Pogoda pokonała Dobę

0

Nieoczekiwanie tylko kilka dni trwała Trzecia Transatlantycka Wyprawa Aleksandra Doby. Jak poinformowała 2 czerwca oficjalna strona internetowa podróżnika, kajakarz zdecydował się ją przerwać z uwagi na wypadek i częściowe zalanie sprzętu elektronicznego.

Aleksander Doba w swoją Trzecią Transatlantycką Wyprawę wyruszył 29 maja, zgodnie z planem o 13:07 lokalnego czasu (19:07 naszego czasu). Pierwszego dnia, z uwagi na wiatr i silny przeciwny prąd, przepłynął jednak tylko kilka kilometrów i musiał przycumować kajak niedaleko wyspy Liberty Island, na której stoi Statua Wolności. Do południowej części Zatoki Nowojorskiej, skąd miał już bezpośrednio wypłynąć na ocean, dopłynął po kolejnych dwóch dniach. Z kolei w czwartek wieczorem, 2 czerwca organizatorzy ekspedycji poinformowali, że w nocy z wtorku na środę Polak wypłynął co prawda na wielką wodę, ale został zniesiony na półwysep Sandy Hook. Tam przy plaży doszło do wypadku – dwukrotnego przewrócenia kajaka i zalania sprzętu elektronicznego.- O pierwszej w nocy zobaczyłem z lewej strony tworzącą się falę. Nawet nie taką dużą, miała około metra, ale rosła dynamicznie. Za chwilę uderzyła w kajak i przewróciła go. Po niej przyszła następna i po raz drugi obróciła kajak. Podczas pierwszej fali przybojowej wypadłem z kajaka, podczas drugiej skotłowało mnie już całkiem pod kajakiem – cytuje Dobę jego oficjalna strona internetowa www.aleksanderdoba.pl.Według jednego z organizatorów ekspedycji Piotra Chmielińskiego podczas wypadku Aleksander Doba został poturbowany. Podkreślił jednak, że na plaży Sandy Hook zastał go całego i zdrowego. Organizatorzy wyprawy poinformowali jednocześnie, że 69-letni kajakarz został natychmiast przetransportowany do Waszyngtonu i nie ma mowy o kontynuowaniu wyprawy: – Jeszcze w czasie podróży z Nowego Jorku Olek, ochłonąwszy nieco po wypadku, miał nadzieję, że może jednak uda mu się wrócić na ocean, że po naprawieniu kilku uszkodzonych elementów i urządzeń oraz wysuszeniu wszystkiego, co przemokło podczas dwukrotnej przewrotki kajaka, wyruszy ponownie za kilka dni. Teraz już wiadomo, że nie będzie to możliwe. To jednak nie znaczy, że Olek rezygnuje z wyprawy. Zamierza przepłynąć Atlantyk po raz trzeci w przyszłym roku i w Lizbonie uczcić swoje 71.urodziny – czytamy na stronie internetowej podróżnika. Przypomnijmy, że zakończona właśnieekspedycja miała być dla Podróżnika Roku według National Geographic i od ubiegłego roku Honorowego Obywatela Swarzędza trzecią przez Ocean Atlantycki.

Za pierwszym razem pan Olek przepłynął wielką wodę w najwęższej części, płynąc z Senegalu do Brazylii (5 394 km w ciągu 99 dni), na drugą wyprawę wybrał natomiast najszerszy odcinek Atlantyku i w ciągu 167 dni przepłynął z Europy (Lizbona) na Florydę (USA), pokonując tym samym 12 427 km. Teraz mieszkający na co dzień w Policach podróżnik wybrał przeprawę północnymi, najbardziej niebezpiecznymi wodami płynąc z New Jersey do Lizbony, czyli próbując pokonać w linii prostej 5,5 tys. km. Do Europy planował dotrzeć 9 września – dokładnie na swoje 70. urodziny. A urodził się, jak dobrze wszyscy wiemy, w Swarzędzu. O czym nie zapomniał, bo i herb naszego miasta uwidoczniony jest na jego słynnym już kajaku „OLO”.

mn

""

Aleksander Doba po wywrotce wylądował na plaży półwyspu Sandy Hook.
Facebook.com/Aleksander Doba

 

 

Park z fontanną (znowu) do naprawy

0

Na ponad 18 tys. zł. szacuje miasto koszt napraw po aktach wandalizmu, do których doszło niedawno w parku na os. Raczyńskiego. Nieznani sprawcy porysowali ławki i murki, urwali deskę zabudowy drzew, uszkodzili też infrastrukturę techniczną.

