W środę, 20 września swarzędzcy strażacy oraz druhowie z Poznania i Gowarzewa interweniowali w Zalasewie przy ul. Sielskiej, gdzie palił się budynek. – Po przybyciu strażaków na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że ogień objął pomieszczenie gospodarcze z wędzarnią oraz pobliskie krzewy. Pożar był już na tyle rozwinięty, że był widoczny z daleka – wyjaśnia Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. Na szczęście ogień udało się szybko opanować i nie dopuścić do jego rozprzestrzenienia na inne obiekty. Nikomu też nic się nie stało. Akcja gaśnicza trwała niecałą godzinę.
Złodzieje znakują domy w Zalasewie?
Mieszkańcy okolic ul. Radosnej, Serdecznej i Wesołej w Zalasewie alarmują za pośrednictwem mediów społecznościowych, że na ścianach ich domów, czy nawet na tarasach pojawiają się od pewnego czasu dziwne znaki: – Dzisiaj rano na kostce brukowej tuż przy oknie, znalazłam biały X.– relacjonuje jedna z mieszkanek tej okolicy. – Dodatkowo, gdy w niedzielę rano partner odwoził mnie do pracy ok. 4:20, minęliśmy granatowy samochód (Skoda Fabia). Gdy chłopak wrócił mówił, że na jego miejscu stał dosyć dziwnie zaparkowany biały dostawczak. Gdy chłopak się zatrzymał, szukając w pobliżu miejsca, kierowca nerwowo przyglądał mu się parokrotnie, po czym z piskiem opon ruszył. Jak się okazało, wraz za nim ten sam granatowy samochód.– opisuje dalej. Podobne sygnały pojawiają się także od właścicieli mieszkań na osiedlach. – Sąsiad opowiadał mi, że przy swoim lokalu zauważył znak X, ale nic z tym nie zrobił, bo myślał, że to dzieci się bawią kredą na klatce schodowej. Powiedziałam mu, żeby zgłosił ten fakt na policję, bo w ten sposób mogą komunikować się złodzieje – mówi z kolei w rozmowie z „TS” pani Anna z osiedla przy ul. Radosnej. Nie ma oczywiście pewności, że symbole, które pojawiają się w Zalasewie, to specjalne oznaczenia stosowane przez złodziei, którzy mogą w ten sposób znakować typowane do kradzieży lokale po uprzedniej ich obserwacji. W internecie opublikowany został jednak wykaz znaków, którymi mają posługiwać się rabusie przekazujący sobie informacje na temat danego domu, czy lokalu. Symbole umieszczane są na elewacji oraz na drzwiach domu, mieszkania lub tarasu. Można je znaleźć także na oknie, na skrzynce pocztowej, na chodniku przed domem, na furtce lub płocie ogrodowym, czy przy wejściu do bloku. I tak: rysunek w kształcie diamentu może oznaczać, że budynek jest niezamieszkany, trójkąt – że mieszka w nim samotna kobieta, krzyżyk z kolei oznacza, że istnieje plan włamania, zygzak przestrzega przed psem na posesji, grecka alfa informuje o alarmie zainstalowanym w domu. Tyle internet. Co na te doniesienia swarzędzka policja? – Istnienie takiego kodu jest niezwykle mało prawdopodobne. Po co złodziej miałby oznaczać dany dom, czy mieszkanie, wzbudzając przy tym czujność właściciela? Przecież takie działanie nie miałoby sensu. Z doświadczenia wiem, że rabusie nie działają w ten sposób – uspokaja w rozmowie z „TS” nadkomisarz Łukasz Witwicki, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Swarzędzu. – Nie twierdzę, że jakieś rysunki nie pojawiły się na czyjejś nieruchomości, ale w takim razie dlaczego właściciel nie zgłosił nam faktu, że ktoś obcy wtargnął na jego posesję, naruszając tym samym mir domowy, itd.? Nie otrzymaliśmy żadnych zgłoszeń od mieszkańców w tego typu sprawach – podkreśla wiceszef miejscowych stróżów prawa, zachęcając jednak swarzędzan do kontaktowania się z policją w przypadku zaobserwowania w swojej okolicy czegoś lub kogoś podejrzanego. Każdy taki sygnał będzie skrupulatnie sprawdzany – zapewniają policjanci. Bądźmy zatem czujni.
