Lider Swarzędz – Wszyscy razem

0

W niedzielne przedpołudnie na hali SCSiR przy ul. Św. Marcin 1 odbyło się sportowe święto UKS Lider Swarzędz zatytułowane „Lider Swarzędz – Wszyscy razem”. Wszystkie zawodniczki i zawodnicy Lidera spotkali się na hali, żeby zobaczyć jak dużo dzieci trenuje w klubie, poznać koleżanki i kolegów ze swojej szkoły, którzy trenują w innej sekcji.

Obecnie w klubie w trzech sekcjach trenuje prawie 400 dziewczynek i chłopców. Na niedzielnym spotkaniu każda z sekcji miała okazję zaprezentowania się oraz wręczenia nagród dla najbardziej wyróżniających się w roku 2013 zawodników i zawodniczek. Jako pierwsza prezentowała się sekcja koszykówki. Nagrodzone zostały zawodniczki, które zdobyły 100 i 500 punktów w barwach naszego klubu oraz najlepsza piątka roku 2013, którą stanowiły Ola Kucharska (1999), Ola Pietraszek (I Liga), Weronika Bąk (2001), Karolina Idziak (1998) oraz Dominika Urbaniak (I liga). W sekcji koszykówki mamy zespół w I Lidze Koszykówki Kobiet, jest to najwyższa klasa rozgrywkowa w Swarzędzu. Oprócz seniorek w zespołach młodzieżowych oraz programach koszykarskich SKSów trenuje ok. 100 dziewczynek. Kolejną sekcją była sekcja piłki ręcznej. Seniorzy UKS Lider Swarzędz w minionym sezonie wywalczyli awans do II ligi piłki ręcznej. W sekcji oprócz zespołu seniorskiego w 3 zespołach trenuje ponad 50 dziewczynek i chłopców. Najliczniejszą sekcją jest sekcja piłki nożnej, w której w 10 zespołach trenuje ponad 200 dzieci od rocznika 1995 do 2009. Najstarszy zespół trenowany przez Czesława Jakołcewicza, występuje w Wielkopolskiej  Lidze Juniorów Starszych i po rundzie jesiennej zajmuje 6 miejsce w ligowej tabeli. Jesteśmy jedynym klubem, który posiada zespół w najwyższej klasie rozgrywek młodzieżowych a nie mamy zespołu seniorskiego. Z obliczeń statystycznych obejmujących występy i wyniki wszystkich zespołów młodzieżowych wynika, że jesteśmy czwartą siłą w Wielkopolsce, a wyprzedzają nas tylko uznane firmy: Lech Poznań, Warta Poznań oraz Nielba Wągrowiec. Trenerzy nagrodzili młodych adeptów piłki nożnej wybierając najlepszą Jedenastkę roku 2013 ze wszystkich drużyn młodzieżowych. Znaleźli się w niej: Jacek Maćkowiak (Jun.St.), Martna Jaś (2001), Krystian Cieślak (Jun.St), Dominik Jędrzejczak (2001), Kamil Staszak 2006, Dawid Kosturski (1999), Bartek Łuczak (2003), Mikołaj Pytlik (2005), Mateusz Brożyński (2004), Piotr Malinowski (2005) oraz Kacper Magdziński (2002). Na koniec wszyscy uczestnicy stanęli do wspólnego pamiątkowego zdjęcia.

Madan

 

Śmieci: gmina ma plan?

0

Mieszkańcy Swarzędza wciąż nie wiedzą jaka firma będzie wywoziła śmieci z ich miejsca zamieszkania po 1 stycznia. ZM GOAP poinformował w minionym tygodniu, że trwający przetarg na wyłonienie przedsiębiorstw mających docelowo odbierać śmieci m.in. ze swarzędzkich posesji zostanie przedłużony o kilka miesięcy.

