10 listopada – bezpłatne badania na cukrzycę

0

W ramach akcji „Wielkopolska walczy z cukrzycą” w poniedziałek, 10 listopada w Przychodni Lekarza Rodzinnego Diagter, ul. Piaski 8, odbędą się bezpłatne badania dla mieszkańców miasta i gminy Swarzędz.

Osoby, które między 10.00 a 17.00 pojawią się w placówce zostaną przebadane pod kątem poziomu cukru we krwi oraz ciśnienia tętniczego. Będzie też można otrzymać darmowe porady dietetyka oraz ustalić swoja wagę idealną. Program zdrowotny finansowany jest z budżetu Województwa Wielkopolskiego, w naszej gminie patronat nad akcją przyjął przewodniczący RM Marian Szkudlarek.

rts

Rada zakończyła kadencję

0

Uroczystą, LXV sesją Rada Miejska zakończyła swoją 6. kadencję (2010-2014). Szef rajców Marian Szkudlarek i burmistrz Anna Tomicka podsumowali minione cztery lata i wspólnie podziękowali za pracę radnym, sołtysom, instytucjom. A przede wszystkim poseł Bożenie Szydłowskiej.

W miniony wtorek po raz ostatni w VI kadencji swarzędzkiego samorządu zebrali się radni Rady Miejskiej. Zamiast tradycyjnym obrad był czas na podsumowania oraz podziękowania. W uroczystych obradach udział wzięła rzesza zaproszonych gości na czele z poseł Bożeną Szydłowską. Był wiceprzewodniczący rady Powiatu Poznańskiego Marek Lis, prezes SM Paweł Pawłowski, komendanci policji, Straży Miejskiej, sołtysi, dyrektorzy zakładów budżetowych, placówek oświatowych, kierownicy Referatów UMiG oraz instytucji współpracujących w Radą Miejską. Gości powitał szef rady Miejskiej Marian Szkudlarek, podsumowując w swoim przemówieniu cztery lata pracy. – W trakcie 65 posiedzeń podjęliśmy 585 uchwał, co średnio daje 10 uchwal na jedna sesję – wyliczał przewodniczący Rady Miejskiej. – Przez minione cztery lata pracowaliśmy nad wieloma zagadnieniami ale według mnie najważniejszym jest Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. I tutaj taka osobista refleksja. Podczas jednej z sesji w I 2011 roku pracowaliśmy 11,5 godziny na sesji i byłem dumny bo po 240 poprawkach na sali znajdowało się 20 radnych. To oznacza, że bardzo poważnie podchodziliśmy do naszych obowiązków i zadań – podkreślał Marian Szkudlarek. Głos zabrała też burmistrz Anna Tomicka, która przedstawiła prezentację dokonań swarzędzkiego samorządu – głównie na podstawie zrealizowanych inwestycji. Podczas uroczystości było też miejsce na podziękowania. Symboliczne róże i pamiątkowy album ze zdjęciami otrzymali radni Rady Miejskiej, bukiet róż powędrował do poseł Bożeny Szydłowskiej, podziękowania za współpracę otrzymali tez sołtysi, urzędnicy i dyrektorzy placówek oświatowych oraz instytucji.

Kt

 

Przeżyli ze sobą 69 lat!

0

Wspaniały Jubileusz 69 –lecia rocznicy ślubu świętowali w minionym tygodniu mieszkańcy naszej gminy, państwo Maria i Feliks Pankowscy.

Małżonkowie mieszkają w Swarzędzu przy ul. Staszica od roku 1958. Pan Feliks ma 93 lata i pochodzi ze Środy Wielkopolskiej a jego o rok młodsza żona Maria pochodzi spod Wągrowca. Poznali się i pokochali w czasie wojny w 1943 roku w Poznaniu. Po ślubie, w 1945 zamieszkali w Gorzowie Wielkopolskim. Potem przenieśli się do Swarzędza. Pan Feliks jako inżynier pracował przy elektryfikacji kolei. Dużo podróżowali, a ich receptą na zdrowie jest aktywność fizyczna, dziś już głównie w ogrodzie. Dołączamy się do licznych życzeń dla Jubilatów!

hs, rts

Będzie drugi proces o działkę?

0

Swarzędzki samorząd podczas swojej ostatniej roboczej sesji nie ustosunkował się do stanowiska radnych Czerwonaka, domagających się unieważnienia planu zagospodarowania przestrzennego dla działki w Janikowie. Oznacza to, że za kilkanaście dni władze ościennej gminy będą mogły wnieść sprawę do sądu. Jakie będą tego skutki?

