Karambol na Poznańskiej

W miniony wtorek rano na skrzyżowaniu ulic Poznańskiej i Skośnej w Kobylnicy doszło do zderzenia trzech samochodów osobowych. Na szczęście, cztery podróżującymi autami osoby nie odniosły poważniejszych obrażeń.

To już kolejne – w ostatnim czasie – zdarzenie drogowe na ul. Poznańskiej. Tym razem do karambolu z udziałem trzech aut doszło  w miniony wtorek, chwile po godzinie 9.00. – Na miejscu zdarzenia zastaliśmy trzy samochody osobowe, którymi podróżowały łącznie cztery osoby – relacjonuje naczelnik kobylnickich strażaków, Tomasz Tomaszewski. Jedna z osób uskarżała się na ból w klatce piersiowej. – W związku z tym na miejsce został zadysponowany zespół Ratownictwa Medycznego. Osoba poszkodowana odmówiła jednak zabrania do szpitala – wyjaśnia Tomaszewski.  Na miejsce karambolu przybyli także strażacy z Antoninka, policja i swarzędzka straż miejska. Działania ratownicze trwały w sumie około godziny. Przyczyny zderzenia ustala policja.

Kk

Kto odśnieży Swarzędz?

Około 950 tys. zł przeznaczymy zimą na odśnieżanie lokalnych dróg. Tak przynajmniej wynika z rozstrzygniętego przez miasto przetargu na tę usługę. To o 200 tys. zł więcej niż przed rokiem, ma być jednak sprawniej.

W tym roku o kontrakt na zimowe utrzymanie swarzędzkich ciągów komunikacyjnych starała się tylko jedna firma, a ściślej – konsorcjum firm: poznańska Technika Sanitarna oraz swarzędzkie Budownictwo Drogowe KRUG, które przedstawiły ofertę na poziomie ok. 950 tys. zł. To o 200 tys. zł. więcej niż przed rokiem, gdy za odśnieżanie płaciliśmy firmie z Kórnika, choć do odśnieżenia jest tyle samo dróg – łącznie nieco ponad 250 km. W tym roku jednak tylko te przedsiębiorstwa zdecydowały się spełnić wyśrubowane przez Urząd wymagania przetargowe. A te ustalono po to, by odśnieżanie miasta przebiegało sprawniej niż dotychczas. Mowa przede wszystkim o skróconych czasach reagowania – nawet do 15 minut w przypadku awaryjnego wezwania pługu bądź piaskarki pod rygorem rozwiązania umowy z wykonawcą, ale nie tylko. Nie brakuje też nowych rozwiązań: – W tym roku nowością jest wprowadzenie monitorowania pojazdów online, które pozwala odczytać położenie pługopiaskarki, przebytą trasę, prędkość z jaką się porusza i czy aktualnie odśnieża jezdnię. Umożliwiają to czujniki GPS zamontowane w pojazdach. Ułatwi nam to organizację pracy – mówi wiceburmistrz Grzegorz Taterka. A to ważne, bo w ubiegłym roku nie brakowało doniesień mieszkańców na temat pługów jeżdżących z podniesionym lemieszem. Jak dodatkowo podkreśla zastępca gospodarza miasta, warunkiem udziału w przetargu było także posiadanie przez firmę na stanie minimum 4 pługopiaskarek oraz 4 samochodów ciężarowych z pługiem, które cały czas pozostawałyby do dyspozycji miasta: – Wymagaliśmy od wykonawcy także odpowiedniego potencjału maszynowego oraz jego dyspozycyjności, tak by możliwie jak najwięcej pojazdów mogło jednocześnie odśnieżać gminę – dodaje G. Taterka. Jak w praktyce będzie wyglądało odśnieżanie? Tak jak przed rokiem swarzędzkie piaskarki i pługi wyjadą zarówno na ulice należące do gminy, jak i te powiatowe leżące w obrębie miasta, bo – przypomnijmy – to miasto jest zarządcą tych dróg. W przypadku opadów śniegu, w pierwszej kolejności udrożniane będą tzw. strategiczne ciągi komunikacyjne, po których porusza się komunikacja miejska, następnie pługi pojawią się na drogach tzw. II standardu, czyli na ulicach o nawierzchni utwardzonej asfaltem lub kostką brukową (sieć podstawowa). Pozostałe drogi, czyli gruntowe i nieutwardzone, zostały sklasyfikowane jako drogi III standardu (tzw. sieć lokalna), tam też drogowcy dotrą na samym końcu. Ekipy drogowców będą miały wspomniane pół godziny na przystąpienie do akcji na drogach I standardu, licząc od momentu zgłoszenia telefonicznego przez uprawnioną instytucję (UMiG, Straż Miejska, Zakład Gospodarki Komunalnej, dyspozytor komunikacji autobusowej), 2 godziny na rozpoczęcie prac na drogach II standardu i 3 godziny na podjęcie działań na drogach III kategorii. Przypomnijmy, że konsorcjum firm Technika Sanitarna i Budownictwo Drogowe KRUG odśnieżało gminę już kilkakrotnie. Ostatni raz dwa lata temu. Jak jednocześnie informuje ratusz, podczas akcji „Zima” obowiązki mają jednak nie tylko drogowcy: – Mieszkańcom przypominamy, iż obowiązek odśnieżania i zabezpieczania chodników należy do właściciela nieruchomości, do której przylega chodnik. Śnieg zalegający na chodnikach winien być gromadzony na chodniku wzdłuż krawędzi jezdni.Prosimy nie składować śniegu na jezdni – skutkuje to zaistnieniem niebezpieczeństwa w ruchu drogowym sankcjonowanym ponadto mandatem ze strony Straży Miejskiej – informuje UMiG, przypominając także o obowiązku usuwania śniegu i lodu z obiektów budowlanych: – Na właścicielach, zarządcach i administratorach obiektów ciąży obowiązek monitorowania pokrywy śnieżnej lub lodowej zalegającej na dachach, stropodachach, tarasach użytkowych, balkonach lub tym podobnych elementach budynków, mających znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa użytkowania – podano w urzędowym komunikacie. mn

Wykaz ulic z podziałem na 3 standardy utrzymania zimowego:

I standard ( sieć strategiczna )

to drogi i ulice na których odbywa się ruch komunikacji autobsowej oraz na terenie utwardzonych przystanków autobusowych, obejmuje on:

  • posypywanie profilaktyczne przed wystąpieniem zjawiska śliskości zimowej
  • w przypadku wystąpienia nagłego bądź niespodziewanego zjawiska przystąpienie do akcji odśnieżania i usuwania śliskości zimowej w czasie 30 minut licząc od momentu wydania polecenia telefonicznego przez Zamawiającego bądź jednostki przez niego upoważnionej

 

SWARZĘDZ: Armii Poznań, Geremka, Graniczna, Kirkora, Kosynierów, Kórnicka, Kupiecka, Mickiewicza, Plac Niezłomnych, Nowowiejska, Rondo Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, Nowy Świat, Plac Powstańców Wielkopolskich, Przybylskiego, Rynek, Stawna, Szumana, Tysiąclecia, Zapłocie, Pętla Kościuszkowców, droga do ogródków działkowych – odcinek od ulicy Kirkora wzdłuż wiaduktu (ul. Poznańska), droga dojazdowa do Zespołu Szkół nr 1 im. Powstańców Wielkopolskich na Os.Mielżyńskiego, Polna-Cieszkowskiego, Kwaśniewskiego,Średzka, Cmentarna, Dworcowa, Kościuszki, Piaski, Wrzesińska, Jesionowa, Św. Marcina, Grudzińskiego, Zamkowa, Strzelecka;

 

ZALASEWO:Armii Poznań, Transportowa, Planetarna;

 

GARBY: Podleśna (odcinek od ul. Tuleckiej do pętli autobusowej), Transportowa, działka nr ewid. 74;

 

PACZKOWO: Dworska, Sokolnicka (od ul. Dworskiej do Sokolnik Gwiazdowskich);

 

JASIN: Bliska;

 

BOGUCIN: Władysława Słocińskiego (zjazd z dr. nr 5 + pętla autobusowa);

 

RABOWICE: Bliska, Bukowa, Olszynowa, Świerkowa;

 

KRUSZEWNIA: Czarnoleska, Spółdzielcza;

 

GORTATOWO: Swarzędzka;

 

UZARZEWO: Akacjowa;

 

WIERZENICA: Wierzenicka;

 

WIERZONKA: Działkowa;

 

KARŁOWICE: Topolowa;

 

JANIKOWO: Asfaltowa, Podgórna, Swarzędzka;

SOKOLNIKI GWIAZDOWSKIE: Łubinowa (Sokolnicka- Truskawkowa), Sokolnicka (Sokolnicka- Truskawkowa);

 

II standard ( sieć podstawowa)

to drogi ulice gminne o nawierzchni bitumicznej bądź z kostki brukowej

Standard ten obejmuje:

  • posypywanie profilaktyczne przed wystąpieniem zjawiska śliskości zimowej
  • przystąpienie do usuwania śliskości zimowej oraz odpłużenie musi nastąpić w czasie 2 godziny licząc od momentu wydania polecenia telefonicznego przez Zamawiającego bądź jednostki przez niego upoważnionej
  • podczas opadu może wystąpić warstwa zajeżdżonego śniegu nie utrudniająca ruchu
  • podczas ciągłych opadów działania muszą być ponawiane, aż do czasu ustania opadu z częstotliwością zapewniającą przejezdność drogi

 

SWARZĘDZ: Bema, Boczna, Bramkowa, Brzechwy, Brzoskwiniowa, Cechowa, Curie Skłodowskiej, Cybińska, Czereśniowa, Dąbrowskiego, Działkowa, Fredry, Gagarina, Gołębia, Grunwaldzka, Gruszczyńska, Gryniów, Gwiaździsta, Plac Handlowy, Harcerska, Jasińska, Kaczorowskiego, Kasprowicza, Kilińskiego, Kobylnicka, Kochanowskiego, Konopnickiej, Kossaka, Krańcowa, Krasickiego, Kraszewskiego, Kręta, Krótka, Księżycowa, Kutrzeby, Kwiatowa, Malinowa, Mała Rybacka, Marcinkowskiego, Matejki, Meblowa, Miła, Miodowa, Morelowa, Mylna, Napoleońska, Nowa, Ogrodowa, Okrężna, Orzeszkowej, Osiedlowa, Paderewskiego, Piaskowa, Pieprzyka, Podgórna, Pogodna, Południowa, Poniatowskiego, Promykowa, Prusa, Reja, Reymonta, Rolna, Różana, Rutkowskiego, Rzemieślnicza, Sienkiewicza, Sikorskiego, Skargi, Skryta, Słoneczna, Słowackiego, Sosnowa, Spokojna, Sporna, Staniewskiego, Staszica, Śniadeckich, Teligi, Tortunia, Traugutta, Warszawska, Warzywna, Ks.Wawrzyniaka, Wąska, Wiankowa, Wielka Rybacka, Wilkońskich, Wiśniowa, Wschodnia, Wybickiego, Zacisze, Zwycięstwa, Żeromskiego, Żwirki i Wigury, Żytnia, Osiedle Cegielskiego, Osiedle Czwartaków, Osiedle Dąbrowszczaków, Osiedle Działyńskiego, Osiedle Kościuszkowców, Osiedle Mielżyńskiego, Osiedle Raczyńskiego, Osiedle Zygmunta III Wazy, 3 Maja, Obwodnica Śródmieścia, Łąkowa

 

BOGUCIN:Janikowska, Jodłowa, Olchowa, Słocińskiego (poza pętlą i zjazdem z dr. nr 5), Sosnowa, Wiśniowa, Wrzosowa

 

GARBY: Podleśna

 

GORTATOWO: Cicha, Fabryczna

 

GRUSZCZYN: Katarzyńska (Swarzędzka – Krańcowa), Kolejowa, Leśna, Łąkowa, Mechowska (Zielińska – Katarzyńska), Okrężna (Swarzędzka – Kolejowa), Polna, Spadochronowa, Wieżowa, Zielińska, Żwirki i Wigury

 

JANIKOWO: Leśna, Ogrodnicza, Pilotów

 

JASIN:Rutkowskiego, Sadowa, Sołecka, Stolarska, Szklarniowa, Wiosenna

Droga dojazdowa – Spiral,Szpot i inne.