Gwiazdy światowej siatkówki znowu zagrają w Zalasewie!
Pierwszym ogłoszonym uczestnikiem XVIII Agrobex Memoriału Arkadiusza Gołasia jest Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która w swoim składzie ma tak znakomitych siatkarzy jak: Aleksander Śliwka, Bartosz Bednorz, Łukasz Kaczmarek, Marcin Janusz, David Smith czy Erik Shoji. Pod wodzą TuomasaSammelvuo w zeszłym sezonie wygrali oni Ligę Mistrzów, Puchar Polski, wicemistrzostwo Polski oraz… XVII Agrobex Memoriał Arkadiusza Gołasia. – Po raz czwarty z rzędu będziemy kończyć okres przygotowawczy do nowego sezonu PlusLigi w Zalasewie – mówi Piotr Szpaczek, prezes ZAKSA S.A.– Za każdym razem gdy gościmy ZAKSĘ na terenie naszej gminy, to zostaje ona później klubowym mistrzem Europy – mówi Marian Szkudlarek, burmistrz miasta i gminy Swarzędz. – Życzymy im podtrzymania dobrej passy również i w kolejnym sezonie – dodaje gospodarz naszej Gminy.
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle nie będzie miała jednak łatwego zadania. Jednym z rywali, z którym spotkają się w Zalasewie jest Projekt Warszawa. Drużyna ze stolicy doskonale wie jak przyjemnym uczuciem jest zwycięstwo w Memoriale Gołasia – wygrała go w 2019 roku. Zespół ten ma w swoim składzie wielu znakomitych siatkarzy – jak: Piotr Nowakowski, Damian Wojtaszek, Artur Szalpuk, Andrzej Wrona, SreckoLisinac, Linus Weber czy Kevin Tillie.
W XVIII Agrobex Memoriale Arkadiusza Gołasia udział wezmą cztery zespoły. W tym roku turniej odbędzie się w piątek i sobotę 13 i 14 października. – Kalendarz siatkarski jest w tym roku wyjątkowo okrutny. Od 30 września do 8 października w Chinach, Japonii i Brazylii 24 najlepsze reprezentacje rywalizować będą wkwalifikacjach olimpijskich. Dwa tygodnie później rusza PlusLiga– mówi Anna Sumelka, organizatorka Memoriału. – Jeżeli dołożymy do tego wybory w dniu 15 października, to wybrany termin jest jedynym możliwym, w którym możemy zaprosić kibiców na piękne sportowe widowisko – dodaje Anna Sumelka.

Zalasewska dwójka mistrzem Wielkopolski w koszykówce!
W Finale Wojewódzkim udział wzięli: Szkoła Podstawowa nr 34 w Poznaniu, Szkoła Podstawowa nr 12 w Lesznie oraz gospodarz turnieju – Szkoła Podstawowa nr 1 w Ostrowie Wielkopolskim. Pierwsze miejsce i złoty medal wywalczyła Szkoła Podstawowa nr 2 w Zalasewie, pokonując w meczu finałowym SP1 Ostrów Wielkopolski 50:42. To oznacza, że nasze uczennice pojadą na Mistrzostwa Polski, które odbędą się w dniach 14-16 czerwca w Bełchatowie. Szkołę reprezentowały: Amelia Cimińska, Hanna Kozielczyk, Hanna Mróz, Alicja Mioduszewska, Olga Woźniak, Alicja Rogowy, Matylda Bieżyńska, Wiktoria Sakowska, Nadia Klinge, Sara Bartkowiak, Amelia Chmielewska, Zuzanna Białas oraz Lena Pruszkowska. Nagrodę dla króla strzelców i MVP turnieju otrzymała Hania Mróz, a za najlepszą zawodniczkę naszej drużyny uznano Alicję Rogowy.
Maja w kolejnym etapie „The Voice Kids”!
W minioną sobotę w popularnym programie muzycznym TVP „The Voice Kids” wystąpiły dwie mieszkanki Zalasewa – siostra Maja i Oliwia Golańskie. Jako pierwsza na scenie zaprezentowała się młodsza z sióstr: 8-letnia Oliwia, która podbiła serca publiczności i zebrała sporo komplementów, jednak nie odwróciła żadnego fotela jurorskiego. Po niej na scenę „Voice Kids” wkroczyła starsza, 12-letnia Maja, która wykonała piosenkę pt. „Słucham Cię w radio co tydzień” z repertuaru Anny Karwan. Występ był znakomity i wszyscy jurorzy – Dawid Kwiatkowski, Cleo oraz Tomson&Baron – zaprosili 12-latkę do swoich drużyn. Maja wybrała jednak drużynę Dawida i niebawem zobaczymy młodą artystkę w kolejnym etapie programu.
