Swarzędz bez wiceburmistrza!

0

Adam Trawiński, wieloletni zastępca burmistrz Anny Tomickiej, nie pełni już swojej funkcji. W minioną środę pojawiły się informacje o jego odejściu z ratusza. Doniesienia te potwierdziła w rozmowie z nami gospodyni gminy. Pojawił się też komunikat na stronie UMiG.

Na stanowisko wiceburmistrza Adam Trawiński został powołany wiosną 2008 r. i od tamtej pory pełnił urząd nieprzerwanie, sprawując pieczę nad gminnymi inwestycjami, będąc także reprezentantem Swarzędza na forach związków międzygminnych, m.in: ZM GOAP i Puszcza Zielonka. W minioną środę miasto obiegła niespodziewana informacja, że pierwszy zastępca Anny Tomickiej otrzymał wypowiedzenie. Gospodyni ratusza potwierdza te doniesienia: – Pan burmistrz otrzymał wypowiedzenie bez uzasadnienia, zgodnie z zachowaniem wszelkich wymogów prawno – administracyjnych. Aktualnie jest na urlopie – powiedziała Anna Tomicka, odmawiając podania powodów zwolnienia swojego zastępcy. Jego obowiązki pełni aktualnie dotychczasowy dyrektor Wydziału Rozwoju Gminy, Zbigniew Zastrożny. W międzyczasie próbowaliśmy uzyskać od byłego już wiceburmistrza komentarz do sprawy, niestety nie odbiera on telefonów.

mn

"Swarzedz

fot. H. Remlein, mn

Adam Trawiński

W samorządzie od 1994 roku. Przez dwie kadencje – w latach 1994-2002 – wiceburmistrz naszej gminy. W kadencji 2002 – 2006 – radny Rady Miejskiej. W kwietniu 2008 r. powołany przez burmistrz Annę Tomicką na stanowisko I zastępcy burmistrza.

Wybory zbliżają się wielkimi krokami, a świadczą o tym pierwsze samorządowe ofiary. I choć można było się ich spodziewać, wszakże zawsze ktoś w tym czasie coś wygrywa, by ktoś inny mógł przegrać, to ta tegoroczna i zarazem pierwsza jest dość niespodziewana, żeby nie powiedzieć zaskakująca. Mowa w końcu o wieloletnim burmistrzu miasta i gminy, który nawet jeszcze do niedawna brał na siebie ciężar – z pewnością nie zawsze wygodny – wypowiadania się w imieniu gospodyni gminy. W równie często niewygodnych kwestiach, co mogło świadczyć tylko o ogromnym zaufaniu obecnej pani burmistrz do swojego zastępcy. Stąd też tak samo ogromne nasze zdziwienie, gdy dowiedzieliśmy się o najnowszych przetasowaniach w ratuszu. Co zatem się stało, że szefowa UMiG opuszcza gardę z napisem Adam Trawiński? Kto odkłada tarczę tuż przed najważniejszą potyczką? Tylko samobójcy. Lub wytrawni stratedzy.

Ekologiczne zakończenie lata

0

Bycie EKO jest niezmiennie modne. Oszczędzając wodę czy prąd nie tylko obniżamy swoje rachunki, ale także przyczyniamy się do ochrony środowiska naturalnego.

Pod szyldem ekologicznym odbył się już po raz czwarty festyn, który zgromadził pod Scenę nad Jeziorem mieszkańców Swarzędza.

"Ekologiczne

Uczestnicy mieli okazję pozbyć się od dawna nieużywanego sprzętu elektronicznego czy przeczytanej już literatury. W zamian za odpady otrzymali sadzonki kwiatów i mogli oddać się szeroko rozumianej rozrywce. Na scenie zaprezentował się w klimacie hip-hop z elementami reggae i funku zespół AbradAb oraz gwiazda wieczoru – Mesajah, który sobotnim koncertem zakończył letnią trasę koncertową. Publiczność śpiewała wspólnie „Każdego dnia”, „Lepsza połowa” czy „Szukając szczęścia”. Interesującą oprawę wizualną zapewnił pokaz laserów, w rytm muzyki postawały barwne wzory.

