Magistrat wykupi deptak?

Więcej miejsc parkingowych i nowa organizacja ruchu – to podstawowe założenia koncepcji władz gminy zmierzającej do poprawienia sytuacji komunikacyjnej na gęsto zabudowanych terenach osiedlowych. Problem w tym, że rozpoczęcie prac budowlanych zależne jest od zgody wszystkich właścicieli nieruchomości, których dotyczy, a tej nie wszyscy spółdzielcy udzielili.

Trzy lata temu władze naszego miasta przedstawiły propozycję zmian organizacji ruchu na terenie osiedli: Dąbrowszczaków, Czwartaków i Kościuszkowców oraz częściowo na os. Zygmunta III Wazy. Zmiany, wymuszone przez wciąż narastające natężenie ruchu samochodowego w okolicy, a których wstępne opracowanie zlecono już w 2010 roku miałyby polegać przede wszystkim na wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego na drogach osiedlowych, dzięki czemu na większości z nich możliwe byłoby utworzenie miejsc parkingowych, których brak pozostaje zmorą spółdzielców. Aby to wszystko jednak wykonać, konieczna będzie modernizacja istniejących dróg wewnątrzosiedlowych, korekta łuków drogowych, czy przebudowa istniejących skrzyżowań. O tym, jak koncepcja komunikacyjna miałaby ostatecznie wyglądać, decydowali w międzyczasie także sami zainteresowani – mieszkańcy terenów, na których będzie obowiązywała, przesyłając swoje uwagi do Urzędu Miasta i Gminy. Ich rola w całym przedsięwzięciu jest ważna także od strony prawnej, bo inwestycja wymaga indywidualnej zgody wszystkich mieszkańców zrzeszonych we wspólnotach mieszkaniowych, które pozostają właścicielami terenów, na których wykonywane będą prace. Stąd też w minionych miesiącach przedstawiciele magistratu pukali do mieszkań spółdzielców pytając o wyrażenie zgody na realizację przedsięwzięcia, co w niektórych przypadkach nie do końca okazało się skuteczne. Osią zaplanowanych zmian ma stać się gruntowna modernizacja wewnątrzosiedlowego deptaka, prowadzącego od „Manhattanu” do skarpy nad jeziorem na os. Kościuszkowców, a której pierwszy etap – jak w międzyczasie poinformował magistrat – miałby rozpocząć się jeszcze w tym roku i objąć odcinek od wspomnianego „Manhattanu” do pobliskiego przedszkola. I chociaż UMiG uzyskał pozwolenie na przebudowę tego ciągu komunikacyjnego, wiele wskazuje na to, że prace zostaną przesunięte w czasie. Powód? Przynajmniej dwa: konieczność wcześniejszego zmodernizowania miejscowej sieci kanalizacyjnej w porozumieniu z jej zarządcą – spółką Aquanet i Spółdzielnią Mieszkaniową, a także brak zgody niektórych właścicieli na prace zaplanowane w kolejnych etapach inwestycji. Dla miejskiej skarbonki oznacza to najprawdopodobniej dodatkowe koszty: – Nie udało się zdobyć zgody wszystkich mieszkańców na pozostałe części inwestycji. W najbliższym czasie zapadną decyzje o tym, jak sprawę rozwiązać. Możliwe, że zdecydujemy się na wykupienie inwestycyjnych terenów od okolicznych wspólnot w oparciu o specustawę drogową – wyjaśnia Bartłomiej Majchrzak, kierownik referatu inwestycyjnego w magistracie. A chodzi o przejęcie nieruchomości w myśl realizacji inwestycji celu publicznego, co wiązałoby się z wypłatą odszkodowań na rzecz spółdzielców: – Na razie trwają podliczenia powierzchni do wykupienia, a także szacowanie kosztów z tym związanych – dodaje szef referatu, zaznaczając że I etap przebudowy deptaka rozpocznie się najwcześniej w II kwartale przyszłego roku, a więc przynajmniej pół roku później niż planowano. Do tego czasu powinny zakończyć się prace związane ze wspomnianą modernizacją miejscowej sieci kanalizacyjnej, którą miasto wykona ze środków przekazanych przez jej zarządcę – spółkę Aquanet. – Nowa organizacja ruchu na północnych osiedlach zacznie obowiązywać dopiero po przebudowie całego deptaka osiedlowego, bo dopiero wówczas udrożnione zostaną miejscowe korytarze komunikacyjne – zaznacza B. Majchrzak. Przypomnijmy, że realizację kolejnych etapów tej ważnej inwestycji, obejmujących prace od Gimnazjum nr 3 do granicy osiedli Czwartaków i Kościuszkowców i zakończenie przebudowy deptaka zaplanowano wstępnie na dwa najbliższe lata. Czy wobec powyższego całe przedsięwzięcie uda się zrealizować w zapowiadanym terminie?

