Spółdzielnia Mieszkaniowa z tytułem od samorządu

0

Zaszczytnym tytułem „Zasłużony dla miasta i Gminy Swarzędz” uhonorowali swarzędzcy samorządowcy Spółdzielnię Mieszkaniową w Swarzędzu, która w tym roku świętuje swój Jubileusz, 55 – lecia.

Doceniając olbrzymi wkład Spółdzielni w rozwój naszego miasta, władze gminy zorganizowały specjalną, uroczystą sesję Rady Miejskiej, podczas której na ręce Zarządu Spółdzielni mieszkaniowej przekazano moc gratulacji, dyplomów i okolicznościowych adresów. Było wspomnieniowo i nostalgicznie, a gości swoim okolicznościowym, niesztampowym wystąpieniem porwał prezes SM Paweł Pawłowski, który oświadczył: „Zostałem przywieziony w teczce”.

Kilkusetletnia historia Swarzędza od 55 lat jest nierozerwalnie związana ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Swarzędzu, która powstała w 1958 roku jak Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa, założona przez 36 pracowników Swarzędzkich Fabryk Mebli. To dzięki jej intensywnemu rozwojowi zmieniło się oblicze naszego miasta, dając początek masowemu procesowi urbanizacyjnemu, a liczba mieszkańców wzrosła kilkukrotnie. W tym roku Spółdzielnia Mieszkaniowa świętuje Jubileusz 55 – lecia powstania. W uznaniu jej zasług i niepodważalnej roli w rozwoju i rozkwicie Swarzędza Rada Miejska przyznała Spółdzielni najwyższe, swarzędzkie odznaczenie – prestiżowy tytuł „Zasłużony dla miasta i gminy Swarzędz”. – Przyznanie Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzędzu tytułu „Zasłużony dla miasta i gminy Swarzędz” jest wyrazem uznania dla dorobku Spółdzielni, wszystkich jej członków, władz i pracowników oraz roli w zakresie urbanizacji, tworzenia infrastruktury mieszkaniowej i publicznej na terenie Swarzędza – czytamy w uzasadnieniu uchwały o przyznaniu Spółdzielni Mieszkaniowej tytułu „Zasłużony dla miasta i gminy Swarzędz”. Dodajmy, że uchwała została przyjęta przez rajców jednogłośnie.

"Sm

Uroczysta sesja, podczas której wręczono pamiątkowe wyróżnienie odbyła się w minioną sobotę, 14 grudnia w gościnnych progach Zespołu Szkół nr 1 na os. Mielżyńskiego. Salę wypełnił tłum gości, nie zabrakło poseł B. Szydłowskiej, władz Swarzędza na czele z burmistrz Anną Tomicką i przewodniczącym RM Marianem Szkudlarkiem, radnych Rady Powiatu Poznańskiego, radnych Rady Miejskiej, przedstawicieli różnych organizacji i instytucji, współpracowników, pracowników i osób związanych ze Spółdzielnią Mieszkaniową, na czele z jej zarządem i przedstawicielami Rady Nadzorczej. Historię Spółdzielni Mieszkaniowej zilustrował ponad półgodzinny film, przygotowany i opracowany przez STK. Kulminacyjnym punktem uroczystości było jednak wręczeniu przez władze gminy Zarządowi SM okolicznościowego medalu i pamiątkowego dyplomu i niesztampowe wystąpienie prezesa zarządu SM Pawła Pawłowskiego, którzy kierują Spółdzielnią od 34 lat.

– Z 55 lat historii SM aż 34 lata związane są z moją osoba. Jak to się stało, że rodowity poznaniak z Wildy znalazł się w Swarzędzu i nieprzerwanie od 34 lat kieruje SM? W tym czasie zmienił się ustrój w Polsce, siedmioro naczelników i burmistrzów w Swarzędzu, kilku przewodniczących Rady, komendantów milicji i policji, a on trwa na swoim stanowisku? – pytał prezes SM i postanowił na to pytanie sam odpowiedzieć. – Do Swarzędza zostałem przywieziony w „teczce”, niektórzy określali takich ludzi spadochroniarzami. Zadanie jakie otrzymałem było krótkie: zrobić porządek w SM, w której był bałagan – podkreślał prezes Paweł Pawłowski, który wspominał jak wyglądał jego pierwszy dzień w pracy: – Pierwszego dnia ustawiły się pod drzwiami zarządu dziesiątki podenerwowanych członów Spółdzielni, żądając natychmiastowego działania nowego prezesa. Trafiłem na naprawdę zaniedbany zakład, wstrząsany wieloma konfliktami z członkami i pracownikami. Nie nudziłem się w pracy ani minuty i ani jednego dnia. – podkreślał prezes, który na samym końcu podsumował: – Chciałbym za zakończenie powiedzieć dwa w Polsce niedocenione słowa: „przepraszam” i „dziękuję”. Bez Was nie byłoby 55 lat Spółdzielni i dzisiejszej uroczystości – dodał Paweł Pawłowski, do którego ustawiła się kolejka gości z gratulacjami, życzeniami i bukietami kwiatów.

