Nadal nieznane pozostają przyczyny tragicznego pożaru kamienicy przy Wiankowej, w wyniku którego jedna osoba zmarła, a druga trafiła do szpitala. – Obecnie czekamy na opinie biegłego z zakresu pożarnictwa w sprawie przyczyn tragedii, a także na wyniki sekcji zwłok ofiary pożaru. – wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Michał Smętkowski.
W piątek, 22 marca doszło do tragicznego w skutkach pożaru. Około 22.00 w starej, dwupiętrowej kamienicy przy Wiankowej 2 wybuchł pożar, który rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Wewnątrz budynku znajdowało się wówczas starsze małżeństwo. Przybyłym na miejsce zdarzenia strażakom udało się ewakuować – mimo trudnej akcji i silnego zadymienia – starszą kobietę, znajdującą się w oknie na piętrze; po przeszukaniu pomieszczeń znaleziono nieprzytomnego 72 – letniego mężczyznę. Mimo długotrwałej akcji reanimacyjnej, mężczyzna – niestety – zmarł. Jego żonę z objawami podtrucia przewieziono do poznańskiego szpitala. Akcja gaśnicza trwała wiele godzin, ostatecznie nad ranem udało się pożar ugasić. W akcji wzięło udział 8 zastępów strażackich ze Swarzędza, Kobylnicy i Poznania. Co było przyczyną pożaru i śmierci starszego mężczyzny? Nieoficjalnie pojawiają się informacje o awarii piecyka i zaczadzeniu 72 – latka. Przyczyny pożaru oraz tragiczna śmierć 72 – latka jest badana przez Prokuraturę Poznań – Wilda, która wszczęła postepowanie w tej sprawie. – Obecnie przeprowadzono sekcję zwłok zmarłego mężczyzny. Na wyniki trzeba będzie jeszcze poczekać kilka tygodni, gdyż niezbędne jest przeprowadzenie badań histopatologicznych i toksykologicznych – wyjaśnia Michał Smętkowski, rzecznik poznańskiej Prokuratury. Nie ma też oficjalnych wyników oględzin miejsca zdarzenia. – W kwestii przyczyn powstania pożaru oczekujemy na opinię biegłego z dziedziny pożarnictwa. Trudno określić w jakim terminie zostanie wydana – dodaje rzecznik Prokuratury.

