Trąba powietrzna nad Kobylnicą

0

W minioną sobotę wielu mieszkańców naszej gminy z lekkim przerażeniem spoglądało w niebo, obserwując złowieszcze, granatowe chmury i zjawisko, które ukazało się ich oczom. Nad naszą gminą pojawiła się najprawdziwsza trąba powietrzna.

W sobotę przed południem parna pogoda niezbicie wskazywała, że prawdopodobnie niebawem przetoczą się przez naszą gminę burze. Po kilku godzinach po pięknej pogodzie nie było już śladu, a nad Swarzędz i sołectwa nadciągnęły burzowe, granatowe chmury. Padało dość mocno, grzmiało w sumie przez kilka godzin, ale najgroźniejszym zjawiskiem była wirująca trąba powietrzna, która ukazała się oczom mieszkańców. Najlepiej widoczna była w okolicach Kobylnicy. Na szczęście, charakterystyczny lej po jakimś czasie zniknął, nie powodując żadnych zniszczeń.

kt

 

Zlikwidowali hodowlę konopi

0

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczości Narkotykową KWP wraz z funkcjonariuszami swarzędzkiego Komisariatu zatrzymali w minionym tygodniu 28 – latka, który w swoim mieszkaniu w Kobylnicy uprawiał nielegalnie konopie indyjskie.

We wtorek, 28 maja na terenie sołectwa Kobylnica funkcjonariusze Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zlikwidowali nielegalną uprawię konopii indyjskich. – Prowadził ją w mieszkaniu na terenie Kobylnicy 28 – letni mężczyzna – wyjaśnia Andrzej Borowiak z Biura Prasowego KWP w Poznaniu.

"Zlikwidowali

Policjanci znaleźli odpowiedni sprzęt do hodowli, lampy sterowane elektronicznie, wentylatory, termometry i wagi. – 28 – latek na bieżąco sporządzał notatki i obliczenia w celu uzyskania najlepszych efektów hodowli. W jego mieszkaniu ujawniono również kilka telefonów komórkowych, kilkanaście kart telefonicznych SIM oraz gotowy do sprzedaży susz roślinny – dodaje rzecznik wielkopolskiej policji. Funkcjonariusze zabezpieczyli też sprzęt komputerowy właściciela nielegalnej plantacji. Mężczyznę zatrzymano do dyspozycji Prokuratury Rejonowej Poznań – Wilda. Postępowanie w jego sprawie prowadzą policjanci z Referatu Kryminalnego Komisariatu w Swarzędzu przy Grudzińskiego.

kt

 

 

Pracowita majówka kobylnickich strażaków

0

Do niezwykle pracowitych zaliczą ostatnie dni kwietnia i początek maja strażacy z OSP Kobylnica. W ostatnim czasie kobylniccy druhowie coraz częściej są wzywani do wyjazdów poza teren naszej gminy.

23 kwietnia strażacy z Kobylnicy zostali wezwani do pożaru traw i krzaków w miejscowości Miękowo. Pożar powstał od zerwanej linii energetycznej wysokiego napięcia. – Ponieważ po przybyciu na miejsce detektory prądu wykazywały iż prąd nadal płynie w zerwanej linii nie można było rozpocząć akcji gaśniczej, co ogień bezlitośnie wykorzystał, podchodząc pod budynki mieszkalne – wyjaśnia Tomasz Tomaszewsaki z OSP Kobylnica. Akcja trwała w sumie 2.5 h a ogień strawił  ok 2,5 hektara traw krzaków i trzciny. – Obroniliśmy budynki – dodaje szef kobylnickich druhów. Prosto z Miękowa strażacy z Kobylnicy zostali wezwani do pożaru w Biskupicach. Tam spaleniu uległo 1,5 ha nieużytków.

24 kwietnia druhowie z Kobylnicy – po raz kolejny już zostali wezwani do palących się traw. Tym razem akcja gaśnicza miała miejsce w Gruszczynie przy ul. Okrężnej, gdzie ogień z pobocza drogi przeniósł się na prywatną posesję. – Na szczęście udało się nam ogień szybko” – relacjonuje Tomasz Tomaszewski, naczelnik OSP Kobylnica.

