Swarzędz ma kłopot z dzikami?

0

Na ślady obecności dzików nietrudno natrafić – wystarczy przespacerować się w promieniu kilkuset metrów od jeziora – szybko zauważymy rozryte w wielu miejscach pobocze ul. Strzeleckiej w Swarzędzu, Sarniej po drugiej stronie jeziora, czy np. Mechowskiej, Nowowiejskiego i Zielińskiej w Gruszczynie. Niby nic nowego, bo o tym, że dziki urzędują w gminie wiadomo od dawna. W tym roku jednak – jak donoszą nam Czytelnicy – jest ich zdecydowanie więcej niż kiedyś, o czym świadczą – liczniejsze niż jeszcze kilka lat temu – wspomniane ślady obecności tych zwierząt: – Jeszcze kilka lat temu tylko od czasu do czasu natrafiało się na jakieś rozryte miejsca w pobliżu jeziora, teraz praktycznie mamy je co krok. Obecności tych zwierząt na taką skalę jeszcze w tej gminie chyba nie widzieliśmy. Pytanie – co dalej? I czy jesteśmy w stanie temu w jakiś sposób przeciwdziałać? – czytamy w mailu od pana Zdzisława, mieszkańca os. Kościuszkowców. W podobnym tonie wypowiadają się na ten temat inni mieszkańcy: – Coraz więcej terenów jest rozrytych, jeszcze nie widziałam czegoś takiego. A nad jeziorem to już jest jedno wielkie pobojowisko. Jak wygląda pobocze ul. Strzeleckiej, czy tereny przy pływalni? Istne kartoflisko. Chyba ktoś powinien się tym zająć, choćby przez wzgląd na estetykę. W końcu rozryją nam wszystkie trawniki i pobocza – pisze z kolei pani Anna z ul. Św. Marcina. – Ja rozumiem, że są to dzikie zwierzęta i trudno je kontrolować, ale kiedyś chyba ich obecność nie była tak zauważalna i dokuczliwa jak dzisiaj. Czy stanowią one jakieś zagrożenie? Słyszałem niedawno o ataku dzika na dziecko, ale to było w jakimś innym mieście. Jeśli tych zwierząt będzie jednak przybywało w takim tempie, to z pewnością zrobią się jeszcze bardziej zuchwałe. Co wtedy? – zastanawia się z kolei inny Czytelnik. Z apelem do miasta w sprawie dzików zwróciła się niedawno także przewodnicząca Rady Miejskiej i sołtys Gruszczyna, Barbara Czachura, sugerując ustawienie na terenie sołectwa tzw. odłowni na zwierzęta. Pomysł ten, póki co, spalił na panewce, bo jak poinformowała gmina, dotychczasowa zgoda starosty poznańskiego na odłów dzików wygasła pod koniec czerwca, a nowej – o którą oficjalnie wystąpił burmistrz – jeszcze nie wydano. W  ramach tej dotychczasowej jednak – w ciągu nieco ponad roku – odłowiono i „poddano eutanazji” 90 sztuk zwierząt, co także może świadczyć o skali problemu. Sama Straż Miejska, z kolei, jak się dowiedzieliśmy, nie odnotowała zwiększonej aktywności tych zwierząt w naszej gminie: – Nie otrzymujemy od mieszkańców większej liczby sygnałów w tej sprawie niż zazwyczaj. Wiemy, że te zwierzęta żerują w rejonie jeziora, a także Castoramy na Nowej Wsi, ale tak jest od wielu lat, nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Prawdopodobnie ich zwiększona aktywność w ostatnich tygodniach wynika ze zbliżającej się jesieni i zimy, po prostu próbują one zgromadzić potrzebny pokarm. Na to nie mamy wpływu, tak samo jak na poryte pobocza ulic. Najważniejsze są dla nas kwestie związane z ewentualnym zagrożeniem życia lub zdrowia mieszkańców, a takich w tym kontekście nie odnotowaliśmy – tłumaczy w rozmowie z „TS” Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej, apelując jednak do mieszkańców o niedokarmianie napotkanych zwierząt: – Dokarmiając dziki zachęcamy je do częstszych wizyt w mieście. Nie wyrzucajmy też odpadków pożywienia w miejscach do tego nieprzeznaczonych, zachowajmy bezpieczną odległość, nie podchodźmy by zrobić sobie z nimi zdjęcie. Szczególną ostrożność zachowajmy także wychodząc z psem na spacer. Towarzyszący nam czworonóg często jest „katalizatorem” negatywnych zachowań dzikich zwierząt – podkreśla szef municypalnych. Czy do tematu będziemy wracać? Czas pokaże.

