Swarzędzki pływak na podium Mistrzostw Świata

0

Wspaniałe wieści napłynęły z kanadyjskiego Montrealu. Krzysztof Paterka, swarzędzki paraolimpijczyk i zawodnik poznańskiego Startu, zdobył brązowy medal na rozgrywanych tam Mistrzostwach Świata w Pływaniu Osób Niepełnosprawnych.

Tydzień temu informowaliśmy na łamach TS, że swarzędzki paraolimpijczyk, pływak Krzysztof Paterka wyjechał do Kanady, na rozgrywane w Montrealu Mistrzostwa Świata osób niepełnosprawnych, gdzie miał wystartować na swoim koronnym dystansie 100m stylem klasycznym. Kilka dni temu napłynęły z Kanady wspaniałe wieści. 15 sierpnia, Krzysztof Paterka, po eliminacyjnych startach, zakwalifikował się do finałowej czołówki. Około godz. 23.00 czasu polskiego rozegrany został finał z udziałem swarzędzkiego paraolimpijczyka. Po emocjonującej walce, Krzysztof paterka zajął trzecie miejsce i zdobył brązowy medal z czasem z czasem 1:14.56, czyli lepszym niż na Paraolimpiadzie w Londynie. To wielki sukces swarzędzkiego zawodnika, który nie miał zbyt wiele czasu, by przygotowywać się do Mistrzostw. Jak ocenił swój występ brązowy medalista? – Kanadyjskie popołudnie, a polski wieczór 15tego sierpnia był dla mnie bardzo szczęśliwy. Zdobyłem brąz na Mistrzostwach Świata w pływaniu w Montrealu. Czas jaki napływałem jest o 0,2 sek. lepszy niż w zeszłym roku na Paraolimpiadzie w Londynie, tak więc pełna satysfakcja.

"Swarzedzki

fot. Radosław Kaźmierczak

Sukces smakuje tym lepiej, że ze względu na podjętą przeze mnie po Londynie pracę, przygotowania były dużo skromniejsze niż do Igrzysk, a wynik mimo to lepszy. Tak więc ciśnie się na usta: Da się? Jak się tylko bardzo chce, to się da! Czuję się z tym świetnie, bo pokazałem sobie, ale nie tylko, że jeszcze mnie na wiele stać i że jeszcze nie czas kończyć z pływaniem – podkreśla Krzysztof Paterka. I miejsce w finale zajął odwieczny rywal swarzędzanina Ukrainiec Andriej Kalina. Jakie plany ma na kolejny sezon pływak poznańskiego Startu? – W przyszłym roku mają się odbyć Mistrzostwa Europy, jeszcze nie wiadomo gdzie i dokładnie kiedy, ale wiem jedno, postaram się żeby i tam mnie nie zabrakło. Świat nie śpi, ale mam nadzieję, że moja ambicja i sportowe zacięcie nie pozwoli, aby inni wypchnęli mnie z czołówki. Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie – podkreśla swarzędzanin, brązowy medalista MŚ, Krzysztof Paterka.

kt

Krzysztof Paterka – 27 – letni swarzędzanin, zawodnik poznańskiego SSI Start, uczestnik paraolimpiad w Atenach, Pekinie i Londynie. Ma na swoim koncie wiele sukcesów: m.in. medale na Olimpiadach w Atenach i Pekinie, tytuły Mistrza Świata w Rio de Janeiro (2009), wicemistrza Europy (Berlin 2011) i Mistrza Polski. Stypendysta naszej gminy.

 

Skok prawie doskonały

0

To był najzuchwalszy i bezdyskusyjnie najbardziej brawurowy skok na kasę w naszej gminie, w wyniku którego Swarzędzkie Fabryki Mebli straciły 5 mld zł. Kwota ta wówczas robiła ogromne wrażenie. Dziś mija dokładnie 20 lat od tamtych wydarzeń, postanowiliśmy zatem odkurzyć nasze archiwa i przypomnieć to, co działo się pod koniec lata 1993 r.