Tereny między blokami a domkami jednorodzinnymi na os. Raczyńskiego, przejęte przez gminę od Spółdzielni Mieszkaniowej, zostały w 2014 r. – kosztem nieco ponad 750 tys. zł. –  gruntownie zrewitalizowane: wyremontowano miejscowe boiska, wybudowano pochylnię dla niepełnosprawnych, odnowiono murki, wymieniono siedziska, postawiono nowe ławki, odnowiona została też pergola, stół do tenisa, uruchomiono miejsce do gry w bule, siłownię na wolnym powietrzu, w parku powstał też drewniany podest ze stojakiem na rowery i źródłem wody pitnej. Niewątpliwą atrakcją tego terenu stała się fontanna oraz źródełko w labiryncie krzewów i tzw. plac zabaw wodnych. Dla wielu mieszkańców okolicy zmodernizowany w ten sposób pas zieleni jest ulubionym miejscem wypoczynku. Zwracają oni jednak uwagę, że teren wykorzystywany jest niezgodnie z jego przeznaczeniem, służąc młodzieży jako skatepark, a także na akty wandalizmu, do których regularnie dochodzi w parku. Ostatnie miały miejsce przed kilkoma tygodniami. Jak skrupulatnie wyliczyło miasto, nieznani sprawcy urwali deskę zabudowy drzew, uszkodzili poidełka do wody, zniszczyli oświetlenie podwodne, zdewastowali krawędzie rur zjeżdżalni, uszkodzili otwory wentylacyjne pomieszczenia technicznego oraz kratkę na podłożu z grysu, a także porysowali ławki i murki. Skala zniszczeń okazała się tak duża, że obok napraw w parku zdecydowano się dodatkowo na montaż w tym miejscu monitoringu. Szacuje się, że doprowadzenie tej nieruchomości do stanu używalności będzie kosztowało nieco ponad 18 tys. zł. Spora część prac, jak dowiedzieliśmy się w ratuszu, została już wykonana: – W najbliższych dniach cały teren fontanny na os. Raczyńskiego objęty zostanie monitoringiem miejskim. Za ewentualne następne zniszczenia sprawcy zapłacą już „z własnej kieszeni"zapowiada ratusz na swojej stronie internetowej. Władze miasta zaapelowały też do swarzędzan, by nie tolerowali działalności wandali: –To są pieniądze wszystkich mieszkańców Swarzędza. Nie będziemy apelować do bandytów (bo tak należy ich nazwać), lecz do mieszkańców południowej strony naszego miasta: nie pozwólcie na niszczenie miejsca Waszego wypoczynku, reagujcie jeśli widzicie lub słyszycie o takich aktach dewastacji – dzwońcie na telefon interwencyjny swarzędzkiej Straży Miejskiej – 061 6510986 – informuje Urząd Miasta i Gminy.

mn

Wybudują mieszkania komunalne

0

W przeciągu ostatnich 20 lat w naszej gminie oddano do użytku łącznie 180 mieszkań komunalnych, co daje średnio 9 lokali na rok. Statystyki te mają się zmienić w najbliższych latach. Jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa dwóch domów komunalnych u zbiegu ul. Wrzesińskiej i Sołeckiej, pod uwagę brane są także kolejne lokalizacje, na których mogłyby zostać wzniesione tego typu obiekty.

 

