Swarzędzcy krwiodawcy gościli w ubiegłą niedzielę swoich kolegów i koleżanki z innych miast wielkopolski. Tym razem zaprzyjaźnieni dawcy przyjechali nie po to by organizować wspólnie zbiórkę krwi i wymieniać doświadczenia, ale przybyli w celu wspólnego powędkowania nad jeziorem.
Ogólnopolskie Zawody w Wędkarstwie Spławikowym Klubów HDK PCK odbyły się w Swarzędzu już po raz dziesiąty i dlatego przygotowane zostały przez organizatorów wyjątkowo solidnie. Eugeniusz Jacek – prezes rodzimego klubu krwiodawców, działającego przy Spółdzielni Mieszkaniowej, zadbał o to by każda z 10 drużyn startujących w konkurencjach łowieckich czuła się komfortowo. A przybyły z wędkami prócz Swarzędzan ekipy z Inowrocławia, Kruszwicy, Słupcy, Koziegłów, Nekli, Czerwonaka, Kalisza i z Poznania (dwie grupy wędkarzy – z Oddziału Rejonowego PCK i – Klubu Działającego przy ZLK PKP).
Oznaczeni okolicznościowymi plakietkami zawodnicy rozmieszczeni zostali na stanowiskach po wschodniej stronie jeziora i mieli 4 godziny na połowy. Potem przynosili we wiadrach złowione ryby, które były oceniane i ważone. Sędziowali arbitrzy PZW z koła Swarzędz Miasto. W tym czasie krwiodawcy przy wspólnym posiłku wymieniali doświadczenia. W konkurencji drużynowej wygrali mieszkańcy naszego miasta a największą rybę – 380-gramowego leszcza złapał Przemysław Kozłowski. Jednak uczestnicy zawodów gorącymi brawami nagradzali sukcesy wszystkich bez wyjątku drużyn. Zwycięzcom rozdano puchary, statuetki, medale, wyróżnienia dla wędkujących kobiet i i rozlosowano cenne nagrody i upominki (sprzęt wędkarski) ufundowane przez swarzędzkich i poznańskich krwiodawców, radnego powiatu – Marka Lisa, Starostwo Powiatowe i Samorząd Województwa Wielkopolskiego. Miasto Swarzędz udostępniło zawodnikom teren i zaopatrzyło ich w suweniry.
Po zakończeniu imprezy Eugeniusz Jacek życzył uczestnikom spotkania udanej podróży do domów. Krwiodawcy z kolei zapewniali, że za rok na pewno do Swarzędza powrócą po jeszcze większą rybę. I z pewnością przyjadą jeszcze liczniej pomimo, że stanowisk wędkarskich na naszym akwenie mamy mało. A i woda – jak mówili nasi wędkarze – „jest już o niebo lepsza niż 25 lat temu. Dno jest nadal zamulone ale na razie nie wymyślono u nas nic mądrego na tą warstwę osadu nagromadzoną przez lata…”.
Organizatorzy składają podziękowania sponsorom: Zdzisławowi Staszakowi oraz Markowi Czerniakowi i Gospodarstwu Rybackiemu "Bogucin”.
hs