 

KOBYLNICA: Szkolna (Poznańska – przejazd kolejowy), Żwirki i Wigury

 

PACZKOWO:Polna i prostopadłe drogi dojazdowe do ul. Polnej, Szkolna

 

RABOWICE:Dębowa

 

ZALASEWO:Jeżynowa, Kostrzewskiego, Osiedle Leśne, Osiedle Wielkopolskie, Rivoliego (Hewelisza – Armii Poznań), Staniewskiego

 

WIERZONKA:Gminna – domy

 

WIERZENICA:Dębowa

 

SARBINOWO:Dobra – Zaborska

 

 

III standard ( sieć lokalna) – wszystkie pozostałe ulice niewymienione w standardach I i II

to drogi ulice gminne o nawierzchni nieutwardzonej, utwardzone gruzobetonem bądź kruszywem kamiennym:

W zakresie III strategii przewiduje się:

–         usunięcie śliskości zimowej wyłącznie poprzez odpłużenie i uszorstnienie piaskiem w ciągu 3 godzin od momentu zgłoszenia telefonicznego przez Zamawiającego bądź jednostki przez niego upoważnionej

–         zlecenie dla firmy odpowiedzialnej za utrzymanie zimowe dróg będzie uruchamiane po potwierdzeniu nieprzejezdności drogi.

 

Dla drogi krajowej nr 92 akcję „Zima” prowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad

nr tel. 61 866 58 34 (osoba dyżurująca całodobowo)

 

 

Dla byłej drogi nr 5 akcję „Zima” prowadzi Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu, RDW Gniezno

nr tel. 61 426 56 23, tel. 603 559 169

 

-była droga nr 5:

         ul. Gnieźnieńska (Bogucin, Janikowo, Wierzenica, Kobylnica)

         ul. Poznańska (Kobylnica, Uzarzewo)

 

 

Dla dróg powiatowych na terenie miasta i gminy Swarzędz akcję „Zima” prowadzi Zarząd Dróg Powiatowych w Poznaniu:

nr tel. 508 236 315 (osoba dyżurująca całodobowo)

 

ul. Rabowicka, Polna/ Średzka/Kórnicka/Tulecka (była droga nr 433), Koziegłowy-Swarzędz, Wierzonka-Pobiedziska, Swarzędz-Środa Wielkopolska, Sarbinowo-Tarnowo, Swarzędz-Biskupice, Swarzędz-Sarbinowo, Biskupice-Paczkowo, Paczkowo-Trzek, Wierzenica-Kobylnica, ul. Rabowicka

 

Przydatne numery telefonów do osób przyjmujących zgłoszenia (drogi gminne):

 

– Urząd Miasta i Gminy w Swarzędzu         Agata Matusiak, Sandra Wichłacz    tel. 61 65 12 410

   Poniedziałek       8.00 – 16.00

   Wtorek- Piątek   7.30 – 15.30

 

– Straż Miejska                                    telefon interwencyjny                   tel. 61 65 10 986

 

  Poniedziałek – Piątek 6.00 – 22.00

 

Poza godzinami pracy urzędu oraz w soboty, niedziele i święta zgłoszenia przyjmować będzie:

 

– Swarzędzkie Centrum Ratunkowe           dyspozytor                        tel.  500 250 998

Swarek pokazał moc!

Znakomity występ zanotowali hokeiści Swarka Swarzędz, którzy podczas XX Hokejowego Festiwalu Dzieci w Gąsawie zdobyli medale we wszystkich kategoriach wiekowych. Dziewczyny (rocznik 2004) zdobyły złoto, chłopcy (rocznik 2004) srebro, dzieci (rocznik 2006) również srebro.

Występ drużyny dziewcząt rozpoczął się od porażki 0:1 z Pomorzaninem Toruń, który zadziałał na Swarzędzanki jak „kubeł zimnej wody”. W kolejnych spotkaniach dziewczyny pokazały już siłę potwierdzając swoją mocną pozycję w krajowym hokeju na trawie. Wygrały z WKS Grunwald Poznań 2:0, z UKS Laski Wielkie 6:0, rewanż z Pomorzaninem Toruń 1:0, z Bursztynem Lewin Kłodzki 2:0 i AZS Politechniką Poznańską 1:0! Złoty medal w tej prestiżowej imprezie to kolejny duży sukces tego zespołu! Znakomite wrażenie zrobiła również drużyna chłopców (rocznik 2004), która na tle mocnych rywali pokazała ogromne umiejętności, determinację i dyscyplinę taktyczną. Chłopcy wygrali w eliminacjach z WKS Grunwald 2:0, z UKS Laski Wielkie 2:0 oraz zremisowali z LKS Gąsawa 1:1. W rundzie finałowej po świetnych meczach pokonali Bałagany Łubiankę 3:0 oraz Gospodarzy LKS Gąsawę 1:0. W meczu finałowym z Wartą Poznań Swarzędzanie dominowali przez całe spotkanie. Na 10 sekund  przed końcem spotkania mieli zwycięstwo turniejowe w kieszeni. Wtedy stracili bramkę, która pozbawiła ich upragnionego złota. Doskonale spisała się również najmłodsza drużyna Swarka (rocznik 2008), która mierzyła się ze średnio o 2 lata starszymi zespołami. Swarzędzanie wygrali aż 8 spotkań, 1 zremisowali i 1 przegrali. Na koniec rozgrywek mieli tyle samo punktów co zwycięzca zawodów LKS Gąsawa, tylko mniejszą liczbę strzelonych bramek. Powyższe wyniki oraz styl gry swarzędzkich drużyn pokazuje po raz kolejny jak znakomitą pracę szkoleniową wykonano w klubie. Wystarczy przypomnieć sobie, że nie dalej jak dwa lata temu Swarek w tych prestiżowych zawodach zajął w dwóch kategoriach wiekowych ostatnie miejsca…

RR

Spełnił swoje sportowe marzenie

Triatlonista Piotr Krzymiński, mieszkaniec Kobylnicy spełnił swoje sportowe marzenie. Kilka tygodni temu wystartował  w prestiżowej imprezie  Ironman Triathlon na Majorce. – Człowiek potrafi sięgnąć tak daleko jak sięgają jego marzenia i wyobrażenia – podkreśla triatlonista.

