Katarzyńska będzie droższa

0

Trwają roboty drogowe związane z kompleksową modernizacją ul. Katarzyńskiej w Gruszczynie. Objęły one, przypomnijmy, ponad kilometrowy odcinek ulicy od ronda przy ul. Swarzędzkiej do  skrzyżowania z ul. Promyk. Budowana jest w tym miejscu asfaltowa jezdnia o szerokości 6 m,  obustronne chodniki z kostki betonowej (o szerokości od 1,5 do 2 m), szeroka na 2,5 m ścieżka rowerowa oraz oświetlenie uliczne w technologii LED, prace objęły też budowę zasilania przepompowni wód deszczowych, grawitacyjnej kanalizacji deszczowej oraz tzw. kanału technologicznego. Przebudowa Katarzyńskiej początkowo miała kosztować ok. 13,5 mln zł, jednak jak wynika z najnowszych informacji – i co podczas jednej z ostatnich sesji samorządu zapowiadał burmistrz Marian Szkudlarek – miasto będzie musiało sięgnąć do kieszeni nieco głębiej, żeby doprowadzić całe przedsięwzięcie do końca. Powód? Wzrost cen materiałów i usług oraz konieczność wykonania nieprzewidzianych robót budowlanych. Dlatego też ratusz zwrócił się do radnych o przeznaczenie dodatkowych 2 mln zł na tę inwestycję: – Zachodzi konieczność zwiększenia środków związanych z przysługującej i wnioskowanej przez wykonawcę robót waloryzacji ceny umownej. Zwiększenie środków spowodowane jest również wystąpieniem robót dodatkowych, których na etapie opracowania dokumentacji technicznej i zawierania umowy nie można było przewidzieć – czytamy w zmianie uchwały budżetowej, którą radni przegłosowali podczas ostatniej sesji.  Chodzi tutaj o konieczność wzmocnienia konstrukcji na jednym z odcinków ulicy ze względu na silnie nawodnione grunty, budowę dodatkowego odwodnienia na kilku zjazdach, zmianę wielkości studni odprowadzających deszczówkę oraz przebudowę odcinka sieci gazowej wraz z częścią przyłączy. Roboty budowlane w tej okolicy zostaną zakończone najprawdopodobniej w kwietniu, wtedy też droga zostanie oficjalnie oddana do publicznego użytku. Odnotujmy jednocześnie, że w ubiegłym roku gmina otrzymała ok. 12, 8 mln zł dotacji na tę inwestycję z rządowego programu „Polski Ład”, a  jej wykonawcą jest wybrana w przetargu firma Infradrog z Chodzieży.

Katarzynska 2

Wataha wilków poluje w Gruszczynie?