 26 kwietnia doszło do kolejnego groźnego pożaru który gasili strażacy z Kobylnicy. Tym razem z Kicinie. – Palił się tam kilkuletni las sosnowy bezpośrednim sąsiedztwie osiedla mieszkaniowego. – Udało się uratować dorobek całego życia ludzi – wyjaśnia szef OSP Kobylnica. Jeszcze tego samego dnia strażacy zostali wezwani do Łowęcina w celu usunięcia owadów błonkoskrzydłych. 30 kwietnia druhowie z Kobylnicy byli wzywani trzykrotnie. Ponownie do Biskupic, do Wierzenicy oraz do Jasinia, gdzie przy ul. Łowęcińskiej paliły się trawy i krzaki. 4 maja strażacy poszukiwali w Dolinie Cybiny zaginionej 28 – latki, a 5 maja  zostali zadysponowani do pożaru lasu w miejscowości Promno Stacja.  – To były bardzo pracowite dni – podsumowuje szef OSP Kobylnica.

Kt

 

 

Tir zderzył się z osobówkami

0

Do groźnego wypadku doszło w miniony poniedziałek na „piątce” w Kobylnicy. Dwie osoby w z obrażeniami ciała przewieziono do szpitala.

W miniony poniedziałek, 11 lutego tuż przed godziną siedemnastą na ul. Poznańskiej w Kobylnicy doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych z tirem. – Na miejsce zdarzenia udały się dwa zastępy z OSP Kobylnica – wyjaśnia Tomasz Tomaszewski, naczelnik kobylnickich strażaków. W wyniku wypadku dwie osoby podróżujące jednym z samochodów osobowych zostały z obrażeniami ciała – nie zagrażającymi jednak ich życiu – zostały zabrane do szpitala. – Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu akumulatorów, zakręceniu butli z gazem, kierowaniu ruchem, sorpcji płynów ropopochodnych oraz oświetleniu terenu podczas oględzin i pomiarów wykonywanych przez policję drogową – dodaje T. Tomaszewski. Akcja ratownicza zakończyła się niemal po 2,5 godzinach.

kt

 

Kobylnica ma nowy wóz

0

W środę, 2 stycznia strażacy z OSP w Kobylnicy po raz pierwszy publicznie zaprezentowali swój nowy nabytek – ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy na podwoziu scania. Otrzymali go w grudniu, tuż przed świętami. Kosztował 720 tys. złotych.

Nowy pojazd, marzenie każdego strażaka, to najnowocześniejszy samochód w swojej klasie. Dzięki niemu strażacy z Kobylnicy będą już w pełni profesjonalnie wyposażeni. Wóz ten będzie jako pierwszy wyjeżdżał do akcji. Jego wyposażenie pozwala na prowadzenie działań ratowniczych w każdych warunkach. Strażacy z dumą zaprezentowali nowy pojazd burmistrz Annie Tomickiej, przekazując równocześnie podziękowania za wsparcie tego zakupu.

Do zakupu dołożyła się Gmina Swarzędz kwotą 120 tys. złotych, a pozostała część kosztów pokryta została ze środków Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska oraz Wojewódzkiego Oddziału Związku OSP RP.

Przypomnijmy, iż w ubiegłym roku strażacy z Kobylnicy otrzymali nowoczesną, dobrze wyposażoną siedzibę, a inwestycja ta, kosztująca ok. 1,5 mln złotych, została w całości sfinansowana z budżetu Gminy Swarzędz. Na rok bieżący zaplanowano natomiast rozpoczęcie budowy Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Swarzędzu, które – korzystając z wyremontowanego przez kolejarzy budynku dworca PKP i planowanych po sąsiedzku garaży – skupi w jednym miejscu straż pożarną, pogotowie ratunkowe i straż miejską.

MW (umig)

Gaszą ogień, a potem do pracy

0

Są w pełnej gotowości 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Poświęcają rodzinę, rezygnują z wolnego czasu, po całodziennej akcji, niewyspani i zmęczeni jadą prosto do pracy lub do szkoły. Ich życie wyznaczają alarmy. O życiu strażaka ochotnika rozmawiamy z nowym naczelnikiem OSP Kobylnica Tomaszem Tomaszewskim.

 

Tygodnik Swarzędzki: Nie wszyscy mieszkańcy wiedzą, że kobylniccy strażacy – ochotnicy mają nowego szefa. Od kiedy Pan pełni funkcję naczelnika OSP Kobylnica? Tomasz Tomaszewski: Funkcję naczelnika pełnię od dnia 9 sierpnia 2012 r. W tym dniu decyzją zarządu – w związku z rezygnacją druha Artura – objąłem stanowisko naczelnika. Strażakiem jestem już 15 lat.

 

TS: Marzył Pan o byciu strażakiem już w dzieciństwie?

T.T.: W dzieciństwie nie marzyłem o byciu strażakiem. Taka myśl zrodziła się pod koniec szkoły podstawowej i od tego czasu wszystko było ukierunkowane na to. Niestety, nie udało mi się dostać do szkoły pożarniczej i wtedy podjąłem decyzję o wstąpieniu do formacji ochotniczej.