Mieszkający w Kobylnicy Piotr Krzymiński jest – jak sam twierdzi – uzależniony od adrenaliny, sportu i zdrowego, aktywnego trybu życia. Kilka lat temu założył bloga pt.” Apetyt na zdrowie” w którym propaguje zdrowy styl życia. Podjął się też niezwykłego wyzwania. – Postanowiłem  ukończyć Ironman Triathlon w 2016 roku na Majorce i stać się człowiekiem z żelaza – wyjaśniał rok temu w rozmowie z TS. Przygotowania do udziału w imprezie na Majorce – gdzie trzeba przepłynąć 3,8 km, przejechać na rowerze 180 km i przebiec ponad 42 km – zajęły wiele miesięcy. – Boję się, że nie dam rady. Boję się porażki, jakby miała wpłynąć na resztę mojego życia. Nie chcę wrócić niesiony na tarczy z napisem – miał takie piękne marzenie – pisał kilka tygodni przez startem na swoim blogu. Jednak udało się. Pan Piotr spełnił swoje sportowe marzenie. Wystartował na Majorce.

– Nie wiem gdzie jest granica moich możliwości. Czy w ogóle kiedyś do takiej się dociera? A może jednak człowiek potrafi sięgnąć tak daleko jak sięgają jego marzenia i wyobrażenia, bo możliwe jest wszystko? W każdym razie tutaj mojej granicy nie poznałem. Dobiegłem do mety z bardzo dużym zapasem sił, a Ironman Mallorca był idealnym miejscem na pierwszy raz. Pięknym wspomnieniem, i nie zamieniłbym ani jednej trudnej chwili z trasy, na jakąś łatwiejszą. To było coś więcej niż zawody – relacjonuje  Piotr Krzymiński. – A może, kiedyś się pokuszę o 16 razy Ironman w 16 dni w 16 województwach, albo 27 razy Ironman w 27 dni w 27 krajach unii europejskiej? – podsumowuje triatlonista z Kobylnicy, snując plany na przyszłość.

kk

""

fot. Triatlonista Piotr Krzymiński z Kobylnicy wystartował  w prestiżowej imprezie  Ironman Triathlon na Majorce.

 

Nowy tunel oficjalnie w budżecie

Budowa tunelu pod torami kolejowymi, łączącego ul. Tabaki z ul. Tysiąclecia w Swarzędzu została – za aprobatą rajców – wprowadzona – podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej –  do Wieloletniej Prognozy Finansowej. –Dzięki temu już w przyszłym roku możemy wydatkować pierwsze środki na prace projektowe, związane z  budowę tunelu – podkreśla burmistrz Marian Szkudlarek.

MAPKA – kliknij aby ściągnąć

O propozycjach budowy tunelu w ul. Tabaki informowaliśmy już w TS przed kilkoma tygodniami. Przypomnijmy. Swarzędzki magistrat pracuje nad koncepcją dodatkowego przejazdu pod torami kolejowymi, który połączy część północną gminy z południową, udrożniając – tym samym – komunikacyjnie Swarzędz. Pierwsze, bardzo ogólne informacje na ten temat pojawiły się podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej. Jak wówczas zapowiedział burmistrz Marian Szkudlarek, nowy łącznik drogowy w Swarzędzu miałby powstać w formie tunelu na wysokości ul. Tabaki, czyli na wybudowanej przed dwoma laty obwodnicy centrum miasta, prowadzącej wzdłuż torów kolejowych. Ratusz aktualnie sprawdza możliwości terenowe pod tę inwestycję. – Będzie to przejazd dla samochodów osobowych, dla pieszych, ze ścieżką rowerową i bez pojazdów powyżej 3,5 tony – poinformował wówczas gospodarz miasta. Wkrótce pojawiły się dwie koncepcje tego przedsięwzięcia.

Wariant drugi – lepszy?

Pierwsza  propozycja zakładała wybudowanie wjazdu do tunelu pod torami na wysokości skansenu pszczelarskiego i poprowadzeniu przejazdu na zachód – wzdłuż południowej części torów aż do ul. Granicznej, z wyjazdem na odcinku między dwoma miejscowymi marketami. Z kolei druga koncepcja dotyczyła tunelu pod torami w ul. Tabaki, ale z wyjazdem w kierunku wschodnim, czyli ok. 500-metrowym przejazdem drogą, prowadzącą przed istniejącą ścieżką pieszo-rowerową do ul. Tysiąclecia, gdzie miałoby zostać wybudowane rondo. I właśnie ku drugiemu wariantowi skłaniała się władza uchwałodawcza gminy. – Wydaje nam się, że koncepcja kończąca się rondem przy ul. Tysiąclecia jest koncepcją lepszą, bo rondo umożliwiłoby sprawny wyjazd i podłączenie się na ul. Tysiąclecia, a także ograniczyłoby wjazd z impetem na osiedla. – podkreślał – kilka tygodni temu wiceburmistrz Grzegorz Taterka.

Tunel trafił do WPF

Jak się wkrótce okazało propozycja ta spotkała się z przychylnością mieszkańców oraz – co istotne – radnych, którzy podczas ostatniej sesji rady miejskiej zagłosowali – o co wnioskował burmistrz Marian Szkudlarek – za wpisaniem nowej inwestycji pod nazwą „Budowa tunelu pod torami kolejowymi, łączącego ul. Tabaki z ul. Tysiąclecia w Swarzędzu do Wieloletniej Prognozy Finansowej. Na rok 2017 wprowadzono do WPFu kwotę 100 tys. zł., na rok 2018 także 100 tys. zł., a na rok 2019 i 2020 po 5 mln zł., ustalając limit zobowiązań do kwoty 10,2 mln zł. Co to oznacza dla mieszkańców? Że inwestycja – która powinna znacząco poprawić  sytuacją komunikacyjną w rejonie  Nowej Wsi – ma szansę – za zgodną aprobatą władzy uchwałodawczej i wykonawczej – na realizację. – Cieszę się, że radni przegłosowali wprowadzenie do Wieloletniej Prognozy Finansowej nowego zadania inwestycyjnego – „Budowę tunelu w ul. Tabaki”, popierając tym samym budowę nowych układów komunikacyjnych, które – w dobie intensywnego rozwoju Swarzędza – są nam bardzo potrzebne – podsumowuje burmistrz Marian Szkudlarek.

