W środę, 19 grudnia przed południem doszło do policyjnej akcji w Gruszczynie. – Około 11.30 patrol Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu próbował zatrzymać do kontroli kierowcę pojazdu BMW, który przemieszczał się z Kobylnicy do Swarzędza – relacjonuje kom. Piotr Borowiak, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Swarzędzu. Niestety, na widok oznakowanego radiowozu i sygnałów policjantów kierowca zamiast zatrzymać się, przyspieszył i zaczął uciekać uliczkami Gruszczyna z dużą prędkością. Policjanci rozpoczęli pościg za BMW. Wkrótce okazało się, że uciekający przecenił swoje umiejętności i na jednym z zakrętów nie opanował pojazdu, przebijając się przez ogrodzenie posesji. – Siła rozpędzonego pojazdu była tak duża, że samochód rozerwał ogrodzenie kolejnej posesji i tam zatrzymał go dopiero betonowy mur. Policjanci uniemożliwili kierowcy dalszą jazdę i dokonali jego zatrzymania. Okazał się nim 45 – letni mieszkaniec Swarzędza – dobrze znany Policji – dodaje kom. Borowiak. Zaskoczenie policjantów było jeszcze większe, kiedy na tylnym fotelu samochodu zobaczyli 12-letniego syna kierowcy. Na szczęście w wyniku tej szaleńczej ucieczki nic mu się nie stało. Jak mężczyzna tłumaczył ucieczkę i szaleńczą jazdą po Gruszczynie? – Brakiem obowiązkowego ubezpieczenia pojazdu – wyjaśnia wiceszef swarzędzkiej policji.

45 – letni kierowca BMW został zatrzymany w policyjnej izbie zatrzymań do następnego dnia, kiedy przedstawiono mu zarzuty nie zatrzymania się do kontroli oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia swojego syna. – Oprócz wyroku – jaki z pewnością zapadnie – kierujący będzie także zobowiązany do poniesienia kosztów uszkodzeń, jakie spowodował na kilku posesjach.- dodaje kom. Borowiak.
