Szkudlarek z poparciem PO i PiS

0

Dotychczasowi rywale w walce o fotel burmistrza miasta – Barbara Czachura (PO) i Armin Niewiadomski (PiS) przed drugą turą wyborów udzielili oficjalnego poparcia Marianowi Szkudlarkowi, który w dogrywce zmierzy się z Anną Tomicką. – W wielu punktach nasze programy wyborcze są podobne – ocenili miejscowi politycy.

W minioną środę w EuroHotelu odbyła się wspólna konferencja prasowa zwołana przez dotychczasowych rywali w wyborach na burmistrza miasta – Barbarę Czachurę (PO), Armina Niewiadomskiego (PiS) i Mariana Szkudlarka (KWW Mariana Szkudlarka). Ten ostatni w dogrywce wyborczej, przypomnijmy, zmierzy się z urzędującą gospodynią gminy – Anną Tomicką. Podczas konferencji byli już kandydaci na burmistrza poinformowali o pełnym, choć nie bezwarunkowym, poparciu kandydatury Mariana Szkudlarka w drugiej turze wyborczej: – Uzyskaliśmy razem przeszło 9200 głosów w pierwszej turze wyborów, w związku z powyższym poprosiłem moich dotychczasowych kontrkandydatów o poparcie mojej kandydatury w II turze wyborów na burmistrza Swarzędza. Mój komitet uzyskał 10 mandatów w Radzie Miejskiej, a w sumie nasze komitety uzyskały w niej większość, co gwarantuje pewną stabilność i realizację wielu wspólnych punktów naszych programów – rozpoczął swoje przemówienie Marian Szkudlarek.

Jeden wspólny program

Jak wyliczył, takich zbieżnych obszarów jest sporo: – Chcemy nadal proponować mieszkańcom konsultacje społeczne we wszystkich najważniejszych sprawach, chcemy je prowadzić ze wszystkimi grupami społecznymi, proponując też budżet obywatelski. Nasze programy są zbieżne również pod kątem wspierania małej i średniej przedsiębiorczości. Chcemy mówić o Swarzędzu praworządnym, przejrzystym, otwartym dla mieszkańców. Każdy z nas mówił w kampanii o podobnych rzeczach: o żłobkach, szkołach, o seniorach – podliczył kandydat na burmistrza, informując jednocześnie, że wszyscy jego dotychczasowi konkurenci zgodni są także co do niepodwyższania lokalnych podatków. Z kolei Barbara Czachura, przewodnicząca swarzędzkiego koła PO, poinformowała o zaawansowanych planach związanych z budową żłobka: – W naszym wspólnym programie znalazła się również budowa żłobka. Mamy wspólne zdanie co do realizacji tej inwestycji. Jest ona gotowa do wprowadzenia, potrzebne są tylko określone decyzje – powiedziała szefowa PO. Jak podkreśliła, zdecydowała się na poparcie M. Szkudlarka ze względu na podobieństwa w programie wyborczym: – Program wyborczy, który przygotowaliśmy z moim komitetem okazał się w wielu punktach spójny z programem pana Mariana Szkudlarka. Postanowiłam tym samym poprzeć jego kandydaturę w wyborach na burmistrza. Jesteśmy zdecydowani, by dokonać zmian w ratuszu, żebyście państwo widzieli, że ten urząd jest przejrzysty, że jest przyjazny mieszkańcom, że działa na jasnych zasadach i każdy kto pójdzie do urzędu będzie traktowany równo – zapewniła B. Czachura, mówiąc także o planach utworzenia Rady Seniorów, czyli ciała doradczego działającego zarówno przy Radzie Miejskiej, jak i burmistrzu.

PiS zgodny z PO

Na poparcie Szkudlarka zdecydował się również kandydat PiS Armin Niewiadomski, mimo wcześniejszych wątpliwości: – Po wyborach pojawiło się naturalne pytanie kogo poprzeć. Początkowo skłaniałem się ku temu, żeby pozostać neutralnym i nie namawiać swoich wyborców do głosowania na którąkolwiek z kandydatur, jednakże nie ukrywam, że zarówno pani burmistrz Anna Tomicka, jak i pan Marian Szkudlarek zabiegali o spotkanie ze mną. To, co przekonało mnie do poparcia kandydatury pana Mariana to było to, że rozpoczął on rozmowę od wspólnych punktów programowych. Stanowisko PiS jest jednoznaczne – głosy PiS i PO powinny wystarczyć do wspólnego realizowania programu. Pani burmistrz niestety nie chciała na ten temat podejmować rozmów, co również świadczy o wspominanych przez nas konsultacjach – powiedział A. Niewiadomski. Jak jednak zapewnił, w przypadku wygranej Szkudlarka w wyborach, PiS będzie na bieżąco monitorował i oceniał jego działania. Wszyscy kandydaci podziękowali też mieszkańcom naszego miasta i gminy za dotychczasowe zaufanie i poprosili o udział w finałowej turze wyborów. – Dziękuję za odwagę i chęć dokonania zmian. Zmian skostniałych struktur władzy, która nie potrafi sprostać oczekiwaniom społecznym – podsumował spotkanie M. Szkudlarek. II tura wyborów odbędzie się w niedzielę, 30 listopada.

mn

Będzie druga tura

0

Żaden z kandydatów na burmistrza nie przekroczył wymaganego progu wyborczego. Oznacza to, że za dwa tygodnie, 30 listopada br. odbędzie się w naszym mieście II tura wyborcze. O fotel burmistrza będą walczyć: dotychczasowa burmistrz Anna Tomicka i przewodniczący Rady Miejskiej Marian Szkudlarek. Kto zwycięży?