Radni komentują

A jak oceniają  nowe zadanie inwestycyjne radni z terenu nowej Wsi? – Tunel poprawi sytuację komunikacyjną w naszym  rejonie. Powiedziałabym nawet, iż jest to wyjście naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, którzy systematycznie stoją w korkach, zarówno we własnych autach jak i w autobusach. Należy dokładnie rozważyć szczegóły tej
inwestycji, natomiast kolejna przeprawa pozwalająca pokonać tory kolejowe jest koniecznością – podkreśla radna Magdalena Buchholz. Podobnego zdania jest radny Mateusz Matuszak. – W mojej opinii budowa tunelu oraz łącznika drogowego do ul. Tysiąclecia może być niezwykle skutecznym lekiem na drogowy horror, jaki każdego poranka zaobserwować możemy na ul. Granicznej w stronę wyjazdu do Poznania. Sznur aut ciągnie się często aż po Rondo Żołnierzy Niezłomnych. W momencie powstania dodatkowej, bezkolizyjnej przeprawy zdecydowana większość kierowców z Zatorza będzie się kierować właśnie w tym kierunku, tym samym zdecydowanie udrożni się ruch w ciągu ul. Granicznej. Jak jednocześnie dodaje radny –  wobec postępującej urbanizacji południowych terenów gminy, jest to inwestycja niezbędna i oczekiwana. Choć będzie sporym obciążeniem dla gminnego budżetu, kolejny tunel powstać po prostu musi, inaczej przez kolejne lata paraliż komunikacyjny będzie postępować do niewyobrażalnych rozmiarów –  zaznacza Mateusz Matuszak.  – Jako mieszkanka południowej części Swarzędza od dawna zauważam ogromną potrzebę budowy kolejnego bezkolizyjnego przejazdu umożliwiającego nie tylko swobodny wyjazd w kierunku Poznania ale przede wszystkim ułatwiający komunikację pomiędzy południową i północną częścią naszej gminy. Istniejący przejazd w ulicy Kirkora, w związku z ciągle wzrastającą liczbą mieszkańców, jest niewystarczający. Każdego dnia, zwłaszcza w godzinach porannych, na ulicy Granicznej tworzą się korki, które bardzo wydłużają czas podróży. Ten problem w sposób szczególny dotyczy komunikacji miejskiej, która nie może funkcjonować w oczekiwany sposób z uwagi na korki. Trudno dziwić się nieprzychylnym głosom mieszkańców, dla których codzienny dojazd do pracy czy szkoły jest udręką, a oczekiwanie na spóźniony autobus na stałe wpisane jest do planu dnia.
Z ogromną nadzieją przyjęłam zatem wiadomość o planach budowy nowego tunelu. Plany te nie są nowe, ale dopiero teraz zaczęły nabierać realnych kształtów w związku z wpisaniem tegoż zadania do Wieloletniej Prognozy Finansowej. Moją aprobatę zyskuje przede wszystkim projekt, który przeniesie część ruchu z ulicy Granicznej na ulicę Tysiąclecia – podkreśla radna Joanna Wojtysiak. Dlaczego? –  W mojej ocenie takie rozwiązanie wpłynie korzystnie na sytuację, z którą obecnie spotykamy się na osiedlach Raczyńskiego i Cegielskiego. Również mieszkańcy Zatorza, zyskaliby nową drogę wyjazdu z rejonu, który korkuje się szczególnie w godzinach popołudniowych, kiedy wzrasta liczba osób przemieszczających się z południa na północ i odwrotnie. Oczywiście minie jeszcze kilka lat zanim przejazd powstanie, ale najważniejsze, że podjęto już pierwsze kroki zmierzające do realizacji tegoż projektu. Osobiście będę dokładać wszelkich starań aby plany przerodziły się w rzeczywiste działania – dodaje Joanna Wojtysiak. 

mn, kt

 

Miłośnicy rogali na start!

Sklepowe półki uginają się od półksiężyców z makowym nadzieniem już od końca października. Wiele z tych wypieków jest jednak jedynie imitacją tradycyjnych rogali. Chcąc skosztować tych prawdziwych wystrzegać należy się przede wszystkim zaskakująco niskich cen. Za certyfikowane słodkości trzeba bowiem słono zapłacić.

Bydgoski, kujawski, wielkopolski czy poznański – pod takimi nazwami można znaleźć rogale, które pojawiają się jesienią w cukierniach. I choć z wyglądu przypominają te świętomarcińskie, to z ich smakiem bywa różnie. W internecie krąży wiele opinii zawiedzionych smakoszy, którzy skuszeni atrakcyjną ceną kupili półksiężyc z ciasta drożdżowego, wypełniony czarnym makiem bądź nawet… kaszą manną. Nic w tym dziwnego, gdyż cukiernicy w kwestii składników swoich ciast mają sporą dowolność. Nie dotyczy to jednak tych, którzy wypiekają prawdziwe rogale świętomarcińskie chronione certyfikatem.  Został on przyznany rogalom świętomarcińskim w 2008 roku przez Unię Europejską. To dzięki niemu ten słodki przysmak określany jest mianem produktu regionalnego oraz oznaczany unijnym znakiem geograficznym. Wszystko to sprawia, że nazwę rogal świętomarciński mogą nosić tylko te wypieki, które pochodzą z Wielkopolski i mają dokładnie określony skład, wygląd oraz gramaturę. To, czy producenci stosują się do tych restrykcyjnych wytycznych sprawdza Cech Cukierników i Piekarzy w Poznaniu. To także on nadaje certyfikaty poszczególnym jednostkom wytwarzającym te świętomarcińskie specjały.  Podmiotów, które go posiadają jest w Wielkopolsce dokładnie 106. W naszej gminie są to Piekarnia Cukiernia Natura, Firma Hoffmann (obie z Kobylnicy) oraz Cukiernia Magdalenka ze Swarzędza. Kupując więc wypieki od tych cukierników mamy pewność, że nasz słodki przysmak zawiera dokładnie wszystko to, co powinien – półfrancuskie ciasto, biały mak, kandyzowane owoce, cukier, aromat migdałowy i orzechy. Nie znaczy to jednak, że jedynie w trzech wspomnianych wyżej lokalizacjach możemy nabyć prawdziwe świętomarcińskie wypieki. W naszej gminie znajduje się bowiem co najmniej kilka piekarni bądź cukierni, które są jednymi z wielu punktów należących do danego producenta. W tym przypadku otrzymuje on jeden certyfikat (przyznany głównej siedzibie), który swoim zasięgiem obejmuje wszystkie oddziały sprzedaży. Podobnie sytuacja wygląda także z rogalami, które znaleźć można w supermarketach – one też trafiają tam od certyfikowanych piekarzy i cukierników. Tym sposobem w listopadzie ten tradycyjny smakołyk można kupić niemal na każdym kroku. – W naszym sklepie certyfikowane rogale świętomarcińskie dostępne są w niezmiennej cenie przez cały rok. Oczywiście gdy zbliża się 11 listopada mamy ich w ofercie dużo więcej, ale nasi klienci nie mają problemu, żeby kupić ich większą ilość także „poza sezonem”. Ponadto, zawsze mogą je u nas zamówić – opowiada pani Asia, pracownica jednej ze swarzędzkich piekarni. Nie da się jednak ukryć, że rogal świętomarciński jest wypiekiem typowo okolicznościowym. Ma to związek w dużej mierze z tradycją, ale poniekąd także z dość wysoką ceną. Za kilogram tego certyfikowanego wypieku trzeba bowiem zapłacić od 30 do nawet 50 zł.  – Rogale świętomarcińskie kosztują sporo, ale nie da się ukryć, że są bardzo sycące. Wydaje mi się więc, że cena jest adekwatna do ich jakości. Może uchroni ona kilku łasuchów przed dodatkowymi kilogramami? – śmieje się pani Dagmara, mieszkanka Swarzędza.

