Ogień zagroził cmentarzowi i kościołowi

0

Podpalone dwukrotnie trawy i nieużytki o mały włos nie spowodowały – w miniony weekend – tragedii w Uzarzewie. Ogień w sobotę zagroził budynkom mieszkalnym przy ul. Czeremchowej, a niedzielny pożar dotarł do bezpośredniego sąsiedztwa uzarzewskiego kościoła i cmentarza, trawiąc po drodze pasiekę z ulami.

Pierwsze promyki marcowego słońca, które pojawiły się kilka dni temu niestety przyniosły skutek w postaci corocznej wiosenne plagi – wypalania traw, krzaków i podpalania nieużytków. Nieznani sprawcy rozpoczęli swoja akcję „wypalania” w minioną sobotę i niedziel w rejonie Uzarzewa. W ciągu dwóch dni pojawiły się tam dwa poważne pożary, których konsekwencje – gdyby nie szybka akcja strażaków – mogły być opłakane.

W sobotę, 2 marca kilka minut przed godz.14 strażacy z Kobylnicy zostali zadysponowani do pożaru trawy w Uzarzewie przy ul. Czeremchowej, gdzie istniała realna groźba – wskutek silnego wiatru – rozprzestrzenienia się ognia na pobliskie budynki mieszkalne. – Po przybyciu na miejsce rozpoczęła się walka z ogniem, który dotarł już pod budynki oraz rozprzestrzeniał się w kierunku trzcinowiska pobliskiego jeziora. Intensywne wysiłki strażaków nie poszły na marne – ogień został też stłumiony tuż przy ścianie budynku, nie dotarł też do jeziora – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica, której strażacy dzielnie walczyli z żywiołem w Uzarzewie. Po opanowaniu ognia rozpoczęło się dogaszanie pogorzeliska. Jak obliczyli strażacy spaleniu uległo ok. 1500 m kwadratowych trawy i krzaków. Niestety, kolejny dzień przyniósł kolejny pożar traw – również w Uzarzewie. Tym razem w bliskim sąsiedztwie uzarzewskiego kościoła, cmentarza i plebanii. I tym razem intensywny wiatr sprzyjał szybkiemu rozwojowi ognia. – Po przybyciu na miejsce okazało się, iż ogień przedostał się na prywatną posesję, gdzie znajdowała się pasieka z kilkunastoma ulami oraz zaczął podchodzić pod mur okalający zabytkowy kościół w Uzarzewie – wyjaśnia szef kobylnickich strażaków, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia. Ponieważ sytuacja była poważna, a pożar objął ok. 1000m2 trawy tuż za murem kościoła, strażacy wezwali posiłki ze Swarzędza Intensywne działania Staraków spowodowało, że pożar udało się ugasić i nie rozprzestrzenił się dalej. Kocioł i cmentarz udało się ochronić. Niestety całkowitemu spaleniu uległo kilka uli a kilkanaście następnych zostało nadpalonych.

W związku z ostatnimi podpaleniami traw, strażacy z naszej gminy apelują o rozsądek. – Apelujemy o niewypalanie traw. Jest to w Polsce zakazane. W płomieniach giną organizmy żyjące w trawach. Niejednokrotnie ogień – który teoretycznie jest pod kontrolą przy podmuchach wiatru – zmienia się w szalejący żywioł zagrażający terenom leśnym, budynkom i ludziom – apeluje Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków.

kt

Pławce spalone dla Swarzędza?

0

Rada Miejska podjęła stanowisko domagające się możliwości wywozu miejskich śmieci do sortowni firmy ZYS w Pławcach zamiast do Suchego Lasu, a taką lokalizację od 1 lipca przewiduje dla naszego regionu Wojewódzki Plan Gospodarowania Odpadami. Wszystko wskazuje na to, że nic w tym względzie się nie zmieni.

Zbliżająca się rewolucja śmieciowa to problem nie tylko dla mieszkańców, którzy za produkowane odpady będą płacić więcej niż dotychczas, ale i problem dla gminy, która będzie musiała je wywozić do Suchego Lasu, co nakazuje Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami. Niedawno samorząd postanowił powalczyć o możliwość transportu naszych śmieci do Pławców (sortownia Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych A. ZYS), uznając, że transportowanie odpadów produkowanych w naszych domostwach do odległych dzielnic Poznania mija się z celem, podczas gdy Swarzędz ma sortownię niemal pod nosem – raptem 15 km od granic gminy. Mowa zatem o sporych oszczędnościach, zwłaszcza że wybór miejsca wywozu odpadów pozwala wybrać korzystniejszą cenę za ich sortowanie.