W połowie września, o czym w międzyczasie informowaliśmy, Rada Gminy Czerwonak podjęła stanowisko w sprawie nieruchomości w Janikowie przy ul. Swarzędzkiej, na której od ponad roku realizowana jest inwestycja firmy BROS. Zdaniem radnych Czerwonaka nasza gmina uchwaliła plan zagospodarowania działki niezgodnie z procedurami, stąd też – jak wnioskowali w przesłanym stanowisku – swarzędzki samorząd powinien niezwłocznie „usunąć naruszenie prawa”. Według nich Swarzędz – pracując nad planem w 2001 r. – zmienił przeznaczenie nieruchomości z upraw polowych na aktywizację gospodarczą w oparciu o zły rysunek planu, obejmujący zakres terenu inny niż w podjętej wówczas uchwale: – Już w samej treści uchwały (…) można się dopatrzeć braku spójności między jej częścią tekstową a załącznikiem graficznym (…). Również w trakcie procedury planistycznej podczas realizacji wymogów proceduralnych wynikających z zapisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym można dopatrzeć się istotnych jego naruszeń – napisano, informując że plan dodatkowo uderza w „sferę prawnomaterialną Gminy Czerwonak”. Podczas ostatniej sesji swarzędzkiego samorządu stanowisko Czerwonaka zostało co prawda radnym naszej gminy przedstawione, ci jednak żadnych kroków w tej sprawie nie podjęli. Oznacza to, że ościenna gmina po upływie ustawowych 30 dni może w przypadku braku reakcji Swarzędza skierować sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. – Radni zostali poinformowani, że takie pismo wpłynęło, z chwilą kiedy nie podejmujemy w tej sprawie żadnej decyzji, może ona zostać po 30 dniach od wpłynięcia do Rady Miejskiej Swarzędza skierowana do WSA i myślę, że Czerwonak z tego prawa skorzysta. Samo wezwanie natomiast jest późne i podjęte najprawdopodobniej pod presją wyborców – mówi Marian Szkudlarek, przewodniczący swarzędzkiej Rady Miejskiej, podkreślając że sprawa jest trudna, dlatego też swarzędzcy samorządowcy celowo nie odnosili się do opinii Czerwonaka: – Najlepszą drogą jej wyjaśnienia jest postępowanie sądowe. W momencie kiedy ustosunkowalibyśmy się do tego stanowiska w sposób oczekiwany przez radnych Czerwonaka, czyli uchylając plan, to narazilibyśmy budżet gminy na ogromne wydatki związane z odszkodowaniem dla inwestora. Sprawa jest trudna i jednocześnie bardzo niebezpieczna dla Swarzędza, bo temat ten – mimo że nie ma w nim żadnych rozstrzygnięć – wisi nad gminą i pewnie władze kolejnej kadencji będą się z nim zmagać jeszcze przez kilka lat, biorąc pod uwagę ewentualne odwołania, także do Naczelnego Sądu Administracyjnego – dodaje szef radnych. Przypomnijmy, że podobne wezwanie do usunięcia naruszenia prawa odnośnie tej działki swarzędzka Rada Miejska otrzymała w styczniu br. od Stowarzyszenia LEN i także wówczas nie podjęto żadnego stanowiska. W efekcie temat trafił na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i do dziś jest rozpatrywany. Niewykluczone zatem, że będzie rozpatrywany dwutorowo, także z powództwa gminy Czerwonak.

mn

Urząd naciskał na pracodawcę radnego?

0

Głośna w ostatnich miesiącach sprawa wynagrodzeń radnych działających w komisji urbanistyczno – architektonicznej po raz kolejny wróciła na samorządową wokandę. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej doszło do ostrej wymiany zdań między radnymi: Ryszardem Dyzmą i Zbigniewem Adamczakiem. Jak dodatkowo ujawnił ten pierwszy, władze miasta stosowały naciski na jego pracodawcę. Urząd nie odniósł się do tych informacji.

4 września Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, przypomnijmy, wydał prawomocny wyrok, w którym orzekł, że stanowisko gminy Swarzędz, zgodnie z którym przyznanie radnym diety w wyższej wysokości w związku z uczestnictwem w pracach komisji urbanistyczno – architektonicznej nie stanowi wykroczenia ponad upoważnienie z ustawy o samorządzie gminnym. Temat, jeszcze podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej referował radnym sekretarz gminy Robert Ostafiński – Bodler, informując jednocześnie, że wyrok sądu podważa tym samym orzeczenie Regionalnej Izby Obrachunkowej w tej sprawie, która – znowu przypomnijmy – upomniała burmistrza, uznając że ten wypłacał radnym pieniądze bez podstawy prawnej. Podczas wtorkowej sesji samorządu do sprawy po raz kolejny ustosunkował się radny Ryszard Dyzma.