To miała być spokojna, nieco leniwa końcówka lata. Ot, mniej więcej taka jak teraz. Tymczasem 10 sierpnia tegoż roku tuż przed godz. 12-tą na nogi została postawiona cała policja ówczesnego województwa poznańskiego. Do komendy wojewódzkiej ze swarzędzkiego komisariatu nadeszła informacja o napadzie dokonanym na trasie A2 przez trzech uzbrojonych mężczyzn. Napadnięto kasjerki wiozące do Swarzędzkich Fabryk Mebli ponad 5 mld zł. Pieniądze były przeznaczone na wypłaty dla pracowników. Do zdarzenia, jak wówczas informowali miejscowi policjanci, doszło między godz. 9.30 a 10. Szczegóły? Scenariusz napadu najprawdopodobniej nigdy wcześniej nie został odnotowany w historii polskiej kryminalistyki, a o swarzędzkim zuchwałym incydencie zrobiło się głośno w całym kraju. My tak opisywaliśmy całą akcję przed 20 laty: – Przebieg zdarzenia przypominał jako żywo scenariusz klasycznego filmu gangsterskiego. W poniedziałek wieczorem sprawcy przecięli przewody telefoniczne, odkrywając jedną ze studzienek w pobliżu zjazdu z trasy A2 do Nowej Wsi. Kilka godzin wcześniej do poznańskiej agencji ochrony, która od kilku miesięcy zajmuje się konwojowaniem pieniędzy na trasie bank – SFM zadzwonił mężczyzna przedstawiając się jako pracownik fabryki z informacją, że konwój jest przełożony z wtorku na środę. Natomiast w środę o godz. 7:15 pod budynek dyrekcji SFM podjechał biały Volkswagen Caravelle oznakowany tak, jak samochody agencji ochrony – relacjonował wówczas nasz redakcyjny kolega „maw” w artykule „5 miliardów w 165 minut”, który został opublikowany w TS z 12 sierpnia 1993 r. – Przyjechało nim jak zwykle trzech mężczyzn. Po kilku minutach dwie kasjerki oraz uzbrojony pracownik SFM wsiedli do samochodu i pojechali do Banku Gdańskiego po odbiór ponad 5 mld zł. Zawsze w takich sytuacjach przed bankiem czekał drugi samochód agencji ochrony z uzbrojonymi pracownikami ubezpieczającymi dodatkowo kasjerów i pieniądze. By uśpić czujność pracowników SFM, w drodze do Poznania kierowca Volkswagena przy pomocy urządzenia wyglądającego na radiowe odebrał jakąś informację. Po chwili oznajmił, że dzisiaj wyjątkowo pod bankiem nie będzie drugiego samochodu, bowiem uległ on wypadkowi wyjeżdżając spod siedziby agencji ochrony. W banku wszystko przebiegało tak, jak zazwyczaj. Tuż przed godziną 9:00 trzej „ochroniarze” wraz z kasjerkami i pracownikiem ochrony SFM wyruszyli w kierunku Swarzędza. Na wysokości Antoninka, o godz. 9:20 siedzący wraz z kasjerkami na tylnej kanapie „ochroniarz” zaatakował je gazem, po czym założył im na ręce kajdanki, a na głowy worki. Uzbrojonego w broń krótką – pistolet TT konwojenta fabrycznego błyskawicznie rozbroił siedzący obok niego kolejny „ochroniarz”. I jemu założono na ręce kajdanki, a na głowę worek. W tym samym czasie zaniepokojony zbyt długą nieobecnością kasjerek jeden z członków zarządu fabryki, przy pomocy telefonu komórkowego (klasyczna łączność telefoniczna jeszcze nie działała) połączył się z bankiem. Powiedziano mu, że konwojenci wraz z pracownikami wyjechali tuż przed 9:00. Sytuacja z minuty na minutę stawała się coraz mniej klarowna. Nikt jednak nie mógł przewidzieć, że dramat rozpoczęty na trasie A2 toczy się już w lesie w okolicach Wierzonki. Tam właśnie w kilkanaście minut później znalazł się samochód. Była godzina 9:50. W leśnej gęstwinie z ust sprawców padła propozycja przykucia ofiar do drzew. Płacz kobiet i błagania spowodowały jednak, że skończyło się na groźbach w rodzaju „nie ruszajcie się stąd, bo inaczej…”. Napastnicy odjechali samochodem kilkadziesiąt metrów dalej. Tam musieli wyładować pięć toreb znajdowało się 5,1 mld zł. Następnie oblali łatwopalnym środkiem Volkswagena i podpalili go, by zatrzeć za sobą ślady. Gdy ofiary zorientowały się, że są same uwolniły się z narzuconych na głowę worków. Ok. 11:00, błądząc po lesie, zszokowane kasjerki oraz pracownik ochrony SFM dotarli nad stawy między Wierzonką, a Uzarzewem. Tam natknął się na skute kajdankami trzy osoby przypadkowo przebywający w okolicach mieszkaniec Swarzędza. O 11:50 jego samochód dotarł z ofiarami do swarzędzkiego komisariatu. Z pierwszych zeznań wynika, że ochroniarzami byli mężczyźni w wieku od 30 do 40 lat, ubrani z czapki z daszkiem, niebieskie koszule i czarne spodnie. Dwaj z nich ukryli swoje oczy za okularami słonecznymi, tzw. lustrzankami – pisaliśmy. Ofiarom nic się nie stało, śledztwo zostało rozpoczęte. Nagrodę w wysokości 500 mln zł. za pomoc w schwytaniu sprawców wyznaczył zarząd Swarzędzkich Fabryk Mebli. Policja natomiast powołała specjalną grupę operacyjną. W wyniku jej działań rabusie zostali zatrzymani 2 września, 23 dni po napadzie. Ich auto – prawdopodobnie zmierzające do Szczecina, by tam wymienić złotówki na inną walutę – zostało o godz. 14. zablokowane przez komandosów na ul. Lutyckiej, sami przestępcy błyskawicznie zostali skuci w kajdanki. Policji podczas zatrzymania udało się odzyskać 3,2 mld zł i 52 tys. niemieckich marek, a później także pół miliarda przechowywane u znajomej jednego ze sprawców. Nieistniejące już Swarzędzkie Fabryki Mebli krótko po napadzie założyły swoim pracownikom konta bankowe, na które przelewały wypłaty. Po dwudziestu latach od tamtych zdarzeń od czasu do czasu spekuluje się na temat tego „prawie” doskonałego napadu, pomysłowości sprawców i błędach przez nich popełnionych. Okazuje się przy tym, że nie tylko aktualnie o naszej gminie jest głośno na forum krajowym. Swarzędz, jak widać, już od dawna nie znosi próżni. Także medialnej.