Kt

 

Swarzędzka opowieść wigilijna

0

Co za pogoda! Coś z rodzaju co to „zawieje” i na dodatek samo „zamiecie”. Jeszcze tylko kilkaset metrów Zamkową i będę na Rynku… I pomyśleć, że kiedy chodziłam tutaj do szkoły to ulica nosiła nazwę 22 lipca. Jak ten świat się zmienia.

Otoczenie się zmieniło, ale sam budynek z czerwonej cegły wygląda zupełnie jak na starej pocztówce. W oknach mieszkań – prawdziwa orgia świateł. Każdy chce mieć ładniej, oryginalniej, na bogato. To co jeszcze niedawno mi się podobało, teraz już drażni. Nagle zatęskniłam za czasami kiedy nie biły po oczach wściekle mrugające światełka. Zamiast tego, każdy wypatrzony w oknie blask choinki, powodował ciepłe uczucia. Brr! Ale sypie. Prosto w oczy. Przez śnieg prawie nic nie widać…

Przetarłam oczy. Nagle przestało padać i zrobiło się cicho. Co tak ciemno, czyżby prąd wyłączyli? Nie świeci żadna latarnia. W ogóle nie ma latarni! Dobrze, że leży śnieg, przynajmniej nie jest czarno dookoła. Zaraz zaraz, coś tu nie gra. Budynki niby te same. A nie! Brakuje kwadratowego piętrowego domu i kwiaciarni  po lewej. Wprawdzie nie przechodziłam tędy od kilku tygodni, ale w jakim celi mieliby je wyburzać? Na tym miejscu stoi niski budynek z jakimś szyldem przysypanym śniegiem. Wyminęła mnie grupka rozgadanych dzieciaków z sankami. Na chwilę zamilkli przyglądając mi się ciekawie. Chyba im się spieszyło bo zaraz ruszyli dalej biegiem. W tym momencie z szyldu spadła gruba warstwa śniegu i odkryła napis: „Karczma”.  O nie! Tata mówił mi, że tutaj była karczma, ale to było pewnie 100 lat temu, kiedy ta część Swarzędza była jeszcze wsią. Co to znaczy…? To znaczy, że przeniosłam się 100 lat wstecz?! Niemożliwe! A może jednak… W tym momencie ulicą przejechał koń z saniami i rozległ się dźwięk dzwonka. A jednak możliwe! Skoro jestem w przeszłości, to jeszcze kilka kroków i powinnam zobaczyć żydowską  bożnicę, która spaliła się w latach trzydziestych. Jest! Zamiast parkingu przede mną stoi drewniany budynek świątyni. Niesamowite! Okna oświetlone. Zdaje się, że żydzi obchodzą święto Chanuka. Skoro jestem tutaj, to wystarczy przejść ulicą Ogrodową i moim oczom powinna się ukazać kolejna świątynia – zbór protestancki. Śnieg skrzypi pod butami. W okienkach niskich budynków widać światła naftowych lamp. Trochę zimno, trzeba przyspieszyć. Boję się, ale ciekawość pcha mnie dalej. Nagle moim oczom ukazał się wysoki majestatyczny budynek kościoła. Dokładnie w miejscu gdzie latem tryska kolorowa fontanna!  Chyba zwariowałam. Ale skoro już tu jestem…. To dlaczego nie? Muszę zobaczyć co się dzieje w domu pradziadka! … Skręciłam w lewo, w stronę Rynku.  O, na Rynku są latarnie! Chyba gazowe. Ich światło, połączone ze śniegiem, daje specyficzny ciepły nastrój. Ratusz, tak jak się spodziewałam, jest o piętro niższy niż ten, który znam. W dodatku z północnej strony jest bardziej rozbudowany. Dlaczego wokół taki spokój? Czy ludzie  wtedy nie wychodzili z domu wieczorami? Zajrzałam przez okno jednego z mieszkań. Przecież to Wigilia! Jakaś kobieta kładzie sianko pod obrus, a mężczyzna zapala świeczki na niewielkiej choince. To dlatego na ulicach tak pusto. Ludzie zasiadają do wigilijnego stołu… Takiej okazji nie mogę zmarnować, muszę szybko biec do domu pradziadków. Skręciłam szybko w Zamkową i pobiegłam na Krótką, gdzie pradziadek kupił kiedyś od gminy żydowskiej posesję. Kilka metrów dzieli mnie od okien. Co mogą w tej chwili robić? Trochę się boję tam zaglądać. Śnieg skrzypi pod nogami. Widzę już światło padające z okien na wąską uliczkę. Jeszcze kilka kroków….  Kiedy podchodziłam serce mi waliło jak młot. Szyby miejscami pokryte były kwiatami wymalowanymi przez mróz. Przez białe szydełkowane firanki zobaczyłam wnętrze mieszkania.  Pokój jasno oświetlał gazowy żyrandol. Moim oczom ukazał się duży stół przykryty białym obrusem. Na stole mnóstwo smakołyków, a wokół niego sporo osób. Kilkuletnia dziewczynka pomaga sprzątać i buzia jej się nie zamyka. Do pokoju wchodzi pani w długiej spódnicy i ślicznej bluzce z bufiastymi rękawami. Przecież ja znam tę kobietę!  To nie może być nikt inny jak prababcia! Przyglądałam jej się ze sto razy na fotografii. Skoro tak, to któryś z tych dwóch łobuziaków zdejmujących ukradkiem cukierki z choinki, jest moim własnym dziadkiem. Niesamowite! Brakuje tylko ich taty. Zaraz zaraz… Jest! Siedzi przy stole. Ta sama twarz, te same oczy, które spoglądają z fotografii na ścianie mojego pokoju. To jest na pewno pradziadek Jan! Coś się dzieje. Dziadek gasi świeczki na choince. Wszyscy wstają od stołu i szykują się do wyjścia. Schowałam się za załomem domu i obserwowałam jak rozgadane towarzystwo wychodzi. Pewnie na Pasterkę. Postanowiłam pójść za nimi. W miarę zbliżania się do kościoła, zbiera się coraz więcej ludzi. Wszyscy się serdecznie pozdrawiają i życzą sobie wesołych świąt. No tak. Na razie Swarzędz jest małym miasteczkiem i wszyscy się tu znają. Słyszę słowa księdza: „przekażcie sobie znak pokoju” i w tej samej chwili czuję na sobie czyjś wzrok. To pradziadek! Uśmiechnął się do mnie… O niczym innym nie marzyłam. 