W niedzielnych wyborach o fotel burmistrza miasta i gminy Swarzędz walczyło czworo kandydatów:

Barbara Czachura z KW Platforma Obywatelska RP, Armin Niewiadomski, reprezentant KW Prawo i Sprawiedliwość oraz Marian Szkudlarek z KWW Mariana Szkudlarka i Anna Tomicka z KWW Anny Tomickiej. Po zamknięciu urn wyborczych okazało się, że do drugiej tury wyborczej przeszedł Marian Szkudlarek z wynikiem 5.485 głosów oraz Anna Tomicka z wynikiem 7623 głosy.

Trzecie miejsce zajęła Barbara Czachura, która zdobyła 2.640 głosów oraz Armin Niewiadomski, na którego głosowało 1.079 mieszkańców.

Kt

 

Fot. Mateusz Gawarecki

Wybraliśmy nowych radnych!

0

21. mandatami w nowej Radzie Miejskiej podzieliły się cztery komitety wyborcze. Najwięcej, bo aż 10 mandatów zdobył KWW Mariana Szkudlarka, 6 mandatów zdobyli członkowie Komitetu Anny Tomickiej, 4 mandaty KW Platformy Obywatelskiej, a jeden mandat przypadł Komitetowi Prawo i Sprawiedliwość.

 

Oto skład nowej Rady Miejskiej, kadencji 2014-2018

1. Magdalena Buchholz -279 głosów, lat 36 – KW Prawo i Sprawiedliwość
2. Joanna Wojtysiak – 270 głosów, lat 24, KWW Anny Tomickiej
3. Katarzyna Szkudlarek – 251 głosów, lat 28, KWW Mariana Szkudlarka
4. Anna Graczyk – 214 głosów, lat 56, KWW Anny Tomickiej
5. Grzegorz Taterka – 289 głosów, lat 35, KWW Mariana Szkudlarka
6. Tomasz Majchrzak – 287 głosów, lat 43, KWW Anny Tomickiej
7. Mateusz Matuszak – 281 głosów, lat 23, KW Platforma Obywatelska RP

8. Krzysztof Szymanowski 354 głosy, lat 49, KWW Anny Tomickiej

9. Wojciech Kmieciak, 208 głosów, lat 23, KW Platforma Obywatelska RP

10. Rafał Kamprowski, 177 głosów, lat 31, KWW Mariana Szkudlarka

11.Jacek Hejnowski, 254 głosy, lat 36, KWW Mariana Szkudlarka

12. Terasa Rucińska – 298 głosów, lat 68, KWW Anny Tomickiej

13. Wanda Konys – 436 głosów, lat 59, KWW Mariana Szkudlarka

14. Marian Szkudlarek – 399 głosów, lat 54, KWW Mariana Szkudlarka

15 Adrian Senyk – 337 głosów, lat 35, KWW Mariana Szkudlarka

16. Maciej Socha – 207 głosów, lat 38, KWW Mariana Szkudlarka

17. Ryszard Dyzma – 429 głosów, lat 60, KWW Mariana Szkudlarka

18 Zygmunt Majchrzak – 206 głosów, lat 66, KWW Anny Tomickiej

19 Rafał Słupiński, 244 głosy, 44 lata, KWW Mariana Szkudlarka

20. Barbara Czachura, 523 glosy, lat 52, KW Platforma Obywatelska RP

21. Ryszard Wiczyński, 215 głosów, lat 58, KW Platforma Obywatelska RP

 

 

 

Ukończył 105 lat!

0

Wspaniałym jubileuszem może poszczycić się pan Edmund Krenc, mieszkający w naszym mieście od 10 lat. W minionym tygodniu obchodził sto piąte urodziny!

Pan Edmund nie jest rodowitym swarzędzaninem, ale osobą związaną z naszym miastem od 10 lat. To wówczas zamieszkał w domu swojej córki przy ul. Pogodnej. W minionym tygodniu obchodził wspaniały Jubileusz, którym poszczycić się może bardzo nieliczna grupa swarzędzan – obchodził urodziny. Ale jakie? Pan Edmund ukończył 105 lat! Wszystko więc wskazuje, że może być najstarszym mieszkańcem naszej gminy. Z tej okazji w gościnne progi pan Edmunda i jego rodziny zawitał przewodniczący RM Marian Szkudlarek, który wręczył 105 – latkowi pokaźny bukiet kwiatów i okolicznościowy koszyk ze słodkościami, życząc mu w imieniu swarzędzan kolejnych wspaniałych Urodzin!

rts

Idziemy głosować

0

16 listopada odbędą się kolejne wybory samorządowe. To już siódme wybory władz lokalnych w III RP. Podczas nich wybierzemy radnych gminy, powiatu i sejmiku województwa oraz burmistrza miasta i gminy.

Ogólne zasady

W niedzielę, 16 listopada, pomiędzy 7.00 a 21.00 udamy się do lokalu wyborczego. Na miejscu należy pokazać Komisji wyborczej dowód osobisty lub paszport. Komisja wydaje nam 4 karty do głosowania w różnych kolorach: białym, żółtym, niebieskim i różowym. Na każdej karcie – by głos był ważny – stawiamy tylko jeden krzyżyk przy nazwisku. Krzyżyk – czyli dwie przecinające się linie, muszą się znaleźć w obrębie kratki, znajdującej się przy konkretnym kandydacie.

Wybieramy burmistrza naszej gminy

Na liście koloru różowego znajdować się będą cztery nazwiska kandydatów w kolejności alfabetycznej: Barbara Czachura, Armin Niewiadomski, Marian Szkudlarek i Anna Tomicka. Wybieramy jedno nazwisko i stawiamy przy nim w kratce krzyżyk. Jeśli żaden z kandydatów nie uzyska większości w pierwszej turze głosowania, za dwa tygodnie odbędzie się II tura wyborcza.