Naszą przyszłością są dzieci, dlatego tak ważna jest ekologiczna edukacja od najwcześniejszych lat. Podczas Eko Babie Lato 2014 przygotowana dla najmłodszych moc atrakcji – budowanie karmników, tworzenia biżuterii oraz zdobienie torb wielorazowego użytku. Dużym zainteresowaniem cieszył się Park Praw Natury – zabawy z telegrafem akustycznym czy zwierciadłami równoległymi, a ponadto gra na trójkątach zawierała również wątki edukacyjne. Uczniowie ze swarzędzkich placówek oświatowych także zaznaczyli swój udział w festynie biorąc udział w konkursie Ekociuszek i Ekolot. Młodzi adepci mody tworzyli swoje ubrania z foliowych torebek, gazet i nakrętek, a konstruktorzy pojazdów latających używali materiałów, które można poddać recyklingu.

ARP    

Na urodzinach na Cieszkowskiego

0

Cieszkowski jak żywy dotarł w minioną sobotę aż w cztery miejsca. Wszedł za sprawą sponsora na cokół ustawiony na naszym rynku i teraz już bezdyskusyjnie, na nim pozostał. Przybył też osobiście, z zaświatów do Wierzenicy na kulminację obchodów 200. rocznicy swoich urodzin. Pojawił się również na okolicznościowej tablicy – płaskorzeźbie zamontowanej na ścianie odremontowanego dawnego jego dworu i stał się głównym bohaterem nowej, wspaniałej publikacji albumowej jemu właśnie poświęconej.

Uroczystego odsłonięcia odlanego pomnika dłuta Roberta Sobocińskiego dokonała Burmistrz Anna Tomicka wraz z fundatorem Jackiem Wojciechowskim – właścicielem firmy Utal z Gruszczyna. Po poświęceniu posągu licznie przybyli goście wysłuchali na rynku okolicznościowych przemówień (w tym także sponsora) i wzruszających występów uczennic SP nr 4 (Julii Mężyńskiej i Martyny Manikowskiej) oraz Chóru Akord.

{gallery}26.09.2014-2{/gallery}

fot. H. Staniewska, H. Remlein

Następnie w Wierzenicy lokalna społeczność i gospodarze – kościoła – ks. Przemysław Kompf, dworu – państwo Kundzewiczowie a także organizatorzy obchodów 200-lecia wraz z władzami gminy zadbali o to by dalsze uroczystości wypadły wspaniale. Na mszy w drewnianym kościele koncelebrowanej przez paru księży wśród licznych wystąpień zabrał głos także rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu prof. Grzegorz Skrzypczak. We wnętrzu kościoła podziwiano też powieszoną na ścianie intarsję wykonaną i podarowaną przez Jana Kułakowskiego, przedstawiającą wizerunek Cieszkowskiego.

Gdy po mszy panie w stylowych białych fartuchach ugaszczały wszystkich przybyłych pod wiatę smaczną zupą i wspaniałym ciastem na plac zajechał bryczką hrabia August Cieszkowski (ucharakteryzowany aktor Teatru Nowego w Poznaniu – Andrzej Lajborek).   Wypytał on najpierw o to jak to się teraz sprawy w jego miejscowości mają a potem zaprowadził zebranych pod dwój dawny dwór gdzie to do gości z gminy, wielkopolski i kraju dołączył też przedstawiciel Prezydenta RP prof. Tomasz Nałęcz.

Prof. Grzegorz Skrzypczak oraz rzeźbiarz Stanisław Mystek odsłonili tablicę upamiętniającą Augusta Cieszkowskiego jako patrona Uniwersytetu Przyrodniczego. A potem już we dworze nastąpiły przemówienia. Głos zabrała m.in. Anna Tomicka, Bożena Szydłowska (przeczytała i przekazała okolicznościową uchwałę sejmu). Prof. Tomasz Nałęcz odczytał list od prezydenta Bronisława Komorowskiego. Włodzimierz Buczyński przedstawił wyczerpującą relację z dotychczasowych wydarzeń jubileuszowych i zasugerował te, które mają jeszcze nastąpić.

Na koniec obecny właściciel dworu prof. Zbigniew Kundzewicz zaprezentował piękny edytorsko i cenny merytorycznie album p.t. "Hr. August Cieszkowski" opracowany przez fotografika Henryka Błachnio oraz Ewę i Włodzimierza Buczyńskich (wydany przez Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie im. Augusta Cieszkowskiego w Wierzonce a sfinansowany przez Urząd Miasta i Gminy Swarzędz, Powiat Poznański i Samorząd Województwa Wielkopolskiego).

