Wiało nad Swarzędzem

0

Uszkodzony dach, zerwane linie energetyczne, fruwające opierzenie dachu i dachówki to bilans sobotnio – niedzielnej wichury nad nasza gminą. Na szczęście, nikt z mieszkańców nie odniósł obrażeń.

Miniona sobota okazała się pracowita dla swarzędzkich strażaków. Około 11:40, do remizy wpłynęło pierwsze zgłoszenie, dotyczyło ono „fruwającego” opierzenia budynku. Z dachu bloku nr 35 na os. Kościuszkowców wiatr poderwał kilka blach. Częściowo spadły one na ziemię same, natomiast druga część została zniesiona przez strażaków. Na miejscu pracowały dwa zastępy strażaków. W czasie, gdy trwało zabezpieczanie dachu na Kościuszkowców, OSP Kobylnica i JRG 3 otrzymały dyspozycję wyjazdu do Gortatowa na ul. Daleką. Ratownicy na miejscu mieli zastać dach, zerwany przez wiatr z budynku mieszkalnego. Kiedy dotarli na miejsce okazało się, że dach jest na swoim miejscu, a powodem wezwania były uszkodzone dachówki oraz gąsiory na szczycie dachu. Ostatnią sobotnią akcją, związaną z wichurą, było zabezpieczenie niebezpiecznych elementów dachu wiatrołapu przy jednym z bloków na Raczyńskiego. Weekendowe wyjazdy związane z silnym wiatrem wiejącym nad naszą gminę odnotowali też ochotnicy z Kobylnicy. W sobotę o godz. 12:25 kobylniccy strażacy zostali wezwani do uszkodzonego dachu w miejscowości Gortatowo. O godz. 13:45 wpłynęło kolejne zgłoszenie dotyczące zerwanych linii energetycznych w Kobylnicy przy ul. Polnej i Słonecznikowej. Już po kilku minutach dwa zastępy strażaków były na miejscu. – Po przeprowadzeniu rozpoznania stwierdzono, że wzdłuż drogi leżą zerwane przewody linii napowietrznej. Strażacy zostali zmuszeni do zamknięcia odcinka ulicy Polnej ponieważ przyrządy pomiarowe wykazywały obecność napięcia. Do czasu przybycia pogotowia energetycznego strażacy zabezpieczali teren – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.

HR, kt

{gallery}21.03.2014-2{/gallery}

Fot. M. Gawarecki, OSP Kobylnica, H. Remlein, H. Staniewska

Pieniądze to nie wszystko

0

Społecznik z zamiłowania, działający na rzecz osób potrzebujących i niepełnosprawnych.. Uhonorowany przez Prezydenta RP dwoma Złotymi Krzyżami Zasługi: za działalność społeczną oraz za honorowe oddawanie krwi. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej uhonorowany tytułem „Zasłużony dla miasta i Gminy Swarzędz”. O pasji pomagania innym rozmawiamy z Eugeniuszem Jackiem

Tygodnik Swarzędzki: Skąd zamiłowanie do działalności społecznikowskiej? Bezinteresowna pomoc innym w dzisiejszej rzeczywistości nie jest popularna. Większość społeczeństwa ma inne priorytety…

Eugeniusz Jacek: Prawdopodobnie przechodzi to w genach z pokolenia na pokolenie. Z relacji rodzinnych wiem że moi dziadkowie zawsze pomagali ludziom i udzielali się. Co prawda dziadka ze strony mojego taty nigdy nie widziałem, ale rodzina opowiada że był dobrym człowiekiem pomagającym dookoła wszystkim zwłaszcza swoim pracownikom co było wtedy mało popularne. Drugi dziadek czyli ojciec mojej mamy ponieważ był członkiem partii premiera Stanisława Mikołajczyka i do ostatnich swych chwil starał doradzać ludziom i im pomagać w trudnych sytuacjach. Inni członkowie mojej dalszej rodziny mieszkający na kresach wschodnich działali w polskim przedwojennym harcerstwie, współpracowali z Rydzem Śmigłym zakładając na tamtym terenie polskie organizacje młodzieżowe. Ja nie wyobrażam sobie życia bez jakiejkolwiek działalności społecznej. Już w szkole podstawowej byłem bardzo aktywnym ministrantem. Wstąpiłem do PCK, LOP, LOK oraz harcerstwa. W dodatku znalazłem czas na treningi w Szkolnym Klubie Sportowym „Tur” Turek. Musiałem jeszcze znaleźć czas na naukę i obowiązki domowe. Podobnie było w szkole średniej i tak jest do dnia dzisiejszego.

TS: Nigdy Pan nie żałował, że tak bardzo zaangażował się w pomoc innym?

E.J. Czasami były takie chwile, ale szybko mi przechodziło. Myślę że urodziłem się po to, by działać na rzecz innych ludzi. Chciałbym jeszcze więcej zrobić dla innego człowieka, ale przy obecnej polityce w naszym kraju nie jest to łatwe. Zachód walczy o podobnych ludzi do mnie ale w Polsce odsuwa się ich na boczne tory. Liczy się głównie pieniądz.