W minionym roku o tej porze zastanawialiśmy się ile przyjdzie nam płacić za śmieci po 1 lipca, w tym z kolei myślimy o czymś zgoła poważniejszym – kto odbierze wyprodukowane przez nas odpady po 1 stycznia, bo mimo wcześniejszych zapowiedzi, przetarg na obsługę m.in. swarzędzkiego sektora ZM GOAP nie został rozstrzygnięty. Dodatkowo ze względu na sporą liczbą zapytań i wątpliwości zgłaszanych przez wykonawców do przetargu, Związek zdecydował o przesunięciu terminu przyjmowania ofert z grudnia na luty przyszłego roku. Oznacza to, że procedury związane z wyborem przedsiębiorstwa mającego docelowo wywozić śmieci z naszych posesji potrwają dłużej niż planowano. Cały kłopot w tym, że z końcem grudnia wygasają umowy na wywóz śmieci podpisane między GOAP-em, a obsługującym Swarzędz Remondisem i podwykonawcami, Związek zatem będzie musiał je przedłużyć, a nie wiadomo jakie warunki postawią firmy śmieciowe i jakiej stawki zażądają za świadczoną usługę. Niedawno temat pojawił się na sesji swarzędzkiego samorządu. Podczas spotkania przedstawiono pisma z końca listopada parafowane przez firmę Remondis i podwykonawców, a adresowane do ZM GOAP oraz władz gmin związkowych. Firmy apelowały o pilne podjęcie negocjacji w sprawie przedłużenia dotychczasowych umów, zwracając uwagę, że rozmowy powinny zostać zakończone w listopadzie, tak by przez ostatni miesiąc roku można było odpowiednio przygotować i uzgodnić harmonogram odbioru opadów, zakupić worki i pojemniki oraz dostosować poziom zatrudnienia do potrzeb związanych z obsługą sektorów po nowym roku. Ostatecznie dopiero przed kilkoma dniami pojawił się wspólny komunikat ZM GOAP i firm „śmieciowych” o podjęciu negocjacji ws. przedłużenia tzw. okresu tymczasowego. Jakie są szanse na to, że uda się osiągnąć porozumienie tuż przed końcem roku? – Muszą być duże, bo nie mamy zbyt wielkiego wyboru. Najważniejsze, że jest wola obu stron, żeby tę współpracę kontynuować – mówi Walerian Ignasiak, rzecznik prasowy ZM GOAP, dodając że prowadzone rozmowy powinny znaleźć swój finał jeszcze przed świętami: – W związku z przedłużeniem przetargu na 10 sektorów oraz koniecznością powtórzenia procedur na 6 poznańskich, bierzemy pod uwagę przedłużenie dotychczasowych umów z wykonawcami nawet na okres całego roku. Jest to jedna z kwestii prowadzonych negocjacji. Nic ponad to nie można dodać, bo obowiązuje nas tajemnica handlowa – podsumowuje rzecznik. Na wyniki rozmów niecierpliwie czekają i władze naszego miasta. Zdaniem Adama Trawińskiego, zastępcy burmistrza i jednocześnie przedstawiciela gminy na forum ZM GOAP, jeśli stronom nie uda się osiągnąć porozumienia, Swarzędz przygotuje plan awaryjny: – Liczymy na to, że ZM GOAP zabezpieczy wywóz odpadów na terenie naszej gminy po 1 stycznia. Gdyby stało się inaczej, będziemy wdrażać rozwiązania rezerwowe – zdradza burmistrz. Jakie? Tego nie wiadomo, ale ewentualne fiasko rozmów nie spowoduje wyjścia Swarzędza ze Związku Międzygminnego, bo takiej możliwości władze miasta, przynajmniej na razie, nie biorą pod uwagę, mimo że w ostatnim czasie coraz głośniej domagają się tego niektórzy radni: – Takie rozwiązanie nic by nam nie dało. Nie mamy przygotowanego systemu do obsługi gospodarki odpadami – podsumowuje A. Trawiński. Nieoficjalnie mówi się jednak o samodzielnym zleceniu wywozu odpadów tymczasowemu wykonawcy, a na to akurat nowa ustawa śmieciowa gminom, jako właścicielom wytwarzanych przez nas odpadów, zezwala. Czekamy na rozstrzygnięcia.

mn

 

Udany tydzień koszykarek

0

Koszykarki Lidera Swarzędz rozegrały w minionym tygodniu aż dwa mecze ligowe i z obydwu potyczek wyszły zwycięsko. W środę na hali SCSiR gościliśmy zespół AZS Uniwersytet Rzeszowski. Pierwsza kwarta to walka kosz za kosz, a prowadzenie udało nam się osiągnąć dzięki celnym rzutom z 3 punkty.

