W miniony wtorek, miasto i gmina zamieniła się w jedno, wielkie lodowisko. Znaczna część ulic pozostała nieodśnieżona. Na ujechany przez auta śnieg spadł marznący deszcz, co spowodowało, że ulice Swarzędza i sołectw przypominały ślizgawkę.
Tegoroczna zima przypomniała o sobie. Obfite opady śniegu sparaliżowały w miniony wtorek niektóre rejony Swarzędza i sołectw. Piaskarki pojawiły się, ale było ich bardzo mało. – Zgodnie z procedurami obecnie odśnieżamy drogi w tzw. pierwszym standardzie – informowali urzędnicy ratusza około godziny piętnastej. Tymczasem w naszej redakcji urywały się telefony od zdenerwowanych mieszkańców, którzy mieli problem z poruszaniem się po ulicach Swarzędza – Swarzędz jest sparaliżowany! Jak mamy się poruszać? To jedno wielkie lodowisko! Płacimy podatki, a drogowcy ciągle zasypiają! – denerwowali się mieszkańcy. Nie lepiej było też w sołectwach, szczególnie na trasie krajowej nr 5, która od 1 stycznia została przekazana przed GDDKiA we władanie naszej gminy. – Na trasie między Kobylnica a Janikowem jest lodowisko. Nikt tam nie odśnieżał. Przecież tamtędy też jeżdżą swarzędzkie autobusy, czy ma dojść do tragedii? – pytali zdenerwowani nasi mieszkańcy. Odśnieżaniem krajówki, czyli drogi biegnącej przez Bogucin, Janikowo i Kobylnicą winny zająć się – według ostatnich wytycznych – nasze służby. – Decyzja czy będziemy odśnieżać krajówkę zapadnie, kiedy odśnieżone zostaną wszystkie drogi w I standardzie – poinformowała nas po południu Joanna Górska z Referatu Spraw Komunalnych. Na szczęście późnym wieczorem rozpoczęła się odwilż i pokrywa lodowa na ulicach zaczęła topnieć.
kt
{gallery}10.01.2013{/gallery}
foto: Mateusz Gawarecki


