Czerwonak chce unieważnienia swarzędzkiego planu

W połowie września Rada Gminy Czerwonak podjęła stanowisko w sprawie nieruchomości w Janikowie przy ul. Swarzędzkiej, na której od ponad roku realizowana jest inwestycja firmy BROS. Zdaniem radnych Czerwonaka nasza gmina uchwaliła plan zagospodarowania działki w 2001 r. niezgodnie z procedurami, sam plan natomiast uderza w „sferę prawnomaterialną Gminy Czerwonak”.

Przeciwko lokalizacji inwestycji producenta środków owadobójczych w tym miejscu, przypomnijmy, od marca 2012 r. protestują mieszkańcy Kicina, obawiając się, że budowana hala magazynowa zniszczy krajobraz, zatruje środowisko i w efekcie obniży wartość ich posesji, zwłaszcza, że inwestor od pewnego czasu stara się o poszerzenie działalności o halę produkcyjną. Pod lupą reprezentującego protestujących Stowarzyszenia LEN znalazła się jednak nie tylko inwestycja, ale również sam plan zagospodarowania przestrzennego, który dla inwestycyjnej działki nasza gmina przyjęła 13 lat temu. Jak w międzyczasie donosili jego przedstawiciele, odbyło się to niezgodnie z procedurami. – Zebrane dowody wskazują, że doszło nie tylko do istotnego naruszenia procedury uchwalenia planu, ale być może także do przestępstwa. Zgodnie z prawem, naruszenie procedury skutkować powinno stwierdzeniem nieważności planu, co oznacza, że powinien on zostać wyeliminowany z porządku prawnego. Tym samym inwestycja Bros na tym terenie nie powinna mieć miejsca – poinformowało w międzyczasie Stowarzyszenie na swojej stronie internetowej, a sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Nie tylko mieszkańcy protestują

Zdaniem protestujących uchwała wywołująca plan z 2000 r. miała inną treść niż uchwała go zatwierdzająca z 2001 r., a o wprowadzonych zmianach – jak utrzymują – nie zawiadomiono powtórnie odpowiednich organów oraz właścicieli okolicznych nieruchomości, nie wyłożono zmienionej treści planu do publicznego wglądu oraz nie wykonano prognozy jego wpływu na środowisko. Poparcia mieszkańcom udzielili niedawno radni pobliskiego Czerwonaka, podejmując oficjalne stanowisko, w którym domagają się od swoich swarzędzkich kolegów usunięcia naruszenia prawa sprzed lat: – Analiza przeprowadzonej procedury planistycznej zakończonej uchwalą z 2001 r. pozwala na stwierdzenie dopuszczenia się przez organ stanowiący gminy Swarzędz tylu istotnych naruszeń przepisów prawa, które z jednej strony (…) winny skutkować nieważnością tej uchwały w całości, z drugiej zaś w sposób bezprawny negatywnie wpływają na sferę prawnomaterialną Gminy Czerwonak jako właściciela nieruchomości sąsiadujących z terenem objętym uchwalonym planem – czytamy w stanowisku czerwonackiego samorządu.

Poszło m.in. o rysunek

Zdaniem radnych tej miejscowości, plan powinien zostać wyeliminowany z obrotu prawnego, a tym samym unieważniony. Według nich Swarzędz – pracując nad planem w 2001 r. – zmienił przeznaczenie działek przy ul. Swarzędzkiej w Janikowie z upraw polowych na aktywizację gospodarczą w oparciu o zły rysunek planu, obejmujący zakres terenu inny niż w podjętej wówczas uchwale: – Już w samej treści uchwały (…) można się dopatrzeć braku spójności między jej częścią tekstową a załącznikiem graficznym (…). Również w trakcie procedury planistycznej podczas realizacji wymogów proceduralnych wynikających z zapisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym można dopatrzeć się istotnych jego naruszeń – napisano dalej. Co to oznacza dla naszej gminy? Na razie nic, bo przypomnijmy toczy się w tej sprawie postępowanie przed Wojewódzkim Sadem Administracyjnym.

