Deptak wystartuje w wakacje

Najprawdopodobniej latem rozpocznie się kilkuetapowa przebudowa deptaka łączącego osiedla Dąbrowszczaków, Czwartaków i Kościuszkowców. Za kilka dni UMiG zakończy przyjmowanie ofert dotyczących I części tej inwestycji.

Gruntowna modernizacja wewnątrzosiedlowego deptaka, prowadzącego od „Manhattanu” do skarpy nad jeziorem na os. Kościuszkowców ma stać się przyczynkiem do zmian komunikacyjnych i budowy parkingów na terenach spółdzielczych. Pierwszy etap tej kilkuczęściowej inwestycji rozpocznie się najprawdopodobniej w wakacje i obejmie rejon Gimnazjum nr 3 i pobliskiego przedszkola. UMiG kończy właśnie przyjmowanie ofert wykonawców na jego realizację. Roboty budowlane związane z gruntowną przebudową tej części deptaka potrwają do końca marca przyszłego roku, zatem mniej więcej pół roku. Warto już teraz uzbroić się w cierpliwość, bo utrudnień komunikacyjnych – zwłaszcza dla pieszych – w tej części gminy nie zabraknie. Po zakończeniu robót nad pierwszym etapem inwestycji będą mogły rozpocząć się prace związane z modernizacją kolejnych części ciągu spacerowego. Do tego czasu UMiG spodziewa się rozwiązać wszystkie sprawy terenowo-prawne, wykupując od wspólnot mieszkaniowych grunty, na których będzie prowadzone przedsięwzięcie. Mowa w tym przypadku o ok. 3300 m2 nieruchomości leżących między Gimnazjum nr 3 a przyjeziorną skarpą na os. Kościuszkowców. Odnotujmy, że oprócz modernizacji blisko kilometrowego deptaka okolica doczeka się nowej zieleni, wykonane zostanie oświetlenie, wyremontowana zostanie też nawierzchnia istniejących ulic i chodników oraz zatok parkingowych.

mn

Burmistrz został rozliczony

Tradycji nie stało się zadość. W tym roku Rada Miejska była podzielona i nie wszyscy głosowali za udzieleniem absolutorium burmistrz Annie Tomickiej. – Pewne błędy były – podkreślało kilku rajców. „Za” zagłosowała jednak większość, czyli 15 radnych.

