Maciuś zakończył rekrutację

0

137 wniosków o przyjęcie trafiło do swarzędzkiego, jedynego publicznego Żłobka Maciuś. Placówka przyjęła 81 maluchów, w tym sześcioro warunkowo.

Funkcjonujący na os. Czwartaków jedyny publiczny w naszym mieście Żłobek Maciuś cieszy się od wielu lat wielkim powodzeniem wśród rodziców. Dysponująca 75 miejscami placówka dla dzieci – od 20 tygodnia do 3 roku życia – cieszy się dużym zaufaniem wśród rodziców i chętnych jest zawsze o wiele więcej niż wolnych miejsc. Nie inaczej było i w tym roku. Rekrutacja trwała od 1 do 29 marca. W tym roku oprócz kryteriów o przyjęciu decydowała także kolejność zgłoszeń. Zdaniem urzędników formuła ta się sprawdziła już rok temu. Innego zdania są rodzice, którzy narzekali, że by mieć szanse na miejsce należało się ustawić wiele godzin przed otwarciem placówki 1 marca. W sumie – podczas tegorocznej rekrutacji – przyjęto 137 wniosków. – Placówka przyjęła 81 dzieci, w tym 6 warunkowo – wyjaśnia Dorota Zaremba, kierownik Referatu Edukacji, Zdrowia i Spraw Społecznych w magistracie. – Dzieci nieprzyjęte do żłobka zostały wpisane na tzw. listę rezerwową wg kolejności zgłoszeń. Mogą one zostać przyjęte w ciągu roku szkolnego w przypadku zwolnienia się miejsca – dodaje szefowa Referatu.

kt

 

Strażników mało, a pracy coraz więcej

0

Swarzędzka Straż Miejska ma coraz więcej pracy – wynika z raportów za ubiegły rok. To powód do niepokoju? Nie, jeśli przybędzie nam strażników. Obecnie na jednego funkcjonariusza przypada blisko 4,5 tys. mieszkańców.

Pod tym względem jesteśmy na szarym końcu jeśli chodzi o powiat poznański, a przecież lubimy się porównywać do sąsiednich gmin, podkreślając nasz wielomilionowy budżet i wielkość miasta.