Burmistrz zaleca czekanie

– Analiza postępowania i procedury rzeczywiście budzą wątpliwości, ale sprawę pozostawiamy do rozstrzygnięcia sadowi. Uchwała została podjęta w 2001 r., kiedy przewodniczącą Rady Miejskiej była Anna Tomicka i jeśli sad potwierdzi zarzuty, to pani burmistrz także ponosi za to odpowiedzialność – mówi Marian Szkudlarek, obecny przewodniczący Rady Miejskiej, dodając że stanowisko Czerwonaka w tej sprawie zostanie zaprezentowane podczas jednej z najbliższych sesji Rady Miejskiej. Jak podkreśla, w przypadku potwierdzenia zarzutów swarzędzka Rada Miejska będzie musiała zmienić plan zagospodarowania przestrzennego, a nasza gmina zostanie zobowiązana do wypłaty na rzecz inwestora sporego odszkodowania: – Skutki prawne i finansowe dla gminy byłyby ogromne. Budowa hali jest już na takim etapie, że w przypadku uchylenia tego planu i w efekcie unieważnienia inwestycji Swarzędz musiałby wypłacić BROSowi nawet kilkunastomilionowe odszkodowanie – dodaje szef radnych. Sama burmistrz Anna Tomicka natomiast do szczegółów związanych z uchwałą z 2001 r. nie chciała się odnosić: – Jeżeli sprawa znajduje się w sadzie, to poczekajmy na jego orzeczenie – powiedziała nam szefowa magistratu. O skomentowanie stanowiska Czerwonaka w tej sprawie poprosiliśmy również sekretarza UMiG i jednocześnie radcę prawnego, Roberta Ostafińskiego – Bodlera, do momentu zamknięcia tego wydania TS nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

mn

Miłość jest piękna

W sobotnie popołudnie 11 października, w holu Gimnazjum nr 3 w Swarzędzu gościliśmy gwiazdę muzyki rozrywkowej Teresę Werner wraz z zespołem. 

Koncert piosenkarki ze Śląska przyciągnął dużą grupę miłośników śląskich szlagierów. Dwugodzinny koncert w klimacie biesiadno-tanecznym udzielił się widowni, która bawiła się wyśmienicie. Usłyszeliśmy takie piosenki jak „Miłość jest piękna”, „Dałabym Ci dała”, „Kocham swoje morze”, którymi porywała do tańca, a także nowe kompozycje, nigdzie dotąd nie publikowane, które znajdą się na kolejnym krążku artystki. 
Radości i oklasków nie było końca. 
Po koncercie artystka poświęciła swój czas swoim fanom rozdając autografy, podpisując swoje płyty a także robiła pamiątkowe zdjęcia.

Eliza Iwańska

 

 

Samorządowych siedem grzechów głównych

Wnikliwa, wieloletnia obserwacja funkcjonowania samorządu terytorialnego po roku 1989 skłania do refleksji nad jego kondycją i przyszłością.

Bez wątpienia samorządy mają olbrzymie sukcesy w budowaniu demokracji lokalnej. Ale mają też na swoim sumieniu, oczywiście moim i tylko moim zdaniem, sporo grzechów, o których poniżej…

 

Grzech 1. Upartyjnienie samorządów. Partie polityczne mają to do siebie, że kierują swoje zainteresowanie tam, gdzie czeka, łagodnie mówiąc, żłóbek. W naszych warunkach partie polityczne są raczej biedne, zatem każda kwota uszczknięta z diety radnego przyda się w partyjnej kasie.

Grzech 2. Wielokadencyjność. W składach samorządów różnego szczebla możemy znaleźć swego rodzaju rekordzistów, pełniących funkcje od 1989 roku. Bardzo często ludzie ci nie wnoszą już niczego nowego do pracy samorządów, zajmując pozycję przysłowiowej ciotki siedzącej na kanapie i mającej „wszystko wszystkim za złe”. Jedynym wyjściem byłoby wprowadzenie ograniczenia ilości kadencji.