Jest w tym trochę racji. Certyfikowany rogal świętomarciński powinien ważyć od 150 do 250 gramów. Tym sposobem, wypieki w górnej granicy wagowej mogą osiągać kaloryczność nawet do 1500 kcal. A jak podkreśla pani Dagmara, niewielu jest takich, którzy potrafią poprzestać tylko na jednej sztuce…

Natalia Krawczyk

Tradycja rogali świętomarcińskich

Związek rogali z dniem 11 listopada nie do końca jest jasny. Wiele źródeł podaje, że tradycja ta zapoczątkowana została w 1891 roku przez cukiernika Jana Melzera. Przynależał on do poznańskiej parafii św. Marcina i podobnie jak wielu okolicznych mieszkańców przygotowywał się jesienią do obchodów święta opiekuna kościoła. Ówczesny proboszcz, Jan Lewicki, poprosił bowiem swoich parafian, aby poszli w ślady swojego patrona i pomogli ubogim. Melzer zdecydował się wesprzeć biednych w sposób, który potrafił najlepiej – poprzez swoje wypieki. 11 listopada przygotował więc trzy blachy rogali i rozdał je potrzebującym. Jego inicjatywa została przyjęta bardzo entuzjastycznie – do tego stopnia, że w kolejnych latach już nie tylko on, ale także inni cukiernicy częstowali ubogich tymi przysmakami.

Groźny wypadek przy stacji paliw

Trzy osoby ranne to bilans wypadku drogowego do którego doszło  – w minionym tygodniu – w Kobylnicy. Na ul. Poznańskiej, na wysokości stacji paliw zderzyły się trzy samochody. Rozbite pojazdy spowodowały znaczne utrudnienia w ruchu na tym odcinku byłej „piątki”.

W środę, 2 listopada, kilka minut po godzinie 9 rano w Kobylnicy doszło do groźnego wypadku drogowego. Na ul. Poznańskiej, na wysokości stacji paliw zderzyły się trzy samochody osobowe. – Na miejsce zdarzenia strażacy z Kobylnicy zastali trzy ranne osoby oraz trzy rozbite auta, które całkowicie zatarasowały drogę – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickiej straży pożarnej. Na miejsce wypadku zadysponowano dodatkowo dwa zastępy strażaków z Antoninka, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. – W pierwszej fazie działań strażacy – po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia – przystąpili do udzielania kwalifikowanej pomocy medycznej trzem poszkodowanym osobom – dodaje Tomaszewski. Podjęto też decyzję by jedna z osób rannych została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wkrótce wylądował na boisku przy Szkole Podstawowej w Kobylnicy. – Po przetransportowaniu osób rannych do szpitala, na czas prowadzenia czynności dochodzeniowych przez policję, wprowadzono ruch wahadłowy przez teren pobliskiej stacji paliw – podkreśla Tomaszewski. W sumie działania ratownicze na ul. Poznańskiej trwały trzy godziny. Trwa ustalanie przyczyn groźnego wypadku.

kk

Znowu kipi w samorządzie

Skończyły się względnie spokojne posiedzenia samorządowców. Październikowa sesja Rady Miejskiej obfitowała w emocje i słowne przepychanki. A poszło o wynagrodzenie poprzedniego burmistrza i o rozwiązania komunikacyjne.