0

Chociaż wilki zamieszkują bliskie sąsiedztwo naszej gminy od lat (Puszcza Zielonka), to tak naprawdę głośno zrobiło się o nich po drugiej stronie Swarzędza – w Garbach i w Szczepankowie, gdzie w 2019 i 2020 r. wilcza rodzina dość mocno dawała się we znaki okolicznym mieszkańcom. Od pewnego czasu jednak przestały się one pojawiać w tym rejonie gminy, co wskazuje na to, że albo się wyniosły, albo padły, ponieważ – jak pamiętamy – były zakażone świerzbowcem. Do naszej redakcji regularnie docierają jednak sygnały o aktywności tych drapieżników po północnej stronie gminy – m.in. w Gruszczynie. Zgłoszenia od spacerowiczów, czy kierowców, którzy natknęli się na wilka w tym sołectwie – o czym informowaliśmy – dotyczyły m.in. rejonu ul. Spadochronowej, czy Mechowskiej.Zwierzę podobne do wilka zauważono w międzyczasie również na ul. Darniowej przy dojeździe na poznański Zieliniec, w rejonie drogi wojewódzkiej w Kobylnicy, czy ul. Katarzyńskiej w Gruszczynie. W tym ostatnim miejscu – jakby na potwierdzenie obecności wilka na tym terenie – jeden z mieszkańców odkrył w międzyczasie także truchło sarny. Teraz z kolei mieszkańcy donoszą o całej watasze polującej w okolicznych lasach: – Wlesie od strony Chopina polują wilki. Nie zdążyliśmy zrobić zdjęć komórką, niestety. Polują teraz, w ciągu dnia. Piękne, dorodne. Warto uważać na spacerach i nie spuszczać psów ze smyczy – przestrzega jedna z mieszkanek tej okolicy na facebookowym profilu „Społeczność Gruszczyna”. O grupie wilków donoszą także inni mieszkańcy, którzy w ciągu ostatnich dni skontaktowali się w tej sprawie z redakcją: – Osobiście widziałem watahę biegnącą przez pole w rejonie ul. Spadochronowej w Gruszczynie, chyba z 6-7 osobników. Czytałem, że wilki nie stanowią zagrożenia dla ludzi, ale pamiętam co działo się jakiś czas temu w Garbach, czy Szczepankowie, gdzie zagryzły psa. Teraz nie wiem jakbym się zachował, gdybym zobaczył taką grupę w lesie. Pewnie natychmiast wziąłbym nogi za pas – czytamy w mailu od kolejnego mieszkańca Gruszczyna. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie także ze swarzędzką Strażą Miejską. – Nie otrzymaliśmy od mieszkańców sygnałów na ten temat, ale technicznie obecność wilka w tej części gminy jest możliwa. Wilki wszakże potrafią patrolować ogromny teren – przekonuje Piotr Kubczak, komendant miejscowych municypalnych. – Nie dysponujemy jednak żadnymi dowodami, zdjęciami, czy nagraniami uwiarygadniającymi to, o czym mówią mieszkańcy. Wilki stronią od ludzi, wcale nie jest tak łatwo zauważyć tego drapieżnika, zwłaszcza w ciągu dnia. Zwierzęta te doskonale się kamuflują i równie dobrze wiedzą jak unikać człowieka – podkreśla komendant. Ale jak jednocześnie dodaje, warto – mimo wszystko – zachować ostrożność, zwłaszcza podczas spacerów po lasach z czworonożnymi pupilami. –  Niezależnie od tego, czy wilki są w Gruszczynie, czy też nie, nie wolno wyprowadzać psa w lesie na spacer bez smyczy i regulują to przepisy kodeksu wykroczeń, za złamanie których grozi grzywna do nawet 5 tys. zł. Mieszkańcy powinni mieć tego świadomość – mówi. – Zwłaszcza, że wilki są zwierzętami terytorialnymi i naszych domowych pupili traktują jako zagrożenie. Zatem pies bez kontroli w lesie może doprowadzić do jakiegoś zdarzenia. Podobnie rzecz ma się z dzikami, odnotowywaliśmy w międzyczasie przypadki ataków tych zwierząt na biegające po lesie psy – podkreśla komendant swarzędzkich funkcjonariuszy, apelując do mieszkańców o rozwagę. Odnotujmy przy okazji, że według danych Głównego Urzędu Statystycznego w wielkopolskich lasach w 2021 r. żyło 547 wilków. To o ponad 100 osobników więcej niż rok wcześniej, choć jeszcze 10 lat temu zwierzęta te stanowiły w naszym regionie ewenement. Dziś więcej wilków jest jedynie na Podkarpaciu (ok. 1150 osobników). Aktualizowaną na bieżąco mapę występowania tego gatunku, na której zaznaczono również kompleksy leśne otaczające gminę Swarzędz prowadzą naukowcy z krakowskiego PAN pod adresem www.iop.krakow.pl. Dla ludzi – według opinii fachowców – zagrożenie stanowić mogą jedynie osobniki chore i zdesperowane.