Swarzędz to największa gmina powiatu poznańskiego. A także najbogatsza. I od razu uśmiechamy się na samą myśl, że w czymś jesteśmy lepsi od innych. Tyle, że inni – mimo że mają gorzej – w pewnych względach radzą sobie dużo lepiej. Przykładem jest Straż Miejska. I wcale nie chodzi o to, że nasza nie ma wyników. Otóż ma i to coraz lepsze, jak pokazują raporty rokrocznie publikowane przez funkcjonariuszy. Pokazują one również, że ma coraz więcej pracy, bo interwencji – z roku na rok – jest coraz więcej. Tymczasem strażników, mimo potrzeb, nie przybywa. Mało tego, w stosunku do lat ubiegłych jest ich mniej, bo podczas gdy jeszcze w 2010 i 2011 roku swarzędzki UMiG zatrudniał 15 strażników, tak teraz 45-tysięczne miasto „obsługiwane” jest już przez 12 mundurowych. W efekcie na jednego swarzędzkiego strażnika miejskiego przypada blisko 4,5 tys. mieszkańców, a to już spore obciążenie, stawiające pod tym względem naszą gminą na szarym końcu w powiecie poznańskim. Dla przykładu – w takim Puszczykowie na jednego funkcjonariusza przypada ok. 1,4 tys. mieszkańców, a w sąsiednim Czerwonaku nieco ponad 2 tys. O potrzebie zwiększenia etatów wielokrotnie mówił komendant Piotr Kubczak, jak widać – bezskutecznie: – Niemal w każdym raporcie zwracam uwagę na stan kadrowy naszej jednostki – mówi szef strażników. Zwłaszcza, że zadań – jak już wspomnieliśmy – przybywa. Podczas gdy w 2010 r. liczba interwencji podejmowanych przez strażników nie przekroczyła 700, tak w 2011 r. wyniosła ponad 1000, a w poprzednim roku 1642. Najbardziej absorbujące, jak wynika z najnowszego raportu Straży Miejskiej, są te dotyczące parkowania (536 interwencji, 351 „żółtych kartek” i 28 blokad na koła), zaśmiecania miejsc publicznych i niezgodnego z przepisami pozbywania się odpadów (łącznie 225 interwencji), a także spożywania alkoholu w miejscach publicznych (164 interwencje, 108 osób przetransportowano do izby wytrzeźwień). Ale nie tylko. W minionym roku wspomnianych 12 strażników częściej niż dotychczas wyjeżdżało z komendy w sprawach związanych ze spalaniem odpadów (21 razy), 25 razy interweniowali w związku z zakłócaniem ciszy nocnej i porządku publicznego, oznakowali 200 rowerów, wyłapali też 57 psów, mimo że tego typu działania prawnie nie należą do ich obowiązków. Mniej zdarzeń niż w latach poprzednich notowano za to w odniesieniu do nielegalnych przyłączy kanalizacyjnych (15), w czym na pewno pomogła znajdująca się na wyposażeniu strażników tzw. zadymiarka, pozwalająca skutecznie zlokalizować tego typu nieprawidłowości. Odnotujmy, że działalność miejscowych strażników nie sprowadza się tylko do czynności porządkowych, bo jak podkreśla komendant Kubczak, funkcjonariusze aktywnie współpracują z policją (blisko 500 dwuzmianowych patroli w ubiegłym roku) oraz szkołami i przedszkolami, gdzie często wygłaszają prelekcje dla uczniów i spotykają się z pedagogami. I choć środków w budżecie na potrzebne etaty strażników nie ma, bo gmina zaciska pasa, to wpływów do budżetu z ich działalności nie brakuje. W ubiegłym roku – zarówno przez fotoradar, jak i interwencje związane z ruchem drogowym – strażnicy wystawili ponad 2 tys. mandatów karnych na łączną kwotę 496 750 zł. – Bardzo ważna jest dla nas komunikacja z mieszkańcami miasta. Dlatego też uruchomiona została strona internetowa Straży Miejskiej, gdzie można znaleźć aktualne informacje na temat naszej działalności, od ubiegłego roku jesteśmy też na Facebooku – mówi komendant Piotr Kubczak.

mn

Łącznik rośnie, a Rabowicka w błocie

0

Od jesieni ubiegłego roku nasza gmina realizuje największą inwestycję komunikacyjną w swojej historii – budowę łącznika ul. Rabowickiej z drogą krajową. Przedsięwzięcie ma kosztować, bagatela, ok. 40 mln zł. Tymczasem tuż obok placu budowy w oko kole stan drogi, przy której żyją mieszkańcy.

Pod koniec czerwca zakończy się budowa wiaduktu, czyli pierwszego etapu inwestycji drogowej mającej połączyć ul. Rabowicką z krajówką, wówczas też rozpoczną się prace związane z budową i przebudową miejscowego układu komunikacyjnego. W międzyczasie inwestycja została dumnie okrzyknięta największym przedsięwzięciem drogowym realizowanym na terenie naszej gminy. Nie bez powodu, bo ma ono kosztować ok. 40 mln zł, w tym 20 mln złotówek budżet miasta. I choć przedsięwzięcie ma docelowo połączyć Rabowicką z drogą krajową, stan samej Rabowickiej dumy – przynajmniej na razie – miastu nie przynosi. A chodzi o końcowy, nieutwardzony odcinek ulicy, który tonie w błocie. – O tej porze roku przejście suchą stopą w tym miejscu graniczy z cudem – narzekają okoliczni mieszkańcy, którzy przesłali nam zdjęcia ul. Rabowickiej. I faktycznie, problem jest spory, bo błoto po kolana utrudnia nie tylko poruszanie się pieszo, ale również samochodem: – Mamy utrudniony dojazd do posesji – dodają swarzędzanie. Sama Rabowicka – jak wynika z planów inwestycyjnych – na pewno będzie przebudowywana w kolejnym etapie przedsięwzięcia. Tyle, że dojdzie do tego dopiero za kilka-, kilkanaście miesięcy, a rozwiązanie – jak widać – potrzebne jest na wczoraj. Sami mieszkańcy okolicy apelują o przynajmniej prowizoryczne utwardzenie drogi poprzez np. ułożenie płyt betonowych, umożliwiających przejazd samochodom do domostw. Co na to władze miasta? Nie pytamy o opinię, nie pytamy też o możliwości techniczne takiego rozwiązania. Po prostu oddajemy temat pod rozwagę.