mn

 

Szkoła już czeka

0

Paczkowo. Rozpoczęcie nowego roku szkolnego, który zbliża się coraz większymi krokami, będzie wyjątkowe dla najmłodszych z Paczkowa, bo odbędzie się w progach nowej szkoły. W budynku trwają ostatnie przygotowania związane z pierwszym dzwonkiem.

Intensywne prace nad wzniesieniem szkoły podstawowej w podswarzędzkim Paczkowie trwały od połowy ubiegłego roku. W nowym budynku szkolnym, w którym uczniowie za nieco ponad 2 tygodnie powitają rok szkolny 2013/2014 znalazło się ogółem 14 sal lekcyjnych – dla nauczania początkowego i klas szkoły podstawowej, szatnia, biblioteka, stołówka, świetlica, węzły sanitarne, pracownia komputerowa oraz pomieszczenia administracyjne i socjalne, które zostały zlokalizowane na piętrze budynku.

"Szko3a

Obiekt jest usytuowany między salą gimnastyczną a miejscowym „Orlikiem”, tworząc kompleks szkolny z prawdziwego zdarzenia. Prace budowlane zakończyły się w czerwcu (przypomnijmy, że termin realizacji zadania został przesunięty o miesiąc ze względu na możliwość podłączenia obiektu do budowanej w okolicy sieci kanalizacyjnej), niedawno ukończono też meblowanie i wyposażanie placówki w odpowiedni sprzęt dydaktyczny. Obecnie trwają ostatnie przygotowania związane ze zbliżającym się pierwszym dzwonkiem, który w nowych murach szkolnych ma zabrzmieć 3 września. Budowa szkoły w Paczkowie kosztowała miejską skarbonkę blisko 7 mln zł.

mn

Inwestycje na wylocie z budżetu

0

Rosnąca dziura w budżecie państwa przekłada się na kondycję finansów samorządów. Niewykluczone, że nasza gmina będzie musiała zrezygnować z niektórych zaplanowanych inwestycji.