TS. Zasłużony Działacz Turystyki, Wolontariusz Roku, Swarzędzanin Roku…Uhonorowany przez Prezydenta RP dwoma Złotymi Krzyżami Zasługi za działalność społeczną i za honorowe oddawanie krwi, odznaczony Złotą Honorową Odznaką PTTK, działacz na rzecz osób niepełnosprawnych, prezes PTTK Łaziki, prezes swarzędzkich krwiodawców… Lista Pana odznaczeń i honorowych tytułów jest długa. Został Pan doceniony i przez Prezydenta, przez władze Województwa i Powiatu. Na wyróżnienie od swarzędzkiego samorządu czekał Pan jednak najdłużej…

E.J. Po drodze w ubiegłym roku było jeszcze wyróżnienie na Gali „Poznański Wolontariusz Roku”, które osobiście wręczał mi prezydent Ryszard Grobelny wraz z wicewojewodą Przemysławem Pacią. Na sali było prawie tysiąc osób. Z wrażenia po raz trzeci w życiu miałem „watę” w nogach. Jeżeli chodzi o tak późne wyróżnienie przez władze Swarzędza to przypomniały mi się słowa mojego serdecznego kolegi, rodowitego swarzędzanina, który przewoził mój dobytek do Swarzędza 30 lat temu. Powiedział on wtedy: „u nas będziesz miał ciężko, tutaj za bardzo nie lubi się ludzi działających bezinteresownie a zwłaszcza przyjezdnych”. W tej chwili myślę, że rodowici mieszkańcy Swarzędza co raz bardziej otwierają się na nowych obywateli tego miasta.

TS: Czym dla Pana jest tytuł „Zasłużony dla miasta i Gminy Swarzędz”?  

                                                                                                                                                                        E.J. Jest dużym i ważnym wyróżnieniem a także ukoronowaniem mojej 30 – letniej pracy społecznej na rzecz mieszkańców Miasta i Gminy Swarzędz

TS: Zamieszkując 30 lat temu w Swarzędzu działał już Pan W PTTK, był Pan honorowym krwiodawcą. W naszym mieście łatwo było zaszczepić i propagować idee honorowego krwiodawstwa i turystyki?

E.J. Początkowo nie było łatwo, zwłaszcza że byłem tutaj człowiekiem napływowym i niektórzy decydenci Swarzędza blokowali tą działalność. Na szczęście władze Spółdzielni Mieszkaniowej na czele z prezesem Pawłem Pawłowskim pozwalały i pozwalają na rozwinięcie takiej działalności. Szokiem dla mnie wtedy było również nie przyjęcie Koła PTTK „Łaziki” w szeregi działającego tutaj Oddziału PTTK, który powstał zaledwie rok przed nami. Znaleźli się wtedy dobrzy ludzie w Poznaniu, którzy przyjęli nas bez problemu i tam jesteśmy zrzeszeni do dzisiaj.

TS: Rozwinął Pan ideę honorowego krwiodawstwa w naszym mieście. Pod Pana skrzydłami akcji krwiodawczych jest bardzo dużo, coraz więcej osób pomaga innym, oddając dar krwi. Swarzędzanie stają się coraz bardziej otwarci na pomoc pokrzywdzonym przez los i chorym?

E.J. Obecnie tak. Zwłaszcza ludzie zamieszkujący na osiedlach spółdzielczych bardzo chętnie przychodzą oddawać krew. Bardzo dużo młodzieży dzieli się cząstką swego życia szczególnie z Zespołu Szkół nr 1 w Swarzędzu. Natomiast mało chętnych jest z terenu tak zwanego „starego” Swarzędza, domków jednorodzinnych oraz z sołectw. Niestety od grudnia ubiegłego roku ze względu na nowe przepisy jakie wprowadziło Narodowe Centrum Krwi ilość oddanej krwi spada. W ten sposób z jednej strony są apele w mass mediach o oddawanie krwi a z drugiej poprzez wymyśla bezsensowne przepisy torpedujące chęci społeczeństwa do jej oddawania.

"IMG

TS: Jaki prywatnie jest Eugeniusz Jacek? Piastując tyle funkcji znajduje Pan czas dla rodziny?

E.J. Myślę że normalnym człowiekiem, trochę „zakręconym” na tle działalności społecznej. Służąc innym ciężko odbiło się to na pewno w jakimś – mniejszym czy większym – stopniu na mojej rodzinie. Początkowo moje dzieci – gdy były w wieku szkolnym – bardzo chętnie pomagały mi w tej działalności. Lecz w dobie pogoni za pieniądzem wypominają mi czasami że dużo ludzi się ze mnie naśmiewa, iż działam społecznie i nic z tego nie mam. Jednak mimo to gdy mają chwilę wolnego czasu też udzielają się dla innych. Osobiście myślę, że pieniądz to nie wszystko, aczkolwiek jest potrzebny. Wyróżnienie chciałbym dedykować moim przodkom, rodzinie, ludziom którzy przez tyle lat pomagali mi w tej działalności,  a szczególnie tym wszystkim osobom, dla których wartości chrześcijańskie coś jeszcze znaczą. Dziękuję tym, którzy zgłosili mnie do tego i tym, dzięki którym tytuł ten otrzymałem.

Rozmawiała: Katarzyna Taterka

Powstanie 350 nowych miejsc pracy

0

350 nowych miejsc pracy – głównie dla kobiet – ma powstać w nowo powstającym obiekcie magazynowym przy ul. Rabowickiej, w Swarzędzu – Jasinie. Firma Rhenus Logistics, obsługująca znanego producenta odzieży, galanterii i kosmetyków zapowiada, że pierwsze 25 stanowisk ruszy już w kwietniu.