Potrzeby komunalne rozrastającego się demograficznie Swarzędza z roku na rok są coraz większe. I chociaż miasto na przestrzeni ostatnich lat takie mieszkania udostępniało, wznosząc budynki przy ul. Kaczorowskiego, Sienkiewicza, czy Staniewskiego, to statystyki nie powalają: od 1995 do 2015 roku Swarzędz oddał do użytku 180 tego typu lokali, czyli średnio 9 na rok. Tymczasem tylko w latach 2013-2015 miasto otrzymało blisko 300 wniosków mieszkańców o przydział mieszkania. Jak rozwiązać ten problem? Między innymi na to pytanie próbowali odpowiedzieć radni podczas wtorkowego wspólnego posiedzenia wszystkich komisji Rady Miejskiej, podczas którego zaprezentowane zostały zagadnienia związane z przygotowywaną przez ratusz polityką mieszkaniową miasta na najbliższe lata. Główną rolę ma w niej odgrywać Swarzędzkie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, bo jak poinformował jego prezes Piotr Kijek, wkrótce ta należąca do miasta spółka zacznie budowę potrzebnych lokali:– W latach 2014-2015 w Swarzędzu sprzedano 400 mieszkań. Ani jednego nie sprzedało jednak miasto, chociaż od 2011 r. STBS mógł to robić. Teraz zaczynamy budować – wyjaśniał szef STBS, powołując się na zmiany przepisów z 2011 i 2015 r., na mocy których TBSy zyskały możliwość ubiegania się o dofinansowanie nowych rozwiązań w ramach polityki mieszkaniowej na preferencyjnych warunkach, czyli aż o 45% kosztów inwestycji. Wcześniej lokale komunalne budowało miasto, w efekcie tracąc tak wysokie dofinansowanie. Teraz ta zasada ma zostać wykorzystana począwszy od budowy 48 mieszkań komunalnych przy ul. Wrzesińskiej w Jasinie, a które miałby wznieść właśnie swarzędzki TBS. W ramach tej inwestycji, która rozpocznie się jeszcze w tym roku, na rogu tej ulicy i ul. Sołeckiej staną dwa domy komunalne: dwu- i trzyklatkowy. Mają być one architektonicznie podobne do obiektu, który w 2012 r. miasto wybudowało przy ul. Staniewskiego: – 10 maja wydane zostało pozwolenie na budowę. Na przełomie czerwca i lipca zostanie ogłoszony przetarg na wykonawcę tej inwestycji, natomiast w III lub IV kwartale roku rozpocznie się budowa. Domy będą gotowe pod koniec 2017 r. – poinformował prezes STBS. Przypomnijmy, że tę samą lokalizację pod budowę domów komunalnych brano pod uwagę blisko dekadę temu, jeszcze za czasów burmistrz Bożeny Szydłowskiej, wówczas jednak wzniesienie budynku uniemożliwiła linia przesyłowa rozciągnięta nad nieruchomością. Dziś domy zaprojektowano inaczej i usytuowano tak, by istniejąca sieć przechodziła przez parking, który zostanie wybudowany między budynkami komunalnymi. – Będzie to pierwsza kamienica, którą wybuduje TBS. Gdyby linia przesyłowa była problemem przy tej inwestycji, to nie otrzymalibyśmy pozwolenia na budowę – podkreślił szef STBSu, odpowiadając na pytania radnych związane z tym tematem. Inwestycja miałaby kosztować miasto od 4,5 do 5 mln zł, jednak dofinansowanie w wysokości 1,5 mln zł., o które będzie ubiegał się STBS jako inwestor pozwoli sfinansować sporą jej część. Kolejnych 40 tego typu mieszkań – także wybudowanych przez miejskiego dewelopera – ma powstać przy ul. Kilińskiego 33, a inwestycja planowana jest na lata 2018-2019. Trwają też prace nad przygotowaniem trzeciej lokalizacji pod tego typu inwestycję, gdzie mogłoby powstać 30 następnych mieszkań komunalnych, jak na razie jednak nie zdradzono, o które dokładnie miejsce chodzi. Jak jednocześnie poinformowano, opracowywana przez miasto polityka mieszkaniowa na najbliższe lata będzie się dodatkowo wiązała z wyburzeniami najbardziej zdewastowanych obiektów w centrum Swarzędza, a znajdujących się pod skrzydłami swarzędzkiego TBS. Jak wyliczono, 42 spośród 75 takich budynków pochodzi jeszcze sprzed I wojny światowej, a kilkanaście z nich nadaje się do pilnej rozbiórki, bo ich remont jest zwyczajnie nieopłacalny. Chodzi m.in. o lokalizacje przy ul. Wrzesińskiej 5, czy Strzeleckiej 7. Pozyskane w ten sposób i przekazane przez miasto nieruchomości spółka zamierza wykorzystywać pod budowę nowych obiektów, a wszystko w ramach rewitalizacji śródmieścia. Do tematu z pewnością będziemy wracać, bo samorządowych dyskusji dotyczących polityki mieszkaniowej Swarzędza – jak wynikało z przebiegu wtorkowego spotkania – nie zabraknie.

mn

""

Budynki mają być bardzo podobne do tego wybudowanego w 2012 r. przy ul. Staniewskiego.

Mieszkańcy czekają na pieniądze

0

Wniosek złożyłam w połowie kwietnia, mamy początek czerwca, a pieniędzy nadal nie otrzymałam – mówi nam jedna z mieszkanek Swarzędza, która zgłosiła się do rządowego programu 500+. Podobnych sygnałów otrzymaliśmy w ostatnich dniach kilkanaście. Ośrodek Pomocy Społecznej uspokaja jednak, że terminy zostaną dotrzymane, a pieniądze dostaną wszyscy wnioskodawcy, którzy kwalifikują się do przyznania świadczenia zgodnie z przepisami. I apeluje o cierpliwość.