Dziki 2

Jeździeckie sukcesy Gruszczyna!

Pierwszy medal (srebrny) wywalczyła Wiktoria Cwalina na kucu Szogun w Pucharze Polski Grupy C. 11-letnia Wiktoria dostarczyła ogromnych emocji, zdobywając jeszcze dwa złote medale:  pierwszy ze swoim kucem Lexusem w Pucharze Polski grupy „Dbis”, a drugi ze swoją klaczą Ulilen w Pucharze Polski Młodzików. Złotym medalem może pochwalić się także Kornelia Jurasz, która wraz z Continą Elizar została mistrzynią Pucharu Polski Juniorów Młodszych. Kornelia to 14-letnia zawodniczka, która jest mieszkanką naszej gminy. Ostatni medal dla Gruszczyna zdobyła Lila Kulesza z kucykiem Jowisz. 10-letnia Lila stanęła na najwyższym stopniu podium w Mistrzostwach Polski Młodzików gr. A2. Dzięki tej wygranej zawodniczka zdobyła bilet wstępu na tegoroczną Cavaliadę. Niewiele brakowało, aby Podkowa zakończyła te ważne zawody z szóstym medalem – w silnie obsadzonym konkursie gr. A1 –  na miejscu 4. zawody ukończył 9-letni Ignacy Luboński i S-Piorun. Klub Jeździecki „Podkowa” może pochwalić się wygraniem klasyfikacji generalnej klubów podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży W Sportach Letnich w Jeździectwie 2022, gdzie złoty medal zdobyła 14-letnia Amelia Lewkowicz – również mieszkanka naszej gminy.

Minibusy z falstartem

0

Poznań – przypomnijmy – na wniosek mieszkańców Zielińca skarżących się na utrudniony dostęp do komunikacji publicznej, postanowił jakiś czas temu rozszerzyć swoją ofertę transportową w tym rejonie, wprowadzając linię minibusową nr 416, mającą stanowić uzupełnienie aktualnej linii autobusowej nr 166. Busy miałyby wjeżdżać także i do Gruszczyna przez ul. Darniową. Nowa linia, jak wynikało z pojawiąjących się kilka miesięcy temu zapowiedzi, miała zostać uruchomiona we wrześniu, a swoją trasę rozpoczynałaby przy ulicy Warszawskiej, łącząc stację kolejową Poznań-Antoninek, Zieliniec i Gruszczyn – przez ul. Zielińską, Katarzyńską i Mechowską – z rejonem ronda przy ul. Swarzędzkiej. Jak się jednak okazuje, połączenie zostanie uruchomione nieco później, niż zakładano. A wszystko przez… brak kierowców: – Na przeszkodzie uruchomienia nowej linii numer 416 stoi poważny kryzys w dostępności kierowców, który wpłynął także na modyfikację zasadniczego rozkładu jazdy autobusów na liniach miejskich w Poznaniu – potwierdza w rozmowie z „TS” Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy poznańskiego Zarządu Transportu Miejskiego. – W obliczu tak poważnego problemu, w pierwszej kolejności, wspólnie z Operatorami, staramy się dbać o sprawną realizację kursów na już istniejących liniach. Sytuacja jest monitorowana, a możliwość uruchomienia linii nr 416 jest uzależniona od poprawy w zakresie dostępności kierowców – przekonuje. Odnotujmy, że w momencie uruchomienia linii prawie w całości koszt jej funkcjonowania pokryje Poznań. Swarzędz natomiast miałby rozliczać się w tej sprawie ze stolicą Wielkopolski podobnie jak w przypadku pozostałych linii poznańskich wjeżdżających do Swarzędza – płacąc za fizycznie przejechane kilometry. A tych cała linia minibusowa ma liczyć nieco ponad 9 i – według wcześniejszych zapowiedzi – wykonywać 14 kursów dziennie. Do tematu będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