Stanowisko samorządu w tej sprawie, skierowane do marszałka województwa oraz gmin należących do Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” zostało podjęte pod koniec grudnia: – Stawki za odbiór odpadów (…) znacznie przewyższają propozycje przedstawione w niektórych pobliskich gminach. Jako jedną z przyczyn władze związku wskazują wysokie koszty zagospodarowania odpadów i konieczność transportowania ich do jednej z trzech wskazanych w planie wojewódzkim instalacji zastępczych. W przypadku naszej Gminy rzeczywiście nie widzimy powodów, dla których koniecznym miałoby być transportowanie naszych odpadów do odległych dzielnic Poznania. Dlatego też wskazanym jest umożliwienie transportu odpadów z terenu naszej Gminy do zakładu w Pławcach położonego zaledwie kilkanaście kilometrów od granic Gminy. W imieniu całej Rady Miejskiej w Swarzędzu proszę o podjęcie działań, które umożliwią nam wybór instalacji przetwarzającej nasze odpady. Konkurencja zawsze pozytywnie wpływa na koszty takich usług. – napisali wówczas radni. Przypomnijmy, że sortownia w Pławcach znalazła się jako instalacja zastępcza w wojewódzkim planie, ale w innym regionie, co oznacza że nasza gmina – według zapisów ustawy – nie będzie mogła z niej skorzystać, bo wyprodukowane śmieci nie mogą opuścić danego regionu. Podobne dokumenty, domagając się zmian w wojewódzkim planie gospodarki odpadami pod kątem lokalizacji sortowni, śladem naszej gminy, podjęły samorządy Kostrzyna i Pobiedzisk. Efekt? Jak poinformował niedawno Urząd Marszałkowski województwa wielkopolskiego, ewentualna zmiana w planie możliwa będzie dopiero po wdrożeniu i sprawdzeniu funkcjonowania nowego systemu gospodarki odpadami. Ma on zacząć obowiązywać od lipca br. Co więcej, według przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego, swarzędzki samorząd nie wystąpił z oficjalnym wnioskiem ws. lokalizacji sortowni podczas prac nad wojewódzkim planem: – Zakład (w Pławcach – przyp. red.) nie został uwzględniony w planie jako instalacja zastępcza do obsługi regionu II, z uwagi na uwarunkowania formalno – prawne. Przedmiotowa instalacja zlokalizowana jest w regionie VI, nie może zatem pełnić funkcji instalacji zastępczej w regionie II – czytamy w piśmie Urzędu Marszałkowskiego skierowanym do Rady Miejskiej. Co na to swarzędzcy radni? Okazuje się, że na tym etapie przygotowań do nowego systemu gospodarowania odpadami większego pola manewru Swarzędz nie ma: – Przyjmujemy to wyjaśnienie. Rozmawiałem z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego w tej sprawie i nasze stanowisko zostało potraktowane jako uwaga pod kątem prac nad nowym planem. Z tego, co wiem, sam właściciel sortowni nie wnosił protestów kiedy instalacja w Pławcach została zakwalifikowana do innego regionu. Póki co, mamy patową sytuację, musimy po prostu czekać na kolejną zmianę Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami – mówi Marian Szkudlarek, przewodniczący Rady Miejskiej. Do tej z kolei może dojść dopiero za kilka lat, bo mniej więcej raz na kilka lat zmieniany jest ten dokument. O możliwe ruchy w tym temacie zapytaliśmy też właściciela „swarzędzkiej” sortowni, Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych A. ZYS, ale jak poinformował nas Andrzej Springer, dyrektor firmy, na razie przedsiębiorstwo nie zamierza komentować sprawy.

mn

Złoto i srebro dla swarzędzkich zapaśników!

0

W miniony weekend w Poznaniu odbył się Puchar Polski Kadetów w stylu klasycznym. Fantastycznie na tych zawodach powalczyli zapaśnicy swarzędzkiej Unii. Złoto w kat do 42kg wywalczył Maciej Echaust oraz srebro w kat. do 46kg Sebastian Nowicki. W Pucharze rywalizowało 242 zawodników z 53 klubów z całej Polski

Maciej pierwszą swoją walkę wygrał zdecydowanie na punkty z Łukaszem Pelowski (Morena Żukowo). W drugiej rundzie spotkał się na macie z Mistrzem Polski młodzików z 2012 roku.Krystianem Drozdek (Agros Żary). Rzut biodrowy, wyliczenie i tusz – w skrócie tak można opisać tą walkę. Kolejne zdecydowane zwycięstwo Macieja. Następna runda to już półfinał. Przeciwnikiem Macieja jest Krystian Machała (Hutnik Pieńsk). Pierwszą rundę na swoją korzyść rozstrzyga zawodnik z Pieńska, w drugiej rundzie Maciej kładzie przeciwnika na łopatki – jest finał dla naszego zawodnika! W finale po dwóch rundach Maciej zwycięża 2-0, 1-0 z Michałem Zawadzkim (Sokół Lubawa) i wygrywa całe zawody. W kategorii 46kg staruje dwudziestu zawodników. Sebastian w pierwszej walce pokonuje w dwóch rundach na punkty 12-5 Tomasza Masiula (Warmia Lidzbark Warmiński). W kolejnej walce wygrywa z Adrianem Przerywaczem (PTC Pabianice). W trzeciej rundzie otrzymuje "wolny los" (oznacza przejście do następnej rundy bez walki). W półfinale kontrolując cały czas walkę pokonał na punkty 4-0 zawodnika z Pabianic Wiktora Woźniaka.

