Policjanci poszukują złodzieja

Policjanci ze Swarzędza prowadzą postępowanie w sprawie kradzieży portfela, w którym były dokumenty, karty płatnicze i pieniądze w gotówce. – Do zdarzenia doszło 21 września br. w jednym z janikowskich warsztatów samochodowych. Kamery monitoringu zarejestrowały wizerunek mężczyzny, który może mieć związek z tym zdarzeniem – wyjaśnia Dominika Pupkowska – Bral z Biura Prasowego KWP w Poznaniu.  

Wszystkich, którzy rozpoznają osobę ze zdjęć, bądź mają jakiekolwiek informacje na ten temat, proszone są o kontakt z policjantami z Komisariatu Policji w Swarzędzu. Można dzwonić pod nr tel. 47 77 148 00 lub 47 77 148 22.
Zapewniamy anonimowość!

Garaż w ogniu

0

W minionym tygodniu strażacy z Kobylnicy i Antoninka zostali wezwani do  pożaru garażu w Janikowie. – Po przybyciu na miejsce okazało się, że pali się garaż oraz drewno opałowe, które było składowane tuż obok garażu. Strażacy w pierwszej fazie akcji musieli jak najszybciej zająć się samym pożarem jak i obroną budynku mieszkalnego, znajdującego się w pobliżu – wyjaśnia Patryk Strojny z OSP Kobylnica. Po szybkim opanowaniu pożaru przyszedł czas na dokładne dogaszanie oraz drobne prace rozbiórkowe. – Na szczęście szybko podjęta akcja gaśnicza uniemożliwiła rozprzestrzenianie się pożaru  i – co za tym idzie – uratowanie domu mieszkalnego – dodaje kobylnicki strażak.

Swarzedzki Janikowo garaz w ogniu 02

„Toksyczny” gang rozbity!

0

30 września br. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu  skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko 23 osobom związanym  z nielegalnym procederem gospodarowania odpadów szkodliwych dla środowiska. – Wśród oskarżonych znalazło się 18 członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się magazynowaniem oraz transportowaniem niebezpiecznych substancji – wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.  Grupą kierował  37 – letni mieszkanie Poznania – Bartosz B.

Jak wykazało postępowanie, niebezpieczne substancje były składowane m.in. na terenie naszej gminy – w Janikowie, oraz Poznaniu. – Substancje te mogły zagrażać życiu lub zdrowiu człowieka oraz powodować obniżenie jakości środowiska w znacznych rozmiarach.  W kilku miejscach gromadzenia odpadów doszło nawet do zanieczyszczenia niebezpiecznymi substancjami powierzchni ziemi oraz wód powierzchniowych. Zebrane w sprawie dowody, a w szczególności opinie biegłych ujawniły, że ilość oraz rodzaj składowanych materiałów stwarzało bezpośrednie niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się substancji trujących, duszących i parzących – wyjaśniają przedstawiciele Prokuratury Okręgowej.

Swarzedzki gang beczki toksyny 2

Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy  pozwolił ustalić, że nielegalnym składowaniem odpadów zajmowała grupa przestępcza funkcjonująca w ramach legalnie działających spółek z o.o. mających swe siedziby m.in. Swarzędzu. Proceder trwał w latach 2013 – 2015.

Jak wyjaśniają przedstawiciele Prokuratury wszystkim oskarżonym zarzucono popełnienie przestępstw przeciwko środowisku, tj. nieodpowiedniego postępowania z odpadami mogącego powodować zniszczenia w znacznych rozmiarach oraz  przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu, tj. sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa powstania pożaru oraz rozprzestrzeniania się substancji trujących, duszących lub parzących zagrażających życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach.

