Zalany przejazd w ul. Kirkora i tunel pod wiaduktem w ul. Piaski, przejście podziemne przy Polnej, podtopiona droga i parking na os. Dąbrowszczaków, zalane posesje, piwnice i ulice to skutki intensywnych opadów deszczu i burz, które w ostatnich dwóch tygodni przeszły nad naszym miastem i swarzędzkimi sołectwami.
W ostatnich kilkunastu dniach nad Swarzędzem i podswarzędzkimi sołectwami przeszły burze wraz z intensywnymi opadami deszczu i silnymi wiatrami. Efekt załamań pogody nad nasza gminą to pozalewane posesje, piwnice, połamane gałęzie, podtopione przejazdy, tunele i przejścia podziemne.
{gallery}23.07.2013-2{/gallery}
Woda zagroziła budynkom
Pierwsze intensywne opady deszczu pojawiły się we wtorek, 25 czerwca. Wystarczyła godzina ulewy, a strażacy otrzymali wiele zgłoszeń o podtopieniach. – To był bardzo pracowity dzień. Pierwsze wezwanie strażacy z Kobylnicy otrzymali po godz. 8 i dotyczyło zalewania jednej z firm w Janikowie przy ul. Gnieźnieńskiej – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, szef kobylnickich strażaków. Po przybyciu na miejsce okazało się, że woda – spływająca z drogi krajowej nr 5 – zalała plac przed budynkiem biurowym oraz pomieszczenia socjalne i szatnie pracowników znajdujące się w suterenie biurowca. Po wypompowaniu wody strażacy udali się do Kobylnicy na ul. Polną. – Tam woda z przepełnionych rowów zaczęła zagrażać budynkom mieszkalnym. Niestety, strażacy nie mogli pomóc mieszkańcom ponieważ zarośnięte rowy uniemożliwiły pompowanie o sytuacji powiadomiono zarządzanie kryzysowe w swarzędzkim UMiG – dodaje Tomaszewski.
Swarzędz pod wodą
W samym Swarzędzu zostało zalanych wiele posesji i piwnic. – Swarzędzcy strażacy zostali wezwani na os. Kościuszkowców, na ul. Osiedlową, Skrytą, Słoneczną, no i tradycyjnie już na ul. Kirkora, gdzie zalany został przejazd – wylicza Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. Strażacy interweniowali także przy ul. Polnej, gdzie przejście podziemne pod droga krajową nr 5 zostało zalane, a woda sięgała powyżej kolan. To nie koniec zmagań z żywiołem. – Po wypompowaniu wody kolejne zgłoszenie dotyczyło Janikowa gdzie na ul. Szybowcowej woda z drogi zalała posesje i zagrażała budynkowi. Właściciel ratując się przed zalaniem ułożył prowizoryczne wały worków z piaskiem. Po przybyciu na miejsce strażacy natychmiast przystąpili do pompowania by woda nie wdarła się do budynku – relacjonuje naczelnik OSP Kobylnica.
Osiem godzin pompowania
Po zakończeniu działań w Janikowie strażacy udali się na chwilę do remizy by zmienić przemoczone ubrania uzupełnić paliwo i wyjechali do Zalasewa na ul. Średzką, gdzie woda zalała plac i rampy załadunkowe samochodów ciężarowych jednej z firm produkujących meble. – Brakowało kilkunastu centymetrów by woda dostała się do magazynu. – dodaje Tomaszewski. W sumie działania strażaków z Kobylnicy trwały ponad 8 godzin.
Podtopiło swarzędzki Manhattan, zalało Strzelecką
W czwartek, 4 lipca nad Swarzędzem przeszła gwałtowna burza z kolejnymi intensywnymi ulewami, które spowodowały kolejne lokalne podtopienia. Ponownie zalany został tunel w ul. Kirkora i w ul. Piaski oraz przejście podziemne pod trasą nr 92 na wysokości ul. Polnej. Na Strzeleckiej tradycyjnie już tamtejsza studzienka nie nadążała z odbiorem wody co powodowało dość widowiskowe dla oka nawet metrowe fontanny, które blokowały ulicę i spływając w dół podtapiały ulicę i tereny „Unii”. Dość mocno tego dnia ucierpiał tzw. Manhatan, bo droga i parking na os. Dąbrowszczaków została zalana. Ponad dwie godziny trwało wypompowywanie stamtąd wody. – Ulewne deszcze mogą częściej nawiedzać nasze miasto. Takie zjawiska niestety będą od czasu do czasu nękały nas swoją obecnością. – podkreśla Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz.
Kt
.