Już niebawem zamówienia na produkty topowych marek odzieżowych, złożone przez internet w tej części Europy, będą realizowane właśnie w Swarzędzu. Przy ul. Rabowickiej firma Rhenus Logistics ulokowała bowiem swój najnowszy obiekt magazynowy, który będzie obsługiwał jedną z najbardziej znanych marek odzieżowych na świecie. Pierwsze 25 stanowisk pracy z planowanych 350 ruszy już w kwietniu. – Na wszystkich zatrudnionych czekają umowy o pracę a wynagrodzenia nie odbiegają od średniej na podobnych stanowiskach w naszym rejonie. Praca odbywa się w systemie czterobrygadowym, który zakłada wykonywanie obowiązków na 3 zmiany we wszystkie dni tygodnia (również w soboty i niedziele).- wyjaśnia Artur Ragan, rzecznik prasowy spółki Work Express, która zajmują się rekrutacją pracowników. Firma poszukuje kandydatów na stanowiska team leader, pakowacz i pickerów. Oprócz nich zatrudnienie znajdzie się w dziale obsługi klienta i zarządzania jakością.

Z uwagi na międzynarodowy charakter działalności Rhenus Logistics mile widziany jest język angielski przynajmniej w podstawowym zakresie.

Do 2016 roku spółka zamierza uruchomić w sumie 350 nowych miejsc pracy.

kt

Będzie kontrola Urzędu?

0

Pod koniec lutego, do magistratu trafiło pismo z Regionalnej Izby Obrachunkowej na temat wynagrodzeń radnych działających w miejskiej komisji urbanistyczno – architektonicznej. Czytamy w nim, że wypłacając samorządowcom pieniądze ratusz naruszył dyscyplinę finansów publicznych. – To wadliwa opinia, która formalnie nawet nie jest opinią – kwitują prawnicy UMiG.

We wrześniu ubiegłego roku radny Ryszard Dyzma zarzucił magistratowi nieprawidłowości wokół wynagrodzeń miejskiej komisji urbanistyczno – architektonicznej, w której działało do niedawna troje radnych. Wątpliwości samorządowca wzbudziły pobierane przez radnych z miejskiej kasy pieniądze za pracę na rzecz komisji, wynoszące nieco ponad 550 zł. za jedno posiedzenie. W efekcie strony zaczęły przerzucać się zawiłą dokumentacją, wyjaśnieniami i opiniami prawnymi na ten temat, także podczas posiedzeń samorządu sprawa ta powracała w ostatnich miesiącach regularnie. Pod koniec lutego doszło do odsłony jej kolejnego aktu, bo do magistratu wpłynęło pismo z Regionalnej Izby Obrachunkowej (niezależny organ sprawujący kontrolę nad gospodarką finansową samorządów), która przyznała radnemu Dyzmie rację, informując, że wypłacanie samorządowcom diet za udział w pracach komisji mogło stanowić naruszenie przez ratusz dyscypliny finansów publicznych. RIO powiadomiła też o skierowaniu sprawy do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych, pełniącego funkcję prokuratorską w zakresie gospodarki finansowej: W opinii tut. Izby ani z przepisów prawa, ani z uchwały (…) z dnia 27 czerwca 2007 r. w sprawie ustalenia diet radnych Rady Miejskiej w Swarzędzu i sołtysów Gminy Swarzędz (…) nie wynika możliwość wypłaty radnym dodatkowych diet za udział w powołanej przez Burmistrza Miasta i Gminy Swarzędz Gminnej Komisji Urbanistyczno – Architektonicznej. Uznając że wydatki na ten cel zostały dokonane bez podstawy prawnej, tut. Izba skieruje do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych zawiadomienie o ujawnionych okolicznościach, wskazujących na naruszenie dyscypliny finansów publicznych – czytamy w dokumencie.

UMiG: Opinia jest wadliwa

I chociaż sformułowania w piśmie RIO brzmią groźnie z punktu widzenia interesów gminy, to według przedstawicieli magistratu przesłany dokument nie ma mocy prawnej, stąd też UMiG – jak się dowiedzieliśmy – nie zamierza reagować w tej sprawie. Powód? Pismo nie zostało zatwierdzone przez kolegium Izby, a jedynie wydane przez jej prezesa: Opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO) w sprawie wypłaty diety dla radnych za udział w komisji urbanistycznej jest wadliwa i formalnie nawet nie jest opinią, bo ta może zostać wydana wyłącznie w formie uchwały, a tej wcale nie podjęto – tłumaczy Robert Ostafiński – Bodler, sekretarz swarzędzkiego magistratu. I przytacza liczne przepisy prawa: – Tym samym naruszono przepisy art. 1 ust. 3 i art. 18a ust. 3 ustawy o RIO. Przechodząc zaś do rzeczy, zgodnie z wyrokiem WSA w Poznaniu z dnia 22.09. 2004 r. „nawet doraźny charakter komisji nie pozbawia radnych desygnowanych do niej należnej im diety." Prawo radnego do diet ma bowiem charakter ustawowy, a rada gminy określa jedynie zasady realizacji tegoż prawa. Podstawą prawną wypłaty diet dla radnych za udział w komisji jest uchwała budżetowa Rady Miejskiej w Swarzędzu, która zawiera diety dla radnych członków komisji urbanistycznej, § 1 uchwały Rady Miejskiej z 27.06.2007 r. w sprawie diet radnych, przepisy art. 24, art. 25 ust. 4,6 i 8 ustawy o samorządzie gminnym oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 2000 r. o maksymalnej wysokości diet – wylicza sekretarz UMiG. Według niego gmina jest jednoznacznie zobowiązana do wypłaty radnym diet za pracę w komisjach: – Przepisy te nakazują radnemu obowiązek pracy w komisji, do której został desygnowany i jednocześnie nakładają na gminę obowiązek wypłaty mu za to stosownej diety. W konsekwencji każdy z 3 radnych otrzymywał do sierpnia 2013 r. po 556 zł. 44 gr./mc. Od tego czasu radni ci nie otrzymują już tej diety, choć prace komisji nadal trwają – podsumowuje R. Ostafiński – Bodler.

