Spalali folie i plastiki

0

Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Swarzędzu w minionych dniach ponownie kontrolowali posesji pod kątem spalania śmieci.  – Na jednej z nich, w Garbach strażacy odkryli proceder spalania  odpadów  w postaci folii i plastików w ognisku. Na innej posesji   – w Bogucinie – spalano odpady w beczce  – wyjaśnia Piotr Kubczak, komendant swarzędzkiej SM. Z kolei w stolarni na Zatorzu strażnicy odkryli  ścinki płyt wiórowych i innych lakierowanych przedmiotów, które były spalane w piecu. Sprawcy zostali ukarani mandatami, a w przypadku stolarni  Straż Miejska złożyła wniosek o kontrolę do WIOŚ.

Swarzedzki spalali 01

Startuje budżet obywatelski

0

Zakończyła się weryfikacja projektów zgłaszanych przez mieszkańców do realizacji w ramach przyszłorocznego budżetu obywatelskiego. Do głosowania komisja konkursowa zakwalifikowała 13 inwestycji, spośród których wybierzemy 1 główną (o wartości 1 mln zł), 3 lokalne (o łącznej wartości 300 tys. zł) oraz 4 dodatkowe (o łącznej wartości 200 tys. zł). Na przyszłoroczny budżet obywatelski zostanie przeznaczone 1,5 mln zł. W głosowaniu będą mogli wziąć udział wszyscy mieszkańcy gminy Swarzędz, którzy są zarejestrowani na portalu „e-urząd”. Odbywać się będzie ono drogą internetową na stronie www.swarzedz.pl/bogs. Stanowisko do głosowania – jak informuje Urząd Miasta i Gminy – będzie znajdowało się również w budynku ratusza. Głosy będzie można oddawać od 8 października do 8 listopada br. Oto konkursowe inwestycje:

Projekty główne:

1. ACTIV PARK w Zalasewie

Budowa wielofunkcyjnego parku rekreacyjnego, w skład którego wejdzie m.in. siłownia zewnętrzna dla dorosłych, street workout dla młodzieży, wydzielony zostanie teren na wybieg dla psów, parking, miejsce do grillowania, ścieżki rowerowe.

2. Szatnie i zaplecze sanitarne na boisku w Zalasewie

Obiekt podobny do szatni w Szkole Podstawowej nr.2 w Zalasewie. Posiadający 4 szatnie, węzeł sanitarny i 2 pomieszczenia gospodarcze.

Projekty lokalne:

3. II etap zagospodarowania terenu Gruszczyn

Zagospodarowanie zarośniętych terenów zestawem zabawowo-sprawnościowym (kombinacja wspinaczkowa) oraz torem rowerowym.

4. Plac rekreacyjno-wypoczynkowy w Garbach

Uporządkowanie terenu objętego inwestycją, wydzielenie poszczególnych stref wypoczynku, doposażenie w przyrządy rekreacyjne i małą architekturę.

5. Plac zabaw na terenie Szkoły Podstawowej nr 5

Projekt zakłada budowę nowego, funkcjonalnego placu zabaw dla dzieci.

6. Stwórzmy sobie letnie kino

Celem inicjatywy jest integracja społeczności lokalnej oraz popularyzacja kultury poprzez stworzenie miejsc spotkań w postaci plenerowych pokazów filmowych w różnych częściach gminy.

7. Instalacja nagłośnienia sali w SP2 w Zalasewie

Zaprojektowanie, zakup i montaż nagłośnienia oraz konstrukcji, na której zostanie zamontowane wyposażenie – kratownicy. Zakup i montaż wyposażenia, tj. głośników, mikrofonów bezprzewodowych i statywów, zakup stołu mikserskiego.

8. Termomodernizacja świetlicy wiejskiej w Rabowicach

Usuwane stare ocieplenie, nakładany nowy styropian, malowanie i wymiana parapetów na nowe.

Projekty dodatkowe:

9. Swarzędzki Rower Miejski – koncepcja

Promocja alternatywnego źródła transportu w mieście oraz popularyzacja wśród mieszkańców rezygnacji z samochodów przy przemieszczaniu się po mieście. Docelowo po rozbudowie systemu mieszkańcy będą mogli wypożyczyć rower w różnych miejscach gminy, a zostawić np. przy strefie rekreacyjnej przy Jeziorze Swarzędzkim.

