160 interwencji odnotowali w minionym roku strażacy z OSP Kobylnica. To znacznie mniej niż w 12 miesiącach 2015 roku. Najczęściej kobylniccy druhowie wyjeżdżali do pożarów (55 interwencji) oraz miejscowych zagrożeń (86 wyjazdów). Interweniowali też na drodze, udzielając pomocy rannym i poszkodowanym w wypadkach i kolizjach.
Strażacy z OSP Kobylnica podsumowali – podczas niedzielnego zebrania sprawozdawczego – miniony rok w swojej jednostce. – Był on znacznie spokojniejszy niż 12 miesięcy 2015 roku, gdzie odnotowaliśmy znacznie więcej interwencji – podkreśla naczelnik OSP Kobylnica Tomasz Tomaszewski. Łącznie w 2016 roku druhowie z OSP Kobylnica interweniowali 160 razy. Najczęściej wyjeżdżali do pożarów (55 interwencji), z których 16 dotyczyło pożarów budynków mieszkalnych i gospodarczych, a w 17 przypadkach płonęły trawy. Liczną grupę interwencji stanowiły też tzw. miejscowe zagrożenia, których druhowie z Kobylnicy odnotowali 86. – 25 z nich dotyczyło usuwania skutków anomalii pogodowych, czyli pompowania wody z zalanych piwnic, czy ulic, oraz usuwania powalonych przez wichurę drzew – relacjonuje Tomasz Tomaszewski. W grupie miejscowych zagrożeń znajdują się też wypadki i kolizje. Tych drogowych zdarzeń strażacy z Kobylnicy odnotowali w 2016 w sumie 17. Nie zabrakło też wyjazdów do usuwania owadów błonkoskrzydłych (18 wyjazdów), czy 19. fałszywych alarmów. Wśród 160 interwencji z minionego roku były także i te bardzo tragiczne. – Śmierć w nich podniosły 3 osoby a 16 osób zostało rannych – dodaje szef kobylnickich strażaków. Miejmy nadzieję, że tegoroczny rok również nie będzie obfitował w zbyt wiele zdarzeń, wymagających interwencji strażaków.
kt