Grzech 3. Brak przygotowania merytorycznego. Samorząd podejmuje ważne decyzje, dysponując dużymi pieniędzmi, które można wykorzystać z pożytkiem lub je zmarnować. Radni powinni być zatem dobrze przygotowani do pełnienia swych obowiązków; świadectwo maturalne sprzed pół wieku albo kombatancki życiorys to za mało. Wprowadzenie cenzusu wykształcenia byłoby ograniczeniem demokracji; klucz znajduje się w rękach wyborców, którzy mogą „odwalić” niekompetentnych kandydatów.

Grzech 4. Przywileje. Radni podejmują często decyzje dające im pewne przywileje o charakterze materialnym, np. zwolnienia z opłat za korzystanie ze środków komunikacji. Pomijając fakt, że za swą pracę w radzie otrzymują zupełnie przyzwoite diety, korzystanie z dodatkowych, uchwalanych przez siebie, przywilejów jest po prostu niehonorowe i nieeleganckie.

Grzech 5. Gadulstwo. To grzech jeden z najgorszych; przeważnie ci, którzy nie mają nic sensownego do powiedzenia, odzywają się najczęściej i za długo. Jedynym wyjściem z sytuacji jest określenie długości wystąpień i bezwzględne odbieranie głosu po upływie czasu.

Grzech 6. Parcie na szkło. Większość naszych przedstawicieli entuzjastycznie reaguje na kamery, dyktafony itp. Czy mają coś do powiedzenia czy też nie, muszą się odezwać, bo „to będzie w telewizji albo w prasie”. Nic tak nie ożywia atmosfery obrad jak włączenie kamer; wzrasta wtedy ogień polemiki i często robi się wesoło.

Grzech 7. Nepotyzm. Uprawiany często przez partie polityczne, które w jakiś sposób muszą się odwdzięczyć za wsparcie w kampanii wyborczej. Najłatwiej ulokować delikwenta gdzieś „na posadzie”, co jest tym łatwiejsze, że to nie partia mu płaci tylko budżet. Oczywiście są konkursy itp. ale ich warunki można zawsze dostosować pod określonego kandydata.

Przedstawione wyżej grzechy występują w różnym nasileniu wszędzie. Także w Swarzędzu, choć – na szczęście swarzędzcy rajcy – nie ulegają im w takim stopniu, jak w wielu innych gminach. Czy zatem „iść do wyborów”? Tak! To po pierwsze, a pod drugie dokładnie przyglądać się kandydatom, głosować na ludzi a nie na listy. Oczywiście jeden głos niewiele znaczy ale przemnożony przez dziesiątki i setki znaczy wiele.

P.Osiewicz

 

Uczcili pamięć zasłużonej nauczycielki

W Dzień Nauczyciela, kwadrans przed godz. 18 na cmentarzu przy ul. Poznańskiej, nad grobem długoletniej nauczycielki Szkoły Podstawowej nr 1 Marii Kaczmarkiewicz zebrali się emerytowani nauczyciele i jej byli uczniowie. Na grobie nauczycielki zamontowano tablicę pamiątkową. 

O inicjatywie odnowienia nagrobka Marii Kaczmarkiewicz, informowaliśmy już w poprzednim numerze Tygodnika. Przypomnijmy. Urodzona w 1892 roku Maria Kaczmarkiewicz przez 50 lat pracowała w Szkole Podstawowej nr 1 przy Zamkowej. Wychowała setki uczniów, była swoistą legendą szkoły, prowadząca tajne nauczanie dla swarzędzkich dzieci i młodzieży. Pani Maria zmarła w 1987 roku i została pochowana na cmentarzu przy Poznańskiej. Niedawno w środowisku emerytowanych nauczycieli pojawiła się bardzo cenna inicjatywa – upamiętnienie w sposób szczególny nauczycielki wielu pokoleń małych swarzędzan i swarzędzanek. Uroczysta Msza św. w intencji nauczycielki oraz spotkanie uczniów i nauczycieli przy Jej grobie przy ul. Poznańskiej miało miejsce w miniony wtorek, w dniu Święta Edukacji Narodowej.

