Wichura szalała nad gminą

Ostatni dzień września okazał się bardzo pracowity dla kobylnickich strażaków. Nad naszą gminą wiało mocno przez kilkanaście godzin, wyrządzając mniejsze lub większe szkody w drzewostanie. Strażacy odnotowali wiele interwencji. Wszystkie dotyczyły usuwania uszkodzonych lub powalonych drzew.  – W wyniku wichury całkowicie zablokowane  została droga z Kobylnicy do Wierzonki i z Janikowa do Wierzenicy. Na szczęście nie było ofiar wśród ludzi – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków.

Niebezpieczna sytuacja miała miejsce na drodze z Kobylnicy do Wierzonki, gdzie potężne drzewo upadło tuż przed samochodem osobowym. – Konieczne też było zamknięcie na dwie godziny drogi z Kobylnicy do Wierzenicy, gdzie  drzewo – które zostało wyrwane z korzeniami – oparło się o dwa inne drzewa, uszkadzając ich system korzeniowy. Wszystkie trzy drzewa pochylały się na drogę grożąc upadkiem na jezdnię – dodaje Tomasz Tomaszewski.  Akcja  okazała się bardzo trudna i niebezpieczna dla strażaków. – Uszkodzone drzewa oraz powstałe naprężenia stwarzały bardzo duże zagrożenie dla ratowników. Podczas prowadzonych działań strażacy użyli oprócz tradycyjnych pilarek również wyciągarki linowej oraz samochodu gaśniczego wraz z podporami stabilizacyjnymi – wyjaśnia naczelnik OSP w Kobylnicy.  Kobylniccy strażacy przez ponad 6 godzin prowadzili działania ratownicze na terenie Kobylnicy, Wierzenicy, Janikowa, Mechowa oraz w miejscowości Uzarzewo Huby.

Wyspa wież na Ligowcu?

Podczas wtorkowego wspólnego posiedzenia wszystkich komisji Rady Miejskiej ratusz zaprezentował opracowaną przez zespół prof. Sławomira Rosolskiego i Roberta Barełkowskiego koncepcję zagospodarowania lotniska na Ligowcu zabudową mieszkaniową.

To alternatywa dla aktywizacji gospodarczej w tym miejscu, o którą w międzyczasie wnioskował Aeroklub Poznański. Takie przeznaczenie tej nieruchomości w studium miasta, przypomnijmy, umożliwiłoby lotnikom wyprowadzkę na lotnisko w Kąkolewie i sprzedaż terenu inwestorowi, który chciałby w tym miejscu rozpocząć działalność przemysłową. Swarzędz, jak wiemy, postawił weto dla takiego rozwiązania informując, że strefa przemysłowa na Ligowcu byłaby o wiele bardziej uciążliwa dla gminy i jej mieszkańców niż jakakolwiek inna działalność i odmówił zmiany przeznaczenia nieruchomości.

Ale miasto zgodziło się na to, by w przyszłości powstała w tym miejscu zabudowa mieszkaniowa. Pozytywnie takie przeznaczenie tego miejsca ocenili także mieszkańcy gminy, którzy wzięli udział w konsultacjach społecznych przeprowadzanych przez Centrum Badań Metropolitalnych w 2016 r. oraz przedstawiciele Aeroklubu Poznańskiego i inwestora zainteresowanego nieruchomością. Dlatego też w międzyczasie rozpoczęto prace nad zmianą studium zagospodarowania przestrzennego dla tej nieruchomości oraz nad mieszkaniową koncepcją tego terenu. I wszystko wskazuje na to, że właśnie w ten sposób Ligowiec zostanie zagospodarowany w przeciągu kilku-, kilkunastu kolejnych lat. – Jest taki moment, że powinniśmy już przedstawić stan zaawansowania prac związanych z projektem zmiany studium zagospodarowania przestrzennego dla lotniska na Ligowcu. Wywołuje ono wiele emocji, z różnych przyczyn. I na przestrzeni ostatnich lat różne były koncepcje jego zagospodarowania, chcemy jednak nakreślić kierunek, w którym zamierzamy pójść – powiedział tuż na wstępie burmistrz Marian Szkudlarek, zwracając się do radnych. Szczegóły? Jak wynikało z opracowania przedstawionego przez poznańskich architektów, nieruchomość planuje się zabudować 15-piętrowymi apartamentowcami w strukturze parkowo-leśnej z łączną liczbą ok. 2500 mieszkań. Z terenu korzystałoby ponad 8 tys. mieszkańców.