Wybieramy radnych miejskich, powiatowych i wojewódzkich

Zarządzone na 16 listopada wybory będą się nieco różnić od poprzednich. Po raz pierwszy wybory do rad gmin (oprócz miast na prawach powiatu) odbędą się w jednomandatowych okręgach wyborczych. W każdym okręgu będzie do zdobycia jeden mandat – otrzyma go kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów. Zmiana dotyczy miast i wsi, które mają powyżej 20 tys. mieszkańców, a jednocześnie "nie są na prawach powiatu", czyli m.in. naszej gminy. Swarzędz, przypomnijmy, został podzielony na 21 okręgów wyborczych, bo tyle mandatów jest do obsadzenia w Radzie Miejskiej. Nazwiska kandydatów do Rady Miejskiej w Swarzędzu znajdować się będą na karcie białej, rady powiatu na żółtej a sejmiku województwa na niebieskiej. W każdym przypadku zaznaczamy tylko jednego kandydata stawiając krzyżyk w kratce obok jego nazwiska.

"Idziemy

Cisza wyborcza rozpocznie się w piątek 14 listopada o północy i potrwa aż do zakończenia głosowania. Najwyższa kara, bo od 500 tys. zł do 1 mln zł grozi za publikowanie w tym czasie sondaży przedwyborczych. Z kolei za prowadzenie agitacji wyborczej grozi kara grzywny.

Mn, kt

 

Uczcili Święto Niepodległości

0

11 listopada, w samo południe swarzędzki rynek wypełnił się mieszkańcami, którzy przybyli, by – pod pomnikiem na swarzędzkim rynku – oddać hołd walczącym o niepodległość naszej Ojczyzny.

Poseł Bożena Szydłowska, władze gminy na czele z burmistrz Anną Tomicką i przewodniczącym RM Marianem Szkudlarkiem, radni Rady Powiatu i Rady Miejskiej, przedstawiciele organizacji pozarządowych i partii politycznych, delegacje kombatantów, miejskiej i policji, dzieci i młodzież z naszej gminy, poczty sztandarowe, duchowieństwo, harcerze, nauczyciele i mieszkańcy gminy tłumnie uczestniczyli w obchodach Święta Niepodległości, które rozpoczęły się o 12.00 na swarzędzkim Rynku. Przy pomniku Poległych za Wolność i Ojczyznę, gdzie wartę honorową pełnili harcerze oraz komandosi z Grupy Rekonstrukcji Historycznej Commando, delegacje złożyły pamiątkowe wiązanki kwiatów, a burmistrz Anna Tomicka podkreślała potrzebę krzewienia idei patriotyzmu. Zgromadzeni wysłuchali także słów ks. Proboszcza A. Brzezińskiego oraz koncertu pieści patriotycznych w wykonaniu Swarzędzkiej Orkiestry Dętej i Chóru Akord pod dyr. Jadwigi Maćkowiak, po czym przemaszerowali do kościoła pw. św. Marcina, gdzie odprawiona została Msza św. w intencji Ojczyzny oraz miał miejsce uroczysty koncert.

rts

"uczcili

Fot. Halina Staniewska

Kadencja protestów

0

W miniony wtorek swarzędzki samorząd spotkał się po raz 65. i zarazem ostatni w tej kadencji. A była to kadencja, podczas której inwestowano jak zawsze i jednocześnie protestowano jak nigdy. Bo nigdy wcześniej przez Swarzędz nie przetoczyło się tyle fal społecznego niezadowolenia co w ostatnim czteroleciu.

Już za kilkanaście dni podczas wyborów mieszkańcy zdecydują o tym, kto z obecnych samorządowców pozostanie w ławach rajców, a kogo czas już wymienić na nowe twarze, podejmą również decyzję odnośnie tego, kto zasiądzie w fotelu burmistrza, a tym samym jak będzie wyglądał gabinet gospodarzy miasta. O tym, z czym w przypadku kontrowersyjnych decyzji przyjdzie się mierzyć nowej władzy niech świadczy mijająca kadencja swarzędzkiego samorządu. Kadencja, którą śmiało możemy nazwać kadencją protestów, podczas której swarzędzanie (i nie tylko) częściej niż zwykle zabierali głos w sprawach rozpatrywanych przez samorząd, równie często biorąc udział w jego posiedzeniach, niekonieczne ze zwykłej sympatii do rządzących. Słowem – w ostatnim czteroleciu wspomnianych kontrowersji wpływających na nastroje społeczne nie brakowało, nie brakowało również społecznej polemiki z decyzjami władz miasta i stanowczych „NIE”. Ale po kolei.

NIE dla prywatyzacji przedszkoli

Początki VI kadencji swarzędzkiego samorządu upłynęły bowiem na głośnych protestach społecznych przeciwko forsowanej przez władze miasta reformie oświatowej. Miala ona polegac, przypomnijmy, na prywatyzacji pięciu swarzędzkich placówek dla najmłodszych: Żołędziowych Skrzatów, Misia Uszatka, Pod Kasztanami, Bajkowego Świata i Zielonej Półnutki. Plusem tych przekształceń, jak przekonywano, byłoby wprowadzenie nowych form współpracy pomiędzy przedszkolem a rodzicami oraz poszerzenie oferty edukacyjnej i wychowawczej. Tych ostatnich te argumenty nie przekonały i pewnego lutowego dnia 2011 r. doszło do pikiety pod ratuszem z udziałem ok. 200 protestujących (obok rodziców maluchów pojawili się także pracownicy przedszkoli), domagających się od jego gospodarzy odstąpienia od tego pomysłu. – Ręce precz od przedszkoli! – krzyczeli protestujący uzbrojeni w okolicznościowe transparenty. Na tyle skutecznie, ze uchwała w tej sprawie nie została zaprezentowana radnym. W kolejnych miesiącach i latach do sprawy już nie powrócono, a przynajmniej nie w tej wersji, bowiem pod koniec 2011 r. głośno zrobiło się z powodu kolejnej zaplanowanej przez ratusz reformy oświatowej, tym razem mającej dotyczyć gimnazjów.

