Gortatowo gospodarzem Gminnych Dożynek!

Uroczystości dożynkowe rozpoczną się o godz. 14:45 korowodem wprowadzającym wieńce dożynkowe na teren  przy świetlicy wiejskiej, gdzie o godz. 15:00 odbędzie się polowa Msza Święta. O godz. 16:00 Zespół Tańca Ludowego Poligrodzianie zaprezentuje Obrzęd Dożynkowy. O godz. 17:00 wystąpi Swarzędzka Orkiestra Dęta, a o godz. 17.45  Zespół  Regionalny „Olszyna”. O 18.15 na scenie zaprezentuje się m.in. Jerzy Kryszak, który rozbawi nas swoim programem satyrycznym, natomiast o część muzyczną zadba gwiazda muzyki dance – zespół JORGUS oraz Bartek Tecław. Dożynki Gminne zakończy zabawa taneczna, którą poprowadzą Dj Morsik oraz DJ Zet. Dodatkowe atrakcje:  strzelnica Kurkowego Bractwa Strzeleckiego,  darmowy dmuchany plac zabaw dla dzieci, poczęstunek grochówką i pajdą ze smalcem. Wstęp wolny!

Czy przed śmiercią 39-latka była podtruwana?

Mieszkająca w Gortatowie 39-letnia pani Natalia zaginęła w nocy z 14 na 15 czerwca. Bliscy zaginionej od razu przeczuwali, że kobiecie stała się krzywda, bo 39-latka nie zostawiłaby samego 10-letniego synka, nie miała też powodów, by targnąć się na swoje życie. Po kilkudniowej, intensywnej akcji poszukiwawczej, w środę,  19 czerwca, w kompleksie leśnym nad Jeziorem Kowalskim, 10 km od domu odnaleziono ciało zaginionej kobiety, które nosiło ślady duszenia. Tego samego dnia policja zatrzymała męża 39-latki, który utrzymywał, że nie miał z jej śmiercią nic wspólnego. Co istotne, mąż – jak się okazało – mógł mieć motyw, bo pani Natalia chciała się z nim rozwieść i od pewnego czasu spotykała się z nowym partnerem. Śledczy mieli też nagrania monitoringu, z których wynikało, że mężczyzna feralnej nocy, kiedy zaginęła jego żona wyjechał z domu autem i udał się w okolice Barcinka, choć wcześniej podkreślał, że całą noc pozostawał w domu. W czwartek, 20 czerwca odbyła się sekcja zwłok pani Natalii. W świetle wstępnych opinii biegłych przyczyną śmierci kobiety było uduszenie. Tego samego dnia mąż 39-latki, Adam R. został przewieziony do prokuratury na przesłuchanie, podczas którego przyznał się do zabicia żony. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa. – Opinia biegłego, a także inne dowody, które zgromadziliśmy pozwoliły postawić mężowi kobiety zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim – podkreślał – już podczas konferencji prasowej – prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.  – Z relacji podejrzanego wynika, że w feralny piątek doszło do ostrej wymiany zdań między małżonkami, Adam R. najpierw uderzył swoją żonę, po czym udusił – wyjaśniał przedstawiciel Prokuratury Okręgowej. Tego samego dnia sąd wydał decyzję o tymczasowym, 3-miesięcznym areszcie dla Adama R.  Grozi mu dożywocie. Po śmierci pani Natalii pojawiły się kolejne szczegóły prowadzonego śledztwa. Okazało się, że 39-latka bardzo obawiała się męża i przeczuwała, że może coś jej zagrozić z jego strony. Swoje obawy przekazała nowemu partnerowi, który ujawnił je policji podczas akcji poszukiwawczej. Co więcej, jak ustalił Piotr Żytnicki z „Gazety Wyborczej” kobieta, w związku z tym, że skarżyła się w ostatnim czasie na złe samopoczucie, obawiała się nawet, że mąż ją podtruwa. Nie zgłosiła jednak swoich podejrzeń na policję. 39-latka przeczuwała, że może się jej stać coś złego, przed zaginięciem zostawiła więc w swoim biurze testament, w którym wszystko zapisała swojemu synowi oraz kartkę z informacją, że jeśli coś jej się stanie, to należy podejrzewać o to męża. I właśnie informacja o podtruwaniu także będzie przez śledczych badana. – Zbadamy tę kwestię. Nie wykluczamy takiej opcji. Zleciliśmy już badania toksykologiczne. Czekamy na wyniki i opinie biegłych – podkreśla prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Jeśli się okaże, że pani Natalia była przez męża podtruwana, będzie to równoznaczne z tym, że jej mąż, 60-letni Adam R. otrzyma dodatkowe zarzuty, choć i tak za zabójstwo żony grozi mu najcięższy wymiar kary – dożywotnie więzienie.