 

TS: Mieszkańcy nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, co oznacza bycie strażakiem ochotnikiem. Co odróżnia ochotnika od strażaka PSP?

T.T.: Jeżeli chodzi o zakres działań i obowiązków różnic między ochotnikiem a strażakiem PSP nie ma. By być strażakiem ochotnikiem trzeba mieć zamiłowanie do ratownictwa, samozaparcie i pewnego rodzaju poświęcenie oraz co najważniejsze dużą wyrozumiałość bliskich i rodziny. Niejednokrotnie zdarza się bowiem, że trzeba zostawić rodzinę, zrezygnować ze spaceru czy zabawy z dziećmi i udać się do remizy bo jest alarm. To jest właśnie podstawowa różnica między strażakiem PSP a ochotnikiem. Strażak PSP ma 24 – godzinną służbę, a potem ma 48 godzin czasu wolnego. Strażak ochotnik jest na każde wezwanie o każdej porze dnia i nocy. Często po nocnej akcji musi iść rano do pracy lub szkoły. Bycie strażakiem ochotnikiem wiąże się z poświęceniem własnego wolnego czasu na ćwiczenia, kursy i podnoszenie kwalifikacji.

 

TS: No właśnie bycie strażakiem to nie tylko gaszenie pożarów. Do jakiego typu zdarzeń są wzywani strażacy z Kobylnicy?

T.T.: Obecnie straż pożarna ma bardzo szeroki zakres obowiązków. Jeździmy do pożarów, wypadków drogowych i katastrof kolejowych, do neutralizacji plam ropopochodnych na drogach i zbiornikach wodnych. Zdarzeń chemicznych. W ramach KRSRG jesteśmy dysponowani do działań medycznych w przypadku zasłabnięć, zawałów i innych nagłych zdarzeń gdy w rejonie nie ma wolnej karetki pogotowia, zabezpieczamy lądowania Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Usuwamy skutki anomalii pogodowych. Pomagamy także policji w akcjach poszukiwawczych, czy otwarciu mieszkań, jesteśmy wzywani do usuwania owadów błonkoskrzydłych i zdejmowania kotów z drzew.

 

TS: Czy kończący się rok obfituje – w porównaniu do poprzednich – w większa liczbą interwencji? Jak wyglądają statystyki?

T.T.: Przed włączeniem do KRSG notowaliśmy około 100 wyjazdów rocznie. Od kiedy nasza jednostka została włączona do Krajowego Systemu liczba interwencji znacznie nam wzrosła w 2009 – 182 wyjazdów, 2010- 205 interwencji, a w roku 2011 – 235 razy. W roku 2012 wyjeżdżaliśmy już 237 razy.

 

TS: Czego można zatem życzyć strażakom z OSP Kobylnica w zbliżającym się wielkimi krokami nowym roku. Nowa strażnica jest, może nowy pojazd by się przydał?

T.T.: Generalnie strażakom życzy się zdrowia oraz żeby liczba wyjazdów i stan osobowy zgadzał się z ilością powrotów do remizy. W nowym roku życzyłbym również sobie i wszystkim strażakom jak najmniej zdarzeń ponieważ każdy nasz wyjazd wiąże się z czyimś nieszczęściem. Jeżeli chodzi o nowy samochód to mogę uchylić rąbka tajemnicy i poinformować, iż nowy samochód przyjedzie pod koniec tego roku.

TS: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: kt

 

 

 

Dojrzewanie w słońcu

0

Poznańskie Wydawnictwo BONAMI oraz Magdalena Ossowska zaprosili w minioną niedzielę mieszkańców Kobylnicy i okolic do hotelu na spotkanie przy kawie i ciastkach z panią Wandą Wasik i jej nową książką.