Kryzys coraz śmielej zagląda do kraju. Z tego powodu firmy ograniczyły inwestycje, konsumenci natomiast ograniczyli wydatki. Do maja deficyt krajowego budżetu zamiast planowanych 25 miliardów złotych wzrósł o 5 miliardów złotych. Sytuacja ta spowodowała, że wpływy do budżetu spadły – konieczne są zatem cięcia i ograniczenie wydatków. Odczuwają je i samorządy gmin, które w wielu przypadkach nie mogą już liczyć na planowane dotacje z państwowej skarbonki powodowane oszczędnościami. Podobnie dzieje się i w naszej gminie, o czym radni dyskutowali podczas lipcowego wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej:- Niepokój budzi to, że minister finansów nie przekazał nam kwoty 3,7 mln zł. na półrocze. Nie chciałbym źle prognozować, ale jeśli sytuacja się nie zmieni to będziemy mogli mówić o ponad 7-milionowym deficycie w naszym budżecie tylko i wyłącznie z tego powodu – wyjaśniał podczas spotkania skarbnik gminy, Maciej Narłowski: – A biorąc  pod uwagę to, co dzieje się w budżecie państwa, czyli zlikwidowanie pierwszego progu ostrożnościowego, jak również planowane cięcia wydatków budżetowych i wzrastający deficyt może być to realne. Wiąże się to z tym, że po prostu zabraknie nam pieniędzy w budżecie. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której nie mamy środków na opłacenie faktur za wykonywane inwestycje, czy na wypłaty dla pracowników samorządowych lub nauczycieli – dodał finansista, przewidując że najprawdopodobniej konieczne będzie korygowanie budżetu, głównie poprzez zrezygnowanie z niektórych zaplanowanych na ten rok inwestycji i przesunięcie ich na kolejne lata, co z kolei zachwiałoby Wieloletnim Planem Inwestycyjnym. Póki co, nie wiadomo jakie inwestycje będą brane pod uwagę w przypadku cięć, pewne jest natomiast to, że będzie chodziło o przedsięwzięcia, których realizacja jeszcze się nie rozpoczęła. Odnotujmy, że do tej pory nasza gmina na zadania inwestycyjne wydała z miejskiego budżetu ok. 23 mln zł., do wydania – przynajmniej w świetle planów – jest kolejnych 19 mln. Zdaniem skarbnika problemem w kontekście wykonania budżetu jest też widoczne spowolnienie lokalnej gospodarki i jej słabnąca kondycja, o czym świadczą niższe niż zakładano wpływy od tzw. czynności cywilno – prawnych, charakterystyczne np. przy rejestrowaniu nowych przedsiębiorstw. We wrześniu dowiemy się jak będzie wyglądał budżet krajowy po zmianach, a tym samym jakie ostatecznie kroki podejmie w tym względzie swarzędzki samorząd.

mn

 

 

 

Rower non grata?

0

Kierowcy swarzędzkich autobusów nie chcą przewozić rowerów. Zwrócili się w tej sprawie do władz miasta. Powód? Zbyt duże niebezpieczeństwo dla pasażerów podczas podróży, a tym samym spora odpowiedzialność dla nich samych.

W połowie czerwca swarzędzcy kierowcy zrzeszeni w NFZZ Solidarność przy Zakładzie Gospodarki Komunalnej złożyli w magistracie oficjalne pismo w sprawie przewozu rowerów środkami komunikacji miejskiej. – Wszyscy kierowcy, łącznie z dyspozytorami, są za nieprzewożeniem rowerów w naszej komunikacji. Mamy na względzie bezpieczeństwo i dobro pasażerów, bo rower zawsze stanowi zagrożenie dla pasażera. W żadnej innej komunikacji nie występuje sytuacja, w której w przedziale pasażerskim są przewożone rowery. Rower, w przypadku jakiegoś zdarzenia drogowego, podlega takim samym prawom fizyki jak każdy inny bagaż, tyle że swoją konstrukcją może wyrządzić komuś krzywdę. A w takich przypadkach odpowiedzialność spada zawsze na kierowcę pojazdu – przekonywał na forum samorządu Robert Kiroga, reprezentujący miejscowych kierowców i przewodniczący związkowców, apelując jednocześnie do radnych o stosowne zmiany w regulaminie komunikacji i ustanowienie bezwzględnego zakazu przewożenia jednośladów środkami lokalnego transportu publicznego. Jego zdaniem te dotychczasowe nie są do końca czytelne, bo choć przewóz rowerów w środkach komunikacji miejskiej może odbywać się pod warunkiem, ze nie utrudnia on przejścia i nie naraża na szkodę osób i mienia innych pasażerów oraz nie zasłania widoczności obsłudze pojazdu lub nie zagraża bezpieczeństwu ruchu, to są trudne do wyegzekwowania, a tym samym doprowadzają do konfliktów z i między pasażerami. Jak jednak zaznaczył Mariusz Szrajbrowski, nadzorujący z ramienia UMiG m. in. działalność lokalnego transportu zbiorowego, w marcu ubiegłego roku zarządzeniem burmistrza wprowadzono zapis stanowiący o zakazie przewożenia przedmiotów o ostrych i niezabezpieczonych krawędziach, tyle że słowo rower w tym względzie nie pada. – Ja przepisy rozumiem tak, że rower powinien stać tam, gdzie nie będzie nikomu zagrażał, czyli w tym miejscu, gdzie też mogą stać wózki. Zdajemy sobie sprawę z tego, że może to rodzić konflikty między pasażerami, ale rolą kierowcy jest nadzorowanie tych przepisów – jeśli jest wózek, nie może być roweru i odwrotnie. Oczywiście możemy wprowadzić zakaz przewozu rowerów, idąc śladem Poznania, który po jednym dniu wycofał się z tego pomysłu – wyjaśnił szef referatu. Swarzędzki samorząd nie jest jednak przekonany do wprowadzenia zakazu przewozu rowerów: – Rower jest zagrożeniem jak każdy inny bagaż i w określonej sytuacji tak też będzie się zachowywał. Nie możemy zabronić przewozu bagażu, bo może on czemuś lub komuś zagrozić. W większości miast w tym kraju rower w autobusie jest rzeczą normalną, podobnie za granicą. Nie sądzę, abyśmy mieli stać się wyjątkiem. Decyzja w tej sprawie zawsze będzie zależała od kierowcy, bo to on decyduje co może stanowić zagrożenie i to on – jako kierujący pojazdem – zawsze będzie ponosił odpowiedzialność za pasażerów – powiedział radny Piotr Choryński. Samorządowcy w toku dyskusji zasugerowali doprecyzowanie regulaminu przez UMiG tak, by było jasne w jakich przypadkach kierowca może odmówić przewiezienia roweru. Zapowiedziano też przeprowadzenie tzw. wizji lokalnej w komunikacji miejskiej pod kątem ewentualnych problemów z przewozem jednośladów. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należała do burmistrza. Czekamy i na Wasze opinie do tego tematu.