W tej krótkiej relacji nie zmieściły się wszystkie szczegóły i przesłania z sobotnich uroczystości ale z pewnością pozostaną one w pamięci tych, którzy przybyli do Wierzenicy – niezmiennie dla wszystkich gościnnej, przyjaznej i życzliwej.

hs

 

 

Przejście do przebudowy?

0

Poruszanie się po zmodernizowanej w 2007 r. swarzędzkiej stacji kolejowej od wielu lat jest kłopotliwe dla rowerzystów i matek z wózkami. Powód? Niefunkcjonalne schody prowadzące do przejścia między peronami. Niewykluczone jednak, ze wkrótce się to zmieni. UMiG prowadzi rozmowy z PKP dotyczące przebudowy tego traktu.

Temat ten po raz kolejny wraca na nasze łamy, a odkurzamy go ze względu na to, że wciąż w tej sprawie otrzymujemy sporo sygnałów od użytkowników podziemnego przejścia na swarzędzkiej stacji kolejowej. Przypomnijmy, że była ona modernizowana w ramach rozbudowy poznańskiego węzła komunikacyjnego przed kilkoma laty. I od razu powiało w tym miejscu Europą: pojawiły się nowe wiaty na peronach, wyremontowane zostały tory, wymieniono także instalacje kolejowe. Najpoważniejszą zmianą, która konieczna była w związku z likwidacją przejazdu kolejowego przy ul. Kórnickiej, było wybudowanie podziemnego przejścia pod torami przy dworcu, tak by umożliwić zarówno podróżnym, jak i swarzędzanom swobodne poruszanie się zarówno po samej stacji kolejowej, jak i między północną a południową częścią miasta. Kłopot w tym, ze na schodach prowadzących do tunelu nie pojawiły się podjazdy dla rowerów i wózków, a uciążliwe rynny, które – jak wielokrotnie donosili mieszkańcy – są zwyczajnie niefunkcjonalne. – Należałoby chyba odkręcić pedały albo trzymać rower pod naprawdę dużym kątem. Takie „udogodnienie” to żadne udogodnienie – denerwuje się jedna z mieszkanek, która – jak mówi – i tak niesie swój jednoślad, żeby uniknąć karkołomnych wyczynów na schodach prowadzących do tunelu. – Małą biorę na ręce, a wózek sprowadzam po schodach, nie mam wyjścia, mimo najszczerszych chęci nie skorzystam z tych rynien – czytamy w innym mailu.

"Przej

To tylko jedne z wielu otrzymanych przez nas w międzyczasie opinii na ten temat. O wybudowanie podjazdów swarzędzanie zabiegali przed kilkoma laty, tuż po oddaniu do użytku nowoczesnej stacji. Niestety, negocjacje miejskiego Urzędu z koleją zakończyły się fiaskiem, a przebudowę traktu pod kątem podjazdów wykluczył projektant inwestycji, powołując się na zbyt duży kąt nachylenia schodów. W ten sposób od dobrych 7 lat swarzędzanie przeprawiający się tą trasą między południową a północną stroną miasta zmuszeni są nosić swoje środki transportu (także te z pociechami) niemal na plecach. Sprawą niedawno zainteresował się radny Bartosz Stawicki, składając interpelację na jednej z sesji Rady Miejskiej i domagając się podjęcia przez ratusz jednoznacznych działań w tej sprawie, które miałyby doprowadzić do stosownego porozumienia z koleją. – W Swarzędzu funkcjonuje metalowa rynna zamontowana przy samej ścianie i wielokrotnie tłumaczono radnym i mieszkańcom, że to jedyne co można było zamontować. Jadąc pociągiem w kierunku Poznania na stacji Antoninek znajduje się peron wyremontowany w tym samym czasie co peron w Swarzędzu, gdzie taką rynnę zamontowano w odległości około metra od ściany, co pozwala sprowadzić rower nie uszkadzając ani roweru, ani ściany elewacji przejścia podziemnego – zauważa radny. Jak dodaje, chociaż na dworcu znajdują się windy, to jednak są one bardzo awaryjne: – Ich stan i awaryjność pozostawia wiele do życzenia. W sytuacji gdy windy się zatną, matka z dzieckiem w wózku lub osoba na wózku inwalidzkim może przedostać się do centrum miasta tylko i wyłącznie z przejścia pod wiaduktem kolejowym przy ul. Kirkora – mówi radny. I wylicza, że takie osoby mają wówczas do pokonania odległość niemal 5 km. W swarzędzkim przejściu podziemnym pojawiło się jednak światełko. Jak poinformował ratusz, rozmowy w sprawie usprawnienia traktu są już z PKP Polskie Linie Kolejowe prowadzone: – Pismem z dnia 1 VIII UMiG w Swarzędzu zwrócił się do PKP PLK S.A. z prośbą o przekazanie posiadanej dokumentacji technicznej dotyczącej przedmiotowego przejścia podziemnego w celu rozpatrzenia możliwości wybudowania odpowiedniej pochylni – poinformował UMiG. Jakie jednak są realne szanse na to, że przejście zostanie przebudowane? – Kroki w tej sprawie zostały podjęte jeszcze przed interpelacją złożoną przez radnego. Otrzymaliśmy już dokumentację od PKP i widzimy techniczną możliwość przebudowania przejścia poprzez dobudowanie rampy – mówi Zbigniew Zastrożny, dyrektor Wydziału Rozwoju Gminy w swarzędzkim magistracie. Oczekiwane przez mieszkańców usprawnienia mogłyby zostać wprowadzone w przyszłym roku lub rok później.