Do przyozdobionej obrazami pani Wandy hotelowej restauracji przybyło blisko osiemdziesiąt osób – czytelników, przyjaciół, bliższych i dalszych sąsiadów pisarki. Przybyli też koledzy z zarządu poznańskiego oddziału Związku Literatów Polskich (Paweł Kuszczyński, Danuta Bartosz i Kalina Zioła) i swarzędzkie radne Ewa Buczyńska i Barbara Czachura. Spotkanie rozpoczął wydawca książki Mieczysław Kuczyński, poprowadził prezes ZLP Paweł Kuszczyński, a o oprawę muzyczną zadbali gitarzysta Krzysztof Biały i przygotowana przez Agnieszkę Mobik młodzież kobylnicka. Wanda Wasik – niezwykle wzruszona bohaterka wieczoru opowiedziała o wszystkich częściach swojej „Dziewczęcej trylogii”. W pierwszej części – „Między łąką a ogrodem” jawi się obraz przedwojennej wsi Kobylnica, widziany oczami małej, wrażliwej dziewczynki Wandzi. W drugiej – „Dzieciństwo w Kraju Warty” 9-letnia już Wandzia ogląda wojenną rzeczywistość (ta książka była we fragmentach drukowana na łamach Tygodnika). Trzecia – właśnie wydana – „Dojrzewanie w słońcu” jest opowieścią o pierwszych latach pookupacyjnych. Rozpoczyna się tuż po wyzwoleniu w roku 1945, a kończy ślubem dorosłej już Wandy. Pisarka czytała fragmenty swoich opowiadań i wzruszająco mówiła o niezwykłych wydarzeniach ze swojego życia. Między innymi o jej spotkaniu z hitlerowskim namiestnikiem Kraju Warty – Arthurem Greiserem, o zniemczaniu polskich dzieci w kobylnickim Kinderheim, o własnoręcznie uszytej z hitlerowskiej flagi sukience, o powrocie sąsiada Jana z niemieckiego obozu pracy. Na końcu spotkania były podziękowania, życzenia, kwiaty, upominki (także od gwiazdora) i wpisy dedykacji do książki (która ukazała się przy współudziale finansowym Urzędu Miasta i Gminy Swarzędz). Wszystkich tych, którzy zechcą zapoznać się z delikatnością i niezwykłą wrażliwością słowa Wandy Wasik zapraszamy do swarzędzkich księgarń. „Dojrzewanie w słońcu” będzie wspaniałym upominkiem pod choinkę.

Hs

Kto porzucił zbiorniki ?

0

Pięć pojemników z nieznaną substancją zostało porzuconych na terenie opuszczonej posesji w Kobylnicy. Zachodziła obawa, że ciecz może być szkodliwa dla środowiska.

21 listopada strażacy z Kobylnicy zostali poinformowani, że na terenie opuszczonej, zarośniętej posesji przy ul. Dworcowej w Kobylnicy znajdują się pojemniki wypełnione bliżej nieznaną cieczą. – Po przybyciu na miejsce wraz ze Strażą Miejską ustaliliśmy, że we wskazanym miejscu znajduje się pięć nieoznakowanych zbiorników. Strażacy zabezpieczyli teren i wezwali do pomocy specjalistyczny samochód ratownictwa chemicznego z JRG 6 Krzesiny w celu pobrania próbek substancji i przeprowadzenia badań mających na celu ustalenie z jakimi cieczami mamy do czynienia – wyjaśnia naczelnik OSP Kobylnica Tomasz Tomaszewski. O znalezisku powiadomione Referat Ochrony Środowiska UMiG oraz sztab kryzysowy ze swarzędzkiego magistratu. – Po pobraniu próbek i przeprowadzeniu badań strażacy z Krzesin ustalili, że w zbiornikach znajduje się substancja ropopochodna wymieszana z wodą – dodaje Tomasz Tomaszewski. Obecnie trwa ustalanie właściciela terenu oraz osób, które mogły podrzucić na zaniedbaną działkę pojemniki. Konieczna jest także ich utylizacja.

kt

 

Tir rozbił się w Kobylnicy

0

Do niebezpiecznego wypadku drogowego doszło w miniony poniedziałek, na krajowej „piątce” między Kobylnicą a Uzarzewem. Samochód ciężarowy z naczepą uderzył w skarpę na poboczu drogi tak niefortunnie, że na jezdnię wypadł ładunek z tira – zbiorniki z dziwną substancją, blokując część trasy na ponad dwie godziny.

W miniony poniedziałek, krótko przed godziną dziewiątą doszło do groźnie wyglądającego wypadku drogowego na odcinku drogi krajowej nr 5, między Kobylnicą a Uzarzewem. Ciągnik siodłowy uderzył w skarpę na poboczu tak mocno, że naczepa zablokowała znaczną część jezdni, blokując ruch, a wokół rozsypały się przewożone wewnątrz zbiorniki z nieznaną substancją. Na miejscu zdarzenia niemal natychmiast pojawili się strażacy z pobliskiej, kobylnickiej jednostki – Po przeprowadzeniu rozpoznania stwierdziliśmy rozszczelnienie dwóch z sześciu zbiorników z nieznaną substancją – wyjaśnia naczelnik OSP Kobylnica Tomasz Tomaszewski. P