RIO: To nie opinia

O to jak traktować pismo przesłane do swarzędzkiego magistratu, wobec wątpliwości jego prawników, zapytaliśmy w RIO. I usłyszeliśmy, że nie jest ono opinią, a odpowiedzią na wątpliwości zgłaszane przez radnego Ryszarda Dyzmę i jednocześnie stanowiskiem organu kontrolnego: Przesłane do swarzędzkiego urzędu pismo nie stanowi opinii, a stanowisko i odpowiedź Regionalnej Izby Obrachunkowej reprezentowanej przez jej prezesa na pytania zadane przez radnego. Do przedstawienia takiego stanowiska nie jest konieczna ani uchwała, ani kolegium – wyjaśnia Grażyna Wróblewska, prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu, potwierdzając zawarte w dokumencie sformułowania: – Ze zgromadzonych w tej sprawie przez RIO dokumentów wynika, że mogło dojść do naruszenia dyscypliny finansów publicznych przez gminę. Taką też informację przedstawiliśmy radnemu, jak i do wiadomości swarzędzkiego Urzędu. Postępowanie wyjaśniające ws. diet przeprowadzi teraz Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych – mówi szefowa RIO. Kiedy z kolei będzie znane jego stanowisko w tej sprawie? Nie wiadomo. Musi on jednak powiadomić UMiG o ewentualnym wszczęciu postępowania, a jak do tej pory – jak wynika z informacji przekazywanych przez urzędników – tego nie zrobił.

Dyzma: To przełomowy moment

O skomentowanie odpowiedzi Regionalnej Izby Obrachunkowej poprosiliśmy też inicjatora całego zamieszania z dietami – radnego Ryszarda Dyzmę. Jego zdaniem, skoro RIO poinformowała o swoich wątpliwościach względem sprawy, to musiała mieć solidne podstawy. Jak przekonuje, podobnego stanowiska ze strony Izby w tej sprawie zwyczajnie brakowało: – Z satysfakcją przyjąłem stanowisko Pani Prezes RIO ponieważ jest szansa, że praworządność trafi również do magistratu swarzędzkiego. Jest to przełomowy moment – „Puszka Pandory została otwarta”, niesie to dodatkowe konsekwencje dla Gminy , ale przede wszystkim dla Burmistrza – mówi samorządowiec, podkreślając że do niedawna czekał także na przedmiotowe stanowisko Urzędu Skarbowego: – Jakie będzie stanowisko Urzędu Skarbowego? Z ubolewaniem stwierdzam, że się nie dowiem, ponieważ po 5-ciu miesiącach otrzymałem tajemniczo brzmiącą odpowiedź, iż o poczynionych ustaleniach i rezultatach kontroli nie będę poinformowany, gdyż nie jestem stroną postępowania – mówi swarzędzki radny. I wylicza: – W związku z licznymi pytaniami od mieszkańców pragnę poinformować, iż sankcje za naruszenie dyscypliny finansów publicznych są następujące: upomnienie, nagana, kara pieniężna i niestety najbardziej dotkliwa – zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środków publicznych. Reasumując, czekają nas tysiące godzin dodatkowo przepracowanych przez urzędników, którzy będą przygotowywać wyjaśnienia, tworzyć własne interpretacje, korygować, naprawiać, jednym słowem – sprzątać stajnię Augiasza – podsumowuje radny. Co na to swarzędzka Rada Miejska? Temat próbowano wprowadzić do porządku obrad wtorkowego wspólnego posiedzenia komisji RM, radni jednak większością głosów nie zgodzili się na jego przedyskutowanie. – Na tym etapie nie chciałbym sprawy komentować. Czekam na dalsze rozstrzygnięcia, zarówno z Regionalnej Izby Obrachunkowej, jak i z Urzędu Skarbowego – mówi Marian Szkudlarek, przewodniczący Rady Miejskiej, pytany o opinię ws. pisma Regionalnej Izby Obrachunkowej.

mn

Zafundowali bluesową ucztę

0

W sobotni wieczór w murach gimnazjum nr 3 rozbrzmiały rockowe dźwięki o silnym bluesowym zabarwieniu. Grupa Cree na swój koncert przyciągnęła rzesze fanów i sympatyków samego gatunku. Mury szkoły niemalże pękały w szwach.