mn

 

 

 

Rozbój na Poznańskiej

0

Trzech mężczyzn napadło 3 sierpnia w nocy na 37 – letniego mężczyznę idącego ul. Poznańską. Skopali go, kradnąc portfel z dokumentami i pieniędzmi oraz telefon. Sprawców – jak się okazało już wcześniej notowanych przez policję – udało się zatrzymać.

3 sierpnia, około godz. 3.30 w nocy doszło do rozboju na ul. Poznańskiej w Swarzędzu. Trzech mężczyzn: 27 – letni (notowany już wcześniej za przestępstwa rozbójnicze, kradzieże i groźby), 25 – letni i 24 – letni (obaj notowani także za kradzież i rozboje) napadło na 37 – letniego mężczyznę. – Mężczyźni bili i kopali swoja ofiarę, doprowadzając ją do stanu bezbronności – wyjaśnia Karol Łuszczek ze swarzędzkiego Komisariatu. Pokrzywdzony doznał rany tłuczonej ucha i otarcia naskórka Sprawcy skradli mu telefon komórkowy oraz portfel z zawartością dowodu osobistego, kart bankomatowych oraz gotówkę. Dzięki szybkiej interwencji agresywnych mężczyzn udało się zatrzymać, a mienie częściowo odzyskać. Postępowanie prowadzi KP Swarzędz.

kt

Wierzonka gospodarzem dożynek

0

Tegoroczne gminne święto plonów odbędzie się w Wierzonce. Imprezę zaplanowano na 7 września br.

Wielkimi krokami zbliża się tegoroczne święto plonów. W tym roku gospodarzem imprezy będzie sołectwo Wierzonka. Dożynki odbędą się w sobotę, 7 września na tamtejszym boisku w godzinach od 16.00 do 1.00 w nocy.

W programie:

16:00 – Msza Święta

17:00 – Obrzęd Dożynkowy

18:00 – Koncert muzyki ludowej

18:45 – Występ Sekcji Regionalnej OLSZYNA

19:10 – Koncert Swarzędzkiej Orkiestry Dętej

19:45 – Koncert zespołu the Shout

21:00 – Zabawa taneczna

1:00 – Zakończenie

Organizatorzy postarali się o mnóstwo dodatkowych atrakcji, jak plac zabaw dla dzieci, strzelnica bractwa kurkowego, kucyki i wiele innych.

kt

 

Awantura nad jeziorem

0

Zaczepiał mieszkańców, tłukł butelki, był agresywny. Pijanego, awanturującego się mężczyznę zatrzymali 6 sierpnia nad Jeziorem strażnicy miejscy. 32 – latek stawiał czynny opór, kopiąc i bijąc funkcjonariuszy SM.

