Przyszły wakacje, miasto dewastowane

0

Co rusz dochodzi w mieście do różnego rodzaju dewastacji. Przed kilkoma tygodniami informowaliśmy o zniszczeniach poczynionych przez nieznanych sprawców na skwerze na os. Raczyńskiego, dziś – niestety – docierają do nas sygnały o kolejnych aktach wandalizmu. Miasto apeluje do mieszkańców o reagowanie na przejawy bandytyzmu i zgłaszanie takich zdarzeń.

Powyrywane deski z ławek i uszkodzone urządzenie do zabaw na Placu Niezłomnych, zdewastowane ławeczki nad jeziorem, które posłużyły wandalom za ognisko, uszkodzone ogrodzenie na placu zabaw przy ul. Sienkiewicza, zniszczony płot na placu przy ul. Strzeleckiej i połamane ławki na os. Czwartaków – tak w tej chwili wygląda bulwersująca lista zauważonych zniszczeń w mieście, trwa też dokładne podliczanie strat. Nie tak dawno informowaliśmy także o aktach wandalizmu na skwerze na os. Raczyńskiego, wygląda więc na to, że do tego typu zdarzeń zaczyna dochodzić nie tylko regularnie, ale coraz częściej. Straż Miejska wiąże je z okresem wakacyjnym. – Zawsze tak się dzieje w wakacje, młodzież nie ma co robić i baluje. A że jest bezczelna i totalnie bez zahamowań to dochodzi do takich zdarzeń – mówi Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej. Jak jednak dodaje, chociaż funkcjonariusze wiedzą dokładnie, które punkty w mieście szczególnie narażone są na dewastację, to nie są w stanie ochronić wszystkich takich miejsc jednocześnie: – Mamy sporządzoną mapę takich najbardziej zagrożonych miejsc i staramy się je na bieżąco patrolować, ale nie oszukujmy się – nie jesteśmy w stanie upilnować każdej ławki w Swarzędzu, bez względu na to, ile patroli wysłalibyśmy na ulice – rozkłada ręce szef strażników. – Ale i mieszkańcy mają w tym względzie swoje obowiązki, bo mówimy o przestrzeni publicznej. Powinni reagować, gdy coś takiego ma miejsce, a niestety wiele osób gdy widzi bandytę niszczącego jakieś mienie po prostu odwraca wzrok – dodaje szef funkcjonariuszy.Dlatego też, jak czytamy na stronie internetowej ratusza, miasto ponowiło apele do mieszkańców: – Reagujmy na tego typu sytuacje i nie pozwólmy, aby nasza przestrzeń publiczna przypominała pobojowisko! Wszyscy płacimy za zniszczenia i demolowanie tego, co powinno służyć każdemu mieszkańcowi gminy Swarzędz. Sam tylko niedawny remont ławek nad jeziorem i w kilku innych miejscach kosztował nas 20 tysięcy złotych! – napisano w komunikacie.

Przypomnijmy, że zgłoszenia w tego typu sprawach można zgłaszać Straży Miejskiej (telefon interwencyjny 61 65 109 86) lub Policji (tel. całodobowy 61 84 148 00).

bb

{gallery}07.07.2016{/gallery}

Wandale zdemontowali deski z ławek nad jeziorem i zrobili z nich ognisko…

Fot. H. Staniewska, UMiG

Adrian Senyk SuperSołtysem Wielkopolski

0

Adrian Senyk zwyciężył w plebiscycie „Głosu Wielkopolskiego” na SuperSołtysa Wielkopolski 2016. Gospodarz Zalasewa w głosowaniu czytelników gazety zebrał 3305 głosów. Wśród nominowanych znalazło się 170 sołtysów z całej Wielkopolski. – To jest wspólny sukces naszej lokalnej społeczności – cieszy się świeżo upieczony SuperSołtys.