Kapela zagrała przekrojowo utwory z wszystkich płyt, bawiąc publikę. Przedstawienie sceniczne, przejawiające się w spokojnym graniu, pasuje do refleksyjnej warstwy tekstowej utworów. Stylistyka więc doskonale komponuje się z charakterem muzyki granej przez bluesowego, duchowego spadkobiercę dokonań Ryszarda Riedla. Nie mogło więc zabraknąć i utworów mistrza. Wspaniała bluesowa uczta. Zespół Cree został przyjęty przez swarzędzan i przybyłych gości wspaniale. Publiczność bardzo postarała się o to, by na długo pozostać w pamięciach i sercach członków zespołu, śpiewała niemal wszystkie utwory. I chyba było warto, bo zespół Cree pozostał na swarzędzkiej scenie aż dwie godziny !

MK

Graty na start

0

W kwietniu rozpocznie się odbiór odpadów wielkogabarytowych z nieruchomości zamieszkałych – zapowiedział przed kilkoma dniami Związek Międzygminny GOAP. Najpierw gratowozy pojawią się na terenach spółdzielczych, gdzie tego typu odpadów jest najwięcej.

Wraz z wejściem w życie nowej ustawy śmieciowej wywóz odpadów wielkogabarytowych planowany był raz do roku. Czas jednak pokazał, że taka częstotliwość ich odbioru jest niewystarczająca, zwłaszcza w kontekście terenów spółdzielczych, gdzie tego typu śmieci pojawia się najwięcej. Jak poinformował przed kilkoma dniami Związek Międzygminny „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” w tym roku dojdzie do sporych zmian w przyjętym systemie. To efekt ustaleń z firmą Remondis, która obsługuje wywóz śmieci m.in. w Swarzędzu. Przedsiębiorstwo opracowało nowe zasady odbioru gratów, a propozycja została przyjęta przez zarząd ZM GOAP. – Umowa ZM GOAP z Remondisem Sanitech Poznań sp. z o.o. na rok 2014 przewiduje wprowadzenie także odbioru odpadów problemowych i wielkogabarytowych. Zgodnie z tymi postanowieniami z obszaru Poznania oraz gmin Kleszczewo, Kostrzyn i Swarzędz, Remondis i jego podwykonawcy będą sukcesywnie odbierać te odpady począwszy od kwietnia zgodnie z harmonogramami opracowywanymi na podstawie napływających zgłoszeń – mówi Walerian Ignasiak, rzecznik prasowy ZM GOAP. Akcja, jak poinformował ZM GOAP, zostanie zapoczątkowana na spółdzielczych osiedlach mieszkaniowych, a później będzie ogłaszana na kolejnych obszarach. Jak będzie się to odbywać? Remondis z miesięcznym wyprzedzeniem ogłosi w mediach informację o odbiorze odpadów wielkogabarytowych z określonego obszaru. Wyjątkiem będą spółdzielnie mieszkaniowe, z których odpady będą odbierane w pierwszej kolejności – już w kwietniu. Tutaj ogłoszenie pojawi się 3 tygodnie przed rozpoczęciem odbioru odpadów.
Następnie zarządcy nieruchomości z danego obszaru w ciągu dwóch tygodni będą zgłaszać potrzebę odbioru wielkogabarytów do firmy śmieciowej, która jest odpowiedzialna za wywóz śmieci z ich posesji. Zgłoszenie będzie można przekazać m.in. faksem, mailem  czy listownie.
W ramach wywozu śmieci wielkogabarytowych odbierane będą: meble – stoły, krzesła, szafy, szafki, komody, meble kuchenne, kanapy, łóżka, tapczany i regały, złom elektryczny i elektroniczny – sprzęt RTV, AGD i oświetleniowy (bez żarówek i świetlówek), opony – do pojazdów o masie całkowitej nie większej niż 3,5 tony, inne wyposażenie – dywany, wykładziny, wózki dziecięce i inwalidzkie, rowery. Nie będą natomiast wywożone odpady poremontowe – drzwi, ościeżnice, stare okna, wanny, kabiny prysznicowe, ceramika łazienkowa, gruz, opakowania po materiałach budowlanych i farbach.
Związek Międzygminny oraz firmy odbierające odpady zwracają się więc z apelem o przestrzeganie zasad oraz terminów podawanych w ogłoszeniach o odbiorze odpadów problemowych i wielkogabarytowych, oraz wystawianie odpadów zgodnie ze zgłoszeniem, do godziny 6.30 w dniu wywozu, po otrzymaniu informacji o terminie odbioru – podsumowuje W. Ignasiak.

mn

 

Już rok płacimy za parkowanie

0

Ponad 121 tys. sprzedanych biletów, prawie 3 tys. wystawionych mandatów, ponad 215 sprzedanych abonamentów to bilans 12 miesięcy funkcjonowania w centrum miasta Strefy Płatnego Parkowania.

Niemal dokładnie rok temu, 4 marca 2013 roku, uruchomiona została w centrum naszego miasta Strefa Płatnego Parkowania, zarządzana przez poznańską firmę Green Parking Polska sp. z o.o. W Strefie znalazł się rejon ścisłego centrum miasta: Rynek oraz Plac Niezłomnych. W sumie miasto zyskało 130 płatnych miejsc parkingowych, z wydzieloną – na tyłach ratusza – tzw. Podstrefą A, gdzie obowiązują nieco inne stawki godzinowe (pierwsze pół godziny jest tańsze, bo kosztuje 50 groszy) niż na pozostałych miejscach parkingowych, czyli w podstrefie B. Strefa funkcjonuje od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 – 17.00 a w jej obrębie zamontowano 5 parkomatów: trzy na Runku i dwa na Placu Niezłomnych.