Po pierwszej kwarcie prowadziliśmy 23:16. Druga kwarta była jeszcze bardziej wyrównana. Trzecia kwarta to nadal wielkie emocje i walka na parkiecie o każdy punkt. Tą odsłonę wygrywają goście 17:14. W czwartej kwarcie nasza mądra gra pozwoliła nam zwiększyć przewagę. Po niesamowitych emocjach udało nam się odnieść kolejne ligowe zwycięstwo. Już w weekend odbywała się kolejna ligowa kolejka, w której udaliśmy się do Jeleniej Góry. Niestety mecz rozpoczęliśmy bardzo niefrasobliwie, zamiast wykorzystywać nasze silne strony urządziliśmy sobie konkurs rzutów za trzy punkty i po 10 minutach przegrywaliśmy 10:21. W II kwarcie impuls do odrabiania strat dała Paulina Lewińska, która zdobyła w tej kwarcie 10 punktów, dwukrotnie zaliczając akcję 2+1. Do przerwy udało nam się odrobić wszystkie straty i prowadziliśmy 29:27. W 3 kwarcie nasza lepsza gra pozwoliła nam zwiększyć prowadzenie. Tą odsłonę wygraliśmy 14:7. Osiem punktów Magdy Dedio w 4 kwarcie pozwoliło nam ostatecznie zwyciężyć 60:46. Zwycięstwo cieszy, ale gra pozostawiała wiele do życzenia.

Madan

 

Zielone osiedla zamiast świeżego ratusza

0

Komisja gospodarcza Rady Miejskiej wprowadza zmiany do przyszłorocznego budżetu, wnioskując o zakup dodatkowego autobusu, wyremontowanie kaplicy na cmentarzu komunalnym i odnowienie obiektów sportowych Unii.

To wszystko oczywiście kosztem innych zadań inwestycyjnych, m.in. planowanej na przyszły rok rewitalizacji terenów na os. Raczyńskiego, na co z kolei nie chciał zgodzić się magistrat.

