Wniosków o mieszkanie przybywa

0

Trwa budowa jednego z dwóch zaplanowanych domów komunalnych przy ul. Wrzesińskiej. Ma on być gotowy w listopadzie. Klucze do mieszkań lokatorzy otrzymają najprawdopodobniej na początku przyszłego roku.

Swarzędzkie Towarzystwo Budownictwa Społecznego realizuje budowę 48 mieszkań komunalnych przy ul. Wrzesińskiej w Jasinie. W ramach tej inwestycji, jak już w międzyczasie informowaliśmy, na gminnej działce przy tej ulicy staną dwa domy komunalne: 21- oraz 27-lokalowy. Mają być one architektonicznie podobne do obiektu, który w 2012 r. miasto wybudowało przy ul. Staniewskiego. Na działce wybudowany zostanie też parking dla 76 samochodów, plac zabaw, a okolica zostanie zagospodarowana zielenią. W pierwszej kolejności wznoszony jest większy z budynków. Aktualnie, jak dowiedzieliśmy się w ratuszu, trwają prace nad jego drugą kondygnacją, a roboty budowlane postępują zgodnie z przyjętym harmonogramem. W tym trzyklatkowym bloku znajdzie się sześć mieszkań o powierzchni 35m2, trzy mieszkania o powierzchni ok. 48m2, dwanaście mieszkań ok. 51-metrowych oraz sześć mieszkań o powierzchni 64,5 m2. Dwa lokale zostaną dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, dwa lub trzy kolejne będą pełniły natomiast funkcję mieszkań socjalnych i zostaną przeznaczone dla osób w sytuacjach kryzysowych. Wartość tej inwestycji, przypomnijmy, wyniesie ok. 4,5 mln zł, a roboty budowlane mają się zakończyć do 30 listopada br. Z kolei klucze do mieszkań oczekujący na lokal komunalny powinni otrzymać na początku przyszłego roku. A takich osób nie brakuje. W świetle danych przekazywanych przez Urząd Miasta i Gminy na przydział mieszkania komunalnego czeka w Swarzędzu ok. 100 osób. – Wnioski jednak cały czas spływają, bo zainteresowanie budową tego obiektu jest spore. We wrześniu, podczas posiedzeń komisji mieszkaniowej, będziemy pracować nad przydziałami lokali. Będą one przydzielane według odpowiednich kryteriów, ponieważ chcemy uniknąć przypadkowości podczas obsadzania mieszkań – mówi wiceburmistrz Tomasz Zwoliński, któremu w magistracie podlegają m.in. sprawy społeczne. Miasto ma w tym względzie zwracać szczególną uwagę na brak zaległości czynszowych dotychczasowych lokatorów mieszkań komunalnych oraz na ich społeczną opinię. Bo jak dodaje wiceburmistrz, tylko część nowych lokatorów bloku komunalnego w Jasinie będzie rekrutowana ze wspomnianej listy oczekujących, pozostali zostaną wyłonieni właśnie spośród grupy zamieszkującej stare zasoby gminne: – Niewykluczone są zatem migracje ludności między zasobami komunalnymi miasta – podkreśla zastępca gospodarza Swarzędza. Warto jednocześnie odnotować, że na budowę bloku komunalnego Swarzędz wyda tylko część ze wspomnianych 4,5 mln zł, ponieważ uzyskał na ten cel dofinansowanie z Banku Gospodarstwa Krajowego w wysokości prawie 2,4 mln zł. Tegoroczna „komunalna” inwestycja Swarzędza ma być wstępem do sporych zmian w zakresie lokalnego budownictwa mieszkaniowego. Zwłaszcza, że STBS zamierza budować podobne obiekty także w miejscach, gdzie znajdują się najbardziej wysłużone budynki komunalne, nie przedstawiające znaczącej wartości architektonicznej. Jak już w międzyczasie informowaliśmy, będą one przekazywane spółce przez miasto i rozbierane. Stąd też kolejnych 40 mieszkań – także wybudowanych przez miejskiego dewelopera – ma powstać przy ul. Kilińskiego 33, a inwestycja planowana jest na lata 2018-2019. Trwają też prace nad przygotowaniem trzeciej lokalizacji pod tego typu inwestycję, gdzie mogłoby powstać 30 następnych mieszkań komunalnych.