Minibusy foto 2

Poszukują świadków wypadku

0

Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu prowadzą dochodzenie w sprawie wypadku drogowego, do którego doszło 15 lipca br. około godz. 11:10 na skrzyżowaniu ulic Swarzędzkiej a Torfowej w Gruszczynie. – Policjanci ustalili, że kierujący samochodem typu Jeep/Suv zderzył się z kierującą rowerem. W wyniku tego wypadku kobieta doznała obrażeń ciała – wyjaśnia Marta Mróz z biura prasowego wielkopolskiej policji. Osoby, które były świadkami wypadku lub posiadają istotne informacje z nim związane prosimy o kontakt telefoniczny z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym KMP w Poznaniu – pod nr tel. 47 77-130-97 w godz. 6:30 – 14:30 lub 47 77-156-13 – czynny całą dobę.

Ogień na budowie

0

25 lipca, kilka minut po godzinie 12:00, strażacy z Kobylnicy i JRG-3 zostali zadysponowani do pożaru trawy w Gruszczynie. – Po dotarciu na miejsce okazało się, że paliła się trawa przy drodze, a ogień przeniósł się na pobliską budowę – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażacy natychmiast przystąpili do działań gaśniczych. Jak się okazało, pożar uszkodził kabel energetyczny, który zasilał skrzynkę budowlaną, dlatego konieczne było wezwanie na miejsce pogotowia energetycznego.

„Rowerowe Love” tym razem w Gruszczynie

Cykliczna impreza tym razem zawita do sołectwa Gruszczyn, w dniu 21 sierpnia w godz. 14.00-18.00.  Co w programie? Organizatorzy przygotowali wiele atrakcji dla uczestników rowerowego szaleństwa. – Przygotowaliśmy mnóstwo rowerowych atrakcji, konkursów, zabaw i pokazów – zarówno dla najmłodszych, jak i tych trochę większych! Ochotnicy będą mogli popróbować swoich sił m.in. podczas jazdy na rowerze czterokołowym, monocyklu czy też rowerku cyrkowym. Dmuchane zamki, gigantyczne piłkarzyki, tory przeszkód czy symulator snowboardu, to tylko niektóre z atrakcji dla dzieci, a także dla dorosłych – wyjaśnia swarzędzki magistrat na swojej stronie internetowej.  Jak na rowerowy piknik przystało nie zabraknie informacji o zasadach ruchu drogowego, porad oraz testów rowerów elektrycznych. Zapisy na rajd na stronie Swarzędzkiego Centrum Sportu i Rekreacji. Trasa rajdu to ok. 10 km. Start o godzinie 13.30 z parkingu przy Pływalni Wodny Raj. Meta rajdu na boisku sportowym w Gruszczynie, gdzie odbywać się będzie piknik „Rowerowe Love”. Zapisy od 1 sierpnia.

