Potrąciła 7 – letnią dziewczynkę

Do groźnego zdarzenia doszło na ul. Św. Marcin. Kierująca Nissanem kobieta potrąciła na przejściu dla pieszych 7 – letnią dziewczynkę, która z obrażeniami ciała trafiła do szpitala.

Do wypadku doszło w czwartek, 3 kwietnia, około godziny 13.30. – Kierująca samochodem marki Nissan, 34 – letnia mieszkanka Swarzędza, jadąc ul. Św. Marcin w kierunku ul. Zamkowej potrąciła 7 – letnią pieszą, która przebiegała po oznakowanym przejściu dla pieszych – relacjonuje asp. Karol Łuszczek. Dziewczynka z obrażeniami ciała została przetransportowana – pod opieką mamy – do poznańskiego szpitala przy ul. Krysiewicza i przyjęta na oddział. Kierująca autem kobieta była trzeźwa. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Wydział Dochodzeniowo – Śledczy KMP w Poznaniu.

kt

 

Gorszy dzień orlików Lidera

Obie drużyny 11-latków reprezentujących Lidera Swarzędz w grupie mistrzowskiej Orlików E1 w ramach rozgrywek Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej przegrały w drugiej kolejce tych rozgrywek.

Warto zaznaczyć, że WZPN podjął niebywałą decyzję o zmianie zasad gry w trakcie sezonu – drużyny zostały zmniejszone do 7-osobowych składów. W pierwszej kolejce grało po ośmiu zawodników. Pierwsza drużyna podjęła na orliku w Paczkowie zespół UKS Śrem, który broni tytułu mistrzowskiego z poprzedniego sezonu. To jednak Lider pierwszy zdobył gola (Dominik Zaborniak). Później aż cztery gole zaaplikowali śremianie, ale gdy zapragnęli śrubować wynik Lider ruszył do ataków i odpowiedział bramkami Michała Wieczorka i Aleksandra Rybarczyka. Mimo kolejnych sytuacji, Lider przegrał z UKS Śrem 3:4. W meczu zagrali też Fornalkiewicz, Grupiński, Jeske, Koralewski, Łuczak, Przebieracz, Strugalski, Vogel i Żerkowski.

Drugi zespół zagrał na wyjeździe – w Środzie Wlkp. z tamtejszą Polonią. Mimo wyrównanej momentami gry średzianie strzelili aż 8 bramek. Liderowi II udało się wykorzystać tylko jedną z licznych okazji. Gol Dawida Gulczyńskiego ustalił wynik spotkania Polonia – Lider II na 8:1. W Środzie wystąpili też Dorna, Górczewski, Grodzki, Książkiewicz, Lewandowski, Ławniczak, Norkiewicz, Pankowski, Przybylski, Zwoliński, i Żuk.

Adam Górczewski

 

Stracone dwa punkty w Środzie

Unia Swarzędz, grająca przez ostatnie trzydzieści minut w osłabieniu, po czerwonej kartce Łukasza Lebiody, potrafiła zdobyć wyrównującą bramkę w końcówce spotkania.

Mimo to, pozostał lekki niedosyt, bo niebiesko-biali byli dziś lepszym zespołem i powinni rozstrzygnąć losy meczu już w pierwszej połowie. Ostatecznie Unia po golu Marka Gołembowskiego zremisowała 1-1 z Polonią Środa Wielkopolska i awansowała na siódme miejsce w ligowej tabeli.

Polonia Środa Wielkopolska 1-1 Unia Swarzędz
Gole: 77` Michał Stańczyk – 84` Marek Gołembowski

Unia Swarzędz: 1. Łukasz Maćkowiak – 2. Konrad Zandrowicz, 16. Paweł Koralewski, 4. Michał Stawiński, 19. Tomasz Węcławek (80` 21. Mateusz Ziułkowski) – 14. Łukasz Lebioda, 7. Adam Gajda, 13. Mateusz Molewski (78` 5. Piotr Ciesielski) – 6. Mateusz Świergiel (78` 15. Marek Gołembowski), 11. Paweł Noga – 9. Krystian Antczak.
Pozostali rezerwowi: 12. Łukasz Spychalski, 17. Tomasz Klepacz, 3. Jakub Dohnal, 8. Mateusz Sobkowiak.