   Nagle poczułam czyjąś rękę na ramieniu. Ocknęłam się i rozejrzałam. Znów jestem na zasypanej śniegiem ulicy. Wokół mrugają te przeklęte chińskie światełka, a obok mnie stoi mój mąż. „Pomyślałem, że podjadę po ciebie, bo jeszcze zginiesz gdzieś w zaspie”. Jak miło. „A wiesz? Dzieci postanowiły zrobić nam niespodziankę i obwiesiły nasz pokój lampkami”. No to pięknie! Genialniejszego pomysłu nie mogli mieć. W sumie… niech już będą te lampki. W końcu XXI wiek zobowiązuje, a świata nie zmienimy.

Hanna Jałocha

Jak będą kursowały autobusy w święta?

0

24 i 31 grudnia 2013 (Wigilia i Sylwester)
Do godziny 13:00 (szczegóły poniżej) obowiązuje rozkład jazdy jak w dni
robocze, a dalej do końca dnia rozkład sobotni.

Linia 401:
ostatni kurs, jak w dni robocze:
godz. 12:55 z os. Kościuszkowców, godz. 13:25 z Dworca Śródka w Poznaniu
pierwszy kurs wg sobotniego rozkładu jazdy:
godz. 13:20 z os. Kościuszkowców, godz. 13:50 z Dworca Śródka

Linia 405:
ostatni kurs, jak w dni robocze:
godz. 13:25 z Rynku, godz. 14:00 z Dworca Śródka
pierwszy kurs wg sobotniego rozkładu jazdy:
godz. 14:00 z Rynku, godz. 14:30 z Dworca Śródka

Linia 406:
ostatni kurs: 12:45 z ETC

Linia 407:
ostatni kurs: 7:05 z Dworca Śródka

Linia 412:
ostatni kurs, jak w dni robocze:
godz. 12:45 z Rynku, godz. 13:35 z Dworca Śródka
pierwszy kurs wg sobotniego rozkładu jazdy:
godz. 14:05 z Rynku, godz. 14:45 z Dworca Śródka