mn

 

 

 

Rondo bez korków?

0

W miniony weekend rondo Polna – Średzka i Kórnicka – po położeniu masy bitumicznej i warstwy ścieralnej – udostępniono kierowcom. Na swoje dawne trasy wróciły już też autobusy swarzędzkiej komunikacji autobusowej.

Po wielu tygodniach zmagań kierowców z korkami i utrudnieniami na dojeździe do skrzyżowania ulic Polna – Średzka i Kórnicka w miniony weekend prace modernizacyjne wkroczyły w finalna fazę robót. – Wykonawca inwestycji, Budownictwo Drogowe KRUG zakończyło w miniony czwartek wykonywanie podbudów z mas bitumicznych na ul. Średzkiej w kierunku ulicy Kórnickiej. Następnego dnia. Następnego dnia, w piątek, 19 września przystąpiono do układania warstwy ścieralnej i pod wieczór odcinek został udostępniony dla ruchu kołowego – informuje Maciej Woliński, rzecznik swarzędzkiego magistratu. Ze względu na prowadzone prace wodociągowe w miniony weekend wykonawca modernizacji zamknął wjazd na ul. Słoneczną od strony ronda. – W sobotę i niedzielę wykonywane były prace związane z malowaniem pasów na rondzie i skrzyżowaniu ul. Średzkiej z ul. Rabowicką – dodaje rzecznik ratusza. Rondo zostało udostępnione kierowcom. Na swoje dawne trasy wróciły już też autobusy swarzędzkiej komunikacji. Czy oznacza to koniec korków w tym rejonie?

kt

 

 

 

 

Tylko remis

0

W minioną niedzielę Meblorze wybrali się do Szczytnik by przełamać złą passę w meczu ze Stellą II Luboń. Po czterech porażkach z rzędu, piłkarze mieli nadzieję na pierwsze 3 punkty w nowym sezonie. Walka, wysokie tempo i grad goli sprawił, że kibice na emocje narzekać nie mogli.