Wyciąganie królika z kapelusza

Jego zdaniem zaprezentowany wyrok sądu nie ma związku z orzeczeniem komisji działającej przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej: – Wyciągnięto królika z kapelusza. Wyrok sądu administracyjnego dotyczy podatków na wniosek o interpretację indywidualną dotyczącą podatku dochodowego od osób fizycznych w zakresie przedmiotowego zwolnienia. Sąd i Urząd Skarbowy nie miał informacji, ze wypłaty tych kontrowersyjnych diet są bez podstawy prawnej, która to informacja występuje w postępowaniu przed komisją RIO. Wyrok nie dotyczył zatem kwestii odpowiedzialności burmistrza, która jest przedmiotem orzeczenia komisji, nie ma zatem związku ze sprawą dotyczącą naruszenia dyscypliny finansów publicznych – skomentował radny. – Tymczasem na podstawie tego wyroku ogłoszono zwycięstwo, ukazały się artykuły, ale w moim odczuciu zapomniano o sromotnej klęsce. Niestety, nie udało się zrobić wody z mózgu Regionalnej Izbie Obrachunkowej, która stwierdziła że z uchwały ws. ustalenia diet radnych nie wynika możliwość wypłaty radnym dodatkowych diet za udział radnych w powołanej przez burmistrza komisji. W informacjach prasowych publikowanych przez UMiG pada stwierdzenie że komisja „tylko upomniała” burmistrza, moim zdaniem jednak jest to „aż upomnienie”. Od orzeczenia RIO przysługuje odwołanie do Głównej Komisji Orzekającej i mam nadzieję, że tam zapadnie wyrok uniewinniający. Wtedy dam sobie z tą sprawą spokój, aczkolwiek wypłaty tak wysokich wynagrodzeń zawsze będę kwestionował – zadeklarowal Dyzma. – To kuriozum na skalę kraju, żeby przewodniczący komisji otrzymywał za 2-3 godziny pracy 1200 zł. – zaznaczył.

Adamczak: Myliłem się sądząc, że sprawa jest zamknięta

Jak dodatkowo podkreślił, publikowane przez ratusz informacje mówiące o tym, że wspomniany wyrok sądu orzeka, że diety są zgodne z prawem to nadużycie: – To oczywista manipulacja, bo takie stwierdzenie nie pada w wyroku – zauważył radny Dyzma. Poinformował też, że choć sprawa dotyczy wypłaty ok. 15 tys. zł., to pod lupę powinny zostać wzięte także podobne wypłaty z wcześniejszych lat, w łącznej kwocie ponad 40 tys. zł. – Myliłem się, bo po ostatniej dyskusji uznałem, że sprawa jest zamknięta. W wyroku WSA jest wyraźnie napisane, że diety członkowie komisji urbanistycznej otrzymywali zgodnie z prawem. Nie chcę powiedzieć, że pan kłamie, ale mówiąc delikatnie – mija się pan z prawdą. Nikt nie ukrywał tego, że Pani burmistrz została upomniana przez RIO, wspomniano także że to upomnienie zostanie uchylone w wyniku wniesionego odwołania, ponieważ jest niezgodne z prawomocnym wyrokiem sądu – powiedział z kolei radny Zbigniew Adamczak, dopytując o sprawę związaną z samym radnym R. Dyzmą: – Wiem, że UMiG był pytany o pobierane przez pana wynagrodzenie w miejscu pracy i jednocześnie diety za sesje i komisje Rady Miejskiej – dodał. – Rzeczywiście, przyszło wezwanie z prokuratury ds. przestępstw gospodarczych ws. diety pana Dyzmy. Zobowiązano nas, byśmy przedłożyli diety jakie pan radny otrzymywał w związku z pobieraniem jednocześnie wynagrodzeń w miejscu pracy [R. Dyzma jest dyrektorem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Kostrzynie – przyp. red]. Zarzut prokuratury dotyczy tego, że nie jest dopuszczalne jednoczesne pobieranie wynagrodzenia w miejscu pracy i diety radnego, ponieważ jest ona rekompensatą utraconych zarobków w czasie pełnienia funkcji radnego. Nie naszą jednak rzeczą jest rozstrzygać tę historię – poinformował sekretarz UMiG Robert Ostafiński – Bodler.