mn

"

Foto: Mieszkańcy okolicy apelują o przynajmniej prowizoryczne utwardzenie końcowego odcinka ul. Rabowickiej poprzez np. ułożenie płyt betonowych, umożliwiających przejazd samochodom do domostw.

Sukces zapaśnika na Międzynarodowych Mistrzostwach Polski

0

W Kostrzynie n/Odrą odbyły się Międzynarodowe Mistrzostwa Polski kadetów. W zawodach wzięło udział 152 zawodników z 38 reprezentacji klubowych oraz zagranicznych (Ukraina, Białoruś, Litwa, Dania, Czechy) Swarzędzką Unię na tych zawodach reprezentowało 4 zawodników.

Najlepiej z naszej ekipy powalczył Maciej Echaust w kat. do 42kg. W pierwszej walce Maciej pokonał na punkty Pawła Rybskiego z Olimpijczyka Radom. W drugiej walce spotkał się z klubowym kolegą Maciejem Katarzyniakiem i wygrał przez położenie na plecy i awansował do półfinału. W półfinale Maciej po zaciętym pojedynku prowadząc na punkty całą walkę przegrał w ostatnich sekundach przez położenie na plecy z Adamem Przebieraczem z Aresu Wałbrzych.

Przegrana w półfinale dawała prawo walki o brązowy medal, Maciej tą szansę wykorzystał pokonując Jana Kaplę z Warszawy i ostatecznie wywalczył brązowy medal. Maciej Echaust rywalizuję o prawo reprezentowania naszego kraju w Mistrzostwach Europy, po wygranej w Pucharze Polski na początku marca był faworytem tej kategorii. Zostały jeszcze dwa sprawdziany przed wyjazdem na Mistrzostwa Europy i Maciej nadal ma szansę na reprezentowanie kraju.

"Sukces

Pozostali nasi zawodnicy zajęli odpowiednio:
Maciej Katarzyniak w kat. do 42kg – 7 miejsce
Sebastian Nowicki w kat. do 50kg. – 13 miejsce
Mikołaj Rembacz w kat. do 58kg – 8 miejsce

Drużynowo:
1. Ukraina
2. Białoruś
3. Białoruś – Grodno
..
16. Unia Swarzędz (8. wśród polskich klubów)

Brązowy medal na Międzynarodowych Mistrzostwach Polski to pierwszy taki medal w historii Unii Swarzędz (te zawody przeprowadzane są od 15 lat w kategorii kadetów i juniorów).

Za dwa tygodnie w Poznaniu odbędzie się kolejny międzynarodowy turniej, na którym Maciej Echaust musi wygrać z zawodnikiem z Wałbrzycha, żeby wciąż liczyć się rywalizacji o wyjazd na Mistrzostwa Europy.

Grzegorz Mazurek

 

Radni z nową siedzibą?

0

W lipcu miną cztery lata od tragicznego w skutkach pożaru kamienicy na swarzędzkim Rynku. Od tego też czasu, mimo wykonanego w międzyczasie remontu, stoi ona pusta. Może się to zmienić niebawem.