"Zloto

fot. M. Nowaczyk

W finale już czekał na Sebastiana Jakub Karolewicz (Agros Żary), zdecydowany faworyt tej wagi. Pierwsza runda oddana dość łatwo przez Sebastiana, w drugiej emocje były już znacznie większe. Ambitna walka Sebastiana jednak tego dnia nie wystarczyła na starszego o dwa lata Karolowicza i ostatecznie wywalczył srebrny medal!

Pozostali nasi zawodnicy: Maciej Katarzyniak kat. do 42kg – 10 miejsce, Mikołaj Brodziszewski kat. do 46kg – 9 miejsce, Mikołaj Rembacz kat. do 63 kg – 20 miejsce

Na zawodach był obecny trener kadry narodowej. Puchar Polski kadetów był pierwszym etapem rywalizacji o wyjazd i reprezentowanie kraju na Mistrzostwach Europy w Czarnogórze. Przed nami jeszcze dwa etapy M/n Turniej na Węgrzech oraz M/n Mistrzostwa Polski w Kostrzyniu. Nasi zawodnicy pomimo tego, że są najmłodsi w tej kategorii wiekowej (wiek kadeta to 15-17 lat) mają duże szanse na reprezentowanie kraju na Mistrzostwach Europy. Podczas zawodów odbył się również happening, w którym udział wzięli wszyscy zawodnicy, trenerzy i sędziowie turnieju. Miał on wyrazić protest przeciwko wykluczeniu przez MKOL zapasów z programu igrzysk olimpijskich w 2020 roku.

"Zooto

fot. M. Nowaczyk

Drużynowo zwyciężyła Carusia Kartuzy przed AKS Piotrków Trybunalski i Agrosem Żary. Unia uplasowała się na 8 pozycji (na 53 kluby). – Jestem bardzo zadowolony z naszych zawodników. Wygląda na to, że praca którą zaczęliśmy kilka lat temu przynosi widoczne rezultaty. Dziękuje wszystkim tym, którzy wspierają – podkreślał Grzegorz Mazurek, trener naszych zapaśników

Również w ten weekend w Brzeźnicy odbyły się Międzynarodowe Mistrzostwa Polski juniorek w zapasach kobiet gdzie brązowy medal wywalczyła zapaśniczka ze Swarzędza Agata Echaust!

16 marca w Swarzędzu odbędzie się Turniej o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Swarzędz. Są to zawody dla dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów z całej Wielkopolski – serdecznie zapraszamy od godz. 10.00, wstęp wolny.

GM

 

 

 

Kórnicka czeka na pogodę

0

Od kwietnia minionego roku trwa budowa kanalizacji w bezpośrednim rejonie ul. Kórnickiej. Prace mają zostać zakończone w maju br. Mieszkańcy narzekają jednak, że w ostatnich dniach niewiele dzieje się w okolicy, pojawiły się nawet informacje, że wykonawca zszedł z placu budowy. Tymczasem, jak wyjaśnia magistrat, wszystkiemu winna jest pogoda.

Jak pokazują statystyki – na kanalizację czekać warto. W przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat na terenie naszej gminy powstało ok. 60 km kanalizacji. Jeszcze raz tyle, bo 70 km, zostało wybudowanych na przestrzeni ostatnich 2-3 lat. To efekt zarówno realizowanego projektu „Puszcza Zielonka”, w ramach którego w Swarzędzu powstają kolejne kilometry instalacji kanalizacyjnych (aktualnie stan zaawansowania prac na terenie gminy ocenia się na ponad 90%), jak i uzupełniania sieci przez inwestycje prowadzone przez magistrat. Tak jest właśnie przy ul. Kórnickiej. Realizacja tego długo oczekiwanego przede wszystkim przez mieszkańców Garbów i Zalasewa zadania rozpoczęła się w październiku i stanowi uzupełnienie projektu „Kanalizacja obszaru Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka i okolic". Według planów przedsięwzięcie miało być realizowane równolegle do prac prowadzonych na zlecenie Związku Międzygminnego Puszcza Zielonka, jednak ostatecznie konieczne było oczekiwanie na zgodę Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich na rozpoczęcie przez „swarzędzkiego” wykonawcę prac w pasie drogowym. Zadanie – jak utrzymuje UMiG – będzie wykonywane do maja br., a po jego zakończeniu Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich przystąpi do dalszej modernizacji drogi wojewódzkiej nr 433 przebiegającej m.in. przez Garby, Zalasewo oraz Swarzędz. I choć prace nad kanalizacją trwają (obecnie rury kanalizacyjne prowadzone są na wysokości stawku w Zalasewie), w ostatnich tygodniach otrzymaliśmy wiele niepokojących sygnałów dotyczących realizowanej przez UMiG inwestycji. Powód? Zdaniem okolicznych mieszkańców od kilku dni od strony inwestycyjnej dzieje się niewiele. Pojawiły się nawet informacje o tym, że wykonawca opuścił plac budowy. Tymczasem, jak wyjaśniają przedstawiciele ratusza dementując podawane przez swarzędzan doniesienia, wszystkiemu winna jest pogoda: – Przetarg na to zadanie wygrała firma KOIMEX, a podwykonawcą jest firma WUPRINŻ, która otrzymała całkowitą cesję należności. Nie ma żadnych zaległości z wypłatami dla wykonawcy, a pieniądze na inwestycję są zabezpieczone w budżecie. Czekamy tylko na lepsze warunki pogodowe na odtworzenie nawierzchni ulicy, bo musi to być zrobione w odpowiednich warunkach i decyzję dotyczącą możliwości zajęcia kolejnego odcinka pasa drogowego. Takie są wymogi zarządcy drogi – Zarządu Dróg Wojewódzkich. Terminy nie są zagrożone i nieprawdą są pojawiające się informacje, że nie wywiązujemy się z zobowiązań finansowych wobec wykonawców, co spowodowało ich zejście z placu budowy – wyjaśnia Adam Trawiński, zastępca burmistrza gminy. Tym bardziej, że inwestycja prowadzona przez naszą gminę obwarowana jest odgórnymi terminami: – Musimy koordynować nasze działania z innymi, bo i oni mają swoje terminy. Zaraz po wykonaniu przez nas kanalizacji w Kórnickiej na plac budowy wchodzi firma z ramienia Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, która wykona gruntowną modernizację drogi. Nasze prace kanalizacyjne z kolei będą prowadzone dalej w stronę Garbów – dodaje Zbigniew Zastrożny, dyrektor Wydziału Rozwoju Gminy w swarzędzkim magistracie. Sama Kórnicka powinna zostać oddana do użytku – po wykonaniu zaplanowanych chodników, zatok autobusowych, kanalizacji deszczowej oraz nawierzchni z podbudową – do końca października 2013 roku. Koszty budowy kanalizacji w tym rejonie przez naszą gminę szacuje się na ok. 3,7 mln zł.

