
Wichura szalała nad gminą
Ostatni dzień września okazał się bardzo pracowity dla kobylnickich strażaków. Nad naszą gminą wiało mocno przez kilkanaście godzin, wyrządzając mniejsze lub większe szkody w drzewostanie. Strażacy odnotowali wiele interwencji. Wszystkie dotyczyły usuwania uszkodzonych lub powalonych drzew. – W wyniku wichury całkowicie zablokowane została droga z Kobylnicy do Wierzonki i z Janikowa do Wierzenicy. Na szczęście nie było ofiar wśród ludzi – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków.
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce na drodze z Kobylnicy do Wierzonki, gdzie potężne drzewo upadło tuż przed samochodem osobowym. – Konieczne też było zamknięcie na dwie godziny drogi z Kobylnicy do Wierzenicy, gdzie drzewo – które zostało wyrwane z korzeniami – oparło się o dwa inne drzewa, uszkadzając ich system korzeniowy. Wszystkie trzy drzewa pochylały się na drogę grożąc upadkiem na jezdnię – dodaje Tomasz Tomaszewski. Akcja okazała się bardzo trudna i niebezpieczna dla strażaków. – Uszkodzone drzewa oraz powstałe naprężenia stwarzały bardzo duże zagrożenie dla ratowników. Podczas prowadzonych działań strażacy użyli oprócz tradycyjnych pilarek również wyciągarki linowej oraz samochodu gaśniczego wraz z podporami stabilizacyjnymi – wyjaśnia naczelnik OSP w Kobylnicy. Kobylniccy strażacy przez ponad 6 godzin prowadzili działania ratownicze na terenie Kobylnicy, Wierzenicy, Janikowa, Mechowa oraz w miejscowości Uzarzewo Huby.
Dostawczak dachował
W czwartek, 12 września, kilkanaście minut przed godziną 9.00 doszło do groźnego wypadku na drodze wojewódzkiej 194, pomiędzy Kobylnicą a Uzarzewem. – Po przybyciu na miejsce ustalono, że doszło do dachowania samochodu dostawczego, który przebił bariery energochłonne i wpadł na skarpę do pobliskiego lasu – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica. Jak się szybko okazało wewnątrz pojazdu znajdował się zakleszczony kierowca. Mężczyzna był nieprzytomny. – Po kilkunastu minutach intensywnych działań strażakom udało się wydostać nieprzytomnego kierowcę, który został natychmiast przekazany przybyłym na miejsce ratownikom medycznym – dodaje Tomaszewski. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala. Po zakończeniu działań dochodzeniowych, prowadzonych przez policję, strażacy wraz z pomocą drogową wydostali uszkodzony samochód. Działania ratownicze trwały prawie 3 godziny. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.
Podpalacz złapany!
Od kilkunastu tygodni – o czym informowaliśmy na łamach Tygodnika – na terenie naszej gminy, głównie w okolicach Uzarzewa dochodziło do pożarów stogów słomy. Do pierwszego zdarzenia doszło 8 lipca. Wówczas nieznany sprawca podpalił 400 balotów słomy. Tydzień później spłonęło pole żyta, a 6 sierpnia kolejny stóg słomy. Pokrzywdzeni oszacowali swoje straty na łączną kwotę 33 tysięcy złotych. Prawdopodobną przyczynią tych zdarzeń było celowe podpalanie. Sprawą zajęli się policjanci kryminalni ze swarzędzkiego Komisariatu. – Funkcjonariusze w toku swoich działań ustalili sprawcę, którym okazał się 21 – letni mieszkaniec gminy Swarzędz, dotąd nienotowany – wyjaśnia nadkomisarz Piotr Borowiak, zastępca komendanta swarzędzkiej policji. Młody piroman – jak się okazało – był bardzo zaskoczony, kiedy policjanci zjawili się w jego mieszkaniu. – 21 – latek przyznał się do trzech podpaleń – dodaje wiceszef swarzędzkiej policji. Podpalacz za swoje czyny odpowie teraz przed Sądem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Podpalono kolejny stóg?
Strażacy z Kobylnicy zostali wezwani do kolejnego pożaru na polu w Uzarzewie. – Po dotarciu na miejsce pierwszych zastępów okazało się, że pali się ściernisko oraz stóg pomiędzy Uzarzewem a Święcinkiem. Działania ratownicze prowadzone były przez strażaków z Kobylnicy, Biskupic oraz Antoninka – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski z OSP Kobylnica. Akcja gaśnicza trwała 5 godzin. To kolejny już pożar stogu w ostatnim czasie.
Kto podpala stogi?
Czy to zbieg okoliczności, czy na terenie naszej gminy grasuje podpalacz? Jedno jest pewne. Od kilku tygodni swarzędzcy i kobylniccy strażacy odnotowują sporo wezwań do pożarów stogów ze słomą oraz ściernisk. Do kolejnego już zdarzenia tego typu doszło w miniony wtorek, 6 sierpnia, około godziny 17.00 na polu w Uzarzewie. Na miejscu pożaru interweniowało kilka zastępów straży pożarnej. Strażacy z Kobylnicy interweniowali też m.in. w Karłowicach, natomiast strażacy ze Swarzędza gasili pożar ścierniska i balotów w Sokolnikach.
Stóg w ogniu
W niedzielę, 7 lipca o godzinie 19 doszło do pożaru stogu w Uzarzewie (Święcinku).
– Po przybyciu na miejsce okazało się, że pali się 40 – metrowy stóg słomy, a ogień przeniósł się na pobliskie zboże. Strażacy z Kobylnicy obecni na miejscu natychmiast wezwali dodatkowe siły i środki z Swarzędza, Biskupic i JRG-3 – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków.
Po przybyciu kolejnych zastępów strażakom udało się opanować pożar zboża. Dodatkowo na miejsce pożaru przybył ciągnik rolniczy, który przeorał wypalony teren wokół palącego się stogu. – Po opanowaniu sytuacji strażacy dozorowali spalenie się stogu i zabezpieczali przyległe pole zboża przed ewentualnym ponownym przeniesieniem się ognia na pole – dodaje szef OSP Kobylnica. Działania gaśnicze trwały całą noc i zakończyły się kilka minut po godzinie 5 rano następnego dnia.
Adrian Suchomski ponownie sołtysem
Bezapelacyjnym zwycięstwem Adriana Suchomskiego zakończyły się wybory sołtysa w Uzarzewie. Dotychczasowy gospodarz wsi zdobył 112 głosów.
W środę, 6 lutego w Uzarzewie odbyło się zebranie wiejskie, którego głównym celem był wybór gospodarza wsi na kolejną kadencję. Do uzarzewskiej świetlicy przybyło liczne grono mieszkańców a także przedstawiciele władz z burmistrzem Marianem Szkudlarkiem na czele. Dotychczasowy sołtys Adrian Suchomski był jedynym kandydatem na gospodarza sołectwa. Wyniki głosowania potwierdziły, że cieszy się w Uzarzewie ogromnym zaufaniem. W głosowaniu zdobył aż 112 głosów na 113 ważnych oddanych. W skład nowej Rady Sołeckiej weszli: Joanna Dudzińska, Nina Karwowska, Monika Malicka, Paweł Furmaniak, Konrad Kaszubowicz, Mieczysław Maciejewski.
Gratulujemy!