Odnotujmy też, że w piątek, 28 czerwca odbyło się ostatnie pożegnanie zamordowanej mieszkanki Gortatowa. Pani Natalia została pochowana na cmentarzu w Świebodzinie, z którego pochodziła. Kobieta osierociła 10-letniego synka, który podczas makabrycznej zbrodni spał w domu.

tragedia 3

Znaleziono ciało zaginionej mieszkanki Gortatowa

Finał poszukiwań zaginionej mieszkanki Gortatowa okazał się – niestety – tragiczny. Kobieta nie żyje. – Dzisiaj rano policjanci ze specjalnej grupy zajmującej się poszukiwaniem zaginionej 39-letniej pani Natalii z Gortatowa odnaleźli jej ciało w kompleksie leśnym w północno- wschodniej części przedmieść Poznania – informuje mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. W związku z odnalezieniem ciała, policja zatrzymała męża 39-latki. – Uważamy, że miał on wiedzę na temat zaginięcia i śmierci żony, dlatego w uzgodnieniu z Prokuraturą Okręgową w Poznaniu zatrzymaliśmy męża pani Natalii. – podkreśla rzecznik KWP w Poznaniu. Mężczyzna będzie pozostawał do dyspozycji prokuratorów, współpracujących z policjantami.Do tematu będziemy wracać.

Co się stało z zaginioną mieszkanką Gortatowa?

Jak już informowaliśmy, mieszkająca w Gortatowie, 39-letnia Natalia Panocha -Raczkiewicz zaginęła 14 czerwca. Okoliczności jej zniknięcia są jednak dość tajemnicze, co podkreślają także funkcjonariusze policji.

Ostatni kontakt z siostrą

Z relacji siostry zaginionej wynika, że rozmawiała z nią przez komunikator ok. 18:00. 39-latka podróżowała wówczas autem, nie wiadomo jednak dokąd jechała. Ostatni kontakt miał miejsce około północy. Siostra otrzymała od zaginionej smsa, który – jak określiła –  brzmiał nieco dziwnie. Od tego momentu nikt nie widział Pani Natalii. Rano okazało się jednak, że auto stoi w garażu domu w Gortatowie. Pani Natalia musiała więc wrócić do domu późnym wieczorem, kiedy bliscy już spali. Tam też została jej torebka, chociaż zniknął portfel. Od piątku, 14 czerwca zaginiona 39-latka nie skontaktowała się z bliskimi, ani znajomymi, a jej telefon od kilku dni pozostaje nieaktywny. Jej tajemnicze zaginięcie budzi niepokój bliskich, którzy obawiają się o życie 39-latki. Pojawiły się także sugestie, że zaginiona z własnej woli nie zostawiłaby w domu 10-letniego, ukochanego syna.

Policja rozważa różne wersje

Sprawą zaginięcia mieszkanki Gortatowa cały czas zajmuje się swarzędzka policja. Śledczy nie chcą jednak zdradzać szczegółów prowadzonego śledztwa. – Cały czas prowadzimy akcję poszukiwawczą. Nie wykluczamy żadnej wersji wydarzeń – mówił dwa dni temu w rozmowie z portalem nadkomisarz Łukasz Witwicki, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Swarzędzu. – W sprawie Pani Natalii nie ma przełomu. Ciągle jej szukamy w formie działań terenowych i operacyjnych – potwierdzał we wtorkowe południe mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Wczoraj policja zintensyfikowała akcję poszukiwawczą w pobliżu domu zaginionej i w Dolinie Cybiny. Funkcjonariusze złożyli także wniosek do prokuratury o wszczęcie śledztwa z artykułu o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Jak tłumaczą, by mieć więcej możliwości: – To standard, tak jak w wielu podobnych przypadkach – wyjaśnia Andrzej Borowiak. Jednocześnie sami funkcjonariusze przyznają, że zaginiecie Pani Natalii jest bardzo dziwne. Co więcej, jak nieoficjalnie dowiedział się Piotr Żytnicki z Gazety Wyborczej, Pani Natalia zamierzała się rozwieść z mężem. Miała – podobno – już nowego partnera, z którym widziała się w dniu zaginięcia. Policja jednak oficjalnie nie potwierdza tych informacji. Nieoficjalnie – jak się dowiedzieliśmy – najbliższe dni powinny przynieść przełom w tej zagadkowej sprawie.