Wypłaty świadczeń w ramach rządowego programu 500+ rozpoczęły się w naszej gminie na początku maja. Do tej pory biorący udział w programie swarzędzanie otrzymali łącznie nieco ponad 1,7 mln zł. Miesięcznie, jak w międzyczasie wyliczyli urzędnicy, do ok. 6 tys. mieszkańców Swarzędza i sołectw uprawnionych do ubiegania się o świadczenie na dziecko mają trafiać 3 mln zł. Nie wszyscy jednak wnioskodawcy pieniądze otrzymali: – Wniosek złożyłam w połowie kwietnia, mamy początek czerwca, a pieniędzy nadal nie otrzymałam – denerwuje się jedna z mieszkanek Swarzędza, która zadzwoniła do naszej redakcji. – Dzwoniliśmy do Ośrodka Pomocy Społecznej, ale oni nie wiedzą kiedy będzie wypłata, ponieważ zajmują się wnioskami złożonymi w pierwszym tygodniu kwietnia. Zbliża się koniec roku szkolnego, ludzie chcieliby zagospodarować te pieniądze. Mówiono nam, że im szybciej złoży się wniosek, tym szybciej otrzyma się pieniądze, tymczasem nadal czekamy na przelew – dodaje mama dwójki dzieci. Z docierających do nas od kilku dni sygnałów wynika, że w podobnej sytuacji jest więcej swarzędzan, którzy także złożyli wnioski w tym czasie. Ośrodek Pomocy Społecznej uspokaja jednak, że w wypłatach świadczeń nikt nie zostanie pominięty: – Robimy wszystko, by mieszkańcy otrzymali te pieniądze na czas. Wokół tego tematu pracuje w tej chwili 15 osób. Faktycznie kończymy rozpatrywanie wniosków złożonych na początku kwietnia, warto jednak pamiętać, że właśnie w tym czasie spłynęło ich najwięcej – ok. 2,5 tys., czyli 2/3 wszystkich złożonych do tej pory wniosków. To ogrom pracy, bo rozpatrujemy je po kolei. Został nam do przerobienia jakiś tysiąc wniosków z tego okresu – mówi nam Anna Renda, dyrektor swarzędzkiego OPS, dodając że wypłaty otrzymali już swarzędzanie, którzy złożyli wnioski w pierwszym tygodniu kwietnia. I apeluje o cierpliwość do pozostałych: – Każdy z tych wniosków musimy wnikliwie przeanalizować, skonsultować i przygotować dla niego decyzję. Według przepisów mamy na to 3 miesiące od momentu złożenia wniosku przez wnioskodawcę. Ustawodawca dał nam na to tyle czasu, gdyż jest to wydatkowanie środków publicznych, zgodnie z procedurami administracyjnymi. Wiemy, że każdemu potrzebne są pieniądze, ale obowiązują nas administracyjne terminy. Mieszkańcy, którzy złożyli wnioski w kwietniu, maju i złożą w czerwcu otrzymają pieniądze zgodnie z obowiązującymi przepisami w ciągu 3 miesięcy od dnia złożenia wniosku – deklaruje szefowa Ośrodka Pomocy Społecznej. Pracy urzędnikom nie ułatwiają także liczne błędy w składanych wnioskach. Jak wynika z danych udostępnionych przez OPS, aż 60% wszystkich złożonych w pierwszym tygodniu przez swarzędzan wniosków zawierała jakieś błędy. Pojawiały się one głównie we wnioskach składanych elektronicznie, a to zdecydowana większość wszystkich złożonych dokumentów. Te najczęstsze, jak już w międzyczasie informowaliśmy, to źle wpisany skład rodziny albo pomylony PESEL z numerem dowodu osobistego. Rodzice ubiegający się o świadczenie na drugie dziecko błędnie wpisywali również we wniosek pierwsze. W efekcie wnioski muszą być poprawiane: – Sukcesywnie eliminujemy te wszystkie błędy, zachowując pewną chronologię, ale wydłuża to wszystkie procedury, także te związane z transferem pieniędzy do mieszkańców, ponieważ musimy mieć podstawę do wypłaty świadczenia – wyjaśnia Anna Renda. Do końca maja Ośrodek Pomocy Społecznej przyjął 3625 wniosków, dla ok. 1500 wydano już decyzję. Do tej pory świadczeniem objęto 1842 dzieci, wypłacając mieszkańcom łącznie ok. 1,8 mln zł. Przypomnijmy, że wniosek o wypłatę pieniędzy od początku obowiązywania programu można składać tylko do końca czerwca. Te złożone po pierwszym lipca będą rozpatrywane dla wypłat od lipca, spóźnialskim zatem przepadną pieniądze za kwiecień, maj i czerwiec.

mn

Rondo coraz bliżej

0

W ciągu dwóch najbliższych miesięcy Zarząd Dróg Powiatowych ogłosi przetarg na budowę ronda w Gruszczynie na skrzyżowaniu ulic Swarzędzkiej i Katarzyńskiej. Póki co, nie wiadomo jak będzie wyglądała organizacja ruchu w tej części gminy w czasie robót drogowych związanych z tą inwestycją.