Dyzma: były naciski władz na mojego pracodawcę

– Prokuratura istotnie dopytywała się, natomiast na dzień dzisiejszy nie postawiła żadnych zarzutów. Nie wiem, kto zrobił z tego sprawę, ale myślę że z czasem się dowiem. Niemniej w czasie tej kadencji doświadczyłem nacisków ze strony władzy wykonawczej na mojego przełożonego i do dzisiaj nie usłyszałem słowa „przepraszam”. Było wywieranie nacisków na funkcjonariusza publicznego u pracodawcy, żeby uspokoić radnego. Czy pani burmistrz mnie przeprosi za to, że pan Adam Trawiński wywierał naciski, żeby uspokoić radnego Dyzmę? Miało to miejsce 3 lata temu.– ujawnił radny Ryszard Dyzma. – Pan radny Adamczak natomiast był wyjątkowo wyróżniany przez panią burmistrz. W 2008 r. został pan powołany do tej komisji nie będąc radnym i pobierał pan wynagrodzenie nie posiadając rekomendacji. A przypomnę – przez 10 lat ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym nie była przestrzegana, co potwierdził wojewoda – powiedział radny. – Pan bezczelnie kłamie. Miałem 4-letnią przerwę w kadencji radnego, od 2006 r. do roku 2010 nie byłem radnym i nie byłem wówczas powołany do komisji urbanistyczno – architektonicznej. W tej komisji działałem w latach 2002 – 2006 oraz w kadencji 2010 – 2014 – sprostował Z. Adamczak. Przedstawiciele magistratu nie skomentowali wypowiedzi radnego R. Dyzmy. Odnotujmy, że UMiG odwołał się od wspomnianego orzeczenia Regionalnej Izby Obrachunkowej do Głównej Komisji Orzekającej, właśnie w oparciu o wrześniowy wyrok WSA. Jej werdykt w tej sprawie poznamy najwcześniej za pół roku.

mn

 

Jedziemy na groby

0

W wielu miastach kraju od kilku dni obowiązuje świąteczna organizacja ruchu wokół cmentarzy. Zmienione zostały trasy niektórych linii autobusowych, przy nekropoliach wytyczono tymczasowe miejsca parkingowe. W Swarzędzu, tradycyjnie, wielkich zmian nie będzie, choć – jak wiadomo – okolice cmentarzy będą mocno obciążone.

Uważajmy na Cmentarnej

Corocznie najtrudniejsza sytuacja komunikacyjna panuje w rejonie komunalnej nekropolii przy ul. Cmentarnej. Już w ubiegłym roku służby mundurowe wraz z urzędnikami pracowały nad uruchomieniem nowej organizacji ruchu w tym miejscu, niestety nie zdążono jej wprowadzić na czas. A miała ona polegać na tymczasowym objęciu ul. Cmentarnej ruchem jednokierunkowym w stronę cmentarza, natomiast powrót z nekropolii odbywałby się wówczas objazdem przez ul. Słowackiego i dalej przez rondo Leszka Grajka. W tym roku, choć wniosek w tej sprawie złożono w Starostwie Powiatowym już w lipcu, nadal będzie po staremu: – Z przyczyn niezależnych od Straży Miejskiej oraz swarzędzkiego Urzędu proponowane przez nas zmiany w zakresie organizacji ruchu w rejonie cmentarza komunalnego na czas Święta Zmarłych nie wejdą w życie mówi komendant straży miejskiej Piotr Kubczak, podkreślając że takie rozwiązanie usprawniłoby przepustowość miejscowego, rokrocznie o tej porze zakorkowanego, skrzyżowania. Na jego wdrożenie, w zaproponowanej formie, nie zgodziło się – jak poinformował szef strażników – Starostwo Powiatowe, a na wytyczenie nowego objazdu zabrakło czasu. Na czas świątecznego weekendu tradycyjne zmiany obejmą jednak ul. Poznańską. Wydzielona część jezdni na wysokości cmentarza posłuży do utworzenia miejsc parkingowych, tam też będzie obowiązywało zwężenie i ograniczenie prędkości w obydwu kierunkach trasy krajowej do 40km/h (nad znakami powinny pojawić się żółte lampy sygnalizacyjne). W tym celu z „krajówki” zniknęły już pachołki ustawione na czas budowy skrzyżowania z ul. Stawną.

{gallery}31.10.2014{/gallery}

Pieszo często szybciej

I choć dodatkowych miejsc do zaparkowania pojazdów przy cmentarzach nie wydzielono (dodatkowe miejsca możliwe są do utworzenia tylko przy cmentarzu komunalnym, przy którym znajduje się plac manewrowy i przy wspomnianej Poznańskiej kosztem pasa krajówki), funkcjonariusze liczą na zdrowy rozsądek i kulturę swarzędzkich oraz zamiejscowych kierowców: – Dla nas priorytetem będzie utrzymanie przejezdności dróg. Nie chodzi o to, by kogoś karać za pozostawienie samochodu na trawniku, bo fizycznych możliwości utworzenia tymczasowych miejsc parkingowych przy swarzędzkich cmentarzach nie ma. Będziemy kontrolować parkowanie, ale pod kątem przepustowości dróg – podkreśla szef strażników miejskich. W rejonie nekropolii w najbliższych dniach, co oczywiste, obecni będą także policjanci poznańskiej drogówki. Służby mundurowe apelują do swarzędzan o pozostawienie pojazdu 1 listopada, w miarę możliwości, pod domem: – Natężenie ruchu tradycyjnie będzie spore. Kto nie musi, niech nie porusza się samochodem. Często szybciej dojdzie się na cmentarz pieszo, niż dojedzie – radzi P. Kubczak. Skorzystać będzie można za to z komunikacji miejskiej, zwłaszcza że będzie ona wspierana dodatkowymi pojazdami.

