W tym roku gospodarzem dożynek w naszej gminie będzie sołectwo Uzarzewo. – Oprócz tradycyjnej mszy świętej oraz uroczystego obrzędu dożynkowego odbędzie się także część artystyczna. Gwiazdą muzyczną tegorocznych dożynek będzie zespół Karpowicz Family, który przybliży nam kulturę i tradycje śląskie – informuje swarzędzki magistrat. Na scenie pojawią także m.in. członkowie sekcji Ośrodka Kultury w Swarzędzu, a dożynkową imprezę poprowadzi Mc Party, czyli Leszek Łukomski i Sebastian Kończak.
Z bajki zwierzaki!
Dzieci będą mogły poznać popularnych bohaterów bajek dla dzieci i zobaczyć ich na wystawie.
Na warsztatach plastycznych wykonają witraż jednego z bohaterów ulubionej bajki. Koszt warsztatów to bilet rodzinny 40,00 zł (dla 4 osób). Po zakończonych warsztatach zapraszamy do zwiedzania ekspozycji muzealnej. Aby uatrakcyjnić pobyt w naszym Muzeum umożliwiamy zorganizowanie ogniska na terenie parku. Koszt ogniska 100 zł. Zgłoszenia przyjmujemy pod nr tel: 61 818 12 11, 503 173 980 lub adresem e-mail k.chojnicka@muzeum-szreniawa.pl.
Dachował i wpadł do jaru
W minioną niedzielę 30 maja, kilka minut przed północą doszło do niebezpiecznego zdarzenia na drodze 194, pomiędzy Kobylnicą a Uzarzewem. – Po przybyciu na miejsce okazało się, że samochód osobowy wypadł z drogi i dachował,po czym wpadł do lasu i stoczył się do pobliskiego jaru. Samochód nie był w ogóle widoczny, bo znajdował się w gęstych krzakach, kilka metrów poniżej poziomu drogi – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażacy z Kobylnicy i JRG-3 z Antoninka natychmiast przystąpili do działań ratowniczych. – By dotrzeć do podróżujących autem osób konieczne okazało się zbudowanie zejścia do rozbitego pojazdu przy pomocy drabin nasadkowych – wyjaśnia szef kobylnickich strażaków. Po dotarciu do auta ustalono, że w rozbitym pojeździe znajduje się tylko jedna osoba – kierowca, który posiadał obrażenia ciała, ale był przytomny. Strażacy wydobyli poszkodowanego kierowcę z auta i udzielili mu kwalifikowanej pomocy przedmedycznej, po czym został on przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Działania ratownicze trwały ponad godzinę. Trwa ustalanie okoliczności wypadku.
Odszedł Jan Małecki
Smutna wiadomość dotarła do naszej redakcji. W miniony poniedziałek, 26 kwietnia, w wieku 83 lat odszedł Jan Małecki, były samorządowiec, radny Rady Powiatu Poznańskiego I kadencji (1998-2002). Od 1962 roku związany z Uzarzewem; wieloletni dyrektor, a potem prezes Przedsiębiorstwa Rolno – Przemysłowego w Uzarzewie, znany i ceniony mieszkaniec naszej gminy, przez dziesięciolecia związany z rolnictwem. Mimo osiągnięcia wieku emerytalnego, Pan Jan nadal prezesował uzarzewskiemu przedsiębiorstwu, ciesząc się wielkim autorytetem zarówno wśród pracowników, jak i mieszkańców.
Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w piątek, 30 kwietnia o godz. 12.30 w kościele pw. św. Marcina w Swarzędzu, po czym pogrzeb na cmentarzu komunalnym przy ul. Cmentarnej w Jasinie – Gortatowie.
Rodzinie przekazujemy wyrazy serdecznego współczucia.