Strawiona pożarem w 2009 r. nieruchomość w dwa lata później została wyremontowana, stając się swojego rodzaju perełką architektoniczną ratuszowej okolicy. Nadal jednak czeka na to, by ponownie zatętnić życiem, bo choć pomysły na jej zagospodarowanie były, jak np. ten dotyczący zaadaptowania pomieszczeń budynku na potrzeby któregoś z referatów magistratu, to żaden nie okazał się wystarczająco dobry. Co więcej, z zainteresowaniem nie spotkały się także ogłaszane w międzyczasie przez Swarzędzkie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, zarządcę obiektu, przetargi na wynajem lokali. A było ich kilka. Wkrótce miną 4 lata od czasu tragicznego w skutkach pożaru nieruchomości. Co zatem dalej z budynkiem? Wiele może zmienić się już niebawem, bo jak się okazuje – UMiG ostatecznie zrezygnował z pomysłu najmu pomieszczeń w kamienicy, biorąc pod uwagę udostępnienie lokali Radzie Miejskiej: – Z uwagi na fakt, że nie było zainteresowania wynajmem lokali w kamienicy, postanowiliśmy przenieść tutaj Biuro Rady Miejskiej. Mamy wykonany kosztorys, a i sami radni są mocno zainteresowani takim rozwiązaniem – tłumaczy burmistrz Anna Tomicka. Nic dziwnego, zwłaszcza że obecna siedziba radnych, mieszcząca się na parterze ratusza, jest po prostu ciasna i co tu dużo mówić – mało reprezentacyjna. Żeby jednak udało się zrealizować inicjatywę UMiG, konieczna jest zgoda całej Rady Miejskiej: – Na ten moment nie ma żadnych decyzji, trwają rozmowy. UMiG wystąpił z taką inicjatywą już w listopadzie ubiegłego roku, przed świętami pojawiła się pisemna, oficjalna propozycja. My w międzyczasie wizytowaliśmy te pomieszczenia i ostateczna decyzja będzie należała do Rady Miejskiej – mówi Marian Szkudlarek, przewodniczący Rady Miejskiej, podkreślając że ta będzie zależała od przedstawionych przez magistrat kosztów związanych z adaptacją pomieszczeń kamienicy pod działalność biura rady. Nie będą one jednak niskie, bo w samej kamienicy nadal do zrobienia jest sporo pod kątem wykończenia wnętrz, o ich odpowiednim wyposażeniu nie wspominając: – Musimy brać pod uwagę finanse gminy. Dla mnie osobiście dodatkowym warunkiem przeniesienia biura jest oddanie nam do dyspozycji salki, w której mogłyby odbywać się posiedzenia komisji Rady Miejskiej – dodaje szef radnych. Jeśli tak by się stało, biuro rady zostałoby zlokalizowane na I piętrze budynku. Pozostałe pomieszczenia, jak nieoficjalnie usłyszeliśmy w magistracie, mogłyby zostać oddane do użytku np. Ośrodkowi Pomocy Społecznej. To już jednak będzie zależało od pojawiających się potrzeb. Odnotujmy, że pomieszczenia, w których aktualnie mieści się biuro rady zostałyby najprawdopodobniej przeznaczone do obsługi interesantów. Spotkanie dotyczące ewentualnej przeprowadzki radnych jest zaplanowane na 25 kwietnia. Wówczas też powinniśmy poznać decyzję samorządowców w tej sprawie.

mn

 

Swarzędzki włamywacz na gościnnych występach

0

34 – letni mieszkaniec Swarzędza został zatrzymany przez policjantów z Wągrowca i Skoków. Mężczyzna wraz z 29 – latkiem z Lubonia dokonali kilku włamać i kradzieży odzieży.