Świątecznie, ale z rezerwą

Warto pamiętać, że w sobotę, 1 listopada autobusy będą kursowały w rozkładzie świątecznym. Komunikację miejską tego dnia na wypadek wystąpienia nieprzewidzianych, ale i wielce prawdopodobnych opóźnień – jak poinformował Mariusz Szrajbrowski, kierownik referatu nadzoru właścicielskiego w magistracie – będą wspierały rezerwowe autobusy, które w przypadku odnotowania problemów komunikacyjnych, niezwłocznie będą wysyłane na trasę. Pojawią się też dodatkowe kursy: – Na liniach 401 i 412 wprowadzone zostaną dodatkowe pojazdy ze względu na spodziewane wydłużenie trasy i czas przejazdu – poinformował przed kilkoma dniami magistrat. Co ważne, autobusy linii 412, w związku ze zmianami w organizacji ruchu przy poznańskim cmentarzu na Miłostowie (m.in. ograniczenie prędkości do 30km/h i zwężenie drogi pod kątem zorganizowania miejsc postojowych), będą kursowały zmienioną trasą tak, aby ominąć rejon miłostowskiej nekropolii. – Autobusy w stronę Ronda Śródka będą kursować od Bogucina w stronę ul. Warszawskiej i dalej ul. Warszawską do Ronda Śródka. Kursy do Swarzędza będą prowadzone normalną trasą przez ul. Główną i Gnieźnieńską – czytamy na stronie internetowej UMiG.

mn

Czworo na burmistrza!

0

Wszystko już jasne i oficjalne. O najwyższy urząd w naszej gminie będzie walczyła czwórka kandydatów: Barbara Czachura, Armin Niewiadomski, Marian Szkudlarek i Anna Tomicka. Na kogo z tej czwórki postawią mieszkańcy?

17 października minął ostateczny, ustawowy termin rejestracji w Miejskiej Komisji Wyborczej kandydatów na urząd burmistrza naszej gminy. Zatem już oficjalnie możemy podać, że o fotel burmistrza naszej gminy walczyć będą w listopadowych wyborach (w kolejności alfabetycznej): przewodnicząca miejscowego koła PO i wiceprzewodnicząca RM Barbara Czachura (KW Platforma Obywatelska RP), 47 – letni kandydat Prawa i Sprawiedliwości Armin Niewiadomski, przewodniczący Rady Miejskiej Marian Szkudlarek (kandydat bezpartyjny z ramienia KWW Mariana Szkudlarka) oraz obecna burmistrz Anna Tomicka (kandydatka KWW Anny Tomickiej).

Komu zaufają mieszkańcy przekonamy się w niedzielę, 16 listopada, a być może dwa tygodnie później, podczas II tury wyborczej, jeśli w pierwszej turze żaden z kandydatów nie otrzyma więcej większości głosów.

Kandydatom proste, aczkolwiek ważne pytanie: co spowodowało, że zdecydowali się kandydować na najważniejszy urząd w naszej gminie?

Oto co powiedzieli nam kandydaci…

Barbara Czachura Kandydatka KW Platforma Obywatelska RP lat 52          

Dlaczego kandyduję?

Moja odpowiedź na to pytanie jest prosta: ponieważ chcę zmian w sposobie zarządzania gminą. Taką konieczność spostrzegła również obecnie urzędująca Pani Burmistrz odwołując na krótko przed wyborami swojego zastępcę. Moja propozycja zmian jest jednak dalej idąca i mam nadzieję, że zostanie zaakceptowana przez mieszkańców miasta i gminy. Chcę dobrze przemyślanych inwestycji, aby nie marnować publicznych pieniędzy. Chcę przejrzystego i przyjaznego urzędu, systemu kontrolowania etapów postępowania administracyjnego w sprawie złożonych wniosków, planu budowy dróg, dzięki któremu znane będą terminy spodziewanej poprawy dojazdu do domów i firm. Planu budowy ścieżek rowerowych tak, aby utworzyły nieprzerwaną sieć. Zwiększenia liczby miejsc parkingowych, programów wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw umożliwiających tworzenie nowych miejsc pracy w naszej gminie, powstania spółdzielni socjalnej. Powstania żłobka w południowej części miasta, wdrożenia dobrego systemu konsultacji społecznych, m.in. budżetu obywatelskiego, poprawy warunków funkcjonowania swarzędzkiej oświaty.

Marian Szkudlarek Kandydat KWW Mariana Szkudlarka lat 54

Dlaczego kandyduję?