Włamywacze nadal grasują po Gruszczynie

0

W maju poinformowaliśmy o serii włamań do domów jednorodzinnych w kilku swarzędzkich sołectwach: na ul. Hebanowej, Modrzejewskiej oraz ul. Botanicznej w Zalasewie, ul. Promyk w Gruszczynie, Dworcowej w Kobylnicy, a także na ul. Braterskiej w Paczkowie. W Zalasewie – w okolicy ul. Modrzejewskiej – doszło wówczas dodatkowo do włamania do garażu i kradzieży pojazdu. Wszystkie te sprawy zostały zgłoszone na policję, która rozpoczęła ustalanie sprawców. Przestępczy proceder jednak, jak wynika z najnowszych doniesień mieszkańców, zwłaszcza Gruszczyna – trwa nadal: – Piszę ku przestrodze dla innych mieszkańców. Nam też się włamali do domu, prawdopodobnie w nocy lub nad ranem. Dom był pusty, nikogo w domu nie było. Włamanie przez okno tarasowe – wybita szyba. Prawdopodobnie chcieli ukraść piec – poinformowała przed kilkoma dniami w mediach społecznościowych jedna z mieszkanek tego swarzędzkiego sołectwa, nie podając jednak o jaki dokładnie rejon Gruszczyna chodzi. Ale inni mieszkańcy mówią o kolejnych przypadkach włamań w tej okolicy. Sposób działania włamywaczy był podobny: – Wczoraj (tj. 5 lipca – przyp. red.) włamano się do dwóch domów na ul. Karmelowej w Gruszczynie. Złodzieje weszli od tyłu budynków, wybili szybę, zniszczyli rolety. Skradziono wiele cennych przedmiotów, ostrzegam innych, żeby byli czujni – informują, apelując o zgłaszanie tego typu incydentów na policję. Z ustaleń swarzędzkich funkcjonariuszy wynika, że najczęściej łupem sprawców padają posesje mocno zabudowane, ograniczające widoczność postronnym osobom, lub takie, które bezpośrednio graniczą z terenami zielonymi. Złodzieje najczęściej dokonują włamań wyłamując okna tarasowe lub drzwi od strony podwórka lub ogrodu. – Od czerwca w Gruszczynie doszło łącznie do czterech włamań do domów, w dwóch przypadkach chodziło o kradzież pieca gazowego. Pracujemy nad tymi zdarzeniami – mówi „Tygodnikowi” komisarz Łukasz Witwicki, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Swarzędzu, odmawiając jednak ujawniania szczegółów na ten temat. Ale jak podkreśla, włamań nie dokonują lokalni złodzieje: – Nie ma w nich żadnej regularności jeśli chodzi o porę dnia czy nocy, dokonywane są falami. Ale nie tylko w naszej gminie, bo do serii włamań w tym samym czasie dochodziło też np. w Poznaniu, czy w Czerwonaku, co pozwala sądzić, że nie może być tutaj mowy o działalności jakiejś lokalnej grupy przestępczej, to raczej grupa z zewnątrz, działająca na terenie kilku przypadkowo wybranych miejscowości – dodaje. – Niezmiennie apelujemy jednak, żeby reagować i wzywać policję, gdy tylko usłyszy się jakiś podejrzany hałas lub zauważy podejrzane osoby w okolicy, dotyczy to także samochodów. Prosimy, żeby mieszkańcy zapisywali numery tablic rejestracyjnych pojazdów zaparkowanych w nietypowych miejscach o nietypowych porach i przekazywali nam je do sprawdzenia. Warto też zwrócić uwagę na domy w budowie, bo i do tych złodzieje lubią zaglądać. Ważne, żeby nie ignorować nawet osób w ubraniach roboczych chodzących po czyjejś posesji, bo i do takich zagrywek uciekają się przestępcy. Gdy tylko otrzymamy zgłoszenie, od razu wysyłamy na miejsce patrol funkcjonariuszy – mówi wiceszef swarzędzkich stróżów prawa. Z obserwacji mieszkańców wynika z kolei, że złodzieje najpierw badają teren sprawdzając kto zamieszkuje dany dom, czy na terenie posesji znajduje się pies, w jakim wieku są jego mieszkańcy, zdarzają się nawet przypadki, że nieznane osoby bezczelnie podchodzą do płotu i zaglądają na posesje w biały dzień. Niektórzy twierdzą też, że rozmawiają w obcym języku. Także i my apelujemy o zachowanie czujności.

Pamiętajmy!

Wychodząc z domu pamiętajmy o zamknięciu wszystkich okien, bo około 2/3 włamywaczy dostaje się do mieszkań właśnie przez okno. Nie zostawiajmy kluczy w tzw. dobrych schowkach, czyli pod wycieraczką, za doniczką, za framugą drzwi. Zachowajmy też „sąsiedzką czujność”.