Trwają analizy przedstawionego niedawno przez ratusz przyszłorocznego budżetu. W miniony czwartek swoje uwagi do gminnej skarbonki wniosła komisja gospodarcza Rady Miejskiej. Samorządowcy próbowali znaleźć środki w łącznej kwocie ok. 1,1 mln zł. na zakup kolejnego autobusu dla gminnej komunikacji, na remont wysłużonej kaplicy pogrzebowej komunalnego cmentarza oraz modernizację bieżni lekkoatletycznej i wymianę nawierzchni na treningowym boisku Unii, proponując sfinansowanie wydatków poprzez wycofanie pieniędzy z kilku zaplanowanych przez magistrat inwestycji: z budowy sieci wodociągowej w Łowęcinie (zaproponowano zmniejszenie planu wydatków o 35 tys. zł.), modernizacji placówek oświatowych (100 tys. zł.), adaptacji i wyposażenia budynku przy Poznańskiej 14 (70 tys.), z budżetu oświatowego (650 tys. zł), a także rewitalizacji terenów na os. Raczyńskiego (230 tys. zł), która sama w sobie – ze względu na koszty mające wynieść ponad 1 mln zł. w latach 2014-2015 – wzbudziła spore zainteresowanie członków komisji gospodarczej. Zwłaszcza, że trwają już prace nad dokumentacją dla tej inwestycji: – Rewitalizację terenów południowych można realizować oszczędniej i rozłożyć na dłuższy okres – argumentowali członkowie komisji w piśmie przedstawionym władzom miasta. Bardziej dosłowny był jej przewodniczący, Zygmunt Majchrzak: – To jest kolejna inwestycja, która znalazła się w budżecie nie wiadomo skąd i z jakiego powodu. Uważam, że jeśli robi się kosztowne przedsięwzięcia, to należałoby informować o nich nieco wcześniej. Tymczasem zostało to wprowadzone do budżetu bez jakichkolwiek konsultacji, podobnie jak skatepark. Nie możemy pozwolić sobie na dziadostwo, ale budujemy strasznie drogo, skoro ok. milionowe miasto jak Poznań buduje skatepark za 300 tys. W czasach kryzysu powinniśmy trzymać się planów oszczędnościowych, a nie wydawać blisko milionowe kwoty na kawałek zieleni. To jest rozrzutność – skomentował szef komisji. Jak z kolei zaznaczył radny Grzegorz Taterka, miasto zamierza rewitalizować tereny częściowo zrewitalizowane: – Projekt rewitalizacji wygląda ślicznie, chociaż boli mnie kwota tej inwestycji. Zrozumiałbym ten wydatek, gdybyśmy mówili o zagospodarowaniu ugoru, a przecież Spółdzielnia Mieszkaniowa w międzyczasie wykonywała w tym miejscu prace zieleniarskie. Gdyby chociaż w tę inwestycję wchodził teren „łezki” przy Agrobexie, to nie miałbym żadnych wątpliwości – mówił samorządowiec. Na wycofanie części pieniędzy z zaplanowanego przedsięwzięcia nie zgodziła się jednak burmistrz Anna Tomicka: – Staramy się stopniowo zagospodarowywać tereny zielone, zarówno te od dawna będące własnością miasta, jak i te przejęte od spółdzielni w ramach porozumienia. Jako władze samorządowe jesteśmy to dodatkowo winni 15 tys. mieszkańcom południa, którzy mieszkają na betonowej pustyni. W tej kwocie oprócz uporządkowania terenów zielonych znajdują się również modernizacje dwóch mocno użytkowanych boisk. Ciężko będzie zwrócić zdjęte z tej inwestycji pieniądze w trakcie roku, bo będzie to rok wyborczy, a więc trudny zarówno dla mnie, jak i dla was – przekonywała szefowa magistratu, proponując przeniesienie brakujących 230 tys. zł. z innych, planowanych na przyszły rok inwestycji: 100 tys. zł z modernizacji i przebudowy pomieszczeń ratusza i 130 tys. zł. z trwającej budowy układu komunikacyjnego w rejonie ul. Rabowickiej. Na tę propozycję radni przystali, jednak o tym, czy zaproponowane zmiany wejdą w życie, zdecyduje komisja budżetu, która w najbliższym czasie będzie opiniowała wnioski radnych, przedstawiając je następnie na forum całej Rady Miejskiej. Przypomnijmy, że w tym roku samorządowcy mają ambitny plan, żeby zatwierdzić przyszłoroczny budżet jeszcze przed świętami, w najbliższych tygodniach możemy zatem oczekiwać intensywnych dyskusji na temat jego założeń.

mn  

 

O krok od tragedii

0

Do bardzo niebezpiecznego wypadku doszło w minionym tygodniu w Uzarzewie, gdzie pociąg staranował pozostawione na przejeździe kolejowym auto. Osobom podróżującym Matizem nic się nie stało, bo zdążyły opuścić pojazd.

Do bardzo groźnego zdarzenia doszło w minioną sobotę w Uzarzewie. Około godziny 7.00 na przejeździe kolejowym pociąg relacji Poznań – Gdynia uderzył w stojący samochód. – Strażacy zostali poinformowani o zdarzeniu kilka minut o siódmej i od razu dali się do Uzarzewa. Po przyjeździe na miejsce zastaliśmy samochód osobowy z rozerwanym przodem poza przejazdem kolejowym i stojący kilkadziesiąt metrów dalej pociąg pospieszny – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, komendant OSP Kobylnica. Na miejscu natychmiast przybyli funkcjonariusze policji, PKP, pogotowie ratunkowe. Szybko okazało się, że Matizem podróżowały dwie osoby, które opuściły go ze względu na awarię, krótko przed uderzeniem pociągu. Kierowca i pasażer opuściły auto o własnych siłach i nie odniosły żadnych obrażeń. Również nikt z osób podróżujących pociągiem po gwałtownym hamowaniu nie odniósł obrażeń. Ze wstępnych ustaleń wynika iż sygnalizacja na przejeździe kolejowym działała także poprawnie. Przyczyny wypadku ustala policja oraz komisja PKP. – Z pierwszych ustaleń wynika, że kierujący autem 34 – letni mężczyzna nie zachował należytej ostrożności podczas wjeżdżania na przejazd kolejowy. Mężczyzna był w stanie nietrzeźwości, badanie wykazało, że miał około 2 promile alkoholu – wyjaśniał nam asp. Karol Łuszczek ze swarzędzkiego Komisariatu.

