Gortatowo: Przedłużono areszt podejrzanemu o zabójstwo żony

Date:

Adam R., 61-letni mieszkaniec Gortatowa, który w czerwcu minionego roku przyznał się do zamordowania swojej żony, Natalii P.-R. ciągle czeka na akt oskarżenia. W ostatnim czasie prokuratura wystąpiła z wnioskiem o przedłużenie tymczasowego aresztu mężczyzny.

- Reklama -

Mija już 9 miesięcy od tragicznych wydarzeń w Gortatowie, które wstrząsnęły opinią publiczną w całej Polsce. Mieszkająca w Gortatowie 39-letnia pani Natalia została uduszona. Mąż zamordowanej, Adam R., podczas przesłuchania przyznał się do uduszenia żony. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. 60-latek trafił na trzy miesiące do aresztu. W ostatnim czasie prokuratura wystąpiła z kolejnym wnioskiem do sądu o przedłużenie aresztu dla podejrzanego o zabójstwo. Dlaczego? Ciągle nie sformułowano aktu oskarżenia wobec mieszkańca Gortatowa. Ten pierwotnie miał być gotowy pod koniec roku, potem pojawiły się informacje, że w lutym. Minęły kolejne tygodnie i nadal – jak się dowiedzieliśmy w prokuraturze  – trwają czynności procesowe. Co jest powodem opóźnienia?  – Podejrzany Adam R. zaznajamia się ciągle z zebranym materiałem dowodowym i aktami sprawy. Ma do tego pełne prawo. Powoduje to pewne opóźnienie i wszystko wskazuje na to, ze akt oskarżenia wobec mężczyzny zostanie skierowany do sądu dopiero pod koniec marca – tłumaczy rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej, prokurator  Łukasz Wawrzyniak. Adam R. przyznał się do zamordowania żony i domagał się – podczas przesłuchania – najwyższego wymiaru kary. Teraz jednak od wielu tygodni skrupulatnie czyta i analizuje akta sprawy. Nieoficjalnie pojawiają się informacji, że być może zmieni zeznania z czerwca 2024 roku i przygotuje nową linię obrony.

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

Mustang rozbity na drzewie podczas jazdy próbnej

22-letni mężczyzna – mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień – zakończył swoją jazdę testową nowiutkim, sportowym Fordem Mustangiem na przydrożnym drzewie. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Kościół w Wierzenicy już bez policyjnej ochrony?

Przez blisko dwa tygodnie kościół w Wierzenicy był strzeżony przez policyjny radiowóz. Zarówno Policja, jak i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nadal lakonicznie informują o przyczynach ochrony, nieoficjalnie jednak jest mowa o zagrożeniach i groźbach podpalenia zabytkowej świątyni. To najstarszy zabytek w naszej gminie i jeden z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce.

Ponad 78 tys. kilometrów służby

Ponad 1850 interwencji odnotowała w 2025 r. w swoich notesach swarzędzka Straż Miejska, przejeżdżając w tym czasie ponad 78 tys. km, czyli o ponad 6 tys. więcej niż rok wcześniej.

Ogień obok stacji paliw

W czwartek, 16 kwietnia po godzinie 16 kobylniccy strażacy zostali zadysponowani do pożaru trawy w bezpośrednim sąsiedztwie stacji paliw w Mechowie.