Sołtys to ktoś taki, kto nie tylko mówi, co trzeba robić, ale sam zakasuje rękawy i bierze się do roboty. Właśnie takich liderów, takich supersołtysów, szuka co roku w regionie „Głos Wielkopolski” organizując plebiscyt na SuperSołtysa Wielkopolski. Przed kilkoma dniami zakończyła się, trwająca od początku czerwca, czwarta edycja tej zabawy, podczas której można było tradycyjnie, za pośrednictwem SMSów oddawać głosy na gospodarzy sołectw z całej Wielkopolski. I chociaż rywalizacja była zacięta, bo swoje kandydatury zgłosiło aż 170 miejscowości z regionu, to ostatecznie – jak się okazało pod koniec czerwca – powody do radości może mieć Swarzędz i sołectwo Zalasewo, bo to jego gospodarz – Adrian Senyk, okazał się najpopularniejszym i tym samym SuperSołtysem Wielkopolski 2016 r., na którego oddano łącznie 3305 głosów. Drugie miejsce w województwie przypadło Bogusławowi Nawrotowi, sołtysowi Przyłęku (gmina Nowy Tomyśl – 3073 głosy), a trzecie Aleksandrze Szachcie, sołtysowi Działynia – Kopydłowa (gmina Kłecko – 2529 głosy). – Pragnę podziękować w imieniu swoim jak również wszystkich mieszkańców Zalasewa. To jest wspólny sukces naszej lokalnej społeczności. Od samego początku pozytywne nastawienie oraz zaangażowanie mieszkańców miało znaczący wpływ na końcowy wynik – mówi nam Supersołtys z Zalasewa, pytany o komentarz do rozstrzygniętego właśnie plebiscytu. – Jednak najważniejszą, wręcz bezcenną wartością dodaną podczas trwania tego plebiscytu była integracja, wspólna zabawa, przeżywanie ogromnych emocji do samego końca przez wszystkich mieszkańców. Jestem dumny i szczęśliwy, iż większość osób skupiła się na budowie pozytywnego wizerunku naszej okolicy zarówno w gminie Swarzędz, jak i całej Wielkopolsce. Czuję się zobowiązany jeszcze bardziej wspierać mieszkańców w różnego rodzaju działaniach, mających na celu poprawę życia w naszej okolicy. Za wszystkie oddane głosy na nasze sołectwo jeszcze raz dziękuję – dodaje Adrian Senyk, który – przypomnijmy – jest jednocześnie radnym swarzędzkiej Rady Miejskiej i szefem jej komisji gospodarki. Zwycięzca plebiscytu otrzyma wkrótce tablicę „SuperSołtysa” oraz okolicznościowy dyplom. Uroczystości związane z podsumowaniem plebiscytu „Głosu Wielkopolskiego” odbędą się podczas diecezjalno-wojewódzkiego Święta Plonów w Liskowie, 28 sierpnia br. Co ważne, osobiste laury odbierze wówczas nie tylko sołtys, ale i całe Zalasewo, które zostanie nagrodzone urządzeniem wielofunkcyjnym mogącym służyć jako glebogryzarka, kosiarka rotacyjna, czy pług śnieżny. Wartość tego sprzętu to ok. 7 tys. zł., a jak w międzyczasie zapowiedział świeżo upieczony SuperSołtys, będzie on najprawdopodobniej przeznaczony dla miejscowych szkół: Szkoły Podstawowej w Zalasewie i Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika, bo z tych terenów korzysta najwięcej mieszkańców, nie tylko Zalasewa. Odnotujmy, że do plebiscytu gazety – obok Adriana Senyka – zgłoszono kandydatury także dwóch innych swarzędzkich sołtysów, a ściślej – gospodyń sołectw: Marii Drozdy z Jasina oraz Małgorzaty Glabas – Gruszki z Paczkowa. Patronat honorowy nad tą zabawą objęło Stowarzyszenie Sołtysów Województwa Wielkopolskiego. Gratulujemy!

mn
 

Swarzędzkie autobusy inaczej na Śródce

0

Pasażerowie swarzędzkiej komunikacji autobusowej udający się do Poznania napotkają na dworcu autobusowym na Śródce zmiany spowodowane remontem nawierzchni. Autobusy swarzędzkie zmienią miejsce postoju.