Rejon ul. Katarzyńskiej i Swarzędzkiej w Gruszczynie to jeden z najbardziej niebezpiecznych punktów na drogowej mapie miasta ze względu na spore trudności z wyjazdem na ruchliwą trasę z okolicznych ulic, przede wszystkim z Katarzyńskiej, która stanowi główną drogę dojazdową do nowo wybudowanych osiedli domków jednorodzinnych. We wrześniu minionego roku – przypomnijmy – Starostwo Powiatowew porozumieniu z mieszkańcami okolicy zdecydowało o wybudowaniu w tym miejscu ronda. Aktualnie Zarząd Dróg Powiatowych pracuje nad dokumentacją związaną z tą inwestycją, a przetarg na jej wykonawcę zostanie ogłoszony w miesiącach wakacyjnych: – Obecnie trwają procedury związane z uzyskiwaniem wszelkich uzgodnień niezbędnych do opracowania dokumentacji technicznej przebudowy drogi 2407P ul. Swarzędzkiej i Katarzyńskiej w m. Gruszczyn. Równocześnie też kompletowane są dokumenty niezbędne do tego, aby złożyć do Starostwa Powiatowego w Poznaniu wniosek ZRID (Zezwolenie na realizację inwestycji drogowej) – mówi nam Katarzyna Wozińska – Gracz, rzecznik prasowy poznańskiego Zarządu Dróg Powiatowych. – Po skompletowaniu wszystkich niezbędnych dokumentów i otrzymaniu wymaganych decyzji umożliwiających rozpoczęcie zadania, Zarząd Dróg Powiatowych w Poznaniu niezwłocznie ogłosi przetarg na wykonawcę przebudowy drogi 2407P. Zakładamy, że nastąpi to w najbliższych dwóch miesiącach. Czynimy wszelkie starania, aby inwestycja została przeprowadzona w tym roku – dodaje przedstawicielka ZDP. W jej ramach, jak już informowaliśmy, przewidziana została także modernizacja 400-metrowego odcinka ul. Swarzędzkiej od placu Gruszczyńskiego do ulicy Okrężnej, obejmująca wykonanie kanalizacji deszczowej, wzmocnienie nawierzchni drogi, wybudowanie ciągów pieszo-rowerowych, mających stanowić uzupełnienie przebudowywanego kilka lat temu odcinka ul. Swarzędzkiej, w okolicy pojawi się też nowe oznakowanie poziome i pionowe, oświetlenie oraz bezpieczne przejścia dla pieszych z tzw. azylami, czyli wysepkami przedzielającymi pasy ruchu. To sporo pracy, zatem i pewnych uciążliwości zarówno dla kierowców, jak i okolicznych mieszkańców. Na razie jednak nie wiadomo jak będzie wyglądała organizacja ruchu w tej części naszej gminy w czasie prowadzenia robót drogowych na ul. Swarzędzkiej. – Obecnie jest za wcześnie, by mówić o konkretnych rozwiązaniach dotyczących organizacji ruchu na czas planowanej budowy. Jako zarządca drogi możemy zapewnić, że będziemy dążyć do tego, by projekt tymczasowej organizacji ruchu zawierał jak najbardziej optymalne rozwiązania, które zminimalizują uciążliwości związane z ruchem zarówno samochodowym, pieszych, jak i rowerzystów przez modernizowany odcinek drogi powiatowej – podkreśla K. Wozińska – Gracz. Całe przedsięwzięcie, jak w międzyczasie wyliczono, miałoby pochłonąć ok. 2,5 mln zł. Już wiadomo, że „dorzuci” się do niego i Swarzędz: – Inwestycję będziemy współfinansować w 50%, co jest warunkiem jej realizacji – mówi burmistrz Marian Szkudlarek. Odnotujmy, że inwestycja powiatu umożliwi miastu przebudowę pozostałych – zwłaszcza gruntowych i wysłużonych – lokalnych dróg, o co od dłuższego czasu zabiega spora część mieszkańców Gruszczyna. Jak w międzyczasie poinformował ratusz, przygotowywana jest dokumentacja związana z przebudową ul. Katarzyńskiej i Mechowskiej.

mn

Wyburzyli budynek przy Nowym Świecie

0

W miniony poniedziałek zawaliła się ściana oraz dach opuszczonego domu przy ul. Nowy Świat.  Na szczęście, nikt nie został poszkodowany. – Ze względu jednak zagrożenie,  niestabilność konstrukcji obiektu i liczne pęknięcia podjęto decyzję o pilnym wyburzeniu obiektu – wyjaśnia Sławomir Kaźmierczak, szef referatu Zarządzania Kryzysowego i Obrony Przeciwpożarowej w swarzędzkim magistracie.

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek. Około godz. 16.00 strażacy otrzymali sygnał od jednego z mieszkańców przy ul. Nowy Świat o przewracającym się na  budynku przy Nowym Świecie kominie. Sytuacja wydawała się poważna. Na miejsce udali się strażacy ze Swarzędza i JRG 3 z Antoninka. Potem zadysponowano kolejne zastępy strażaków z Kobylnicy i Poznania. 