W  trzyklatkowym bloku przy Wrzesińskiej znajdzie się sześć mieszkań o powierzchni 35m2, trzy mieszkania o powierzchni ok. 48m2, dwanaście mieszkań ok. 51-metrowych oraz sześć mieszkań o powierzchni 64,5 m2. Dwa lokale zostaną dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, dwa lub trzy kolejne będą pełniły natomiast funkcję mieszkań socjalnych i zostaną przeznaczone dla osób w sytuacjach kryzysowych

Jasno na Zamkowej i Grudzińskiego

0

Skrzyżowanie ul. Zamkowej i Grudzińskiego to jedno z najbardziej uczęszczanych przez pieszych miejsc w naszej gminie. Kilkanaście dni temu w okolicy pojawiło się porządne, ledowe oświetlenie.

Krzyżówka ul. Zamkowej i Grudzińskiego to jeden z ważniejszych węzłów komunikacyjnych w Swarzędzu, przynajmniej dla pieszych. To tutaj łączą się drogi prowadzące ze szkoły podstawowej, przedszkola, kościoła, targowiska, jeziora, czy osiedli mieszkaniowych. Przy samym tylko skrzyżowaniu znajdują się cztery – mocno uczęszczane każdego dnia – przejścia dla pieszych. Kilkanaście dni temu miasto podjęło decyzję, by zamontować w tym miejscu specjalne oświetlenie wraz z sygnalizatorami informującymi o ruchu pieszych. Kosztem 88 tys. zł przy każdym przejściu pojawiły się po dwa słupy z energooszczędnym oświetleniem: – Skrzyżowanie to znajduje się na drodze  powiatowej, na której jest spory ruch samochodów, znajduje się też w sąsiedztwie szkoły podstawowej, kościoła i stanowi główny ciąg pieszy między rynkiem a osiedlami. Dlatego też postanowiliśmy zrealizować w okolicy testowy projekt oświetlenia ledowego wraz z sygnalizacją dla kierowców. Ten projekt chcielibyśmy powielać w innych lokalizacjach, które mogą być zgłaszane przez mieszkańców, wyjdą ze statystyk policyjnych lub z naszych obserwacji. Jedną z kolejnych propozycji jest np. skrzyżowanie w ul. Granicznej za rondem na wysokości „Biedronki” – powiedział nam wiceburmistrz Grzegorz Taterka. Nowatorstwo tego projektu polega na tym, że oświetlenie jest energooszczędne, uzbrojone w dodatkową sygnalizację ostrzegawczą, co sprawia, że pieszy widoczny jest dla kierowcy ze sporej odległości.

Podpalacz zatrzymany

18 – letniego mieszkańca Swarzędza zatrzymali swarzędzcy stróże prawa. Nastolatek jest podejrzewany o spowodowanie kilku pożarów w naszej gminie, których straty sięgają ponad 110 tys. zł. Sprawca przyznał się do podpaleń i wyjaśnił, że jest uzależniony od wzniecania pożarów i poprosił o skierowanie na specjalistyczną terapię.

W ostatnim okresie na terenie Swarzędza doszło do kilku pożarów, które biegli pożarnictwa ocenili jednoznacznie jako podpalenia. –  Funkcjonariusze pionu kryminalnego swarzędzkiego komisariatu rozpoczęli intensywne działania zmierzające do namierzenia sprawcy tych czynów, analizując godziny nagrań monitoringów, porównując wizerunki podejrzanych i prowadząc inne czynności operacyjne. Wszystkie podpalenia łączyło to, że nie użyto przy nich żadnych środków ropopochodnych, czy innych substancji łatwopalnych – wyjaśnia komisarz Piotr Borowiak, zastępca komendanta Komisariatu w Swarzędzu. – W świetle analizy przypadków biegli z zakresu pożarnictwa stwierdzili, że podpalenia poważnie zagrażały zdrowiu i życiu mieszkańców, zatem szybkie wytypowanie i znalezienie podpalacza stało się dla nas sprawą priorytetową – dodaje Borowiak.
Żmudna praca śledcza opłaciła się jednak  i ponad tydzień temu funkcjonariusze swarzędzkiej policji zatrzymali podejrzanego mężczyznę pod jego własnym domem, kiedy wychodził do pracy.  – Podejrzany to 18 – letni mieszkaniec Swarzędza. Młody mężczyzna zdawał sobie sprawę, dlaczego został zatrzymany i przyznał się, że to właśnie jego szukali stróże prawa – dodaje wiceszef swarzędzkiego Komisariatu. Młody podpalacz ma na swoim koncie serię podpaleń. – W toku czynności procesowych podpalaczowi przedstawiono zarzuty dotyczące podpalenia magazynu przy przedszkolu na os. Kościuszkowców 2 w listopadzie roku 2016 oraz w październiku dwukrotnie podpalenie kontenerów na śmieci. Ten sam sprawca w połowie stycznia tego roku był autorem pożaru samochodu Nissan Primera zaparkowanego za CH Kaufland. Ostatni jego popis to pożar kamienicy na ul. Kilińskiego – wylicza kom. Borowiak. Jak się okazuje łączne straty jakie spowodował swarzędzki podpalacz wynoszą w chwili obecnej około 110 tys. zł,  z czego większość szkodę Urzędu Miasta i Gminy Swarzędz. – Zatrzymany mężczyzna ma świadomość przestępstw jakie popełnił. Wyjaśnił jednak, że widok ognia i płomieni sprawia mu wielką frajdę i  jest uzależniony od tego wzniecania pożaru.  Poprosił też  o skierowanie na specjalistyczną terapię dla uzależnionych – dodaje Piotr Borowiak.
O dalszym losie zatrzymanego 18 latka zadecyduje Prokuratura Rejonowa Poznań – Wilda.

