2012 – jaki był?

0

Za nami 2012 rok, przed nami – refleksje go dotyczące. O tym, jaki był dla nas i naszych bliskich, odpowie sobie każdy z osobna. Jaki był jednak dla lokalnej społeczności i dla miasta? Proponujemy Wam przegląd i subiektywne podsumowanie najważniejszych ubiegłorocznych wydarzeń, które miały miejsce na terenie naszej gminy.

W skali globalnej miniony rok – podobnie zresztą jak ten wcześniejszy – minął pod znakiem szeroko dyskutowanego i coraz bardziej odczuwalnego kryzysu gospodarczego, w skali krajowej z kolei do tematów numer jeden zaliczyć można zamieszanie z ratyfikacją ACTA, aferę z Amber Gold i awanturę o podwyższenie wieku emerytalnego. Co jednak działo się w naszym mieście? Całkiem sporo, przypomnijmy tylko podniesioną na początku roku przez magistrat, a niezrealizowaną przez weto radnych, kwestię reorganizacji miejscowych gimnazjów, czy głośny ostatnimi miesiącami temat tegorocznego podatku śmieciowego, którym – w związku z nowelizacją ustawy – objęci zostaną wszyscy mieszkańcy i co najważniejsze: będzie drożej niż dotychczas. 2012 rok możemy też śmiało nazwać rokiem dzików, bo te odwiedzały nasze miasto – a tym samym i nasze łamy – niezwykle regularnie, co więcej był to też rok protestów – zarówno w sprawie opłat adiacenckich, jak i budowy na skraju naszej gminy fabryki środków owadobójczych. Niestety, w 2012 nie zabrakło i tego, co dotyczy bezpośrednio naszych kieszeni, czyli podwyżek – wymieńmy choćby tę dotyczącą podatku od nieruchomości, a którą zaczniemy odczuwać dopiero w tym roku. Ale po kolei.

Styczeń:

Nowy rok, czyli nowy budżet i – jak przystało na najbogatszą i największą gminę powiatu poznańskiego – 140 mln złotówek do wydania. O kształcie gminnej skarbonki na 2012 r. radni zdecydowali jednogłośnie pod koniec grudnia 2011 r., ale nie budżet – choć to najważniejszy dokument gminy w danym roku – był tematem nr 1 na początku 2012 r. Wszystko za sprawą zaplanowanych przez magistrat przetasowań w lokalnej oświacie, które wywołały prawdziwą burzę nie tylko w środowisku. Przetasowania miały dotyczyć nowego podziału miasta na rejony szkolne, co – według władz – pozwoliłoby m.in. wyrównać liczbę uczniów w placówkach. Najpoważniejsze zmiany miały objąć jednak zalasewskie gimnazjum, które według wariantów zaproponowanych przez magistrat miało zostać albo zlikwidowane, albo przekształcone w szkołę o charakterze sołeckim. Radni zapowiedzieli wówczas utworzenie grupy roboczej, która miała za zadanie opracowanie jednolitego programu funkcjonowania miejscowej oświaty.

Luty:

W lutym rozpoczął się długo oczekiwany remont swarzędzkiego dworca kolejowego, który będzie prowadził też do zmiany jego przeznaczenia, bo obok funkcji typowo kolejowych, obiekt będzie siedzibą centrum powiadamiania ratunkowego. W tym miesiącu po raz pierwszy w nowym roku głośno zrobiło się o dzikach, których niewielka grupa uaktywniła się w okolicach ul. Strzeleckiej i starego wysypiska śmieci. Straż miejska zapowiedziała rozwieszenie preparatów chemicznych na drzewach celem naturalnego wyprowadzenia zwierząt z miasta. Za kilka miesięcy okaże się, że metoda jest nieskuteczna.

Marzec:

Za marcowy temat numer jeden w Swarzędzu uznajemy protest mieszkańców kilku ulic na Nowej Wsi wobec opłat adiacenckich. Protest zrozumiały, bo okazało się, że niektórzy właściciele z tytułu wzrostu wartości swojej nieruchomości z powodu zrealizowanej przy niej inwestycji będą musieli uiścić na rzecz magistratu kwoty rzędu 9 – 11 tys. zł. Zdesperowani mieszkańcy przybyli na obrady samorządu, domagając się zmniejszenia 50-procentowej stawki opłaty. W czerwcu radni zmniejszą stawkę do 1%, choć wojewoda uzna, że nie powinna ona dotyczyć tych nieruchomości, przy których inwestycje już zrealizowano. W marcu głośno było także o innych stawkach, które zszokowały część mieszkańców – tym razem dotyczyły one podatku od nieruchomości

Kwiecień:

Kolejny miesiąc i kolejny protest. Tym razem wobec planowanej przez prywatnego inwestora budowy fabryki środków owadobójczych w podswarzędzkim Janikowie. Akcję protestacyjną rozpoczęli mieszkańcy Kicina, z czasem dołączyli do niego mieszkańcy okolicznych miejscowości, w tym i Janikowa. A poszło przede wszystkim o kwestie ekologiczne, choć sam inwestor zapewnia, że jego produkty są bezpieczne. Kwiecień to także miły akcent dla naszej redakcji – w tym miesiącu zmieniliśmy siedzibę i od tego czasu jesteśmy do Waszej dyspozycji przy ul. Wrzesińskiej, przy „wielkim krześle”. Od tego też miesiąca mieszkańcy Swarzędza mogą kupować bilety komunikacji miejskiej przez telefon. To spore udogodnienie.