– Po przybyciu na miejsce pierwszego zastępu  ustalono, iż zawaleniu uległa jedna ściana oraz część dachu opuszczonego budynku – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. O całej sytuacji został powiadomiony Burmistrz Marian Szkudlarek i Referat Zarządzania Kryzysowego Gminy Swarzędz, którego zadaniem było zorganizowanie ciężkiego sprzętu budowlanego . Na miejsce zawalenia przetransportowano koparko- ładowarkę, przybyła też  specjalna grupa poszukiwawczo – ratownicza z poznańskiej Jednostki Ratowniczo –Gaśniczej  nr 4.   – Strażacy zabezpieczyli teren działań, zamknięto jeden pas ulicy oraz usunięto zaparkowane samochody bezpośrednio przy uszkodzonym budynku. – dodaje Tomaszewski. Po przybyciu na miejsce grupy poszukiwawczo-ratowniczej przystąpiono do przeszukania gruzowiska przez psy ratownicze. Na szczęście pod gruzami nikogo nie znaleziono. Co dalej z częściowo zawalonym budynkiem? – Ze względu na duże zagrożenie, niestabilność konstrukcji budynku,  po zakończeniu działań grupy poszukiwawczej podjęto decyzję o wyburzeniu budynku – wyjaśnia Sławomir Kaźmierczak, kierownik Referatu Zarządzania Kryzysowego i Obrony Przeciwpożarowej w swarzędzkim ratuszu. Pustostan został całkowicie wyburzony. – Budynek położono do wewnątrz a teren wygrodzono – podsumowuje Kaźmierczak.

kt

""

Fot. OSP Kobylnica, rts

 

Wyróżnienia dla swarzędzkich wolontariuszy

0

Podczas ósmej edycji Gali Wolontariatu która – w minionym tygodniu – odbyła się w siedzibie Starostwa Powiatowego w Poznaniu wyróżniono 58 zasłużonych wolontariuszy z terenu Powiatu Poznańskiego. W szacownym gronie nie zabrakło także przedstawicieli naszej gminy.

24 maja w siedzibie Starostwa Powiatowego w Poznaniu odbyła się ósma edycja Gali Wolontariatu. Podczas uroczystości z udziałem wicestarosty  Tomasza Łubińskiego, wiceprzewodniczącej  Rady Powiatu Małgorzaty Halber, członka zarządu Zygmunta Jerzewskiego oraz przewodniczącego Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia Marka Lisa (radnego Powiatu z naszej gminy) nagrodzono 58 najbardziej zasłużonych wolontariuszy powiatu poznańskiego. – Chcemy w ten sposób podziękować wszystkim tym osobom za pracę, zaangażowanie i ich poświęcony czas. Za to, co zrobili i nadal robią dla swoich lokalnych społeczności – podkreślał wicestarosta  Tomasz Łubiński. Dodajmy, że coroczna Gala Wolontariatu to inicjatywa  Starostwa Powiatowego. Kandydatów do wyróżnień przesyłają organizacje pozarządowe z terenu 17 gmin Powiatu. W tym roku nominowanych było 58  wolontariuszy, wśród nich liczne grono przedstawicieli naszej Gminy. Pamiątkowe statuetki otrzymali: Monika Będziecha-Tischer (Towarzystwo Przyjaciół Dzieci o/Swarzędz), Grażyna Gajewska (Stowarzyszenie Bezpieczna Gmina, Swarzędz), Mirosław Horla (Stowarzyszenie Bezpieczna Gmina, Swarzędz), Barbara Jasińska (Zespół Caritas Wierzenica), Antoni Kobza (Towarzystwo Miłośników Ziemi Swarzędzkiej), Anna Lis (Stowarzyszenie Pomocy Rodzinie im. Augusta Cieszkowskiego w Wierzonce), Kinga Socha (Swarzędz) i Tomasz Tomaszewski (Stowarzyszenie Sportowe LZS Piast Kobylnica).

Serdecznie gratulujemy!

kt

 

 

 

 

Trwają poszukiwania zaginionej 84 – latki

0

Nadal nie odnaleziono 84 – letniej mieszkanki Swarzędza, która zaginęła w minioną niedzielę, 29 maja br. –  Zaginiona była widziana ostatni raz w okolicach pętli autobusowej na os. Kościuszkowców około godziny 15-tej,  do autobusu jednak nie wsiadła. Pomimo tego analizujemy zapis monitoringu z wnętrza wozów swarzędzkiej komunikacji – wyjaśnia kom. Piotr Borowiak, wiceszef swarzędzkiego Komisariatu. 

Przypomnijmy. W minioną niedzielę, 29 maja wyszła z domu na os. Czwartaków i do tej pory nie wróciła 84 – letnia Teresa Grabowska. Zaginiona mieszkanka ostatni raz była widziana na os. Kościuszkowców. Policja zgłoszenie o jej zaginięciu przyjęła 30 maja, rozpoczynając odpowiednie procedury. – Przesłaliśmy informacje do ościennych komisariatów, sprawdziliśmy szpitale, placówki medyczne i miejsca – podane przez rodzinę – w których ewentualnie 84 – latka mogła się znajdować. Niestety, zaginionej tam nie było – wyjaśniał nam wczoraj kom. Piotr Borowiak, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Swarzędzu.  Jak informują stróże prawa, w przeszłości mieszkanka opuszczała miejsce zamieszkania, ale po krótkim czasie, kilku godzinach była odnajdywana. – To były krótkotrwałe oddalenia, teraz zaginionej nie ma już od kilku dni – podkreśla Borowiak. Policja prowadzi cały czas intensywne poszukiwania.  Jak wynika z ostatnich ustaleń swarzędzkich funkcjonariuszy starszą panią widziano w okolicach pętli autobusowej w niedzielne popołudnie. –  Ostatni raz widziano zaginioną przy pętli os. Kościuszkowców około godziny 15.00 w niedzielę.