Poznański Zarząd Transportu Miejskiego rozpoczyna remont nawierzchni na dworcu autobusowym Śródka. Prace będzie wykonywał Zakład Robót Drogowych (ZRD) w Poznaniu. Remont został podzielony na 3 etapy. Realizacja inwestycji spowoduje pewne perturbacje i zmianę stanowisk dla poszczególnych linii autobusowych, które mają swój postój na poznańskiej  Śródce. Jak podaje ZTM, od 7 lipca nastąpi zmiana postoju autobusów swarzędzkiej komunikacji autobusowej – linii 405, 406 i 407, które będą miały postój w innym miejscu (lokalizacja na zdjęciu). Zmiany lokalizacji peronów potrwają kilka tygodni. Inwestor informuje także, że termin prac może ulec wydłużeniu z uwagi na warunki pogodowe. Pasażerów prosimy o zachowanie ostrożności.

kk

 

 

Swarzędz świętował z Marylą Rodowicz

0

Wyjątkowo gorący i obfitujący w emocje okazał się miniony weekend w naszym mieście. A to za sprawą muzycznego święta i gwiazd, które przybyły na dwudniowe Dni Swarzędza.  I chociaż pogoda usiłowała pokrzyżować szyki organizatorom, a gwałtowna ulewa przerwała jeden z koncertów, to imprezę można zaliczyć do niezwykle udanych, co podkreślała – tłumnie przybyła na polanę przy ul. Strzeleckiej – publiczność.

Pod hasłem wielkiego muzycznego świętowania minął ostatni weekend w naszym mieście. Swarzędz uroczyście obchodził swoje święto, organizując dla mieszkańców artystyczną  ucztę z znanymi i oczekiwanymi gwiazdami.  W minioną sobotę i niedzielę zielona polana przy ul. Strzeleckiej wypełniła się tłumem mieszkańców, a także gośćmi z gmin ościennych. Mimo żaru lejącego się  z  nieba i emocji związanych z popołudniowym meczem biało-czerwonych z drużyną Szwajcarii, pierwszy dzień  „Dni Swarzędza” przyciągnął całe rodziny. A to m.in. za sprawa pikniku rodzinnego, z atrakcji którego mogły skorzystać i maluchy i ci trochę starsi. Na scenie tego dnia zaprezentowały się żywiołowe, nasze swarzędzkie zespoły. Koncerty HEAVYWEIGHT i AZILLION, kapel o mocnym brzmieniu,  spodobały się jednak swarzędzkiej publiczności. Zespołu LemON, który jako kolejny pojawił się po nich na scenie, przedstawiać nie trzeba. Charyzmatyczny Igor Herbut  brawurowo wykonał kilka największych przebojów zespołu. Niestety, częściowo w strugach deszczu, bo podczas występu kapeli nad Swarzędzem przeszła nawałnica. Po dłuższej przerwie technicznej udało się jednak oczyścić scenę i zespół IRA – gwiazda sobotniego wieczoru zagrał dla swarzędzan, porywając tłumy zgromadzonej publiczności. Nie tylko fani kapeli byli zachwyceni!

W niedzielę pogoda była już zdecydowanie bardziej łaskawa dla organizatorów. Tego dnia na scenie przy Strzeleckiej zaprezentowała się – jako pierwsza – sekcja bębniarska z naszego rodzimego Ośrodka Kultury,  pokazując potencjał drzemiący w perkusistach i zdobywając – tym samym – uznanie zgromadzonej publiczności, która za chwilę – podczas występu poznańskiego kabaretu „Czołówka Piekła” nieźle się bawiła. Humory dopisywały jeszcze bardziej kiedy na scenie zameldował się Grzegorz Hyży, który – mimo niedługiego stażu artystycznego – ma już na koncie kilka przebojów i miejsce w sercach wielu fanów, szczególnej młodej generacji. Nie da się jednak ukryć, że swarzędzanie czekali tego dnia na jedną osobę – damę i ikonę polskiej muzyki rozrywkowej – Marylę Rodowicz, która niewątpliwie podbiła serca swarzędzan – i tych starszych i tych młodszych. Po raz kolejny gwiazda udowodniła swój talent, wspaniały wokal, żywiołowy kontakt z publicznością i niezwykłą charyzmę. Co więcej, ujęła swarzędzan tym, że  po występie miała czas i ochotę wyjść do zgromadzonej publiczności, podpisywać koszulki, porozmawiać z fanami, cierpliwie pozując do fotek, czym zyskała jeszcze większą sympatię mieszkańców. W naszym mieście królowa muzyki rozrywkowej z pewnością zdobyła dziesiątki nowych, wiernych fanów.