mn

.

 

 

Gimnazjaliści szlifowali angielski

0

W poniedziałkowy ranek 25 lutego odbył się III Szkolny Konkurs Języka Angielskiego dla Gimnazjalistów. W tym roku tematyką konkursu był jeden z działów tematycznych na egzaminie gimnazjalnym ,,Elementy wiedzy o krajach anglojęzycznych".

Uczniowie w pierwszej części konkursu wykazywali się swoją wiedzą w trakcie rozwiązywania quizu na temat krajów anglojęzycznych oraz wskazywali różnice pomiędzy słowami pochodzącymi z Wielkiej Brytanii i USA. Druga część konkursu składała się z pytań typu prawda/fałsz na temat ciekawostek związanych z krajami anglojęzycznymi oraz wyjaśnieniu pojęć dotyczących tradycji oraz programów edukacyjnych również w tych krajach. Ostatnia część konkursu to telewizyjny quiz z wiedzy ogólnej o krajach anglojęzycznych. Największą wiedzą wykazał się Jakub Pawiński (kl Ig) zajmując I miejsce. II miejscem może się pochwalić Alicja Czerniak (kl IIg), a III miejsce przypadło Natalii Chmielnik (kl III g). Wyróżnienie otrzymał Jakub Jędrzejewski (kl I g).

Ewelina Staszak

Bonifikaty jeszcze nie teraz

0

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej nie doszło do debaty na temat projektu uchwały ws. bonifikat od przekształcenia prawa wieczystego użytkowania nieruchomości w prawo własności, złożonego z inicjatywy radnych, głównie z klubu PO. Ci sami radni postanowili wycofać dokument z porządku obrad.