10. Wykonanie projektu wodociągu wzdłuż ulic w Rabowicach

Istniejące studnie nie zaopatrują mieszkańców w wodę. Wodociąg wzdłuż tych ulic jest niezbędny.

11. Oświetlenie ma znaczenie

W ramach projektu planowana jest wymiana opraw dziewięciu lamp w kształcie kuli przy skwerze i placu zabaw na Os. Mielżyńskiego w Swarzędzu na oprawy parkowe ze źródłem światła LED o barwie ciepłej (3000K).

12. Budowa rowerowej stacji naprawczej z wiatą i stojaków na rowery w SP1 Zalasewo

Rozbudowa miejsc postojowych dla rowerów: zakup i montaż samoobsługowej stacji napraw rowerów wraz z niezbędnym wyposażeniem. Budowa wiaty dla rowerów. Zakup stojaków na rowery. Zakup i montaż zabawki na placu zabaw dla dzieci

13. Zielony Bogucin

Realizacja projektu będzie polegała na sporządzeniu projektu nasadzeń zieleni, a następnie jego realizację w najbardziej newralgicznych i reprezentacyjnych miejscach Bogucina.

Swarzędz z największym dofinansowaniem

Ogłoszone zostały wyniki kolejnego naboru wniosków w ramach rządowego Funduszu Dróg Samorządowych. W województwie wielkopolskim dofinansowanie w łącznej wysokości 288 mln złotych uzyskało 187 projektów: 56 zadań powiatowych oraz 131 zadań gminnych. 5,5 mln zł z tej puli – jak poinformował podczas jednego z ostatnich posiedzeń samorządu burmistrz Marian Szkudlarek – otrzymała nasza gmina. To najwięcej spośród wszystkich gmin powiatu poznańskiego i jednocześnie jedna z wyższych kwot dofinansowania w całej Wielkopolsce. – Pieniądze zostaną przeznaczone na przebudowę dwóch dróg: wykonanie kolejnego etapu ul. Transportowej w Garbach/Zalasewie, na którego realizację otrzymaliśmy ok. 2 mln zł oraz na II etap ul. Dworcowej w Kobylnicy, która została dofinansowana kwotą ok. 3,5 mln zł. – wyliczył gospodarz miasta – 131 wielkopolskich gmin otrzymało łącznie 146 mln zł, co oznacza, że na jedną miejscowość przypadło  nieco ponad 1 mln zł. Jesteśmy zatem jedną z niewielu gmin, która może w tym rozdaniu liczyć na zdecydowanie wyższe środki – podkreślił. Pierwsza ze wspomnianych inwestycji – przebudowa ul. Transportowej – już trwa. Jak niedawno poinformował ratusz, całkowita wartość tego zadania wynosi prawie 4 mln zł, a wykonawcą tego przedsięwzięcia jest firma Strabag. W ramach inwestycji przebudowywany jest 800-metrowy odcinek ulicy od ul. Rivoliego do granicy gminy z Poznaniem. Powstaje tam nowa asfaltowa jezdnia o szerokości 7 m, asfaltowa ścieżka pieszo-rowerowa o szerokości 3,5 m, oświetlenie, montowana jest też infrastruktura teletechniczna. Całość ma być gotowa jeszcze w tym roku. Natomiast przebudowa ul. Dworcowej w Kobylnicy miałaby objąć gruntowy odcinek tej drogi od ul. Słonecznikowej do ul. Szkolnej. W tym miejscu budowana będzie 6-metrowa jezdnia, chodnik, oświetlenie uliczne, montowana będzie kanalizacja deszczowa, sanitarna, teletechniczna oraz uzupełnione zostaną brakujące przyłącza. Niebawem gmina podpisze umowę o dofinansowaniu przebudowy tej drogi oraz ogłosi przetarg na wykonanie inwestycji. Zmodernizowany odcinek ul. Dworcowej zostanie oddany do użytku pod koniec przyszłego roku. Wartość tego zadania szacuje się na 6 mln zł. Odnotujmy też, że szansę na dofinansowanie ma także kolejna ważna swarzędzka inwestycja drogowa – rozbudowa ul. Swarzędzkiej w Janikowie do granicy z gminą Czerwonak, która – jak podczas spotkania z radnymi poinformował burmistrz – znalazła się na tzw. liście rezerwowej funduszu. Swarzędz wnioskuje tutaj o dofinansowanie w łącznej kwocie ok. 600 tys. zł.