mn  

Otrzęsiny mają już za sobą

Kolorowo, śmiało, z przebojem, głośno i wesoło uczniowie klas pierwszych wraz z wychowawcami z Gimnazjum nr 2 im. Królowej Jadwigi wyruszyli spod szkoły i dumnie kroczyli ulicami Swarzędza na spotkanie z zabawą i przygodą w ramach Rajdu i Otrzęsin, jak co roku impreza została zorganizowana z myślą o nowo przybyłych uczniach i wpisała się w tradycję naszego Gimnazjum.

10 października 2013 roku uczniowie, dumni pierwszoklasiści przekonali się, że nauka w Gimnazjum nr 2 może być i jest przyjemna, że może odbywać się także poza murami szkoły.  To bowiem nadrzędny cel szkolnej imprezy integracyjnej, zabawa, a nade wszystko nauka, nauka poprzez współdziałanie pod presja czasu, współorganizowanie i planowanie strategiczne, udzielanie twórczych odpowiedzi. Odpowiedzi na pytania i zadania, które specjalnie na ten dzień przygotowały panie Ewa Madanowska, Ewelina Tyranowska, Magdalena Wojtkowiak, trasę Rajdu, już uczniowie wiedzą, dzięki komu mają pozdzierane buty, też panie wymyśliły.

Zabawa była SUPER!!! Po ukończeniu trasy Rajdu uczniowie zebrali się w hali UNIA i tam wykazywali się swoją pomysłowością przy dekorowaniu tortów, sprytem i zwinnością przy pokonywaniu kolejnych konkurencji sportowych. Bezkonkurencyjna, twórcza, pomysłowa i zwycięska okazała się klasa 1a wraz ze swoimi wychowawcami panią Agnieszką Zawieją oraz panem Maciejem Chojnackim. „Rywale” deptali po piętach uczniom z 1a, co dowodzi tego, że wszyscy byli wspaniali.

Wszystkim uczniom klas pierwszych i ich wychowawcom serdecznie dziękujemy za wspólną zabawę, organizatorzy:  Ewa Madanowska, Ewelina Tyranowska, Magdalena Wojtkowiak, Przemysław Chlebicki, szczególne podziękowania dla uczniów z klasy 3e za pomoc przy organizacji Rajdu.

                                                                                                           Magdalena Wojtkowiak

 

Gmina wybuduje kolejne mieszkania komunalne?

Mimo, że w ostatnich latach Gmina oddała do użytku ponad 115 mieszkań, budując domy komunalne przy Sienkiewicza i Staniewskiego, potrzeby mieszkańców są jednak ciągle duże. Obecnie w swarzędzkim Urzędzie znajduje się 61 wniosków na mieszkania komunalne i 33 na mieszkania socjalne. Czy zatem władze zdecydują się na realizacją kolejnych domów komunalnych?

Podobno nasza Gmina znacznie wyróżnia się – pozytywnie –  na tle innych gmin ościennych. Dlaczego? W żadnej gminie nie buduje się tyle szkół i tyle domów komunalnych co u nas – podkreślają często urzędnicy magistratu. W dobie kryzysu, kiedy w budżetowych skarbonkach często piszczy bieda a gminy przeznaczają coraz mniej pieniędzy na inwestycje, to niewątpliwie spore osiągnięcie. Innego zdania są jednak zapewne mieszkańcy, którzy w wnioskiem na mieszkanie komunalne lub socjalne czekają już do wielu lat. Jak jest naprawdę?