Wynik absolutoryjnej sesji był do przewidzenia. To, że burmistrz Anna Tomicka otrzyma absolutorium było jasne, zagadką pozostawała jednak kwestia, ilu radnych będzie głosowało „za” tym wnioskiem, a ilu się „wstrzyma”, czy będzie przeciwnych. I w przeciwieństwie do zeszłorocznego głosowania, gdy wniosek o absolutorium został przyjętych przez wszystkich radnych, w tym roku, w tym roku stało się inaczej. Radni nie byli już tak zgodni. Głosowanie nad absolutorium poprzedziły – jak zwykle – określone i dość żmudne procedury. Najpierw odczytano zgromadzonym na sesyjnej sali opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej. Ta wyraziła opinię pozytywną, nie znajdując większych uchybień. Opinia Komisji Budżetu, którą przedstawił jej przewodniczący Krzysztof Szymanowski RM brzmiała podobnie – Wynik wykonania budżetu za 2013 r. jest dodatni, z nadwyżką ponad 1,8 mln zł., członkowie Komisji uznają więc realizacje budżetu za prawidłową, zgodną ze wszelkimi wymogami. Pozytywne były też opinie poszczególnych Komisji RM, w tym Komisji rewizyjnej, zatem jej przewodniczący Piotr Choryński przedstawił radnym wniosek o udzielenie burmistrzowi absolutorium za wykonanie budżetu w 2013 roku. Zanim jednak doszło do glosowania kolejnym punktem porządku obrad była dyskusja. I tu na sali pojawiły się emocje. W kolejce do dyskusji zapisało się kilku rajców. Jako pierwszy głos zabrał przewodniczący Komisji Gospodarczej RM Zygmunt Majchrzak. – Władza wykonawcza przepracowała dobrze rok. Podczas głosowania powinny decydować merytoryczne przesłanki, chyba, że ktoś będzie głosował politycznie – wyjaśniał Z. Majchrzak, podkreślając, że mieszkańcy są bardzo zadowoleni z działalności władz i w zdecydowanej większości opinie społeczności swarzędzkiej są pozytywne. – nawet mój kolega z Niemiec podziwiał rozwój naszej gminy – dodawał. Z opinią tą nie zgodził się z kolei radny Ryszard Dyzma. – Chcę wrzucić trochę dziegciu do tej beczki z miodem. Mam swoją opinię na temat działań pani burmistrz. Nie ślubowałem szefowej Komitetu, czy burmistrzowi, tylko mieszkańcom, skoro więc mam wątpliwości to się z nimi dzielę – wyjaśniał radny Dyzma, przytaczając swoje wątpliwości. – Paczkowo nadal nie ma świetlicy, burmistrz nie konsultuje z 4 sołtysami możliwości zagospodarowania budynków po byłej szkole, nadal niejasna jest sprawa wypłat dla urzędnika, który w Komisji Architektoniczno – Urbanistycznej pełnił funkcję sekretarza – z ratusza otrzymałem 3 rozbieżne odpowiedzi, nie ogłaszano na wszystkie projekty planów przetargów, nie wiemy czy były wypłacane odszkodowania dla pracowników zwalnianych z urzędu ze względów nie merytorycznych, a przede wszystkim od 10 lat łamana jest Ustawa o Zagospodarowaniu Przestrzennym, naruszono sześć Ustaw, a jeśli chodzi o 2013 rok to wypłacono 15 tys. zł. z Urzędu bez podstawy prawnej – wyliczał radny Dyzma, podpierając swoje wypowiedzi kolejnymi pismami. Także przewodniczący RM, Marian Szkudlarek nie krył rozczarowania jeśli chodzi o działania burmistrza w kwestii mienia komunalnego naszej gminy. – Na przyszłość trzeba działać rozsądniej. Nie możemy dopuścić by budynki gminne stały puste, a tak jest w tej chwili z wyremontowaną kamienicą na Rynku (spaloną przez kilkoma laty – przyp. red.), czy z budynkami po byłej szkole w Paczkowie – tu chodzi o gminną kasę. Ponad 1 mln zł. z gminnej kasy zainwestowaliśmy w remont budynku w Kobylnicy, a teraz nie można było znaleźć chętnych na niego i burmistrz chciał wynająć 200 m za 1500 zł. miesięcznie. To nie jest gospodarskiej podejście. – przekonywał Marian Szkudlarek. – Gratuluję dobrych rzeczy pani burmistrz, ale mankamenty też były – stwierdził z kolei radny Marcin Lis. –Nie udało się Pani urzędnikom uniknąć błędów chociażby jeśli chodzi o gospodarkę lokalami, która nie jest dobrze realizowana, czy odszkodowań za zajęcie pasa drogowego – podkreślał radnych Lis. Po trwającej kilkadziesiąt minut dyskusji, przewodniczący RM zarządził głosowanie. Tym razem już nad absolutorium. I tu niemiła niespodzianka dla gospodyni Gminy. „Za” absolutorium zagłosowało 15 radnych, 2 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosowania. Rok temu Rada Miejska była jednomyślna, i absolutorium udzielono jednogłośnie. – Dziękuję za udzielenie absolutorium, dziękuję wszystkim za pracę na rzecz gminy, bo to nie moja tylko zasługa, a przede wszystkim moich urzędników – podkreślała burmistrz Anna Tomicka – Szkoda, że nie wszyscy radni kierowali się merytoryczną oceną…Wyborcy nas ocenią już niedługo – podsumowała.

kt

 

Zginęło sześć aut w ciągu tygodnia

Najtańszy Polonez miał wartość 1,5 tys. zł., najdroższy – Audi Q – wyceniono na 99 tys. W minionych dniach w naszej gminie skradziono 6 aut. Złodzieje przypuścili szturm na swarzędzkie samochody?