Wilki wychodzą z puszczy?

0

Poznańscy myśliwi cały czas wnikliwie obserwują watahę wilków, która jesienią pojawiła się w rejonie między Swarzędzem, Kruszewnią, Garbami i Szczepankowem. – To prawdopodobnie młode wilki, które odłączyły się od stada żyjącego w Puszczy Zielonce. Teraz próbują działać na własną łapę – mówią łowczy.

Pierwsze wzmianki o wilkach żyjących na terenie między Swarzędzem, Garbami i Szczepankowem pojawiły się, przypomnijmy, w połowie stycznia. Wówczas to poznańscy myśliwi z Koła Łowieckiego nr 2 Ratusz opublikowali na swojej stronie internetowej nagranie przedstawiające wilka na ul. Darzyborskiej w Poznaniu, czyli w jednym z dwóch obwodów podlegających kołu. Zwierzę zarejestrowała tzw. fotopułapka. Jak udało się ustalić łowczym, niewielki las w tej części naszego regionu zamieszkuje od jesieni ubiegłego roku łącznie 5 osobników z gatunku „canis lupus”, czyli wilka szarego. A przynajmniej tyle widziano ich za jednym razem. I chociaż od tamtej pory nie odnotowano przypadków, by zwierzęta te stwarzały bezpośrednie zagrożenie dla ludzi, to myśliwi mówią wprost o dużym problemie dla miejscowego ekosystemu. Łowczy zaobserwowali drastyczny spadek ogólnej liczby zwierząt w lasach, co potwierdza też regularnie znajdowane przez nich truchło zwierząt upolowanych przez wilki. Pojawienie się drapieżnika w okolicy spowodowało również, że zwierzęta leśne zaczęły opuszczać swoje siedliska i terytoria, schronienia szukając przy ludzkich osiedlach. To również efekt tego, że las pod Swarzędzem, w którym zadomowiły się wilki jest po prostu dla nich za mały i przez to nie stanowi ich naturalnego środowiska. Dziś jednak pojawia się więcej informacji na temat drapieżników, bo jak przekonują myśliwi, miejscowe wilki są bardzo mobilne, dziennie potrafią „skontrolować” ogromny teren, pokonując nawet kilkadziesiąt kilometrów: – Z naszych obserwacji wynika, że wilki nie pojawiają się codziennie w jednym miejscu, choć odwiedzają je regularnie. Można je spotkać w wielu częściach ich rewiru, który liczy w tym przypadku kilkadziesiąt kilometrów kwadratowych. Stale kontrolują ten teren, nocą mogą przebiec nawet 40km. Przez to też trudno nam kontrolować tę watahę lub podjąć jakieś działania gdyby były konieczne – mówi w rozmowie z nami Zdzisław Smól z Koła Łowieckiego nr 2 Ratusz w Poznaniu. Informacje te potwierdzają doniesienia przekazywane przez okolicznych mieszkańców, którzy wilki – co ciekawe za każdym razem parami – widywali w ostatnich tygodniach również w samej gminie: w Kobylnicy przy ul. Poznańskiej, czy w Gortatowie przy ul. Dożynkowej. – Mobilność tej watahy każe nam przypuszczać, że mamy do czynienia z częścią stada, które od dawna zamieszkuje rejon Puszczy Zielonka. Naszym zdaniem zwierzęta, które pojawiły się między Swarzędzem a Szczepankowem to młode wilki, podrostki, które wskutek rozrostu watahy żyjącej w puszczy odłączyły się od grupy, by działać na własną łapę. Najprawdopodobniej próbują stworzyć własne stado na terenie, gdzie nie ma konkurencji, czyli innych wilków – dodaje myśliwy. Ale jak jednocześnie podkreśla, trudno jest stwierdzić, czy grupa ta jest lub będzie zdolna do rozrodu, a tym samym do zwiększenia populacji. – Ze względu na ruchliwość tych zwierząt ciężko je namierzyć, a tym bardziej określić ich płeć. Stąd też nie wiemy czy znajduje się wśród nich samiec i samica alfa. Wydaje nam się jednak, że kluczowe będą tutaj ograniczenia przestrzenne, bo teren, na którym działają jest mimo wszystko zbyt mały i tym samym zbyt ubogi w pokarm, by wataha mogła się znacząco powiększyć. Nie twierdzę, że pokarmu nie ma tu wcale, ale co rusz znajdujemy truchło upolowanych zwierząt, więc sukcesywnie go ubywa. Na razie młodych w tej watasze nie zaobserwowaliśmy i przypuszczam, że w ogóle ich nie będzie – podkreśla Z. Smól, dodając że drapieżniki najprawdopodobniej same wyniosą się z tej okolicy. Nie wiadomo tylko kiedy to nastąpi. – Wilki jednak cały czas tutaj są i jeśli już chodzimy po lesie to uważajmy. Zwłaszcza gdy mamy ze sobą psa. Nie puszczajmy go luzem podczas takich spacerów, ponieważ pies i wilk to gatunki antagonistyczne. A wtedy wszystko może się zdarzyć, łącznie z tym, że wataha zaatakuje także właściciela czworonoga – apeluje przedstawiciel koła łowieckiego. Przypomnijmy, że wobec wilka nie można podejmować też żadnych działań, ponieważ gatunek ten znajduje się pod ścisłą ochroną – zarówno pod kątem przepisów krajowych (ustawa o ochronie przyrody), jak i międzynarodowych (Konwencja Berneńska). A to oznacza, że na wilka nie tylko nie można polować, ale i odstraszać go, więzić, czy przesiedlać z danego terenu. Dlatego też, jak zapowiadają myśliwi, na razie wykluczone są jakiekolwiek poważniejsze kroki w tej sprawie. Do tematu z pewnością będziemy wracać.