Minibusy obsłużą Gruszczyn

0

Poznań, na wniosek mieszkańców Zielińca skarżących się na utrudniony dostęp do komunikacji publicznej, planuje rozszerzyć swoją ofertę transportową w tym rejonie, wprowadzając w tym miejscu linię minibusową nr 416, mającą stanowić uzupełnienie aktualnej linii autobusowej nr 166. Jak się okazuje, na całym przedsięwzięciu mogą skorzystać także mieszkańcy Gruszczyna, bo busy mają wjeżdżać także i do tego swarzędzkiego sołectwa przez ul. Darniową. Nowa linia, jak wynika z pojawiąjących się zapowiedzi, ma zostać uruchomiona we wrześniu, a swoją trasę rozpoczynać będzie przy ulicy Warszawskiej, łącząc stację kolejową Poznań-Antoninek, Zieliniec i Gruszczyn – przez ul. Zielińską, Katarzyńską i Mechowską – z rejonem ronda przy ul. Swarzędzkiej. – Obecnie trwa uzgadnianie porozumienia międzygminnego dotyczącego uruchomienia linii minibusowej numer 416. Linia miałaby połączyć rejon ulicy Mogileńskiej z Antoninkiem i Zielińcem oraz rejonem ulicy Darniowej i Gruszczynem w Swarzędzu zwiększając zakres komunikacji w tym obszarze – potwierdza w rozmowie z „TS” Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy poznańskiego Zarządu Transportu Miejskiego. Ale jak jednocześnie zaznacza, aby połączenie wystartowało na dobre, konieczne jest spełnienie określonych warunków: – Warunkiem powodzenia powyższego planu jest zakończenie uzgodnień formalnych, czego zwieńczeniem będzie podpisanie zmiany porozumienia między Poznaniem a Gminą i Miastem Swarzędz oraz uchwalenie tej zmiany podczas sesji Rady Miasta Poznania. Jest to formalne przygotowanie możliwości startu linii nr 416. Drugim bardzo istotnym warunkiem będą także możliwości techniczne obsługi linii (dostępność minibusów wraz z obsługą). Do czasu spełnienia tego warunku faktyczne uruchomienie linii będzie musiało poczekać – dodaje. Jak jednocześnie wynika z pojawiających się informacji, rozkład jazdy minibusów będzie dostosowany do godzin odjazdów pociągów z Antoninka, co ma wpisywać się w ideę rozwoju zintegrowanego systemu transportu publicznego aglomeracji poznańskiej. Co istotne, prawie w całości koszt funkcjonowania nowej linii komunikacyjnej sfinansuje Poznań. Do końca roku stolica Wielkopolski wyda na ten cel 260 tys. zł. Prawie 30 tys. zł wyłoży natomiast Swarzędz. – To bardzo dobre rozwiązanie, już od kilku lat postulowaliśmy o wprowadzenie w tym miejscu jakiejś formy komunikacji publicznej. Spora część Gruszczyna do tej pory nie była obsługiwana przez transport zbiorowy i był to kłopot dla niektórych mieszkańców – mówi z kolei Tomasz Zwoliński, zastępca burmistrza Swarzędza, dodając że gmina będzie rozliczała się z Poznaniem w tej sprawie podobnie jak w przypadku pozostałych linii poznańskich wjeżdżających do Swarzędza – płacąc za fizycznie przejechane kilometry. A tych cała linia ma liczyć nieco ponad 9 i wykonywać 14 kursów dziennie. Decyzja poznańskich radnych w sprawie zmiany porozumienia transportowego z naszą gminą w kontekście planowanego utworzenia linii minibusowej ma zapaść jeszcze w tym tygodniu, z kolei swarzędzcy radni temat podejmą najprawdopodobniej podczas sierpniowej sesji Rady Miejskiej. Do tematu z pewnością będziemy wracać.