""

Pozyskaliśmy jednak informację, że do autobusu nie wsiadła. Pomimo to staramy się przeanalizować zapis monitoringów z wnętrza tych wozów, które w niedzielę odjeżdżały z tego rejonu –  poinformował nas dzisiaj kom. Piotr Borowiak.  Sprawdzane są również pustostany na terenie Swarzędza oraz na bieżąco szpitale i zdarzenia w ruchu drogowym.

Przypominamy, że w dniu zaginięcia zaginiona miała na sobie granatową spódnicę, fioletowo- ciemnoróżowy żakiet (kurtkę), rajstopy w kolorze cielistym. Miała też  przy sobie złotą bransoletkę oraz zegarek.

Swarzędzka policja prosi wszystkie osoby, które widziały w dniu zaginięcia lub w kolejnych dniach zaginioną 84 – latkę o pilny kontakt z Komisariatem Policji  (tel. 61 84 148 00) lub z najbliższą jednostką (tel. 997).

kt

 

Skazani na Kirkora?

0

W ostatnim czasie otrzymujemy coraz więcej sygnałów od mieszkańców domagających się ponownego uruchomienia skrzyżowania drogowo-kolejowego w ul. Kórnickiej. Powód? Coraz bardziej korkujące się miasto. Szanse na to są jednak niewielkie.

Przejazd kolejowy w ul. Kórnickiej został zamknięty w październiku 2007 r. z uwagi na uruchomienie w tym samym roku przez PKP PLK S.A. bezkolizyjnego, dwupoziomowego skrzyżowania w ul. Kirkora, co było jednym z elementów modernizacji linii kolejowej E20 z Moskwy do Berlina na terenie poznańskiego węzła kolejowego. Wówczas rogatki zastąpił mur, który wyrósł po obu stronach ulicy, oddzielając ją od trasy kolejowej. Korzystający z tego przejazdu kierowcy zostali skierowani na wspomnianą ul. Kirkora, natomiast piesi otrzymali możliwość przeprawy podziemnym przejściem, które zostało wybudowane na odnowionej stacji kolejowej. Od pewnego czasu jednak nasilają się sygnały od swarzędzan domagających się ponownego uruchomienia skrzyżowania drogowo-kolejowego przy Kórnickiej. Wszystko za sprawą coraz bardziej korkującego się miasta, zwłaszcza że dwa łączniki między jego częściami – przy ul. Polnej i Kirkora nie nadążają rozładować natężenia ruchu samochodowego, zarówno podczas przepraw, jak i w samym centrum. Listy od mieszkańców w tej sprawie kilkakrotnie publikowaliśmy na forum czytelników: – Ten przejazd funkcjonował bardzo dobrze i w tej chwili bardzo by się przydał, bo mógłby okazać się lekiem na wiele korków w tym mieście – pisze pan Wiesław z os. Dąbrowszczaków. – Nasze miasto korkuje się coraz bardziej. Z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej, a przejazd z południa na północ jest coraz dłuższy i człowiek traci cierpliwość za kierownicą, posuwając się dwa metry na 5 minut. Na gwałt potrzebny jest pilnie jeszcze jeden przejazd. Ten w ul. Kórnickiej zamknięto kilka lat temu, ówczesne władze dały kolejowym na to zielone światło, ale czy nie dałoby się tego odkręcić? Apeluję do Pana Burmistrza by spróbował w tym temacie zadziałać, bo otwarcie tego przejazdu to byłaby trzecia droga łącząca dwie połowy Swarzędza! – czytamy z kolei w mailu od pana Kamila z Nowej Wsi.– Dwa lata temu wybudowano obwodnicę Swarzędza, która prowadzi od „Pszczółek” wzdłuż torów do ul. Dworcowej. Aż prosi się w tej chwili o odbudowę przejazdu przy ul. Kórnickiej, zyskalibyśmy w ten sposób wygodne i funkcjonalne połączenie między północą a południem, poprawiłoby to też sytuację na innych łącznikach, które codziennie zalewa fala samochodów i tworzą się korki. Z czasem zakorkujemy się całkowicie, bo nitki stojących aut robią się coraz dłuższe – pisze z kolei mieszkająca w ścisłym centrum pani Anna.To tylko kilka z wielu otrzymanych przez nas opinii w tej sprawie. O oczekiwaniach mieszkańców Swarzędza poinformowaliśmy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., zarządcę trasy kolejowej, od którego decyzji zależy ewentualne uruchomienie skrzyżowania w ul. Kórnickiej. Kolej jednak mówi „nie” takiemu rozwiązaniu. Powód? Kwestie bezpieczeństwa: – Polskie Linie Kolejowe, ze względu na bezpieczeństwo, obecnie nie widzą możliwości odbudowy przejazdu na ul. Kórnickiej – mówi nam Zbigniew Wolny z zespołu prasowego PKP PLK S.A. I powołuje się na bezkolizyjność przejazdu w ul. Kirkora, a także prędkości rozwijane przez pociągi na tej trasie: – W ramach modernizacji Poznańskiego Węzła Kolejowego przedłużono tunel dla pieszych oraz wybudowano wspólnie z Miastem Swarzędz nowoczesne skrzyżowanie dwupoziomowe na ul. Kirkora. Zapewniło to bezpieczne przekraczanie magistrali kolejowej, po której pociągi poruszają się z prędkością 160 km/h. Zostało to uzgodnione z ówczesnymi władzami Swarzędza. Budowa bezkolizyjnego skrzyżowania na ul. Kirkora była wnioskowana zarówno przez władze miasta, jak i mieszkańców, z uwagi na oczekiwanie przy istniejącym wtedy przejeździe kolejowo – drogowym w poziomie szyn, na możliwość przejazdu i przejścia. Bezkolizyjne skrzyżowanie zostało bardzo dobrze przyjęte przez mieszkańców – dodaje rzecznik PKP PLK S.A. O tym, że odtworzenie   przejazdu przy ul. Kórnickiej będzie niezwykle trudne przekonuje także swarzędzki ratusz: – Miasto podpisało wtedy umowę na budowę ul. Kirkora, której warunkiem była likwidacja przejazdu przy ul. Kórnickiej i nawet podczas rozmaitych spotkań kolej podtrzymuje swoje stanowisko w tej sprawie – rozkłada ręce wiceburmistrz Grzegorz Taterka. – Nie ma też możliwości wykonania w tym miejscu przejazdu pod torami ze względu na brak terenu, a także gęstą zabudowę pod kątem wykonania np. wjazdów do takiego tunelu – dodaje. Miasto pracuje jednak nad alternatywnymi rozwiązaniami komunikacyjnymi. – Szukamy możliwości utworzenia łącznika drogowego między częściami Swarzędza w centrum miasta, sprawdzamy aktualnie w tym względzie możliwości terenowo – prawne i techniczne. Zależy nam przede wszystkim na utworzeniu takiej przeprawy dla samochodów osobowych – podkreśla zastępca gospodarza miasta. Budowa kolejnego łącznika w naszej gminie brana jest także pod uwagę przez Starostwo Powiatowe. Mógłby on powstać między wiaduktem w Jasinie a Paczkowem w ramach opracowywanej tzw. obwodnicy północno-wschodniej powiatu.