Od samego początku Meblorz rzucił się do ataku. Świetne zagranie K. Soboty na gola zamienił niezawodny M.Parchimowicz. Bramka ta rozochociła jeszcze bardziej Meblorzy, którzy raz za razem nękali bramkarza Stelli. Niestety, to drużyna z Lubonia w 10 minucie doprowadza do wyrównania fenomenalnym strzałem zza pola karnego. Meblorz rzucił się do odrabiania strat ale niestety tego dnia to był festiwal nieskuteczności w naszym wykonaniu. W końcu nadeszła 30 minuta i M. Chudzik plasowanym strzałem w długi róg wyprowadza Meblorzy na prowadzenie. Niestety, Stella po pięciu minutach znów doprowadza do wyrównania i mamy 2-2. Ale natychmiastowa odpowiedź Meblorzy i do przerwy 3-2 po golu M.Chudzika. Druga połowa zaczyna się dla nas fatalnie tracimy w przeciągu 10 minut dwa gole i Stella prowadzi 4-3. W 65. minucie trener Meblorza decyduje się na pierwsze zmiany i na plac gry posyła M. Lemiesza wraz z A. Szulczyńskim za W. Niklausa i P. Kucharskiego. Dużo walki w środku pola i atak z atakiem z obu stron nie przynosi większych efektów aż do 75 minuty: M. Gziel zostaje faulowany w polu karnym i sędzia bez wahania wskazuje na wapno. Nasz etatowy egzekutor ”jedenastek” K. Sobota doprowadza do wyrównania 4-4. 3 minuty później atomowe uderzenie Ł. Tonaka z 25 metrów dobija A. Szulczyński i Meblorz znów wychodzi na prowadzenie. Mamy 5-4 i końcówkę spotkania. Meblorze marnują dogodne sytuacje i nie potrafią postawić kropki nad "i". Niewykorzystane sytuację się mszczą" – 90 minuta meczu i kolejny ”strzał życia ” zawodnika Stelli daje drużynie z Lubonia remis. Mecz stał na bardzo dobrym poziomie co podkreślali kibice z trybun – godny ligi angielskiej  

II Luboń 5-5 Meblorz Swarzędz
(tees)

Bramki: M.Parchimowicz M.Chudzik 2x K.Sobota A.Szulczyński
Skład Meblorza: P.Nowacki T.Rykaczewski D.Samolczyk Ł.Tonak  P.Kucharski (‘ 65 A.Szulczyński) K.Sobota (c) A.Sawicki M.Chudzik ( ’70 M.Talarowski) M.Gziel M.Parchimowicz
W.Niklaus (’65 M.Lemiesz)

Koszykarki Lidera zwyciężyły w gorzowskim Memoriale

0

Bardzo udanie rozpoczęły przygotowania do nowego sezonu koszykarki Lidera Swarzędz. W dniach 13-14 września udały się do Gorzowa Wielkopolskiego na turniej organizowany przez AZS PWSZ Gorzów.

W turnieju udział wzięły same pierwszoligowe zespoły: GTK VBW Gdynia, AZS Poznań oraz gospodynie. Pierwsze spotkanie rozegraliśmy z zespołem z Gdyni prowadzonym przez Katarzynę Dydek. Po emocjonującym spotkaniu zwyciężyliśmy 54:40 a punkty zdobywały: Grześczyk 12, Drzewińska 12, Pietraszek 11, Iwanowicz 6, Urbaniak 5, Rutkowska, Lewińska, Babij i Gurzęda po 2, Dedio i Kucharska. Drugi mecz tego samego dnia rozegraliśmy z gospodyniami AZS PWSZ, które pokonaliśmy 52:39: Drzewińska 14, Pietraszek 12, Urbaniak 7, Gurzęda 6, Rutkowska 6, Grześczyk 5, Dedio 2, Kucharska, Lewińska i Babij. W ostatnim meczu w niedzielny poranek spotkaliśmy się z AZSem Poznań. Również po zaciętym meczu zwyciężyliśmy 52:40, ale niestety spotkanie zakończyło się przedwcześnie gdyż po brutalnym zagraniu jednej z zawodniczek AZSu nasza podstawowa środkowa Dominika Urbaniak została odwieziona karetką do szpitala z poważnym rozcięciem głowy. Po tym zdarzeniu trenerzy obu ekip zgodzili się na zakończenie spotkania, w którym zupełnie nie radzili sobie arbitrzy. Punkty w tym meczu zdobywały: Pietraszek 16, Urbaniak 14, Lewińska 9, Drzewińska 4, Babij 3, Rutkowska 2, Dedio 1, Gurzęda 1, Iwanowicz i Kucharska. Lider Swarzędz z kompletem 3 zwycięstw został triumfatorem XI memoriału Aleksandry Piotrowskiej. Nasz zespół nie był na zakończeniu turnieju, gdyż w tym czasie odbieraliśmy ze szpitala Dominikę, której uraz na szczęście nie okazał się tak groźny jak to początkowo wyglądało. Trener Anna Talarczyk podsumowując występ na turnieju była bardzo zadowolona z obrony i ogólnej postawy naszego zespołu w tym momencie przygotowań. W najbliższy weekend udajemy się do Ostrowa Wlkp. na bardzo silnie obsadzony turniej, w którym zmierzymy się z MKS MOS Konin oraz MKK Siedlce grające w Ekstraklasie oraz gospodyniami Ostrovią Ostrów.