Kt

 

Budżet pod choinkę

0

Jest wspólne stanowisko radnych i burmistrza w sprawie kształtu przyszłorocznego budżetu. Projekt uchwały budżetowej, wraz ze zmianami zaproponowanymi przez samorząd, zatwierdziła w miniony wtorek komisja budżetu RM.

Propozycje zmian do przedstawionego przez magistrat budżetu na przyszły rok zgłosiły wszystkie komisje Rady Miejskiej, z wyjątkiem komisji kultury i sportu. Radni wnieśli m. in. o zwiększenie o 5 tys. zł. kwoty na punkt przedszkolny w Wierzonce (komisja spraw społecznych), przeznaczenie środków zaoszczędzonych na przetargach na utrzymanie dróg (komisja rolnictwa), a także o zakup myjni bezdotykowej dla taboru komunikacji miejskiej (komisja budżetu). Najpoważniejsze zmiany do projektu przyszłorocznej skarbonki zaproponowała – o czym piszemy w osobnym materiale – komisja gospodarcza, domagając się zakupu kolejnego autobusu dla gminnej komunikacji, wykonania remontu kaplicy pogrzebowej komunalnego cmentarza oraz modernizację bieżni lekkoatletycznej i wymianę nawierzchni na treningowym boisku Unii.Zadania te miałyby być finansowane kwotami wycofywanymi z innych inwestycji, m.in. z budżetu oświaty, odnowienia poddasza Ośrodka Kultury, czy modernizacji i przebudowy pomieszczeń ratusza.

Oświata podzieliła radnych

I chociaż członkowie komisji uzyskali w międzyczasie poparcie burmistrza względem przetasowań w budżecie, to nie wszyscy radni byli zgodni co do ich zasadności. Pokazało to głosowanie nad wnioskami, które doprowadziło do podziału Rady i w efekcie dyskusji na sali obrad. Część radnych nie chciała zgodzić się na wycofanie pieniędzy z zaplanowanych modernizacji placówek oświatowych: – Dlaczego zdejmujemy pieniądze z oświaty, a nie np. z promocji? W roku wyborczym promocja jest przecież bardziej podejrzana – dopytywał radny Tomasz Dutkiewicz. Do przegłosowania ustalonych zmian zachęcała jednak burmistrz Anna Tomicka: – Analizowaliśmy te propozycje bardzo szczegółowo. Z oświaty najłatwiej nam zdjąć pieniądze, bo nie mamy zaplanowanych żadnych zamówień i przetargów. Pieniądze mogą wrócić do budżetu w każdej chwili. Promocja natomiast związana jest umowami, nie możemy wycofywać stąd środków. Zapewniam, że Tomicka nie finansuje swojej kampanii ze środków publicznych – poinformowała szefowa magistratu. Jak z kolei zaznaczył przewodniczący komisji gospodarczej RM Zygmunt Majchrzak, komisja również brała pod uwagę zmniejszenie budżetu gminy na promocję (o 100 tys. zł.), ale po przedstawieniu dokładnych danych zrezygnowała z tego pomysłu.

Będzie galeria i nowa sala posiedzeń?