Maj:

Na swarzędzkiej mapie handlowej pojawia się nowy market – Castorama, która rozpoczyna budowę swojego obiektu w naszej gminie, przy ul. Sienkiewicza. Sporo dzieje się też w samym centrum miasta, które zostaje objęte strefą ograniczonego postoju. Póki co, tylko decyzją radnych. Maj to także przełomowy miesiąc dla oczekiwanej przez wielu mieszkańców szkoły w południowej części miasta. Gmina zakończyła negocjacje z właścicielem terenu, który miałby zostać przeznaczony pod nową placówkę oświatową. Pojawia się też oficjalne „NIE” dla drogi krajowej nr 5, której odcinek przebiegający przez naszą gminę w Kobylnicy – w myśl obowiązujących przepisów – miałby zostać przejęty przez samorząd. Pytanie, które opłaty musiałyby wzrosnąć, żeby ten odcinek utrzymać.

Czerwiec:

Swarzędz kibicuje naszym piłkarzom grającym – jako gospodarz – na EURO 2012 i przy okazji obniża stawki opłat adiacenckich z 50 do 1%. Oznacza to, że nasza gmina rezygnuje z naliczania kwot z tytułu wzrostu wartości nieruchomości mieszkańców z powodu wykonania inwestycji. Niestety, tym samym rozpoczęty został sądowy bój z wojewodą, który nie zgodził się na objęcie stawką wszystkich mieszkańców. W połowie roku pisaliśmy też o milionach od ministra, czyli niemal 12-milionowej dotacji na wybudowanie łącznika między Rabowicką i drogą krajową nr 92. Uzyskane środki przyspieszyły prace nad inwestycją i pozwoliły ogłosić przetarg na jej wykonawcę. W czerwcu rozpoczęła się też budowa szkoły w Paczkowie, którą poprzedziło uroczyste wmurowanie aktu erekcyjnego.

Lipiec:

Kolejne udogodnienie w komunikacji – bilet przesiadkowy, na którym można jeździć przez 40 minut. Latem znowu głośno zrobiło się o kwestiach finansowych. Tym razem poszło o brak bonifikat dla zainteresowanych przekształceniem prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Mieszkańcy zaapelowali do radnych o wprowadzenie takich ulg. W tym też miesiącu samorząd przyjął do realizacji wieloletni program gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy. W praktyce oznaczało to podwyżki czynszu dla lokali komunalnych. Wakacje to także ciąg dalszy walki z dzikami, które za nic nie chciały opuścić wygodnego Swarzędza. Widać, uznały że „dobrze trafiły”.

Sierpień:

Wróciły upały, a wraz z nimi burze. Prognozy meteorologiczne nie nastrajały optymistycznie, bo co rusz informowano o zagrożeniach związanych z przejściem kolejnych nawałnic. Na szczęście do tragedii nie doszło, choć za każdym razem było naprawdę niebezpiecznie. Końcówka lata przyniosła nam kolejne zmartwienie – mniej kursów do Poznania w związku ze zmianami w zimowym rozkładzie jazdy komunikacji miejskiej, które zakładały szczytowe kursy autobusów do stolicy Wielkopolski co 15, a nie jak dotychczas co 12 min. W gminie zawrzało, choć do tego zdążyliśmy się przecież przyzwyczaić. W tym miesiącu pojawiła się też informacja, że stado dzików ryjących w Swarzędzu postanowiono odstrzelić.

Wrzesień:

Odżyła zapomniana perełka swarzędzkiej ziemi – dworek Cieszkowskiego w Wierzenicy. Wszystko za sprawą prywatnego inwestora, który jakiś czas temu nabył prawa do majątku filozofa i odrestaurował wysłużoną nieruchomość, tworząc w niej coś na wzór hotelu. Prawdziwa gratka dla tych, którzy uwielbiają oddychać historią. We wrześniu pokusiliśmy się też o sporządzenie małej encyklopedii związanej z kanalizacją budowaną w ramach projektu „Puszcza Zielonka”. Dla naszej gminy projekt przewidział zrealizowanie 76 km infrastruktury kanalizacyjnej, a prace trwają od 2011 r.