W ostatnich latach gmina wybudowała kilka domów komunalnych. Pod koniec 2005r. za ponad 4 mln zł. wybudowano trzy bloki komunalne przy ul. Kaczorowskiego, w listopadzie 2010 roku oddano do użytku  (po remoncie i adaptacji zakupionych przez Gminę obiektów byłych SFM) blok przy ul. Sienkiewicza 19, gdzie znalazło się 60 mieszkań (14 lokali komunalnych i 46 socjalnych), a rok temu przy ul. Staniewskiego wybudowano  – za kwotę ponad 4,2 mln zł. – kolejny blok z 33 lokalami jedno i dwupokojowymi.

Taka polityka mieszkaniowa niewątpliwie przyniosła oczekiwany efekt. Na koniec 2008 roku w ratuszu znajdowało się łącznie 209 wniosków na mieszkania (70 wniosków na lokalne komunalne i 139 wniosków na lokale socjalne). Po oddaniu do użytku mieszkań przy Sienkiewicza i Staniewskiego liczba wniosków spadła do 94. W tej liczbie 61 wniosków dotyczy mieszkań komunalnych, a 33 lokali socjalnych.

Kolejka oczekujących na mieszkania mocno się zmniejszyła, ale nie zniknęła. Dlatego kwestia polityki mieszkaniowej pojawiła się podczas ostatniego, wspólnego posiedzenia Komisji Rady Miejskiej. – Jest jeszcze spore grono osób mieszkańców, którzy mają bardzo trudną sytuację mieszkaniową, chociaż część  z tych osób znalazła swoje lokum na Sienkiewicza – wyjaśniała radna Teresa Rucińska, przewodnicząca Komisji Spraw Społecznych, uczestnicząca jednocześnie w pracach Komisji mieszkaniowej.

– Oczekiwania mieszkańców są duże. Niektórzy w sposób kulturalny przedstawiają swoją historię, sytuację materialną czy rodzinną, są też i tacy oczekujący na mieszkania, którzy są roszczeniowi, rzucając pod adresem członków Komisji mocno niecenzuralne słowa, domagając się szybkiego otrzymania mieszkania – dodawała radna Teresa Rucińska. Dlatego radni uznali za zasadne zorganizowanie w niedalekiej przyszłości dyskusji nad kwestią budowy w Swarzędzu kolejnych domów komunalnych. – Kolejka oczekujących na mieszkania mocno się zmniejszyła, ale zlikwidowana całkowicie nie została, pytanie co chcemy  z tym zrobić? – pytał przewodniczący Komisji Gospodarczej Zygmunt Majchrzak. W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym zadania takiego jeszcze nie ma. – Nie mamy zaplanowanej na najbliższe lata takiej inwestycji. Budowa kolejnych mieszkań to kolejne kilka mln zł., których na razie nie ma – wyjaśniał wiceburmistrz Adam Trawiński. – Jeśli znajdą się pieniądze, pozostaje kwestią, gdzie taki dom wybudować. Można drugi blok przy Staniewskiego – dodawał zastępca Anny Tomickiej. Inną kwestią pozostaje czy budować mieszkania socjalne czy komunalne. – Dzisiaj tej kwestii nie rozstrzygniemy, to temat na dłuższą dyskusję – podsumował radny Piotr Choryński.

Pozostaje jeszcze inna kwestia. Należytego użytkowania mieszkań. Bo okazuje się, że część rodzin, która dostaje od Gminy w użytkowanie mieszkania socjalne w szybkim tempie je dewastuje, domagając się potem natychmiastowych remontów. Roszczeniowi mieszkańcy, których dzieci nagminnie dewastują budynek na Sienkiewicza to coraz większy problem, bo przecież na remonty zniszczonych gminnych mieszkań składają się wszyscy podatnicy. Aż się wówczas prosi, by takie rodziny, które notorycznie niszczą mienie publiczne, przenieść do kontenerów.