"Uczcili

Podczas spotkania głos zabrali inicjatorzy pomysłu odnowienia nagrobka i ufundowania tablicy. – Poprzez tablicę ocaliliśmy od zapomnienia tą nieprzeciętną nauczycielkę. Myślę, że każdy, kto będzie tędy przechodził to przeczyta i może zapali jej znicz" – podkreślali emerytowani nauczyciele. Wśród zebranych znalazło się spore grono swarzędzan, których uczyła pani Maria m.in. Jerzy Gruszka i Wiesław Zaporowski. Jedna z uczennic – Maria Skweres przekazała na ręce Prezesa TMZS Antoniego Kobzy wiersze i teksty pisane ręką nauczycielki. Odczytano też listę nieżyjących już nauczycieli związanych przez dłuższy okres z naszymi szkołami. Tworzenie tej listy (z wyszczególnieniem cmentarzy) zainicjowała Zofia Łażewska – także uczennica pani Kaczmarkiewicz.
Zebrani na cmentarzu Swarzędzanie przeszli potem do kościoła by uczestniczyć we Mszy w intencji Marii Kaczmarkiewicz i innych swarzędzkich nauczycieli.

hs, kt

„Czwórce” stuknęło ćwierćwiecze

W miniony wtorek społeczność Szkoły Podstawowej nr 4 im. Jana Brzechwy obchodziła jubileusz 25-lecia istnienia tej placówki oświatowej. Imprezę połączono z obchodami Dnia Edukacji Narodowej.

Jubileuszowe uroczystości zorganizowano w pięknie odnowionym holu szkoły, który we wtorkowe południe szczelnie wypełnili zaproszeni goście. Wśród nich znaleźli się m.in.: posłanka Bożena Szydłowska, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Marek Lis z radnymi: Barbarą Antoniewicz i Pawłem Bocianem, burmistrz Anna Tomicka wraz z zastępcami i urzędnikami ratusza, przybyli również radni Rady Miejskiej, z przewodniczącym Marianem Szkudlarkiem na czele oraz byli dyrektorzy placówki, nauczyciele i rodzice uczniów. Historię szkoły przypomniała zebranym jej obecna dyrektorka Elżbieta Wieczorek, nie zabrakło także okolicznościowych wspomnień byłych dyrektorów „Czwórki”: Marii Kantorskiej i Urszuli Sochy oraz sympatycznej prezentacji multimedialnej traktującej o absolwentach szkoły z lat 1997 – 2014. Natomiast zaproszeni goście nie szczędzili pochwał pod adresem jubilatki, hojnie obdarowując ją rozmaitymi prezentami oraz kwiatami. Ta z kolei odwdzięczyła się nauczycielom, którzy pracują w niej od samego początku. Nagrody dyrekcji szkoły związane z jubileuszem otrzymało 8 pedagogów i jedna osoba obsługi, którzy pracę w „Czwórce” rozpoczęli 1 września 1989 r.: Maria Boniecka, Maria Sikorska, Danuta Kasperkowiak, Ewa Gajda, Joanna Bazaniak, Jadwiga Bartczak, Barbara Piechowiak, Elżbieta Narożna i Aleksandra Myślińska. Po raz pierwszy w historii szkoły uhonorowano także sponsora szkolnych remontów – Rafała Hermańskiego, przyznając przyjacielowi szkoły specjalnie na tę okazję ufundowaną statuetkę „Złote serce” i legitymację, opatrzoną honorowym numerem 1.