Dodatkowo Bartosz B. oskarżony został o kierowanie grupą przestępczą.
Oskarżonym grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

O kwestii magazynowania niebezpiecznych substancji w Janikowie informowaliśmy w październiku 2015 roku. Wówczas na jednej z tamtejszych działek, w starej szopie,  odkryto tajemnicze pojemniki typu mauser z nieznaną substancją. Sprawą zajęła się wówczas policja i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Zagrożone hektary zboża

10 sierpnia  kobylniccy strażacy gasili pożar zboża w Wierzenicy. – Po przybyciu na miejsce strażacy rozpoczęli działania gaśnicze, by nie dopuścić do rozwoju pożaru na pole o powierzchni ok. 25 hektarów. Na szczęście szybkie działania pozwoliły opanować pożar – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, szef OSP Kobylnica. Kilka dni później, w sobotę, 15 sierpnia  strażacy interweniowali między Wierzenicą a Mechowem, gdzie także paliło się zboże. W tym przypadku szybkie podjęte  – przez świadków – działania gaśnicze nie dopuściły do rozwoju pożaru, który został szybko ugaszony. Ponadto kobylniccy strażacy gasili – w ostatnich dniach – płonące pola ze zbożem w Janikowie – gdzie ogień zagrażał 20 ha – oraz w miejscowości Kowalskie.

Wypadł z drogi i koziołkował

W miniony poniedziałek, po godzinie 22.00 na drodze wojewódzkiej nr 194, między Kobylnicą a Janikowem doszło do groźnego wypadku.  Po przybyciu na miejsce strażacy zastali samochód osobowy, który wypadł z drogi.  – Kierowca samochodu – jadący w kierunku Poznania – chcąc uniknąć zderzenia z przebiegającą zwierzyną, po gwałtownym manewrze stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi. Następnie otarł się o przydrożne drzewo i przekoziołkował – informuje Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. W wyniku  zdarzenia kierujący osobówką został ranny. Po udzieleniu mu pomocy przedmedycznej został przetransportowany do szpitala. Akcja ratunkowa zakończyła się po godzinie.

Przygnieciony przez podnośnik

W środę, 3 czerwca doszło do  poważnego wypadku w Janikowie. Kilkanaście minut po godzinie 9.00, strażacy z Kobylnicy i JRG-3 zostali wezwani do Janikowa, gdzie na terenie jednej z firm doszło do wypadku. – Jeden z pracowników został przygnieciony przez podporę podnośnika HDS. Po przybyciu na miejsce, swoje działania prowadzili już ratownicy medyczni – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.  Po poszkodowanego pracownika przybył śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował ciężko rannego mężczyznę do szpitala. Działania ratownicze trwały 1,5 godziny. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.

Zderzenie w Janikowie

0

W czwartek, 12 grudnia po godzinie 19  strażacy z Kobylnicy zostali zadysponowani  do zdarzenia drogowego w  Janikowie.  – Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Na szczęście nikt nie został ranny. – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.  Strażacy  zabezpieczyli miejsce zderzania oraz usunęli pozostałości po kolizji z drogi.

Wyspa tak, wieże nie?