Linia S3:
ostatni kurs, jak w dni robocze:
godz. 12:58 z Kobylnicy do Uzarzewa, godz. 13:06 z Uzarzewa do Rynku
pierwszy kurs wg sobotniego rozkładu jazdy:
godz. 14:15 z Rynku do Uzarzewa, godz. 14:40 z Uzarzewa do Rynku

Linia S4:
ostatni kurs, jak w dni robocze:
godz. 13:07 z Tulec do Rynku, godz. 13:35 z Rynku do Garbów Małych
pierwszy kurs wg sobotniego rozkładu jazdy:
godz. 13:10 z os. Leśnego, godz. 15:20 z Rynku do Garbów Wielkich

Linia S6:
ostatni kurs, jak w dni robocze:
godz. 12:15 z Rynku przez Sokolniki Gw., godz. 12:46 z Siekierek Wlk
pierwszy kurs wg sobotniego rozkładu jazdy:
godz. 13:28 z Rynku, godz. 13:50 z Siekierek Wlk

Linia S8:
ostatni kurs, jak w dni robocze:
godz. 12:59 z Rynku, godz. 13:15 z Kruszewni
pierwszy kurs wg sobotniego rozkładu jazdy:
godz. 16:45 z Rynku, godz. 17:01 z Kruszewni

Linia S9:
Ostatni kurs: 13:10 z os. Kościuszkowców do Os. Leśnego w Zalasewie
Później nie kursuje
Linia 400 bez zmian

25 i 26 grudnia 2013 oraz 1 stycznia 2014 (Boże Narodzenie i Nowy Rok)
Obowiązuje świąteczny rozkład jazdy.

27 grudnia 2013 (piątek) Obowiązuje sobotni rozkład jazdy.

MSz.

Ile wydamy na ratusz i promocję?

0

14,1 mln zł. wyniosą wydatki na administrację w 2014r. Koszty utrzymania ratusza i wynagrodzeń są znaczne, choć niewiele wyższe od tych zeszłorocznych. Wzrost wydatków przewiduje natomiast w przyszłym roku Referat Promocji.

Dlaczego? – Zwiększyliśmy budżet dotacji dla klubów sportowych i na stypendia sportowe, więcej będziemy płacić za relacje STK oraz czekają nas wydatki promocyjne, związane z 200 – leciem urodzin Cieszkowskiego – wyjaśniają urzędnicy.

Co roku obserwujemy pewien wzrost wydatków na administrację publiczną. Koszty utrzymania Urzędu i pracowników magistratu rosną, rośnie jednak też liczba obowiązków nakładanych na swarzędzki ratusz. W 2011 roku środki na administrację publiczną wyniosły niecałe 13 mln zł. Po 2 latach, Gmina zamierza przeznaczyć w 2014 roku na administrację 14,1 mln zł.

Ile kosztuje ratusz?

Na funkcjonowanie Rady Miejskiej planowane są środki w wysokości 489 tys. zł., z czego 83,9% stanowią wydatki na diety radnych (tj. 411 tys. zł.) pozostały kwoty dotyczą m.in. usług telefonicznych czy internetowych

Funkcjonowanie Urzędu Miasta i Gminy w 2014 roku ma się – w świetle projektu uchwały budżetowej – zamknąć kwotą 10,8 mln zł. To wydatki związane głównie z wynagrodzeniem i pochodnymi 118 pracowników ratusza (na wynagrodzenia zaplanowano 7,49 mln zł. – zatrudnienie 114,9 etatów – w sumie 118 pracowników) oraz wydatkami typu usługi pocztowe, telefoniczne, prawne, szkolenia, ochrona obiektu).

1,8 mln zł. pochłonie tzw. Pozostała działalność. W tej kwocie mieszczą się m.in. wynagrodzenia prowizyjne dla sołtysów za zbieranie podatku (kwota 53 tys. zł.), umowy zlecenia i o dzieło – w kwocie 70 tys. zł. (dotyczą m.in. kolportażu Prosto z ratusza, oprawy graficznej i konferansjerskiej imprez), wypłaty diet dla sołtysów (120 tys. zł.), 580 tys. zł. na realizacje unijnego programu pt. „Ochrona najbiedniejszych mieszkańców przed wykluczeniem cyfrowym). Kosztowny jest też udział członkowski Gminy w kilku Związkach Międzygminnych: udział w Związku Puszcza Zielonka kosztuje nas 235 tys. zł., w Związku Schronisko – 45 tys. zł., inne składki członkowskie to kwota 58 tys. zł. W dziale tym znajdują się także wydatki na imprezy miejskie.