Groźny pożar lasu
31 marca, krótko przed godziną 18.00 do strażaków z Kobylnicy wpłynęło zgłoszenie o pożarze lasu między Uzarzewem a Barcinkiem. – Po dotarciu na miejsce w przeprowadzonym rozpoznaniu strażacy potwierdzili pożar ściółki leśnej w lesie bukowym. Pożar obejmował już powierzchnię około 10 tys. m² i rozwijał się w kilku kierunkach – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażacy natychmiast rozpoczęli działania gaśnicze przy pomocy tłumic oraz linii gaśniczych. Na miejsce zostały również zadysponowane dodatkowe siły i środki w postaci ciężkich samochodów gaśniczych. – Intensywne działania gaśnicze oraz sukcesywne dojeżdżanie zadysponowanych zastępów pozwoliły po niecałej godzinie działań opanować pożar – dodaje szef kobylnickich strażaków. Po opanowaniu pożaru strażacy zajęli się dogaszaniem pogorzeliska. Na miejsce dotarły wezwane służby leśne, które oborały teren pożaru. W sumie działania gaśnicze trwały prawie dwie godziny. Pożar strawił ściółkę leśną na powierzchni 50 tys. m². W akcji gaśniczej wzięli udział strażacy z Kobylnicy, Biskupic, Pobiedzisk i JRG- 3.
Subaru na drzewie
W nocy, z niedzieli na poniedziałek (7/8 lutego br), doszło do groźnego wypadku drogowego w Uzarzewie w kierunku Kobylnicy. – 25 – letni kierowca samochodu marki Subaru, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo – wyjaśnia Marta Mróz z Biura Prasowego KMP w Poznaniu. Auto stanęło w płomieniach. 25 – latka uratował inny kierowca, który wyciągnął go z samochodu. Ranny mężczyzna trafił do szpitala. – Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu – dodaje Marta Mróz. Sprawę wyjaśnia Wydział Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu.
Stóg w płomieniach
Święta Bożego Narodzenia, Sylwester i Nowy Rok upłynęły kobylnickim strażakom spokojnie i nie odnotowali oni żadnego wyjazdu. Natomiast w okresie między świętami miał miejsce pożar stogu na polu, pomiędzy Uzarzewem i Biskupicami. – Po przybyciu na miejsce strażacy ustalili, że pożar około 40 – metrowego stogu, wysokiego na ok. 4 metry, jest w fazie początkowej. Podjęto więc decyzję o wykonaniu przebicia stogu, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Działania te przyniosły oczekiwany efekt, dzięki czemu pożar udało się zatrzymać. To był jednak początek żmudnej i wyczerpującej pracy polegającej na ręcznym rozbieraniu ułożonego stogu i gaszenie zarzewi ognia. – Działania ratownicze trwały prawie 6 godzin i zostały zakończone kilka minut przed godziną 21. Następnego dnia po godzinie 10, kobylniccy strażacy udali się ponownie w to samo miejsce, w celu dogaszenia pogorzeliska. Akcja dogaszania trwała ponad trzy godziny. Strażakom udało się uratować większość, bo aż 35 metrów stogu; spaleniu uległo 5 metrów stogu. – dodaje szef kobylnickich strażaków. W działaniach ratowniczych brali również udział strażacy z OSP Biskupice.
Porzucono pojemniki z nieznaną substancją
W piątek, 9 października strażacy z Kobylnicy i JRG- 3 zostali zadysponowani w okolice Uzarzewa, gdzie na jednej z polnych dróg ujawniono porzucone pojemniku z nieznaną substancją. – Strażacy zastali dwa pojemniki 5-cio litrowe, bez jakichkolwiek oznaczeń, z których wyciekała biała, galaretowata substancja – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Strażacyzabezpieczyli miejsce zdarzenia i dokonali pomiarów miernikami, które – na szczęście – nie wykazywały niebezpiecznych wskazań. Po wykonaniu wszystkich niezbędnych pomiarów, kobylniccy druhowie przystąpili do neutralizacji substancji. Działania ratownicze trwały godzinę.
Zderzenie z dzikiem
W poprzedni poniedziałek, 24 lutego doszło do kolizji samochodu osobowego z dzikiem. – Do zderzenia z dzikiem doszło po godzinie 16.00, na odcinku drogi między Kobylnicą a Uzarzewem. – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Uderzenie było na tyle mocne, że dzik go nie przeżył. Podróżujący nie ucierpieli.