27 marca, późnym wieczorem na terenie jednej ze stacji benzynowych powiatu wągrowieckiego   dwóch zamaskowanych mężczyzn usiłowało napaść na kierowcę samochodu. – Mężczyźni siłą próbowali dostać się do kabiny, gdzie siedział kierowca. Przestraszony całą sytuacją napadnięty, odpalił silnik i z impetem odjechał. Napastnicy nie odpuścili jednak i ruszyli za nim – wyjaśnia Hanna Wachowiak z KWP w Poznaniu. Zdarzenie widzieli pracownicy stacji i natychmiast powiadomili policję. Mężczyźni – po pościgu – zostali zatrzymani. W pojeździe funkcjonariusze znaleźli „łupy” pochodzące z kradzieży. – Jak ustalili śledczy prowadzący sprawę , 34- letni mieszkaniec Swarzędza i 29 – letni mieszkaniec Lubonia dokonywali włamań na terenie powiatu wągrowieckiego. Z wolnostojących kontenerów kradli odzież, która miała trafić do ubogich i najbardziej potrzebujących – wyjaśnia Wachowiak. Mężczyźni zdobyte w ten sposób łupy zbywali w sklepach z odzieżą używaną. Za popełnione przestępstwa swarzędzaninowi grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

kt

 

 

Wiosna na drogach

0

Zima się kończy, a pierwszym jej zwiastunem są widoczni na ulicach naszego miasta drogowcy. A skoro tak, znaczy to, że mrozy odpuściły na dobre, bo dziur nie można łatać w byle jakich warunkach pogodowych.

Tegoroczna zima trwa wyjątkowo długo. Owszem, były okresy odwilży, która obnażyła spustoszenia, jakich śnieg i lód dokonały w naszych drogach, niestety – były to stany krótkotrwałe i zima za każdym razem wracała. Dopiero teraz wygląda na to, że odpuściła na dobre. Świadczą o tym ekipy drogowców, które pojawiły się na swarzędzkich ulicach, co oznacza że nastał wreszcie długo oczekiwany czas posezonowego łatania ubytków w jezdniach. A roboty przed drogowcami sporo, bo dziury – co tu dużo mówić – są niemal wszędzie. Z naszych obserwacji wynika, że wskutek zimowej aury ucierpiały wszystkie główne arterie komunikacyjne, odśnieżane – co zrozumiałe – najintensywniej przez swarzędzkie służby (mapę poglądową na temat dziur w jezdniach publikowaliśmy kilka tygodni temu).

"Wiosna

Nie lepiej jest na lokalnych drogach, które wskutek topniejącego śniegu i gromadzącej się w nawierzchni dróg wodzie – zamarzającej i rozrywającej asfalt przy ujemnych temperaturach – borykają się z podobnym problemem. Przetarg na pozimowe naprawy nawierzchni bitumicznych dróg magistrat ogłosił już pod koniec grudnia, w lutym podpisano umowę z wykonawcą opiewającą na ok. 274 tys. zł., prace rozpoczęły się jednak dopiero niedawno. Powód? Jak co roku ten sam – łatanie dziur może się odbywać tylko przy sprzyjających warunkach pogodowych i odpowiedniej temperaturze, w przeciwnym razie jest po prostu nieefektywne. Z kolei bieżące remonty cząstkowe nawierzchni dróg, chodników, placów i parkingów z kostki brukowej betonowej i betonowych płytek chodnikowych na terenie miasta i gminy będą nas kosztowały kolejne 54 tys. zł. Cóż, nacieszyliśmy się zimą do woli, teraz po prostu płaćmy za ten przywilej.

mn

 

CEH zamiast przytuliska?

0

Swarzędzkie przytulisko zostało oficjalnie zlikwidowane. W placówce nie ma już zwierząt. W maju powinniśmy dowiedzieć się, co dalej z tą wysłużoną, leżącą w samym centrum miasta nieruchomością. Wiele jednak wskazuje na to, że zostanie tutaj utworzone Centrum Edukacji Humanitarnej.