O sprawie szeroko informowaliśmy przed tygodniem. W międzyczasie projekt uchwały był dyskutowany podczas przedsesyjnych posiedzeń komisji i wzbudził sporo emocji. Tak było choćby na posiedzeniu komisji rolnictwa, a także komisji budżetu. W tej ostatniej udział wzięli też zainteresowani tematem mieszkańcy miasta. Mieli oni okazję na żywo wysłuchać opinii radnych, a także władzy wykonawczej o projekcie. Opinii tak różnych, że zaproponowany dokument śmiało możemy nazwać kontrowersyjnym: – Ta gmina ma 45 tys. mieszkańców, bonifikaty jednak miałyby dotyczyć ok. 4 tys. z nich. Dlaczego tylko niewielka grupa ma być uprzywilejowana? – dopytywał radny Ryszard Dyzma: – Pieniądze, które otrzymujemy z waszych opłat są rozpisane na zadania inwestycyjne w prognozie finansowej miasta. Jeśli ten projekt wejdzie w życie, trzeba będzie obcinać inwestycje. Z całym szacunkiem dla was – zaczekajcie 6-8 lat. Nie stawiajcie pod pręgierzem opinii publicznej burmistrza i radnych – przekonywał samorządowiec, zwracając się do mieszkańców miasta, wyraźnie nawiązując do opinii ekonomicznej przedstawionej na temat bonifikat przez skarbnika gminy, Macieja Narłowskiego. Przypomnijmy, że według tego dokumentu, gmina w przypadku obowiązywania ulg z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności może stracić łącznie 22 mln zł. Samego projektu, co zrozumiałe, bronił na forum radny Piotr Choryński, jeden z jego autorów: – Okoliczne gminy mają bonifikaty i są one wyższe od tych zaproponowanych przez nas. Wszyscy mieszkańcy powinni mieć takie same szanse – podkreślił radny, zwracając się do R. Dyzmy: – Nieprawdą jest, że nie wskazaliśmy źródła finansowania dla tego projektu. Nie trzeba rezygnować z inwestycji i mówiąc to jest pan demagogiem – powiedział P. Choryński. – W projekcie nie widzę wskazania źródła finansowania, a w takich tematach lepiej wykazywać się ostrożnością, bo w końcu to pan w 2009 r. zafundował tej gminie 50-procentowe opłaty adiacenckie – ripostował Dyzma. Z kolei zdaniem burmistrza Adama Trawińskiego, na braku bonifikat mieszkańcy i tak nie stracili: – Opłaty za wieczyste użytkowanie wzrosły w naszej gminie niedawno. Nie były podnoszone przez wiele lat, kiedy inni podnosili stawki. A teraz mamy uprzywilejować jakąś grupę osób i wręczyć im 22 mln zł. Sam projekt jest niezgodny z ustawą, bo bonifikaty mogą być naliczane od minimum 8 lat. Tutaj proponujecie je od 5 lat – podsumował zastępca gospodyni gminy. Jak wyjaśnili autorzy projektu, stawki zostały zaczerpnięte z podobnej uchwały, która weszła w życie w Poznaniu: – Dlaczego zatem nie zostało to zawetowane, skoro jest niezgodne z ustaw? – dopytywał Piotr Choryński. Jak widać, projekt uchwały ws bonifikat wzbudził tyle skrajnych emocji, że radni, którzy projekt przygotowali, zdecydowali się nie poddawać dokumentu pod głosowanie podczas wtorkowej sesji Rady Miejskiej, wnosząc o wycofanie go z porządku obrad. To jednak nie jedyne powody: – Projekt uchwały w sprawie bonifikat miał stanowić materiał do dyskusji o konkretach. Postanowiliśmy jednak wyjaśnić pojawiające się sugestie co do prawnej strony projektu, a zwłaszcza zaproponowanych przez nas wysokości bonifikat. Skonsultujemy dokument od strony prawnej, a także wypracujemy z pozostałymi radnymi jakieś kompromisowe rozwiązanie, żeby mieć przestrzeń do rozmów na ten temat – wyjaśnia przewodnicząca lokalnego koła PO, Barbara Czachura: – Podczas posiedzeń komisji odniosłam wrażenie, że problemem dla niektórych osób są nazwiska radnych, którzy pod tym dokumentem się podpisali. Jeżeli tak jest, to nie mogą one być przeszkodą, postaramy się zatem i to zmienić w projekcie uchwały – deklaruje wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej. Przypomnijmy, że dokument podpisało 8 samorządowców, głównie z klubu PO. Sam projekt wróci wkrótce pod obrady samorządu. I stanie się to najprawdopodobniej już w przyszłym miesiącu.

mn

Leżała na mrozie

0

Takich interwencji jak ta swarzędzka straż miejska ma około 100 rocznie. Informacja o leżącej w śniegu kobiecie przy ul. Kościuszki zelektryzowała strażników. Na miejscu okazało się, że kobieta jest mocno wyziębiona ale i bardzo mocno pijana.

W środę, 19 lutego do dyżurnego straży miejskiej zadzwonił przechodzień z informacją, że przy nastawni PKP przy ul. Kościuszki w śniegu leży kobieta. Na miejsce natychmiast udał się patrol strażników, który wezwał do kobiety także pogotowie ratunkowe. – lekarze orzekli, że kobieta jest mocno wyziębiona ale i też mocno pijana – wyjaśnia Piotr Kubczak komendant Straż Miejskiej. Strażnicy ustalili szybko personalia kobiety, chcąc przekazać ją przekazać pod opiekę rodziny. – Okazało się jednak, że mieszkanie, które zajmuje kobieta nie nadaje się do zamieszkania, a rodzina odmówiła wzięcia za nią odpowiedzialności. Dlatego decyzją lekarza pogotowia trzeba było kobietę przewieźć do Izby Wytrzeźwień na poznańskiej Woli – dodaje szef strażników. Niestety, podczas konwoju kabina radiowozu zapewne pomyliła się nietrzeźwej kobiecie z toaletą, bo zanim auto ponownie wróciło do normalnej eksploatacji, musiało zostać gruntownie wyczyszczone i zdezynfekowane.

Jak się okazuje takie sytuacje mają miejsce w Swarzędzu dość często – Zgodnie z przepisami ustawy o strażach gminnych strażnicy mają obowiązek w takiej sytuacji przekazać osobę nietrzeźwą dorosłej osobie, która podpisze, że bierze za nią odpowiedzialność (zwykle jest to członek rodziny) lub przewieźć i osadzić ją w "Izbie Wytrzeźwień" – wyjaśnia komendant Piotr Kubczak. Takich interwencji straż miejska ma około 100 rocznie.

kt

Koszykarki idą jak burza

0

Koszykarki UKS Lider Swarzędz utrzymały w ten weekend miano zespołu niepokonanego. Dwa rozegrane mecze zakończyły się osiemnastopunktowymi zwycięstwami Liderek ligowej tabeli.