K. Taterka

 

ZASOBY MIESZKANIOWE GMINY

Aktualnie zasób mieszkaniowy Gminy stanowią:

442 lokale, o powierzchni użytkowej 18.086m2. w tym:

– 346 lokali w 48 budynkach stanowiących własność Gminy (powierzchnia 14.402m2)

– 61 lokali w 11 budynkach wspólnot mieszkaniowych – powierzchnia 2.229m2

– 35 lokali w 7 budynkach o nieuregulowanym stanie prawnym – powierzchnia 1.4550m2

Pod koniec 2012r. zasób mieszkaniowy Gminy zmniejszył się o 8 lokali o powierzchni 485m2 (lokale w budynkach w Kobylnicy, położonych przy Poznańskiej 52 i 99).

 

STAWKI CZYNSZU W ZASOBIE MIESZKANIOWYM GMINY SWARZĘDZ:

-Stawka czynszu za lokal komunalny – 4,29 zł./1m2

-Stawka czynszu za lokal socjalny – 2,14 zł./1m2

 

Wpływy z czynszów:

-654,2 tys. zł. za 2012r. (stawka czynszu wówczas 3,44 zł.)

-593,4 tys. zł. za okres I-IX 2013r.

 

Swarzędz poza ZM GOAP?

Opuszczenie przez naszą gminę Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” jest całkiem realne. O takiej możliwości coraz głośniej mówią niektórzy radni, niezadowoleni z braku rozstrzygnięć przetargowych na firmy śmieciowe dla swarzędzkich sektorów związku.

