Minibusy pojadą w styczniu?

Poznań – przypomnijmy – na wniosek mieszkańców Zielińca skarżących się na utrudniony dostęp do komunikacji publicznej, postanowił jakiś czas temu rozszerzyć swoją ofertę transportową w tym rejonie, wprowadzając linię minibusową nr 416, mającą stanowić uzupełnienie aktualnej linii autobusowej nr 166. Busy miałyby wjeżdżać także i do Gruszczyna przez ul. Darniową. Nowa linia, jak wynikało z pojawiąjących się kilka miesięcy temu zapowiedzi, miała zostać uruchomiona we wrześniu, a swoją trasę rozpoczynałaby przy ulicy Warszawskiej, łącząc stację kolejową Poznań-Antoninek, Zieliniec i Gruszczyn – przez ul. Zielińską, Katarzyńską i Mechowską – z rejonem ronda przy ul. Swarzędzkiej. Jak się jednak okazało i o czym w międzyczasie informowaliśmy, plany te spaliły na panewce przez braki kadrowe wśród kierowców, które – jak się w międzyczasie dowiedzieliśmy w poznańskim ZTM – wpłynęły także na konieczność modyfikacji rozkładu jazdy autobusów w samej stolicy Wielkopolski. Niewykluczone jednak, że Poznań i Swarzędz powrócą do tematu uruchomienia tego połączenia na początku przyszłego roku. Pod warunkiem, że pozwolą na to okoliczności: –  Bardzo chcielibyśmy ułatwić pasażerom przemieszczanie się dzięki tej linii, ale z uwagi na brak dostępności kierowców, w chwili obecnej nie jest to możliwe. Przypominamy, że z uwagi na kryzys na rynku kierowców od 1 września br. zmodyfikowano zasadniczy rozkład jazdy autobusów na liniach miejskich w Poznaniu. W obliczu tak poważnego problemu, w pierwszej kolejności, wspólnie z Operatorami, staramy się dbać o sprawną realizację kursów na już istniejących liniach. Jeśli sytuacja kadrowa w MPK ulegnie poprawie, przeanalizujemy możliwość uruchomienia linii 416 od stycznia 2023 r. – deklaruje w rozmowie z „TS” Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy poznańskiego ZTM. Jeśli linia zostanie uruchomiona, to prawie w całości koszt jej funkcjonowania pokryje Poznań. Swarzędz natomiast będzie rozliczał się w tej sprawie ze stolicą Wielkopolski podobnie jak w przypadku pozostałych linii poznańskich wjeżdżających do Swarzędza – płacąc za fizycznie przejechane kilometry. A tych cała linia minibusowa miałaby liczyć nieco ponad 9 i wykonywać 14 kursów dziennie. Do tematu będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

Gruszczyn

Włamywacze wrócili do Gruszczyna?

0

Gruszczyn na celowniku

W maju poinformowaliśmy o serii włamań do domów jednorodzinnych w kilku swarzędzkich sołectwach: w Zalasewie, Gruszczynie, Kobylnicy oraz w Paczkowie. Do kolejnych czterech włamań doszło natomiast w lipcu w Gruszczynie. I chociaż od tego czasu policja nie odnotowała tego typu przestępstw w tej części gminy, to o niezidentyfikowanych osobach krążących nocami po okolicy coraz częściej w ostatnim czasie zaczynają informować sami mieszkańcy: – Wczoraj w nocy (14 października – przyp. red.) około godziny 3 w nocy dwóch złodziei w kominiarkach chodziło po ulicy Sławomira Mrożka. Szarpali za klamki samochodów, zaglądali na posesje. Spokojnym krokiem oddalili się w kierunku ulicy Zapolskiej. Policja przyjechała po 20 minutach. Okrążyli okolicę, ale nikogo nie znaleźli. Apeluję o czujność. Zamykajmy samochody i nie zostawiajmy w nich cennych rzeczy – apeluje jedna z mieszkanek Gruszczyna. Swoimi spostrzeżeniami dzielą się także inni gruszczynianie: – Wczoraj (tj. 15 października – przyp. red.) wracając do domu około godz. 01.40, dwóch gości spacerowało bez celu na Modrzewiowej. Nie mieli kominiarek. Zatrzymałem się kawałek dalej i czekałem co będą robić, ale jak już byli blisko mnie, to zawrócili – mówi kolejny mieszkaniec.