W sobotni wieczór na hali SCSiR przy ul. Św. Marcin gościliśmy zespół wicelidera Karkonoszy Jelenia Góra. Było to zaległe spotkanie, które początkowo miało odbyć się w grudniu. Zespół gości liczył po cichu na sprawienie niespodzianki i pierwszą porażkę naszego zespołu, gdyż w pierwszej rundzie w Jeleniej Górze wygraliśmy po zaciętej walce tylko sześcioma oczkami. Nasze zawodniczki były więc odpowiednio zmotywowane i to było widać już w pierwszej kwarcie. Trener Ania Talarczyk desygnowała do gry piątkę: Grześczyk, Dedio, Pietraszek, Urbaniak i Pacyńska i po 10 minutach gry prowadziliśmy 19:8. Aż dwanaście punktów w tej kwarcie zdobyła najlepsza tego dnia Magdalena Dedio. Wysokie prowadzenie trochę nas uśpiło, zawodniczki z Jeleniej Góry w drugiej kwarcie przestały dyskutować z arbitrami i skupiły się na grze w koszykówkę. Dobra i konsekwentna gra Karkonoszy pozwoliła im zwyciężyć drugą odsłonę 20:10 i zbliżyć się do przerwy na 1 punkt – 29:28. W końcówce drugiej kwarty cztery punkty Olgi Pacyńskiej pozwoliły nam utrzymać prowadzenie w spotkaniu. Ostatnia kwarta to nasza spokojna gra, również w wykonaniu zawodniczek rezerwowych. Kolejną szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności otrzymała nasza wychowanka Zuzanna Kaczmarek. Ostatecznie czwartą kwartę wygraliśmy 15:11 a całe spotkanie 69:51.

Punkty w tym spotkaniu zdobywały: Dedio 17, Urbaniak 13, Mistygacz 13, Pietraszek 8, Pacyńska 7, Maciejewska 4, Iwanowicz 4, Babij 2, Grześczyk 1, Adamowicz, Robak i Kaczmarek 0.

W niedzielę również o godzinie 17:00 podejmowaliśmy zespół Tęczy Leszno, który w zeszłym sezonie grał jeszcze w Ekstraklasie Kobiet. Nasz zespół grał w tym meczu osłabiony brakiem Pauliny Czachor i Olgi Pacyńskiej, za to z absolutną debiutantką naszą wychowanką, reprezentantką Wielkopolski, niespełna czternastoletnią Aleksandrą Kucharską. Tym razem trener Talarczy powróciła do podstawowej piątki rozpoczynającej spotkanie: Dedio, Pietraszek, Mistygacz, Grześczyk i Urbaniak. W pierwszej kwarcie gra była bardzo wyrównana i po dziesięciu minutach prowadziliśmy tylko 18:15. Pierwszą kwartę zakończyła celną trójką Marta Mistygacz, a drugą kwartę rozpoczęłyśmy od dwóch kolejnych celnych rzutów za 3 punkty w wykonaniu Magdy Dedio i Dominiki Urbaniak. Po 4 minutach odskoczyliśmy na 13 punktów i spokojniej mogliśmy kontrolować przebieg meczu. Ostatecznie do przerwy prowadziliśmy 36:27. Po przerwie spokojnie kontrolowaliśmy mecz i dzięki punktom Oli Pietraszek powiększaliśmy przewagę. Ostatecznie zwyciężyliśmy 74:56, zwyciężając we wszystkich czterech odsłonach.

Drugi raz z rzędu najlepszą zawodniczką była Magda Dedio, która ustanowiła swój rekord punktowy zdobywając 20 oczek. Poza nią punkty zdobywały: Pietraszek 16, Urbaniak 12, Mistygacz 10, Babij 8, Iwanowicz 4, Grześczyk 2, Adamowicz 1, Maciejewska 1, Robak i Kucharska 0.

madan

Centrum płatne od 4 marca

0

4 marca czeka nas prawdziwa rewolucja w centrum miasta. Od poniedziałku parkowanie na swarzędzkim Rynku oraz Placu Niezłomnych będzie – w godzinach 9.00-17.00 – płatne. Po wielu miesiącach zapowiedzi rusza w naszym mieście Strefa Płatnego Parkowania ze 130. miejscami parkingowymi.