Więcej na kluby, stypendia i telewizję

Urzędnicy magistratu przyznają, że w budżecie na 2014 rok zaplanowano pod hasłem „Promocja” wyższe środki niż roku temu. Kto zatem zyska?

– Planujemy zwiększenie budżetu na „Wsparcie zadań z zakresu upowszechniania kultury fizycznej i sportu” (dotacje dla klubów sportowych), zwiększenie budżetu na stypendia i nagrody za wybitne osiągnięcia sportowe, wzrost kosztów relacji Swarzędzkiej Telewizji Kablowej ( relacje telewizyjne z wydarzeń miejskich, w tym z sesji Rady Miejskiej) oraz wydatki związane z planowanymi przedsięwzięciami związanymi z 200-leciem urodzin Augusta Cieszkowskiego – wylicza Marcin Młodziński, Kierownik Referatu Promocji w swarzędzkim magistracie. Nie jest tajemnicą, że Gmina dość intensywnie przygotowuje się do rocznicowych obchodów związanych z patronem jeden z głównym ulic Swarzędza i byłym właściciele dworu w Wierzenicy. Jak się dowiedzieliśmy planowane jest wydanie okolicznościowego albumu i kartki pocztowej, ulotek, organizacja wystawy o A. Cieszkowskim oraz impreza pt. Noc Cieszkowskiego w Wierzenicy. Do tego Cieszkowski zyska swoja ławeczkę. – Koszt jej postawienia i siedzącej postaci Cieszkowskiego przewidujemy między 25 a 40 tys. zł. – wyliczała – podczas jednej z Komisji wiceburmistrz Agata Kubacka.

Na organizację rocznicy urodzin Cieszkowskiego ratusza zamierza starać się o środki zewnętrzne.

 

Jak przedstawia się budżet promocji na 2014

Dotacje dla organizacji pozarządowych                                                                  1.590.800 zł

Nagrody w konkursach kulturalnych i sportowych                                                      7.500 zł

Stypendia i nagrody za wybitne osiągnięcia sportowe                                                 60.000 zł

Środki na Szkolny Związek Sportowy i zakup sprzętu sportowego                                         13.350 zł       

Składki do organizacji na promocję turystyki (PLOT, ZM Puszcza Zielonka)             36.100 zł

Wykonanie materiałów promocyjnych                                                                        177.000 zł

Realizacja i emisja programów telewizyjnych                                                             202.700 zł

Promocja gminy w mediach                                                                                          44.000 zł

Promocja swarzędzkiego rzemiosła                                                                               40.810 zł

Zakupy pozostałe związane z organizacją akcji i imprez promocyjnych                         7.000 zł

Wydanie miesięcznika miejskiego „Prosto z Ratusza”                                               115.000 zł

Umowy zlecenia i o dzieło (w tym: kolportaż „Prosto z Ratusza”,                              70.200 zł

programy historyczno-społeczne, umowy związane z organizacją

imprez miejskich – np. obsługa konferansjerska)

Współpraca międzynarodowa z miastami partnerskimi                                                20.000 zł

Programy historyczne (w tym: „Zeszyty Swarzędzkie”), monitoring mediów             34.350 zł

Organizacja imprez miejskich                                                                          257.800 zł

 

Kwotom na promocję rokrocznie przyglądają się radni. W tym roku jeszcze dokładniej, z prostej przyczyny – 2014 jest rokiem wyborczym. Trudno zaiste pewne rzeczy rozdzielić, granica bowiem między promocją gminy a autopromocję samorządowców jest płynna. Warto bacznie się przyglądać. Bądźmy dociekliwi.

kt

 

Karambol na Poznańskiej

0

16 grudnia doszło – w przeciągu kilku minut – do dwóch kolizji na ul. Poznańskiej.

Jednak o mały włos nie zakończyła się tragedią, bo auto z dużym impetem uderzyło w przystanek autobusowy. Na szczęście pusty.

W miniony poniedziałek, 16 grudnia, krótko przed godziną piętnastą na drodze krajowej nr 92 na wysokości Skansenu Pszczelarskiego doszło do kolizji. Samochód marki Volkswagen Touran wpadł na słupku oddzielające chodnik od jezdni, przejechał kilka metrów na chodniku a następnie zatrzymał się na przystanku autobusowym. Na szczęście do tragedii nie doszło, bo na przystanku nie było akurat żadnego pasażera. Przyczyną nagłego skrętu była najprawdopodobniej pęknięta opona. Kilka minut po tym zdarzenia doszło – w odległości zaledwie 200 m dalej – na skrzyżowaniu ulic Kirkora i Poznańskiej doszło do karambolu trzech osobowych aut.

kt

 

 

 

Miasto przymierza bonifikaty za wieczyste użytkowanie

0

Regularnie co kilka miesięcy na forum swarzędzkiego samorządu wraca temat ewentualnych ulg dla mieszkańców zainteresowanych przekształceniem prawa wieczystego użytkowania nieruchomości w prawo własności. Niedawno radni debatowali nad kolejnym projektem uchwały w tej sprawie.