Marcin Rajczak

Potrąciła trzy dziewczynki na pasach i zbiegła

17 marca po południu na przejściu dla pieszych, około godziny 16.00 zostały potrącone trzy dziewczynki. Kierująca samochodem kobieta zbiegła z miejsca zdarzenia. Policja szuka świadków wypadku.

Policjanci z Poznania wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło 17 marca br., w Swarzędzu na ul. Kwaśniewskiego. – Około godziny 16.00 na przejściu dla pieszych na wysokości os. Kościuszkowców kierująca samochodem kobieta potrąciła trzy małoletnie dziewczynki i odjechała z miejsca zdarzenia – wyjaśnia Maciej Święcichowski z Biura Prasowego poznańskiej policji. Funkcjonariusze policji apelują do mieszkańców o pomoc w tej sprawie. – Świadków zdarzenia prosimy o pilny kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu na ul. Szylinga 2, pokój 33 osobiście lub telefonicznie– dodają przedstawiciele policji.

kt

Świadków tego bulwersującego zdarzenia prosimy o kontakt osobisty lub telefoniczny:

61-841-36-18 w godz. od 7.30 do 15.30 lub pod nr tel. 61-841-56-13 (czynny całą dobę)

Funkcjonariusze: to był trudny rok

W naszej gminie ginie coraz więcej aut, spada też wykrywalność tego typu przestępstw – wynika z podsumowania ubiegłorocznych statystyk, które przygotowali swarzędzcy policjanci. Miniony rok był trudny także dla strażników miejskich.

Przestępczość samochodowa zmorą Swarzędza  

Podczas ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej swarzędzcy funkcjonariusze mieli okazję pochwalić się osiągnięciami w minionym roku. A ten – jak zgodnie przekonywali komendanci policji i straży miejskiej przedstawiając swoje prezentacje dotyczące bezpieczeństwa na terenie gminy – był trudny. Przez ostatnie 12 miesięcy policjanci podjęli blisko 3500 interwencji, czyli o ok. 100 więcej niż przed rokiem. Zmalała za to liczba spraw karnych prowadzonych przez miejscowy komisariat (960 w 2013 r., 1060 rok wcześniej), a także wykrywalność niektórych przestępstw. Tak było np. w przypadku kradzieży (wykrywalność na poziomie ok. 40%, 5 % niższa niż przed rokiem), czy kradzieży z włamaniem (37,8% w 2013 r. i 44,9% rok wcześniej). Kolorowo, jak mówią sami mundurowi, nie wygląda również walka z przestępczością samochodową. Łącznie z terenu naszej gminy skradziono w minionym roku 42 pojazdy (33 samochody w 2012), a najczęściej łupem złodziei padały auta marki Volkswagen, Citroen i Renault. – Walka z przestępczością samochodową jest trudna i ciężka – podkreślał podczas swojego wystąpienia nadkomisarz Jacek Pruchniak, od stycznia br. szef miejscowego komisariatu policji. Dobitnie świadczą o tym policyjne statystyki: wykrywalność przestępstw związanych z kradzieżą samochodów w naszej gminie wyniosła 9,5% w 2013 roku, podczas gdy rok wcześniej był to pułap rzędu 24,2%. Oznacza to, że w minionym roku policjantom udało się ustalić sprawców raptem 4 takich zdarzeń. Zdecydowanie lepsze wyniki w stosunku do ubiegłorocznych statystyk wykrywalności policjanci notują w tematyce rozbojów, kradzieży rozbójniczych, czy wymuszeń rozbójniczych, bo podczas gdy w 2012 r. wykrywalność w tym względzie wyniosła nieco ponad 71%, to już rok później oszacowano ją na poziomie 100%, co oznacza że funkcjonariusze rozwiązali wszystkie tego typu sprawy, które trafiły do komisariatu. Co więcej, wzrosła również wykrywalność sprawców uszkodzenia rzeczy (34,5%, o niecały procent lepsza niż w 2012 r.), policjanci wylegitymowali też nieco więcej osób niż w 2012 r. – łącznie 17091 (rok wcześniej 5 osób mniej), a na gorącym uczynku zatrzymali 252 osoby, w tym m.in. 55 osób na kradzieży rzeczy, 2 na kradzieży samochodu, 6 na włamaniu, 20 na uszkodzeniu mienia, 13 za przestępstwa narkotykowe oraz 66 nietrzeźwych kierowców. Mundurowi w 2013 r. zatrzymali 44 poszukiwane osoby, wystawili łącznie 1226 mandatów karnych, prowadzili 844 sprawy o wykroczenie i obsługiwali 505 kolizji drogowych (45 więcej niż w 2012 r.). Jak będzie w tym roku? Główne zadania stawiane przed swarzędzkimi policjantami – jak wylicza szef komisariatu – to utrzymanie wysokiej wykrywalności przy niskiej dynamice zdarzeń, zwiększenie zatrzymań sprawców przestępstw na gorącym uczynku i ujawnianie wykroczeń szczególnie dokuczliwych społecznie.