Tegoroczne Dni Swarzędza w opinii większości mieszkańców były imprezą niezwykle udaną, mimo, że pogoda chciała zepsuć sobotnie koncerty.  Cóż, za rok może będzie jeszcze lepiej, bo jak zapowiedział ze sceny burmistrz Marian Szkudlarek gmina planuje by przyszłoroczne Dni Swarzędza wydłużyć. Zamiast dwóch weekendowych dni, święto Swarzędza ma trwać trzy dni, od piątku do niedzieli. Czy nowa konwencja imprezy się sprawdzi? Zobaczymy za rok.

kt

{gallery}05.07.2016{/gallery}

Fot. Mateusz Szymczak

Gdzie jest pani Teresa?

0

Miesiąc temu zaginęła w Swarzędzu 84 – letnia Teresa Grabowska. Poszukiwania w Swarzędzu i okolicach nie przyniosły żadnych rezultatów. Wiadomo jednak, że mieszkanka os. Czwartaków miała problemy z pamięcią. – Zapis z kamer monitoringu z niedzieli kiedy zaginęła starsza pani wskazuje jasno, że cały dzień krążyła po Swarzędzu, nie mogąc znaleźć drogi do domu – wyjaśnia kom. Piotr Borowiak, wiceszef swarzędzkiego Komisariatu.

W niedzielę, 29 maja rano wyszła z domu i do tej pory nie wróciła 84 –letnia Teresa Grabowska, mieszkanka os. Czwartaków. Starsza pani miała problemy z pamięcią i miewała już wcześniej problemy ze znalezieniem drogi powrotnej do domu. Zawsze jednak wracała. Policjanci przyjęli więc tezę, że przyczyną jej zaginięcia są problemy z pamięcią. – Po kilkukrotnym przeanalizowaniu zapisu z kamer w różnych punktach Swarzędza wyłonił nam się obraz, który świadczy, że zaginiona przez wiele godzin krążyła po Swarzędzu, nie mogąc znaleźć drogi do domu. Starsza pani została zarejestrowana przez wiele kamer (od 7.00 do 15.00) w różnych rejonach naszego miasta. I na Kościuszkowców i na Rynku, i w okolicach Bazaru przy Zamkowej i koło Pływalni. Pokonała tego dnia wiele kilometrów – dodaje kom. Piotr Borowiak, zastępca komendanta KP w Swarzędzu. Ostatni raz – około godziny 15 – tej – została zarejestrowana przez monitoring w okolicach pętli na Kościuszkowców. Do autobusu – jak twierdzą swarzędzcy policjanci – jednak  nie wsiadła. – Analizie poddano zapis z kamer wewnątrz autobusu i na żadnym  z nich nie ma zaginionej. Sądzimy, że może ktoś chciał jej pomóc i podwieź i wsiadła do czyjegoś samochodu, co w przeszłości miało już miejsce – dodaje Borowiak. Niestety, Pani Teresa  do mieszkania na Czwartaków nie trafiła, może się więc okazać, że jest gdzieś na drugim końcu Polski.  – Bierzemy to pod uwagę, chociaż na bieżąco sprawdzamy sygnały o osobach, przebywających w szpitalach czy domach pomocy społecznej, których tożsamość nie została ustalona – dodaje wiceszef swarzędzkiego Komisariatu.

Rysopis zaginionej: wzrost 166-170 cm, waga ok. 60 kg, włosy siwe faliste, oczy jasne. Ubrana była w różowy żakiet, granatową spódnicę, rajstopy w kolorze cielistym.

Wszystkich, którzy mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionej, prosimy o kontakt z policjantami z Komisariatu Policji w Swarzędzu. Można dzwonić pod całodobowe numery telefonu: 61-84-148-00 lub 997.

kt

Na Strzeleckiej będzie bezpieczniej?

0

Notoryczne przekraczanie dozwolonej prędkości i wyprzedzanie na ciągłej linii to tylko niektóre z grzechów kierowców, poruszających się po ul. Strzeleckiej. Nagminne łamanie prawa powoduje, że dochodzi w tym rejonie do coraz większej liczby bardzo niebezpiecznych sytuacji drogowych. Czy można to zmienić? – Rozwiązaniem może być budowa wysepek lub progów zwalniających na części ulicy, które – przynajmniej w części ograniczą – ryzyko powstania wypadków drogowych. – twierdzi Piotr Baranowski, radny z tego rejonu, który z takim wnioskiem wystąpił do swarzędzkiego magistratu.