Policja: to grupa z zewnątrz

Także swarzędzcy policjanci potwierdzają, że otrzymują sygnały od zaniepokojonych mieszkańców w tej sprawie: – Zgłoszenie dotyczące ul. Mrożka zostało sprawdzone, na miejsce wysłano patrol, ale w trakcie czynności okazało się, że to właściciel pojazdu wyszedł w nocy do auta, ponieważ zapomniał je zamknąć. Sprawdzamy dokładnie wszystkie zgłoszenia przekazywane nam przez mieszkańców w takich sprawach, regularnie patrolujemy tę okolicę – wyjaśnia w rozmowie z „TS” komisarz Łukasz Witwicki, wiceszef Komisariatu Policji w Swarzędzu. Ale jak jednocześnie podkreśla, funkcjonariusze są pewni, że za dotychczasowymi włamaniami nie stoją lokalni złodzieje: – To raczej grupa z zewnątrz, działająca na terenie kilku przypadkowo wybranych miejscowości – wyjaśnia. – Niezmiennie apelujemy jednak, żeby reagować i wzywać policję, gdy tylko usłyszy się jakiś podejrzany hałas lub zauważy podejrzane osoby w okolicy, dotyczy to także samochodów. Prosimy, żeby mieszkańcy zapisywali numery tablic rejestracyjnych pojazdów zaparkowanych w nietypowych miejscach o nietypowych porach i przekazywali nam je do sprawdzenia. Bardzo ułatwia nam to pracę. Warto też zwrócić uwagę na domy w budowie, bo i do tych złodzieje lubią zaglądać. Ważne, żeby nie ignorować nawet osób w ubraniach roboczych chodzących po czyjejś posesji, bo i do takich zagrywek uciekają się przestępcy. Gdy tylko otrzymamy zgłoszenie, niezwłocznie wysyłamy na miejsce patrol funkcjonariuszy – dodaje zastępca komendanta swarzędzkiej policji.

Co wiadomo?

Z dotychczasowych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że najczęściej łupem sprawców padają posesje mocno zabudowane, ograniczające widoczność postronnym osobom, lub takie, które bezpośrednio graniczą z terenami zielonymi. Złodzieje najczęściej dokonują włamań wyłamując okna tarasowe lub drzwi od strony podwórka lub ogrodu. Z obserwacji mieszkańców wynika z kolei, że rabusie najpierw badają teren sprawdzając kto zamieszkuje dany dom, czy na terenie posesji znajduje się pies, w jakim wieku są jego mieszkańcy, zdarzają się nawet przypadki, że nieznane osoby bezczelnie podchodzą do płotu i zaglądają na posesje w biały dzień. Czy do tematu będziemy wracać? Czas pokaże.

Wlam2

Gruszczyn wciąż niezdobyty!

Spotkanie stało na równym poziomie, przez chwilę przeważali gospodarze, by w kolejnych minutach oddać inicjatywę gościom. Obie drużyny grały bardzo ofensywnie i szybko stało się jasne, że główną rolę w tym meczu odegra skuteczność. W 21. minucie Meblorze objęli prowadzenie po trafieniu Kacpra Vogla. Gołańczanie odpowiedzieli tuż przed przerwą. W drugiej połowie swarzędzanie dołożyli dwa gole: najpierw do bramki trafił Patryk Niemczyk, a kilkanaście minut później Miłosz Michalski. Goście mimo wielu prób kontakt złapali dopiero na dwie minuty przed końcem meczu. Czasu, by doprowadzić do remisu zabrakło i to Meblorze cieszyli się z kompletu punktów. Tym samym swarzędzanie awansowali na szóste miejsce i do prowadzącej Polonii Chodzież tracą siedem punktów.

Meblorz 2

Charytatywny Bieg dla gruszczynianki!

W sobotę, 15 października, o godzinie 12:00 organizowany jest charytatywny bieg i marsz na dystansie 5 km. Uczestnicy pobiegną lub pomaszerują wzdłuż Jeziora Swarzędzkiego. Impreza odbywa się na rzecz 38-letniej mieszkanki Gruszczyna, pani Agaty Darul, u której we wrześniu 2021 r. zdiagnozowano hormonozależny nowotwór piersi typu 4. Choroba od samego początku była bardzo agresywna, dając przerzuty do węzła pachowego oraz odcinka piersiowego kręgosłupa. Pani Agata jest w trakcie chemioterapii, czeka Ją operacja kręgosłupa i operacja usunięcia prawej piersi. Najprawdopodobniej zostanie także poddana radioterapii. – Pieniądze są potrzebne na dosłownie wszystko: operację, rehabilitacje, ortezy, leki, kremy na skórę po radioterapii, wizyty i dojazdy do lekarzy.
Agata chce walczyć, ma dla kogo
– czytamy na specjalnie utworzonym wydarzeniu „Bieg dla Agaty” w mediach społecznościowych. Serdecznie zapraszamy mieszkańców do udziału i wsparcia 38-letniej gruszczynianki. Zapisy na bieg: www.swarzedz.pl/bieg_dla_agaty.