O tym, że ZM GOAP rozstrzygnął przetarg dla 12 spośród 22 sektorów związku informowaliśmy przed dwoma tygodniami. Firmy, która od 1 stycznia przez kolejny rok będzie wywoziła śmieci nie udało się wybrać także dla naszej gminy. Powód? Jak poinformował ZM GOAP, oferty złożone przez przedsiębiorstwa komunalne zdecydowanie przewyższały budżet związku przewidziany dla tych sektorów. – Gdyby związek rozstrzygnął przetarg dla Swarzędza w oparciu o zaproponowane przez firmy oferty, to stawka wzrosłaby tutaj do 15,30 zł. od osoby. Na taką podwyżkę nie zgodziłaby się rada związku. To oczywiste. W najbliższych dniach zostanie ogłoszony kolejny przetarg dla tych sektorów – mówił podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji Rady Miejskiej Mirosław Kruszyński, wiceprezydent Poznania i przewodniczący ZM GOAP, który wziął udział w obradach na zaproszenie swarzędzkiego samorządu. W spotkaniu, obok przedstawicieli związku, uczestniczyli także dyrektorzy konsorcjum przedsiębiorstw, które tymczasowo odbierają śmieci z naszych posesji, a które wzięły udział w goapowskim przetargu dla swarzędzkich sektorów – PUK ZYS i Remondis Sanitech. Ich zdaniem kryteria przetargowe zaproponowane przez związek musiały wiązać się z wyższymi ofertami: – Całość problemu wynikała z tego, że stawki dla mieszkańców ze względów politycznych spadały, a kryteria przetargowe związku rosły. Nie zgodzę się z tym, że daliśmy za wysokie ceny. Po prostu odzwierciedlają one wszystkie aspekty odbioru odpadów, łącznie z dostawą dodatkowych pojemników, czy wdrożeniem nowych technologii. Przekroczyliśmy co prawda budżet ZM GOAP o 250 tys. zł., ale w innych sektorach oferty były wyższe nawet o 600 tys. i zostały one przyjęte. Tymczasem my nie otrzymaliśmy od zamawiającego nawet „trasówek” – wyjaśniał Andrzej Springer, dyrektor PUK ZYS, zaznaczając że gdyby nie wymóg wprowadzenia przez firmy śmieciowe elektronicznych rozwiązań wymaganych przez ZM GOAP do monitorowania przepływu odpadów, oferty przetargowe byłyby zdecydowanie niższe niż budżet związku przewidziany dla danych sektorów. Konsorcjum firm jest zgodne co do tego, że niższe ceny można zaproponować tylko w przypadku zmiany kryteriów w kolejnym. W przeciwnym razie nic się nie zmieni: – Szkoda, że ZM GOAP nie wysłuchał tego, co firmy mają do powiedzenia w kwestii odbioru śmieci. Trudno, żeby firma A. ZYS nie znała kosztów obsługi Swarzędza – stwierdził Jacek Żyłka, dyrektor regionalny Remondisu. Powtórzenie przetargu może spowodować, że od 1 stycznia Swarzędz będzie obsługiwało zupełnie inne przedsiębiorstwo. Obawy w związku z takim rozwiązaniem ma Spółdzielnia Mieszkaniowa: – Na terenach spółdzielczych jest utrzymany standard sprzed 1 lipca, chociaż za odbiór śmieci płacimy dwa razy więcej niż dotychczas. Boimy się jednak początku nowego roku i tego, że tak dobra firma może nie świadczyć usług w Swarzędzu. To wszystko może spowodować perturbacje z odbiorem odpadów i zburzyć pozytywną sytuację śmieciową na osiedlach – skomentował prezes SM Paweł Pawłowski. Z kolei zdaniem niektórych swarzędzkich samorządowców, miasto powinno rozważyć opuszczenie związku: – Wydawało mi się, że system budowany wspólnie ze związkiem będzie skuteczniejszy, niż gdyby miała to wszystko samodzielnie obsługiwać gmina. Teraz myślę jednak, że samodzielnie szybciej i skuteczniej uporalibyśmy się z problemem. Jeśli ZM GOAP w najbliższych miesiącach nie poradzi sobie z tymi problemami, powinniśmy wyjść ze związku – przekonywał przewodniczący komisji gospodarczej Zygmunt Majchrzak, któremu w toku dyskusji wtórował radny Marcin Lis, podkreślając że uczestnictwo gminy w związku dla wielu mieszkańców jest niekorzystne, głównie z powodu wzrostu kosztów związanych z obiorem śmieci. Jeszcze inni radni zwracali jednocześnie uwagę na koszty wynikające z funkcjonowania ZM GOAP, gdzie np. za jedno posiedzenie zarządu reprezentanci gmin inkasują po 800 zł. – Trudno dyskutować z pewnymi faktami, które wynikają z ustawy. Naszej gminie trudno byłoby samodzielnie przygotować i sfinansować system śmieciowy. Będę wnosił o przedłużenie czasu w jakim firmy miałyby obsługiwać nasz sektor z 1 roku do 3 lat – zapowiedział zastępca burmistrza Adam Trawiński, który reprezentuje Swarzędz na forum ZM GOAP. Takie rozwiązanie byłoby korzystne dla firm śmieciowych, które dzięki temu mogłyby przedstawić nieco oszczędniejsze warianty ofert przetargowych. Czekamy na rozstrzygnięcia.

mn    

 

Jesień u hrabiego Cieszkowskiego

Po raz dwudziesty już do Wierzenicy przybyli uczestnicy Wielkopolskiego Rajdu „Witamy jesień u Augusta Cieszkowskiego”. Jest „coś” co corocznie jesienią przyciąga w to miejsce turystów – starych i młodych, tych co znają Wierzenicę i siebie z kolejnych rajdów, a także tych, którzy przybywają tu po raz pierwszy i potem wyjeżdżając mówią „Do zobaczenia – na pewno tutaj za rok…”