O sprawie bonifikat z tytułu przekształcenia prawa wieczystego użytkowania nieruchomości w prawo własności głośno zrobiło się w ubiegłym roku, kiedy zainteresowanych taką transakcją mieszkańców poinformowano, że ulgi związane ze wspomnianym przekształceniem zostały zniesione w połowie 2011 r. na wniosek Trybunału Konstytucyjnego. W efekcie samorządy przestały być zobowiązane do udzielania ustawowych 50- i 90-procentowych bonifikat od przekształcenia. A to ważna informacja, bo zainteresowanych przejęciem nieruchomości od gminy – w związku z ubiegłorocznym wzrostem stawek opłat za wieczyste użytkowanie – nie brakuje. I choć na ustawowe ulgi przekształceniowe mieszkańcy nie mają co liczyć, nadzieją pozostają decyzje samorządu, który ma prawo uregulować te kwestie w naszej gminie we własnym zakresie, niezależnie od obowiązującej ustawy. Tak stało się już w niektórych sąsiednich miejscowościach, np. w Kostrzynie, gdzie o bonifikatach od przekształcenia prawa użytkowania we własność zdecydowali miejscowi radni. W Swarzędzu, póki co, od wielu miesięcy trwają przymiarki do takiego rozwiązania. Efektem prowadzonych rozmów był projekt uchwały ws. wspomnianych bonifikat autorstwa 9 radnych), który co prawda w lutym br. był bliski znalezienia się w porządku obrad sesji Rady Miejskiej, ale ostatecznie nie został poddany pod głosowanie. Negatywnie pod względem finansowym ocenił go UMiG mówiąc o ok. 1,4 mln zł niższych dochodach do budżetu miasta z tytułu użytkowania wieczystego, dodatkowo zbadanie dokumentu od strony prawnej zapowiedzieli jego autorzy. Przypomnijmy, że zaproponowano wówczas zróżnicowane stawki bonifikat – zależne od czasu użytkowania nieruchomości – od 20 do 80%. – Postanowiliśmy wyjaśnić pojawiające się sugestie co do prawnej strony projektu. Skonsultujemy dokument od strony prawnej, a także wypracujemy z pozostałymi radnymi jakieś kompromisowe rozwiązanie, żeby mieć przestrzeń do rozmów na ten temat – uzasadniała wówczas wycofanie projektu uchwały z forum samorządu przewodnicząca lokalnego koła PO, Barbara Czachura. Przestrzeń do rozmów pojawiła się kilka tygodni temu, podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej. W międzyczasie pojawił się bowiem drugi projekt stawek bonifikat, przygotowany przez Klub Radnych „Nasza Gmina”. Różnice – jak sami radni stwierdzili – polegają na wysokościach stawek. Na wspólnym posiedzeniu, w którym udział wzięli też przedstawiciele zainteresowanych mieszkańców emocji i kontrowersji nie brakowało. – My dajemy wyższe stawki, bo być może wyższe bonifikaty skuszą większą liczbę mieszkańców – zachwalał pierwszy projekt radny Piotr Choryński. Innego zdania była przedstawiająca projekt w imieniu Klubu Nasza Gmina radna Teresa Rucińska – Zapewne najbardziej satysfakcjonującą stawką byłaby stawka 100-procentowa, ale tak się nie da. Chcemy ulżyć i pomóc części mieszkańców, ale musimy też pamiętać o budżecie, inwestycjach i reszcie mieszkańców – podkreślała przewodnicząca Komisji Spraw Społecznych. Innego zdania byli reprezentanci mieszkańców – Nas projekt Klubu Nasza Gmina nie satysfakcjonuje. W moim przypadku to 50% bonifikata za wykup działki wyniesie 40 tys. zł, skąd mam na to wziąć kasę, to wolę w dalszym ciągu płacić wieczystą dzierżawę – pytał Wojciech Adamczak, walczący i wyższe stawki bonifikat. – Zapłaci Pan 40 tys. a za chwilę po przekształceniu sprzeda Pan za 250 tys. ta działkę… My musimy działać fair wobec wszystkich mieszkańców. Państwo w odpowiednim czasie jak były ulgi, nie wykupili, teraz domagacie się wysokich bonifikat, jeśli się zgodzimy, to proszę mi powiedzieć jak będą się czuli mieszkańcy, którzy wykupywali działki bez bonifikat? Poza 3 tys. wieczystych użytkowników jest 42 tys. mieszkańców, którzy oczekują na realizacji różnych inwestycji. Mam im nie zrobić chodnika, chociaż czekają 20 lat dlatego, że Wam damy wyższe stawki i mniej kasy do budżetu wpłynie? – zastanawiał się wiceburmistrz Adam Trawiński. W miarę upływu czasu temperatura na sali obrad rosła. – Temat jest trudny, kompromis potrzebny. Bonifikata nie może być rozdawnictwem, bo co powiedzą o nas mieszkańcy, którzy by mieć własną działkę zadłużyli się na wiele tysięcy kredytu w Bankach? My jako Gmina nie chcemy być bezdusznym Bankiem, ale nie możemy niemal za darmo rozdawać działek – wspominał z kolei wiceprzewodniczący Grzegorz Taterka, apelując jednocześnie do władz o systematyczne aktualizacje wycen. Spotkanie obu stron nie zakończyło się rozwiązaniem problemu. Radni w najbliższym czasie być może po raz kolejny pochylą się nad temat wysokości bonifikat. Ulgi mają być, tylko pytanie jak znaczne?