Strefa od samego początku wzbudzała spore emocje, negatywne wśród handlowców i właścicieli sklepów i firm na swarzędzkim Rynku, którzy narzekali, że dzięki niej Rynek umiera, oraz pozytywne wśród większości kierowców, którzy od roku bez większych problemów – mogą wreszcie w samo południe znaleźć miejsce postojowe pod ratuszem. Jeszcze do niedawna było to niemożliwe.

{gallery}18.03.2014{/gallery}

Rok Strefy – wpływy i koszty?

– W ciągu roku działalności sprzedaliśmy 121.174 biletów – informuje Grażyna Braciszewska, Kierownik Strefy Płatnego Parkowania w Swarzędzu, reprezentująca operatora Strefy Green Parking Polska sp. z o.o.

Średnia dzienna liczba wydanych biletów w parkomatach to 493 bilety. Najmniej wydano 300, najwięcej 831 w ciągu jednego dnia. Średni czas parkowania 1 pojazdu w Strefie to 43 minuty.

– Łączne wpływy ze Strefy Parkowania za 12 miesięcy jej funkcjonowania to 252 tys. zł. a koszty (czyli wynagrodzenie operatora) osiągnęły wysokość ponad 224 tys. zł. Strefa przyniosła dochód gminie w wysokości 27,8 tys. zł. rocznie, czyli ok. 2,3 tys. miesięcznie (różnica między wpływami a wynagrodzeniem operatora). Gmina nie poniosła żadnych kosztów utrzymania Strefy – podkreśla Mariusz Szrajbrowski, kierownik Referatu Nadzoru Właścicielskiego, Kontroli i Pozyskiwania Funduszy w swarzędzkim magistracie.

A co z wezwaniami do zapłaty? Te też są. Okazuje się bowiem, że przez 12 miesięcy funkcjonowania Strefy wystawiono ponad 2900 wezwań do zapłaty. – Z naszych statystyk wynika, że średnio 12 osób dziennie nie wykupuje biletu parkingowego – dodaje Szrajbrowski. Część jest z nich opłaca niemal tuż po wystawieniu.

Jak oceniają Strefę?

Po 12 miesiącach działalności swarzędzka Strefa na Rynku i Placu Niezłomnych zdaje się zdawać swój egzamin. Jak ją oceniamy? – Po roku funkcjonowania strefy można stwierdzić, że osiągnięto wszystkie założone cele dla których strefa została wprowadzona. Zwiększyła się dostępność miejsc postojowych w centrum Swarzędza (praktycznie w każdym momencie możliwe jest znalezienie miejsca parkingowego w strefie), kierowcy mają możliwość swobodnego i szybkiego dostępu do UMiG i firm funkcjonujących na Rynku (brak konieczności wielokrotnego objeżdżania Rynku w celu znalezienia miejsca parkingowego) – wylicza Mariusz Szrajbrowski podkreślając, że użytkownicy racjonalnie korzystają z miejsc parkingowych w Strefie, pozostawiając pojazdy tylko na czas załatwianych spraw. Jego zdaniem sprawdziła się też wysokość opłat ustalonych przez Radę Miejską. – Poziom zapełnienia Stresy wskazuje dobitnie, że opłaty nie są ani za niskie ani za wysokie. Ponadto prognozowany na wstępie poziom wpływów potwierdził się w toku funkcjonowania Strefy – dodaje Kierownik Referatu Nadzoru Właścicielskiego, Kontroli i Pozyskiwania Funduszy w UMiG.

Podobnego zdania jest przedstawiciel operatora – spółki Green Parking z Poznania, Elżbieta Braciszewska, którą zapytaliśmy o ocenę funkcjonowania Strefy przez ostatni rok. – Uważam, że Swarzędzka Strefa Płatnego parkowania w 100% spełniła wyznaczone jej cele: jej wprowadzenie spowodowało poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego w jej obrębie, mieszkańcy Strefy mają możliwość swobodnego parkowania w dowolnych godzinach, interesanci UMiG z łatwością znajdują wolne miejsce postojowe na czas pobytu w ratuszu, a klienci sklepów, banków czy punktów usługowych parkują w dogodnych miejscach. – wylicza Kierownik SPP w Swarzędzu.

Są i problemy

Takie też były i są. – Od samego początku największy problem użytkownikom Strefy sprawiała nieznajomość obowiązujących przepisów Kodeksu Drogowego, polegająca na nieznajomości znaków drogowych i ” jeździe na pamięć”, co powodowało nie wnoszenie opłaty za postój i zmuszało nas do wystawiania„wezwania do opłaty dodatkowej”. Obecnie sytuacja uległa zdecydowanej poprawie, gdyż na dzień dzisiejszy w porównaniu do pierwszych miesięcy działalnościwystawianych jest o 70% mniej wezwań i zazwyczaj dotyczą one kierowców spoza naszej Gminy – wyjaśnia Elżbieta Braciszewska. Z kolei Mariusz Szrajbrowski wskazuje na ujawniony problem z brakiem dodatkowego parkomatu po północnej stronie Rynku. – Jego brak powoduje niewłaściwe korzystanie z parkomatu przeznaczonego dla Podstrefy A, czyli niewielkiego parkingu znajdującego się bezpośrednio za budynkiem Ratusza, przez kierowców pojazdów pozostawionych w Podstrefie B – podkreśla. Wskazuje tez na zapełnienie miejsc postojowych na ulicach wokół Rynku i pl. Niezłomnych. – Z tym problemem liczono się od początku, ze względu na obszar, jaki został objęty strefą – dodaje Szrajbrowski.