Kk

{gallery}02.06.2017-3{/gallery}

Fot. KP Swarzędz, OSP Kobylnica

Walka o władzę rozpoczęta!

Podczas ostatniej sesji – 19 głosami „za” przy dwóch wstrzymujących się – Rada Miejska zagłosowała za udzieleniem absolutorium burmistrzowi Marianowi Szkudlarkowi z tytułu wykonania budżetu za 2016 r. Sporo negatywnych emocji wzbudziła jednak dyskusja poprzedzająca głosowanie. A poszło o… sprawy finansowe za 2014 rok.

Kampania wystartowała
Absolutorium dla burmistrza jest ściśle budżetową procedurą dotyczącą wykonania budżetu za dany rok. Radni mają obowiązek zapoznania się z dokumentacją i sprawdzić, czy to, co zostało zaplanowane, zostało zrealizowane w określonym terminie. Także i podczas tegorocznej sesji absolutoryjnej, która odbyła się w Ośrodku Kultury w miniony wtorek głosowanie nad absolutorium poprzedziły – jak zwykle – określone i dość żmudne procedury: odczytanie sprawozdania z wykonania budżetu za 2016 r., przedstawienie opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej na ten temat, a także opinii poszczególnych komisji Rady Miejskiej oraz samorządowej Komisji Rewizyjnej. I chociaż wszystkie były pozytywne, to mało pozytywnie było już podczas dyskusji poprzedzającej głosowanie nad udzieleniem absolutorium burmistrzowi, co jednoznacznie może świadczyć o tym, że w Swarzędzu rozpoczęła się kampania wyborcza w związku z przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Powód? Na sesyjną wokandę zostały wyciągnięte kwestie finansowe gminy sprzed… kilku lat, choć debata miała dotyczyć minionego roku: – Przypominając sobie poprzednią kadencję, był pan wielkim zwolennikiem tego, aby wszystkie kontrole Regionalnej Izby Obrachunkowej były przekazywane do wiadomości radnych. Pan jednak tego nie uczynił. Nie powiedział pan również Komisji Rewizyjnej o tym, że w lutym br. został pan uznany winnym licznych naruszeń dyscypliny finansów publicznych. Z orzeczenia RIO dowiadujemy się m.in., że w dniach 22-31 grudnia 2014 r. dokonał pan wydatków z subwencji oświatowej bez upoważnienia o łącznej kwocie 1 mln 715 tys. zł., zaniżono też wówczas dane w sprawozdaniu z rachunkowości gminy o kwotę 2 mln 790 tys.- poinformowała radna i przewodnicząca samorządowej Komisji Spraw Społecznych Teresa Rucińska, zwracając się do burmistrza M. Szkudlarka. – Gdyby przyszedł pan w lutym do Rady Miejskiej i pokazał te dokumenty i wytłumaczył dlaczego pan to zrobił, to najprawdopodobniej nikt by panu niczego nie zarzucił. Ale wolał pan przemilczeć coś, o co w poprzedniej kadencji bardzo się pan dopominał i tego nie rozumiem – podsumowała radna, rozpoczynając burzliwą dyskusję na sali obrad.