W maju 2012 roku, Rada Miejska – po analizie sytuacji komunikacyjnej w centrum Swarzędza – podjęła decyzję o powstaniu w naszym mieście Strefy Płatnego Parkowania. Z czterech możliwych wariantów wybrano ten zakładający uruchomienie Strefy w samym ścisłym centrum: na swarzędzkim Rynku (z wydzieleniem podstrefy pod ratuszem) oraz na Placu Niezłomnych.Od tamtej pory trwały przygotowania związane z realizacją koncepcji. Kolejne terminy uruchomienia Strefy przekładano. W końcu w połowie grudnia swarzędzki magistrat podpisał z firmą Green Parking Polska – wyłonioną w drodze przetargu – umowę na organizacje w naszym mieście Strefy, dając wykonawcy 60 dni na jej przygotowanie – zorganizowanie biura strefy i jego wyposażenia, wytyczenie miejsc parkingowych oraz montaż parkometrów. Według planów i podpisanej przez firmę Green Parking Polska z UMiG umowy, strefa miała zacząć obowiązywać od połowy lutego. Niestety warunki pogodowe uniemożliwiły w pierwotnym terminie instalację parkomatów. Wydaje się, że teraz już nic nie stanie na przeszkodzie i inauguracja Strefy nastąpi już w najbliższy poniedziałek, 4 marca. – Nic nie wskazuje na to, by doszło do jakiś zmian. Strefa ruszy zgodnie z planem, tzn. 4 marca, abonamenty będzie można wykupić od piątku 1 marca w Biurze Obsługi SPP – wyjaśnia Wojciech Klepka pełnomocnik Zarządu Green Parking Polska sp. z o.o. Wcześniej, bo już w czwartek, 28 lutego pracownicy firmy zainstalują 5 parkomatów.

"Strefa

Jak będzie wyglądać organizacja SPP? – Strefa będzie funkcjonować od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-17:00. W tych samych godzinach będzie otwarte nasze Biuro Strefy, które znajduje się przy ul. Kilińskiego 26, tel. 696 076 100 (wejście od ul. Kórnickiej). W Biurze Strefy będzie można wykupić abonamenty oraz wnieść opłatę dodatkową. – wyjaśnia Wojciech Klepka. W Strefie zostanie zainstalowanych 5 nowoczesnych parkomatów firmy MBS, 3 parkomaty będą się znajdowały na Rynku w tym jeden w podstrefie A oraz 2 parkomaty będą na Placu Niezłomnych. Za postój samochodu w strefie zapłacimy jednorazowo monetami w automacie parkingowym (5 zł, 2 zł, 1 zł, 50 gr., 20 gr., 10 gr.), w sposób zryczałtowany (poprzez wykupienie identyfikatora w biurze strefy) lub kartą abonamentową. Jest także możliwość zapłaty przez telefon komórkowy. – W SPP będzie możliwość płatności za rzeczywisty czas postoju pojazdu za pomocą telefonu komórkowego, operatorem płatności mobilnych będzie firma SkyCash (mobiParking) dodaje pełnomocnik Zarządu Green Parking Polska. System płatności mobilnych mobiParking (SkyCash) będzie działał od 4 marca. Wjazdy jak i wyjazdy z SPP będą oznakowane znakami d-44 i d-45.

Roczne wpływy do gminnej kasy z tytułu obowiązywania strefy szacuje się na 200-220 tys. zł.

kt

 

Strefa Płatnego Parkowania

Czynna od pon. do pt. w godz. 9.00-17.00

Biuro Strefy:

Swarzędz, ul. Kilińskiego 26

tel. 696 076 100

e-mail: swarzedz@greenparking.pl">swarzedz@greenparking.pl

 

130 tyle miejsc parkingowych znajdzie się w obrębie Strefy Płatnego Parkowania

 

Cennik Strefy Płatnego Parkowania:

A. Podstrefa A – parking za Ratuszem

1. Opłaty jednorazowe

0,50 zł za pierwsze pół godziny (opłata minimalna)

3,00 zł za pierwszą godzinę

3,60 zł za drugą godzinę

4,00 zł za trzecią godzinę

3,00 zł za czwartą i każdą następną godzinę

2. Opłaty zryczałtowane

5,00 zł za Identyfikator pojazdu osoby niepełnosprawnej na okres 1 miesiąca

50,00 zł za Identyfikator pojazdu osoby niepełnosprawnej na okres roczny

B. Podstrefa B – Pozostałe miejsca parkingowe

1. Opłaty jednorazowe

1,00 zł za pierwsze pół godziny (opłata minimalna)

2,00 zł za pierwszą godzinę

2,40 zł za drugą godzinę

2,80 zł za trzecią godzinę

2,00 zł za czwartą i każdą następną godzinę

2. Opłaty zryczałtowane

  • 10,00 zł za Identyfikator mieszkańca SPPN na okres 1 miesiąca

  • 27,00 zł za Identyfikator mieszkańca SPPN na okres 3 miesięcy

  • 100,00 zł za Identyfikator mieszkańca SPPN na okres roczny

  • 5,00 zł za Identyfikator pojazdu osoby niepełnosprawnej na okres 1 miesiąca

  • 50,00 zł za Identyfikator pojazdu osoby niepełnosprawnej na okres roczny

  • 150,00 zł – Abonament pojazdu firmy na okres 1 miesiąca

  • 1500,00 zł – Abonament pojazdu firmy na okres roczny

3. Opłaty zryczałtowane za zastrzeżone miejsca postojowe – koperty

  • 900.00 zł za Identyfikator na okres 3-ch miesięcy za zastrzeżenie stanowiska postojowego – koperty w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego obowiązującej 5 dni w tygodniu (od pon. do piątku) w godz. od 6.00 do 18.00

 

 

 

 

 

 

 

 

Co z tymi śmieciami?

0

Rewolucja śmieciowa zbliża się wielkimi krokami. I choć do lipca br. coraz mniej czasu, nadal wielu rzeczy o nowym systemie gospodarowania odpadami nie wiemy.