NIE dla reform gimnazjalnych

Wówczas władze miasta ruszyły na pomoc przepełnionym murom Szkoły Podstawowej nr 5, wypowiadając jednocześnie wojnę wyżowi demograficznemu, który coraz śmielej zaczął zaglądać do swarzędzkich szkół. Orężem w tej nierównej walce stał się wspomniany pomysł nowej rejonizacji placówek szkolnych. Protesty społeczne wzbudziła zarówno sama koncepcja, jak i związana z nią likwidacja Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Zalasewie. Nowe zasady przydzielania uczniów do szkół i przenoszenie oddziałów między placówkami szkolnymi, w zamyśle władz miasta, miały zwolnić miejsce w budynku gimnazjum dla uczniów SP5. Zalasewska społeczność podjęła jednak walkę o swoją szkołę, organizując spotkania, pisząc protesty i zbierając podpisy, nie obyło się bez ostrych słów na forach internetowych i w mediach pod adresem władz. Mediacji w tej sprawie podjęła się Rada Miejska, która sformułowała grupę roboczą. Jej, często burzliwe, spotkania z mieszkańcami doprowadziły do opracowania jednolitego programu dotyczącego funkcjonowania swarzędzkiej oświaty oraz pozwoliły zachować Gimnazjum im. M. Kopernika na dotychczasowych zasadach. Aktualnie spore nadzieje lokalna oświata wiąże z budowaną od kilku miesięcy szkołą podstawową w Zalasewie.

NIE dla domu komunalnego

W naszej gminie w tym czasie nie brakowało i protestów dotyczących inwestycji. Wszystko za sprawą wzniesienia domu komunalnego przy ul. Staniewskiego. Pomysł ten oprotestowali okoliczni mieszkańcy, donosząc, że wzniesienie kolejnych mieszkań w rejonie os. Promykowego doprowadzi zarówno do chaosu komunikacyjnego i zapoczątkuje kłopoty z miejscami postojowymi. Kwestią sporną stały się także zapisy w obowiązującym wówczas studium zagospodarowania przestrzennego, na które w międzyczasie powoływali się mieszkańcy, informując, że zabudowa wielorodzinna jest po prostu prawnie niedopuszczalna w tym miejscu. W ten sposób rozpoczął się oficjalny spór w tej sprawie, toczony także na forum Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które ostatecznie uchyliło decyzję dotyczącą warunków zabudowy. Od niej władze miasta nie odwoływały się jednak, dzieląc swoją działkę na dwie odrębne nieruchomości. Na jednej z nich ostatecznie w 2012 r. blok wybudowano. Mieszkańcy okolicy, przypomnijmy, wysuwali szereg zastrzeżeń także do tych procedur, zarzucając gospodarzom gminy m.in. potajemne przeprowadzenie podziału działek, brak informacji na temat wznowienia inwestycji, a tym samym naruszenie swojego interesu prawnego. Sprawa, w formie skargi, znalazła się także na obradach Rady Miejskiej, a ostatecznie i w sądzie.

NIE dla owadobójców

2012 r. przyniósł także protest proekologiczny, który trwa do dzisiaj. Chodzi oczywiście o budowaną od ubiegłego roku w podswarzędzkim Janikowie halę magazynową producenta środków owadobójczych, gdzie docelowo miałaby znajdować się również hala produkcyjna. – Nie chcemy mieszkać przy fabryce nawozu – twierdzili wówczas zgodnie przedstawiciele protestujących, nie ukrywając, że ich działania zmierzają do zablokowania całego przedsięwzięcia. Niedawno głośno zrobiło się także o planie zagospodarowania przestrzennego dla tej nieruchomości, który swarzędzka Rada Miejska podjęła już w 2001 r., a który zdaniem zarówno mieszkańców, jak i radnych pobliskiego Czerwonaka został przyjęty niezgodnie z procedurami. O tym, czy tak było zdecyduje sąd, jednak dla naszej gminy sytuacja zrobiła się niebezpieczna: w przypadku przegranej może się okazać, że Swarzędz będzie musiał wypłacić inwestorowi spore odszkodowanie, które z kolei może niekorzystnie wpłynąć na budżet gminy. Sam protest, przypomnijmy, prowadzony był także na forum Rady Miejskiej, a na jednym z posiedzeń członkowie występującego w imieniu mieszkańców Kicina i Janikowa – Stowarzyszenia LEN, pojawili się z transparentami i w maskach przeciwgazowych. Jedna z nich została symbolicznie przekazana wiceburmistrzowi Adamowi Trawińskiemu.

"Kadencja

NIE dla adiacentów

Nastroje społeczne podczas minionej kadencji kształtowały także opłaty adiacenckie, na temat których burzliwe dyskusje rozgorzały na początku 2012 r. A zaczęło się od mieszkańców ul. Tortunia i Bema, którzy otrzymali z urzędu wezwanie do uiszczenia należności związanych ze wzrostem wartości ich nieruchomości po wykonaniu przez miasto nawierzchni drogi. Należności wynoszących po kilka tysięcy złotówek, bo obliczanych na podstawie przyjętej przez Radę Miejską w 2007 r. stawki 50-procentowej dla tej opłaty. W międzyczasie doszło do wielu spotkań mieszkańców z radnymi i urzędnikami. Domagano się jednego – obniżenia 50-procentowej stawki opłaty, dowodząc że dla gospodarstw domowych, nawet mimo proponowanego rozłożenia należności na raty, opłaty są sporym obciążeniem. Po wielomiesięcznych dyskusjach, spotkaniach i analizach radni w połowie 2013 r. przegłosowali stawkę jednoprocentową opłaty adiacenckiej. Kłopot w tym, że na objęcie tą stawką mieszkańców, którym została naliczona stawka 50-procentowa nie zgodził się w międzyczasie wojewoda oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny. Ostatecznie UMiG zdecydował się na umarzanie postępowań w sprawie oprotestowanych należności, a nowych, jednoprocentowych stawek nie opłacało się naliczać.