Wilki pod Swarzędzem!

0

Watahę wilków liczącą 5 osobników zaobserwowali na granicy naszej gminy poznańscy myśliwi. – Ostrożni powinni być przede wszystkim spacerowicze, którzy udają się w leśne rejony – szczególnie okolic Garbów, Kruszewni i Zalasewa – z psem. Pies i wilk to naturalni antagoniści – przestrzegają łowczy.

Jak przed kilkoma dniami poinformowało poznańskie Koło Łowieckie nr 2 Ratusz, wilki na stałe zadomowiły się w dwóch obwodach leżących w jurysdykcji koła. Chodzi tutaj m.in. o zalesiony rejon między Swarzędzem, Garbami i Szczepankowem. Myśliwi podali, że o obecności wilków w tej okolicy świadczą systematycznie napływające informacje o kontaktach z drapieżnikami. Ale nie tylko: – Oprócz odnotowywanych przez nas relacji świadków, zbieramy też „twarde dowody” obecności wilka pochodzące z fotopułapki – czytamy na stronie internetowej Koła Łowieckiego nr 2 Ratusz. Tam też zamieszczono materiał wideo i zdjęcie wilka, które urządzenie wykonało pod wieczór 17 stycznia. Drapieżnika zarejestrowano nieco dalej od naszej gminy, w drugim obwodzie podlegającym kołu, czyli w rejonie ul. Darzyborskiej w Poznaniu. Materiał ten myśliwi wysłali do Instytutu Ochrony Przyrody Państwowej Akademii Nauk w Krakowie, którego specjaliści potwierdzili, że mamy do czynienia z „canis lupus”, czyli po prostu wilkiem szarym. Tym samym podswarzędzkie stado zostało już „wciągnięte” na ogólnopolską mapę występowania tego gatunku. Jak jednocześnie zaznaczają łowczy z poznańskiego koła, pod Swarzędzem – od jesieni ubiegłego roku – przebywa wataha licząca łącznie 5 osobników. Czy jednak stanowi zagrożenie dla mieszkańców? – Wilki przede wszystkim robią nam szkodę w lasach, bo ucieka z nich inna zwierzyna, np. sarny. Niewielki las, w którym osiedliły się te drapieżniki jest dla nich za mały, a tym samym nie może być miejscem ich naturalnego występowania. Dlatego też bardzo szybko opustoszał, ponieważ to, co nie uciekło z lasu, zostało przez nie upolowane. A te zwierzęta, które opuściły swoje terytorium wskutek działalności wilków podchodzą coraz bliżej ludzkich osiedli – mówi nam Zdzisław Smól z Koła Łowieckiego nr 2 Ratusz. – Odnotowywaliśmy już zgłoszenia, że sarny czy dziki wchodzą do prywatnych ogródków. I tutaj zaczyna się kolejny problem. Teren pod Swarzędzem, na którym pojawiły się wilki jest tak mały, że ich w ogóle nie powinno tutaj być – podkreśla. I jak dodaje, wilki mogą stanowić realne zagrożenie, zwłaszcza dla spacerowiczów z psami: – Dotarły do nas informacje na temat kobiety, która natknęła się na te drapieżniki będąc z psem na spacerze. Zaczęły one ją okrążać, dokładnie w taki sam sposób jak polują. Na szczęście udało się tej pani uciec. Należy jednak uważać podczas spacerów ze swoim pupilem, ponieważ pies i wilk to gatunki antagonistyczne. A wtedy wszystko może się zdarzyć, łącznie z tym, że wataha zaatakuje także właściciela czworonoga. Z tego co opowiadają mi również koledzy z innych kół, wilki robią się po prostu coraz bardziej zuchwałe. Potrafią