To „coś” to nie tylko zawsze ciekawy graficznie znaczek rajdowy, ciepła  kawa, herbata i pyszna grochówka, punkty na OTP i KOT, liczne nagrody konkursowe i możliwość zwiedzania zabytkowego drewnianego kościoła oraz krypty Cieszkowskich z przewodnikiem (Włodzimierzem Buczyńskim). Niektórzy mówią, że to po części „magia” tego miejsca, ale także i perfekcyjnie przygotowana przez komandora – Eugeniusza Jacka, Koło  PTTK „Łaziki” Swarzędz oraz Oddział Środowiskowy PTTK Poznań – Nowe Miasto im. Franciszka Jaśkowiaka (przy wsparciu Gminy Swarzędz i Parafii Wierzenickiej) impreza. W sobotnie południe do Wierzenicy dotarło różnymi drogami 111 osób. Około 6 kilometrową trasę w jedną stronę pokonali piechurzy, którzy po zwiedzeniu swarzędzkiego Skansenu Pszczelarskiego maszerowali przez Zieliniec, Gruszczyn i Kobylnicę. Około 20 kilometrów do celu mieli rowerzyści, którzy wyruszyli z Malty przez Zieliniec, Ligowiec (zwiedzali po drodze lotnisko), Janikowo i Mechowo. Inni cykliści, którzy wystartowali po obejrzeniu „Pszczółek” przez Gortatowo, Uzarzewo (gdzie zwiedzili kolekcję w Muzeum Łowiectwa) przejechali ok. 15 kilometrów.

"Jesien"

Meta rajdu ulokowana została jak zwykle na placu przy kościele. Rekordowo dużo osób wzięło udział (i wygrało nagrody) w przygotowanym przez radną Ewę Buczyńską (osobno dla dorosłych i dla dzieci) konkursie wiedzy o Wierzenicy i Cieszkowskim. Puchary dla najliczniejszych drużyn zorganizowanych wręczał tym razem proboszcz Przemysław Kompf.  Pierwsze miejsce zajęła Szkoła Podstawowa nr 65 Poznań, drugie Szkoła Podstawowa w Wierzonce a trzecie Szkoła Podstawowa nr 1 w Owińskach.  W tym roku licznym uczestnikom rajdu udało się także wejść do pięknie wyremontowanego dworu Augusta Cieszkowskiego. A jako uczestnik imprezy – dziękuję za ciekawie spędzoną sobotę jej organizatorom, a szczególnie komandorowi – Eugeniuszowi Jackowi. „Do zobaczenia – na pewno za rok…”     

hs

Karambol we mgle

Trzy samochody osobowe zderzyły się w miniony poniedziałek na Poznańskiej w Kobylnicy, na wysokości szkoły podstawowej. Warunki atmosferyczne tego dnia nie były dobre z powodu mgły, która znacznie pogorszyła widoczność.

Do zdarzenia doszło w  poniedziałek, 10 października, krótko przed godziną dziewiątą, na – przebiegającej przez Kobylnicę – trasie krajowej nr 5. Na wysokości szkoły podstawowej przy ul. Poznańskiej doszło do wypadku trzech samochodów osobowych. – Strażacy z OSP Kobylnica zostali wezwani na miejsce zdarzenia o 8.45, natychmiast zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia, odłączyliśmy akumulatory w uszkodzonych pojazdach, kierowaliśmy ruchem – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków. Po godzinie normalny ruch na trasie został przywrócony.

Kt

 

 

 

 

Pielgrzymka z Neo-Nówką

Salwy śmiechu wypełniały co chwilę swarzędzką halę sportową SCSiR w piątek 12 października. A wszystko za sprawą trzech niezmiernie zabawnych panów – Michała, Radka i Romana.

Kabaretu Neo-Nówka nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać, tym razem jednak zaprezentowali w Swarzędzu swój nowy program – „Pielgrzymka do miejsc śmiesznych”. Oczywiście nie zabrakło znanych skeczy – „Niebo” (improwizacje p. Romana rozbawiają nawet kolegów na scenie) czy „Czerwony kapturek”. Ale można te kawałki oglądać kilka razy, a i tak powodują napad śmiechu. Panowie o nieprzeciętnych walorach komediowych rozśmieszyli do łez swarzędzką publiczność, naśmiewali się nie tylko z polityki, bajek, ale ponadto z klasyki literatury polskiej i religii. Nie tylko teksty, ale również stroje sceniczne, intonacje, mimika i gra ciało dają Neo-Nówce miano jednego z najlepszych polskich kabaretów.