Wilki 2

Minibusy wciąż daleko od Gruszczyna

0

Poznań – przypomnijmy – na wniosek mieszkańców Zielińca skarżących się na utrudniony dostęp do komunikacji publicznej, postanowił jakiś czas temu rozszerzyć swoją ofertę transportową w tym rejonie, wprowadzając linię minibusową nr 416, mającą stanowić uzupełnienie aktualnej linii autobusowej nr 166. Busy miałyby wjeżdżać także i do Gruszczyna przez ul. Darniową. Nowa linia, jak wynikało z pojawiąjących się kilka miesięcy temu zapowiedzi, miała zostać uruchomiona we wrześniu, a swoją trasę rozpoczynałaby przy ulicy Warszawskiej, łącząc stację kolejową Poznań-Antoninek, Zieliniec i Gruszczyn – przez ul. Zielińską, Katarzyńską i Mechowską – z rejonem ronda przy ul. Swarzędzkiej. Jak się jednak okazało i o czym w międzyczasie informowaliśmy, plany te spaliły na panewce przez braki kadrowe wśród kierowców,które – jak się wówczas dowiedzieliśmy w poznańskim Zarządzie Transportu Miejskiego – wpłynęły także na konieczność modyfikacji rozkładu jazdy autobusów w samej stolicy Wielkopolski. Jak wtedy zapowiadano, Poznań i Swarzędz powrócą do tematu uruchomienia tego połączenia najwcześniej na początku roku. Tak się jednak nie stanie. Powód? Jak się okazuje, wciąż dający się we znaki kryzys w branży kierowców: – Linia numer 416 na trasie: pętla Mogileńska – Antoninek, Zieleniec – Gruszczyn jest przygotowana, jednak w obecnej sytuacji dotkliwego kryzysu w branży kierowców ZTM przewoźnicy w pierwszej kolejności dbają o jak najlepsze funkcjonowanie już istniejących linii autobusowych. W momencie, kiedy sytuacja z dostępnością kierowców ulegnie poprawie, zapadną decyzje o ewentualnym uruchomieniu linii nr 416. Na dziś takiej daty nie ma – mówi w rozmowie z „TS” Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy poznańskiego ZTM. Odnotujmy, że koszt funkcjonowania połączenia minibusowego miałby w całości pokrywać Poznań. Swarzędz natomiast rozliczałby się w tej sprawie ze stolicą Wielkopolski podobnie jak w przypadku pozostałych linii poznańskich wjeżdżających do Swarzędza – płacąc za fizycznie przejechane kilometry. A tych cała linia minibusowa – jak wynika z ustaleń między stronami – ma liczyć w przyszłości nieco ponad 9 i wykonywać 14 kursów dziennie. Do tematu będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

Minibus 2

Uważajmy na dzikie zwierzęta!

0

Zima to trudny okres nie tylko dla kierowców, ale także dla dzikich zwierząt, które migrują w poszukiwaniu jedzenia. W efekcie częściej niż zwykle pojawiają się w rejonach miejskich zabudowań, nierzadko w tym celu przechodząc przez drogi. Jak w międzyczasie poinformowała Straż Miejska, kierowcy powinni zachowywać szczególną ostrożność przede wszystkim podczas jazdy przez zalesione tereny. W gminie bardzo często do potrąceń zwierząt dochodzi na ul. Transportowej w Garbach oraz na starej „piątce” między Kobylnicą a Uzarzewem. Kilka tygodni temu informowaliśmy o potrąceniach w tych miejscach dwóch saren. Ale takie zdarzenia mają miejsce także na – wydawałoby się spokojniejszych – drogach gruntowych w sołectwach. Kilka dni temu otrzymaliśmy informację od jednej z mieszkanek Gruszczyna o prawdopodobnym potrąceniu na ul. Nowowiejskiego młodego lisa. – Zwierzę leży praktycznie przy drodze, porusza głową, ale nie ma siły się podnieść. Rozumiem, że zwierzak mógł wtargnąć na drogę, ale kierowcy jeżdżą w tym miejscu zdecydowanie za szybko, to skraca czas ich reakcji. Jestem jednak zbulwersowana faktem, że nie udzielono mu pomocy – relacjonowała. Na miejsce zadysponowano patrol strażników, który jednak stwierdził zgon zwierzaka. Przy tej okazji przypominamy, że ten, kto potrąci zwierzę na drodze, ma obowiązek się nim zająć – inaczej grozi mu grzywna do 5 tys. zł. Obowiązek zatrzymania się i udzielenia pomocy nakłada na kierowców Artykuł 25 Ustawy o Ochronie Zwierząt. Warto jednocześnie wiedzieć, że za udzielenie pomocy uważa się np. zawiadomienie służb. Nikt nie wymaga, by kierowca bezpośrednio sprawdzał stan zwierzęcia, szczególnie takiego, które może być niebezpieczne jak dzik, łoś, jeleń. Najważniejsza jest jednak profilaktyka. Bądźmy zatem czujni i zdejmijmy nogę z gazu.