Od pewnego czasu na ul. Strzeleckiej można zaobserwować coraz większy ruch samochodowy. Z arterii korzystają nie tylko mieszkańcy okolicznych ulic i posesji, ale także – w dużej mierze – mieszkańcy innych rejonów Swarzędza, głównie osiedli północnych i centrum miasta, dla których ulica jest alternatywą dla drogi krajowej nr 92 i dojazdową drogą do Poznania. Coraz większe natężenie ruchu na tej drodze powoduje jednak, że coraz częściej dochodzi co niebezpiecznych sytuacji drogowych.– W związku licznymi z informacjami oraz prośbami od mieszkańców, dotyczących nagminnego łamania prawa o ruchu drogowym, a w szczególności przekraczania dozwolonej prędkości i wyprzedzania na linii podwójnej ciągłej przez część kierowców poruszających się po ulicy Strzeleckiej zwróciłem się z wnioskiem do swarzędzkiego UMiG o podjęcie działań, które mogłyby – przynajmniej w części – ograniczyć ryzyko powstania wypadków drogowych na tej ulicy – wyjaśnia Piotr Baranowski, radny Rady Miejskiej. Cykliczne kontrole radarowe pomagają, ale wystarczają na krótko.  Zdaniem więc radnego dobrym rozwiązaniem byłaby  – być może – budowa –  na odcinku ulicy Strzeleckiej od numeru 16 do numeru 53 – wysepek zwalniających lub progów zwalniających. – Podobnych do tych, które kilka lat temu już na części ul. Strzeleckiej (od nr 54 do 116) powstały. Wtedy się udało, teraz być może też – dodaje Piotr Baranowski.  Co na to swarzędzki magistrat?

-Ulica Strzelecka jest drogą powiatową, którą  nasza gmina ma w zarządzie, dlatego wszelką ingerencję w jej strukturę musimy konsultować ze Starostwem. Budowa progu zwalniającego po tym jeśli oczywiście uzyska zgodę Starostwa, musi być poprzedzona zmianą organizacji ruchu, która jest niestety dość żmudna i długa – wyjaśnia I zastępca burmistrza, Grzegorz Taterka. – Zastanawiamy się nad różnymi  rozwiązaniami drogowymi w tym rejonie, które poprawią bezpieczeństwo i będą mogły być wprowadzone zdecydowanie szybciej, ewentualnie do czasu uzyskania wspomnianej zgody i zatwierdzenia organizacji ruchu. Dlatego poprosiłem inspektora drogowego o wizję i wskazanie takich opcji, które mogłyby zostać zastosowane. – wyjaśnia wiceburmistrz Taterka.

kk

Swarzędz ma plażę pod palmami

0

Piaszczysta plaża pod palmami, z leżakami i parasolami  wyrosła w miniony weekend między Pływalnią Wodny Raj a Jeziorem Swarzędzkim. Miejska plaża jest ogrodzona a korzystanie z niej jest bezpłatne.

Niespodziewany, rajski zakątek i atrakcyjny przybytek zyskał  teren za Pływalnią Wodny Raj i Jeziorem Swarzędzkim. Na tyłach pubu Arenka, na specjalnie wyznaczonym i przygotowanym miejscu  w minioną sobotę, wyrosła prawdziwa, piaszczysta plaża z egzotycznymi palmami. – Do dyspozycji plażowiczów są leżaki, ufundowane przez Volkswagen Poznań, parasole, czysty piasek pod stopami, a nawet sztuczne palmy i bliskie sąsiedztwo Jeziora Swarzędzkiego – do podziwiania – wyjaśniają urzędnicy magistratu. Korzystanie z miejskiej plaży jest oczywiście bezpłatne, a całość została ogrodzona.

 Kk

Swarek walczył w Poczdamie

0

W dniach od 25.06 do 26.06 trzy drużyny Swarka Swarzędz wzięły udział w turnieju „Summer Cup” w Poczdamie. Swarzędzanie mieli możliwość skonfrontowania swoich umiejętności na tle bardzo mocnych niemieckich zespołów.

