Pożar stolarni w Zalasewie od zapalenia pyłów?

Date:

Zapalenie się pyłów lakierniczych nagromadzonych w pomieszczeniu było – zdaniem opinii biegłych z zakresu pożarnictwa - przyczyną groźnego pożaru stolarni przy ul. Kórnickiej w Zalasewie, do którego doszło 1 września. To zaprzecza wielu teoriom spiskowym, które krążyły w naszym mieście.

- Reklama -

Przypomnijmy. 1 września wieczorem, na terenie warsztatu stolarskiego przy ul. Kórnickiej wybuchł potężny pożar. Ogień poprzedziło – jak twierdzą świadkowie – kilka głośnych wybuchów. Po kilku minutach potężne kłęby dymu były widoczne nawet z odległości kilku kilometrów. Akcja gaśnicza – prowadzona w ekstremalnie trudnych warunkach – zakończyła się po trzech godzinach. Wzięło w niej udział  aż 13 zastępów straży pożarnej. W wyniku zdarzenia jedna osoba z urazem nogi trafiła do szpitala. Strażakom udało się uratować przed ogniem dom mieszkalny oraz przyległy warsztat wraz z magazynem. Całkowitemu spaleniu uległa jednak stolarnia wraz z wyposażeniem. Straty były bardzo duże. Co spowodowało pożar? Po ponad półtora miesiąca od dramatycznych wydarzeń w Zalasewie, do rąk śledczych trafiła opinia biegłych z zakresu pożarnictwa co do przyczyn pożaru. – Otrzymaliśmy opinię biegłego z zakresu pożarnictwa dotyczącą pożaru z dnia 1 września w Zalasewie. Z jej treści wynika, że przyczyną pożaru było zapalenie się pyłów lakierniczych nagromadzonych w pomieszczeniu. Biegły określił także, że pożar nie stanowił zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób, ani mienia w wielkich rozmiarach – informuje mł. asp. Anna Klój z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

pozar 2 Tygodnik i Portal Swarzedzki 1

Udostępnij na

- Reklama -

Popularne

Aktualny numer

- Reklama -

Mustang rozbity na drzewie podczas jazdy próbnej

22-letni mężczyzna – mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień – zakończył swoją jazdę testową nowiutkim, sportowym Fordem Mustangiem na przydrożnym drzewie. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Kościół w Wierzenicy już bez policyjnej ochrony?

Przez blisko dwa tygodnie kościół w Wierzenicy był strzeżony przez policyjny radiowóz. Zarówno Policja, jak i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nadal lakonicznie informują o przyczynach ochrony, nieoficjalnie jednak jest mowa o zagrożeniach i groźbach podpalenia zabytkowej świątyni. To najstarszy zabytek w naszej gminie i jeden z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce.

Ponad 78 tys. kilometrów służby

Ponad 1850 interwencji odnotowała w 2025 r. w swoich notesach swarzędzka Straż Miejska, przejeżdżając w tym czasie ponad 78 tys. km, czyli o ponad 6 tys. więcej niż rok wcześniej.

Ogień obok stacji paliw

W czwartek, 16 kwietnia po godzinie 16 kobylniccy strażacy zostali zadysponowani do pożaru trawy w bezpośrednim sąsiedztwie stacji paliw w Mechowie.