sprawniejszy przepływ informacji. Samo miejsce jest dogodne, bo położone w ścisłym centrum miasta, co też nie jest bez znaczenia. Pomysł ze skupieniem wszystkich służb w jednym punkcie z powodzeniem funkcjonuje już w innych miejscowościach, mam nadzieję że i tak będzie w naszej – mówi komendant, ciesząc się także na samą myśl o poprawie warunków pracy: – Z pewnością polepszą się warunki lokalowe, Centrum dysponuje salą odpraw, pomieszczeniami socjalnymi, węzłem sanitarnym oraz magazynami, więc sprzętu nie będziemy już trzymać w pomieszczeniach biurowych jak dotychczas. Spore ułatwienie będą mieli też mieszkańcy, bo dotychczasową naszą siedzibę niektórym trudno było znaleźć. A i nam będzie łatwiej, bo część służbowa zostanie oddzielona od części dla interesantów. Teraz wszystkie sprawy będzie można załatwić przez dyżurkę na parterze budynku – wyjaśnia P. Kubczak, zapowiadając też małą niespodziankę z okazji przeprowadzki dla czytelników TS. Znajdziecie ją w jednym z kolejnych numerów „Tygodnika”. Po uruchomieniu nowej strażnicy, do pomieszczeń dworcowych będą przymierzane kolejne służby – straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe, które mają zostać przeniesione do budynku do końca roku. Do wybudowania wciąż pozostają też garaże dla pojazdów swarzędzkich służb (po dwa dla straży miejskiej i pogotowia oraz cztery dla wozów strażackich), które mają zostać wzniesione tuż obok dworca, w miejscu gdzie obecnie znajdują się wysłużone magazyny i połączone z budynkiem przeszklonym korytarzem. Ich budowa, jak wynika z informacji przekazywanych przez magistrat, rozpocznie się w drugiej połowie roku i potrwa do przyszłego roku. Na uruchomienie Centrum Powiadamiania Ratunkowego nasza gmina planuje przeznaczyć ok. 1,5 mln zł.

mn

Od 1 lipca siedziba Straży Miejskiej będzie znajdowała się w budynku dworca kolejowego. Strażnicy będą dostępni pod nowym numerem telefonu: (61) 65 – 10 – 986.

Groził śmiercią

32 – latek usiłował wtargnąć do mieszkania kobiety, grożąc jej pozbawieniem życia. Zdarzenie miało miejsce w minioną niedzielę.

W minioną niedzielę, 8 czerwca swarzędzcy policjanci zostali wezwani do mieszkania na ul. Sienkiewicza, gdzie agresywny 32 – letni mężczyzna usiłował wtargnąć do mieszkania kobiety. – Mężczyzna groził kobiecie, że pozbawi ją życia. Wystraszona mieszkanka obawiała się, 32 – latek może te groźby spełnić – wyjaśnia Karol Łuszczek z Komisariatu w Swarzędzu. Na miejsce zdarzenia przybyli funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo – Interwencyjnego, którzy zatrzymali krewkiego 32 – latka. Policjanci wyjaśniają całe zdarzenie.

Kt

 

Smakowanie Indii

Wernisaż wystawy fotograficznej "Twarze Indii" Henryka i Haliny Błachnio, projekcja filmu z podróży „Odkrywanie Indii” oraz promocja tomiku wierszy „Smakowanie świata” Haliny Dziszyńskiej-Błachnio odbyły się 4 czerwca w Bibliotece Publicznej.

