Każdego roku w różnych miejscach Swarzędza powstaje przynajmniej kilkadziesiąt dzikich wysypisk śmieci. Ile dokładnie ich jest, nie wiadomo, bo Straż Miejska liczy przede wszystkim te, których sprawcy zostali ukarani, ponieważ to właśnie oni obciążani są kosztami ich likwidacji. Jeśli jednak nie udaje się ustalić sprawcy zaśmiecenia, wysypiska likwidowane są na koszt właścicieli terenów, na których podrzucane są odpady (np. gminę, czy kolej). Dlatego dzikie wysypiska śmieci to problem nie tylko ekologiczny, czy estetyczny, ale i finansowy, bo kosztuje podatników średnio kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. W ubiegłym roku funkcjonariusze doprowadzili do likwidacji kilkudziesięciu takich miejsc, przede wszystkim w północnej części gminy, w sołectwach: Kobylnica, Janikowo Dolne, Wierzonka, Wierzenica i Uzarzewo. Niedawno strażnicy miejscy namierzyli kolejne takie miejsca: – Wostatnim czasie ujawniliśmy kilka dużych „dzikich wysypisk”, po dwa zaśmiecenia w Kobylnicy, w rejonie ulicy Dąbrówki i w Jasinie przy ulicy Gerberowej oraz jedno w Łowęcinie, w rejonie ulicy Owocowej. W każdym przypadku sprawcy zostali ustaleni, ukarani i posprzątali po sobie – informują municypalni za pośrednictwem mediów społecznościowych, podkreślając że w takich sprawach istotna jesttakże pomoc mieszkańców. Dlatego też podajemy, że o nielegalnych śmietniskach można informować pod numerem interwencyjnym Straży Miejskiej: (61) 65-10-986.
Mandat karny w przypadku udowodnienia składowania odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym wynosi 500 zł. Można również trafić przed oblicze sądu, zwłaszcza gdy ktoś dopuszcza się takiego wykroczenia po raz kolejny. Wówczas grzywny mogą być jeszcze wyższe.