Dachowanie na Transportowej
W minioną środę, 22 marca po godzinie 9:00 strażacy z OSP Swarzędz oraz JRG 3 z Poznania zostali wezwani do Zalasewa na ul. Transportową, gdzie – jak wynikało z treści zgłoszenia – doszło do niebezpiecznego dachowania auta. – Po przybyciu na miejsce okazało się, że auto znajdowało się poza drogą, natomiast osobie kierującej pojazdem udało się z niego wydostać bez pomocy strażaków – relacjonuje Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. Na szczęście, mimo groźnie wyglądającej sytuacji, nikt nie odniósł obrażeń i nie trzeba było wzywać zespołu ratownictwa medycznego. Zdarzenie spowodowało jednak, że przez 40 minut na odcinku ul. Transportowej wystąpiły utrudnienia w ruchu drogowym. – Przy okazji tego zdarzenia apelujemy o zachowanie ostrożności w tym rejonie, ponieważ regularnie dochodzi tam do groźnych wypadków i kolizji. W zeszłym roku – dosłownie kilkadziesiąt metrów od środowego zdarzenia – doszło do śmiertelnego wypadku. Uważajmy zatem – apeluje do kierowców przedstawiciel swarzędzkich druhów.
Siostry z Zalasewa w The Voice Kids!
Już w najbliższą sobotę, 25 marca w popularnym programie muzycznym The Voice Kids zaprezentują się dwie przedstawicielki naszej gminy: utalentowane siostry Maja i Oliwia Golańskie. To nie pierwszy występ na scenie młodych zalasewianek. Starsza z sióstr, 12-letnia Maja jest uczennicą 7 klasy Szkoły Podstawowej nr 2 w Zalasewie. Uczy się śpiewać od 6. roku życia. Jest laureatką wielu konkursów muzycznych: zarówno ogólnopolskich, jak i międzynarodowych. W 2022 r. zdobyłam.in.Grand Prix na Ogólnopolskim Festiwalu Wokalnym „Vokale” w Świeciu, 1. miejsce na Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki „Szlagier” w Bydgoszczy, czy 1. miejsce na Ogólnopolskim Konkursie „Piosenki Małolata” w Poznaniu. Młodsza z sióstr, 8-letnia Oliwia uczęszcza z kolei do Szkoły Podstawowej nr 1 w Zalasewie. Śpiewa od 5. roku życia i również jest laureatką wielu konkursów, m.in. 3-krotną laureatką „Uśmiechniętej Rybki” na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej w Gdyni, czy zdobywczynią 1. miejsca na Ogólnopolskim Festiwalu „Piosenki Małolata” w Poznaniu. Warto dodać, że dziewczynki występowały także na deskach teatru, występując w musicalu „Matylda” w Bydgoszczy. Trzymamy kciuki za udany występ!
Tragedia w Zalasewie: To 61-latek zabił żonę i dzieci?
Przypomnijmy. 11 października ubiegłego roku w jednym z domów w Zalasewie wybuchł pożar. W zgliszczach znaleziono ciała czteroosobowej rodziny: zginął 61-letni mężczyzna, jego 55-letnia żona oraz dwójka adoptowanych dzieci małżeństwa: 9-letni chłopczyk i 14-letnia dziewczynka. Szybko okazało się, że rodzina, która niedawno przeprowadziła się z Niemiec nie zginęła w płomieniach, a pożar, który wybuchł miał zatrzeć ślady potwornej zbrodni.
Dwie hipotezy
Prokuratura wzięła pod uwagę dwie hipotezy: pierwszą o tzw. rozszerzonym samobójstwie i drugą – o udziale w tym tragicznym zdarzeniu osób trzecich. Sekcja zwłok czteroosobowej rodziny wykazała, że 9-letni chłopiec został brutalnie zamordowany, otrzymując ciosy w głowę tępokrawędzistym narzędziem. Niestety, sekcja zwłok jego rodziców oraz 14-latki nie dała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie w jaki sposób zginęli. Konieczne okazały się dalsze szczegółowe ekspertyzy.