Mn, kt

Spotkanie z czytelnikami

0

4 grudnia w Księgarni Swarzędzkiej Remedium odbyło się spotkanie Wandy Wasik z Czytelnikami.

Przewodnim tematem wizyty autorki była promocja Jej ostatniej książki pod tytułem "Mój Orfeusz". Spotkanie przebiegało w miłej atmosferze, Pani Wanda czytała fragmenty własnych utworów oraz opowiadała niepublikowane dotąd historie ze swojego życia. Była to dla Niej jedna z niewielu okazji, jak sama powiedziała, aby porozmawiać ze swoimi Czytelnikami. Mam nadzieję, że będziemy gościć Panią Wandę nieraz.

B.M.

Wzywała pomocy

0

W miniony wtorek mieszkańcy osiedla Czwartaków usłyszeli wołania o pomoc. Wezwano policję, która w jednym z mieszkań znalazła starszą kobietę.

W miniony wtorek, 10 grudnia swarzędzcy policjanci otrzymali zgłoszenie, że na os. Czwartaków w Swarzędzu w jednym z mieszkań słuchać wołanie o pomoc. – Niezwłocznie patrol policji i straży miejskiej udał się na miejsce, podczas rozpytania mieszkańców dowiedzieli się, że w mieszkaniu z którego słuchać krzyki znajduje się starsza samotna kobieta. Policjanci natychmiast wezwali na miejsce straż pożarną oraz karetkę pogotowia. Strażacy, którzy przybyli na miejsce wyważyli drzwi. W środku znajdowała się kobieta, która leżała zakleszczona między ścianą a łóżkiem – wyjaśnia asp. Karol Łuszczek z Komisariatu w Swarzędzu. Lekarz pogotowia udzielił kobiecie niezbędnej medycznej pomocy. Do zdarzenia doszło gdyż kobieta próbowała wejść na drabinę, lecz dość niefortunnie spadła.

kt  

Marek Kulczak najlepszym piłkarzem amatorem Wielkopolski

0

Czwarta edycja konkursu „Piłkarz Amator” okazała się szczęśliwa po raz kolejny dla piłkarza z terenu gminy Swarzędz Marka Kulczaka, który reprezentuje barwy Piasta Kobylnica. Po kilkutygodniowej rywalizacji zdołał on głosami swoich fanów i oddanych kibiców Piasta pokonać wielu innych piłkarzy.