Październik:

Ostatnie miesiące roku przyniosły nam pierwsze niepokojące informacje dotyczące wysokości tegorocznego podatku śmieciowego. Niepokojące, bo jednoznacznie wskazujące, że będzie drożej niż obecnie. Ostatecznie stawki zostały oszacowane na poziomie 14,75 zł od osoby za odbiór odpadów posegregowanych i 19,50 zł za śmieci zmieszane. Burzliwe dyskusje na ten temat prowadził i swarzędzki samorząd, narzekający na brak informacji ze związku międzygminnego na temat nowego systemu gospodarki odpadami. Powiało nawet wyjściem ze związku. W tym też miesiącu nasza gmina została podzielona na 21 jednomandatowych okręgów wyborczych pod kątem wyborów samorządowych w 2014 r.

Listopad:

Trwa remont przychodni zdrowia w Kobylnicy, a mieszkańcy budynku narzekają na hałas, bo według nich remont miał się rozpocząć dopiero po ich wyprowadzce do wybudowanego bloku komunalnego przy ul. Staniewskiego. Trwa też pilny remont magistratu, który objął zarówno elewację budynku, jak i (na wniosek nadzoru budowlanego) wieżyczkę. Powoli kończą się też prace na dworcu, który po prostu przestaje straszyć mieszkańców swoim wyglądem. A skoro listopad to i o powstańcach nie mogło zabraknąć kilku słów. W połowie miesiąca, dzięki uprzejmości regionalistów, opublikowaliśmy nazwiska swarzędzan, którzy brali udział w Powstaniu Wielkopolskim. Wykaz cały czas jest aktualizowany.

Grudzień:

Ponownie wzrasta podatek od nieruchomości, a nowa stawka obowiązuje już od kilku dni. Koniec roku to także zamieszanie związane z inną stawką – najmu budynku przy ul. Poznańskiej, wynajmowanego od gminy przez lecznicę Certus. Na wniosek firmy radni bezprzetargowo obniżyli cenę najmu, co wywołało burzę na miejscowym rynku usług medycznych. A że coraz bliżej nowego roku, radni pracują nad budżetem. Sam nowy rok powitaliśmy natomiast z nowymi, 30-dniowymi biletami komunikacji miejskiej oraz informacją, że w Jeziorze Swarzędzkim można się kąpać. O tym osobiście przekonamy się za kilka miesięcy. Póki co, udanych podsumowań i refleksji.

mn

 

W kominiarkach do apteki

0

Dwóch nieznanych mężczyzn, w kominiarkach na twarzy wtargnęło w miniony piątek do apteki przy Poznańskiej w Kobylnicy. Sprawcy zażądali pieniędzy.

W piątek, 4 stycznia doszło w Kobylnicy do nietypowego zdarzenia. Późnym wieczorem, tuż przed zamknięciem do apteki przy ul. Poznańskiej weszło dwóch zamaskowanych sprawców. – Mężczyźni, którzy pojawili się w kobylnickiej aptece mieli kominiarki na głowach. Zażądali od farmaceutki wydania pieniędzy – wyjaśnia Karol Łuszczek ze swarzędzkiego Komisariatu. Sprawcy zachowywali się dość spokojnie, nie grozili kobiecie, nie używali przemocy. Gdy otrzymali pieniądze zbiegli z miejsca zdarzenia. – Na miejscu wykonano oględziny z udziałem technika kryminalistyki w wyniku, których ujawniono i zabezpieczono ślady linii papilarnych – dodaje Łuszczek. Trwa wyjaśnianie sprawy. Jednocześnie swarzędzcy policjanci zwracają się z apelem do mieszkańców. – Być może tego 4 stycznia wieczorem któryś z mieszkańców Kobylnicy widział podejrzanie zachowujących się mężczyzn, którzy wybiegają z apteki, uciekają, zdejmują kominiarki, prosimy o kontakt ze swarzędzkim Komisariatem – dodaje K. Łuszczek z KP Swarzędz.

kt

 

Noworoczne spotkanie u Burmistrza

0

W miniony piątek, w EuroHotelu odbyło się tradycyjne, noworoczne spotkanie władz samorządowych z przedsiębiorcami. Nie zabrakło reprezentantów instytucji współpracujących z naszą gminą, szefów jednostek i zakładów budżetowych oraz urzędników magistratu.

W piątek, 5 stycznia na zaproszenie burmistrz Anny Tomickiej i przewodniczącego Rady Miejskiej Mariana Szkudlarka do swarzędzkiego EuroHotelu przybyło liczne grono gości na czele z poseł B. Szydłowską i senatorem M. Ziółkowskim, starostą Powiatu Poznańskiego J. Grabkowskim, wójtami i burmistrzami gmin ościennych. Nie zabrakło radnych Rady Powiatu (na czele z wiceprzewodniczącym Rady Markiem Lisem), członków swarzędzkiej Rady Miejskiej, wiceburmistrzów: A. Trawińskiego i A. Kubackiej, przedstawicieli instytucji, organizacji pozarządowych, przedsiębiorców, dyrektorów placówek oświatowych i jednostek budżetowych, sołtysów, duchowieństwa, urzędników magistratu.