"To

Strażnicy: rok szczególnie trudny

Z policją, tradycyjnie, współpracowała straż miejska. Jej funkcjonariusze odbyli w minionym roku 505 wspólnych patroli z policjantami. Ostatnie miesiące były szczególnie trudne dla strażników, o czym w swoim wystąpieniu przekonywał szef funkcjonariuszy, Piotr Kubczak, mówiąc o sporych dziurach w przepisach prawnych, utrudniających mundurowym podejmowanie interwencji, m.in. związanych z egzekwowaniem porządku i karaniem za spalanie odpadów (brak odpowiednio gminnego regulaminu porządku i czystości oraz nowelizacji tzw. rozporządzenia mandatowego). Pracy strażnikom nie ułatwiała też przeprowadzka do nowej siedziby przy ul. Dworcowej, konieczne było również uporządkowanie działalności straży od strony technicznej, m.in. sposób zgłaszania interwencji i wprowadzenie jednolitego numeru interwencyjnego – (61) 65 10 986. Do najważniejszych osiągnięć straży miejskiej w minionym roku szef funkcjonariuszy zaliczył wykrycie nieprawidłowości w związku z emisją ścieków z ul. Marcinkowskiego do Jeziora Swarzędzkiego, likwidację nielegalnej sortowni odpadów w Łowęcinie, ujęcie i ustalenie „graficiarzy”, którzy uszkodzili elewacje spółdzielczych budynków i przystanków autobusowych, ujęcie sprawcy rozboju na mieszkance Swarzędza i odzyskanie zrabowanej znacznej sumy pieniędzy oraz odnalezienie zaginionej pary nastolatków. Liczby za ubiegły rok? 45-tysięczne miasto wraz z sołectwami „obsługiwane” jest przez 12 mundurowych, co oznacza że na jednego swarzędzkiego strażnika miejskiego przypada blisko 4 tys. mieszkańców, a ten współczynnik lokuje nas na jednym z ostatnich miejsc wśród miejscowości powiatu poznańskiego. Tymczasem pracy rokrocznie jest coraz więcej. Podczas gdy w 2012 r. liczba interwencji podejmowanych przez strażników nie przekroczyła 1700, tak w 2013 r. wyniosła 3979. Najbardziej absorbujące, jak wynika z najnowszego raportu straży miejskiej, są te dotyczące parkowania (447 interwencji, 242 „żółtych kartek” i 9 blokad na koła), zaśmiecania miejsc publicznych i niezgodnego z przepisami pozbywania się i spalania odpadów (łącznie 208 interwencji na wniosek mieszkańców), a także spożywania alkoholu w miejscach publicznych (156 interwencji, 107 osób przetransportowano do izby wytrzeźwień). W minionym roku strażnicy 17 razy interweniowali w związku z zakłócaniem ciszy nocnej i porządku publicznego, ujęli lub ustalili 78 sprawców przestępstw, oznakowali 157 rowerów, wyłapali też 57 psów, więcej zdarzeń niż w latach poprzednich notowano również w odniesieniu do nielegalnych przyłączy kanalizacyjnych (72). W ubiegłym roku – zarówno przez fotoradar, jak i interwencje związane z ruchem drogowym – strażnicy wystawili ponad 484 mandaty karne na łączną kwotę 74900 zł i przeprowadzili aż 18 tys. kontroli tzw. miejsc zagrożonych. Odnotujmy, że działalność miejscowych strażników nie sprowadza się tylko do czynności porządkowych, funkcjonariusze aktywnie współpracują ze szkołami i przedszkolami, gdzie często wygłaszają prelekcje dla uczniów i spotykają się z pedagogami.