madan

III miejsce młodziczek Rawiczu

0

Młode koszykarki Lidera rocznika 2001 udały się miniony weekend na turniej do Rawicza. Była to świetna okazja sprawdzenia swoich umiejętności przez rozpoczynającym się w październiku sezonem koszykarskim.

Swarzędzanki rozegrały trzy mecze, w których uległy MKS MOS Ślęza Wrocław 35:88, Tęczy Leszno 39:74 oraz pokonały gospodynie Olimp Rawicz 96:30. Ostatecznie Liderki zajęły trzecie miejsce w turnieju. Nasz zespół grał w składzie: Alicja Jankowiak, Julia Szczerba, Maja Szukalska, Vanessa Ratajszczak, Ola Kierzek, Zuzanna Nowaczyk, Róża Kaszany, Agnieszka Michałowska, Zosia Bilińska oraz Weronika Żukowska. Julia Szczerba została wybrana do najlepszej piątki turnieju.

madan

Była ewakuacja, będzie interwencja?

0

Dwa tygodnie temu, wskutek zbyt dużego stężenia gazu na jednej z miejscowych posesji, doszło do ewakuacji mieszkańców kilku domów przy ul. Tortunia. Teraz obawiają się oni mieszkać w sąsiedztwie niezabezpieczonej, rozebranej nieruchomości.

Opustoszała od wielu lat nieruchomość przy ul. Tortunia spędza sen z powiek okolicznym mieszkańcom, bo od równie długiego czasu służy jako miejsce towarzyskich spotkań i dzikie wysypisko śmieci, warto dodać, że w międzyczasie doszło w tym miejscu do dwóch pożarów. I chociaż stojące do niedawna na posesji budynki zostały, zgodnie z sugestią nadzoru budowlanego, rozebrane, to kwestia uprzątnięcia i odpowiedniego zabezpieczenia działki przed wizytami osób trzecich leży poza możliwościami finansowymi właściciela. Efekt? Dwa tygodnie temu, wskutek rozszczelnienia instalacji gazowej na posesji (najprawdopodobniej z powodu wcześniejszej kradzieży zaworu), konieczna była ewakuacja mieszkańców kilku okolicznych budynków. Teraz, jak wynika z otrzymywanych przez nas sygnałów, obawiają się oni sąsiedztwa niezabezpieczonej nieruchomości jeszcze bardziej niż dotychczas: – Kto jest odpowiedzialny za zabezpieczenie tej posesji? – pytają swarzedzanie w mailach przesyłanych do redakcji, apelując do władz miasta o podjecie pilnych działań w tej sprawie. A te, jak się dowiedzieliśmy, mogą być utrudnione: – Prawnym właścicielem nieruchomości jest 70-letnia kobieta mieszkająca w przytulisku dla bezdomnych, z która kontakt jest utrudniony. Prowadzimy czynności administracyjne w tej sprawie, nic innego nie możemy zrobić – rozkłada ręce Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej straży miejskiej, dodając jednak, że to nie jedyna tego typu nieruchomość w naszej gminie, a z wyegzekwowaniem prawa w takich przypadkach zawsze są kłopoty. Czy w takich okolicznościach posprzątaniem działki i jej zabezpieczeniem mogłaby zajać się gmina w interesie społecznym? – To teren prywatny, miasto nie może wykonywać robót na cudzej własności. Możemy tylko apelować do właściciela w tej sprawie – wyjaśnia szef strażników, odsyłając nas do miejskiego Urzędu. Jak jednak dowiedzieliśmy się od pracowników referatu ochrony środowiska w magistracie, żadne zgłoszenie w sprawie ewentualnego postępowania interwencyjnego w tym temacie nie zostało ratuszowi przekazane: – W takich sprawach zawsze staramy się dotrzeć do właścicieli nieruchomości, bo gmina odpowiedzialna jest tylko za swoje działki. W przypadkach zagrażających życiu mieszkańców podejmowane są interwencje na cudzych nieruchomościach, w tym jednak przypadku nie wpłynęło do nas żadne zgłoszenie. Gdy tylko takowe otrzymamy, będziemy konsultować się z wiceburmistrzem odnośnie ewentualnych dzialań – usłyszelismy od pracownika wspomnianego referatu, który poinformował również że interwencje na prywatnych nieruchomościach obarczone są ryzykiem dochodzenia swoich praw przez właścicieli, co dodatkowo utrudnia podjęcie działań przez gminę. Temat nieruchomości przy ul. Tortunia, jak udało nam się dowiedzieć, nie trafił także do notesów funkcjonariuszy gminnego wydziału zarządzania kryzysowego, co w gruncie rzeczy może być dobrą wiadomością dla mieszkańców okolicy, bo oznacza to, że sprawa nie jest poważna. Pracownicy wydziału nie wykluczają jednak zwrócenia się do Państwowej Straży Pożarnej o przeprowadzenie gruntownej kontroli nieruchomości. Sama działka przy ul. Tortunia, przypomnijmy, jest wystawiona na sprzedaż. Niestety, do tej pory nie znalazł się nikt zainteresowany tą posesją. Jej koszt to ok. 400 tys. zł.