Podczas swojego wystąpienia burmistrza Anna Tomicka, podsumowała miniony rok – przede wszystkim pod względem wykonania poszczególnych inwestycji, prezentując zebranym film wykonany przez STK. – Mamy czym się pochwalić, sporo inwestycji wykonaliśmy w zeszłym roku, a to dzięki też dobrej współpracy z władzami województwa, Powiatem Poznańskim oraz posłanką Bożeną Szydłowską, która nam bardzo pomogła – podkreślała burmistrz A. Tomicka, dziękując także swarzędzkim radnym za bardzo dobrą współpracę. – Ale i za słowa krytyki pod moim adresem, bo i tych nie brakowało – wyjaśniała szefowa magistratu, życząc zgromadzonym gościom wiele zdrowia i radości w Nowym Roku.

Po życzeniach ze strony poseł B. Szydłowskiej i starosty J. Grabkowskiego (który poprosił przy okazji swarzędzki samorząd o pewną działkę), tradycyjną lampką szampana zgromadzeni na spotkaniu noworocznym uczcili nadejście Nowego Roku. Potem był czas na mniej oficjalną część, która trwała do późnych godzin wieczornych.

kt

Z wizytą u Jubilatów

0

W ostatnich dniach grudnia 2012 r. przedstawiciele ratusza, na czele z burmistrz Anną Tomicką oraz kierownikiem USC Ewą Tomaszewską – Kusz odwiedzili mieszkańców świętujących niezwykle piękne i ważne dla nich jubileusze.

Z inicjatywy burmistrz Anny Tomickiej pary o wieloletnim pożyciu małżeńskim – 60 i więcej wspólnych lat, oraz seniorzy – 90 i 100 lat życia, honorowani są w taki właśnie, szczególny sposób. Każde z tych spotkań dostarcza obu stronom wielkich wzruszeń. Jubilaci – seniorzy otrzymują kosz słodyczy, bukiet kwiatów oraz serdeczny list gratulacyjny podpisany przez burmistrza Annę Tomicką. Przy kawie i w otoczeniu rodziny (dzieci, wnuki, prawnuki) wspominane są dawne czasy, rodzinne historie i anegdoty. Atmosfera szacunku, wdzięczności, miłości otaczająca Szanownych Jubilatów robi wielkie wrażenie i na długo pozostaje w pamięci.

A oto grudniowi Jubilaci, którym złożyliśmy najserdeczniejsze życzenia:

Pan Wincenty Gulczyński ze Swarzędza (świętował 100-ną rocznicę urodzin!), natomiast 60-tą rocznicę ślubu obchodzili: Państwo Wiktoria i Kazimierz Szczepaniakowie z Bogucina, Państwo Teresa i Marian Jarolewscy z Jasina oraz Państwo Joanna i Stefan Ciesielscy ze Swarzędza.

{gallery}11.01.2013{/gallery}
 fot. Teresa Radziszewska, Dorota Zaremba

Raz jeszcze wszystkiego najlepszego!

/tr/

 

Co można wylicytować podczas swarzędzkiego Finału WOŚP?

0

Złote serduszko, meble, obrazy, rower, tablet, talon na pieczonego dzika, różnego rodzaje karnety to atrakcje, które można otrzymać licytując podczas swarzędzkiego Finału Wielkiej Orkiestry Jurka Owsiaka. Impreza odbędzie się w hali SCSiR przy ul. Św. Marcina.

Co można licytować?

1.ZŁOTE SERDUSZKO 21 Finału WOŚP – Biżuteria J.K. Kamiński

2.Meble ufundowane przez firmy Alwes, Anders, Tombea, Cech Stolarzy Swarzędzkich, Aris Mebel , Mabor

3.Burmistrz Swarzędza – Anna Tomicka przekazała na licytację podczas XXI Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy obraz, który otrzymała w prezencie od mera francuskiego miasta Duclair.

4.Samochód Caddy Tramper na weekend z pełnym bakiem w terminie do uzgodnienia oraz zdjęcia zwierząt z Doliny Cybiny – Volkswagen Poznań – licytacja od 16:00

5.Rower – PPHU BRODEX Wiesław Brodziszewski

6.3 karty pokładowe na LOT WIDOKOWY SAMOLOTEM dla 1 os. AEROKLUB POZNAŃSKI

7.Talon na pieczonego dzika – LAS POL z Gruszczyna

8.Kierownica do komputera i dwie gry komputerowe od CLS Komputronik Grzegorz Szubert

9.Tablet oraz telefon komórkowy i 20 litrów farby od firmy Ammigo

10.Karnety na naukę jazdy konnej, siłownię oraz zumbę od Atrium Centrum Sportu

11.5 godzin treningu z Instruktorem Tenisa Ziemnego oraz karnety na Szkołę Tenisa od Strefy Sportu