Ktokolwiek widział…

Po raz kolejny zwracamy się też z apelem do mieszkańców. Być może w nocy z 14 czerwca na 15 czerwca mieszkańcy Gortatowa widzieli jakieś podejrzane zdarzenie w swoim sołectwie, lub byli świadkami dziwnych, nietypowych sytuacji w tej okolicy? Jeśli ktokolwiek widział Zaginioną lub posiada informacje mogące przyczynić się do jej odnalezienia, prosimy o pilny kontakt z Komisariatem Policji w Swarzędzu pod numerem 47 771 48 00 lub pod numerem alarmowym 112.

Przypominamy rysopis Zaginionej – wiek: 39 lat, wzrost: ok. 172 cm, średnia budowa ciała, włosy: ciemny blond, długie, oczy: niebieskie. Znaki szczególne: duży tatuaż na prawym przedramieniu przedstawiający psa oraz blizna pooperacyjna na brzuchu. W dniu zaginięcia Pani Natalia był ubrana w niebieskie, jeansowe spodnie, białą bluzkę oraz brązowe buty.

Trwają poszukiwania zaginionej 39-latki z Gortatowa!

Mieszkająca w Gortatowie Natalia Panocha-Raczkiewicz po raz ostatni była widziana w piątek, 14 czerwca, ok. 18:30. Z relacji jej siostry wynika, że rozmawiała z nią przez komunikator. 39-latka podróżowała autem, nie wiadomo jednak dokąd jechała. Ostatni kontakt miał miejsce około północy. Siostra otrzymała od zaginionej smsa, który – jak określiła –  brzmiał nieco dziwnie. Od tego momentu nikt nie widział Pani Natalii. Rano okazało się jednak, że auto stoi w garażu domu w Gortatowie. Pani Natalia musiała więc wrócić do domu późnym wieczorem, kiedy bliscy już spali. Tam też została jej torebka, chociaż zniknął portfel. Od piątku, 14 czerwca zaginiona 39-latka nie skontaktowała się z bliskimi, ani znajomymi, a jej telefon od kilku dni pozostaje nieaktywny. Jej tajemnicze zaginięcie budzi niepokój bliskich, którzy obawiają się o życie 39-latki. Pojawiły się także sugestie, że zaginiona z własnej woli nie zostawiłaby w domu 10-letniego, ukochanego syna.

Sprawą zaginięcia mieszkanki Gortatowa zajmuje się cały czas swarzędzka policja. Śledczy nie chcą jednak zdradzać szczegółów. – Cały czas prowadzimy akcję poszukiwawczą. Nie wykluczamy żadnej wersji wydarzeń. Apelujemy do mieszkańców, którzy posiadają jakiekolwiek informacje na temat zaginionej 39-latki o kontakt ze swarzędzkim Komisariatem Policji – mówi w rozmowie z portalem nadkomisarz Łukasz Witwicki, zastępca komendanta Komisariatu Policji w Swarzędzu. Być może w nocy z 14 czerwca na 15 czerwca mieszkańcy Gortatowa widzieli jakieś podejrzane zdarzenie w swoim sołectwie, lub byli świadkami dziwnych, nietypowych sytuacji? Jeśli ktokolwiek widział Zaginioną lub posiada informacje mogące przyczynić się do jej odnalezienia, prosimy  o pilny kontakt z Komisariatem Policji w Swarzędzu pod numerem 47 771 48 00 lub pod numerem alarmowym 112. Przypominamy też rysopis Zaginionej: wiek: 39 lat, wzrost: ok. 172 cm, średnia budowa ciała, włosy: ciemny blond, długie, oczy: niebieskie. Znaki szczególne: duży tatuaż na prawym przedramieniu przedstawiający psa oraz blizna pooperacyjna na brzuchu.

Zaginęła mieszkanka Gortatowa!

Zaginęła mieszkanka Gortatowa, 39-letnia Natalia Panocha – Raczkiewicz. Po raz ostatni była widziana 14 czerwca, od tej pory nie skontaktowała się z rodziną, ani znajomymi, a jej  telefon pozostaje nieaktywny. Na panią Natalię czeka 10-letni syn.

Rysopis Zaginionej: wiek: 39 lat, wzrost: ok. 172 cm, średnia budowa ciała, włosy: ciemny blond, długie, oczy: niebieskie.

Znaki szczególne: duży tatuaż na prawym przedramieniu przedstawiający psa  oraz blizna pooperacyjna na brzuchu.