W kategorii chłopców (rocznik 2004) Swarek zajął 3. miejsce. W eliminacjach zremisował z drugą drużyną Gospodarzy Potsdamer Sport Union 0:0 oraz wygrał z Steglitzer TK 1:0. W meczu półfinałowym zdecydowanie pokonał THC Horn Hamm 4:0 i awansował do grupy mistrzowskiej składającej się z 3 najlepszych zespołów. Tam niestety uległ niezwykle mocnym zespołom Zehlendorf 88 Berlin 0:2 oraz Potsdamer SU 0:5. W kategorii dziewcząt (2004) występ naszej drużyny miał wyjątkowy przebieg. Zespół Swarka stoczył w eliminacjach cztery bardzo zacięte i wyrównane boje z takimi drużynami jak HSV Hamburg, SV Bergstedt, Hamburger Polo Club eV oraz Gospodyniami Potsdamer SU. Wszystkie te mecze Swarek przegrał 0:1, pomimo iż w każdym z tych meczów stwarzał dogodne sytuacje podbramkowe i bardzo agresywnie bronił dostępu do własnej bramki. Ostatecznie dziewczyny zagrały w meczu o 9. miejsce z zespołem THC Horn Hamm,  który wygrały 1:0. Pomimo iż zespół Swarka zajął odległe miejsce, swoją postawą pokazał charakter i ogromną wolę walki. Na uwagę zasługuje fakt, że jedyną bramkę strzeliła najmłodsza na boisku zawodniczka – Julia Rymer, rocznik 2007. W Poczdamie w kategorii dzieci (rocznik 2008) zagrał również swarzędzki zespół Skrzatów. Spisał się bardzo dzielnie i wywalczył w zawodach trzecie miejsce. Wygrał 1 spotkanie, 4 zremisował i 1 przegrał.

RR

Tragiczna śmierć podczas remontu

0

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w miniony poniedziałek na terenie Centrum Handlowego ETC przy Poznańskiej. 31 – letni pracownik, obywatel Ukrainy, podczas prac remontowych, został przygnieciony przez szyby. Mimo akcji reanimacyjnej, mężczyzna zmarł na miejscu.Prokuratora Rejonowa Poznań – Wilda wszczęła w tej sprawie śledztwo.

W miniony poniedziałek, 27 czerwca br. na terenie – remontowanego właśnie – Centrum Handlowego ETC przy ul. Poznańskiej, podczas demontażu szyb w witrynach i układania ich na samochodzie dostawczym doszło  doszło do tragicznego zdarzenia.

– 31-letni obywatel Ukrainy, podczas wykonywania prac remontowych, został przygnieciony przez demontowane szyby, które spadły – podczas transportu –  z samochodu dostawczego – wyjaśnia prokurator Magdalena Mazur – Prus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.  Mimo wezwanej pomocy medycznej i podjętej szybko akcji reanimacyjnej, mężczyzny nie udało się uratować. – 31 – latek zginął na miejscu – informuje komisarz Piotr Borowiak, wiceszef swarzędzkiego Komisariatu Policji.  Na miejscu śmiertelnego zdarzenia pojawił się prokurator, funkcjonariusze policji, lekarz medycyny sądowej oraz inspektor Państwowej Inspekcji Pracy, którzy przeprowadzili szereg czynności, mających wyjaśnić okoliczności tragedii. Swarzędzka policja i Prokuratura Rejonowa Poznań – Wilda wszczęła śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku  Ciało ofiary trafiło do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie ma się odbyć sekcja zwłok 31 – letniego mężczyzny. – Z uzyskanych na miejscu zdarzenia informacji wynika, że pokrzywdzony obywatel Ukrainy   przebywał legalnie na terenie Polski i posiadał umowę o pracę – podkreśla Magdalena Mazur – Prus z Prokuratury Okręgowej. – Śledztwo jest w toku i na chwilę obecną przyjęliśmy kilka wersji zdarzenia, które wnikliwie sprawdzamy i badamy.  Musimy wyjaśnić m.in. czy szyby, które pracownicy układali na samochodzie były odpowiednio zabezpieczone. Sprawdzone zostanie też auto dostawcze, które zabezpieczyliśmy na miejscu zdarzenia – dodaje komisarz Piotr Borowiak z KP w Swarzędzu.