We wtorek (6 sierpnia) po godzinie 19-tej dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego mężczyzny, który na ścieżce spacerowej nad jeziorem zaczepia spacerowiczów, tłucze butelki i wrzuca do jeziora śmieci. – Natychmiast w to miejsce został skierowany patrol, któremu świadkowie wskazali agresora. 32 – letni mieszkaniec Swarzędza, który był pod wpływem alkoholu i prawdopodobnie także narkotyków podczas ujęcia stawiał czynny opór kopiąc i usiłując uderzyć interweniujących strażników i znieważał ich słownie – wyjaśnia komendant SM, Piotr Kubczak. W pewnym momencie agresywny mieszkaniec usiłował uciec, został jednak złapany i obezwładniony. – Mężczyzna po wytrzeźwieniu będzie miał postawione zarzuty czynnej napaści i znieważenia strażników. Odpowie także przed sądem za używanie słów nieprzyzwoitych, zakłócanie spokoju i zaśmiecanie – dodaje szef swarzędzkich strażników miejskich. – Agresywny mężczyzna miał ponad dwa promile alkoholu – dodaje Karol Łuszczek z Komisariatu policji w Swarzędzu..

Jak się okazało, mężczyzna był już wcześniej notowany za pobicie i groźby karalne.

To już kolejny – w ostatnim czasie – przypadek awanturującego się, agresywnego mieszkańca, który podczas interwencji zaatakował strażników. Do podobnego zdarzenia doszło niedawno w Paczkowie

kt

Rondo dopiero we wrześniu

0

Opóźnia się realizacja przebudowy skrzyżowania ulic Kupieckiej, Rolnej i Granicznej w Swarzędzu. Rondo, która tam powstaje – jak pierwotnie planowano – nie zostanie oddane do użytku w sierpniu, tylko w połowie września.

Od początku wakacji trwa przebudowa skrzyżowania ul. Kupieckiej, Rolnej i Granicznej w Swarzędzu. – W miejscu tym powstaje rondo, które bez wątpienia wpłynie na poprawę bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego – wyjaśnia Maciej Woliński, rzecznik swarzędzkiego magistratu. Realizacja tej inwestycji celowo została zaplanowana na okres wakacyjny, aby zminimalizować uciążliwości komunikacyjne podczas budowy. Niestety wiele wskazuje na to, że mieszkańcy utrudnienia komunikacyjne odczują jeszcze we wrześniu. Inwestycja bowiem ma opóźnienie. – Pierwotnie planowano, że zakończy się ona jeszcze w sierpniu. Podczas budowy wystąpiły jednak nowe okoliczności – m.in. konieczność przebudowy infrastruktury podziemnej, co opóźnia realizację robót – dodaje Maciej Woliński. Wszystko wskazuje na to, że inwestycja zostanie oddana do użytku dopiero w drugiej połowie września. Magistrat przeprasza mieszkańców i prosi o wyrozumiałość i cierpliwość.

kt

Płatność za śmieci do 15 sierpnia

0

Termin płatności za pasem, a nie do wszystkich dotarły pisma lub maila ze Związku Międzygminnego GOAP w sprawie odpłatności za śmieci i numerem subkonta, na które należy uiszczać zadeklarowane kwoty.

Nowa ustawa śmieciowa weszła w życie 1 lipca. 15 sierpnia natomiast mija natomiast pierwszy z terminów odpłatności za śmieci. Tyle, że znaczna część mieszkańców nie ma jeszcze doręczonych pism w sprawie płatności. ZM GOAP najpierw deklarował, że pisma w sprawie odpłatności wyśle do mieszkańców na przełomie lipca i sierpnia. Tak się nie stało, bo dwa dni temu otrzymaliśmy z ZM GOAP informacje, że pisma z numerem subkonta – na które właściciele posesji mają przelewać podatek śmieciowy – zostały dopiero rozesłane. Są więc w tej kwestii spore opóźnienia. W miniony wtorek, 13 sierpnia, a więc dwa dni przed terminem płatności w wielu rejonach Swarzędza i gminy mieszkańcy nadal nie mieli z GOAPu stosownych pism. Tymczasem termin mija 15 sierpnia.

ZM GOAP uruchomił specjalny numer telefoniczny, na który można dzwonić w sprawach związanych z płatnościami. Oto ten nr: 61 624 22 22. Pytania dotyczące płatności można także wysyłać drogą elektroniczną platnosci@goap.org.pl">platnosci@goap.org.pl.

kt