12.Miesięczne karnety do Klubu Red Fitness w Swarzędzu– Red Fitness

13.Kosze smakołyków od Zakłady Mięsne Andrzej Bystry

14.Kosze wędlin od Rolnicza Spółdzielnia w Kruszewni

15.Kosz smakołyków plus płyta CD kolędy – Sekcja Regionalna OLSZYNA

16.Torty ufundowane przez Cukiernie Magdalenka, Hoffman, Kandulski, Artur Ostrowski

17.Piłka i koszulka Bartka Bereszyńskiego z podpisami piłkarzy Lecha Poznań

18.Piłka/koszulka z podpisami Koszykarek AZS LIDER 2 SWARZĘDZ

19.Lustro – Zakład Szklarski Bartłomiej Kijak ze Swarzędza

20.Zaproszenie do zwiedzania Groty Solnej JANTAR w Gruszczynie

21.Karnety na naukę języka angielskiego – Leader School Swarzędz

22.Rośliny ozdobne od Szkółka Drzew Owocowych i Róż Anna i Waldemar Pawelec

23.Rośliny ozdobne od Szkółki Barbara i Jacek Karasiewicz

24.Obrazy wykonane przez uczestników warsztatów Stowarzyszenia im. Leszka Grajka

25.Koszulka i piłka z podpisami piłkarzy Lecha Poznań

26.Kołowrotek i wędka od Koła Wędkarzy Swarzędz Zatorze

27.Obraz wykonany haftem krzyżykowym

28.Usługi fryzjersko – kosmetyczne- od zakładu M STUDIO ze Swarzędza

29.Płyta Swarzędzkiej Orkiestry Flażoletowej – limitowana edycja

Paraliż na ulicach, drogi jak lodowisko

0

W miniony wtorek, miasto i gmina zamieniła się w jedno, wielkie lodowisko. Znaczna część ulic pozostała nieodśnieżona. Na ujechany przez auta śnieg spadł marznący deszcz, co spowodowało, że ulice Swarzędza i sołectw przypominały ślizgawkę.

Tegoroczna zima przypomniała o sobie. Obfite opady śniegu sparaliżowały w miniony wtorek niektóre rejony Swarzędza i sołectw. Piaskarki pojawiły się, ale było ich bardzo mało. – Zgodnie z procedurami obecnie odśnieżamy drogi w tzw. pierwszym standardzie – informowali urzędnicy ratusza około godziny piętnastej. Tymczasem w naszej redakcji urywały się telefony od zdenerwowanych mieszkańców, którzy mieli problem z poruszaniem się po ulicach Swarzędza – Swarzędz jest sparaliżowany! Jak mamy się poruszać? To jedno wielkie lodowisko! Płacimy podatki, a drogowcy ciągle zasypiają! – denerwowali się mieszkańcy. Nie lepiej było też w sołectwach, szczególnie na trasie krajowej nr 5, która od 1 stycznia została przekazana przed GDDKiA we władanie naszej gminy. – Na trasie między Kobylnica a Janikowem jest lodowisko. Nikt tam nie odśnieżał. Przecież tamtędy też jeżdżą swarzędzkie autobusy, czy ma dojść do tragedii? – pytali zdenerwowani nasi mieszkańcy. Odśnieżaniem krajówki, czyli drogi biegnącej przez Bogucin, Janikowo i Kobylnicą winny zająć się – według ostatnich wytycznych – nasze służby. – Decyzja czy będziemy odśnieżać krajówkę zapadnie, kiedy odśnieżone zostaną wszystkie drogi w I standardzie – poinformowała nas po południu Joanna Górska z Referatu Spraw Komunalnych. Na szczęście późnym wieczorem rozpoczęła się odwilż i pokrywa lodowa na ulicach zaczęła topnieć.

kt

{gallery}10.01.2013{/gallery}
foto: Mateusz Gawarecki

Diagter: nie chcemy nic od gminy

0

Czy UMiG zakupi defibrylatory dla placówek zdrowia należących do spółki Diagter, o co w międzyczasie wnioskowali jej przedstawiciele? Nie wiadomo. Póki co, magistrat odpiera zarzuty spółki w sprawie dotowania przez samorząd innych podmiotów medycznych działających na terenie naszej gminy.