To był czarny tydzień w naszym mieście jeśli chodzi o kradzieże aut. Większość luksusowych i wartościowych. 2 czerwca br. swarzędzcy policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży na os. Mielżyńskiego, gdzie z niestrzeżonego parkingu nieznany sprawca wykradł Audi A6 kombi. – Auto koloru szaro – niebieskiego, rocznik 2008, posiadało zabezpieczenia fabryczne – wyjaśnia asp. Karol Łuszcze z Komisariatu w Swarzędzu. Właściciel ocenił poniesione straty na 55 tys. zł. Dwa dni później, z parkingu – także niestrzeżonego – w Zalasewie przy ul. Serdecznej skradziono VW Golf, koloru granatowego z 2005 roku. W tym przypadku wartość auta wyniosła 28 tys. zł. 5 czerwca zginął Polonez Truck, koloru białego. Auto skradziono z ulicy Szumana. Straty to 1,5 tys. zł. Zdecydowanie większą wartość przedstawiał Audi Q5, koloru czarnego. Trzyletnie auto skradziono 5 czerwca w Gruszczynie.- Samochód został skradziony z terenu posesji przy ul. Wieżowej. Sprawca otworzył bramę skradzionym pilotem – relacjonuje asp Łuszczek. Teren kradzieży był objęty monitoringiem, policja zabezpieczyła więc nagranie. Wartość skradzionego pojazdu oszacowano na 99 tys. zł. 8 czerwca policja odnotowała dwie kradzieże aut. Pierwsza miała miejsce w Zalasewie, na os. Leśnym gdzie z terenu niestrzeżonego parkingu skradziono samochód marki BMW 730 – koloru czarnego – o wartości 70 tys. zł. Z kolei ze swarzędzkiego Rynku skradziono VW EOS, koloru białego. Pojazd z 2010 roku posiadał zabezpieczenia fabryczne. Wartość auta to 60 tys. zł. Postepowanie we wszystkich kradzieżach prowadzi swarzędzki Komisariat.

kt

 

 

Niebezpieczna substancja rozlana w lesie

Nieznana substancja o drażniącym zapachu została rozlana w lesie między Kobylnicą A Uzarzewem. Na miejsce znaleziska wezwano Jednostkę Ratownictwa Chemicznego, rejon ewentualnego skażenia – do czasu zakończenia badań – został ogrodzony.

W minionym tygodniu w lesie pomiędzy Kobylnicą a Uzarzewem doszło do rozlania nieznanej substancji o mocno drażniącym zapachu. – Po przybyciu na miejsce i po wejściu kawałek do lasu z daleka było widać wypaloną i zżółkniętą trawę a w powietrzu był wyczuwalny bardzo ostry drażniący zapach. Ratownicy zabezpieczeni w Aparaty Ochrony Dróg Oddechowych z miernikiem wielogazowym udali się głębiej drogą leśną w pobliże rozlanej substancji w celu dokonania pomiarów i rozpoznania wizualnego – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica, której druhowie zostali wezwani na miejsce zdarzenia. Szybko ustalono, że substancja ciągnie się w lesie na przestrzeni ok. 700 m. Na miejsce przybyła też Jednostka Ratownictwa Chemicznego z Krzesin, strażacy z Antoninka, policja, straż miejska, pracownicy Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Środowiska UMiG. Zabezpieczono miejsce zdarzenia przed dostępem osób postronnych i wyznaczyli strefę niebezpieczną. Wstępnie pobrane próbki do badan i analizy wykazały, że substancja nie stwarza bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia, ma podwyższone ph i jest prawdopodobnie pochodną rozpuszczalnika. Na miejsce znaleziska przybył też Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w celu dokładnego określenia substancji i ewentualnego skażenia gleby. Ustawiono tablice o zakazie wstępu do lasu do czasu zakończenia badań przez WIOŚ. Działania ratownicze trwały ponad 2,5 godziny.

     kt

 

 

Pijany dziadek

1,5 promila miał 53 – letni mężczyzna, który opiekował się swoją 2 – letnią wnuczką. Pijany dziadek został zatrzymany.

Do bulwersującego zdarzenia doszło 3 czerwca na Placu Niezłomnych. Funkcjonariusze policji i straży miejskiej zatrzymali 53 – letniego mężczyznę, już wcześniej notowanego za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna opiekował się 2- letnia wnuczką. Jak się okazało miał w tym czasie 1,5 promila alkoholu. Policja prowadzi postepowanie w tej sprawie.

kt

Meblorz gromi Manieczki

W niedzielne popołudnie do Gruszczyna przyjechała drużyna KSGB Manieczki, zespół którego nie wspominają najlepiej zawodnicy Meblorza. Przypomnijmy, w pierwszej rundzie Swarzędzanie prowadzili pewnie 2-0, żeby w ostatnim kwadransie stracić 2 bramki i zarazem 2 punkty.