RIO: były burmistrz miał za dużo

W swarzędzkim samorządzie, mimo zbliżającej się zimy, zrobiło się gorąco, bo nic tak nie działa na emocje jak… pieniądze. Tym razem na samorządowej wokandzie znalazła się kwestia wynagrodzenia poprzedniego burmistrza miasta, Anny Tomickiej. Jakiś czas temu Regionalna Izba Obrachunkowa opublikowała protokół pokontrolny stanu swarzędzkich finansów, stwierdzając w nim m.in., że gospodyni miasta w latach 2011 – 2014 pobierała zbyt wysoką pensję (o nieco ponad 174 zł. miesięcznie). Takie wynagrodzenie (12.540 zł.) ustalili radni poprzedniej kadencji stosowną uchwałą, jednak w 2011 r. w życie weszła znowelizowana ustawa o pracownikach samorządowych, zmieniająca maksymalne wynagrodzenie burmistrzów, wójtów i prezydentów miast. Według niej burmistrz Swarzędza powinien otrzymywać 12.365 zł. jednak korekty w pensji gospodyni gminy wówczas nie wprowadzono. W przeciągu tych lat uzbierała się pokaźna kwota nadpłaty. Jak wyliczyło RIO, wynosi ona ok. 10 tys. zł., licząc wraz z nieprawidłowo naliczoną odprawą burmistrza (20.468 zł.) oraz wyrównaniem za niewykorzystany urlop wypoczynkowy (37.620 zł.), który była gospodyni miasta otrzymała jesienią 2014 r., tuż po przegranych wyborach samorządowych. Odnotujmy, że postępowanie w tej sprawie cały czas trwa, w temacie tym ważna będzie także opinia Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. W zależności od niej urzędujący burmistrz będzie mógł wystąpić do swojego poprzednika o zwrot nadpłaconych pieniędzy i takie zalecenia pojawiły się w protokole RIO. Głośno o tym zagadnieniu – jeszcze podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej – zaczął wypowiadać się radny Ryszard Dyzma, dopytując na forum samorządu czy były burmistrz rozliczył się już z pobranych pieniędzy: – Regionalna Izba Obrachunkowa wykazała zawyżone wynagrodzenie burmistrzów. Zawyżone wynagrodzenia wzięły się w 2011 r. w związku ze zmianą ustawy o pracownikach samorządowych i w roku 2015, bo burmistrz Szkudlarek dostał 1% dodatku stażowego. Stajnię Augiasza trzeba posprzątać. Protokół RIO zaznaczył to wyraźnie – stwierdził radny.

Tomicka: To nikczemne kłamstwo

Na słowa te zareagowała Teresa Rucińska, radna z komitetu wyborczego Anny Tomickiej: – Była to decyzja Rady Miejskiej, nikt niczego nie zawłaszczył i nikt niczego sobie samodzielnie nie naliczał. Proszę wreszcie dać spokój Pani Annie Tomickiej, dajmy jej spokojnie pracować – powiedziała radna. Co istotne, do całej sprawy ustosunkowała się także sama Anna Tomicka, która regularnie bierze udział w ostatnich posiedzeniach samorządu. Jak podkreśliła, nie wiedziała o tym, że otrzymuje zawyżone wynagrodzenie: – Kłamstwem jest, że byłam poinformowana o zmianie ustawy o moim wynagrodzeniu. Który burmistrz w momencie kiedy jest poinformowany o zmianie przepisów świadomie będzie narażał się na konsekwencje dyscypliny finansów publicznych? Chyba jakiś idiota. To wierutne, nikczemne i podłe kłamstwo i dziwię się, że ktokolwiek z Urzędu przekazał tę informację – nie przebierała w słowach była gospodyni miasta, ustosunkowując się do pojawiających się na ten temat spekulacji. I zaatakowała burmistrza odnosząc się do spraw komunikacyjnych, zwłaszcza kwestii planowanej przez miasto budowy tunelu w ul. Tabaki i niefunkcjonalnego przejścia pod stacją kolejową: – Mówi Pan, że od dwóch lat pracujecie nad rozwiązaniami komunikacyjnymi i prowadzicie rozmowy. Tylko, że przez dwa lata nic w sprawie tego tunelu przy ul. Tabaki się nie działo. Wpisał Pan ten tunel w Wieloletnią Prognozę Finansową, ale wyjazdów z tunelu na dworcu PKP już nie, wmawiając nam, że nic się nie da z tym zrobić. Czy robił Pan jakieś badania? Bo odnoszę wrażenie, że nic Pan nie zrobił w tej kwestii – grzmiała A. Tomicka.

Burmistrz: To niedopuszczalne

Zarzuciła też swojemu poprzednikowi zbyt małą aktywność: – Pana brak działań w tym zakresie spowodował to, że na dobrą sprawę zadanie to jest wygaszone. To jak wyglądają te działania? Musi być dobra wola, żeby chcieć coś zrobić. 12 lat funkcjonował Pan w moim komitecie wyborczym i zachęcam Pana, żeby wreszcie do diabła zachciało się Panu chcieć! – denerwowała się A. Tomicka, odnosząc się do spotkań miasta z przedstawicielami kolei. Jak z kolei podkreślił burmistrz Marian Szkudlarek, wystąpienie Anny Tomickiej to precedens w samorządzie: – Ktoś wygrywa wybory, a ktoś je przegrywa. Ja chciałbym zapewnić, że w przypadku przegranych wyborów czy przejścia na emeryturę następców nie będę pouczał. Była Pani doradcą, ale od 2 lipca nim Pani już nie jest. I doradzanie w sprawie tunelu tylko przeszkadza. Niedopuszczalna jest sytuacja, żeby Pani po dwóch latach a dwa lata przed wyborami przychodziła i przepytywała mnie z każdej sytuacji, która się zdarzyła. To niedopuszczalne, żeby poprzednik pytał swojego następcę w sprawach, które ten realizuje. Chyba źle Pani rozumie swoją rolę na emeryturze, coś się Pani pomyliło. Proszę nam dać spokojnie działać – zaapelował gospodarz miasta.

O jeden szlaban za daleko

Dał też do zrozumienia, że Swarzędz za czasów burmistrz Anny Tomickiej stracił na budowie tunelu w ul. Kirkora: – Za dwa przejazdy ze szlabanami, czyli przy ul. Szumana i w ul. Kórnickiej wybudowany został jeden tunel – przy ul. Kirkora. Mimo, że zazwyczaj z koleją robi się inwestycje „jeden za jeden”. Teraz w negocjacjach brakuje nam przeprawy przy ul. Kórnickiej, nie mamy tej karty przetargowej i kolej ma to na papierze, bo ktoś kiedyś podpisał dokumenty w tej sprawie – zauważył szef Urzędu Miasta i Gminy. Zniesmaczony wystąpieniem byłej gospodyni Swarzędza był także radny R. Dyzma: – Powinna być Pani wdzięczna burmistrzowi, ponieważ Panią zatrudnił, tymczasem na dzień dzisiejszy dała Pani pokaz. Przeżywa Pani traumę i ja to rozumiem, ale proszę  nie kierować takich słów pod adresem aktualnie panującego burmistrza, bo jest to nieeleganckie – powiedział samorządowiec. Dyskusja trwałaby zapewne dłużej, jednak Barbara Czachura, przewodnicząca Rady Miejskiej, postanowiła zamknąć ten temat i nie udzielać nikomu głosu w tej sprawie. Czy duchy przeszłości powrócą podczas kolejnej sesji samorządu? Czas pokaże.