Krajobraz po poprzednikach
Jak wyjaśnił burmistrz, taki stan finansów gminy zastał w ratuszu po przejęciu obowiązków szefa magistratu: – Rozmawiamy o absolutorium za rok 2016, tymczasem kontrola o której mowa dotyczyła całego roku 2014, podczas gdy ja władzę przejąłem 5 grudnia 2014 r.. Dlaczego się nie odwoływałem od tego orzeczenia? Bo ilość błędów popełnionych na przestrzeni tego roku była oczywista. Protokół dotyczący tego orzeczenia opublikowany jest na stronach internetowych Regionalnej Izby Obrachunkowej i trafił do Biura Rady Miejskiej. Nie będę ukrywał, że 2014 r. był rokiem bardzo trudnym do zamknięcia. Brakowało pieniędzy, były spore zaległości. Po konsultacjach postanowiliśmy zapłacić zaległe faktury z subwencji oświatowej. W moim mniemaniu było to jedynym rozsądnym rozwiązaniem. A koszty postępowania w tej sprawie, a było to 318 zł., opłaciłem ze swoich prywatnych pieniędzy, bo uznałem, że jest ciągłość władzy. Poniosłem odpowiedzialność za błędy moich poprzedników i katastrofalną sytuację finansową w chwili przejęcia władzy – wyjaśnił gospodarz miasta i zapowiedział, że podczas kolejnej sesji poinformuje o kilku sprawach, których z szacunku do poprzedników nie ujawniał.

Wiceprzewodniczący Rady odmówił poparcia
Nie zniechęciło to jednak radnych z komitetu wyborczego Anny Tomickiej do przeprowadzenia kolejnych ataków na urzędująca władzę wykonawczą: – Mamy w naszej gminie w minionym roku sporo osiągnięć. Ale pragnę też podkreślić, że obecny burmistrz przejmując władzę miał znakomicie przygotowane dokumenty do kontynuowania wielu inwestycji i z niczym nie trzeba było czekać, można było je realizować z marszu i otwarty niedawno stadion jest tego najlepszym przykładem. Nie wszystko jednak co było realizowane w ubiegłym roku można namalować w różowych kolorach i nie wszystko można przykryć lukrem zachwytu. Jest mi bardzo przykro, że przez 2,5 roku pan burmistrz nie znalazł czasu na spotkanie się z klubem radnych „Nasza Gmina”. Wtedy moglibyśmy sobie wyjaśnić wiele rzeczy. Dlatego też nie wszyscy radni dadzą się wprowadzić na ścieżkę bezkrytycznego popierania obecnych władz. Sumienie nie pozwala mi na to, żebym głosował dzisiaj za udzieleniem panu burmistrzowi absolutorium – wyjaśnił, dość lakonicznie, Zygmunt Majchrzak, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Projekty nie tak dobre?
Z wypowiedzią tą nie zgodził się wiceburmistrz Grzegorz Taterka, który w swoim wystąpieniu podkreślił, że inwestycje w tej kadencji były przygotowywane praktycznie od zera: – Z przykrością muszę wskazać kilka faktów dotyczących tych rzekomo wspaniale przygotowanych inwestycji. Stadion, niestety, nie był wykonywany według pierwotnego projektu, który zastaliśmy, mogę przedstawić wszelkie dokumenty na ten temat, nie było planu zagospodarowania przestrzennego, który w swoim zakresie przewidywałby taką przebudowę tego obiektu oraz budynku szatni. Druga sprawa – „wspaniale” przygotowana szkoła w Zalasewie, która kosztami przekroczyła to, co mieliśmy zapisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Trzecia rzecz – nieszczęsna ścieżka nad jeziorem, która kosztowała nas rok wielkiej pracy, rok starań o to, żeby uzupełnić dokumentację, bo okazało się, że brakuje decyzji środowiskowej. Dziś z dumą mogę powiedzieć, że mamy pozwolenie na budowę wraz z decyzją środowiskową – relacjonował wiceburmistrz. – Kolejna rzecz – dokładanie pieniędzy do przebudowy szkoły w Kobylnicy, które zostało mi ostatnio zarzucone na komisji. Do kontraktu na 10 mln z podstawowej umowy dołożyliśmy tak naprawdę 230 tys. zł, a nie kilka milionów jak to było w przypadku właśnie Zalasewa. SP w Kobylnicy miała przygotowaną tylko przebudowę części dydaktycznej, ale brakowało sali gimnastycznej. Dlatego musieliśmy chwilę poczekać, żeby odpowiednio uzupełnić tę „wspaniale” przygotowaną dokumentację, którą rzekomo zastaliśmy. Gdyby nie to, to dzieci musiałyby wówczas ćwiczyć w pomieszczeniu wielkości salki korekcyjnej. Wcześniejsze decyzje i prowadzona polityka finansowa miasta doprowadziły do tego, że nowy burmistrz zaledwie po 20 dniach urzędowania otrzymał za to karę, którą teraz pani radna mu wytyka. Brak mi słów, ale widać, że rozpoczęła się kampania wyborcza. Opanujmy się trochę i uczciwie przekazujmy pewne informacje – zaapelował zastępca gospodarza ratusza.

