Opowieść wigilijna po poznańsku

Date:

Jedyna w swoim rodzaju opowieść wigilijna. Nietypowa, bo napisana gwarą poznańską. Opowiadanie Bruno Ferrero pt. „Pudełko” przełożył wieloletni mieszkaniec Swarzędza Marek Stanisławski, regionalista i pasjonat gwary poznańskiej.

- Reklama -

Roz kiedyś, w grudniu, istny przytrajtoł się do chaty dycht zdyndany, a do tego dekiel bolał go okrutnie. Dzisiej w arbajcie dostoł w cynder, bo ciyngiem musioł sie truć z tymi tukami, co przychodzili do jego biura. A teroz mioł chcice tylko spucnąć obiod i uderzyć w nyny.

Bez letko rozwarte dźwi wsadził kluke do pokoju córki. To co najrzał poszło mu na nerwy. Jubel był tam wielachny. Na środyszku, na dywanie uczapliła się roztośtana, mało pyrdka,. W złoty papiórek owijała kartunik po papciach. Doobkoła niej pona

pywane były wszystkie insze kolorowe papióry  i wstonżki do pakowania prezentów, co  niedawno ze ślubnom kupili w markecie. Pobzybzane, pochrympane, pociente na kawalindki, nie nadawały się  już na nic, cheba tylko do wyćpienia na gymele.

– Wiysz, to wszystko, to był drogi szport, a my bejmów nie mamy za wiela i musimy szporać ! – wydarł kalafe, aż mu się zrobiło głupio.  Zamknoł dźwi i poszedł sobie lołs.

Dziecioszkowi stało sie markotno. Zaczenła cichuteńko dudleć.

                                                               ***

Na Gwiazdke, w wigilijny wieczór, po wieczerzy, kiedy już Gwiazdor rozdał prezenty, istny zoczył, że dostał pudełko z zawiunzanom wielgachnom szlajfkom, owiniente w złoty papier, właśnie ten o który raz kiedyś zrobił bachandryje. Kiedy je roztworzył, ślipia rozewarł jak szyroko. Było puste…. Nic tam nie było. Co to za madaiczny podarek – pomyślał.

Widząc jego rozdziwionom pape córcia krzyknęła – tatusiu!!! –  tam w środyszku jest tauzen sznupek  ode mnie.

Istny zabrał to pudełko do roboty i do dzisiaj stoi na jego biurku.

 A może trafiliście już kiedyś do tego biura?

opowiesc wigilijna 2

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

Przeżyli wspólnie 55 lat!

Szmaragdowe gody obchodzili w minionych dniach Państwo Zofia i Stanisław Ptaszek. Małżeństwo może pochwalić się potrójnym jubileuszem.

Odszedł Stanisław Maćkowiak

Nie żyje Stanisław Maćkowiak - legenda swarzędzkiego chóru „Akord”, zasłużony, wieloletni i aktywny chórzysta oraz członek Stowarzyszenia, oddany całym sercem swarzędzkiej kulturze. Miał 88 lat.

Swarzędzanie wybierają Zofię i Ignacego!

Znamy najpopularniejsze imiona nadawane w 2025 roku nowo narodzonym mieszkańcom Swarzędza i podswarzędzkich sołectw: to Zofia, Maja, Oliwia i Helena dla dziewczynek oraz Ignacy, Stanisław, Antoni, Nikodem i Adam dla chłopców.

65 lat razem!

Wspaniały jubileusz pożycia małżeńskiego świętowali w minionym tygodniu Państwo Weronika i Julian Kozłowscy ze Swarzędza. Małżonkowie mogą poszczycić się 65-letnim stażem małżeńskim!