W programie sobotniej imprezy (oprócz Biegu) występ dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 4, pokaz szkoły walki Bratnis z Gruszczyna, oprawa muzyczna – zabawy i konkursy dla najmłodszych, dmuchańce, malowanie buziek, stoiska ze słodkościami.

Panią Agatę można także wesprzeć tutaj: Link do zbiórki:
https://fundacjarakiety.pl/podopieczni/agata-darul/…:

Numer konta Fundacji: 52 1050 1025 1000 0090 3010 4252

Tytuł przelewu: Agata Darul

Dane odbiorcy: Fundacja Onkologiczna Rakiety,

al. Rzeczypospolitej 2/U-2, Warszawa

1%

KRS: 0000414091

Cel szczegółowy: Agata Darul

Bie dla Agaty foto

Część Katarzyńskiej zamknięta

0

Trwają roboty drogowe związane z kompleksową modernizacją ul. Katarzyńskiej w Gruszczynie. W pierwszym etapie inwestycji objęły one 250-metrowy odcinek ulicy od ronda przy ul. Swarzędzkiej do siedziby firmy UTAL. Aktualnie ekipy drogowców pracują nad przygotowaniem podbudowy drogi pod położenie jezdni na tym odcinku, o czym kilka dni temu poinformowało miasto. W związku z tym częściowo przejezdna do tej pory ul. Katarzyńska została całkowicie wyłączona z ruchu pojazdów na przebudowywanym odcinku: – Od poniedziałku, 19.09.2022 r. rozpoczną się prace zmierzające do trwałego umocnienia powierzchni jezdni ul. Katarzyńskiej. Pierwszy etap przewiduje roboty na odcinku od ronda do pierwszej bramy firmy UTAL. W związku z tym odcinek o długości ok. 250 m zostanie w całości zamknięty – czytamy na stronie internetowej miasta. Objazdy zostały poprowadzone przez ul. Wierzbową i Krańcową. W dalszym etapie roboty budowlane będą sukcesywnie przesuwane w kierunku skrzyżowania z ul. Promyk, w rejonie której zostaną zakończone, droga zostanie zatem zmodernizowana na odcinku ponad 1 km. W ramach tej inwestycji, przypomnijmy, na całej długości tego odcinka  pojawi się asfaltowa jezdnia o szerokości 6 m,  obustronne chodniki z kostki betonowej (o szerokości od 1,5 do 2 m), szeroka na 2,5 m ścieżka rowerowa oraz oświetlenie uliczne w technologii LED, wybudowane zostanie też zasilanie przepompowni wód deszczowych, grawitacyjna kanalizacja deszczowa oraz kanał technologiczny.  Przebudowa ulicy będzie kosztowała ok. 13,5 mln zł i w całości zostanie sfinansowana ze środków, które gmina otrzymała w międzyczasie z rządowego programu „Polski Ład”. Prace drogowe w tej okolicy wykonuje wybrana przez miasto w przetargu firma Infradrog z Chodzieży, a ulica – jeśli zima będzie stosunkowo łagodna – ma zostać oddana do użytku wiosną przyszłego roku.

Gruszczyn Katarzynska Objazdy

Pożar na działkach

W piątek, 23 września, kilka minut przed północą strażacy z Kobylnicy i JRG-3 w sile dwóch zastępów zostali zadysponowani do pożaru budynku na terenie ogródków działkowych w Gruszczynie. – Po dotarciu na miejsce strażacy zastali parterowy budynek, gdzie spod powierzchni dachu wydobywał się dym. Mieszkańcy opuścili budynek przed przybyciem strażaków. Ustalono, że pożar zlokalizowany był w kotłowni  – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Natychmiast przystąpiono do akcji gaśniczej, wprowadzając dwóch strażaków ubranych w aparaty powietrzne i wyposażonych w kamerę termowizyjną do wnętrza  kotłowni.  – Równocześnie strażacy przystąpili do oddymienia części mieszkalnej oraz monitorowania pomieszczeń sąsiadujących bezpośrednio z pomieszczeniem kotłowni – dodaje Tomasz Tomaszewski. Pożar udało się bardzo szybko zlokalizować i ugasić, dzięki czemu nie przedostał się on na cześć mieszkalną. Akcja gaśnicza trwała ponad godzinę.

Swarzędz ma kłopot z dzikami?