Co sądzą mieszkańcy?

Tu zdania są już bardziej podzielone. Zdecydowana większość kierowców wskazuje jednak że Strefa w centrum to znaczne ułatwienie i udogodnienie dla mieszkańców, którzy chcą zaparkować w centrum by iść załatwić jakąś sprawę w magistracie.

– Kiedyś krążyłem po pół godziny wokół rynku by znaleźć miejsce parkingowe, obecnie jadę spokojnie na tył ratusza, tam parkuję za 50 groszy i zdążę oddać pismo w ratuszu i oddać garnitur do pralni. Uważam, że Strefa to bardzo dobry pomysł – twierdzi pan Tomasz, którego spotkaliśmy kupującego bilet na Podstrefę A. Są jednak kierowcy, którym ta sytuacja – ze względu na ponoszone koszty – nie odpowiada. – Kiedyś parkowałem na rynku bezpłatnie, teraz wole nadłożyć drogi, bo bywam 2-3 razy w tygodniu na rynku i zaczynam odczuwać koszt kupowanych biletów – wyjaśnia pan Robert. Zadowoleni nie są też handlowcy, którzy kilka tygodni po uruchomienie SPP protestowali przeciwko Strefie, wskazując, że stracili wielu klientów a swarzędzki Rynek zamiast tętnić życiem obumiera. – Niedługo wszystkie sklepy i punkty usługowe się z tą wyniosą i zostaną same banki, tego chcemy? – pyta jeden z przedsiębiorców.

Rozszerzą Strefę?

Gmina – póki co – nie ponosi żadnych kosztów funkcjonowania, więc rozważany jest wariant rozszerzenia Strefy. Sygnały takie pojawiły się już na jednym z wrześniowych posiedzeń Komisji Gospodarczej. Padły wówczas propozycje rozszerzenia Strefy o Plac Powstańców Wielkopolskich i wyłączenia przy okazji ze Strefy Podstrefy A znajdującej się na tyłach ratusza.

Kiedy te zapowiedzi mogą zostać zrealizowane? Być może przy okazji gruntownej przebudowy ul. Nowy Świat, gdzie powstanie nowy układ komunikacyjny z dużą ilością bezpłatnych miejsc parkingowych. Realizacja tej inwestycji ma się rozpocząć w 2014r. – Z naszych obserwacji wynika, iż wskazane byłoby rozszerzenie obszaru SPP o Plac Powstańców Wlkp., oraz ulice do niego przyległe,co spowodowałoby dalszą poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego – podsumowuje Kierownik Strefy.

Czy tak się stanie i Strefa Płatnego Parkowania rozszerzy swe granice na dalsze ulice w centrum miasta?

Kt

A jakie są państwa opinie o Strefie?

Czekamy na komentarze i uwagi, tel. 61 817 22 87, mail: redakcja@tygodnikswarzedzki.pl

 

 

 

 

 

 

 

Świętokradcze rabunki w Swarzędzu

0

Przed świętami Bożego Narodzenia 2013 r. wstrząsnęła opinią publiczną wiadomości o kradzieży pięciu relikwiarzy m. in. z relikwiami Jana Pawła II, ks. Jerzego Popiełuszki i św. Faustyny. Przestępstwa dokonano w kościele p.w. Matki Bożej Miłosierdzia na osiedlu Kościuszkowców. Sprawców przestępstwa jeszcze nie wykryto.

W Swarzędzu zdarzały się już przestępstwa popełniane w kościele choć niektóre – ku radości parafian – nie zostały uwieńczone sukcesem. Na przykład w nocy z 29 na 30 grudnia w 1877 r. złodzieje zamierzali zakraść się do kościoła p.w. św. Marcina, ale nie potrafili sforsować głównych drzwi i musieli odejść z próżnymi rękoma.

Następne włamanie było jednak udane. W 1901 r. także grudniowej nocy, złodzieje dostali się do wnętrza świątyni przez okno przepiłowując kratę. Opróżnili skarbony w których znajdowało się około 60 marek. Włamali się też do zakrystii niszcząc całkowicie zamek i kłódkę. Tu poczynili więcej bałaganu niż szkód materialnych, ponieważ ich łupem padło tylko wino mszalne, które wypili.

W wolnej już Polsce, w maju 1936 r. prasa odnotowała następne włamanie do swarzędzkiego kościoła. Skradziono monstrancję, kielichy mszalne i inne przybory kościelne niszcząc przy okazji drzwiczki do tabernakulum. Straty wyceniono na niebagatelną wówczas kwotę 700 złotych.

Zdarzały się także aczkolwiek rzadko, przypadki napadów na swarzędzką plebanię. Pewnej marcowej nocy 1908 r. do mieszkania proboszcza ks. Nejczyka włamali się dwaj złodzieje. Spostrzeżono ich jednak w samą porę, a służba oraz sąsiedzi złapali przestępców i oddali w ręce policji. Śledztwo wykazało, że złodziejami byli mieszkańcy Hamburga, którzy wyposażeni w specjalistyczne narzędzia wyruszyli w przestępczą podróż.