NIE dla braku bonifikat

Aż 3 tys. mieszkańców miasta dotyczył temat przekształcenia prawa użytkowania wieczystego gminnych nieruchomości w prawo własności. Głośno o nim zrobiło się przed dwoma laty za sprawą wprowadzonych przez magistrat ustawowych podwyżek opłat za wieczyste użytkowanie. Podwyżek, jak się wówczas okazało, dla wielu mieszkańców dotkliwych, bo w wielu przypadkach wynoszacych nawet kilkaset procent. W efekcie coraz więcej swarzędzan zaczęło zastanawiać się nad przekształceniem coraz bardziej kosztownego prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Tyle, że i tutaj pojawił się problem, bo wcześniejsze ustawowe ulgi (50% i 90%) związane z takim przekształceniem w 2011 roku zawetował Trybunał Konstytucyjny. Mieszkańcy zatem zaczęli się domagać ustanowienia takowych przez Radę Miejską, wielokrotnie biorąc udział w posiedzeniach samorządu. Posiedzeniach burzliwych, bo chociaż projekt uchwały ws. bonifikat został przygotowany przez radnych, m.in. z klubu PO, to na ulgi – ku niezadowoleniu protestujących – nie chciał zgodzić się magistrat, argumentując że gmina w przypadku ich obowiązywania może stracić łącznie 22 mln zł. Jesienią minionego roku, po konsultacjach prowadzonych z inicjatywy przewodniczącego RM Mariana Szkudlarka, przedstawiono ulepszoną i bardziej kompromisową wersję dokumentu również pod kątem budżetu miasta, którą bezdyskusyjnie zaakceptowała większość radnych.

NIE dla marketu

W ostatnim czteroleciu samorząd musiał mierzyć się także z protestem „handlowym”. Wszystko przez decyzję o warunkach zabudowy wydaną przez magistrat, a umożliwiającą inwestorowi wzniesienie dwukondygnacyjnego pawilonu handlowego Intermarche (wraz z parkingiem, całą infrastrukturą i totemem reklamowym) na działce przy ul. Rivoliego i Armii Poznań. W okolicy zawrzało, a mieszkańcy ulic skierowali sprawę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, argumentując że budowa marketu zaburzy ład przestrzenny w bezpośrednim sąsiedztwie domostw, obniży atrakcyjność pobliskich terenów rekreacyjnych i spacerowych oraz będzie negatywnie oddziaływać na środowisko. Opłaciło się, bo w temat zaangażowała się także Rada Miejska, która na zaproszenie komitetu protestującego odbyła wizję lokalną, zobowiązując jednocześnie gospodarzy ratusza do rozpoczęcia prac planistycznych dla tego rejonu, które miałyby szczegółowo określić potrzeby i funkcje poszczególnych nieruchomości. Mają w nich aktywnie uczestniczyć mieszkańcy okolicy. Podczas jednej z sesji samorządu, przypomnijmy, protestujący wręczyli burmistrz Annie Tomickiej petycję ws. wzniesienia pawilonu handlowego parafowaną przez 800 osób.

Z dziennikarskiego obowiązku przypomnijmy też, że kontrowersje społeczne w międzyczasie wzbudzało także wydłużenie w 2011 r. letniego rozkładu jazdy swarzędzkich autobusów do grudnia, całkiem niedawno z kolei głośno było o proteście przedsiębiorców, których firmy zlokalizowane są po północnej stronie krajówki 92, a którzy walczyli o drogi serwisowe, podobnych rozmiarów emocje wzbudzała też wciąż „świeża” sprawa nowego wiaduktu, który podzielił nie tylko lokalne władze, ale i społeczeństwo. I chociaż protestu nie było, to taka groźba w wykonaniu niektórych mieszkańców miasta, jak wynika z otrzymywanych przez nas sygnałów, jest cały czas realna.

A jaka będzie VII kadencja swarzędzkiego samorządu? Czy też za 4 lata będziemy pisać o protestach? A może tym razem, dla odmiany, nazwiemy ją kadencją dialogu? Czas pokaże.

Maciej Nowak


Kandydaci zadebiutowali w debacie

0

We wtorek, 28 października w Wielkopolskiej Telewizji Kablowej odbyła się pierwsza publiczna debata swarzędzkich kandydatów na burmistrza miasta. Kto wypadł najlepiej? Czyja wizja miasta była najciekawsza? Tego nie oceniamy. Postanowiliśmy jednak opublikować co ciekawsze, naszym zdaniem, wypowiedzi, które tego dnia padły w studiu WTK.

Anna Tomicka stawia na kontynuowanie swojej polityki inwestycyjnej i dalsze aplikowanie o środki zewnętrzne, Marian Szkudlarek proponuje m.in. darmową komunikację autobusową oraz profesjonalny budżet obywatelski, Barbara Czachura natomiast zamierza kłaść nacisk na konsultacje społeczne i współpracę ponad podziałami partyjnymi, Armin Niewiadomski z kolei zaleca zaciskanie pasa, proponując jednocześnie proinwestycyjne ulgi podatkowe w sektorze gospodarczym. O tym wszystkim kandydaci na burmistrza naszej gminy rozmawiali we wtorek 28 października podczas debaty telewizyjnej zorganizowanej przez Wielkopolską Telewizję Kablową. Publikujemy dla Państwa najciekawsze, naszym zdaniem, wypowiedzi miejscowych polityków. Całość można obejrzeć na stronie poznańskiej „kablówki”: www.wtkplay.pl. Warto odnotować, że kolejna debata kandydatów zostanie wyemitowana w najbliższy weekend, tym razem przez Swarzędzką Telewizję Kablową.