ARP

Rzeszów niezdobyty

Niestety porażką zakończyła się wyprawa koszykarek UKS Lider Swarzędz do Rzeszowa. W sobotnim pojedynku uległy na wyjeździe AZS Uniwersytet Rzeszowski 41:61, chociaż rozmiar porażki jest zbyt wysoki. Wyjazd do Rzeszowa był najdalszą ekspedycją naszego zespołu w tym sezonie.

W I kolejce zespół z Rzeszowa uległ w Poznaniu AZSowi i w kolejnym meczu bardzo chciał odnieść pierwsze sezonowe zwycięstwo. My udaliśmy się do stolicy Podkarpacia podbudowani inauguracyjnym zwycięstwem w Aleksandrowie Łódzkim. Zespół AZSu wzmocnił się przed tym meczem kontraktując byłą podstawową środkową reprezentacji Polski Annę Wielebnowską. Mecz zaczęliśmy bardzo dobrze, graliśmy swoją koszykówkę, pewnie wykorzystywaliśmy swoje atuty i po I kwarcie prowadziliśmy 16:13. Niestety od drugiej kwarty rozpoczęła się nasza strzelecka niemoc. Nie trafiliśmy rzutów z półdystansu i za 3 punkty, w całym spotkaniu trafiliśmy tylko 1 rzut na 15 prób. Do przerwy przegrywaliśmy tylko 24:29. Jeszcze w 25 minucie udało nam się zmniejszyć starty do dwóch punktów 32:34, ale niestety zespół rzeszowski zanotował kilka cennych akcji i na koniec trzeciej kwarty przegrywaliśmy dziesięcioma punktami. W ostatniej kwarcie AZS powiększał przewagę, a my nie mogliśmy się wstrzelić do kosza. Ostatecznie ulegliśmy 41:61, ale porażka jest zbyt wysoka. W meczu zabrakło punktów od zawodniczek obwodowych. Punkty w tym spotkaniu zdobywały: Urbaniak 12, Grześczyk 11, Dedio 6, Pietraszek 6, Lewińska 2, Babij 2, Adamowicz 2, Rutkowska, Czachor, Pacyńska, Szarzyńska 0. Już w środę 16 października zapraszamy na godzinę 18:00 na halę przy ul. Św. Marcin 1 na inaugurację I Ligi w Swarzędzu. Przyjdź i pomóż nam zwyciężyć.

madan

Przedsiębiorcy chcą bezpiecznej krzyżówki

Trzy miejscowe firmy zaapelowały do władz miasta o modernizację lub zmianę organizacji ruchu na skrzyżowaniu dróg przy wyjeździe ze stacji paliw przy ETC. Powód? Bezpieczeństwo pracowników.