{gallery}17.10.2014{/gallery}

Całość była przeplatana występami artystycznymi przygotowanymi przez uczniów SP 4. Nie zabrakło zatem śpiewu, tańca i dobrej zabawy. A także tradycyjnego „czwórkowego” rapu, wykonywanego – ku uciesze publiczności – wspólnie przez uczniów i nauczycieli. Warto odnotować, że z okazji jubileuszu ukazało się specjalne wydanie „Czwórki”, czyli uczniowskiego periodyku, w którym podsumowano 25 lat historii placówki, przedstawiono aktualną kadrę pedagogiczną, a także osiągnięcia naukowe i sportowe uczniów. Gratulujemy!

mn

 

Udana inauguracja koszykarek Lidera

W minioną sobotę o 18:00 na hali SCSiR przy ul. Św. Marcin 1 koszykarki Lidera Swarzędz podejmowały zespół ŁKS Łódź. Licznie zgromadzona publiczność mogła po raz pierwszy w tym sezonie oklaskiwać swarzędzkie koszykarki.

Naszymi przeciwniczkami był odmłodzony zespół ŁKSu Łódź, który w pierwszym meczu stoczył zacięty bój z JAS-FBG Sosnowiec. My po pechowej porażce w Poznaniu przystępowaliśmy do tego spotkania mocno osłabieni. Nadal musimy radzić sobie bez podstawowej rozgrywającej Magdy Dedio, a do tego w meczu nie wystąpiła Paulina Babij, a Iwona Szarzyńska narzekała na pachwinę i grał tylko niecałe 3 minuty. Mecz rozpoczęliśmy w składzie: Drzewińska, Gurzęda, Pietraszek, Grześczyk oraz Urbaniak. NA początku meczu nieźle graliśmy w ataku, ale niestety słabo w obronie, gdzie pozwalaliśmy na wiele przyjezdnym. Całą kwartę prowadziliśmy, ale nie udawało nam się zwiększyć prowadzenia. Ostatecznie po 10 minutach prowadziliśmy 23:16 – 6 punktów przy 100% skuteczności zdobywała Katarzyna Grześczyk, a 7 Ola Drzewińska. Dobrą zmianę dała Paulina Lewińska, która skutecznie zaczęła bronić najlepszą w zespole z Łodzi Karolinę Filipczak. W drugiej kwarcie znowu graliśmy zrywami, prowadziliśmy nawet 12-stoma punktami by na przerwę znowu wygrywać tylko siedmioma 38:31. Po zmianie stron nasza gra wyglądała lepiej, mocniej broniliśmy i skuteczniej graliśmy w ataku. Po trzeciej kwarcie prowadziliśmy już 59:40 i można było się zastanawiać na rozmiarami zwycięstwa. W czwartej kwarcie obraz gry się nie zmienił, powiększaliśmy przewagę konsekwentnie wykorzystując swoje przewagi. Trzy minuty przed końcem na boisku pojawiła się przy burzy oklasków piętnastoletnia wychowanka Lidera Ola Kucharska, która zdążyła zanotować przechwyt oraz asystę. Ostatecznie zwyciężyliśmy 85:51, a punkty w tym meczu zdobywały: Drzewińska 17, Rutkowska 13, Grześczyk 12, Urbaniak 12, Pietraszek 12, Gurzęda 8, Lewińska 7, Iwanowicz 2, Szarzyńska 2, Kucharska.

madan

Ich troje do ratusza

Trzy osoby – jak na razie – zgłosiły oficjalnie swój akces w walce o fotel burmistrza miasta i gminy Swarzędz w listopadowych wyborach. Szefowa miejscowej PO Barbara Czachura, przewodniczący Rady Miejskiej w Swarzędzu Marian Szkudlarek oraz burmistrz Anna Tomicka.