0

Na ślady obecności dzików nietrudno natrafić – wystarczy przespacerować się w promieniu kilkuset metrów od jeziora – szybko zauważymy rozryte w wielu miejscach pobocze ul. Strzeleckiej w Swarzędzu, Sarniej po drugiej stronie jeziora, czy np. Mechowskiej, Nowowiejskiego i Zielińskiej w Gruszczynie. Niby nic nowego, bo o tym, że dziki urzędują w gminie wiadomo od dawna. W tym roku jednak – jak donoszą nam Czytelnicy – jest ich zdecydowanie więcej niż kiedyś, o czym świadczą – liczniejsze niż jeszcze kilka lat temu – wspomniane ślady obecności tych zwierząt: – Jeszcze kilka lat temu tylko od czasu do czasu natrafiało się na jakieś rozryte miejsca w pobliżu jeziora, teraz praktycznie mamy je co krok. Obecności tych zwierząt na taką skalę jeszcze w tej gminie chyba nie widzieliśmy. Pytanie – co dalej? I czy jesteśmy w stanie temu w jakiś sposób przeciwdziałać? – czytamy w mailu od pana Zdzisława, mieszkańca os. Kościuszkowców. W podobnym tonie wypowiadają się na ten temat inni mieszkańcy: – Coraz więcej terenów jest rozrytych, jeszcze nie widziałam czegoś takiego. A nad jeziorem to już jest jedno wielkie pobojowisko. Jak wygląda pobocze ul. Strzeleckiej, czy tereny przy pływalni? Istne kartoflisko. Chyba ktoś powinien się tym zająć, choćby przez wzgląd na estetykę. W końcu rozryją nam wszystkie trawniki i pobocza – pisze z kolei pani Anna z ul. Św. Marcina. – Ja rozumiem, że są to dzikie zwierzęta i trudno je kontrolować, ale kiedyś chyba ich obecność nie była tak zauważalna i dokuczliwa jak dzisiaj. Czy stanowią one jakieś zagrożenie? Słyszałem niedawno o ataku dzika na dziecko, ale to było w jakimś innym mieście. Jeśli tych zwierząt będzie jednak przybywało w takim tempie, to z pewnością zrobią się jeszcze bardziej zuchwałe. Co wtedy? – zastanawia się z kolei inny Czytelnik. Z apelem do miasta w sprawie dzików zwróciła się niedawno także przewodnicząca Rady Miejskiej i sołtys Gruszczyna, Barbara Czachura, sugerując ustawienie na terenie sołectwa tzw. odłowni na zwierzęta. Pomysł ten, póki co, spalił na panewce, bo jak poinformowała gmina, dotychczasowa zgoda starosty poznańskiego na odłów dzików wygasła pod koniec czerwca, a nowej – o którą oficjalnie wystąpił burmistrz – jeszcze nie wydano. W  ramach tej dotychczasowej jednak – w ciągu nieco ponad roku – odłowiono i „poddano eutanazji” 90 sztuk zwierząt, co także może świadczyć o skali problemu. Sama Straż Miejska, z kolei, jak się dowiedzieliśmy, nie odnotowała zwiększonej aktywności tych zwierząt w naszej gminie: – Nie otrzymujemy od mieszkańców większej liczby sygnałów w tej sprawie niż zazwyczaj. Wiemy, że te zwierzęta żerują w rejonie jeziora, a także Castoramy na Nowej Wsi, ale tak jest od wielu lat, nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Prawdopodobnie ich zwiększona aktywność w ostatnich tygodniach wynika ze zbliżającej się jesieni i zimy, po prostu próbują one zgromadzić potrzebny pokarm. Na to nie mamy wpływu, tak samo jak na poryte pobocza ulic. Najważniejsze są dla nas kwestie związane z ewentualnym zagrożeniem życia lub zdrowia mieszkańców, a takich w tym kontekście nie odnotowaliśmy – tłumaczy w rozmowie z „TS” Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej, apelując jednak do mieszkańców o niedokarmianie napotkanych zwierząt: – Dokarmiając dziki zachęcamy je do częstszych wizyt w mieście. Nie wyrzucajmy też odpadków pożywienia w miejscach do tego nieprzeznaczonych, zachowajmy bezpieczną odległość, nie podchodźmy by zrobić sobie z nimi zdjęcie. Szczególną ostrożność zachowajmy także wychodząc z psem na spacer. Towarzyszący nam czworonóg często jest „katalizatorem” negatywnych zachowań dzikich zwierząt – podkreśla szef municypalnych. Czy do tematu będziemy wracać? Czas pokaże.

Dziki 2

Jeździeckie sukcesy Gruszczyna!