Tym razem jednak Meblorze kontrolowali przebieg gry przez całe 90 minut. Już w 4 minucie lewą stroną boiska przedarł się Marek Gziel i dograł świetną piłkę do Mateusza Chudzika, który musiał tylko dołożyć nogę. 9 minut później po dobrym odbiorze Krzysztofa Nowaka piłkę otrzymał właśnie Mateusz Chudzik i tym razem to on bardzo dobrze dograł piłkę do Wojtka Niklausa, który podwyższył na 2-0. Napastnika Meblorza nikt nie mógł tego dnia zatrzymać. Najlepiej obrazują to 4 minuty w których Wojtek dwukrotnie asystował, a następnie sam strzelił bramkę. Najpierw w 26 minucie po jego podaniu gola strzelił Patryk Kucharski, później w 28 minucie dogrywał piłkę Mateuszowi Chudzikowi, a zaledwie minutę później sam mógł cieszyć się z drugiego trafienia. Do przerwy Meblorz 5-0 Manieczki.
W drugiej połowie gospodarze nie odpuszczali i mogliśmy tylko czekać na podwyższenie wyniku. W 52 minucie genialną akcją popisał się Marek Gziel. Popularny Wazon najpierw dryblingiem minął paru zawodników z Manieczek, a później bez problemu pokonał bramkarza gości. 4 minuty później przypomniał o sobie Wojtek Niklaus, który wykorzystał podanie Kacpra Soboty i skompletował hattricka. W drugiej połowie na boisku pojawili się Remigiusz Gonczarik, Damian Tonak, Damian Czajka i Marcin Lemiesz. W 62 minucie to właśnie Remik podwyższył wynik na 8-0. Kiedy już wszystko wskazywało, że mecz zakończy się właśnie takim wynikiem dobre podanie Damiana Tonaka wykorzystał Marek Gziel i ustalił wynik spotkania.

JB

SSNC Meblorz Swarzędz 9-0 KSGB Manieczki
Bramki dla Meblorza: Mateusz Chudzik (4’, 28’), Wojtek Niklaus (13’, 29’, 56’), Patryk Kucharski (26’)
Marek Gziel (52’, 88’), Remigiusz Gonczarik (62’)

Urząd złamał ciszę wyborczą?

Wywiad z marszałkiem M. Woźniakiem można było znaleźć na oficjalnej stronie naszej gminy 25 maja wczesnym rankiem. Niby nic wielkiego, tyle, że była to niedziela wyborcza, we wpisie znalazła się wyraźna informacja, że marszałek kandyduje do Parlamentu Europejskiego, a artykuł widniał jako główny news dnia, wrzucony z datą niedzielną. A więc wyborczą. Po sygnałach od mieszkańców, wpis nagle zniknął.

Materiał, który wzbudził tyle emocji i wywołał kontrowersje to relacja z wizyty marszałka Marka Woźniaka w naszym mieście, a ściślej w Zespole Szkół nr 1 na os. Mielżyńskiego. Wizyta prestiżowa, bo nie co dzień zdarza się, że tak ważna osoba przybywa do swarzędzkiej szkoły. Wizyta miała miejsce w piątek, 9 maja i tego samego dnia jeszcze krótka relacja ze spotkania i obszerny wywiad z Markiem Woźniakiem – kandydatem do Brukseli, (którego marszałek udzielił rzecznikowi magistratu) znalazł się na oficjalnej stronie naszej gminy. Nic w tym jeszcze bardzo dziwnego, chociaż materiał niewątpliwe nosi znamiona promocji pana marszałka jako kandydata do PE. Jednak kontrowersje wzbudziło głównie to, co z owym artykułem działo się dalej. Po 17 dniach, w niedzielę, 25 maja – kiedy wybieraliśmy naszych przedstawicieli do Europarlamentu – odebraliśmy kilka sygnałów od zaskoczonych mieszkańców, którzy czytając stronę internetową Swarzędza zobaczyli tam coś czego – biorąc pod uwagę panującą wtedy ciszę wyborczą – nie powinni byli ujrzeć. Pod datą 25 maja (czyli niedzielną) jako tzw. news widniała informacja o wizycie marszałka, wywiad z nim jako kandydatem do Parlamentu Europejskiego. – Dla mnie to naruszenie ciszy wyborczej, dlatego zadzwoniłem natychmiast do ratusza, miałem możliwość rozmowy tylko z ochroniarzem, który przez telefon połączył mnie z osobą odpowiedzialną za przebieg wyborów. Zostałem zapewniony o tym, że rzecznik ratusza napisze sprostowanie, w którym poinformuje też o mojej informacji. Pani Burmistrz udzieliła mi też odpowiedzi na moim profilu facebookowym – wyjaśnia Tomasz Rybarczyk, mieszkaniec naszej gminy, również kandydujący do Brukseli. – Zakwestionowany tekst, który umieściliśmy w czwartek na stronie www. został już z niej zdjęty, aby nie powodować żadnych wątpliwości dotyczących ciszy wyborczej – wyjaśniała w niedzielę przez południem na portalu społecznościowym burmistrz Anna Tomicka. I tak się stało. Wpis został usunięty. Jednak, czy rzeczywiście nie doszło do złamania ciszy wyborczej przez swarzędzki magistrat? Mając pewne wątpliwości zapytaliśmy o komentarz rzecznika swarzędzkiego magistratu, który podał inną datą umieszczenia tekstu niż pani burmistrz. – Artykuł zamieszczony był znacznie wcześniej, po wizycie pana marszałka w Swarzędzu, w Zespole Szkół nr 1. Nie może być zatem mowy o jakimkolwiek naruszeniu ciszy wyborczej. Aby nie budzić niczyich wątpliwości, rano 25 maja wspomniany artykuł został usunięty ze strony internetowej Swarzędza. Na portalach internetowych cały czas jest mnóstwo tekstów związanych z wyborami, a zamieszczonych przed 25 maja, i wcale nie oznacza to naruszenia ciszy wyborczej. – wyjaśnia Maciej Woliński, rzecznik UMiG. Jak to się jednak stało, że 25 maja, w niedzielę wyborcza, kiedy Urząd nie pracuje, tekst został pod datą 25 maja znalazł się na samej górze „nowości?”, czyżby został przesunięty? – Data widoczna przy informacjach na www.swarzedz.pl to kwestia techniczna, związana z ewentualnymi poprawkami (np. po dostrzeżeniu tzw. “literówki”), aktualizacjami etc. – tłumaczy rzecznik ratusza.