Przy okazji omawiania przyszłorocznego budżetu radni poruszyli także kwestię wycofania środków z przyszłorocznego remontu poddasza Ośrodka Kultury, na którym – jak się okazuje – zaplanowano zorganizowanie galerii. Zdjęcie z zadania 70 tys. zł. nie przekreśla jednak jego wykonania, bo jak poinformowali przedstawiciele magistratu, miasto zamierza ubiegać się o środki zewnętrzne na to zadanie. Tym samym po raz kolejny na samorządową wokandę powróciła kwestia sali posiedzeń z prawdziwego zdarzenia: – Pewnym problemem jest to, że nie mamy sali sesyjnej o stałym układzie. Sala Ośrodka Kultury jest wielofunkcyjna, często zmienia się układ stołów, bo nie tylko my z niej korzystamy – zwrócił uwagę przewodniczący RM Marian Szkudlarek. I niewykluczone, że i to może się zmienić, bo jak poinformowała gospodyni gminy, po wybudowaniu szkoły w Zalasewie będzie możliwość korzystania z jej auli po uprzednim zainstalowaniu odpowiedniego sprzętu i mikrofonów. O tym jednak czy do tego dojdzie przekonamy się już podczas kolejnej kadencji samorządu.

Ostatni i zarazem pierwszy pod choinkę

Ostatecznie radnym udało się wypracować porozumienie względem zmian w budżecie, który w formie zaproponowanej przez komisję budżetu zyskał akceptację: – Jest to budżet bezpieczny, bo innego, naruszającego dyscyplinę finansów publicznych nie odważyłabym się wam przedstawić – powiedziała szefowa magistratu, dziękując samorządowcom i przewodniczącym poszczególnych komisji za jego poparcie. Oficjalne głosowanie nad przyszłoroczną skarbonką odbędzie się najprawdopodobniej podczas ostatniej tegorocznej sesji Rady Miejskiej – 17 XII. Będzie to ostatni budżet gminy w tej kadencji samorządu i najprawdopodobniej w takim składzie.

mn

 

Koziołkował i dachował

0

Na trasie nr 5, na wysokości Uzarzewa doszło do groźnego wypadku. Samochód marki Audi przeleciał na przeciwny pas ruchu, koziołkował a następnie dachował. Podróżujące autem osoby mogą mówić o wielki szczęściu – doznały tylko niewielkich obrażeń.

W piątek, 29 listopada o godz. 18:40  na trasie Poznań – Gniezno, na wysokości Uzarzewa doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Kierujący samochodem marki Audi A4 stracił panowanie nad pojazdem. – Auto przecięło przeciwny pas ruchu, wpadło do rowu przekoziołkowało a następnie zatrzymał się w polu na dachu – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski naczelnik OSP Kobylnica, której członkowie przybyli na miejsce zdarzenia. – Strażacy udzielili pierwszej pomocy dwóm osobom podróżującym autem –

Na szczęście pomimo znacznych uszkodzeń samochodu osoby nim podróżujące doznały niewielkich obrażeń ciała  zostały opatrzone na miejscu zdarzenia ponieważ odmówiły transportu do szpitala – dodaje Tomaszewski. Strażacy po raz kolejny apelują o ostrożność na drodze.

Kt

 

Próbował wymusić okup

0

28 – letniego mężczyzny zatrzymali w minionym tygodniu swarzędzcy stróże prawa. Sprawca chciał wymusić okup za znaleziony w markecie budowlanym smartfon. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

26 listopada br. w swarzędzkim markecie budowlanych jedna z klientek zgubiła – podczas zakupów – telefon komórkowy iPhone4S o wartości 1700 złotych. – Tego samego dnia wieczorem, poprzez wykorzystanie jednego z numerów zawartych w książce telefonicznej aparatu „znalazca” nawiązał kontakt z właścicielką smartfona i zażądał kwoty tysiąca złotych za jego zwrot. Po negocjacjach kwota zmniejszyła się do 500 zł. – wyjaśnia Iwona Liszczyńska z Biura Prasowego wielkopolskiej policji.
Właścicielka telefonu i jego znalazca ustalili czas i miejsce transakcji; hol marketu budowlanego dnia następnego. O całym zdarzeniu kobieta poinformowała funkcjonariuszy ze swarzędzkiego Komisariatu. Na mężczyznę przygotowano – wspólnie z ochroną sklepu – zasadzkę. Amator łatwego zarobku został zatrzymany na gorącym uczynku. Okazał się nim 30 – letni mieszkaniec powiatu gnieźnieńskiego.
– Mężczyzna usłyszał zarzut żądania korzyści majątkowej za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy. Grozi mu do 8 lat więzienia – dodaje Liszczyńska.