{gallery}09.11.2012-2{/gallery}

onieważ zachodziła obawa, że substancja może powodować skażenie dla środowiska, wezwano dodatkowe siły. – Na miejsce akcji skierowano kilka zastępów straży pożarnej, w tym jednostkę techniczną oraz chemiczną, pojawiło się też Lotnicze Pogotowie Ratunkowe i karetka oraz policja – wylicza Tomasz Tomaszewski. Strażacy skupili się zidentyfikowaniu przewożonej substancji. – Okazało się, że przewożona substancja nie stanowi zagrożenia dla środowiska ani nie spowoduje jej skażenia, bo substancje tą okazał się być karmel, co potwierdziła przybyła na miejsce jednostka chemiczna – dodaje szef kobylnickich strażaków. Na szczęście w wypadku większych obrażeń nie odniósł kierowca tira. – Działania strażaków – po udzieleniu pomocy kierowcy oraz ustaleniu zawartości zbiorników – skupiły się na udrożnieniu drogi, uprzątnięciu rozsypanego ładunku oraz przeciągnięciu uszkodzonego samochodu ciężarowego z drogi na pobocze przy pomocy samochodu technicznego z JRG-6 – relacjonuje naczelnik OSP Kobylnica. Ruch na krajówce został wkrótce przywrócony a cała akcja zakończyła się około godziny jedenastej.

kt

 

Kobylnica (na razie) bez przychodni

0

Kolejne przetasowania lokalowe na swarzędzkim rynku usług medycznych stały się faktem. Tym razem chodzi o wynajmowaną przez „Diagter” gminną nieruchomość w Kobylnicy.

Spółka „Diagter” wychodzi z gminnych zasobów. Latem informowaliśmy o wyprowadzce przychodni z należącego do gminy budynku na os. Kościuszkowców do nowowybudowanych lokali na os. Gryniów. I choć władze miasta nie podjęły jeszcze oficjalnej decyzji co do zagospodarowania pustostanu, nieoficjalnie mówi się o przejęciu lokali przez Ośrodek Pomocy Społecznej, który planuje zaadaptowanie ich pod działalność świetlicy socjoterapeutycznej „Nasza Dziupla”. Czekając na oficjalną decyzję w tej sprawie, spoglądamy na inny gminny budynek, tym razem zlokalizowany w Kobylnicy, a z którego lekarze „Diagtera” wyprowadzili się w połowie września, nowe lokum znajdując w pobliskim Gruszczynie, tuż przy głównej trasie do Swarzędza. Powód? – Wysokie czynsze, od wielu lat brak remontów, generalnie gmina nie przejawiała zainteresowania nieruchomością. W budynku w Kobylnicy ściany wykonane są z tektury, okna są nieszczelne. Tylko w ubiegłym roku koszty ogrzania 100m2 powierzchni wyniosły 30 tys. zł. – wylicza Dorota Kapczyńska – Woźniak, prezes zarządu „Diagtera”: – Podjęliśmy decyzję o przeprowadzce, żeby pacjenci mieli jakieś kulturalne warunki – dodaje. Sam UMiG plany względem kolejnej opuszczonej przez lekarzy nieruchomości ma sprecyzowane. Najpierw jednak dojdzie do jego gruntownego remontu. Przypomnijmy, że nad samą przychodnią w budynku znajdują się mieszkania komunalne: – Ogłosiliśmy przetarg na remont nieruchomości, niebawem podpiszemy umowę z wykonawcą. Remont rozpocznie się z chwilą wyprowadzenia mieszkańców do wybudowanego bloku komunalnego przy ul. Staniewskiego – mówi Mariusz Szrajbrowski, kierownik referatu kontroli i nadzoru inwestorskiego w magistracie. Ma się to stać jeszcze w tym roku. Remont budynku, jak wynika ze specyfikacji przetargowej przygotowanej przez urzędników, ma umożliwić zaadaptowanie pomieszczeń na parterze pod działalność filii gminnej biblioteki, piętro obiektu właściciel nieruchomości planuje zarezerwować dla przyszłej przychodni: – Po zakończeniu modernizacji ogłosimy przetarg na wynajem pomieszczeń na piętrze – wyjaśnia szef referatu. Przypomnijmy, że podobny zabieg UMiG zastosował przed kilkoma laty względem budynku na ul. Poznańskiej, gdzie do 2010 r. mieściła się… siedziba „Diagtera”. Pomieszczenia zostały wyremontowane i dziś praktykę lekarską prowadzi w nich lecznica „Certus”, która zaproponowała najlepsze warunki finansowe najmu zmodernizowanego obiektu. Czy z kobylnickim obiektem będzie podobnie? Czas pokaże.

mn