mn

""

Przejazd przy ul. Kórnickiej został zamknięty w 2007 r. Było to warunkiem porozumienia między Swarzędzem a koleją dotyczącego budowy dwupoziomowego skrzyżowania w ul. Kirkora.

Zaginęła 84 – letnia mieszkanka Swarzędza!

0

Teresa Grabowska, 84 – letnia mieszkanka os. Czwartaków w Swarzędzu, w minioną niedzielę, 29 maja wyszła z mieszkania i do tej pory nie skontaktowała się z rodziną. Ostatni raz była widziana na os. Kościuszkowców. Swarzędzcy stróże prawa proszą osoby, które widziały zaginioną o kontakt z Komisariatem Policji.

W minioną niedzielę wyszła z domu na os. Czwartaków i do tej pory nie wróciła 84 – letnia Teresa Grabowska. – Zgłoszenie o jej zaginięciu przyjęliśmy 30 maja. Wszczęliśmy odpowiednie procedury, przesłaliśmy informacje do ościennych komisariatów, sprawdziliśmy szpitale, placówki medyczne i miejsca – podane przez rodzinę – w których ewentualnie 84 – latka mogła się znajdować. Niestety, zaginionej tam nie było – wyjaśnia Piotr Borowiak, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Swarzędzu.  Jak informują stróże prawa, w przeszłości mieszkanka opuszczała miejsce zamieszkania, ale po krótkim czasie, kilku godzinach była odnajdywana. – To były krótkotrwałe oddalenia, teraz zaginionej nie ma już od kilku dni – podkreśla Borowiak. Zaginiona mieszkanka ostatni raz była widziana w okolicach os. Kościuszkowców. W dniu zaginięcia miała na sobie granatową spódnicę, fioletowo- ciemnoróżowy żakiet (kurtkę), rajstopy w kolorze cielistym. Miała też  przy sobie złotą bransoletkę oraz zegarek. – Jeśli w najbliższym czasie nasze czynności nie przyniosą rezultatu zostaną wszczęte poszukiwania na większą skalę – przeszukamy newralgiczne miejsca w naszym mieście – dodaje wiceszef swarzędzkich funkcjonariuszy.

""

Swarzędzka policja prosi wszystkie osoby, które widziały w dniu zaginięcia lub w kolejnych dniach zaginioną 84 – latkę o pilny kontakt z Komisariatem Policji policji (tel. 61 84 148 00) lub z najbliższa jednostka (tel. 997).

kt