Mateusz K., 18 – letni kierowca BMW został aresztowany na trzy miesiące. – Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia – wyjaśnia prokurator Magdalena Mazur – Prus, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Badania wykazały, że kierujący BMW 18 – latek był nietrzeźwy oraz nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Został zatrzymany. – Wczoraj, 19 listopada, mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz prowadzenia w stanie nietrzeźwym i bez wymaganych upoważnień. Decyzją Sądu został aresztowany – podkreśla – w rozmowie z TS podinsp. Iwona Liszczyńska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Za spowodowanie wypadku, w którym w płomieniach zginął 18 – letni mężczyzna, kierowcy BMW grozi do 12 lat pozbawienia wolności. – Mężczyzna przyznał się do winy – dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Jak się dowiedzieliśmy wyjaśnił też, że jest właścicielem BMW, którym kierował. Pasażerowie BMW zostali przesłuchani w charakterze świadków.
Sekcja zwłok 18- letniego mężczyzny, który zginął w płomieniach odbyła się dzisiaj. Jej wyniki – jak wyjaśnia nam prokurator Magdalena Mazur – Prus będą znane za kilka tygodni.
Przypomnijmy. Do tragedii w Swarzędzu doszło w sobotę w nocy na odcinku DK nr 92 (ul. Poznańska), na wysokości zdemontowanej niedawno kładki. Auto, którym podróżowało łącznie 8 osób – w wieku od 16 do 18 lat – wpadło w poślizg, uderzyło w latarnię, potem w bariery i zaczęło się palić. Siedmiu pasażerom udało się uratować i uciec z płonącego auta, ósma osoba – 18 – letni chłopak – uczeń ZS w Swarzędzu – zginął w płomieniach.