mn

 

Skatepark rośnie

Trwa budowa skateparku nad Jeziorem Swarzędzkim. Aktualnie wykonawca pracuje nad zbrojeniami całego obiektu. Niewykluczone, że ta największa tegoroczna inwestycja sportowa zostanie zakończona wcześniej niż planowano.

Skatepark o łącznej powierzchni ponad 1700 m2 powstaje na gminnej działce przy ul. Kosynierów, o rzut kamieniem od miejskiej pływalni. Miejską skarbonkę inwestycja będzie kosztowała ok. 1,4 mln zł., pozostałe środki (ok. 600 tys. zł.) pochodzą z dofinansowania uzyskanego z Ministerstwa Sportu i Turystyki, o które Swarzędz starał się w ostatnich miesiącach. Powstająca budowla, jak już informowaliśmy, będzie miała charakter żelbetowej niecki gruntowej z elementami małej architektury, jak rampy, poręcze, czy murki. Łącznie do dyspozycji użytkowników oddanych zostanie ok. 40 specjalnych urządzeń do jazdy. Aktualnie wykonawca – gliwicka firma DOMBUD – pracuje nad zbrojeniami obiektu, w pierwszych miejscach wylana została też masa żelbetowa. – Prace wykonywane są bardzo sprawnie, o jakieś dwa tygodnie wyprzedzamy harmonogram robót. Obecnie kończone są roboty związane ze zbrojeniami, równolegle trwa wylewanie betonu. Wykonywane jest to fragmentami. Po zakończeniu tych prac rozpoczniemy zagospodarowywanie terenu zielenią – mówi Zbigniew Zastrożny, dyrektor Wydziału Rozwoju Gminy w swarzędzkim magistracie, podkreślając że niemal codziennie plac budowy wizytuje zainteresowana inwestycją młodzież, z którą na bieżąco konsultowane jest wykonawstwo poszczególnych części skateparku. Możliwe, że i jego otwarcie zostanie zorganizowane wspólnymi siłami: – Skaterzy zaproponowali, żeby na otwarcie obiektu zorganizować okolicznościowy turniej. Trwają prace nad takim rozwiązaniem – zdradza szef wydziału. W ramach realizacji przedsięwzięcia wykonane zostaną poważne prace gruntowe, polegające na usunięciu części istniejących nasypów i torfów, a obszar rolkowiska planuje się ogrodzić panelami z siatki stalowej. Na jego terenie zamontowane zostaną dodatkowo ławki, kosze na śmieci oraz stojaki na rowery. Obiekt zostanie też oświetlony, możliwe będzie zatem korzystanie z niego w godzinach wieczornych. Jak zapowiedziały w międzyczasie władze miasta, rolkowisko będzie otwarte dla wszystkich mieszkańców, a inwestycja jest adresowana zarówno do doświadczonych użytkowników łyżworolek, roweru, czy deskorolki, jak i do osób, które chcą się nauczyć jazdy na nich. Park ma być gotowy pod koniec czerwca, niewykluczone jednak, że ze względu na sprawnie przebiegające prace nastąpi to nawet kilka tygodni wcześniej.

mn

  

Bohaterowie dnia codziennego

Wypadek. Świadek drżącą ręką, uderzając palcem w klawiaturę swojego telefonu, wybiera 998. Miejskie Stanowisko Kierowania przyjmuje zgłoszenie. Dyspozytor dzwoni do swarzędzkiej remizy, jeden z 7 zatrudnionych w OSP kierowców, podnosi słuchawkę. Już wie co się stało, uruchamia syrenę.