Pierwszy medal (srebrny) wywalczyła Wiktoria Cwalina na kucu Szogun w Pucharze Polski Grupy C. 11-letnia Wiktoria dostarczyła ogromnych emocji, zdobywając jeszcze dwa złote medale:  pierwszy ze swoim kucem Lexusem w Pucharze Polski grupy „Dbis”, a drugi ze swoją klaczą Ulilen w Pucharze Polski Młodzików. Złotym medalem może pochwalić się także Kornelia Jurasz, która wraz z Continą Elizar została mistrzynią Pucharu Polski Juniorów Młodszych. Kornelia to 14-letnia zawodniczka, która jest mieszkanką naszej gminy. Ostatni medal dla Gruszczyna zdobyła Lila Kulesza z kucykiem Jowisz. 10-letnia Lila stanęła na najwyższym stopniu podium w Mistrzostwach Polski Młodzików gr. A2. Dzięki tej wygranej zawodniczka zdobyła bilet wstępu na tegoroczną Cavaliadę. Niewiele brakowało, aby Podkowa zakończyła te ważne zawody z szóstym medalem – w silnie obsadzonym konkursie gr. A1 –  na miejscu 4. zawody ukończył 9-letni Ignacy Luboński i S-Piorun. Klub Jeździecki „Podkowa” może pochwalić się wygraniem klasyfikacji generalnej klubów podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży W Sportach Letnich w Jeździectwie 2022, gdzie złoty medal zdobyła 14-letnia Amelia Lewkowicz – również mieszkanka naszej gminy.

Minibusy z falstartem

0

Poznań – przypomnijmy – na wniosek mieszkańców Zielińca skarżących się na utrudniony dostęp do komunikacji publicznej, postanowił jakiś czas temu rozszerzyć swoją ofertę transportową w tym rejonie, wprowadzając linię minibusową nr 416, mającą stanowić uzupełnienie aktualnej linii autobusowej nr 166. Busy miałyby wjeżdżać także i do Gruszczyna przez ul. Darniową. Nowa linia, jak wynikało z pojawiąjących się kilka miesięcy temu zapowiedzi, miała zostać uruchomiona we wrześniu, a swoją trasę rozpoczynałaby przy ulicy Warszawskiej, łącząc stację kolejową Poznań-Antoninek, Zieliniec i Gruszczyn – przez ul. Zielińską, Katarzyńską i Mechowską – z rejonem ronda przy ul. Swarzędzkiej. Jak się jednak okazuje, połączenie zostanie uruchomione nieco później, niż zakładano. A wszystko przez… brak kierowców: – Na przeszkodzie uruchomienia nowej linii numer 416 stoi poważny kryzys w dostępności kierowców, który wpłynął także na modyfikację zasadniczego rozkładu jazdy autobusów na liniach miejskich w Poznaniu – potwierdza w rozmowie z „TS” Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy poznańskiego Zarządu Transportu Miejskiego. – W obliczu tak poważnego problemu, w pierwszej kolejności, wspólnie z Operatorami, staramy się dbać o sprawną realizację kursów na już istniejących liniach. Sytuacja jest monitorowana, a możliwość uruchomienia linii nr 416 jest uzależniona od poprawy w zakresie dostępności kierowców – przekonuje. Odnotujmy, że w momencie uruchomienia linii prawie w całości koszt jej funkcjonowania pokryje Poznań. Swarzędz natomiast miałby rozliczać się w tej sprawie ze stolicą Wielkopolski podobnie jak w przypadku pozostałych linii poznańskich wjeżdżających do Swarzędza – płacąc za fizycznie przejechane kilometry. A tych cała linia minibusowa ma liczyć nieco ponad 9 i – według wcześniejszych zapowiedzi – wykonywać 14 kursów dziennie. Do tematu będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

Minibusy foto 2

Poszukują świadków wypadku

Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu prowadzą dochodzenie w sprawie wypadku drogowego, do którego doszło 15 lipca br. około godz. 11:10 na skrzyżowaniu ulic Swarzędzkiej a Torfowej w Gruszczynie. – Policjanci ustalili, że kierujący samochodem typu Jeep/Suv zderzył się z kierującą rowerem. W wyniku tego wypadku kobieta doznała obrażeń ciała – wyjaśnia Marta Mróz z biura prasowego wielkopolskiej policji. Osoby, które były świadkami wypadku lub posiadają istotne informacje z nim związane prosimy o kontakt telefoniczny z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym KMP w Poznaniu – pod nr tel. 47 77-130-97 w godz. 6:30 – 14:30 lub 47 77-156-13 – czynny całą dobę.