Niedawno informowaliśmy o planach Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami dotyczącymi swarzędzkiego przytuliska dla bezdomnych zwierząt zlokalizowanego przy ul. Dworcowej. Zgodnie z decyzją Zarządu Głównego TOZ powołującego się na opinię nadzoru budowlanego, w połowie marca placówka została zamknięta ze względu na zły stan techniczny budynku. Część zwierząt trafiła do nowych właścicieli, kolejne znalazły miejsce w domach tymczasowych, bądź u wolontariuszy. Co jednak dalej z samą nieruchomością, leżącą w centrum miasta? Plany, przynajmniej na razie, nie są sprecyzowane. Tym bardziej, że z miejscowym schroniskiem związane są także przetasowania w poznańskim okręgu TOZ, jego bezpośrednim zarządcy: – Pod koniec marca odwołany został dotychczasowy zarząd poznańskiego okręgu Towarzystwa, w jego miejsce powołano zarząd tymczasowy, który ma działać do końca kwietnia, do momentu wejścia w życie nowego statutu TOZ – wyjaśnia Katarzyna Jasiak, nowa szefowa miejscowego okręgu Towarzystwa. Oficjalny powód zmian w zarządzie nie jest znany, nieoficjalnie jednak mówi się o niegospodarności poprzednich władz. Przypomnijmy, że to nie pierwsze zamieszanie ze swarzędzką placówką w tle. W 2011 r. dotychczasowe schronisko – decyzją powiatowego lekarza weterynarii niezadowolonego z warunków sanitarnych w budynku – przekształcono w przytulisko, co w efekcie wiązało się też z odwołaniem poprzedniego zarządu TOZ. Póki co, sporo pracy przed nowymi władzami Towarzystwa, które do końca kwietnia mają przeprowadzić inwentaryzację zlikwidowanej placówki przy Dworcowej, uporządkować sprawy bieżące, a także przygotować kosztorys związany z generalnym remontem budynku po byłym schronisku: – Wszystkie psy i koty z przytuliska są bezpieczne. Znalazły one schronienie w domach tymczasowych, u wolontariuszy, bądź u nowych właścicieli i są na bieżąco doglądane przez wolontariuszy. W tej chwili nie możemy przyjmować zwierząt, przynajmniej do czasu zakończenia remontu obiektu – dodaje K. Jasiak. Jak na razie Zarząd Główny TOZ nie podjął decyzji odnośnie jego przyszłości: – Na pewno nieruchomość nie zostanie sprzedana, to miejsce musi być otwarte dla ludzi i będziemy o to walczyć. Nie jest jednak wykluczone, że TOZ będzie się starało o środki unijne na utworzenie w tym miejscu Centrum Edukacji Humanitarnej – podsumowuje prezes miejscowego okręgu Towarzystwa. Miałoby ono m.in. organizować warsztaty dla szkół w celu nauki odpowiedniego traktowania zwierząt, a także szkolić inspektorów TOZ. O takiej możliwości informowały także poprzednie władze okręgu Towarzystwa i jak się wydaje, ta opcja jest najbardziej prawdopodobna. Przypomnijmy, że posiadłość Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami otrzymało od pp. Fitznerów, którzy postanowili dożywotnio zapisać nieruchomość na rzecz zwierząt. O tym, czy faktycznie nadal będzie im służyła i w jaki sposób, przekonamy się najprawdopodobniej w maju.

mn

 

Napadli na kobietę w ciąży

0

7 marca na os. Raczyńskiego doszło do napadu na ciężarną kobietę. Dwóch nieznanych mężczyzn zaatakowało kobietę, gdy zeszła do piwnicy. Ciężarna trafiła do szpitala.

Policja sporządziła portret pamięciowy i szuka świadków zdarzenia, prosząc o pomoc w śledztwie mieszkańców Swarzędza.