Dyzma: zlikwidowano patologię
– Zaciągnięcie większych zobowiązań finansowych przez poprzedniego burmistrza, nie posiadającego wystarczających środków, żeby je spłacić, spowodowało to, że następca zrobił to, co zrobił, bo nic więcej nie mógł zrobić. Dla mnie jest to oczywiste i nie ma co tłumaczyć. Można wiele zarzucić burmistrzowi Szkudlarkowi, ale bardzo podoba mi się to, że urzędujący burmistrz zlikwidował patologię, która miała miejsce w poprzedniej kadencji i idzie we właściwym kierunku. O to chodzi – podkreślił z kolei w trakcie dyskusji radny Ryszard Dyzma. Wystąpienie radnej Teresy Rucińskiej ostro skrytykowała także Wanda Konys, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej, uznając je za mało eleganckie: – Nie możemy pozostać w pewnym niesmaku, bowiem w eter poszła informacja „Burmistrz winien”. Źle postąpiła pani przewodnicząca, wykorzystując dzisiejszą sytuację w sesji. W momencie kiedy dokonujemy analizy roku 2016, jego podsumowań i ocen nie powinniśmy włączać w to innych lat i wcześniejszych kontroli. Uważam takie działanie za „nie fair”. Każde nieścisłości powinny być objawiane, ale w stosownym momencie, można było to zrobić na wcześniejszej sesji. To co pani zrobiła było nieeleganckie. Dla mnie podstawą do głosowania za absolutorium jest opinia RIO i Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej i z żadnej ze stron nie mamy stanowiska na ten temat. Wprowadziła Pani w błąd opinię publiczną. Jestem zniesmaczona, bądźmy porządni w swoim zachowaniu – powiedziała wiceszefowa Rady Miejskiej, otrzymując za tę wypowiedź oklaski od publiczności. Ostatecznie absolutorium burmistrzowi udzieliło 19 radnych, wstrzymało się dwoje samorządowców, którzy do Rady Miejskiej weszli z Komitetu Wyborczego Anny Tomickiej: Zygmunt Majchrzak i Teresa Rucińska. Czy oznacza to, że walka o stołki w Swarzędzu została już rozpoczęta? Wszystko na to wskazuje. mn

19
Tyle głosów poparcia otrzymał burmistrz Marian Szkudlarek w absolutoryjnym głosowaniu.

walka o władzę 2

Dzień dziecka z Indianami

Kolorowe stroje, pióra, wirujące w tańcu frędzle, wspólne gry i zabawy, a także euro bungee, zorbing, dmuchany zamek i kolejka samojezdna – w niedzielę swarzędzanie świętowali Dzień Dziecka. Po raz pierwszy impreza – zorganizowana przez Ośrodek Kultury w Swarzędzu – odbyła się na polanie przy ul. Strzeleckiej i był to strzał w dziesiątkę.

 

Bogaty program niedzielnego festynu obejmował pokaz tradycyjnych tańców indiańskich w wykonaniu zespołu Ranores z Uniejowa. Wszystkie dzieci zostały zaproszone na taneczną arenę, gdzie wspólnie z „Indianami” mogły spróbować swoich sił w takich tańcach jak: Taniec Kruka, Taniec Zwiadowcy, Taniec Tradycyjny Kobiecy i Taniec Szala, który okazał się najbardziej widowiskowy. Pokaz zakończył się wspólnym tańcem międzyplemiennym i Tańcem Przyjaźni we wspólnym kręgu.
Oprócz tradycyjnego tańca, dzieci mogły spróbować swoich sił w różnych grach i zabawach indiańskich. Było łowienie rybek, wyścig żółwi i strzelanie z łuku… Po polanie jeździła kolejka, która przewoziła małych pasażerów. Dla dzieci przygotowano również karuzelę, a całe rodziny rozgrywały mecze mini-piłkarzyków. Na zakończenie niedzielnego festynu burmistrz Marian Szkudlarek nagrodził maluchy drobnymi upominkami i cukierkami.