mn

 

Od redakcji:

W sesji Rady Miejskiej może wziąć udział każdy, bo to posiedzenia otwarte. I tak samo każdy może wziąć udział w trwającej dyskusji, zwłaszcza jeśli w ważnej dla miasta kwestii posiada merytoryczne argumenty. Niestety, tej merytoryki próżno szukać w ostatnich wystąpieniach sesyjnych byłej burmistrz Swarzędza, Anny Tomickiej. Bierze ona oczywiście udział w posiedzeniach samorządu jako mieszkaniec, ale wypowiada się tak, jakby nadal była burmistrzem reprezentującym gminę w rozmaitych spotkaniach. Być może to kwestia wieloletniego przyzwyczajenia, być może za bardzo wczuła się w rolę doradcy burmistrza, którą pełniła przez ostatni rok, nie wiem. Ale łajanie obecnie urzędującego gospodarza miasta i komentowanie jego działalności na bieżąco uznać należy nie tylko za polityczne faux-pas, ale i zwykły brak elegancji i – sądząc po reakcjach na sali obrad – nie jest to tylko i wyłącznie moja opinia. Tak, to precedens w skali samorządu, bo nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by były gospodarz miasta rozliczał i pouczał swojego następcę publicznie i to w połowie kadencji, zamieniając salę obrad w prywatny pręgierz. Kuriozalne jest też to, że Anna Tomicka zabiera głos w sprawach, których sama w ciągu swojej ostatniej kadencji nie zdołała rozwiązać, choć dziś jest szczęśliwą posiadaczką magicznej różdżki. Mowa oczywiście o niefunkcjonalnych przejściach i awaryjnych windach na stacji PKP, czy kolejnej przeprawie między północą a południem. Owszem, wybudowano wówczas wiadukt w Jasinie, ale biorąc pod uwagę jego znaczenie dla ogólnomiejskiej komunikacji, równie dobrze mógłby stać w Kostrzynie czy Koninie, mimo że kosztował nas 18 milionów. Nas, nie Annę Tomicką. Ma zatem Anna Tomicka bardzo dobry powód, żeby agresję zastąpić pokorą. Wiedza kiedy ze sceny zejść, nawet pokonanym, także ma swoją wartość. Czasami nazywa się to klasą.

Maciej Nowak

Złota Żaba i Złota Żabka: rusza nowa edycja konkursów

Konkursy dla uczniów gimnazjów „Złota Żaba” oraz –  przeprowadzane jednocześnie w szkołach podstawowych – konkursy „Złota Żabka” cieszą się wielką popularnością. Przeprowadzane są przez swarzędzką Fundację Edukacji Społecznej EKOS w szkołach Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej od 1991 roku. W tegorocznej, 24. edycji, weźmie udział 10 837 uczestników.

Autorami oryginalnej koncepcji Konkursów, w których nie chodzi o proste sprawdzenie nabytej w szkole wiedzy, ale o zachęcenie do odważnego posługiwania się nią, są nauczyciele swarzędzkich społecznych szkół prowadzonych przez Fundację. W Komisji Konkursowej współpracują z nimi dydaktycy z Instytutu Filologii Polskiej UAM i Katedry Matematyki Stosowanej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Konkursy przeprowadzane są w dwóch dziedzinach:języka polskiego i literatury oraz  matematyki. Zadania rozwiązywane przez uczestników, niezależnie od dziedziny Konkursu, wymagają logicznego i niestereotypowego myślenia. Wyzwalają kreatywność i wyobraźnię, budzą chęć poszukiwania niebanalnych rozwiązań. Zmuszają do intelektualnego wysiłku, dostarczając przy tym dobrej zabawy. Wszystkie zadania z dotychczas przeprowadzonych edycji „Złotej Żaby” i „Złotej Żabki” są ogólnie dostępne na stronie internetowej www.ekos.edu.pl/zlotazaba.

Każda edycja Konkursu składa się z dwóch etapów. Pierwszy odbędzie się w szkołach 16 i 17 listopada w oparciu o materiały przesłane przez organizatora. Nauczyciele – szkolni opiekunowie Konkursu ocenią prace konkursowe i ustalą, kto zakwalifikowany zostanie do etapu drugiego, który będzie rozegrany w Swarzędzu 4 marca 2017 r.

Uroczyste ogłoszenie wyników i rozdanie nagród nastąpi 8 kwietnia 2017 r. Trofeami będą nagrody rzeczowe, statuetki Złotej Żaby i Złotej Żabki, stypendia i ułatwienia dla tych, którzy podejmą naukę w swarzędzkich szkołach społecznych.

WP

Jaja ze Swaja

Taki tytułnosi nowa rubryka ze sporą dawką humoru, która będzie się pojawiała cyklicznie – co dwa tygodnie – w Tygodniku Swarzędzkim. Autorem kącika „z lekkim przymrużeniem oka” jest znany i ceniony miłośnik i propagator gwary poznańskiej, na co dzień mieszkaniec Swarzędza, Marek Szymański – Wuja Czechu.

""

EWA ZE ZALASEWA

Ślypska niebieskie ma, jak modraki
I na czerwono farbuje kłaki,
co dzień w Swarzędzu przez rynek  leci,
dzieś tak mni wiyncy o wpół do trzeci.

Ona tak leci, jak ten wiaterek,
ino łopoce na niej cwyterek!
A mi serducho wew klacie wali,
jakbym w minutę dwa ćmiki spalił!

W końcu stanąłem na chwiułkę przy niej,
pytam się skromnie jak ma na imię,
Ona powiada: "Ja jezdem Ewa

i przyjechałam ze Zalasewa".

Cołkiem mi padło wtedy na czache:

"Ale żem rychtyk trafił salache!"
Już sam jej widok mnie tak rozgrzewa,

że tylko Ewa, Ewa i Ewa!

Rychtyk rajcowna jest z niej dziewczyna,

i chyba przez nią dostałem szplina!
Łażę po Swaju, jak taki struty:
byle nie zrobić sobie poruty!

W kuńcu spytałem skromnie dziewczynę:

"Tej, a nie poszłabyś nad Cybinę?"

Ona zrobiła okrągłe gały:

"Żeby mie nygi po giyrach żgały?!"

 

Wuja Czechu (Marek Szymański)