W listopadzie 1936 r. wieczorem wdarł się na plebanię opryszek, który strzelił z rewolweru do ks. proboszcza Koźlika, na szczęście chybiając celu.

Proboszcz i obecny przy tym wikary ks. Rhode, nie tracąc przytomności umysłu zdołali odebrać bandycie broń. Sprawca uciekł, ale nie cieszył się zbyt długo wolnością, ponieważ policja ujęła go następnego dnia w Poznaniu na Dębcu. Zamachowcem okazał się wielokrotny recydywista, mieszkaniec Poznania Jan Szaleniec.     Jak wiadomo w Swarzędzu znajdowały się również kościół ewangelicki oraz bożnica, których także nie omijały włamania i kradzieże. W 1903 r. złodzieje włamali się do zboru protestanckiego, lecz nie znalazłszy pieniędzy ze złości zanieczyścili zakrystię.

Natomiast w 1920 r. obrabowano pastorówkę i pastora Schulze’go z jego rzeczy osobistych. Przestępców nie wyśledzono.

W maju 1937 r. robotnicy kopiący rowy pod instalację kanalizacyjną w Swarzędzu natknęli się na fragmenty starych, srebrnych lichtarzy. Znalezisko przekazano kustoszowi Wielkopolskiego Muzeum w Poznaniu, który stwierdził, że są to cenne siedemnasto-wieczne świeczniki skradzione ze swarzędzkiej bożnicy. Złodzieje po rabunku zakopali skarb i z niewiadomych powodów nie odebrali go z powrotem. W tym czasie w Swarzędzu nie było już żydowskiej świątyni ponieważ spłonęła trzy lata wcześniej.   

Przestępstwa, które związane są z miejscami kultu religijnego należą do najbardziej potępianych przez opinię publiczną ponieważ dotyczą dużych grup społecznych, a nie pojedynczych osób. Kradzież relikwiarzy jest szczególnie bolesna dla osób wierzących bowiem zwykle oznacza profanację i zniszczenie tego co jest w nich najcenniejsze. Świętokradczy zabór jest także jaskrawym lekceważeniem uczuć i przekonań obrabowanych. Oczywiście przestępcom chodzi głównie o pozyskanie kruszcu i szlachetnych kamieni z których wykonywane były (i są) oprawy świętych szczątków.

Wszyscy mieszkańcy Swarzędza oczekują rozwiązania sprawy ostatniej kradzieży w kościele p.w. Matki Bożej Miłosierdzia.

Antoni Kobza

Rekrutacja maluchów na półmetku

0

Od 3 marca trwa rekrutacja do 14 publicznych przedszkoli na terenie miasta i gminy Swarzędz. Na maluchy czeka około 1460 miejsc. Rekrutacja potrwa do końca marca.

Przypominamy, że od kilkunastu dni trwa nabór do przedszkoli publicznych na nowy rok szkolny. W 6. placówkach prowadzonych przez gminę oraz 8. zarządzanych przez prywatnych operatorów znajdzie się około 1460 miejsca dla maluchów.Rekrutacja potrwa do końca marca. Kolejność złożenia kart nie wpływa na przyjęcie dziecka do przedszkola. W tym roku postępowanie rekrutacyjne odbywa się drogą elektroniczną. Wnioski należy rejestrować pod adresem swarzedz.przedszkola.vnabor.pl, następnie wydrukować i wraz z wymaganymi załącznikami złożyć w przedszkolu pierwszego wyboru. Nabór dotyczy dzieci z roczników 2009-2011 oraz urodzonych w II połowie 2008 r., zamieszkałych na terenie Gminy Swarzędz.

Podczas rekrutacji brane są pod uwagę kryteria określone w ustawie, tzw. kryteria ustawowe oraz kryteria dodatkowe. Listy dzieci zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych zostaną opublikowane 18 kwietnia, po potwierdzeniu woli zapisu, (rodzice maja na to kilkanaście dni) oficjalne listy dzieci przyjętych i nieprzyjętych pojawią się 16 maja.

kt

 

Swarzędzki Dynamic z medalami

0

W sobotę, 8 marca, w hali sportowej mosińskiego OSiR’u odbył się Turniej Karate MOSINA CUP 2014 o Puchar Burmistrza Gminy Mosina.

Do udziału w zawodach zgłosiło się ponad 500 zawodników z 22 klubów. Swarzędzki Klub DYNAMIC, prowadzony przez trenera Marka Pawlaczyka, reprezentowało 10 młodych karateków. Po blisko 6 godzinnej rywalizacji wyłoniono najlepszych zawodników w każdej ze 114 konkurencji, m.in. kata (pokaz technik), kumite (walka), kihon (walka reżyserowana), kenjutsu (walka na miecze samurajskie) oraz tor przeszkód. Oto wyniki naszych sportowców: M. Kiałka – 3 miejsca, J. Leśniarek – 2 miejsce, W. Marciniak – 2 miejsce, K. Matuszewska – 2 i 3 miejsce, J. Mazurek – 2 miejsce, Tomasz Pawlaczyk – 1 miejsce, 1 miejsca, 2 miejsce, 2 miejsce, F. Prusinowski – 1 i 3 miejsce, O. Prusinowski – 1 i 3 miejsce, M. Rusin – 3 i 3 miejsce, T. Solarek – 2 i 2 miejsce.

rts