OK

{gallery}02.06.2017{/gallery}
Fot. H. Staniewska

Będzie plaża z kąpieliskiem

Podczas kwietniowej sesji Rady Miejskiej radni – na wniosek Urzędu Miasta i Gminy – podjęli uchwałę dotyczącą przystąpienia do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego brzegu Jeziora Swarzędzkiego w rejonie pływalni „Wodny Raj”. W przyszłości miałaby w tym miejscu pojawić się sporych rozmiarów miejska plaża oraz wydzielone kąpielisko.

 

Planiści magistratu mają zgodę radnych na rozpoczęcie prac związanych z opracowywaniem planu zagospodarowania brzegu Jeziora Swarzędzkiego. Chodzi o tereny znajdujące się – jak czytamy w uzasadnieniu uchwały – po północnej stronie ul. Kosynierów, na tyłach lodowiska i w kierunku tzw. parku botanicznego. Jego łączna powierzchnia to prawie 0,9 ha, której część zostanie przeznaczona pod plażę. Obok wydzielone zostanie też kąpielisko miejskie. – Przygotowujemy się do realizacji w Swarzędzu plaży i kąpieliska, jednak z uwagi na jakość wody w jeziorze rozważamy w tej chwili różne rozwiązanie techniczne umożliwiające realizację tego typu zamierzenia w tych trudnych warunkach środowiskowych – powiedział nam tuż po głosowaniu radnych wiceburmistrz Grzegorz Taterka. – Wkrótce przedstawimy szczegółową koncepcję tego przedsięwzięcia i metodę jego wykonania. Problem polega na zapewnieniu dla plażowiczów tak dobrej jakości wody, by bezpiecznie mogli korzystać z tej infrastruktury. W tej chwili jesteśmy po wstępnych rozmowach w tej sprawie, dlatego nie mogę zdradzić więcej szczegółów – dodał. Podjęta przez radnych uchwała, jak zaznacza wiceburmistrz, jest pierwszym krokiem w stronę poszerzenia plaży, która została wpisana w plan zagospodarowania przestrzennego obowiązujący na tym terenie od kilku lat. Po szczegółowych analizach miasto postanowiło zwiększyć zasięg plaży, a także zmienić jej lokalizację. Stąd wywołanie nowego planu dla tych terenów: – Dotychczas była ona zawężona do jednego miejsca: w okolicach zejścia nad jezioro przy kościele, po prawej stronie. Teraz chcemy rozszerzyć miejsce pod plażę w planie zagospodarowania tego terenu w kierunku parku botanicznego i pływalni, ponieważ jest tam dostęp do mediów, bliżej jest do parkingów, większa jest też odległość od wylotu deszczówki. To projektanci ustalą dokładne położenie, jednak będą mieć większe pole manewru, a pamiętajmy, że plaża dla prawie 50-tysięcznej gminy musi być odpowiedniej wielkości – uzasadnia zastępca gospodarza miasta. Na razie nie są znane koszty związane z planami zagospodarowania przyjeziornych terenów, trudno też mówić o szczegółach związanych z aranżacją tego miejsca. Niewykluczone jednak, że plaża wraz z kąpieliskiem zostanie oddana do dyspozycji swarzędzan już w przyszłym roku. Do tematu będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

mn

Hybrydy już umówione

Tydzień temu Swarzędz podpisał umowę z Solarisem na dostawę 4 nowych, 12-metrowych autobusów o napędzie hybrydowym. Pojazdy będą obsługiwały linie autobusowe związane z węzłami przesiadkowymi, które wkrótce powstaną przy dworach PKP w Swarzędzu i Kobylnicy.