W Uzarzewie też na dziko
Dzikie wysypiska śmieci stają się coraz większym problemem w mieście i poza nim. W rzadziej uczęszczanych miejscach, głównie w lasach, aż roi się od złomu, starego sprzętu AGD czy odpadów budowlanych. Coraz to nowe dzikie składowiska śmieci co rusz ujawniane są zarówno przez Straż Miejską, jak i samych mieszkańców. Przed kilkoma dniami informacje dotyczące tworzącego się kolejnego dzikiego wysypiska w naszej gminie dotarły do redakcji „TS” z Uzarzewa. Napisał do nas w tej sprawie pan Tomasz: – 19 stycznia w Uzarzewie, w otulinie doliny Cybiny znalazłem „świeże” nielegalne wysypisko śmieci, 20 stycznia osobiście powiadomiłem Straż Miejską, dokładnie opisałem miejsce i ustaliliśmy, że strażnicy podjadą, spróbują zidentyfikować sprawcę, następnie powiadomią odpowiednie służby, aby usunęły śmieci z lasu – czytamy w mailu od pana Tomasza. Jak jednak dodaje mieszkaniec naszej gminy, mimo upływu dwóch tygodni od momentu zgłoszenia interwencji, śmieci nie tylko nie zniknęły z tego terenu, ale ich przybyło: – Dziś (tj. 2 II – przyp. red.) ponownie udałem się w to miejsce i niestety nic w tej sprawie nie zostało zrobione, Jak widać na ostatniej dzisiejszej fotografii problem jest większy, ponieważ śmieci zajmują dużo większą powierzchnię aniżeli dwa tygodnie temu – mówi nam pan Tomasz, od którego otrzymaliśmy też opublikowane obok zdjęcia śmieciowiska w Uzarzewie. Warto odnotować, że teren na którym znajdują się śmieci objęty jest międzynarodowym programem ekologicznym „Natura 2000”. Co na to Straż Miejska? Jak mówi nam jej szef, Piotr Kubczak, sprawa została natychmiast przekazana odpowiednim służbom miejskim: – Bardzo możliwe, że wysypisko nie zostało jeszcze usunięte, ponieważ z takimi działaniami związane są dość długotrwałe procedury. Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia przekazujemy taką sprawę Wydziałowi Ochrony Środowiska Urzędu Miasta i Gminy, który następnie w takich przypadkach zleca wykonanie wyceny uprzątnięcia terenu Zakładowi Gospodarki Komunalnej, później trzeba taką wycenę zaakceptować, znaleźć pieniądze na usługę i dopiero wówczas ZGK może przystąpić do likwidacji wysypiska. My nie mamy wpływu na te procedury – mówi P. Kubczak. Ale jak jednocześnie zaznacza, największy kłopot jest właśnie z uporządkowaniem terenów leśnych, ponieważ te nie znajdują się w jurysdykcji gminy – najczęściej ich właścicielem jest skarb państwa lub osoba prywatna. I to właśnie z tymi podmiotami kontaktuje się miasto, by wyegzekwować likwidację dzikiego wysypiska. Niestety, tylko od tych podmiotów zależy, kiedy to wykonają. Można też obarczyć likwidacją składowiska odpadów jego sprawcę, jednak jest to zazwyczaj dobrowolne, ponieważ nie istnieje żaden przepis, umożliwiający funkcjonariuszom nałożenie takiej kary na sprawcę: – W takich przypadkach możemy tylko nałożyć na sprawcę mandat pieniężny, nic więcej. Uprzątnięcie terenu, jeśli jest gminny, wykonuje wówczas miasto, jeśli ma innego właściciela – właściciel nieruchomości. Chyba, że sprawca zaśmiecenia sam się do tego zobowiąże – podkeśla szef strażników. Póki co, sprawcy zaśmiecenia lasu w Uzarzewie nie udało się jeszcze ustalić. Trwają jednak czynności w tej sprawie.