Innego zdania jest Tomasz Rybarczyk, wiceprezes Regionu Wielkopolskiego Kongresu Nowej Prawicy, który znalazł feralny tekst na stronie. – Z wielkim zaniepokojeniem dostrzegam stosowanie podwójnych standardów demokratycznych, wobec różnych opcji politycznych w naszym mieście – Swarzędzu. Przywykłem już do splendoru jaki towarzyszy koncertom i innym wydarzeniom kulturalnym organizowanym pod patronatem urzędu miasta na koszt podatnika (na nasz koszt!), w moim odczuciu, mających na celu promocję wizerunku królowej i jej dworu, ale tak jawne promowanie kandydata z Platformy Obywatelskiej przed wyborami do Parlamentu Europejskiego przerosło wszelkie dotychczasowe posunięcia. Niska frekwencja przy wyborach spowodowana jest deficytem zaufania względem klasy politycznej. Tego typu działania nie poprawiają na pewno jej wiarygodności. Mam nadzieję, że wyborcy udzielą osobom odpowiedzialnym za ten stan rzeczy lekcji demokracji w nadchodzących, jesiennych wyborach samorządowych – podkreśla Tomasz Rybarczyk.

kt

 

 

Garaże przerosły wykonawcę

UMiG zmuszony był unieważnić rozstrzygnięty już przetarg na budowę garaży dla Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Powód? Firma, która wygrała przetarg odstąpiła od zawarcia umowy na ich wzniesienie.

Trwające od marca br. postępowanie przetargowe na wyłonienie przedsiębiorstwa, które wybuduje garaże dla samochodów służb interwencyjnych w Centrum Powiadamiania Ratunkowego przy ul. Dworcowej zostało unieważnione. – Firma, która przetarg wygrała wycofała się z podpisania umowy – poinformował podczas ostatniego posiedzenia komisji gospodarczej Rady Miejskiej Zbigniew Zastrożny, dyrektor Wydziału Rozwoju Gminy w UMiG, zapowiadając powtórzenie przetargu. Przedsiębiorstwo z Plewisk złożyło najkorzystniejszą ofertę, podejmując się wybudowania 8 garaży przy budynku dworcowym za kwotę ok. 2,2 mln zł., umowy nie podpisało jednak ze względu na konieczność poniesienia dodatkowych kosztów inwestycji, związanych z opłatami dla PKP wynikającymi z utrudnień budowlanych dla ruchu kolejowego. – Stracili tym samym wniesione na poczet przetargu wadium w wysokości 56 tys. zł. Środki te zostaną włączone do budżetu w kolejnym przetargu – powiedział szef wydziału. Na kolejne postępowanie przetargowe UMiG przeznaczył dodatkowo ok. 40 tys. zł. Przetarg będzie powtórzony również z uwagi na fakt, że druga w kolejności najkorzystniejsza oferta złożona w unieważnionym postępowaniu przekroczyła zaplanowany przez samorząd budżet inwestycji. Odnotujmy, że w związku z powtórzeniem przetargu przesunięciu ulegnie najprawdopodobniej zarówno termin wykonania garaży, który zaplanowano na październik br., jak i data przeprowadzki strażaków z siedziby przy ul. Bramkowej do Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

mn

 

Wygrał 7 milionów!