30-latek nie był w przeszłości notowany przez policję.

Kt

 

 

Niewiele zabrakło koszykarkom

0

Bardzo emocjonujący mecz oglądnęli w sobotni wieczór kibice w hala SCSiR. W 10 kolejce I Ligi Koszykówki Kobiet koszykarki Lidera Swarzędz podejmowały zespół Basketu Aleksandrów Łódzki.

W pierwszej kolejce udało nam się sprawić niespodziankę i pokonać wyżej notowany zespół z Aleksandrowa. Spodziewaliśmy się że nasz rywal będzie pałał chęcią rewanżu. Mecz był bardzo emocjonujący, dziesięciokrotnie dochodziło do zmiany prowadzenia oraz dziesięć razy na tablicy widniał remis. Przez większość spotkania udawało nam się prowadzić, ale niestety w nerwowej końcówce zabrakło nam zimnej krwi. Szalę zwycięstwa na korzyść gości przechyliła najbardziej doświadczona na parkiecie Daiva Jodeikaite, która zdobyła 30 punktów i zaliczyła 13 zbiórek. Wiele sezonów na parkietach ekstraklasy zaprocentowało, pewnie wykonywane w końcówce rzuty wolne pozwoliły zwyciężyć zespołowi Basketu 76:70. Na naszą porażkę wpłynął na pewno 5 faul Dominiki Urbaniak, która w połowie 4 kwarty musiał opuścić boisko. Punkty w naszym zespole zdobywały: Pietraszek 15 (2×3 pkt), Szarzyńska 14 (3×3), Dedio 14 (4×3)Urbaniak 13 (2×3, 10 zb), Grześczyk 8, Babij 4, Lewińska 2, Iwanowicz 0.

madan

 

Osiedla toną w gratach

0

Na osiedlowych śmietnikach pojawia się coraz więcej starych mebli i innych wielkogabarytowych śmieci. To efekt wejścia w życie nowych zasad wywozu odpadów. Związek Międzygminny GOAP tłumaczy sytuację oszczędnościami, z kolei spółdzielcy narzekają na utrudnienia.

Związek Międzygminny „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” zlecił firmom „śmieciowym” odbiór standardowych odpadów komunalnych, jednocześnie zrzucając na mieszkańców obowiązek wywozu tych wielkogabarytowych, jak stare szafy, czy kanapy. Od 1 lipca muszą oni samodzielnie transportować je na tzw. gratowiska – do dwóch punktów w Poznaniu lub do Suchego Lasu. I chociaż śmieci wielkogabarytowe przyjmowane są w tych miejscach nieodpłatnie, to takie rozwiązanie zwyczajnie jest niewygodne dla wielu mieszkańców. Widać to szczególnie po osiedlowych altanach śmieciowych, gdzie od lipca pojawia się coraz więcej zużytych sprzętów domowych. Sterty wielkogabarytowych odpadów na terenach spółdzielczych rosną w zastraszającym tempie, bo nie ma kto ich odbierać: – Nie wyobrażam sobie, jak miałabym sama wywieźć kanapę do Poznania. O wynajęciu w tym celu prywatnej firmy też nie ma mowy, bo taka usługa kosztuje średnio od 400 do 600 zł. Nie stać mnie na taki luksus, zwłaszcza, że przed 1 lipca, kiedy dodatkowo opłaty były niższe, tego typu śmieci były systematycznie odbierane niemal spod drzwi, wystarczyło taki fotel, czy sofę z pomocą sąsiadów dostarczyć pod altanę śmieciową – tłumaczy jedna z mieszkanek os. Dąbrowszczaków w mailu nadesłanym do TS, sygnalizując „osiedlowy” kłopot.