Zderzenie trzech aut na Swarzędzkiej

0

We wtorek, 22 listopada, kilkanaście minut przed godziną 13:00 na odcinku ulicy Swarzędzkiej w Gruszczynie doszło do zdarzenia z udziałem trzech samochodów osobowych. – Po przybyciu na miejsce strażacy w przeprowadzonym rozpoznaniu ustalili, że doszło do zderzenia trzech samochodów osobowych, którymi łącznie podróżowały cztery osoby, które na szczęście nie odniosły żadnych obrażeń – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. Pojawiły się też utrudnienia na drodze. Działania ratownicze trwały w sumie ponad godzinę.

Katarzyńska na półmetku

0

Trwają roboty drogowe związane z kompleksową modernizacją ul. Katarzyńskiej w Gruszczynie. W pierwszym etapie inwestycji objęły one 250-metrowy odcinek ulicy od ronda przy ul. Swarzędzkiej do siedziby firmy UTAL. Ta część ulicy wyposażona została już w asfalt, chodniki, kończone są też pozostałe prace brukarskie. Roboty budowlane są jednocześnie sukcesywnie przesuwane w kierunku skrzyżowania ul. Katarzyńskiej z ul. Promyk, w rejonie której zostaną zakończone, droga zostanie zatem zmodernizowana na odcinku liczącym łącznie prawie 1,1 km. – Poziom zaawansowania tej inwestycji oceniamy obecnie na 50%, jesteśmy aktualnie w połowie terminu wykonania tego ważnego zadania. Prace drogowe wchodzą jednak teraz w trudniejszy, zimowy okres. Do końca kwietnia przyszłego roku przebudowa tej ulicy powinna zostać zakończona – poinformował w międzyczasie burmistrz Marian Szkudlarek. W ramach tej inwestycji, przypomnijmy, na całej długości przebudowywanego odcinka ulicy pojawi się asfaltowa jezdnia o szerokości 6 m,  obustronne chodniki z kostki betonowej (o szerokości od 1,5 do 2 m), szeroka na 2,5 m ścieżka rowerowa oraz oświetlenie uliczne w technologii LED, budowane jest też zasilanie przepompowni wód deszczowych, grawitacyjna kanalizacja deszczowa oraz kanał technologiczny. Przebudowa Katarzyńskiej będzie kosztowała ok. 13,5 mln zł i w całości zostanie sfinansowana ze środków, które gmina otrzymała w międzyczasie z rządowego programu „Polski Ład”. Prace drogowe w tej okolicy wykonuje wybrana przez miasto w przetargu firma Infradrog z Chodzieży.

Katarzynska2

Na ratunek nietrzeźwej

0

1 listopada kobylniccy strażacy zostali wezwani do Gruszczyna. – Wezwanie dotyczyło otwarcia domu. Ze zgłoszenia wynikało, że wewnątrz znajduje się kobieta, która nie może otworzyć drzwi, a dodatkowo odczuwa bóle w klatce piersiowej – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. Po dotarciu na miejsce strażacy natychmiast przystąpili do działań ratowniczych. Szybko okazało się jednak, że drzwi do budynku można bez problemu otworzyć bez użycia specjalistycznego sprzętu. – Po otwarciu drzwi i krótkim nawoływaniu, z budynku wyszła kobieta, która była pod wyraźnym wpływem alkoholu – dodaje Tomasz Tomaszewski.  Strażacy zakończyli swoje działania, a pani została przekazana pod opiekę przybyłemu na miejsce patrolowi policji.