Listopadowe wybory samorządowe coraz bliżej. Znamy już nazwiska trójki kandydatów na burmistrza miasta i gminy Swarzędz. Jako pierwszy walkę o fotel burmistrza zapowiedział – na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przewodniczący Rady Miejskiej, Marian Szkudlarek. Z hasłem „po pierwsze mieszkańcy” kładzie w swoim programie szczególny nacisk na konsultacje i dialog z mieszkańcami. Kilka dni temu Platforma Obywatelska przedstawiła swoją kandydatkę. Została nią – jak można było przewidywać – szefowa swarzędzkiego koła PO, a jednocześnie wiceprzewodnicząca RM Barbara Czachura (Jej hasło to „Szansa dla Swarzędza”) popierana przez partyjne struktury powiatowe i wojewódzkie (w 2010 roku z ramienia Platformy Obywatelskiej w naszej gminie startował Piotr Choryński). O reelekcję i czwartą kadencję ubiegać się będzie z kolei burmistrz Anna Tomicka, która o swoim zamiarze kandydowania – po raz kolejny już – poinformowała na swojej stronie internetowej. Mamy więc oficjalnie trzech kandydatów: dwie kandydatki i jednego kandydata. Nieoficjalnie wiadomo, że do tego grona dołączy jeszcze lokalny kandydat Prawa i Sprawiedliwości – zapewne mężczyzna. Czy będzie się liczył w walce o burmistrzowski fotel? Cztery lata temu kandydat Prawa i Sprawiedliwości zdobył zaledwie 856 głosów. Prawdopodobnie do ratusza – tym razem – nie wystartuje radny Marcin Lis. Tym razem będzie walczył o miejsce w Sejmiku Województwa.

Ile zatem osób wystartuje w wyścigu o najważniejszy fotel w naszej gminie? Wszystko stanie się jasne po 17 października. Tego dnia o północy minie oficjalnie termin rejestracji kandydatów na stanowisko burmistrza miasta i gminy Swarzędz w Miejskiej Komisji Wyborczej w Swarzędzu.

kt

 

Zapaśnicy na Międzynarodowym Turnieju

W poprzedni weekend na matach Klubu Sportowego Sobieski Poznań odbył się Międzynarodowy Turniej Zapaśniczy.

W zawodach wzięło udział ponad 130 zawodników m. in. z: Żar, Kostrzyna nad Odrą, Wrocławia, Trzciela, Poznania, Swarzędza, Jeleniej Góry, Wałbrzycha, a także kluby z Niemiec, Chorwacji, Ukrainy i Litwy.

W tym bardzo mocnym turnieju swarzędzką Unię reprezentowało 9 zawodników.

Dla niektórych zawodników była to pierwsza okazja walki na macie z obcokrajowcem. Takie walki dostarczały najwięcej emocji. Unia drużynowo zajęła 6 miejsca w gronie 14 klubów. Zwyciężyli zapaśnicy z Agrosa Żary przed reprezentacją Ukrainy i Śląskiem Wrocław.

Indywidualnie nasi zawodnicy zajęli następujące lokaty:

I miejsce: Konczalik Kacper kat wag. 38kg, II miejsca: Łangowski Mateusz 42kg, Podolak Dominik +60kg, III miejsca: Michał Kałużny 27kg, Mateusz Wierzbiński 35kg, Krystian Stasiak 69kg.

 Grzegorz Mazurek

Prawie setka powalczy o mandat radnego

Tydzień temu o północy minął ostateczny termin rejestracji w Miejskiej Komisji Wyborczej kandydatów na radnych. 11 Komitetów Wyborczych zgłosiło w sumie 96 osób, które mają walczyć o mandat miejskiego rajcy w naszej gminie. Najpierw muszą zostać jednak zweryfikowani.