Konkurs ten przebiega wieloetapowo i w każdym tygodniu eliminowana jest z rywalizacji najsłabsza dziesiątka zawodników. Marek Kulczak, który w zespole Piasta występuje z przerwą trzeci sezon i rozegrał w jego barwach 61 meczy zdobywając 42 bramki, w końcówce konkursu wyraźnie pokonał swoich konkurentów. Marek Kulczak otrzymał 1015 głosów, drugi Krzysztof Szerszeń /Wiara Lecha/ 697, trzeci Krystian Benuszak /Stal Pieszew/ 551 głosów, a ostatni z finałowej dziesiątki Paweł Nowak /ATE Wicher Strzyżewo/ tylko 102 głosy. Marek Kulczak to piłkarz, który we wszystkich klubach które reprezentował przez 22 lata kariery zdobywał wiele bramek, a niektóre z nich były godne filmowania. Na co dzień to nie tylko dobry zawodnik, który przez przypadek nie zaistniał w ligowej piłce, a były ku temu przesłanki, ale też dobry kolega, wzorowy pracownik, a przede wszystkim wspaniały ojciec i mąż. Grając w Unii Swarzędz był już po słowie z zespołem Jagiellonii Białystok, którą opiekował się Adam Nawałka, a następnie Jurij Szałatow. Trzecia zmiana trenera w tym klubie spowodowała, że Marek Kulczak pozostał w Swarzędzu. Ryszard Tarasiewicz miał swoją wizję budowania drużyny i nie widział w niej Marka. Nie byłoby sukcesów w konkursie „Piłkarz Amator” bez pasjonata sportu, a zwłaszcza piłki nożnej Krzysztofa Wróbla. Dzięki swojej pasji, którą zaraził w klubie i środowisku innych, piłkarze odnoszą zwycięstwa w konkursie „Piłkarz Amator”. Klub jako wizytówka sportu wiejskiego to oczko w głowie Barbary Czachury – sołtysa Gruszczyna i radnej miejskiej, która w sporcie dostrzega integrację społeczności wiejskiej. Zwycięzca konkursu „Piłkarz Amator” zostanie zaproszony z osobą towarzyszącą na Bal Sportowca, gdzie otrzyma główną nagrodę w postaci tygodniowych wczasów na greckiej wyspie Samos.

Klub Piast dostanie 20 wejściówek na jedno ze spotkań ligowych Lecha nie mówiąc o sympatii kibiców i przyjaciół sportu w mieście i gminie Swarzędz oraz regionie. Sukces Marka Kulczaka to dobra promocja środowiska sportowego Swarzędza i Klubu.

                                                                                   WZ Wiesław Zaporowski

Klub Piast bardzo dziękuje wszystkim sympatykom Klubu za oddane głosy na naszego zawodnika.

Za śmieci ostatni raz w roku

0

16 grudnia br. upływa termin rozliczenia się z ZM GOAP za gospodarowanie odpadami  komunalnymi w listopadzie i grudniu. 

W poniedziałek, 16 grudnia upływa termin, w którym należy wnieść opłaty za wywóz śmieci z posesji w listopadzie i grudniu. Właściciele nieruchomości, którzy złożyli deklaracje powinni wpłacać pieniądze na numery subkonta bankowego, które zostały im przesłane w pismach i na które dokonywali wpłat za poprzednie okresy dwumiesięczne – w sierpniu i październiku. Opłat (podobnie jak dotychczas: zsumowanych za dwa miesiące) można dokonywać w placówkach pocztowych i bankowych oraz poprzez internet. Jednocześnie, jak poinformował ZM GOAP, nie ma już możliwości wpłacania pieniędzy na ogólny numer konta Związku: – Od 1 grudnia 2013 roku przestało funkcjonować konto ogólne, na które w wyjątkowych sytuacjach można było wnosić opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Każdy płatnik powinien uiszczać opłatę na indywidualny numer konta bankowego, który został mu przypisany i podany w pismach przesłanych przez ZM GOAP drogą pocztową. Numer ten widoczny jest na stronie internetowej www.goap.org.pl w eBOKu – wyjaśnia Walerian Ignasiak, rzecznik prasowy ZM GOAP. Tam też można uzyskać Indywidualny Profil Klienta, który ułatwi kontakt ze Związkiem oraz regulowanie opłat za odbiór odpadów z posesji. Sporym ułatwieniem jest także możliwość regulowania opłat śmieciowych przez tzw. wyręczycieli, czyli osoby trzecie płacące w imieniu właściwego płatnika. Wówczas w tytule przelewu należy podać okres rozliczenia oraz dane osoby lub firmy zobowiązanej do płatności. Jeżeli ktoś wpłaca za więcej niż jedną nieruchomość, to w tytule przelewu może podać również adres nieruchomości. Związek zapowiada naliczanie odsetek w przypadku nieuregulowania należności: – Nie wywiązanie się z obowiązku płatności w wyznaczonym terminie tj. do 16 grudnia spowoduje konieczność naliczenia przez ZM GOAP odsetek za każdy dzień zwłoki. Prosimy więc mieszkańców o terminowe regulowanie  opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi – dodaje W. Ignasiak.

mn