Minibusy pojadą w styczniu?

0

Poznań – przypomnijmy – na wniosek mieszkańców Zielińca skarżących się na utrudniony dostęp do komunikacji publicznej, postanowił jakiś czas temu rozszerzyć swoją ofertę transportową w tym rejonie, wprowadzając linię minibusową nr 416, mającą stanowić uzupełnienie aktualnej linii autobusowej nr 166. Busy miałyby wjeżdżać także i do Gruszczyna przez ul. Darniową. Nowa linia, jak wynikało z pojawiąjących się kilka miesięcy temu zapowiedzi, miała zostać uruchomiona we wrześniu, a swoją trasę rozpoczynałaby przy ulicy Warszawskiej, łącząc stację kolejową Poznań-Antoninek, Zieliniec i Gruszczyn – przez ul. Zielińską, Katarzyńską i Mechowską – z rejonem ronda przy ul. Swarzędzkiej. Jak się jednak okazało i o czym w międzyczasie informowaliśmy, plany te spaliły na panewce przez braki kadrowe wśród kierowców, które – jak się w międzyczasie dowiedzieliśmy w poznańskim ZTM – wpłynęły także na konieczność modyfikacji rozkładu jazdy autobusów w samej stolicy Wielkopolski. Niewykluczone jednak, że Poznań i Swarzędz powrócą do tematu uruchomienia tego połączenia na początku przyszłego roku. Pod warunkiem, że pozwolą na to okoliczności: –  Bardzo chcielibyśmy ułatwić pasażerom przemieszczanie się dzięki tej linii, ale z uwagi na brak dostępności kierowców, w chwili obecnej nie jest to możliwe. Przypominamy, że z uwagi na kryzys na rynku kierowców od 1 września br. zmodyfikowano zasadniczy rozkład jazdy autobusów na liniach miejskich w Poznaniu. W obliczu tak poważnego problemu, w pierwszej kolejności, wspólnie z Operatorami, staramy się dbać o sprawną realizację kursów na już istniejących liniach. Jeśli sytuacja kadrowa w MPK ulegnie poprawie, przeanalizujemy możliwość uruchomienia linii 416 od stycznia 2023 r. – deklaruje w rozmowie z „TS” Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy poznańskiego ZTM. Jeśli linia zostanie uruchomiona, to prawie w całości koszt jej funkcjonowania pokryje Poznań. Swarzędz natomiast będzie rozliczał się w tej sprawie ze stolicą Wielkopolski podobnie jak w przypadku pozostałych linii poznańskich wjeżdżających do Swarzędza – płacąc za fizycznie przejechane kilometry. A tych cała linia minibusowa miałaby liczyć nieco ponad 9 i wykonywać 14 kursów dziennie. Do tematu będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

Gruszczyn

Włamywacze wrócili do Gruszczyna?

0

Gruszczyn na celowniku

W maju poinformowaliśmy o serii włamań do domów jednorodzinnych w kilku swarzędzkich sołectwach: w Zalasewie, Gruszczynie, Kobylnicy oraz w Paczkowie. Do kolejnych czterech włamań doszło natomiast w lipcu w Gruszczynie. I chociaż od tego czasu policja nie odnotowała tego typu przestępstw w tej części gminy, to o niezidentyfikowanych osobach krążących nocami po okolicy coraz częściej w ostatnim czasie zaczynają informować sami mieszkańcy: – Wczoraj w nocy (14 października – przyp. red.) około godziny 3 w nocy dwóch złodziei w kominiarkach chodziło po ulicy Sławomira Mrożka. Szarpali za klamki samochodów, zaglądali na posesje. Spokojnym krokiem oddalili się w kierunku ulicy Zapolskiej. Policja przyjechała po 20 minutach. Okrążyli okolicę, ale nikogo nie znaleźli. Apeluję o czujność. Zamykajmy samochody i nie zostawiajmy w nich cennych rzeczy – apeluje jedna z mieszkanek Gruszczyna. Swoimi spostrzeżeniami dzielą się także inni gruszczynianie: – Wczoraj (tj. 15 października – przyp. red.) wracając do domu około godz. 01.40, dwóch gości spacerowało bez celu na Modrzewiowej. Nie mieli kominiarek. Zatrzymałem się kawałek dalej i czekałem co będą robić, ale jak już byli blisko mnie, to zawrócili – mówi kolejny mieszkaniec.