Przetarg dotyczący zakupu pojazdów miasto ogłosiło, jak już w międzyczasie informowaliśmy, w lutym br. W międzyczasie wpłynęła tylko 1 oferta – od firmy Solaris, która zaoferowała miastu autobusy za nieco ponad 7,3 mln zł. brutto, o nieco ponad milion zł. przekraczając przeznaczony przez Swarzędz budżet na ten cel. Miasto – nie chcąc tracić czasu na ogłaszanie i rozstrzyganie kolejnego przetargu – znalazło dodatkowe środki w budżecie na zakup hybryd i przyjęło tę ofertę. Tydzień temu w poniedziałek, jak poinformował ratusz, strony parafowały umowę, na mocy której pojazdy jeszcze w tym roku (najpóźniej do połowy grudnia) trafią na swarzędzkie ulice: – Umowę w tej sprawie burmistrz Swarzędza Marian Szkudlarek podpisał w poniedziałek, 15 maja br. W imieniu firmy Solaris Bus & Coach podpis pod dokumentem złożył dyrektor sprzedaży na Polskę, Andrzej Sienkiewicz – czytamy na internetowej witrynie miasta. Nowoczesne, niskopodłogowe pojazdy klasy MAXI, czyli dla minimum 85 pasażerów mają służyć – jak jednocześnie poinformowano – zwiększeniu atrakcyjności węzłów przesiadkowych, które już wkrótce zostaną wybudowane w Swarzędzu oraz Kobylnicy i obsługiwać linie autobusowe łączące transport kolejowy z autobusowym. Przypomnijmy, że pojazdy zostaną zakupione w ramach projektu inwestycyjnego o nazwie „Rozwój niskoemisyjnej mobilności miejskiej na terenie gminy Swarzędz”, o którego dofinansowanie ze środków zewnętrznych miasto stara się od jesieni ubiegłego roku. Również w ramach tego przedsięwzięcia planuje się budowę wspomnianych węzłów przesiadkowych – w Swarzędzu i Kobylnicy, gdzie kierowcy mogliby parkować swoje samochody i przesiadać się na pociąg: – Aktualnie Gmina Swarzędz oczekuje na oficjalną decyzję Urzędu Marszałkowskiego o przyznaniu dofinansowania na realizację tego projektu, w ramach którego mają zostać również wybudowane węzły przesiadkowe przy dworcach kolejowych w Swarzędzu i Kobylnicy. Wartość projektu to ponad 13,1 mln zł, a planowane dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wyniesie 9,35 mln zł. – poinformował Urząd Miasta i Gminy. Same autobusy z napędem hybrydowym natomiast charakteryzują się ok. 40-procentową redukcją zużycia paliwa w stosunku do tradycyjnego diesla spełniającego restrykcyjną normę emisji spalin Euro6. Pojazdy posiadają też bogate wyposażenie: wifi, biletomat, porty USB do ładowania telefonów, system audio-video, klimatyzacja, system GPS, bramki liczące pasażerów, a także zaawansowany komputer pokładowy. Będą to pierwsze tego typu pojazdy z całego pakietu, bo docelowo do Swarzędza – jak wynika z docierających do nas informacji – ma trafić ich kilkanaście.

Pojazdy posiadają też bogate wyposażenie: wifi, biletomat, porty USB do ładowania telefonów, system audio-video, klimatyzacja, system GPS, bramki liczące pasażerów, a także zaawansowany komputer pokładowy.

70e04ad4e4d7f82ec80a19b05e32be5a XL

Autobusy z napędem hybrydowym charakteryzują się ok. 40-procentową redukcją zużycia paliwa w stosunku do tradycyjnego diesla spełniającego normę emisji spalin Euro6, posiadają też bogate wyposażenie.

Deptak rośnie

Trwa kolejny etap przebudowy chodnika prowadzącego przez sam środek północnych osiedli. Inwestycja ma być gotowa w sierpniu.

