Głośna w ostatnich miesiącach sprawa wynagrodzeń radnych działających w komisji urbanistyczno – architektonicznej po raz kolejny wróciła na samorządową wokandę. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej doszło do ostrej wymiany zdań między radnymi: Ryszardem Dyzmą i Zbigniewem Adamczakiem. Jak dodatkowo ujawnił ten pierwszy, władze miasta stosowały naciski na jego pracodawcę. Urząd nie odniósł się do tych informacji.
4 września Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, przypomnijmy, wydał prawomocny wyrok, w którym orzekł, że stanowisko gminy Swarzędz, zgodnie z którym przyznanie radnym diety w wyższej wysokości w związku z uczestnictwem w pracach komisji urbanistyczno – architektonicznej nie stanowi wykroczenia ponad upoważnienie z ustawy o samorządzie gminnym. Temat, jeszcze podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej referował radnym sekretarz gminy Robert Ostafiński – Bodler, informując jednocześnie, że wyrok sądu podważa tym samym orzeczenie Regionalnej Izby Obrachunkowej w tej sprawie, która – znowu przypomnijmy – upomniała burmistrza, uznając że ten wypłacał radnym pieniądze bez podstawy prawnej. Podczas wtorkowej sesji samorządu do sprawy po raz kolejny ustosunkował się radny Ryszard Dyzma.
Wyciąganie królika z kapelusza
Jego zdaniem zaprezentowany wyrok sądu nie ma związku z orzeczeniem komisji działającej przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej: – Wyciągnięto królika z kapelusza. Wyrok sądu administracyjnego dotyczy podatków na wniosek o interpretację indywidualną dotyczącą podatku dochodowego od osób fizycznych w zakresie przedmiotowego zwolnienia. Sąd i Urząd Skarbowy nie miał informacji, ze wypłaty tych kontrowersyjnych diet są bez podstawy prawnej, która to informacja występuje w postępowaniu przed komisją RIO. Wyrok nie dotyczył zatem kwestii odpowiedzialności burmistrza, która jest przedmiotem orzeczenia komisji, nie ma zatem związku ze sprawą dotyczącą naruszenia dyscypliny finansów publicznych – skomentował radny. – Tymczasem na podstawie tego wyroku ogłoszono zwycięstwo, ukazały się artykuły, ale w moim odczuciu zapomniano o sromotnej klęsce. Niestety, nie udało się zrobić wody z mózgu Regionalnej Izbie Obrachunkowej, która stwierdziła że z uchwały ws. ustalenia diet radnych nie wynika możliwość wypłaty radnym dodatkowych diet za udział radnych w powołanej przez burmistrza komisji. W informacjach prasowych publikowanych przez UMiG pada stwierdzenie że komisja „tylko upomniała” burmistrza, moim zdaniem jednak jest to „aż upomnienie”. Od orzeczenia RIO przysługuje odwołanie do Głównej Komisji Orzekającej i mam nadzieję, że tam zapadnie wyrok uniewinniający. Wtedy dam sobie z tą sprawą spokój, aczkolwiek wypłaty tak wysokich wynagrodzeń zawsze będę kwestionował – zadeklarowal Dyzma. – To kuriozum na skalę kraju, żeby przewodniczący komisji otrzymywał za 2-3 godziny pracy 1200 zł. – zaznaczył.
Adamczak: Myliłem się sądząc, że sprawa jest zamknięta
Jak dodatkowo podkreślił, publikowane przez ratusz informacje mówiące o tym, że wspomniany wyrok sądu orzeka, że diety są zgodne z prawem to nadużycie: – To oczywista manipulacja, bo takie stwierdzenie nie pada w wyroku – zauważył radny Dyzma. Poinformował też, że choć sprawa dotyczy wypłaty ok. 15 tys. zł., to pod lupę powinny zostać wzięte także podobne wypłaty z wcześniejszych lat, w łącznej kwocie ponad 40 tys. zł. – Myliłem się, bo po ostatniej dyskusji uznałem, że sprawa jest zamknięta. W wyroku WSA jest wyraźnie napisane, że diety członkowie komisji urbanistycznej otrzymywali zgodnie z prawem. Nie chcę powiedzieć, że pan kłamie, ale mówiąc delikatnie – mija się pan z prawdą. Nikt nie ukrywał tego, że Pani burmistrz została upomniana przez RIO, wspomniano także że to upomnienie zostanie uchylone w wyniku wniesionego odwołania, ponieważ jest niezgodne z prawomocnym wyrokiem sądu – powiedział z kolei radny Zbigniew Adamczak, dopytując o sprawę związaną z samym radnym R. Dyzmą: – Wiem, że UMiG był pytany o pobierane przez pana wynagrodzenie w miejscu pracy i jednocześnie diety za sesje i komisje Rady Miejskiej – dodał. – Rzeczywiście, przyszło wezwanie z prokuratury ds. przestępstw gospodarczych ws. diety pana Dyzmy. Zobowiązano nas, byśmy przedłożyli diety jakie pan radny otrzymywał w związku z pobieraniem jednocześnie wynagrodzeń w miejscu pracy [R. Dyzma jest dyrektorem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Kostrzynie – przyp. red]. Zarzut prokuratury dotyczy tego, że nie jest dopuszczalne jednoczesne pobieranie wynagrodzenia w miejscu pracy i diety radnego, ponieważ jest ona rekompensatą utraconych zarobków w czasie pełnienia funkcji radnego. Nie naszą jednak rzeczą jest rozstrzygać tę historię – poinformował sekretarz UMiG Robert Ostafiński – Bodler.
Dyzma: były naciski władz na mojego pracodawcę
– Prokuratura istotnie dopytywała się, natomiast na dzień dzisiejszy nie postawiła żadnych zarzutów. Nie wiem, kto zrobił z tego sprawę, ale myślę że z czasem się dowiem. Niemniej w czasie tej kadencji doświadczyłem nacisków ze strony władzy wykonawczej na mojego przełożonego i do dzisiaj nie usłyszałem słowa „przepraszam”. Było wywieranie nacisków na funkcjonariusza publicznego u pracodawcy, żeby uspokoić radnego. Czy pani burmistrz mnie przeprosi za to, że pan Adam Trawiński wywierał naciski, żeby uspokoić radnego Dyzmę? Miało to miejsce 3 lata temu.– ujawnił radny Ryszard Dyzma. – Pan radny Adamczak natomiast był wyjątkowo wyróżniany przez panią burmistrz. W 2008 r. został pan powołany do tej komisji nie będąc radnym i pobierał pan wynagrodzenie nie posiadając rekomendacji. A przypomnę – przez 10 lat ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym nie była przestrzegana, co potwierdził wojewoda – powiedział radny. – Pan bezczelnie kłamie. Miałem 4-letnią przerwę w kadencji radnego, od 2006 r. do roku 2010 nie byłem radnym i nie byłem wówczas powołany do komisji urbanistyczno – architektonicznej. W tej komisji działałem w latach 2002 – 2006 oraz w kadencji 2010 – 2014 – sprostował Z. Adamczak. Przedstawiciele magistratu nie skomentowali wypowiedzi radnego R. Dyzmy. Odnotujmy, że UMiG odwołał się od wspomnianego orzeczenia Regionalnej Izby Obrachunkowej do Głównej Komisji Orzekającej, właśnie w oparciu o wrześniowy wyrok WSA. Jej werdykt w tej sprawie poznamy najwcześniej za pół roku.
mn



