Notoryczne przekraczanie dozwolonej prędkości i wyprzedzanie na ciągłej linii to tylko niektóre z grzechów kierowców, poruszających się po ul. Strzeleckiej. Nagminne łamanie prawa powoduje, że dochodzi w tym rejonie do coraz większej liczby bardzo niebezpiecznych sytuacji drogowych. Czy można to zmienić? – Rozwiązaniem może być budowa wysepek lub progów zwalniających na części ulicy, które – przynajmniej w części ograniczą – ryzyko powstania wypadków drogowych. – twierdzi Piotr Baranowski, radny z tego rejonu, który z takim wnioskiem wystąpił do swarzędzkiego magistratu.
Od pewnego czasu na ul. Strzeleckiej można zaobserwować coraz większy ruch samochodowy. Z arterii korzystają nie tylko mieszkańcy okolicznych ulic i posesji, ale także – w dużej mierze – mieszkańcy innych rejonów Swarzędza, głównie osiedli północnych i centrum miasta, dla których ulica jest alternatywą dla drogi krajowej nr 92 i dojazdową drogą do Poznania. Coraz większe natężenie ruchu na tej drodze powoduje jednak, że coraz częściej dochodzi co niebezpiecznych sytuacji drogowych.– W związku licznymi z informacjami oraz prośbami od mieszkańców, dotyczących nagminnego łamania prawa o ruchu drogowym, a w szczególności przekraczania dozwolonej prędkości i wyprzedzania na linii podwójnej ciągłej przez część kierowców poruszających się po ulicy Strzeleckiej zwróciłem się z wnioskiem do swarzędzkiego UMiG o podjęcie działań, które mogłyby – przynajmniej w części – ograniczyć ryzyko powstania wypadków drogowych na tej ulicy – wyjaśnia Piotr Baranowski, radny Rady Miejskiej. Cykliczne kontrole radarowe pomagają, ale wystarczają na krótko. Zdaniem więc radnego dobrym rozwiązaniem byłaby – być może – budowa – na odcinku ulicy Strzeleckiej od numeru 16 do numeru 53 – wysepek zwalniających lub progów zwalniających. – Podobnych do tych, które kilka lat temu już na części ul. Strzeleckiej (od nr 54 do 116) powstały. Wtedy się udało, teraz być może też – dodaje Piotr Baranowski. Co na to swarzędzki magistrat?
-Ulica Strzelecka jest drogą powiatową, którą nasza gmina ma w zarządzie, dlatego wszelką ingerencję w jej strukturę musimy konsultować ze Starostwem. Budowa progu zwalniającego po tym jeśli oczywiście uzyska zgodę Starostwa, musi być poprzedzona zmianą organizacji ruchu, która jest niestety dość żmudna i długa – wyjaśnia I zastępca burmistrza, Grzegorz Taterka. – Zastanawiamy się nad różnymi rozwiązaniami drogowymi w tym rejonie, które poprawią bezpieczeństwo i będą mogły być wprowadzone zdecydowanie szybciej, ewentualnie do czasu uzyskania wspomnianej zgody i zatwierdzenia organizacji ruchu. Dlatego poprosiłem inspektora drogowego o wizję i wskazanie takich opcji, które mogłyby zostać zastosowane. – wyjaśnia wiceburmistrz Taterka.
kk