Rzecz dotyczy skrzyżowania dróg: dojazdowej jednokierunkowej, stanowiącej wyjazd z firm Inoutic/Deceuninck, Blum i Magna Automitive (równoległa do ul. Poznańskiej, droga z pierwszeństwem przejazdu) w kierunku ETC z wyjazdem ze stacji benzynowej Shell i parkingu samochodów ciężarowych (droga podporządkowana przy myjni samochodowej) oraz drogi omijającej stację Shell (dwukierunkowa równoległa do ul. Poznańskiej). Zdaniem przedsiębiorców – powołujących się na statystyki policyjne i strażników miejskich – w tej części naszej gminy dochodzi do wielu niebezpiecznych sytuacji drogowych, przez co na niebezpieczeństwo narażeni są pracownicy zatrudnieni w pobliskich firmach – w większości mieszkańcy Swarzędza. Jak wyliczyli przedstawiciele miejscowych przedsiębiorstw, to łącznie ponad 600 osób: – Na w/w krzyżówce niemal codziennie dochodzi do sytuacji zagrażających bezpieczeństwu pracowników naszych firm wracających z pracy. Kierowcy wyjeżdżający ze stacji Shell nie zatrzymują się wymuszając pierwszeństwo ‐ prawdopodobnie ze względu na słabo widoczne (nieskuteczne) oznakowanie. Pracownicy wielokrotnie opowiadali o zdarzeniach potencjalnie niebezpiecznych, praktycznie mają one miejsce codziennie. Z tego co wiemy, często dochodzi tam do kolizji – czytamy w piśmie parafowanym przez firmy: Deceuninck, Blum i Magna Automotive, a które trafiło już do magistratu. Ostatni wypadek na tym skrzyżowaniu miał miejsce pod koniec września. Poszkodowaną okazała się pracownica jednej z powyższych firm: – W jej samochód uderzył inny pojazd, który nie zatrzymał się by ustąpić pierwszeństwa przejazdu. Samochód naszej pracownicy nadaje się do kasacji, a poszkodowana silnie uderzyła głową o przednią szybę. Uderzenie było na tyle silne, że do tragedii brakło tylko kilku centymetrów – uderzony samochód zatrzymał się tuż przed pobliskim drzewem. Konieczna była interwencja Policji i Pogotowia Ratunkowego – poinformowali przedstawiciele zainteresowanych firm, apelując do władz miasta o podjęcie działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa na wspomnianym skrzyżowaniu. Z wprowadzeniem zmian komunikacyjnych w układzie lokalnych dróg może być jednak problem, bo nie miasto jest właścicielem tych ciągów komunikacyjnych – leżą one w pasie drogi krajowej, co oznacza że ich właścicielem jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jak zapowiedział zastępca burmistrza Adam Trawiński, UMiG zasygnalizuje instytucji sprawę skrzyżowania: – Wesprzemy wniosek firm naszym pismem urzędowym, zwracając się do zarządcy drogi o uporządkowanie sytuacji drogowej w tym miejscu – zapowiada zastępca szefowej magistratu Adam Trawiński. Sprawą w międzyczasie zajęła się także swarzędzka Straż Miejska, która interweniowała już u zarządcy sieci miejscowych dróg: – Kilka tygodni temu, po ostatnim zdarzeniu drogowym na tej krzyżówce, wystąpiliśmy do zarządu instytucji o dokładne przeanalizowanie ruchu pojazdów na tych lokalnych drogach i odpowiednie oznakowanie układu komunikacyjnego. Obecnie obowiązujące rozwiązania są niewystarczające co skutkuje tym, że wielu kierowców popełnia w tym miejscu błędy – wyjaśnia Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej. Procedury związane z ewentualnymi zmianami na krzyżówce zabiorą sporo czasu. Póki co, uważajmy w tym miejscu. Zwłaszcza teraz, kiedy wraz z jesienną aurą dni będą stawały się coraz krótsze.

mn 

Znakomite występy karateków

W ostatnią niedzielę września, w Przeźmierowie, odbyły się Otwarte Mistrzostwa Polski w JKA (Japan Karate Association). Wzięło w nich udział 170 karateków z 21 klubów z całej Polski. Celem Mistrzostw było wyłonienie kadry JKA Polska na Mistrzostwa Europy Juniorów i Seniorów JKA w 2014 roku.

Wśród startujących byli też oczywiście swarzędzcy karatecy z klubu DYNAMIC Akademia Karate- Kinga Matuszewska i Michał Machowiak wraz z trenerem – Markiem Pawlaczykiem.

Po kilkugodzinnej rywalizacji, wyłoniono najlepszych zawodników. Po raz kolejny, młodzi Swarzędzanie potwierdzili swoje wysokie umiejętności w karate- Kinga zajęła I miejsce w KUMITE drużynowym seniorek (razem z Martyną Michalską z sekcji Mosina i Aleksandrą Wieczorek z sekcji Raszyn), Michał natomiast wzbogacił się o IV miejsce w KUMITE indywidualnym kadetów i I miejsce w KUMITE drużynowym juniorów i seniorów (razem z Mikołajem Danielewiczem i Filipem Paetz z sekcji Mosina).

KP