nawet podchodzić do myśliwych w lesie, którzy np. upolowali dzika – podkreśla przedstawiciel koła łowieckiego. Póki co, miejscowi łowczy tylko obserwują podswarzędzkie stado. Bo i żadnych działań nie mogą podjąć, ponieważ wilk znajduje się pod ścisłą ochroną – zarówno pod kątem przepisów krajowych (ustawa o ochronie przyrody), jak i międzynarodowych (Konwencja Berneńska). A to oznacza, że na wilka nie tylko nie można polować, ale i odstraszać go, więzić, czy przesiedlać z danego terenu: – Nie chciałbym być złym prorokiem, ale bardzo prawdopodobny jest scenariusz, w którym wilki zaczynają szukać pożywienia coraz bliżej ludzkich osad. Tak się stanie jeśli zwierzyny będzie mało, a wilków zacznie przybywać. Staną się one natrętne, a to już może być niebezpieczne. Niestety, nie mamy żadnych możliwości prawnych, by cokolwiek z tym zrobić. Możemy jedynie czekać i obserwować rozwój sytuacji – podkreśla Z. Smól. – Możemy oczywiście zwrócić się za pośrednictwem burmistrza, czy prezydenta miasta do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody o zezwolenie na odstrzał gatunku chronionego w drodze wyjątku, ale na razie nie dysponujemy odpowiednimi argumentami, by uzasadnić taki ruch. Bo to, że wilk pojawił się praktycznie w metropolii nie jest powodem, dla którego należałoby go odstrzelić, czy przesiedlić – dodaje myśliwy. Temat ten, jak się okazuje, znany jest również naszym strażnikom miejskim. Ale jak mówi Piotr Kubczak, komendant Straży Miejskiej w Swarzędzu, na pewno nikt nie zdecyduje się na odstrzał gatunku chronionego: – Wilki stronią od ludzi i po prostu się ich boją, nie lubią naszego zapachu, dlatego szansa że pojawią się niedaleko zabudowań jest niewielka. Jednak pojawianie się tego gatunku w „naszej” okolicy może być spowodowane przemieszczającą się zwierzyną, na którą poluje. A my jesteśmy tylko świadkami tego procesu. Nawet biegając po lesie jest małe prawdopodobieństwo, że natkniemy się na wilka. Wilk po prostu o naszej obecności wie dużo wcześniej i zejdzie nam z drogi. Świadczy o tym chociażby to, że zarejestrować tego drapieżnika może tylko fotopułapka, czyli urządzenie ustawione w miejscu, gdzie nie ma ani człowieka, ani jego zapachu – uspokaja szef municypalnych, deklarując że funkcjonariusze będą monitorować ten temat. Także i my do sprawy będziemy wracać w miarę pojawiania się nowych informacji.

Ogólnopolską mapę z zaznaczonymi, aktualnie miejscami występowania wilka można obejrzeć pod adresem: http://www.iop.krakow.pl/Ssaki/gatunek/101. Niedawno taka lokalizacja pojawiła się między Swarzędzem, Garbami i Szczepankowem.

Fot. Wilki pojawiły się na zalesionym terenie między Swarzędzem, Garbami, Kruszewnią i Szczepankowem.  O ich obecności w tej okolicy świadczą systematycznie napływające informacje o kontaktach z drapieżnikami. Ale nie tylko: – Oprócz odnotowywanych przez nas relacji świadków, zbieramy też „twarde dowody” obecności wilka pochodzące z fotopułapki – czytamy na stronie internetowej Koła Łowieckiego nr 2 Ratusz.