kk
Odsłonili tablice ku czci Powstańców Wlkp.
W sołectwach Wierzenica i Uzarzewo odsłonięto pamiątkowe tablice ku czci Powstańców Wlkp. W uroczystości wzięły udział rodziny Powstańców, mieszkańcy wsi oraz władze gminy.
10 lutego w Wierzenicy i Uzarzewie odbyła się uroczystość odsłonięcia pamiątkowych tablic, ufundowanych przez gminę Swarzędz ku czci Powstańców Wielkopolskich, spoczywających na tamtejszych cmentarzach. W uroczystościach wzięły udział władze samorządowe na czele z burmistrzem M. Szkudlarkiem i przewodniczącą Rady Miejskiej B. Czachurą, radni rady miejskiej, księża, a także Chór Akord. Tłumnie przybyli mieszkańców Uzarzewa i Wierzenicy oraz kilka pokoleń rodzin powstańczych. Na grobach bohaterów sprzed 100 lat złożono pamiątkowe biało-czerwone tabliczki i róże.
Na pamiątkowej tablicy w Uzarzewie upamiętniono Powstańców Wlkp.:
Ks. Prałat Stefan Beisert, Walenty Jóźwiak, Antoni Kaźmierczak, Antoni Stawowy, Stanisław Szymański i Władysław Szymański.

Na pamiątkowej tablicy w Wierzenicy upamiętniono Powstańców Wlkp.:
Kazimierz Chmielarz, Stanisław Grześkowiak, Stanisław Knasiak, Stanisław Koralewski, Jan Majchrzak, Stanisław Mierzejewski, Szczepan Mularczyk, Franciszek Nawrot, Stanisław Rumiński, Adam Skonieczny, Piotr Stachowski i Ignacy Waligórski.

Rozbój na prostytutce
30 – letniego swarzędzanina zatrzymali tydzień temu swarzędzcy stróże prawa. Mężczyzna grożąc nożem, okradł napotkaną w kompleksie leśnym w Uzarzewie prostytutkę, zabierając jej pieniądze i telefon. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi mu tymczasowy areszt.
W minionym tygodniu, w samo południe, do kobiety trudniącej się prostytucją – stojącej przy byłej krajówce, nieopodal skrętu na Uzarzewo – podjechał samochodem mężczyzna i zaprosił ją do środka. Kobieta zgodziła się. Para odjechała w kierunku pobliskiego kompleksu leśnego. – Tam mężczyzna wyciągnął nóż i grożąc nim zabrał kobiecie torebkę, w której znajdował się telefon komórkowy i pieniądze. Potem wyrzucił ją z samochodu i odjechał w nieznanym kierunku – relacjonuje komisarz Piotr Borowiak, zastępca komendanta Komisariatu w Swarzędzu. Kobieta zgłosiła kradzież policji. Sprawą zajęli się funkcjonariusze z pionu kryminalnego Komisariatu w Swarzędzu. – Kryminalni przeanalizowali przebieg zdarzenia, rysopis sprawcy oraz szczątkowe informacje na temat samochodu jakim się poruszał i drogi ucieczki. Zabezpieczyli także nagrania z kilku monitoringów, które także poddali analizie – dodaje wiceszef swarzędzkiej policji.
Po wielu godzinach działań operacyjnych swarzędzcy stróże prawa wytypowali mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi sprawcy rozboju. Mężczyzna został zatrzymany na jednym ze swarzędzkich osiedli, a w samochodzie podejrzanego policjanci odnaleźli nóż, który został użyty do przestępstwa. – Zatrzymanym mężczyzną okazał się 30 – letni swarzędzanin, który przyznał się do popełnienia tego czynu. – dodaje Komisarz Borowiak. Niestety, sprawca oświadczył, że skradzione kobiecie pieniądze zdążył już wydać. Jak się dowiedzieliśmy 30- latek był już w przeszłości karany za przestępstwa kryminalne. – Ze względu na przeszłość podejrzanego, Prokurator podejmie decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu, bo rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia zagrożony jest wysoką karą – podsumowuje wiceszef swarzędzkiej policji, kom. Piotr Borowiak.