Pożar wynikiem celowego podpalenia
Podczas gdy biegli zajęli się ustalaniem przyczyn śmierci małżeństwa i ich córki, śledczy w międzyczasie ustalili, że w domu doszło do celowego podpalenia, co oznaczało, że ktoś zacierał ślady, żeby ukryć zbrodnię. – Sprawca podłożył ogień w kilku miejscach, używając do tego celu łatwopalnej cieczy – wyjaśniał „TS” prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Cieczą, którą rozlał podpalacz była benzyna.
61-latek zmarł przez uduszenie
W grudniu do poznańskiej prokuratury trafiły wyniki sekcji zwłok 61-letniego mężczyzny, które rzuciły nowe światło na tę sprawę. 61-latek udusił się. – Biegli ustalili, że mężczyzna zmarł w wyniku braku dostępu tlenu, czyli poprzez uduszenie. Ofiara miała na głowie zawiązany worek foliowy – relacjonował wówczas rzecznik poznańskiej prokuratury. Wkrótce pojawiły się też informacje o prawdopodobnym narzędziu zbrodni, którym posłużył się sprawca. W spalonym domu śledczy odkryli tłuczek do mięsa, na którym odkryto ślady biologiczne trzech osób: dwóch kobiet, czyli 55-latki i jej 14-letniej córki oraz 9-letniego chłopca. Na tzw. części roboczej tłuczka nie znaleziono natomiast śladów 61-letniego mężczyzny.
Matka z córką zamordowane
Niestety, przez wiele tygodni nie można było ustalić przyczyn śmierci 55-latki oraz 14-latki ze względu na znaczne zwęglenie zwłok. Potrzebne okazały się szczegółowe badania genetyczne i porównanie kodu genetycznego 14-latki z mieszkającą w Niemczech jej biologiczną matką. Po kilku miesiącach oczekiwania, do prokuratury wpłynęły w ostatnich dniach dodatkowe ekspertyzy biegłych. Wszystko wskazuje na to, że matka i córka również zostały zamordowane. – Biegłym udało się wyodrębnić profile DNA i ustalić, że matka i córka zginęły śmiercią nagłą i gwałtowną. 55-letnia kobieta zmarła w wyniku urazu czaszkowo-mózgowego, spowodowanego przez narzędzie tępokrawędziste, natomiast ze względu na znaczne zwęglenie ciała córki, ekspertyzy nie podały bezpośredniej przyczyny śmierci. Wiadomo jednak, że jej śmierć była skutkiem przestępstwa – informuje prokurator Wawrzyniak.
To mąż zabił żonę i dzieci?
Wszystko wskazuje na to, że przyjęta w toku śledztwa wersja o tzw. rozszerzonym samobójstwie niestety potwierdziła się. Świadczą o tym ostatnie ustalenia śledczych. 61-letni gospodarz domu prawdopodobnie – znalezionym tłuczkiem do mięsa – najpierw zamordował swoją żoną i dzieci, po czym podpalił dom i popełnił samobójstwo. – W domu w Zalasewie doszło do zabójstwa. To najprawdopodobniej 61-latek zabił swoją żonę i dwójkę dzieci, a potem odebrał sobie życie. – podkreśla rzecznik prokuratury. Niestety, ciągle nie są znane motywy tej potwornej zbrodni. – Pracujemy nad ich ustaleniem, ale mamy zbyt mało informacji w tym zakresie. – dodaje Łukasz Wawrzyniak.
W końcu będzie pogrzeb
Najnowsze ustalenia śledczych w sprawie zalasewskiej tragedii nie spowodują jednak zamknięcia sprawy. Do wyjaśnienie pozostało bowiem wiele kwestii. – Nie kończymy tej sprawy, śledztwo cały czas trwa – podkreśla rzecznik poznańskiej prokuratury. Jak się jednocześnie dowiedzieliśmy, w tym tygodniu uruchomiona zostanie procedura wydania zwłok. Po wielu miesiącach od śmierci ma się w końcu odbyć pogrzeb 4-osobowej rodziny z Zalasewa. To jedna z najbardziej wstrząsających tragedii w naszej gminie o podłożu kryminalnym.

Tragedia w Zalasewie: w marcu wiele się wyjaśni?