Państwo Błachnio podróżowali w zeszłym roku po Indiach i Nepalu. Utrwalali to, co zobaczyli i odczuli przy pomocy aparatu, kamery i pióra. Swoje fascynacje przy odkrywaniu Indii postanowili przedstawić w cyklu wystaw fotograficznych. Na pierwszą z nich – „Twarze Indii” został przygotowany treściwy folder (zapowiadający również kolejne wystawy p.t. „Perły architektury”, „Natura” i „Oblicza Indii”). „Chcemy się z Państwem podzielić wrażeniami…” A dalej wrażeniom nie było końca. A to po części dzięki samym Indiom, które fascynują tradycją i bogactwem duchowo-kulturowym a także dzięki wyjątkowemu przekazowi swarzędzkich podróżników. Artystyczny plon egzotycznej, azjatyckiej wyprawy wypełnił cały wieczór. Publiczność zaś po brzegi wypełniła salę czytelni. Na wernisażu został też pokazany opatrzony narracją pani Haliny film z wyprawy, ukazujący rzeczywistość i różnorodność Indii w całej okazałości. Można było zobaczyć nie tylko powszechnie znane święte krowy, ulice miast i perły architektury Orientu (takie jak mauzoleum Tadź Mahal w Agrze), ale także i sfilmowaną uroczystość religijną dla pielgrzymów nad Gangesem w najświętszym z miast Indii Waranasi. Po projekcji filmu komentarz o wierzeniach, bogach i rytuałach buddyjskich wygłosił Grzegorz Sołtysiak – pilot biura Logos Tour i znawca Azji.Kolejną część spotkania wypełniło „Smakowanie świata” czyli autorska recytacja poezji pochodzącej z nowej, drugiej już książki pani Haliny. Bliskie i dalekie podróże (w tym także ta do Indii) zainspirowały poetkę do powstania sześćdziesięciu dziewięciu wierszy, zilustrowanych fotografiami męża Henryka. Ten opatrzony wprowadzeniem Heleny Gordziej i skomentowany znakomitymi recenzjami tomik został wszystkim podarowany z wpisaną dedykacją. Do dalszej lektury zachęcają m.in. takie tytuły jak „Senna Podróż”, „Ganges”, „”Widziane z Santorini”, Cybina”, czy „Plastikowe róże”. Przy poczęstunku goście wernisażu stanęli naprzeciwko „Twarzy Indii”, oglądali, komentowali, podziwiali i zafascynowani rozeszli się w swoje strony. A Indie od zawsze fascynowały przybyszów ze wszech stron. Może czasami warto rozpocząć ich poznawanie od obejrzenia wystawy w swarzędzkiej bibliotece na os. Czwartaków. Będzie ona czynna do końca czerwca.

H. Staniewska

 

Trąba powietrzna nad Kobylnicą

W minioną sobotę wielu mieszkańców naszej gminy z lekkim przerażeniem spoglądało w niebo, obserwując złowieszcze, granatowe chmury i zjawisko, które ukazało się ich oczom. Nad naszą gminą pojawiła się najprawdziwsza trąba powietrzna.

W sobotę przed południem parna pogoda niezbicie wskazywała, że prawdopodobnie niebawem przetoczą się przez naszą gminę burze. Po kilku godzinach po pięknej pogodzie nie było już śladu, a nad Swarzędz i sołectwa nadciągnęły burzowe, granatowe chmury. Padało dość mocno, grzmiało w sumie przez kilka godzin, ale najgroźniejszym zjawiskiem była wirująca trąba powietrzna, która ukazała się oczom mieszkańców. Najlepiej widoczna była w okolicach Kobylnicy. Na szczęście, charakterystyczny lej po jakimś czasie zniknął, nie powodując żadnych zniszczeń.

kt

 

Kto przygarnie jamnika?

Przez kilka dni błąkał się w okolicach ul. Staszica. Był bardzo przestraszony, głodny i zmarznięty. Przygarnęli go dobrzy ludzie, szukając dla niego domu. Jamnik Hugo – bo tak go nazwali tymczasowi opiekunowie, jest zaszczepiony przeciw wściekliźnie, odrobaczony i czeka na nowego właściciela.

Jamnik – jak wynika z informacji, od około 20 maja błąkał się po Nowej Wsi. Był widziany w okolicach ul. Staszica, spał w pobliżu baru „Adi”. – Widząc przestraszonego psiaka nakarmiłam go jednego dnia, potem drugiego. Piesek był bardzo głodny, zmarznięty, trząsł się cały, ale z drugiej strony lgnął do ludzi i do dzieci – wyjaśnia Pani Mirella, która po kilku dniach zabłąkanego psa – któremu groziło wywiezienie do schroniska – przygarnęła tymczasowo do swojego domu. – Wydrukowaliśmy plakaty, rozwieszaliśmy po całej Nowej Wsi, szukając właściciela, myśleliśmy, że pies uciekł, zgubił się. Kilka dni temu potwierdzono jednak informację, że został porzucony przez dotychczasowego właściciela, szukamy więc dla niego nowego domu, rodziny, która go przygarnie i pokocha, bo Hugo (tak został nazwany piesek – przy. red.) okazał się wspaniałym pieskiem, niemal idealnym towarzyszem zabaw dzieci, uwielbia jeździć samochodem, byłby świetnym towarzyszem dla osób starszym, bo grzecznie chodzi na smyczy – wyjaśnia tymczasowa opiekunka jamnika.

Opiekunowie byli z psem u weterynarza. Jamnik został zaszczepiony przeciw wściekliźnie, odrobaczony. Hugo – jak ocenił weterynarz ma około 6 lat. Jest spokojny i tolerancyjny. Bardzo potrzebuje towarzystwa człowieka. Lubi być głaskany, przytulany. W stosunku do dzieci jest również bardzo tolerancyjny. – Naprawdę łatwo się w Nim zakochać ;)- podsumowuje pani Mirella.

Osoby o dobrym sercu, które chciałyby zaadoptować jamnika Hugo prosimy o kontakt: tel. 509-018-522.

kt

 

Luxtorpeda zagra w Swarzędzu!