Jeśli ktokolwiek widział Zaginioną lub posiada informacje mogące przyczynić się do jej odnalezienia, prosimy  o pilny kontakt z Komisariatem Policji w Swarzędzu pod numerem 47 771 48 00 lub pod numerem alarmowym 112.

Bardzo prosimy o udostępnienie informacji.

Mieszkanka w kleszczach

Dwa zastępy straży pożarnej z jednostek OSP Swarzędz oraz JRG-3 zostały zadysponowane w czwartek, 7 marca przed godziną 8:00 do Gortatowa na ul. Fabryczną. – Pomocy potrzebowała kobieta, która została przyciśnięta prawdopodobnie przez staczające się auto. W wyniku tego zdarzenia zakleszczona pomiędzy autem a ogrodzeniem kobieta doznała urazu nogi – relacjonuje Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. Strażacy musieli rozciąć płot, aby bezpiecznie wydostać uwięzioną kobietę. Na miejsce zadysponowano również Zespół Ratownictwa Medycznego. Poszkodowana mieszkanka została przewieziona do szpitala.

Królewska w Gortatowie wiosną

Ul. Królewska w Gortatowie to główna droga dojazdowa do osiedli znajdujących się na północy sołectwa, dlatego też inwestycja jest bardzo wyczekiwana przez mieszkańców tej okolicy. Jak poinformował ratusz, trwa procedura przetargowa mająca wyłonić wykonawcę tego przedsięwzięcia. O kontrakt na przebudowę ulicy walczy 6 przedsiębiorstw, które złożyły miastu swoje oferty i bardzo możliwe, że gmina zdecyduje się na wybór jednej z nich, bo kilka mieści się w budżecie przewidzianym na to zadanie, który wynosi 7,9 mln zł. Jeśli tak się stanie, to budowa ul. Królewskiej rozpocznie się wiosną: – W ramach tej inwestycji zbudowana zostanie droga o długości 835 m, z czego niespełna 40 m to krótki odcinek ul. Darniowej, gdzie koniczne jest wykonanie przepustu drogowego, do którego odprowadzane będą wody opadowe z tego rejonu sołectwa – informuje ratusz. Dodatkowo, jak wynika z dokumentacji projektowej przygotowanej przez gminę, ulica doczeka się asfaltowej jezdni o szerokości 5,5 m, chodnika oraz ścieżki rowerowej, wybudowana zostanie także kanalizacja deszczowa, kanał teletechniczny, wymienione zostanie również oświetlenie na nowoczesne, typu LED. Jak jednocześnie poinformował ratusz, tak duża inwestycja będzie wiązała się z koniecznością usunięcia niektórych drzew: – Gmina Swarzędz zawarła porozumienie z Nadleśnictwem Babki, w sprawie koniecznego usunięcia drzew na terenie przyszłej budowy. Wycinka musi nastąpić przed początkiem okresu lęgowego ptaków. Wycinka ta objęta jest decyzją Starosty Poznańskiego (tzw. ZRiD), na podstawie której budowa będzie mogła się odbyć – czytamy w komunikacie miasta na ten temat. Przebudowa ul. Królewskiej w Gortatowie miałaby potrwać do końca bieżącego roku.

Krolewska2

Akcja gaśnicza na Swarzędzkiej

7 grudnia, około 7.00 w jednym z domów przy ul. Swarzędzkiej w Gortatowie doszło do zapalenia sadzy w kominie. Na miejsce przybyły cztery zastępy strażaków ze Swarzędza, Kobylnicy i Poznania. –  Na szczęście, dzięki natychmiastowej interwencji strażaków, udało się szybko opanować sytuację i nie doprowadzić do rozprzestrzenienia się ognia na cały dom – wyjaśnia Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. W zdarzeniu na ul. Swarzędzkiej nikt nie ucierpiał. Akcja gaśnicza zakończyła się po 45 minutach i strażacy wrócili do swojej bazy.

Ciężarówka w płomieniach

We wtorek, 7 czerwca przed godziną 1:00 w nocy strażacy interweniowali w Gortatowie, gdzie na jednej z posesji przy ul. Cmentarnej doszło do pożaru samochodu ciężarowego.  – Natychmiast na miejsce zdarzenia wysłano zastępy strażaków z jednostek OSP Swarzędz oraz JRG-3. Niestety, pomimo szybkiej interwencji strażaków auta nie udało się uratować. W wyniku pożaru lekko uszkodzony został także inny pojazd zaparkowany obok oraz laweta – wyjaśnia Tobiasz Baranicz z OSP Swarzędz. Akcja gaśnicza trwałą godzinę.