Policjanci Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, poszukują świadków napadu na ciężarną kobietę. Do zdarzenia doszło 7 marca br. w Swarzędzu na os. Raczyńskiego 10. – Ciężarna kobieta została napadnięta, gdy zeszła do piwnicy. Kobieta została zraniona w okolicy szyi oraz brzucha – wyjaśnia Hanna Wachowiak z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Ranna kobieta trafiła do szpitala. Policjanci zajmujący się tą sprawą proszę mieszkańców naszej gminy o pomoc w jej wyjaśnieniu. Do zdarzenia doszło 7 marca, informacja z portretem pamięciowym pojawiła się dopiero kilka dni temu. Dlaczego? – Policjanci prowadzący postępowanie z uwagi na dobro śledztwa nie chcą komentować, ani – dla dobra śledztwa – ujawniać szczegółów sprawy, która jest dość skomplikowana – usłyszeliśmy w Biurze Prasowym poznańskiej policji, której funkcjonariusze prowadzą śledztwo.

Kt

Policja zwraca się z prośbą do osób, które były świadkiem opisanego zdarzenia lub widziały osobę podobną do tej na załączonym wizerunku, o kontakt osobisty w Komendzie Miejskiej Policji w Poznaniu przy ul. Szylinga 2, pok. 36 (Wydział Dochodzeniowo-Śledczy) lub kontakt telefoniczny na numer 61 84 130-80(w godz. 8.oo-15.00) lub 997 czynny całą dobę.

 

Czy zabraknie miejsc w przedszkolach?

0

Nerwowe chwile czekają w czwartek rodziców, którzy złożyli wnioski do przedszkoli. 11 kwietnia placówki wywieszą listy przyjętych maluchów. W zeszłym roku szkolnym miejsc zabrakło dla 125 dzieci z rocznika 2009 i 41 maluchów z rocznika 2008. Jak będzie w tym roku?

29 marca zakończyła się rekrutacja do placówek przedszkolnych na terenie naszego miasta i gminy. Po weryfikacji wniosków, w czwartek, 11 kwietnia publiczne przedszkola wywieszą listy przyjętych dzieci, a raczej numerki, pod którymi kryją się nazwiska dzieci. Ze względu bowiem na ochronę danych osobowych magistrat odstąpił od wywieszania list z imionami i nazwiskami przyjętych przedszkolaków. Czy wszystkie dzieci mają szanse na znalezienie miejsca w publicznej placówce – przedszkolu zawiadywanym przez Gminę lub przez prywatnego operatora? Przypomnijmy, ze rok temu ponad sto miejsc zabrakło. – W zeszłym roku w 13. Publicznych przedszkolach miejsce znalazło w sumie 1324 dzieci. Przyjęto wówczas 173 dzieci z rocznika 2006 (6-latki), 418 przedszkolaków z rocznika 2007 (5-latki), 419 milusińskich urodzonych w 2008 roku oraz 314 dzieci z rocznika 2009 (3-latki). – Gmina zapewniła miejsca w przedszkolach wszystkim dzieciom 5-cio i 6-cio letnim, których rodzice pracują i deklarowali opiekę nad dzieckiem w pełnym wymiarze – podkreślała rok temu, po ogłoszeniu list przyjętych dzieci Dorota Zaremba, kierownik Referatu Edukacji, Zdrowia i Spraw Społecznych w swarzędzkim magistracie. Mimo przygotowanych grubo ponad 1300 miejsc, sporo jednak miejsc – bo 166 – zabrakło, dla grupy najmłodszych dzieci: 3 – latków i 4 – latków. – Do przedszkoli publicznych nie przyjęto 125dzieci z rocznika 2009 (3-latki)
i 41dzieci z rocznika 2008 (4-latki) – wyjaśniała wówczas szefowa Referatu Edukacji, Zdrowia i Spraw Społecznych w ratuszu. Jak będzie w tym roku? Zdaniem urzędników w 13 publicznych placówkach przedszkolnych znajdzie się miejsce dla ok. 1400 maluchów.

"czy

Co zatem dalej z dziećmi, dla których miejsca nie ma w swarzędzkich przedszkolach publicznych? Rodzice dzieci, które nie zostały przyjęte do przedszkola mogą złożyć odwołanie u dyrektora placówki.

Kt