Do naszej redakcji co jakiś czas docierają sygnały o aktywności wilków. Zgłoszenia od spacerowiczów, czy kierowców, którzy natknęli się na wilka – o czym w międzyczasie informowaliśmy – dotyczyły m.in. rejonu ul. Spadochronowej, Katarzyńskiej, czy Mechowskiej w Gruszczynie, zwierzę podobne do wilka zauważono w międzyczasie również na ul. Darniowej przy dojeździe na poznański Zieliniec, czy w rejonie drogi wojewódzkiej w Kobylnicy, regularnie wilki pojawiają się – podobno – także w okolicach Dębogóry, Zalasewa oraz Garbów (głównie rejon ul. Transportowej oraz Michałówki). Jakiś czas temu całą watahę, liczącą 7 osobników namierzono i sfilmowano w Wierzonce, ok. 200-300m od zabudowań, zwierzęta te regularnie zaczęły pojawiać się także w Gortatowie oraz w okolicach Jeziora Uzarzewskiego, o czym za pośrednictwem mediów społecznościowych donosili nam mieszkańcy. Skrzętnie odnotowujemy te sygnały, na bieżąco informując swarzędzan o rejonach aktywności tych zwierząt. Nie inaczej jest i tym razem, choć tym razem, jak relacjonuje jeden z mieszkańców pobliskich Siekierek Wielkich, wilk (najprawdopodobniej) wtargnął na jego posesję, gdzie doszło do walki zwierzęcia ze znajdującymi się tam psami: – Drodzy sąsiedzi z Siekierek Wielkich, uważajcie na swoje bezpieczeństwo i swoje czworonogi! W nocy z 9 na 10 maja o godzinie 02:18, na naszą posesję przy skrzyżowaniu ulic Grabowej i Jarzębinowej przedostał się agresywny drapieżnik (najprawdopodobniej wilk) – czytamy na facebookowym profilu Siekierki Wielkie _Sąsiedzi. – Zwierzę wykazało się ogromną pewnością siebie: pokonało pełny płot betonowy (przeskoczyło go górą), zaatakowało dwa psy rasy PITBULL XL bezpośrednio na ich własnym podwórku. Moje psy przeżyły tylko dlatego, że są bardzo silne i wspólnie się broniły, ale są pogryzione i wymagają opieki weterynaryjnej. Na nagraniu z monitoringu słychać ich ogromną panikę i walkę o życie – pisze dalej mieszkaniec Siekierek. – Jeśli drapieżnik nie bał się zaatakować dwóch Pitbulli XL, to mniejsze psy, koty, a nawet ludzie mogą być w poważnym niebezpieczeństwie – podkreśla, apelując do sąsiadów o sprawdzenie domowych monitoringów, które być może także zarejestrowały tej nocy drapieżnika krążącego po okolicy. – Betonowe ogrodzenie nie jest przeszkodą. Proszę, nie zostawiajcie swoich pupili na noc na zewnątrz – apeluje. Sprawa, jak jednocześnie poinformowano, została zgłoszona do Urzędu Gminy w Kostrzynie oraz do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu. Co więcej, zwierzę zostało zauważone w tym samym czasie także w Paczkowie na ul. Filtrowej, co zarejestrowały kamery domowego monitoringu; z kolei w Garbach w ostatnich dniach widziano cztery wilki. Odnotujmy, że gdyby potwierdziły się informacje o ataku wilka, byłby to ewenement, bo zwierzęta te z reguły unikają człowieka i ludzkich siedzib, nie stanowiąc dla niego zagrożenia. Zagrożenie stanowić mogą jedynie osobniki chore lub zdesperowane, tak jak to było kilka lat temu w Garbach i Szczepankowie, gdzie odnotowywano ataki wilków na prywatnych posesjach. Wówczas jednak zwierzęta były zakażone świerzbowcem. Przypominamy jednocześnie, bytakżedo lasów wchodzić z rozwagą, szczególnie w towarzystwie czworonożnych pupili. – Nie wolno wyprowadzać psa w lesie na spacer bez smyczy i regulują to przepisy kodeksu wykroczeń, za złamanie których grozi grzywna do nawet 5 tys. zł. Mieszkańcy powinni mieć tego świadomość. Zwłaszcza, że wilki są zwierzętami terytorialnymi i naszych domowych pupili traktują jako konkurencję do pożywienia. Zatem pies bez kontroli w lesie może doprowadzić do jakiegoś zdarzenia – mówił nam w międzyczasie Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej Straży Miejskiej. Odnotujmy przy okazji, że według najnowszych dostępnych danych, populacja wilków w całej Wielkopolsce szacowana jest na ok. 600 osobników, choć jeszcze kilkanaście lat temu zwierzęta te stanowiły w naszym regionie swoisty ewenement. Dziś więcej tych drapieżników jest jedynie na Podkarpaciu (ok. 1200 osobników). Do sprawy będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.