14 czerwca na Scenie Plenerowej przy Pływalni Wodny Raj w Swarzędzu odbędzie się koncert zespołu LUXTORPEDA. Start godz. 19:00, koncert Luxtorpedy godz. 21:00.

Wstęp za okazaniem „Cegiełki” o wartości 25 zł. Cegiełki do nabycia w siedzibie Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski – Swarzędz, os. Kościuszkowców 13, od 20 maja 2013r.Więcej informacji: www.spdst.org.pl, spdst@wp.pl, tel. 61 651 52 86, www.ok.swarzedz.pl, tel. 61 651 02 19. Liczba miejsc ograniczona.

rts

Ceny za ścieki prosto z „Puszczy”

Kończą się prace kanalizacyjne na terenie miejscowości zrzeszonych w Związku ZM Puszcza Zielonka. Teraz rady gmin zamierzają powierzyć związkowi zadania związane z zarządzaniem gospodarką wodno – ściekową, czyli m.in. ustaleniem taryfy na wodę i ścieki. Operatorem powstałej za pieniądze unijne sieci kanalizacyjnej będzie spółka Aquanet.

Realizacja znajdującego się na ukończeniu projektu „Puszcza Zielonka” kosztowała blisko 300 mln zł, w tym 213,5 mln zł wyniosłaprzyznana w 2011 roku dotacja unijna, a jego zakres obejmował wybudowanie zbiorczego systemu kanalizacji sanitarnej na terenie gmin zrzeszonych w związku: łącznie 368 km infrastruktury kanalizacyjnej, 150 pompowni oraz 2 punktów zlewczych. Na terenie naszej gminy w przeciągu ostatnich lat powstało dzięki temu ponad 70 dodatkowych kilometrów sieci kanalizacyjnej, głównie w Paczkowie, Zalasewie, Janikowie i Gruszczynie, co wielu mieszkańcom umożliwiło zrezygnowanie z przydomowych szamb. Zakończenie głównego zadania, dla którego powołano do życia Związek Międzygminny nie znaczy jednak, że nie będzie on funkcjonował dalej. Teraz do ustalenia pozostały kwestie związane z tym, ile za wodę i ścieki, które popłyną nowymi rurami będą płacić właściciele posesji. A do tego z kolei potrzebne są zmiany w statucie związku, które umożliwiłyby podejmowanie stosownych decyzji w tym zakresie. Podczas ubiegłotygodniowej sesji swarzędzkiego samorządu radni pochylili się nad projektem uchwały statutowej związku, nie zdecydowali się jednak jej przegłosować. Powód? Konieczność porozumienia z innymi związkowymi gminami w sprawie sposobu naliczania opłat za wodę i ścieki. A rozważane są dwie opcje i niewykluczone, że nową kanalizację odczują wszyscy mieszkańcy: – Musimy się w tej sprawie porozumieć. Możemy na początku wejść w jednolitą taryfę, co byłoby korzystne finansowo dla mieszkańców podłączających się do nowej kanalizacji, ale nie dla dotychczasowych płatników, np. spółdzielców. Możemy też wybrać rozwiązanie z odrębnymi taryfami za ścieki – mówił obecny na sali obrad Tomasz Łęcki, przewodniczący Związku Międzygminnego „Puszcza Zielonka”. Stanowczy sprzeciw wobec tego pierwszego rozwiązania zgłosiła Spółdzielnia Mieszkaniowa: – Najważniejsze uzbrojenie dla tego miasta było realizowane z różnych środków, które załatwiała Spółdzielnia Mieszkaniowa. Skala dokonań w zakresie uzbrojenia jest porównywalna z kwotami, w ramach których kanalizację wykonywał związek – powiedział prezes zarządu SM Paweł Pawłowski, domagając się ustanowienia odrębnych taryfikatorów opłat dla nowych użytkowników sieci kanalizacyjnej i tych dotychczasowych. Póki co, nowy statut związku przegłosowały już wszystkie gminy z wyjątkiem naszej: – Argumentem za samodzielnym ustanawianiem cen jest to, że w związku z Poznaniem głos pojedynczych gmin nie miałby większego znaczenia. Dlatego w porozumieniu gmin o podobnym potencjale, które wspólnie już coś stworzyły widzę szansę na dobre funkcjonowanie i rozwój – przekonywał szef związku. Jaka jednak będzie ewentualna cena ścieków jeszcze nie wiadomo. Wiadomo za to, że taryfikator opłat ma być znany w lipcu, do tego też czasu swarzędzki samorząd najpewniej przyjmie statut związku.
Odnotujmy też, że operatorem sieci kanalizacyjnej wybudowanej w ramach „Puszczy Zielonka” będzie Aquanet. Do zadań Związku Międzygminnego ma też należeć pozyskiwanie funduszy na rozbudowę sieci kanalizacyjnej.

mn