Kandydaci o kandydowaniu:

Anna Tomicka:

Podjęłam taką decyzję z pełną odpowiedzialnością. 10 lat jestem burmistrzem miasta i gminy Swarzędz, jestem przygotowana od strony merytorycznej, posiadam odpowiednie wykształcenie, mam doskonale przygotowany, wraz z moimi współpracownikami, program działania na najbliższe lata. Bardzo wiele rzeczy, na które czekali nasi mieszkańcy już udało się w gminie zrobić. Dużo jednak mamy do zrobienia, również z uwagi na to, że jesteśmy największą gminą w powiecie poznańskim. W związku z powyższym musimy budować kolejne szkoły, musimy też zadbać o to, by każde dziecko miało miejsce w przedszkolu, chcemy rewitalizować tereny nad Jeziorem Swarzędzkim oraz zagospodarowywać tereny przejęte od Spółdzielni Mieszkaniowej. Mam doskonały program i wspaniałych ludzi, z którymi mogę go realizować.

Barbara Czachura:

Zdecydowałam się na kandydowanie, ponieważ funkcjonuję w samorządzie od dłuższego czasu – 16 lat. Pewne szczeble pokonywałam pełniąc funkcję sołtysa, a także będąc wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej. Poznałam samorząd i chcę współpracować z mieszkańcami realizując równie ciekawy program. Wiele udało się zrobić w Swarzędzu, ale na to pracował cały samorząd, także Rada Miejska. Zdecydowałam się kandydować, bo inaczej widziałabym sposób realizacji pewnych zadań, powinny być one bardziej konsultowane z mieszkańcami i tego domagałabym się w przyszłości.

Marian Szkudlarek:

Od 12 lat działam w samorządzie. Znam i rozumiem potrzeby mieszkańców miasta i gminy. Mam troszeczkę inną wizję rozwoju Swarzędza, bardziej dynamiczną. Chciałbym, żeby ważne dla mieszkańców decyzje były z nimi konsultowane, żeby mieli oni wpływ na działania, na inwestycje. Wiele inwestycji jest realizowanych prawidłowo, ale do niektórych prowadzonych są też zastrzeżenia. Chcemy kontynuować to, co najlepsze, dlatego nie będzie to rewolucja, a ewolucja. Mamy nowy, może nowocześniejszy sposób prowadzenia wielu zagadnień dotyczących miasta i gminy Swarzędz.

Armin Niewiadomski:

W przeciwieństwie do kontrkandydatów chciałbym wprowadzić świeżą krew, nie negując inwestycji, które od wielu lat realizuje się w Swarzędzu. Uważam jednak, że nie należy przeinwestować. Na to wszystko może w końcu zabraknąć pieniędzy w budżecie. Planuję wprowadzenie proinwestycyjnych ulg podatkowych. Chodzi o strukturę działalności gospodarczej w naszej gminie. Zbyt wiele mamy handlu, usług i logistyki, a za mało zakładów, które produkują. Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby Prawo i Sprawiedliwość – największa partia opozycyjna nie wystawiła swojego kandydata w 46-tysięcznym mieście.

Kandydaci o nowym wiadukcie:

Anna Tomicka:

Wiadukt wybudowaliśmy z pełną odpowiedzialnością i pełnym przekonaniem, że jest on niesamowicie potrzebny w naszym mieście. Jesteśmy gminą nieszczęśliwie podzieloną torami kolejowymi i drogą krajową, mamy w tej chwili problemy z przemieszczaniem się z północy na południe i odwrotnie. Wprowadzając nową organizację ruchu starosta pozwolił przejeżdżać przez stary wiadukt samochodom Panopy i STSu, pozostałe samochody jeżdżą natomiast przez nowy wiadukt. Problem jednak z czasem zostanie rozwiązany, poczekajmy. Starosta wyraźnie powiedział, że będzie monitorował ruch na tym wiadukcie i w zależności od wyników tej analizy będzie podejmował stosowne decyzje.

Barbara Czachura:

Tu partyjne interesy nie mają znaczenia – liczy się dobro mieszkańców i dobro przedsiębiorców, którzy tam funkcjonują. Inwestycji nie kwestionujemy, sposób ich realizacji tak. Zabrakło rozmów, konsultacji, informacji do przedsiębiorców o zmianie organizacji ruchu na wstępie, przed inwestycją. Kiedy się chce robić inwestycje, to najpierw wykonuje się analizy, badania i ustalenia. Tutaj nie wszystko było do końca dopowiedziane i podpisane.

Marian Szkudlarek:

Przez 4 lata obserwowaliśmy ten proces inwestycyjny i rzeczywiście myśleliśmy, że władza wykonawcza zrobiła określone uzgodnienia zarówno z firmami, ze starostwem, a jednocześnie były prowadzone konsultacje z mieszkańcami. Przedsiębiorcy przed otwarciem nowego wiaduktu zwracali się do nas z pytaniami dotyczącymi organizacji ruchu, nie potrafiliśmy tego wyjaśnić. Jest pewien konflikt, ale uważam, że to mieszkańcy są najważniejsi i stary wiadukt powinien być przeznaczony tylko dla mieszkańców. Dobrze rozwijają się jednak tylko te gminy, w których interes mieszkańców jest dobrze powiązany z interesem przedsiębiorców.