Podjąłem decyzję o kandydowaniu na urząd burmistrza, ponieważ znam i rozumiem potrzeby Mieszkańców naszej gminy. Brakuje dróg, chodników oraz ścieżek rowerowych. Władze gminy powinny bardziej efektywnie wykorzystywać środki unijne. Edukacja i opieka przedszkolna musi zostać dostosowana do wyzwań współczesności. Konieczna jest budowa kolejnego żłobka. Należy zająć się tematem opieki nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi. Konieczne jest także wzmocnienie znaczenia kultury, sportu i rekreacji. Chciałbym, żeby urząd był przyjazny mieszkańcom i konsultował z nimi najważniejsze decyzje. Konieczne są zmiany w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.

Kandyduję, gdyż mam pomysł jak zmienić Swarzędz. Mam dość niespełnionych obietnic ze strony władzy!

Kandyduję, gdyż to co mnie różni od obecnej władzy to fakt, że dotrzymuję słowa i odpowiadam za zobowiązania!

I najważniejszy powód – kandyduję, gdyż każdego Mieszkańca gminy traktuję jak partnera a nie jak petenta, który jedynie pozostawia podatki w tym mieście.

Mieszkańcy są najważniejsi.

Armin Niewiadomski Kandydat KW Prawo i Sprawiedliwość Mieszkaniec Swarzędza lat 47

Dlaczego kandyduję?

Ze względu na konieczność wprowadzenia zmian, których „wypalone” i otoczone wianuszkiem klakierów władze miasta z pewnością nie wprowadzą. Uważam, że wysokie podatki nie są sposobem na ratowanie budżetu. Obciążenia fiskalne narzucone centralnie są już wystarczająco dotkliwe. Niestety, władze Swarzędza wpisują się w ten trend i rzucają mieszkańcom i przedsiębiorcom pod nogi kłody w postaci wysokich i nie do końca przemyślanych podatków lokalnych. Jako petent UMiG przekonałem się, że biurokratyczna organizacja urzędu daleka jest od określenia go mianem „przyjazny”. Przyjaźni są tam pracownicy, ale oni nic nie mogą poradzić na procedury narzucone przez zwierzchników. Kontakt na linii Burmistrz – społeczeństwo. Kto próbował umówić się „służbowo” z Panią Burmistrz wie o co chodzi. Kilkugodzinna dyspozycyjność w tygodniu to zdecydowanie za mało, a sakramentalne „oddzwonimy” jedynie irytuje. Zmian wymaga wiele innych zagadnień (sport w szkołach, wychowanie młodzieży, racjonalne wykorzystanie obiektów należących do miasta, przemyślane inwestycje, przetargi, bezpieczeństwo) i jest to temat do długiej debaty, do której – mam nadzieję – dojdzie.

Anna Tomicka Kandydatka KWW Anny Tomickiej lat 59

Dlaczego kandyduję?

Zdecydowałam się ubiegać o stanowisko Burmistrza, ponieważ Swarzędz jest najważniejszym miejscem w moim życiu. Tutaj się urodziłam, dorastałam, kształciłam i zdobywałam doświadczenia zawodowe. Tutaj mam rodzinę i przyjaciół. W Swarzędzu dwadzieścia lat temu spróbowałam swoich sił jako samorządowiec. Przez ponad 10 lat pełnię funkcję Burmistrza. Przez te wszystkie lata postrzegałam i postrzegam swoją pracę jako służbę społeczną. I choć mam świadomość, że współcześnie to określenie brzmi może niemodnie, to inaczej nie potrafię opisać mojego rozumienia pełnienia tej funkcji. Do podjęcia decyzji o ponownym kandydowaniu skłoniły mnie przede wszystkim słowa poparcia i zachęty od wielu Mieszkańców, a także wewnętrzne przekonanie, że dysponuję doświadczeniem, które pozwoli mi nadal skutecznie i dobrze pracować dla dobra naszej Gminy, całej naszej społeczności. Czuję się także moralnie zobowiązana do kontynuacji strategii rozwoju Swarzędza, którą przyjęliśmy kilka lat temu i której realizacja przyniosła naszej Gminie wiele doskonałych i widocznych efektów. Pragnę poddać się wyborczej weryfikacji, bo to najlepsze potwierdzenie słuszności wybranej drogi życiowej i zawodowej.

kt

Obwodnicą pojedziemy w listopadzie

0

Trwające od maja prace drogowe związane z budową swarzędzkiej obwodnicy śródmieścia zostaną zakończone w drugiej połowie listopada. Za kilka dni natomiast rozpoczną się testy sygnalizacji świetlnej na nowym skrzyżowaniu w drodze krajowej.