Jak nam się udało dowiedzieć ofiara tragicznego  była pracownikiem firmy podwykonawczej, realizującej prace przy przebudowie Centrum ETC. –  Mogę zapewnić, że dołożymy wszelkich starań, by wyjaśnić zaistniałą sytuację – podkreśla Agnieszka Struzik z Korporacji Budowlanej DORACO, sp. z oo, która jest głównym wykonawcą modernizacji Centrum Handlowego ETC.

O ustaleniach śledztwa będziemy Państwa informować.

kt

 

„Wielkogabaryty” wyjechały z osiedli. Na jak długo?

0

ZM GOAP skontrolował i uporządkował 45 osiedlowych altan śmieciowych w Swarzędzu, gdzie spółdzielcy w ostatnim czasie nagromadzili sporo odpadów wielkogabarytowych. Poinformował jednocześnie, że mieszkańcy osiedli niedostatecznie segregują odpady, bo wśród wielkogabarytów składowane są także śmieci budowlane oraz zużyty sprzęt RTV i AGD. A z tymi porządek powinien zrobić zarządca terenu, czyli Spółdzielnia Mieszkaniowa.

GOAP: Spółdzielcy źle segregują

Na początku czerwca, jak już informowaliśmy, Spółdzielnia Mieszkaniowa wystosowała pismo do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej informując o odpadach wielkogabarytowych zalegających przy osiedlowych altanach śmieciowych i zagrożeniu epidemiologicznym z tym związanym, domagając sięod instytucji podjęcia odpowiednich działań restrykcyjnych wobec osób odpowiedzialnych za całą sytuację.Ta, jak się dowiedzieliśmy, na ich usunięcie dała ZM GOAP – czyli instytucji organizującej wywóz śmieci m.in. z terenów spółdzielczych Swarzędza – tydzień. Związek między 14 a 17 czerwca odpady usunął, kierując je awaryjnie na poznańską spalarnię, ale poinformował jednocześnie, że kontrolując 45 osiedlowych altan śmieciowych w naszej gminie jego pracownicy stwierdzili nie tylko zalegającekanapy, szafy, fotele, dywany, ale także  pralki, telewizory, czy lodówki. I nie tylko. Jak wynika ze stanowiska ZM GOAP w tej sprawie, odpady w zasobach spółdzielczych nie są właściwie segregowane: – W niektórych miejscach odpady te przemieszane były z odpadami budowlanymi i poremontowymi, takimi jak: okna, drzwi, deski, cegły czy armatura sanitarna, których odbiór z terenu nieruchomości nie jest realizowany przez ZM GOAP w ramach obowiązującego systemu (…). Pracownicy Oddziału Kontroli w niektórych altanach śmietnikowych stwierdzili także odpady zielone – czytamy w piśmie skierowanym przez ZM GOAP do Spółdzielni Mieszkaniowej. A to już problem nie tylko z odpadami wielkogabarytowymi, tymczasem tylko te związek ma obowiązek odbierać z nieruchomości. Pozostałe powinny być w odpowiedni sposób utylizowane przez samych mieszkańców. A jeśli ci składują je przy altanach, to wywieźć odpady musi zarządca terenu – czyli w tym przypadku spółdzielnia. Zdaniem ZM GOAP tylko w taki sposób swarzędzka Spółdzielnia Mieszkaniowa może poprawić sytuację sanitarno – epidemiologiczną na swoich osiedlach: – Wyrażamy nadzieję, iż wypracowanie poprawnych zasad segregowania odpadów jak i przekazywania przez mieszkańców Państwa Spółdzielni poszczególnych frakcji odpadów do miejsc określonych w Regulaminie utrzymania czystości i porządku pozwoli zdecydowanie ograniczyć ilość zalegających (…) odpadów– zaapelował ZM GOAP, komentując w ten sposób zgłoszenie przez spółdzielnię sprawy wielkogabarytów do sanepidu.