Anna Tomicka o nieujawnianiu zarobków byłego radnego – Konrada Napierały (pytanie od widza):

Jest ustawa, są przepisy, które regulują, które wynagrodzenia, których pracowników są upubliczniane. Nie mogę łamać przepisów w tym zakresie.

Marian Szkudlarek o budżecie obywatelskim i darmowej komunikacji (pytanie od widza):

Budżet obywatelski powinien być na poziomie 1,5 mln zł i powinien być robiony profesjonalnie. W tym roku mieliśmy namiastkę takiego budżetu, ale nie było to wykonane sprawnie. Na początku 2015 r. natomiast planujemy przeprowadzenie konsultacji społecznych w zakresie dwóch wariantów bezpłatnej komunikacji. Pierwszy będzie dla młodzieży, dla studentów, rodzin wielodzietnych i seniorów, drugi to komunikacja bezpłatna tylko na terenie gminy Swarzędz, czyli wspomagamy drobne firmy i instytucje. Bezpłatna komunikacja kosztowałaby gminę ok. 2 mln zł więcej niż kosztuje obecnie.

Anna Tomicka o sprawie związanej z firmą BROS (pytanie od widza):

Wszystkie procedury były przeprowadzone zgodnie z przepisami prawa. Gmina Swarzędz jako pierwsza w 2001 r. uchwaliła plan w tym rejonie zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a gmina Czerwonak swój plan uchwaliła dopiero w 2002 r. Mogli spojrzeć co mają sąsiedzi, takie są procedury. Czekamy na orzeczenie sądów w tej sprawie i dopiero po tym będziemy podejmować decyzje. Osobiście uważam, wraz ze swoimi współpracownikami, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Marian Szkudlarek o współpracy z burmistrz Tomicką, z której komitetu został radnym:

Współpracowaliśmy razem od 2002 r. i ta współpraca była dobra. Nie widzę żadnego problemu w tym, że kandyduję. Jest to zgodne z demokracją i ordynacją wyborczą. Jestem w tym gronie jedyną osobą bezpartyjną bez partyjnej przeszłości.

Anna Tomicka o zwolnieniu wiceburmistrza (pytanie od widza):

Burmistrz ma to prawo, że dobiera sobie pracowników, a ustawa o pracownikach samorządowych pozwala burmistrzowi odwołać swoich zastępców bez podania przyczyny. W oświadczeniu złożonym radnym na sesji wyraźnie powiedziałam, że pan Trawiński realizował pewne zadania, natomiast teraz przede mną są kolejne, nowe.

Barbara Czachura o zwolnieniu wiceburmistrza:

Nie wiemy jakie były podteksty zwolnienia Adama Trawińskiego, ale byliśmy mocno zdziwieni, że taka cudowna współpraca między burmistrzem i zastępcą kończy się tuż przed wyborami. Były różne domysły.

Kandydaci o swoich szansach wyborczych:

Marian Szkudlarek:

Te wybory nie rozstrzygną się w pierwszej turze. Nie wiem z kim spotkam się w II turze, ale wiem że będę w II turze, jeśli mój program zostanie przyjęty przez wyborców. Liczę na 33-35-procentowe poparcie w I turze.

Armin Niewiadomski:

Chciałbym poprawić wynik kandydata PiS sprzed 4 lat. Realne będzie poparcie 15-procentowe.

Barbara Czachura: bez komentarza

Anna Tomicka: Wybory skończą się w pierwszej turze, tak jak to było 4 lata temu.

Całość można obejrzeć na stronie www.wtkplay.pl

Dostaje wynagrodzenie, pracować nie musi

0

Jeszcze do 31 grudnia br. zwolniony we wrześniu były zastępca Anny Tomickiej będzie pobierał wynagrodzenie w swarzędzkim magistracie. Adam Trawiński jednak w ratuszu nie musi się pojawiać.