Od maja trwa budowa tzw. obwodnicy śródmieścia Swarzędza, a prace drogowe obejmują swym zasięgiem spory kawałek naszej gminy: od ul. Stawnej i drogi krajowej nr 92, gdzie budowane jest skrzyżowanie, a zarazem łącznik północnej części miasta z południową, poprzez blisko kilometrową drogę, która prowadzi wzdłuż torów kolejowych aż do ul. Dworcowej, w okolicach której w sierpniu oddano do użytku kolejne w naszej gminie rondo. Inwestycja związana jest zatem z koniecznością przebudowy sporej części istniejących ciągów komunikacyjnych, a o utrudnieniach dla kierowców związanych z jej realizacją pisaliśmy na naszych łamach kilkakrotnie. Konsekwencją tego przedsięwzięcia ma być jednak komunikacyjne odciążenie centrum miasta i newralgicznych skrzyżowań, jak np. ul. Polnej z drogą krajową, głównie przez uruchomienie wspomnianego skrzyżowania drogi krajowej w rejonie skansenu. Umożliwi ono pojazdom jadącym od strony Poznania skręcanie w lewo w ul. Stawną oraz w prawo, w kierunku ul. Dworcowej (dojazd do Castoramy). Podobne możliwości skrętu będą miały pojazdy jadące od strony Warszawy. Skręcając natomiast w stronę Castoramy kierowcy zyskają dogodne i alternatywne połączenie z ul. Dworcową poprzez wspomnianą drogę przy torach kolejowych oraz dalej z wiaduktem i strefą ekonomiczną. – W części nowy układ drogowy już działa, do wjazdu na teren Castoramy ruch odbywa się dosyć płynnie, podobnie na rondzie przy ul. Dworcowej, które zostało w międzyczasie zagospodarowane zielenią. Aktualnie trwają prace nad uruchomieniem sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu z drogą krajową – relacjonował podczas środowego posiedzenia komisji gospodarczej Rady Miejskiej Bartłomiej Majchrzak, kierownik Referatu Budownictwa i Infrastruktury w swarzędzkim magistracie. Jak podkreślił, nadal w tej części naszej gminy będą występowały utrudnienia w ruchu drogowym. Przynajmniej w najbliższych dniach: – Do 28 października wykonawca uzyskał przedłużenie zajęcia pasa drogowego na tej drodze, zatem do tego czasu utrudnienia w ruchu na pewno będą występowały. Po tym terminie znaki, które przedłużają nam ul. Poznańską zostaną usunięte, wówczas też powinna zostać włączona sygnalizacja świetlna, przez dobę lub dwie po jej uruchomieniu będą w tym miejscu tylko światła pulsujące – dodał szef referatu. Obecnie trwają też prace związane z układaniem podbudowy oraz warstw asfaltowych na odcinku od wjazdu do skansenu aż do torów kolejowych. Warto odnotować, że dla tej inwestycji w ostatnim czasie został ogłoszony kolejny przetarg, tym razem związany z usunięciem podziemnych kolizji, których w trakcie realizacji robót drogowych nie dało się przewidzieć: – Jest to normalne dla tego typu inwestycji. Przy robotach ziemnych, rozbiórkowych często natrafia się na niezinwentaryzowane urządzenia, kable, itd., których usunięcie wymaga czasu i dodatkowej pracy – wyjaśnił szef referatu. Jak poinformowali przedstawiciele UMiG, swarzędzka obwodnica śródmieścia ma być gotowa zgodnie z przyjętym terminem – do 25 listopada. Przypomnijmy też, że inwestycja realizowana jest przede wszystkim dzięki dotacjom: Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego (4,5 mln zł) oraz firm CLIP i CASTIM (3,7 mln zł). Całość ma kosztować gminną skarbonkę nieco ponad 12 mln zł.

mn

Odszkodowanie dla BROSa przedwczesne

0

– Rozważanie obecnie kwestii wypłaty ewentualnego odszkodowania przez Gminę Swarzędz na rzecz BROS Sp.j. z siedzibą w Poznaniu należy uznać za nieuzasadnione i przedwczesne – mówi Robert Ostafiński – Bodler, sekretarz gminy, pytany o zamieszanie z planem zagospodarowania przestrzennego dla działki w Janikowie, na której od ubiegłego roku realizowana jest inwestycja producenta środków owadobójczych.