Swarzedzki Wyspa wiez na Ligowcu 02

Obok mieszkaniówki – od strony drogi wojewódzkiej – przewidziane zostały tereny usługowe, od południa natomiast – tereny rekreacyjne. W projekcie uwzględniony został także lokalny układ drogowy z licznymi rondami i parkingami, a także dwa wyjazdy na drogę wojewódzką: przez ul. Helikopterową oraz w rejonie stacji paliw. To, jak podkreślano, projekt innowacyjny, niespotykany dotąd w żadnej innej części kraju i nie tylko. Zaprezentowano też makietę Ligowca już po jego zagospodarowaniu: – To miejsce ma szczególny potencjał: lokalizacyjny, powierzchniowy, społeczny, ekonomiczny, przestrzenny, funkcjonalny i krajobrazowy. Teren po byłym lotnisku ma dużą szansę stać się przestrzenią kompleksowo zagospodarowaną, wychodząc naprzeciw tendencjom odpowiedzialnej urbanizacji, o cechach przestrzeni zaprojektowanej zgodnie z postulowanymi wytycznymi zrównoważonego rozwoju siedlisk ludzkich – mówił w trakcie prezentacji prof. Sławomir Rosolski, podkreślając że takie zagospodarowanie tej nieruchomości pozwoli zapewnić mieszkania w gminie w kontekście spodziewanego wzrostu demograficznego: – W przeciągu najbliższych 30 lat gminie przybędzie ok. 18 tys. mieszkańców. Moglibyśmy ten teren przeznaczyć pod zabudowę jednorodzinną, jednak wówczas nie wykorzystalibyśmy w pełni jego potencjału, ponieważ przy takiej zabudowie na tej powierzchni może żyć mniej ludzi niż w przypadku zabudowy wielorodzinnej. Wtedy należałoby szukać lokalizacji pod mieszkania w innych częściach gminy. A to wiązałoby się ze wzrostem kosztów wynikających z konieczności budowania potrzebnej infrastruktury, np. drogowej – mówił profesor. Co istotne, zaproponowane budynki budowane byłyby z wykorzystaniem najnowszych technologii, co przekładałoby się na ich wysoką efektywność energetyczną, co z kolei miałoby ogromne znaczenie dla kwestii ekologicznych, a także dla budżetu właściciela takiego mieszkania. Ważne w tym względzie byłyby też proporcje zabudowy nieruchomości, bo aż ponad 60 z ok. 120 hektarów stanowiłaby zieleń.

Swarzedzki Wyspa wiez na Ligowcu 04

Istotnym argumentem przy zagospodarowaniu w taki sposób terenu Ligowca jest także – jak podkreślano – bliskość trasy kolejowej, która ułatwiłaby mieszkańcom – poprzez Poznańską Kolej Metropolitalną – dojazd do stolicy Wielkopolski, co pozwoliłoby rozładować ruch kołowy w tej części gminy. – To jest osiedle otwarte. Z tej przestrzeni, z parków, z zieleni mają też korzystać inni mieszkańcy, planujemy by było ono wielostronnie skomunikowane z pozostałymi rejonami gminy – podkreślał z kolei prof. Robert Barełkowski. Jak dodatkowo przekonywano w trakcie dyskusji, koszty dla gminy związane z zagospodarowaniem tego miejsca byłyby znikome, ponieważ większość prac związanych z budową potrzebnej infrastruktury leżałaby w gestii dewelopera: – Mówimy tutaj tak naprawdę tylko o wybudowaniu szkoły, ale taki obiekt i tak gmina będzie musiała wybudować w przeciągu kilkunastu najbliższych lat. Z tą jednak różnicą, że szkoła w takim miejscu jak to miałaby zapewnioną od razu odpowiednią infrastrukturę. Do takiej szkoły uczniowie mogliby chodzić na piechotę, co wiązałoby się z oszczędnościami dla gminy przy organizacji transportu uczniów do placówki – mówił profesor. Koncepcja – jak wynikało z toku ponad 5-godzinnej dyskusji – zyskała wstępne poparcie swarzędzkich radnych. Prace nad studium przestrzennym gminy dla tego rejonu cały czas trwają. Po ich zakończeniu miasto rozpocznie prace nad bardziej szczegółową dokumentacją dla tej nieruchomości – planem zagospodarowania przestrzennego. Wówczas z pewnością pojawi się więcej szczegółów na temat całego przedsięwzięcia. Odnotujmy też, że w trakcie prac dokumentacyjnych będzie można wnosić uwagi do powstającego planu. Do tematu z pewnością będziemy wracać. 