Dlatego też w związku z dużym zainteresowaniem tym tematem, przedstawiamy wyjaśnienia Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” na najczęściej zadawane przez swarzędzan pytania.

Kiedy będzie znana wysokość opłat?

Na obszarze działania Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej”, obejmującym Poznań i 9 sąsiednich gmin: w tym Swarzędz decyzje o wyborze metody naliczania opłat, ich stawkach oraz wyznaczeniu sektorów i wzoru deklaracji podejmie Zgromadzenie Związku na posiedzeniu w pierwszej połowie marca.

Dlaczego stawki opłat ustala się przed rozstrzygnięciem przetargu na odbiór odpadów?

Ogłaszając przetarg Związek Międzygminny, jako jednostka administracji publicznej, musi mieć uchwalony budżet oraz ujęte w nim środki finansowe. Koszty odbioru odpadów są ważnym, ale jednym z wielu elementów systemu zagospodarowania odpadów. Ich wysokość wynikająca z przetargów oraz wpływ na koszty funkcjonowania całego systemu będą analizowane i na tej podstawie będą aktualizowane budżet Związku oraz stawki opłat.

Kto po 1 lipca 2013 r. będzie odbierał moje śmieci?

Firma wyłoniona w przetargu na odbiór odpadów z danego sektora, który przeprowadzi Związek Międzygminny. Będzie on koordynował i nadzorował działanie całego systemu odbioru i przetwarzania odpadów.

Co stanie się z moją dotychczasową umową z firmą odbierającą odpady?

Od 1 lipca 2013 r. odbiór odpadów zapewni Związek Międzygminny. Mieszkańcy, właściciele
i zarządcy nieruchomości powinni więc do 30 czerwca 2013r. rozwiązać dotychczasowe, zawarte indywidualnie, umowy na odbieranie odpadów komunalnych.

Kto dostarczy pojemniki na odpady?

ZM GOAP zapewni właścicielom nieruchomości pojemniki na odpady oraz zadba o ich właściwe oznakowanie.

Kto jest zobowiązany składać deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami?

Właściciel nieruchomości, pod pojęciem tym rozumie się także współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomość w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością.  

Gdzie będą dostępne deklaracje, kiedy i do kogo należy je złożyć?

Termin składania zostanie określony w uchwale Zgromadzenia Związku w sprawie wzoru deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Druki deklaracji będą dostępne na stronie internetowej ZM GOAP, w urzędach gmin. Rozpatrywana jest także możliwość ich dostarczenia poprzez wykorzystanie istniejącego
w gminach systemu dystrybucji pism urzędowych.

Jakie będą konsekwencje nie złożenia deklaracji przez właściciela nieruchomości?

W przypadku nie złożenia deklaracji przewodniczący Związku Międzygminnego określi w drodze decyzji wysokość opłaty, biorąc pod uwagę szacunki, w tym średnią ilość odpadów powstających na nieruchomościach o podobnym charakterze.

Jakie działania będą podejmowane wobec właścicieli nie uiszczających opłat lub nie uiszczających ich w terminie?

W razie stwierdzenia, że właściciel nieruchomości nie uiścił opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi albo uiścił je w wysokości niższej od należnej przewodniczący Związku Międzygminnego określi w drodze decyzji wysokość zaległości z tytułu opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Ustalone zaległości zostaną wyegzekwowane zgodnie z przepisami prawa.

Ilu urzędników będzie obsługiwać nowy system gospodarowania odpadami?

Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Środowiska w instytucjach realizujących zadania związane z wdrożeniem w gminach nowego systemu gospodarowania odpadami 1 pracownik powinien przypadać na 10-15 tys. mieszkańców, analogicznie w systemie skarbowym jeden pracownik przypada na 10 tys. osób. Na terenie działania ZM GOAP mieszka ponad 740 tys. osób.

Dlaczego w niektórych gminach przyjęto niskie stawki opłat na poziomie około 10 zł za odpady segregowane?

Opłaty ustalane przez gminy są zróżnicowane. Podstawą ustalenia wysokości opłat powinny być rzeczywiste koszty funkcjonowania systemu. Zgodnie z ustawą opłata ma pokrywać koszty odbioru i przetwarzania odpadów oraz obsługi administracyjnej systemu. Nie wiadomo czy gminy uchwalające opłaty na niskim poziomie dokonały należytej analizy kosztów, jakie ich elementy uwzględniły i czy przyjęte stawki zapewnią właściwe zagospodarowanie odpadów oraz osiągnięcie wymaganych poziomów odzysku. Możliwe, że przy niskich stawkach gminy będą zmuszone dopłacać do systemu lub podnieść stawki. Propozycje ZM GOAP dotyczące metody naliczania opłat oraz ich stawek wynikają ze szczegółowych analiz przeprowadzonych przez specjalistyczne firmy. Działania firm odbierających odpady oraz instalacji ich przetwarzania będą kontrolowane i analizowanie przez ZM GOAP. Na tej podstawie będą podejmowane decyzje zmierzające do racjonalizacji kosztów oraz obniżania stawek opłat.

oprac.: mn