W ostatnim wydaniu Tygodnika Swarzędzkiego obszernie informowaliśmy o trwającej od kilku miesięcy sprawie związanej z planem zagospodarowania przestrzennego dla działki w Janikowie przy ul. Swarzędzkiej. Przypomnijmy, że od ubiegłego roku w tym miejscu firma BROS, producent środków owadobójczych wznosi halę magazynową, starając się jednocześnie o jej rozbudowę o zaplecze produkcyjne. Przeciwko całemu przedsięwzięciu od dłuższego czasu protestują mieszkańcy okolicy, a pod lupą reprezentującego ich Stowarzyszenia LEN znalazła się nie tylko inwestycja, ale również sam plan zagospodarowania przestrzennego, który dla inwestycyjnej działki nasza gmina przyjęła 13 lat temu. Jak w międzyczasie donosili jego przedstawiciele, odbyło się to niezgodnie z procedurami, a temat planu trafił na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Podobną opinie na ten temat – po sąsiedzku – wydała w połowie września także Rada Gminy Czerwonak, informując w opublikowanym stanowisku, że procedury planistyczne towarzyszące uchwalaniu planu przez Rade Miejską Swarzędza w 2001 r. były prowadzone z naruszeniem prawa, wezwano też radnych naszej gminy do „usunięcia naruszenia prawa”. Gdyby jednak swarzędzcy samorządowcy plan zmienili, nasza gmina – jak poinformował nas przewodniczący Rady Miejskiej Marian Szkudlarek – zmuszona byłaby do wypłaty firmie BROS sporego odszkodowania wskutek ponownej zmiany przeznaczenia nieruchomości: – Skutki prawne i finansowe dla gminy byłyby ogromne. Budowa hali jest już na takim etapie, że w przypadku uchylenia tego planu i w efekcie unieważnienia inwestycji Swarzędz musiałby wypłacić BROSowi nawet kilkunastomilionowe odszkodowanie – ostrzegał przed tygodniem szef radnych, zapowiadając przedstawienie stanowiska Czerwonaka swarzędzkim radnym. Z kolei zdaniem Roberta Ostafińskiego – Bodlera, sekretarza gminy i jednocześnie radcy prawnego, ewentualne odszkodowanie dla producenta nadal pozostaje w sferze domysłów i spekulacji: – W sprawie nie zapadło jeszcze orzeczenie, a zasadność zarzutów Skarżących względem ww. uchwały nie została rozpoznana. W konsekwencji rozważanie obecnie kwestii wypłaty ewentualnego odszkodowania przez Gminę Swarzędz na rzecz BROS Sp.j. z siedzibą w Poznaniu należy uznać za nieuzasadnione i przedwczesne – zauważa sekretarz UMiG, dodając że w takich okolicznościach musiałaby zostać wykazana szkoda: – Wypłata ewentualnego odszkodowania wymagałaby wykazania, że doszło do powstania szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy jej powstaniem, a wydaniem aktu prawa miejscowego – mówi R. Ostafiński – Bodler. I powołuje się na przepisy prawa: – Skoro w dniu wydania decyzji miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego obowiązywał nie sposób dojść do wniosku, że decyzja została wydana bez podstawy prawnej bądź też z rażącym naruszeniem prawa. Powyższe stanowiłoby przejaw niedopuszczalnego rozszerzania przesłanki nieważności decyzji. Jak wynika z treści wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 28 sierpnia 2009 r. (…) nie można stosować sankcji nieważności do decyzji wydanej na podstawie aktu prawa miejscowego, którego nieważność stwierdził sąd lub organ nadzoru w późniejszej dacie, albowiem brak podstawy prawnej odnosić można tylko do naruszenia prawa obowiązującego w dniu wydania przez organ decyzji. Reasumując, w przedmiotowej sprawie, na jej obecnym etapie, rozważania dotyczące wypłaty ewentualnego odszkodowania na rzecz BROS Sp.j. z siedzibą w Poznaniu należy uznać za co najmniej pochopne, wobec nie spełnienia się jakiejkolwiek przesłanki przemawiającej za powyższym – podsumowuje dr Ostafinski – Bodler. Odnotujmy też, że Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił gminie Czerwonak udziału w postępowaniu w charakterze uczestnika. Do sprawy będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji na ten temat.

mn

Słońce świeciło dla hokeistów

0

Za nami pięć bardzo emocjonujących tygodni, podczas których cztery swarzędzkie drużyny rywalizowały w Mistrzostwach Wielkopolski w hokeja na trawie.

UKS SP5 Swarek Swarzędz osiągnął bardzo dobre wyniki w kategorii dzieci (rocznik do 2004). Drużyna dziewczyn po rozegraniu w mistrzostwach ośmiu meczów zajmuje wysokie 3. miejsce i jest bardzo blisko sprawienia dużej niespodzianki, tzn. wywalczenia brązowego medalu.

Dwie drużyny chłopców w tej kategorii wiekowej rywalizują w grupach eliminacyjnych i po rundzie jesiennej wiemy, że co najmniej jedna nasza drużyna awansuje do fazy finałowej! Czy uda się to obu, okaże się po trzecim turnieju eliminacyjnym i barażach, które rozegrane zostaną na wiosnę. Na razie po ośmiu spotkaniach SWAREK II utrzymał 2. miejsce przede wszystkim dzięki bardzo ważnej wygranej z Wartą Poznań (2:1). Natomiast chłopcy z drużyny SWARKA I są w eliminacjach na miejscu trzecim i dzięki sześciopunktowej przewadze nad czwartą drużyną mogą być pewni gry w barażach.

W kategorii Młodzik (rocznik do 2001) niespodzianki nie było i młoda drużyna ze Swarzędza nie osiągnęła już tak dobrych rezultatów. Przed nami przerwa w rozgrywkach na boiskach trawiastych, na które zawodnicy wrócą wiosną.

rts