Przypomnijmy, że w listopadzie – po burzliwej sesyjnej dyskusji – swarzędzka Rada Miejska przychyliła się do wniosku lecznicy Certus o roczne przedłużenie umowy najmu gminnego budynku przy ul. Poznańskiej na nowych warunkach. I choć przedstawiciele firmy wnosili o ustalenie stawki czynszu na poziomie 18 zł/m2, samorządowcy zaproponowali 23 zł/m2, na co ostatecznie Certus przystał. To stawka o 9 zł. niższa niż ta, którą firma opłacała przez ostatnie 3 lata na mocy wynegocjowanej ceny najmu. Takie działanie wydało się niesprawiedliwe innemu świadczeniodawcy usług medycznych z naszej gminy – spółce Diagter, która w międzyczasie wystosowała oficjalny wniosek do władz miasta o zakup dla swoich placówek zdrowia urządzeń do reanimacji oraz przeszkolenie personelu w zakresie ich obsługi. Wniosek uzasadniono m.in. tym, że bezprzetargowe obniżenie czynszu najemcy gminnego budynku przy ul. Poznańskiej stanowi dotowanie jednej z firm działających na lokalnym rynku usług medycznych. – Liczymy na równoprawne traktowanie przez Urząd Miasta i Gminy Swarzędz wszystkich podmiotów gospodarczych świadczących usługi medyczne na administrowanym przez niego terenie (…) – napisali przedstawiciele Diagtera. Ich zdaniem zakup defibrylatorów jest o tyle zasadny, że w przychodniach Diagtera leczy się niemal pięciokrotnie więcej pacjentów niż w lecznicy Certus. Przed kilkoma dniami do tematu z kolei ustosunkował się magistrat, wydając oświadczenie w tej sprawie. I choć o defibrylatorach władze miasta nie wspominają, nie wiadomo zatem, czy takowe zostaną dla spółki zakupione, zaprezentowano za to wyliczenia związane z wynajmem budynku przy ul. Poznańskiej, odpierając zarzuty Diagtera dotyczące dotowania przez samorząd innych podmiotów medycznych działających na terenie naszej gminy. Obiekt, o którym było niedawno głośno, ponownie zatem wyrasta w centrum zainteresowania. Jak podaje UMiG, do przetargu ogłoszonego w 2009 r. na jego najem nie zgłosiła się żadna firma, podjęto zatem decyzję o wynajęciu budynku w trybie negocjacji stawki czynszu i zakresu świadczonych usług, a z zaproszenia do negocjacji skorzystały dwa podmioty: Certus i właśnie Diagter, który do niedawna miał tam swoją siedzibę. – Spotkania z potencjalnymi najemcami odbyły się 21.10.2009 roku. Spółka DIAGTER zaproponowała czynsz najmu w wysokości 1,50 zł (słownie: jeden złoty pięćdziesiąt groszy) netto miesięcznie za 1 m2 wynajmowanej powierzchni, a do czasu zakończenia remontu – 1,00 zł. Spółka CERTUS, która miała wyznaczony termin na godzinę późniejszą, zaproponowała stawkę równą 31,00 zł (słownie: trzydzieści jeden złotych) netto za 1 m2 wynajmowanej i użytkowanej powierzchni – czytamy w oświadczeniu wydanym przez władze miasta. – Łączne wpływy z czynszu według stawki zaproponowanej przez spółkę DIAGTER za okres trzech lat wyniosłyby mniej niż 50.000 zł netto. Wpływy z czynszu, jakie w tym samym czasie uzyskała Gmina od spółki CERTUS to 840.000 zł, czyli prawie 800.000 zł więcej niż oferta spółki DIAGTER! – wyliczają urzędnicy, powołując się też na inne budynki, w których w międzyczasie mieściły się przychodnie zdrowia Diagtera: – Zmniejszona spółce CERTUS stawka czynszu z poziomu ponad 32 zł do 23 zł za 1 m2 wynajmowanej powierzchni i tak ponad 15-krotnie przewyższa stawkę zaproponowaną przez drugi podmiot zainteresowany najmem budynku w 2009 roku. Stawka 23 zł za 1 m2 wynajmowanej powierzchni jest również wyższa niż czynsz zaoferowany przez spółkę DIAGTER za lokal w Kobylnicy i budynek w Swarzędzu na os. Kościuszkowców. Czy w takim wypadku uprawnione jest twierdzenie, że obniżenie stawki czynszu stanowi jakąkolwiek preferencję jednego podmiotu, czy też może jest wyrazem troski o 6000 pacjentów – mieszkańców Gminy Swarzędz zadowolonych z poziomu usług? – pytają władze miasta. Co na to Diagter? – Gmina jest zobowiązana zabezpieczyć służbę zdrowia na swoim terenie, tymczasem finansowane są podmioty, które mają duże zaplecze finansowe w Poznaniu, funkcjonujące w Swarzędzu od kilku lat, na potrzeby których nagle znalazły się środki na wykonanie remontu budynku. My takich nie otrzymaliśmy, choć jesteśmy na swarzędzkim rynku usług medycznych od 15 lat, tyle też lat dbamy o mieszkańców miasta, a remonty w budynku przy Poznańskiej sami wykonywaliśmy na bieżąco. Tak naprawdę gmina Swarzędz nie zrobiła nic dla swoich mieszkańców jeśli chodzi o służbę zdrowia, dlatego mówimy o dotowaniu poznańskich podmiotów medycznych, a nie miejscowych – mówi dr Dorota Kapczyńska – Woźniak, prezes zarządu spółki „Diagter”. I jak się okazuje, nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o defibrylatory, o zakup których spółka nie zamierza się już starać: – Od tej gminy nie chcemy nic. Nie chcemy też, żeby gmina cokolwiek chciała od nas – kwituje szefowa Diagtera.

mn

Swarzędzkie przychodnie pełne chorych

0

To jeszcze nie epidemia – mówią swarzędzcy lekarze, ale potwierdzają niepokojący wzrost licznych chorych na grypę i infekcje grypopochodne. Przychodnie w Swarzędzu przeżywają prawdziwe oblężenie pacjentów: kaszlących, kichających, osłabionych i z wysoką gorączką.