Policja: to grupa z zewnątrz

Także swarzędzcy policjanci potwierdzają, że otrzymują sygnały od zaniepokojonych mieszkańców w tej sprawie: – Zgłoszenie dotyczące ul. Mrożka zostało sprawdzone, na miejsce wysłano patrol, ale w trakcie czynności okazało się, że to właściciel pojazdu wyszedł w nocy do auta, ponieważ zapomniał je zamknąć. Sprawdzamy dokładnie wszystkie zgłoszenia przekazywane nam przez mieszkańców w takich sprawach, regularnie patrolujemy tę okolicę – wyjaśnia w rozmowie z „TS” komisarz Łukasz Witwicki, wiceszef Komisariatu Policji w Swarzędzu. Ale jak jednocześnie podkreśla, funkcjonariusze są pewni, że za dotychczasowymi włamaniami nie stoją lokalni złodzieje: – To raczej grupa z zewnątrz, działająca na terenie kilku przypadkowo wybranych miejscowości – wyjaśnia. – Niezmiennie apelujemy jednak, żeby reagować i wzywać policję, gdy tylko usłyszy się jakiś podejrzany hałas lub zauważy podejrzane osoby w okolicy, dotyczy to także samochodów. Prosimy, żeby mieszkańcy zapisywali numery tablic rejestracyjnych pojazdów zaparkowanych w nietypowych miejscach o nietypowych porach i przekazywali nam je do sprawdzenia. Bardzo ułatwia nam to pracę. Warto też zwrócić uwagę na domy w budowie, bo i do tych złodzieje lubią zaglądać. Ważne, żeby nie ignorować nawet osób w ubraniach roboczych chodzących po czyjejś posesji, bo i do takich zagrywek uciekają się przestępcy. Gdy tylko otrzymamy zgłoszenie, niezwłocznie wysyłamy na miejsce patrol funkcjonariuszy – dodaje zastępca komendanta swarzędzkiej policji.

Co wiadomo?

Z dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że najczęściej łupem sprawców padają posesje mocno zabudowane, ograniczające widoczność postronnym osobom, lub takie, które bezpośrednio graniczą z terenami zielonymi. Złodzieje najczęściej dokonują włamań wyłamując okna tarasowe lub drzwi od strony podwórka lub ogrodu. Z obserwacji mieszkańców wynika z kolei, że rabusie najpierw badają teren sprawdzając kto zamieszkuje dany dom, czy na terenie posesji znajduje się pies, w jakim wieku są jego mieszkańcy, zdarzają się nawet przypadki, że nieznane osoby bezczelnie podchodzą do płotu i zaglądają na posesje w biały dzień. Czy do tematu będziemy wracać? Czas pokaże.

Wlam2

Gruszczyn wciąż niezdobyty!

0

Spotkanie stało na równym poziomie, przez chwilę przeważali gospodarze, by w kolejnych minutach oddać inicjatywę gościom. Obie drużyny grały bardzo ofensywnie i szybko stało się jasne, że główną rolę w tym meczu odegra skuteczność. W 21. minucie Meblorze objęli prowadzenie po trafieniu Kacpra Vogla. Gołańczanie odpowiedzieli tuż przed przerwą. W drugiej połowie swarzędzanie dołożyli dwa gole: najpierw do bramki trafił Patryk Niemczyk, a kilkanaście minut później Miłosz Michalski. Goście mimo wielu prób kontakt złapali dopiero na dwie minuty przed końcem meczu. Czasu, by doprowadzić do remisu zabrakło i to Meblorze cieszyli się z kompletu punktów. Tym samym swarzędzanie awansowali na szóste miejsce i do prowadzącej Polonii Chodzież tracą siedem punktów.

Meblorz 2