W niedzielę, 31 maja, kilka minut po godzinie 6:00 do kobylnickich strażaków wpłynęło dramatyczne zgłoszenie o osobie topiącej się w jednym ze stawów w Gruszczynie przy ul. Leśnej. – Kobylniccy strażacy natychmiast udali się we wskazane miejsce, jednak po przybyciu na miejsce nie potwierdzili zdarzenia. Natychmiast rozpoczęto sprawdzanie okolicznych stawów przy pomocy drona z termowizją, podjęto też próby ponownego kontaktu z osobą zgłaszającą – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażakom wkrótce udało się ustalić, że wędkarz wpadł do wody w innym miejscu, bardziej w kierunku Uzarzewa. Po wielu próbach skontaktowania się z osobą zgłaszającą udało się ustalić, że zdarzenie miało miejsce 2 km dalej – na ulicy Torfowej w Gruszczynie. – Zastępy niezwłocznie udały się pod nowy adres i tam potwierdzono zdarzenie. Mężczyzna znajdujący się nad jednym ze stawów wpadł do wody i przez długi czas nie udało się go stamtąd wydostać. Strażacy podjęli poszkodowanego z wody i wraz z Zespołem Ratownictwa Medycznego przystąpili do przywracania funkcji życiowych. Po uzyskaniu Spontanicznego Powrotu Krążenia (ROSC) mężczyzna został przetransportowany do szpitala – dodaje Łukasz Meyza z OSP Swarzędz. Jak się jednocześnie dowiedzieliśmy, zdarzenie w Dolinie Cybiny ma niestety tragiczny finał. – Mężczyzna zmarł w szpitalu – poinformował „TS” Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. W akcji ratowniczej w Dolinie Cybiny uczestniczyli druhowie z Kobylnicy, ze Swarzędza, kilka zastępów strażaków z Poznania wraz ze Specjalistyczną Grupą Wodno – Nurkową z dwoma łodziami, a także Oficer Operacyjny Miasta Poznania, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.