Kierował pod wpływem alkoholu

0

W sobotę, 7 września w Janikowie, na skrzyżowaniu ulicy Podgórnej z Gnieźnieńską doszło  zderzenia samochodu osobowego z autem dostawczym, co spowodowało blokadę jednego pasa drogi w kierunku Poznania. – W wyniku wypadku dwie osoby z osobówki zostały ranne  – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków.  Strażacy z Kobylnicy i Antoninka  udzielili  poszkodowanym  pomocy przedmedycznej.  Po przybyciu ratowników medycznych  ranne osoby zostały przetransportowane do poznańskiego szpitala. Kierowcy samochodu dostawczego nic się nie stało. Jak się szybko okazało był nietrzeźwy. – Badanie alkomatem wykazało, że był pod wpływem alkoholu – dodaje Tomaszewski.  Strażacy do czasu przyjazdu policji kierowali ruchem wahadłowym. Działania ratownicze trwały 5 godzin. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja.

Wstrzymali pociągi

0

Po zlokalizowaniu pożaru między Janikowem a Kobylnicą  strażacy ustalili, że doszło do pęknięcia izolatora na słupie w wyniku czego kabel spadł na trakcję kolejową powodując zwarcie, w wyniku czego zapaliły się krzaki przy torach – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.  Ponieważ kabel wisiał na trakcji kolejowej konieczne było wstrzymanie ruchu pociągów na nitce w kierunku Gniezna. Kobylniccy strażacy ugasili pożar oraz zabezpieczali miejsce zdarzenia do czasu przybycia służby technicznej PKP Energetyka.

O krok od wybuchu

0

W minioną niedzielę doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia w Janikowie. Około godziny 19.00 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze zbiornika z gazem na terenie stacji benzynowej. Na miejsce wraz ze strażakami z Kobylnicy i Swarzędza zostało zadysponowanych łącznie 12 zastępów.  – Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów strażacy potwierdzili, że doszło do doszczelnienia i zapłonu zbiornika, w którym znajdowało się około 5 000 litrów skroplonego gazu – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.  – Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pracownicy stacji ewakuowali się przed przybyciem strażaków. Dla bezpieczeństwa ewakuowano 2 osoby z pobliskiej firmy i zamknięto byłą trasę krajową nr 5 (obecnie trasę wojewódzką nr 194) – relacjonuje komisarz Piotr Borowiak, wiceszef swarzędzkiego Komisariatu.

Strażacy natychmiast przystąpili do działań ratowniczych, polegających na schładzaniu zbiornika objętego pożarem oraz monitorowaniu jego temperatury przy pomocy kamery termowizyjnej.  – Po przybyciu na miejsce oficera operacyjnego oraz plutonu chemicznego podjęto próbę uszczelnienia wycieku oraz ugaszenia pożaru. Podjęte działania okazały się skuteczne i po ponad godzinie działań strażakom udało się ugasić pożar oraz ograniczyć znacznie wypływ gazu – dodaje Tomasz Tomaszewski. Trasa została odblokowana.