Jakiś czas temu ratusz zaprezentował opracowaną przez zespół prof. Sławomira Rosolskiego i Roberta Barełkowskiego koncepcję zagospodarowania lotniska na Ligowcu zabudową mieszkaniową, roboczo nazwaną „wyspą wież”. Zakłada ona wzniesienie 15-piętrowych apartamentowców w strukturze parkowo-leśnej z łączną liczbą ok. 2500 mieszkań. Z terenu o powierzchni 120 hektarów korzystałoby ponad 8 tys. mieszkańców. Obok mieszkaniówki – od strony drogi wojewódzkiej – przewidziane zostały tereny usługowe, od południa natomiast – tereny rekreacyjne. W projekcie uwzględniony został także lokalny układ drogowy z licznymi rondami i parkingami, a także dwa wyjazdy na drogę wojewódzką: przez ul. Helikopterową oraz w rejonie stacji paliw. Koncepcja ta została w międzyczasie zaprezentowana swarzędzkim radnym, teraz miasto konsultuje ją z mieszkańcami okolicy. Spotkanie w tej sprawie odbyło się w środę, 27 listopada w podstawówce w Kobylnicy. Wzięli w nim udział – obok zainteresowanych mieszkańców i władz gminy – autorzy projektu. W trakcie trwającej blisko 3 godziny dyskusji przedstawiono szczegółowe założenia koncepcji. Część mieszkańców wyraziła jednak sprzeciw dla „wyspy wież” na terenie lotniska, obawiając się przede wszystkim chaosu komunikacyjnego w tej okolicy, skrytykowano też sam pomysł wzniesienia nowoczesnych apartamentowców, stwierdzając że o ile pasuje on do większych miast, o tyle przeczy już idei mieszkania w mniejszej miejscowości, takiej jak pobliski Bogucin, czy Kobylnica. Pojawiły się także głosy, domagające się pozostawienia w tym miejscu terenów zielonych. Takiego przeznaczenia tej nieruchomości gmina jednak nie może uwzględnić w opracowywanych koncepcjach, ponieważ nie jest jej właścicielem. Jak jednocześnie przypomnieli przedstawiciele gminy, koncepcja zagospodarowania Ligowca wyspą wież powstała jako alternatywa dla przemysłu w tym miejscu, o co zabiegał Aeroklub Poznański, który tak przeznaczony teren mógłby w całości sprzedać zainteresowanemu nim inwestorowi. Dlatego też gmina postawiła weto dla takiego rozwiązania, proponując na Ligowcu – zgodnie z wynikami sondy przeprowadzonej w 2016 r. wśród mieszkańców – właśnie zabudowę mieszkaniową. Władze miasta uspokajały też, że żadna decyzja w sprawie zagospodarowania terenu Ligowca nie zapadła, zwłaszcza że nie zostały zakończone prace nad studium gminy dla tego terenu. Jak zapowiedział burmistrz Marian Szkudlarek, miasto zmodyfikuje koncepcję zagospodarowania lotniska, biorąc pod uwagę pojawiające się opinie mieszkańców na ten temat. – Ten projekt jest futurystyczny i także mam co do niego wątpliwości. Zależało nam, by poznać państwa opinię na ten temat. Dzięki takim spotkaniom zyskujemy wiedzę, w którą stronę realizować założenia studium dla tej nieruchomości – powiedział gospodarz miasta.

Swarzedzki wyspa wiez Ligowiec 02
Wyspa wież to 15-piętrowe apartamentowce w strukturze parkowo-leśnej. Miejsce to – jak mówią architekci – mogłoby stać się wizytówką miasta. Pomysł ten wywołał sprzeciw części swarzędzan, zwłaszcza mieszkających w tej okolicy.

Groźny pożar w magazynie z pianką

0

W poniedziałek, 18 listopada, krótko po godzinie 21.00 doszło do pożaru w magazynie jednej z firm, działających na terenie Janikowa. Po przybyciu na miejsce strażacy zastali silne zadymienie wewnątrz jednego z magazynów. – Z uzyskanych informacji wynikało, że wewnątrz budynku znajdują się materiały łatwopalne w postaci pianki służącej do produkcji mebli oraz materacy – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP  Kobylnica.  Strażacy  ubrani w aparaty ochrony dróg oddechowych weszli do wnętrza budynku.  Niestety, silne zadymienie i nagromadzenie wielu materiałów, brak otwartego ognia, znacznie utrudniało poruszanie się oraz zlokalizowanie źródła pożaru. – W końcu, strażacy przy użyciu kamery termowizyjnej –  która w tak ekstremalnych warunkach okazuje się niezastąpionym narzędziem – zlokalizowali pomieszczenie, w którym doszło do pożaru. Na szczęście brak dopływu powietrza oraz szybka reakcja na zadymienie, nie dopuściło do rozwoju pożaru, a ograniczyło się tylko do tlenia składowanych materiałów – dodaje Tomasz Tomaszewski. Pożar udało się ugasić, a wszystkie nadpalone materiały wyniesiono na zewnątrz.  W akcji gaśniczej wzięli udział strażacy ze Swarzędza,  Kobylnicy oraz Poznania.

Swarzedzki grozny pozar Janikowo pianka