Mieszkańców osiedla Dąbrowszczaków zaniepokoiła we wtorkowy ranek akcja policji, która z psem tropiącym pojawiła się pod jednym z bloków. Po tym jak pogotowie zabrało jedną z mieszkanek do szpitala, pojawiły się sensacyjne opowieści i pogłoski o napadzie dwóch mężczyzna na parę starszych państwa, zranieniu kobiety i próbie zabójstwa.
We wtorkowe południe otrzymaliśmy kilka sygnałów od zaniepokojonych mieszkańców os. Dąbrowszczaków, którzy pod swoim blokiem najpierw zobaczyli karetkę pogotowie, funkcjonariuszy policji a potem psa tropiącego. Domysłów było wiele. Padały informacje o włamaniu i napadzie na starsze małżeństwo mieszkające w jednym z bloków, o próbie zabójstwa kobiety, o ciężko rannej, poszkodowanej starszej pani, którą karetka zabrała do szpitala w bardzo ciężkim stanie.
Skontaktowaliśmy się z rzecznikiem wielkopolskiej policji, który częściowo tylko potwierdził informacje o zdarzeniu. – We wtorek rano swarzędzcy policjanci przyjęli zgłoszenie o najściu na mieszkanie. Sprawa jest jednak w tej chwili wyjaśniana. Śledczy na razie unikają podawania do wiadomości publicznej szczegółów- podkreśla w miniony wtorek Andrzej Borowiak z Biura Prasowego KWP w Poznaniu.
Więcej informacji przekazał nam asp. Karol Łuszczek, który zdementował informacje o napadzie i włamaniu. Z naszych pierwszych ustaleń wynika, że to nie był napad, ani włamanie. Do mieszkania starszego małżeństwa zapukało – najprawdopodobniej omyłkowo – dwóch mężczyzn. Poszukiwali oni mężczyznę, który prawdo[podobnie był im winien pieniądze, ale trafili do innego mieszkania. Gdy kobieta im otworzyła, popchnęli drzwi i starsza pani doznała pewnych urazów. Sprawcy uciekli, a do poszkodowanej kobiety wezwano pogotowie. Na miejsce zdarzenia przybyli policjanci z psem tropiącym – wyjaśnia asp. Łuszczek. Trwa wyjaśnianie wszelkich okoliczności zdarzenia.
kt