Cała inwestycja, przypomnijmy, już kilka lat temu została podzielona na trzy etapy. Pierwszy – którego realizacja rozpoczęła się w 2014 a zakończyła w 2015 r. – związany był z gruntowną przebudową odcinka deptaka między Gimnazjum nr 3 i przedszkolem „Miś Uszatek”, kolejne – trwające od kilku tygodni – roboty drogowe objęły odcinek od Gimnazjum nr 3 na os. Czwartaków do Szkoły Podstawowej nr 4 na os. Kościuszkowców, z kolei trzeci, ostatni etap modernizacji osiedlowego chodnika prowadzony będzie od Szkoły Podstawowej nr 4 do skarpy nad jeziorem. Na czym dokładnie polegają wykonywane prace? Do sierpnia br. gruntownie przebudowany zostanie 460-metrowy odcinek deptaka, zmodernizowana zostanie też – na koszt Aquanetu – sieć wodociągowa oraz kanalizacji sanitarnej, przebudowy doczekają się również okoliczne drogi, chodniki, na deptaku pojawi się nowe oświetlenie, ławki, kosze i nasadzenia zieleni. Inwestycja zakłada również usunięcie 50 drzew, które kolidują z instalacją podziemną i stoją w miejscach planowanych parkingów. Nasadzonych zostanie jednak 35 nowych. Istniejący obecnie chodnik zostanie też poszerzony do 7m, a także „wyprostowany”, tak by prowadził przez osiedla w jednej linii, jako jednolity ciąg dla pieszych. – Na razie przebudowa przebiega bez problemów – relacjonuje nam wiceburmistrz Grzegorz Taterka. – Przepraszamy za utrudnienia i mamy nadzieję, że efekt końcowy całkowicie je zrekompensuje – dodaje zastępca gospodarza ratusza. II etap przebudowy osiedlowego chodnika ma kosztować miasto ok. 2,5 mln zł. Widoczne na zdjęciach obok prace wykonuje Budownictwo Drogowe KRUG.

Kierował w bieliźnie i na dopalaczach?

Do bardzo groźnego wypadku drogowego doszło 14 maja na drodze krajowej nr 92. – Na wysokości Jasina doszło do czołowego zderzenia dwóch osobówek. W wypadku ucierpiały trzy osoby – wyjaśnia mł.asp. Maciej Święcichowski z Biura Prasowego poznańskiej policji.  

 

W niedzielę, 14 maja, krótko przed godziną 8.00 na drodze krajowej nr 92,  na pasie w kierunku Wrześni – doszło do bardzo groźnego w skutkach wypadku drogowego. Na wysokości Jasina zderzyły się dwa samochody osobowe: Skoda i Opel.  – Z niewyjaśnionych przyczyn 21-letni kierowca skody zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z oplem, którym podróżowały dwie kobiety – wyjaśnia mł.asp. Maciej Święcichowski z Biura Prasowego KWP w Poznaniu. W wyniku zderzenia trzy osoby – kierowca opla i dwie kobiety podróżujące oplem – z poważnymi obrażeniami ciała, w ciężkim stanie zostały przewiezione do szpitala.

"kierowca2"

Jak ustalili policjanci z drogówki, sprawcą wypadku jest 21 – letni kierowca Skody. Policjanci podejrzewają, że kierując autem, był pod działaniem środków psychoaktywnych. – 21-latkowi pobrano krew do badań na zawartość substancji psychoaktywnych ponieważ kierował samochodem w samej bieliźnie. Po uzyskaniu wyników tych badań będzie możliwa kwalifikacja prawna tego zdarzenia i postawienie konkretnych zarzutów kierującemu – dodaje Święcichowski. Na miejsce wypadku przybyła policja, pogotowie i straż pożarna,  a także helikopter lotniczego pogotowia ratunkowego. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

kt

 

Tomasz Tomaszewski Strażakiem Roku!

Naczelnik OSP Kobylnica Tomasz Tomaszewski został „Strażakiem Roku Powiatu Poznańskiego wśród Ochotniczych Straży Pożarnych”. Prestiżową nagrodę i zaszczytny tytuł otrzymał podczas Wojewódzkich Obchodów Dnia Strażaka, które odbyły się 12 maja w Poznaniu.

W piątek, 12 maja w Poznaniu w Poznaniu  odbyły się Wojewódzkie Obchody Dnia Strażaka połączone z 140-leciem Poznańskiej Zawodowej Straży Pożarnej. Na obchodach wręczono między innymi nagrody “Strażaka roku”. Bardzo miło nam poinformować, że pierwszą nagrodę i tytuł “Strażaka Roku Powiatu Poznańskiego wśród Ochotniczych Straży Pożarnych” otrzymał druh Tomasz Tomaszewski, naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Kobylnicy.
Druh Tomasz Tomaszewski rozpoczął swoją działalność pożarniczą w 1997 roku. Od 2002 roku jest członkiem zarządu OSP a od 2012 roku pełni funkcję naczelnika. Ukończył kursy podstawowy, techniczny, kwalifikowanej pomocy przedmedycznej, współdziałania z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym, dowódców, naczelników oraz komendantów gminnych.
Gratulujemy prestiżowego tytułu!