Od kilkunastu dni jesteśmy bombardowani informacjami o wzroście liczby zachorowań na grypę i infekcje grypopochodne w całej Polsce. Jak wygląda sytuacja w naszej gminie?

Niestety, dość podobnie. Tłumy pacjentów w swarzędzkich przychodniach, brak numerków do lekarzy, kolejki w aptekach, oblężona pomoc doraźna i nocna. Lekarze z różnych swarzędzkich przychodni zgodnie potwierdzają, że ich placówki medyczne pękają w szwach. Czy możemy już mówić o epidemii, czy to zwykły, sezonowy wzrost zachorowań na infekcje?

– Zdecydowanie nie można mówić jeszcze o epidemii zachorowań na grypę. Mogę natomiast potwierdzić znaczący wzrost zachorowań na wirusowe i bakteryjne infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych. Codziennie do naszych Poradni na Poznańskiej zgłasza się kilkadziesiąt osób – informuje dr Klaudiusz Ziomek, kierownik Przychodni „Certus” przy Poznańskiej, podkreślając, że wzrost liczby chorób infekcyjnych oceniać można – na chwilę obecną – jako sezonowy. – Zarówno liczba zachorowań jak i typy infekcji są podobne do tych które występowały w latach ubiegłych i na pewno pojawią się w analogicznych okresach w latach przyszłych – dodaje dr Ziomek. Podobnie jest w placówkach medycznych spółki „Diagter”. Przychodnie na Piaskach przeżywają oblężenie. – Brakuje numerków, nie można się dodzwonić, panie rejestratorki nie odbierają, bo przed rejestracją wije się codziennie ogonek pacjentów – informują zdenerwowani czytelnicy. – W naszych placówkach odnotowujemy w ostatnich kilkunastu dniach duży wzrost zachorowalności na grypę i infekcje paragrypowe, pacjentów jest codziennie bardzo dużo, ale nie ma mowy jeszcze o epidemii. Obecna pogoda sprzyja – niestety – rozwojowi bakterii i wirusów – wyjaśnia dr Dorota Kapczyńska – Woźniak, prezes spółki Diagter, której Przychodnie znajdując się m.in. przy ul. Piaski oraz w Gruszczynie i na Cieszkowskiego. Kolejka kaszlających i kichających ustawia się też codziennie do lekarzy rodzinnych w Przychodni Multi – Medic na Cieszkowskiego. – Mamy nadkomplety pacjentów, wielu jest kierowanych na pomoc doraźną, gdzie codziennie, niemal na okrągło jest tłum oczekujących – wyjaśnia nam rejestratorka z Multi – Medicu.

Czy można się uchronić przed zachorowaniem? – Metody skutecznej w 100% oczywiście nie ma, ale można w zdecydowany sposób ograniczyć ryzyko zachorowania poprzez odpowiedni ubiór, unikanie w tym okresie dużych skupisk ludzi chorych, kaszlących, gorączkujących (autobusy, galerie handlowe etc), regularne wietrzenie pomieszczeń, utrzymywanie właściwej wilgotności powietrza w pomieszczeniach, stosując dietę z dużą ilością warzyw i owoców, regularny wysiłek fizyczny czy odpowiednią ilość snu– podkreśla dr Klaudiusz Ziomek ze swarzędzkiego Certusa.

kt

Objawy grypy:

Atakuje znienacka. W ciągu kilku godzin potrafi „zwalić” z nóg. Zazwyczaj pierwszym symptomem jest wysoka gorączka, często z dreszczami i suchy, męczący kaszel. Mogą nas męczyć silne bóle mięśni, poczucie ogólnego rozbicia, braku siły i apetytu oraz bóle głowy, czy wymioty.

 

Pracowita końcówka roku swarzędzkich strażaków

0

310 – to łączna liczba interwencji, w którym – w minionym roku – wzięli udział swarzędzcy strażacy. Najwięcej było pożarów, bo 153 i miejscowych zagrożeń – 145.

– Końcówka roku była jednak wyjątkowo tragiczna, bo w płomieniach zginęły dwie osoby – podkreśla sekretarz swarzędzkiej OSP Tobiasz Baranicz.