ZM GOAP: Jedna stawka, jedno prawo
Wcześniej z wywozem odpadów wielkogabarytowych nie było problemu, bo firmy śmieciowe w porozumieniu ze Spółdzielnią Mieszkaniową odbierały je spod altan regularnie. Teraz mają być one odbierane przez ZM GOAP symbolicznie: raz na rok. Jego urzędnicy tłumaczą, że gdyby to Związek Międzygminny wziął na siebie koszty wywozu odpadów wielkogabarytowych, to odbiór zwykłych śmieci kosztowałby nas zdecydowanie więcej niż 12, czy 20 złotych miesięcznie. – Takie rozwiązanie wynika ze względów ekonomicznych oraz zasady równego traktowania mieszkańców. Wszyscy płacą jednakową stawkę i mają jednakowe prawa i obowiązki – mówi Walerian Ignasiak, rzecznik prasowy ZM GOAP, jako przykład podając osiedla domów jednorodzinnych, gdzie nie dochodzi do podobnych sytuacji. I chociaż Związek zdaje sobie sprawę z kłopotów spółdzielców, zauważając zwiększone ilości odpadów wielkogabarytowych, to jednocześnie powołuje się na obowiązujące przepisy: – Zgodnie z Regulaminem odbioru odpadów, który jest aktem prawa miejscowego, właściciele i zarządcy nieruchomości powinni dostarczyć odpady wielkogabarytowe do PSZOK (Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Selektywnych – przyp.red.), który przyjmie je bezpłatnie – dodaje rzecznik Związku. ZM GOAP rozważa aktualnie różne możliwości rozwiązania osiedlowego problemu, m in. przez częstsze odbieranie gabarytów lub tworzenie kolejnych punktów odbioru tego typu odpadów: – Podstawą do wprowadzenia zmian będą analizy ekonomiczne oraz doświadczenia wynikające z pierwszych miesięcy funkcjonowania Związku – podsumowuje W. Ignasiak.

Stawka śmieciowa w górę?
Na rosnący problem od kilku miesięcy zwraca uwagę Spółdzielnia Mieszkaniowa, apelując do władz miasta o oczyszczenie terenów osiedlowych z gratowisk. – Instytucją odpowiedzialną za gospodarowanie odpadami na terenie miasta według ustawy jest UMiG i nie interesuje nas to, że ratusz zlecił te zadania Związkowi Międzygminnemu. Skoro Związek ze względów ekonomicznych ma zamiar wywozić odpady tylko raz w roku, to gmina powinna zapewnić odpowiednią częstotliwość ich wywozu we własnym zakresie, organizując np. odbiór odpadów wielkogabarytowych przez Zakład Gospodarki Komunalnej. Zlecenie ich wywozu GOAPowi spowoduje najpewniej wzrost opłat śmieciowych, a tego mieszkańcom nie możemy serwować, bo i tak płacą zdecydowanie więcej niż dotychczas – mówi Paweł Pawłowski, prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej. Tymczasem taki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny, bo na dopłacanie do opłacanego już systemu gminy nie stać: – Za gospodarowanie odpadami płacimy Związkowi. Dlatego też wnosimy na forum ZM GOAP o zmiany w regulaminie utrzymania porządku i czystości pod kątem zwiększenia częstotliwości wywozu odpadów wielkogabarytowych do 4 razy w roku. Procedury związane ze zmianą przepisów potrwają kilka miesięcy – mówi wiceburmistrz Adam Trawiński. I dodaje, że zmiany leżą przede wszystkim w interesie spółdzielców: – Liczymy się z tym, że z takiego rozwiązania mogą być niezadowoleni pozostali mieszkańcy, którzy są w większości, bo płacić za tę usługę będą przecież wszyscy  – podkreśla burmistrz. Nieoficjalnie mówi się, że stawki śmieciowe – w związku z częstszym wywozem odpadów wielkogabarytowych – mogłyby wzrosnąć o ok. 1 zł. Póki co, zarząd ZM GOAP podjął decyzję, że w grudniu odpady wielkogabarytowe zostaną odebrane z terenów spółdzielczych nieodpłatnie. Na temat dalszych rozwiązań w tym temacie intensywne rozmowy ze Związkiem prowadzą także same spółdzielnie, bo kłopot z odpadami wielkogabarytowymi mają także te poznańskie, czy z innych miejscowości zrzeszonych w Związku.

mn

 

"Osiedla
Foto:
Związek „śmieciowy” rozważa aktualnie różne możliwości rozwiązania osiedlowego problemu, m in. przez częstsze odbieranie gabarytów lub tworzenie kolejnych punktów odbioru tego typu odpadów.