mn

Podszywają się pod ENEĘ

0

W Swarzędzu pojawili się oszuści podszywający się pod firmę Enea. Pierwsze sygnały dotyczące naciągaczy napływają z terenów osiedlowych, a o sprawie informuje Spółdzielnia Mieszkaniowa.

Mechanizm działania nierzetelnych przedstawicieli handlowych jest prosty i w swej prostocie niestety skuteczny: proponują klientowi niższe ceny prądu, wykorzystując znaną na rynku od lat markę. Po pojawieniu się w mieszkaniu klienta oszuści informują go, że w związku ze zmianą stawek operatora od 1 stycznia 2014 roku rozsyłane były formularze w celu obniżenia cen prądu, a brak odpowiedzi ze strony klienta spowodował konieczność bezpośredniego kontaktu. Oszuści proszą, aby wypełnić formularz, który w  rzeczywistości jest umową zmieniającą dostawcę energii elektrycznej. Po podpisaniu takiej umowy przez klienta okazuje się, że parafowane zostały dokumenty dotyczące innego przedsiębiorstwa, które nie oferuje całościowej usługi, dotyczy to także dostarczenia prądu, za co dodatkowo musi on zapłacić lokalnemu operatorowi, czyli w tym przypadku ENEI. Zdaniem przedstawicieli Spółdzielni Mieszkaniowej, gdzie najczęściej dochodzi do podobnych sytuacji winę za stan rzeczy ponosi niedawne wprowadzenie zwiększonej konkurencji na rynku dostawców prądu: – Wadą wprowadzenia konkurencji w postaci mniejszych firm na rynku energetycznym jest pojawienie się oszustów, którzy podszywają się pod znane marki energetyczne. Warto pamiętać, że każdy klient ma 10 dni na rezygnację z usługi w przypadku, kiedy umowę podpisze poza siedzibą firmy. Jest to o tyle ważne, że w umowach niektórych sprzedawców zawarte są zapisy o karach sięgających kilku tysięcy złotych za zerwanie umowy – czytamy na stronie internetowej Spółdzielni Mieszkaniowej. Warto odnotować, że branża energetyczna bardzo często brana jest za cel przez rozmaitej maści naciągaczy, którzy pod przykrywką podpisywania umowy z klientem na dostawę energii ukrywają też inne usługi, niekoniecznie związane z dystrybucją prądu. Dlatego każdego przedstawiciela, z którym rozmawiamy dobrze jest wylegitymować wraz z jego dowodem osobistym, zwłaszcza że jak informuje ENEA, spółka nie prowadzi sprzedaży bezpośredniej w domach. Sama sprawa energetycznych oszustów nie dotyczy tylko i wyłącznie naszej gminy, ponieważ naciągacze od kilku tygodni ponownie działają także na rynku poznańskim. O tym jak nie dać się oszukać można przeczytać również na stronie polskich operatorów energii – www.toe.pl.

mn