Przypomnijmy. 11 października w jednym z domów przy ul. Równej wybuchł pożar. W zgliszczach ujawniono ciała czteroosobowej rodziny:w pożarze zginął 61-letni mężczyzna, jego 55-letnia żona oraz dwójka adoptowanych dzieci małżeństwa: 9-letni chłopczyk i 14-letnia dziewczynka. Od niemal samego początku prokuratura wzięła pod uwagę dwie hipotezy: pierwszą o tzw. rozszerzonym samobójstwie i drugą – o udziale w tym tragicznym zdarzeniu osób trzecich. Sekcja zwłok czteroosobowej rodziny wykazała, że 9-letni chłopiec został brutalnie zamordowany, otrzymując ciosy w głowę tępokrawędzistym narzędziem. Z kolei sekcja zwłok jego rodziców oraz 14-latki nie dała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie w jaki sposób zginęli. Konieczne okazały się dalsze szczegółowe ekspertyzy i badania. W międzyczasie śledczy ustalili, że w domu doszło do celowego podpalenia, co oznacza, że ktoś zacierał ślady, żeby ukryć zbrodnię. – Biegli potwierdzili, że w zalasewskim domu doszło do celowego podpalenia. Sprawca podłożył ogień w kilku miejscach, używając do tego celu łatwopalnej cieczy – wyjaśniał „TS” kilka tygodni temu prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik poznańskiej prokuratury. W grudniu do poznańskiej prokuratury trafiły wyniki sekcji zwłok 61-letniego mężczyzny. – Biegli ustalili, że mężczyzna zmarł w wyniku braku dostępu tlenu, czyli poprzez uduszenie. Ofiara miała na głowie zawiązany worek foliowy – relacjonuje Łukasz Wawrzyniak. Śledczy znaleźli też tłuczek do mięsa, na którym odkryto – w części tzw. roboczej – ślady biologiczne trzech osób: dwóch kobiet, czyli 55-latki i jej 14-letniej córki oraz 9-letniego chłopca. Na części roboczej tłuczka nie znaleziono natomiast śladów 61-letniego mężczyzny. Niestety, śledczy nadal nie podali przyczyn śmierci 55-letniej kobiety i 14-letniej dziewczynki. Ich ciała były tak zwęglone, że biegli mieli problem z identyfikacją ofiar, potrzebne okazały się szczegółowe badania genetyczne i ustalenie kodu DNA, czym zajęli się biegli genetycy. – Śledztwo w tej sprawie trwa. Czekamy na wyniki badań genetycznych 55-latki i 14-latki, które mogą się okazać bardzo istotne w ustaleniu ostatecznych przyczyn i okoliczności tragedii w Zalasewie – wyjaśniał TS – jeszcze w grudniu – rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Od tego czasu minęły kolejne dwa miesiące. Prokuratura nie informuje o żadnych nowych ustaleniach w śledztwie. Pojawiły się tylko informacje o zidentyfikowaniu cieczy, która posłużyła do wzniecenia pożaru. – W ostatnich tygodniach biegli z zakresu pożarnictwa ustalili, że cieczą, która posłużyła do popalenia domu była benzyna – wyjaśnia prokurator Łukasz Wawrzyniak. Niestety, prokuratura nadal – przynajmniej oficjalnie – nie posiada wyników ostatecznych analiz i ekspertyz dotyczących matki i jej adoptowanej córki. – Nie dysponujemy jeszcze wynikami badań genetycznych obu kobiet. Aby ostatecznie ustalić mechanizm ich śmierci, te powinniśmy poznać na początku marca – deklaruje rzecznik Prokuratury. – Powinno to rzucić nowe światło na okoliczności tragedii w Zalasewie – dodaje. Czy zatem za kilkanaście dni dowiemy się kto jest odpowiedzialny za tę potworną zbrodnię?
Międzynarodowy Turniej Zapaśniczy już 4 marca!
Ponad 200 zawodników zapowiedziało już swój udział w Międzynarodowym Turnieju Zapaśniczym, który 4 marca br. odbędzie się w Szkole Podstawowej nr 2 w Zalasewie. W turnieju wezmą udział zespoły z Niemiec, Danii, czy Słowacji; nie zabraknie też czołowych Klubów z naszego kraju. Patronat nad imprezą objął burmistrz Marian Szkudlarek.