7 października o północy upłynął ostateczny termin rejestracji w Gminnej Komisji Wyborczej w Swarzędzu kandydatów na radnych. W określonym Ustawa terminie z prawa tego skorzystało w sumie 11 Komitetów Wyborczych: siedem lokalnych i cztery partyjne (PO, PiS, PSL i SLD). Komitety miały możliwość rejestracji kandydatów we wszystkich 21 okręgach wyborczych, na które podzielona jest nasza Gmina. Z opcji takiej skorzystały tylko trzy Komitety: KW Platforma Obywatelska (21 kandydatów), KWW Mariana Szkudlarka (21 kandydatów) i KWW Anny Tomickiej (21 kandydatów). – wyjaśnia Dorota Zaremba, przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej w Swarzędzu. Pozostałe Komitety zarejestrowały po kilku lub kilkunastu kandydatów, lub tylko po jednym. – KW Prawo i Sprawiedliwość zarejestrował kandydatów w 17 okręgach wyborczych, KKW SLD Lewica razem w pięciu okręgach, a KW Polskie Stronnictwo Ludowe w trzech okręgach – dodaje Dorota Zaremba. Z kolei KWW Młodzi dla Swarzędza, KW W Trosce o Mieszkańców Gminy Swarzędz oraz KWW P.O. Wolność zarejestrowali kandydatów w 2 okręgach wyborczych. Dwa Komitety Wyborcze: KWW Przemysława Małeckiego i KWW Kazimiery Wojewodzic zarejestrowały po 1 kandydacie w 1 okręgu wyborczym. W sumie o 21 miejsc w radzie Miejskiej chce walczyć 96 kandydatów. Nie wiadomo jednak czy wszyscy spełnili określone wymogi jako kandydata na miejskiego rajcę. – W ciągu kilku dni wszyscy kandydaci, którzy zostali zgłoszeni przez Komitety zostaną zweryfikowani – wyjaśnia przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej. Ze wstępnych informacji wynika więc, że podczas tegorocznych wyborów o miejsce w Radzie Miejskiej będzie walczyło mniej osób niż przed czterema laty. Teraz swój akces zgłosiło tylko 96 osób, a w 2010 roku 156 osób. Co to oznacza? Nawet jeśli wszyscy zostaną pozytywnie zweryfikowani to o 1 mandat w Radzie będzie ubiegać się średnio 3-4 osoby. W porównaniu do 11 osób na 1 miejsce w 2006 roku, to mało.

Do 17 października Komisja rejestrować będzie kandydatów na najwyższy fotel w naszej gminie.

Kt

Niezależnym zależy na powiecie

3 października w Pałacyku pod Lipami odbyła się konferencja prasowa Komitetu Wyborczego Wyborców Niezależni dla Powiatu, w trakcie której jego przedstawiciele poinformowali o swoim starcie w zbliżających się wyborach. Z list „Niezależnych” do powiatu kandyduje 8 mieszkańców naszej gminy.

Komitet powstał na bazie działającego od trzynastu lat ruchu obywatelskiego „Niezależni dla powiatu”, skupiającego ludzi bezpartyjnych, o rozmaitych poglądach na życie – zarówno polityczne, jak i społeczne. I to właśnie ludzie, jak można było się przekonać podczas piątkowego spotkania, które odbyło się w naturalnej i urokliwej scenerii Pałacyku pod Lipami, są dla „Niezależnych” swoistym programem wyborczym: – W jesiennych wyborach samorządowych pojawi się więcej niż dotychczas niezależnych list wyborczych. Tworzą je ludzie, którzy nie chowają się za logo partii politycznej, lecz są odpowiedzialni za swoją pracę z imienia i nazwiska – powiedziała Anna Ciamciak, rzecznik prasowy KWW Ryszarda Grobelnego Teraz Wielkopolska, z którym „Niezależni” współpracują pod kątem wyborów. Odnotujmy, że prezydent Poznania był gościem specjalnym tego spotkania, uroczyście podpisując się mazakiem pod logo „Niezależnych”. – Jest to szczególnie ważna deklaracja ponieważ Niezależni dla Powiatu zarejestrowali swoje listy i wystawiają kandydatów w całym powiecie poznańskim. Ewentualne zwycięstwo obu Komitetów w świetle deklaracji o wzajemnej współpracy, życzliwości i poparciu może w przyszłości zaowocować merytoryczną pracą dwóch różnych samorządów na rzecz mieszkańców Poznania i powiatu poznańskiego – dodała rzeczniczka.

mn