24 września br. burmistrz Anna Tomicka odwołała wieloletniego współpracownika, Adama Trawińskiego, który od kwietnia 2008 roku pełnił obowiązki I zastępcy burmistrza. Jakie były powody tego – dość sensacyjnego i niepoodziewanego – posunięcia? Pani Burmistrz zasłoniła się Ustawą, która nie nakłada na burmistrza obowiązku uzasadniania decyzji o powoływaniu i odwoływaniu swoich zastępców (art. 26a ustawy o samorządzie gminnym). – Korzystam z tego prawa i w związku z tym do decyzji o odwołaniu pana wiceburmistrza Adama Trawińskiego nie będzie dodatkowych komentarzy – podkreślała w swoim oficjalnym komunikacie gospodyni ratusza, co niekoniecznie zostało przyjęte dobrze przez mieszkańców, domagających się jawności w personalnych poczynaniach władz, zwłaszcza, że – jak sugerowali mieszkańcy – to podatnicy opłacali wiceburmistrza, a nie pani burmistrz. Generalnie o samym odwołaniu cały czas wiadomo niewiele. Początkowo udało się tylko dowiedzieć, że wiceburmistrz otrzymał wypowiedzenie bez podania uzasadnienia. Po tygodniu pojawiło się jednak oficjalne oświadczenie Anny Tomickiej, które miało rozwiać wszelkie spekulacje i wątpliwości wokół przyczyny zwolnienia najbliższego współpracownika pani burmistrz, ale i to jednak niewiele wniosło do sprawy. Społeczeństwo naszej gminy dowiedziało się, że Adam Trawiński wypełnił już wszystkie postawione przed nim zadania, a do nowych zadań potrzebny jest nowy człowiek – stwierdziła burmistrz Tomicka. Jakie to zadania, radni się już nie dowiedzieli. Pani burmistrz ponadto podkreślała, że rozdział współpracy z panem Adamem Trawińskim został już zamknięty i drugiego nie będzie. Jak się dowiedzieliśmy niezupełnie, ponieważ Adam Trawiński formalnie jest pracownikiem UMiG do 31 grudnia 2014r. i pobiera stosowne wynagrodzenie z tego tytułu, a więc – jak się można domyślał, analizując jego wcześniejsze oświadczenia majątkowe grubo ponad 10 tys,. brutto (średnia za ubiegły rok wyniosła 13 tys. brutto miesięcznie + wynagrodzenie ze Związku GOAP) – Rozwiązanie stosunku pracy z powołania z p. Adamem Trawińskim nastąpiło zgodnie z obowiązującymi przepisami Kodeksu Pracy, a więc za wypowiedzeniem. Okres wypowiedzenia w przypadku p. Adama Trawińskiego wynosi 3 miesiące i kończy się 31.12.2014 r. – poinformował Maciej Woliński, rzecznik swarzędzkiego ratusza. Co obecnie porabia były wiceburmistrz? – Pan Trawiński przebywa obecnie na urlopie wypoczynkowym – wyjaśnił rzecznik. Mimo, że formalnie do końca grudnia Adam Trawiński pobiera pensję w ratuszu, nie musi pracować, bo został przez Annę Tomicką zwolniony z obowiązku świadczenia pracy po wykorzystaniu urlopu. Dlaczego nie ma się pokazywać w ratuszu i pomagać osobie, która obecnie piastuje jego funkcję? Nie wiadomo. Wiadomo, że po zwolnieniu Adama Trawińskiego jego obowiązki przejął Dyrektor Wydziału Rozwoju Gminy, Zbigniew Zastrożny. Jak się dowiedzieliśmy pełniący obecnie obowiązki zastępcy burmistrz Zbigniew Zastrożny otrzymuje wynagrodzenie należne Dyrektorowi Wydziału Rozwoju Gminy oraz dodatek specjalny za zwiększony zakres obowiązków. Ile wynosi kwota tego dodatku niestety n ie udało nam się dowiedzieć, mimo licznych maili wysyłanych od tygodnia do UMiG (uściślając od 29 października br.). Po którymś z kolei mailu otrzymaliśmy lakoniczną odpowiedź rzecznika magistratu: Pytania przekazałem moim przełożonym. Nie mam jeszcze odpowiedzi – poinformował nas Maciej Woliński. Rozumiem, że jedna kwotę dodatku bardzo trudno jest ustalić…

Niezależnie od wysokości pojawia się pytanie o dublowanie wynagrodzenia. Gdyby Adam Trawiński pracował w Urzędzie do końca okresu wypowiedzenia, czyli 31 grudnia br. i wypełniał swoje obowiązki za które otrzymuje do grudnia pensję, budżet gminy zaoszczędziłby na dodatku specjalnym dla Z. Zastrożnego…

Co się stało, że Adam Trawiński w ratuszu już się pojawić nie może? Te pytania cały czas pozostają bez odpowiedzi.

kt

 

 

 

Fot. Pełniący obecnie obowiązki I zastępcy burmistrza Zbigniew Zastrożny otrzymuje specjalny dodatek za zwiększony zakres obowiazków. Jego wysokości UMiG na razie nie zdradził

Porażka w derbach

0

Niestety porażką zakończył się mecz derbowy I Ligi Koszykówki Kobiet pomiędzy Liderem Swarzędz i AZSem Poznań. Nasze koszykarki uległy po ciężkim boju 53:63. Nadkomplet publiczności oglądał ciekawe widowisko, kibiców było tylu, że musieli stać lub siedzieć na schodach.

Kolejny raz nie graliśmy w pełnym składzie, tym razem bez naszej podstawowej centerki Dominiki Urbaniak, którą pokonało zapalenie oskrzeli. Bez niej brakowało nam siły pod koszem. Mecz rozpoczęliśmy piątką: Drzewińska, Pietraszek, Lewińska, Grześczyk i Rutkowska. Obydwa zespoły na parkiet wprowadzały najmłodsze adeptki koszykówki. Młode Liderki z klas I-III trenujące na darmowych zajęciach koszykarskich w SP 1, SP 4 i SP 5 w Swarzędzu pod opieką trenerek Magdy Dedio i Olgi Pacyńskiej. Dla tych małych koszykarek było to wielkie przeżycie, za które odpłaciły głośnym dopingiem w trakcie meczu. Mecz rozpoczęliśmy od dwóch celnych trójek Oli Pietraszek, ale potem do głosu doszły poznanianki, które po 10 minutach prowadziły 21:10. Po naszej stronie szwankowała skuteczność. Impuls do lepszej gry dała ponownie Paulina Babij i w drugiej kwarcie udało nam się zniwelować część strat. Na przerwę schodziliśmy przegrywając 26:34, głównie przez kiepską skuteczność. Trzecia kwarta to mozolne odrabianie strat, zaczęliśmy lepiej pozwalając AZSowi tylko na 8 punktów w tej kwarcie. W 32 minucie po akcji 2+1 Iwony Szarzyńskiej obejmujemy w końcu prowadzenie 47:45, a hala wybucha wielką owacją. Niestety kilka kontrowersyjnych decyzji sędziowski wybiło nas z rytmu, a AZSowi pozwoliło osiągnąć kilku-punktową przewagę, której nie oddał do końca spotkania. Ostatecznie ulegliśmy 53:63, ale na pewno dziewczynom należą się brawa za walkę. To już tradycja, że na meczach w Swarzędzu zawsze jest pełno sportowych emocji.

Punkty w tym meczu zdobywały: Pietraszek 12, Gurzęda 10, Babij 9, Szarzyńska 8, Drzewińska 8, Grześczyk 6, Rutkowska, Dedio, Lewińska, Iwanowicz i Kucharska. Za tydzień udajemy się na bardzo ważny i ciężki mecz do Sosnowca.

madan