Spółdzielnia: To działania odwetowe

Z taką oceną związku nie zgadza się spółdzielnia:– To działania odwetowe, związek próbuje wyjść z całej sytuacji z twarzą. W tym piśmie nie ma mowy o odpadach wielkogabarytowych. Poza tym, gdy odpady wielkogabarytowe nie są odbierane to ludzie, nie tylko z terenów spółdzielczych, dokładają różne rzeczy. Sprowadzają się one do kilku cegieł, drzwi, to sprawa marginalna, bo takie odpady stanowią jakieś 5% takiego gratowiska. Odpady wielkogabarytowe zostały natomiast uprzątnięte i przede wszystkim z tego powodu jestem usatysfakcjonowany – mówi Paweł Pawłowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej, którego poprosiliśmy o skomentowanie stanowiska ZM GOAP w tej sprawie. Jak jednak podkreśla, gdyby interwencja w sanepidzie nie dała efektu, to temat spółdzielnia skierowałaby dalej: – Miałem gotowe dwa kolejne pisma – do poznańskiej straży miejskiej i prokuratury. Na razie się wstrzymaliśmy, ale jeśli sytuacja będzie się powtarzała to nie wykluczam skierowania kroków także w tę stronę. A problem został rozwiązany na jakieś dwa miesiące, z czasem odpady wielkogabarytowe znowu pojawią się przy altanach śmieciowych – dodaje. Co wtedy? – Znowu złożymy pismo do sanepidu i będziemy robić aferę. Chyba, że ludzie podejmą referendum w sprawie wyjścia z ZM GOAP, bo i taką wersję zdarzeń bierzemy pod uwagę. GOAP nie jest nam do niczego potrzebny, bo gospodarkę śmieciową możemy realizować za tanie pieniądze – zapowiada szef SM, podkreślając że kontrole osiedlowych altan śmieciowych związek przeprowadził bez wiedzy i udziału spółdzielni.

Miasto: Wielkogabaryty w jednym miejscu

Odnotujmy, że ZM GOAP odbiera odpady wielkogabarytowe tylko raz w roku. W połowie ubiegłego roku zgromadzenie gmin związku podjęło decyzję o zwiększeniu tej częstotliwości na osiedlach do czterech razy na rok, jednak najwcześniej będzie ona mogła wejść w życie w 2018 r. Powód? Dopiero wówczas przestaną obowiązywać ustalenia przetargowe między ZM GOAP a firmami „śmieciowymi”, na mocy których wywóz takich odpadów odbywa się raz do roku. Jak jednak sugeruje burmistrz Marian Szkudlarek i jednocześnie przewodniczący zgromadzenia gmin ZM GOAP, spółdzielnia powinna pomyśleć nad utworzeniem tymczasowych miejsc, w których jej mieszkańcy mogliby legalnie składować odpady wielkogabarytowe: Gdyby mieszkańcy zasobów spółdzielczych mieli wyznaczone miejsce do składowania wielkogabarytów, a nie mają go, to nie składowaliby tego typu odpadów przy każdej altance. Być może należałoby wyznaczyć takie miejsce po północnej i południowej stronie terenów spółdzielczych. Spółdzielnia dysponuje przecież nieruchomościami i jako zarządca mogłaby takie przygotować – mówi nam gospodarz miasta. Czy do sprawy będziemy wracać? Czas pokaże.

mn

Gdzie oddajemy odpady?

Odpady wielkogabarytowe np. meble – odbierane bezpłatnie w tzw. Punktach Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Niestety, trzeba je tam przetransportować osobiście. PSZOKi działają m.in. w Poznaniu (Wrzesińska 12, 28 Czerwca 1956 r. 284), w Suchym Lesie (Meteorytowa 1), a także w Swarzędzu (Świerkowa 17).

Odpady elektryczne, np. pralki, telewizory, lodówki – odbiór jest realizowany bezpłatnie w ramach współpracy ZM GOAP z firmą ELEKTROEKO. Odbiór tego typu odpadów można zgłosić firmie wypełniając np. elektroniczny formularz. Odpady zostaną odebrane bezpośrednio z mieszkania. Szczegóły: www.elektroeko.pl

Odpady porozbiórkowe i budowlane np. deski, cegły, drzwi – dostarczamy na wspomiane PSZOKi lub zamawiamy ich odbiór przez firmę z rejestru ZM GOAP. Usługa jest niestety realizowana za dodatkową opłatą, a firma odbierająca tego typu śmieci musi podstawić zamawiającemu kontener.