O 7,1 mln zł. wzbogaciła się osoba, która szczęśliwie wytypowała „szóstkę” w sobotnim losowaniu Lotto. Szczęśliwy zakład za 3 zł. został kupiony w kolekturze Lotto, zlokalizowanym w Centrum Handlowym ETC. Poprzednia wygrana w Swarzędzu padła w 2008 roku – wówczas szczęśliwy gracz zainkasował 2,8 mln zł. Czy milioner jest mieszkańcem Swarzędza? Tego nie wiadomo.

W Swarzędzu padła „szóstka” w Lotto – to wiadomość kilka dni temu – lotem błyskawicy – obiegła niemal cały Swarzędz, wywołując u wielu mieszkańców uczucie szybszego bicia serca a nierzadko i zazdrości. Bo wygrana kwota okazała się wysoka. Losowanie w ostatni dzień maja okazało się szczęśliwe dla dwóch osób: mieszkańca województwa śląskiego i osoby, która kupiła los w kolekturze w Centrum Handlowym ETC przy Poznańskiej 6. Każda z nich wygrała po 7.167.637,70 zł. Szczęśliwiec skreślił następujące liczby: : 9, 14, 25, 34, 41 i 47, kupując jeden zakład za trzy złote, na dodatek sam typując liczby. Powody do zadowolenia oprócz świeżo upieczonego milionera może mieć też i Kolektura w ETC, która okazuje się być bardzo szczęśliwą. To już trzecia szóstka w tej kolekturze, poprzednie dwie były milionowe, ale nie aż tak wysokie. W sumie w Swarzędzu dotychczas padło aż 5 „szóstek”. Ostatnia w 2008 roku kiedy szczęśliwy gracz otrzymał – za trafne wytypowanie sześciu liczb – niebagatelną kwotę 2.846.647,50 zł. Kim jest nowy multimilioner? Czy jest mieszkańcem Swarzędza, czy tylko przejezdnym? To pytanie nurtuje wielu mieszkańców, jednak trudno na nie odpowiedzieć. Przy Centrum Handlowym zatrzymuje się wielu przejeżdżających tędy kierowców i szczęśliwy zakład mógł złożyć ktoś nie mieszkający w Swarzędzu. Jak informują przedstawiciele Totalizatora zwycięzca ma 60 dni aby odebrać swoją nagrodę. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy szczęśliwiec już skontaktował się z Totalizatorem. Oprócz „szóstki” 31 maja padło też 126 „piątek”, za wytypowanie pięciu liczb wygrać można było 5 tys. zł.

5 – Tyle osób wygrało „szóstki” w naszym mieście. Najwyższa wygrana to ponad 7 mln zł.

 

kt

 

Ranking najwyższych wygranych dotychczas w Lotto:

Lp.

Miejscowość

Ulica

Data

Wygrana

1.

Gdynia

Unruga 5A

09-02-12

33 787 496,10

2.

Bolesławiec

Kościuszki

01-09-12

30 927 429,60

3.

Bolimów

Łowicka 10B

22-09-12

29 465 370,60

4.

Poznań

Keplera 1

16-02-13

28 825 110,00

5.

Warszawa

Al. KEN 14

27-09-11

28 083 296,60

 

 

 

 

.

Ucierpiał motocyklista

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło 27 maja w Kobylnicy przy Stacji Orlen. Zderzyły się tam samochód osobowy i motor.

Do zdarzenia doszło w samo południe na wysokości stacji Orlen. – Kobylniccy strażacy zostali wezwani do wypadku o 12.05. Już po kilku minutach od zgłoszenia przystąpiliśmy do działań ratowniczych – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. Osoby podróżujące nie odniosły obrażeń, w wyniku zderzenia ucierpiał jednak kierowca motoru. Wezwana na miejsce karetka pogotowia przetransportowała rannego do szpitala. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

kt