TygodnikSwarzedzki PozarStacjaPaliwKobylnica2

Na Ligowcu rozbił się samolot

0

W poprzednią sobotę na lotnisku na Ligowcu rozbił się ultralekki samolot, z jedną osobą na pokładzie. Pilota przewieziono do szpitala. Wyjaśnianiem przyczyn zdarzenia zajmuje się teraz Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Do wypadku lotniczego doszło w poprzednią sobotę na lotnisku w Kobylnicy. – Około godziny 9.00 strażacy z Kobylnicy zostali wezwani na teren lotniska na Ligowcu, gdzie doszło do wypadku lotniczego. Ze zgłoszenia wynikało, iż ultralekki samolot uderzył w płytę lotniska – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Po dotarciu na miejsce strażacy zastali rozbity samolot, którym podróżował sam pilot. Był przytomny. – Strażacy udzielili pomocy medycznej mężczyźnie. Po przyjeździe ratowników medycznych ranny pilot trafił pod ich opiekę i został przetransportowany do szpitala na badania. Co mogło być przyczyną wypadku? – Ze wstępnych ustaleń wynika, że pilot po starcie nie mógł ustabilizować lotu i spadł z wysokości kilku metrów na płytę lotniska – wyjaśnia Dominika Pupkowska – Bryl z Zespołu Prasowego KWP w Poznaniu. Miejsce wypadku zostało zabezpieczone i przekazane policji. Przyczyny zdarzenia będzie ustalać specjalna komisja badania wypadków lotniczych.

Wypadły z drogi

Do groźnego wypadku drogowego doszło w miniony wtorek, 4 lutego br. między Kobylnicą a Janikowem. Zderzyły się tam dwie osobówki. Siła uderzenia była tak duża,  że oba rozbite auta wypadły z drogi, a kierowcy  z obrażeniami ciała trafili do szpitala.

Wypadli z drogi 2
Fot. OSP Kobylnica

W miniony wtorek, około godziny 17:30 doszło do niebezpiecznego zdarzenia na drodze między Janikowem a Kobylnicą. – Doszło tam do wypadku dwóch samochodów osobowych, które po zderzeniu wypadły z drogi – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickiej straży pożarnej, która zjawiła się po kilku minutach na miejscu zdarzenia. Jak się dowiedzieliśmy siła uderzenia była na tyle duża, że obydwa samochody miały powyrywane koła z zawieszeniem i znajdowały się od siebie prawie 100 metrów. Samochodami podróżowali tylko kierowcy. Strażacy wyciągnęli ich z rozbitych aut i udzielili pomocy przedmedycznej. Po pojawieniu się karetek pogotowia, ranni zostali przetransportowani do szpitala w Poznaniu. Działania ratownicze trwały ponad trzy godziny. Trwa wyjaśniania okoliczności wypadku.

Toksyczne opady zawędrowały do Janikowa?

Niepokojące informacje dotarły – w zeszłym tygodniu – z sołectwa Janikowo. Na jednej z tamtejszych posesji, w starej szopie odkryto podejrzane pojemniki i beczki, w którym mogą być składowane niebezpieczne odpady. Trwają badania próbek tajemniczych substancji.

W ostatnich kilku miesiącach na terenie Wielkopolski odkryto – w kilku gminach a także w Poznaniu na działce przy ul. Św. Michała – tajemnicze pojemniki z toksycznymi substancjami. Wiele wskazuje na to, że firma, która podnajmowała tereny i składowała na nich nielegalnie odpady, stoi także za znaleziskiem pojemników w naszej gminie. Sprawa – jak mówią fachowcy jest skomplikowana i pełna znaków zapytania. Co wiadomo?

W minionym tygodniu w Janikowie, na jednej z tamtejszych działek, znaleziono – w starej szopie, wśród gruzowiska – nielegalnie składowane, tajemnicze pojemniki typu mauser z nieznaną substancją. Jak wykazały wstępne badania beczki były szczelne i nie skaziły okolicznego terenu. Na razie nie wiadomo jednak jaką dokładnie substancje zawierały. Właściciel tego terenu posesje podnajmował innej firmie. Sadził, że w pojemnikach jest zużyty olej. Sprawą zajęła się policja i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. – Prowadzimy śledztwo w sprawie nielegalnego składowania odpadów w Janikowie, w  jego ramach będziemy sprawdzać kto odpowiada za złożenie tam pojemników. – wyjaśnia Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, która prowadzi kilka śledztw  w sprawie składowania toksycznych substancji na terenie Wielkopolski. – Kwestia odpadów w  Janikowie jest jednak wątkiem zupełnie nowym – dodaje. Policjanci podejrzewają, że za znaleziskiem w gminie Swarzędz odpowiada ta sama osoba, która toksyczne odpady składowała na ul. Św. Michała w Poznaniu. Jak zaznacza z kolei Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, pojemniki są magazynowe na terenie, który nie jest do tego przeznaczony, dlatego beczki muszą być z niego usunięte, albo przez najemcę, albo właściciela terenu. Kiedy to się stanie? Na razie nie wiadomo.  