Minibus 2

Katarzyńska już w przebudowie

0

Niedawno miasto rozstrzygnęło przetarg na przebudowę sporego odcinka ul. Katarzyńskiej w Gruszczynie. Spośród trzech ofert wybrano tę najkorzystniejszą, przedstawioną przez firmę Infradrog z Chodzieży, wynoszącą ok. 13,7 mln zł. Z kolei pod koniec kwietnia rozpoczęły się roboty drogowe w tej części sołectwa. Na razie objęły one wyasfaltowany odcinek ul. Katarzyńskiej od ronda przy ul. Swarzędzkiej, gdzie pojawiło się stosowne oznakowanie o obowiązujących objazdach – głównie przez ul. Wierzbową. Sama ul. Katarzyńska natomiast – z której aktualnie zdejmowana jest stara nawierzchnia – została częściowo wyłączona z ruchu pojazdów (wciąż możliwy jest jednak dojazd mieszkańców na posesje). Prace budowlane w tej okolicy, według pojawiających się zapowiedzi – mają potrwać 370 dni, co oznacza że zostaną zakończone najprawdopodobniej w maju lub w czerwcu przyszłego roku. Obejmą one – jak już w międzyczasie informowaliśmy – ponad kilometrowy (dokładnie 1087,9 m) odcinek ulicy od wspomnianego ronda na ul. Swarzędzkiej aż do skrzyżowania ul. Katarzyńskiej z ul. Promyk, na którego całej długości pojawi się asfaltowa jezdnia o szerokości 6 m,  obustronne chodniki z kostki betonowej (o szerokości od 1,5 do 2 m), szeroka na 2,5 m ścieżka rowerowa oraz oświetlenie uliczne w technologii LED. W ramach inwestycji wybudowane zostanie też zasilanie przepompowni wód deszczowych, grawitacyjna kanalizacja deszczowa oraz kanał technologiczny. – To ważne zadanie drogowe, ponieważ ul. Katarzyńska obsługuje komunikacyjnie sporą część wschodniego Gruszczyna, nie będzie zatem budowana tylko dla mieszkańców, którzy mieszkają przy tej ulicy. A dróg w tym rejonie po prostu brakuje. Staramy się modernizować takie lokalne kręgosłupy komunikacyjne, dochodząc w ten sposób do poszczególnych posesji, ułatwiając poruszanie się po gminie wszystkim mieszkańcom zamieszkującym daną okolicę – tłumaczył nam w międzyczasie burmistrz Marian Szkudlarek. Przypomnijmy jednocześnie, że pod kątem modernizacji ul. Katarzyńskiej gmina wybudowała niedawno w tej okolicy kolektor deszczowy, organizując w ten sposób system odwodnienia dla całej wschodniej części Gruszczyna. Jesienią ubiegłego roku natomiast miasto otrzymało na przebudowę ul. Katarzyńskiej dofinansowanie z rządowego programu „Polski Ład” w wysokości blisko 13,7 mln zł, czyli pełną wnioskowaną kwotę na to zadanie.

Katarzynska 2

Katarzyńska z umową

0

Niedawno miasto rozstrzygnęło przetarg na przebudowę sporego odcinka ul. Katarzyńskiej w Gruszczynie. Spośród trzech ofert wybrano tę najkorzystniejszą, przedstawioną przez firmę Infradrog z Chodzieży, wynoszącą ok. 13,7 mln zł. Teraz z kolei poinformowano, że umowa z wykonawcą na I etap przebudowy ulicy została podpisana, zatem nic już nie stoi na przeszkodzie, by inwestycja ruszyła pełną parą. Prace budowlane w tej okolicy mają rozpocząć się w najbliższym czasie i potrwać 370 dni. Obejmą one – jak już w międzyczasie informowaliśmy – ponad kilometrowy (dokładnie 1087,9 m) odcinek ulicy od ronda na ul. Swarzędzkiej aż do ul. Promyk, na którego całej długości pojawi się asfaltowa jezdnia o szerokości 6 m,  obustronne chodniki z kostki betonowej (o szerokości od 1,5 do 2 m), szeroka na 2,5 m ścieżka rowerowa oraz oświetlenie uliczne w technologii LED. W ramach inwestycji wybudowane zostanie też zasilanie przepompowni wód deszczowych, grawitacyjna kanalizacja deszczowa oraz kanał technologiczny. Przypomnijmy jednocześnie, że pod kątem modernizacji ul. Katarzyńskiej gmina wybudowała niedawno w tej okolicy kolektor deszczowy, organizując w ten sposób system odwodnienia dla całej wschodniej części Gruszczyna. Jesienią ubiegłego roku natomiast miasto otrzymało na przebudowę ul. Katarzyńskiej dofinansowanie z rządowego programu „Polski Ład” w wysokości blisko 13,7 mln zł, czyli pełną wnioskowaną kwotę na to zadanie.

Portal Swarzedzki Katarzynska foto 2