Mimo, że nowy roku mamy dopiero od kilkudziesięciu godzin, strażacy z OSP Swarzędz już dokonali pierwszych podsumowań minionego roku. Jaki był? Z pewnością bardzo pracowity, bo swarzędzcy strażacy interweniowali 310 razy. – Było 153 pożarów, 145 miejscowych zagrożeń oraz 12 fałszywych wezwań. W akcjach uczestniczyło w sumie 30 przeszkolonych strażaków – wyjaśnia Tobiasz Baranicz ze swarzędzkiej OSP. Warto dodać, że strażacy z naszej gminy interweniowali też i w gminach ościennych, m.in. w gminie Pobiedziska, Kleszczewo, Kostrzyn oraz w Poznaniu. – Wyjeżdżaliśmy zarówno do ściągania kota z drzewa, jak i do wielkich pożarów. Interweniowaliśmy w wielu zdarzeniach drogowych, gdzie nie obyło się niestety bez ofiar śmiertelnych – dodaje sekretarz OSP Swarzędz. Końcówka roku była szczególnie pracowita i tragiczna w skutkach. – W pożarze na Bramkowej i na   Wilkońskich zginęły dwie osoby – podkreśla Baranicz. Również ostatni dzień 2012 roku był bardzo intensywny. – Zabezpieczaliśmy ratusz – który jest obecnie w remoncie – przed ewentualnymi skutkami odpalanych petard, czuwając nad bezpieczeństwem podczas nocy sylwestrowej mieszkańców – dodaje Tobiasz Baranicz. W ostatnią noc grudnia strażacy ze Swarzędza interweniowali cztery razy – Byliśmy wzywani do pożarów na ulicy Pogodnej, Łowęcińskiej i os. Dąbrowszczaków. Były to drobne pożary powstałe prawdopodobnie od rzucanych petard.

kt

 

Sportowcy nagrodzeni

0

35 swarzędzkim sportowcom przyznano – za wybitne osiągnięcia sportowe – nagrody pieniężne oraz wyróżnienia. Ich wręczenie nastąpi w styczniu br.

Tradycją już stało się przyznawanie – w końcówce roku – wyróżnień oraz nagród pieniężnych mieszkańcom naszej gminy, którzy rozsławiali Swarzędz na arenie sportowej. W grudniu przyznano – za wybitne osiągnięcia sportowe – nagrody i wyróżnienia 35 sportowcom: 23 osoby otrzymały nagrody pieniężnie w wysokości od 300 do 2.000 zł., 12 sportowców otrzymało wyróżnienia.

Nagrody i wyróżnienia otrzymali: Joanna Wittke, 1994 hokej na trawie (1 000 zł), Krzysztof Paterka, 1986 pływanie (2 000 zł),Kacper Majchrzak, 1992 pływanie (2 000 zł), Rafał Wiśniewski, 1993 szermierka (floret) (300 zł), Angelika Stefańska, 1993 lekkoatletyka (biegi) (700 zł), Stanisław Stołowski, 1994 jeździectwo (300 zł), Bartosz Okrasiński, 1988 kajak polo (400 zł), Krzysztof Schiller, 1987 kajak polo (400 zł), Cezary Salomonik, 1987 kajak polo (400 zł), Michał Maluszczak, 1987 kajak polo (400 zł), Sylwia Ciesielska, 1995 pływanie (300 zł), Maciej Kobyliński, 1990 wioślarstwo (300 zł), Edyta Kierzek, 1994

Lekkoatletyka (300 zł), Anna Stachowiak, 1992 karate (wyróżnienie), Remigiusz Wiatrowski, 1996 pływanie (1 000 zł), Danuta Kapturska, 1952 lekkoatletyka (wyróżnienie), Mateusz Robiński, 1996 pool bilard (wyróżnienie), Jakub Lipczyński, 1996 zapasy klasyczne (400 zł),

Marzena Cecuła, 1980 kolarstwo szosowe (300 zł), Mikołaj Szaferski, 1997 taekwondo olimpijskie (wyróżnienie), Wojciech Adamek, 1997 tenis ziemny (wyróżnienie), Michał Kowalczyk, 1993 kolarstwo górskie (500 zł), Filip Kubacki, 1988 boks tajski (500 zł),

Natalia Florek, 1988 wyścigi motocyklowe (wyróżnienie), Agata Echaust, 1995 zapasy (700 zł), Patrycja Kurowska, 1992 karate shotokan (wyróżnienie), Igor Przybylski, 2001 karate (Wyróżnienie), Jakub Mańczak, 2000 karate (wyróżnienie), Dawid Strzelczyk, 2000 karate (Wyróżnienie), Adrian Klejniak, 1999 karate (wyróżnienie), Igor Dwiecki, 2000 karate (Wyróżnienie), Monika Szurlej, 1993 wioślarstwo (300 zł), Monika Wieczorkiewicz, 1988 lekkoatletyka (biegi) (1 000 zł), Olga Rusinek, 1991 pływanie synchroniczne (1 000 zł), Waldemar Rataj, 1986 hokej na trawie (500 zł).

Do końca stycznia sportowcy z naszej gminy mogą składać wnioski o przyznanie comiesięcznych stypendiów sportowych.

kt