Jak zareagowały władze naszej Gminy na odkrycie w Janikowie? –  Na wiadomość o niebezpiecznych odpadach zareagowaliśmy natychmiast. Odbyła się wizja lokalna w terenie, w której uczestniczyli pracownicy Referatu Ochrony Środowiska naszego urzędu i inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – wyjaśnia I zastępca burmistrza Grzegorz Taterka. Co stwierdzono? – Po wstępnej analizie nie stwierdzono zagrożenia dla środowiska, pojemniki okazały się szczelne, jednak wyznaczono termin pobrania próbki w celu weryfikacji odpadu pod względem ewentualnych zanieczyszczeń – relacjonuje wiceburmistrz. Jak się dowiedzieliśmy próbki zostały pobrane w miniony poniedziałek przez  inspektorów WIOŚiu. Na ich wyniki poczekamy ok. 2-3 tygodni. – Tymczasem teren jest na bieżąco monitorowany i sprawdzany przez naszych inspektorów i strażników miejskich – uspokaja Grzegorz Taterka.

kt

„Piątka” zamknięta w sobotę!

Północnym terenom naszej gminy w najbliższą sobotę grozi paraliż komunikacyjny. 13 września stara trasa krajowa nr 5 przebiegająca przez sołectwa: Bogucin, Janikowo, Kobylnicę i Uzarzewo zostanie bowiem zamknięta ze względu na odbywająca się imprezę kolarską Poznań Bike Challenge. To niestety kolejne utrudnienia dla kierowców, którzy będą musieli korzystać z objazdów.

Mieszkańców naszej gminy czekają kolejne utrudnienia komunikacyjne. W najbliższą sobotę, 13 września odbędzie się bowiem – także na terenie kilku podswarzedzkich sołectw – masowa impreza kolarska pn. Poznań Bike Challenge. Co czeka kierowców?

W sobotę zostaną wyłączone całkowicie z ruchu następujące ulice: droga nr 5 (była droga krajowa nr 5) na terenie Bogucina, Janikowa, Kobylnicy, Uzarzewa, ul. Dąbrówka – Kobylnica, Wierzenica;ul. Gminna – Wierzonka; ul. Karłowicza – Wierzonka;ul. Kasztanowa – Karłowice.Uczestnicy na teren naszej gminy wjadą od strony Poznania byłą drogą krajową nr 5 przez Bogucin, Janikowo, Kobylnicę i Uzarzewo w kierunku Pobiedzisk. Wracać będą od strony Tuczna przez Karłowice (ul. Kasztanową), Wierzonkę (ul. Gminną), z Wierzonki do Kobylnicy (ulicą Dąbrówki) i dalej do Poznania byłą drogą krajową nr 5 przez Janikowo i Bogucin. – Co prawda organizatorzy poinformowali o zamknięciach dróg w godz. 8.00-17.00, to jednak projekt zmienionej organizacji ruchu uzgodniony przez Gminę Swarzędz zakłada jej wprowadzenie w godz. 9.00-15.00 – informuje swarzędzki magistrat.

kt

Szybowcowa znowu pod wodą

0

Tradycyjnie, w wyników obfitych opadów deszczu, ulica Szybowcowa w Janikowie została podtopiona.

17 września strażacy z Kobylnicy interweniowali w Janikowie. – Wskutek silnych opadów deszczu, ulica Szybowcowa została zalana – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, komendant OSP Kobylnica. W przypadku tej ulicy, to już niemal tradycja. Zawsze kiedy pada silny deszcz, ulica zostaje podtopiona. Tym razem woda zaczęła się wlewać na dwie sąsiednie posesje. Strażacy musieli użyć pomp. Akcja trwała ponad 1,5 godziny.

kt