Jednocześnie telefony ochotników informują ich o alarmie. Chwila ciszy i w remizie zaczyna przybywać strażaków. Przyjeżdżają, przybiegają, odrywają się od swoich zajęć. Przebierają się w mundury i już jadą. Jadą, by pomagać.

Swarzędzka Ochotnicza Straż Pożarna została powołana pierwszego dnia lipca 1907r. Od tamtego czasu zmienili się strażacy, zmieniło się wyposażenie. Jednak nie zmieniło się nic w kwestii ogromnego zaangażowania ratowników w działalność jednostki. Chęć niesienia bezinteresownej pomocy jest wciąż taka sama. Ochotnicy z 2014 roku chcą pomagać tak samo, jak strażacy z roku 1907. Obecnie w OSP Swarzędz pracuje, jak wyżej, 7 kierowców – są oni zatrudnieni przez UMiG, dyżurują przez całą dobę na parterze swarzędzkiej remizy. Dzięki temu wóz bojowy zawsze może wyjechać. Nie zdarza się sytuacja, w której gotowi strażacy musieliby czekać na kogoś, kto posiada uprawnienia, aby ich bezpiecznie przetransportować na miejsce akcji – ktoś taki zawsze jest na miejscu. Zgodnie z wymogami, do akcji mogą wyjeżdżać tylko strażacy posiadający odpowiednie przeszkolenie. W swarzędzkiej Jednostce Operacyjno-Technicznej jest ich blisko 40.
To połowa wszystkich członków OSP, pozostali są osobami wspierającymi działalność straży, poza akcjami. W Swarzędzu funkcjonuje także Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza, której skład, to młodzież poniżej 18 roku życia. Obecna remiza, to budynek przy ulicy Bramkowej, na parterze mieszczą się garaże dla wozów bojowych oraz dyżurka kierowców. Piętro, to duża sala pełniąca wiele funkcji, od siłowni po salę konferencyjną – jeśli istnieje taka potrzeba. Jest to także miejsce, gdzie ochotnicy mogą się spotkać, pooglądać telewizję w oczekiwaniu na ewentualny dźwięk syreny. Na piętrze mieści się także pomieszczenie zarządu OSP, szatnia MDP oraz niewielki aneks kuchenny. Do dyspozycji profesjonalnych strażaków jest równie profesjonalny sprzęt. Jednostka posiada dwa wozy bojowe. Jeden średni – marki MAN wyprodukowany w 2007r., mogący w swoim zbiorniku pomieścić 2500l wody oraz 250l piany, co wbrew pozorom nie stanowi dużego zapasu, bowiem przy maksymalnej wydajności pompy już po półtorej minucie zbiornik jest pusty. Drugi wóz bojowy, to 34 – letni staruszek – Jelcz, pieszczotliwie nazywany przez strażaków „Jelonkiem”. Jego zbiornik pomieści 6000l wody, dlatego też w nomenklaturze pożarniczej określany jest mianem ciężkiego wozu gaśniczego. Prócz samochodów, ochotnicy mają do dyspozycji także ponton z silnikiem spalinowym oraz łódź hybrydową, które umożliwiają im szybką reakcję w przypadku akcji np. na pobliskim Jeziorze Swarzędzkim. Zamarznięte akweny również nie są przeszkodą dla swarzędzkich ratowników – posiadają oni specjalne sanie wodno-lodowe. Suma czynników takich jak: doskonałe wyszkolenie, bardzo dobre wyposażenie, ogromne zaangażowanie, czy bezinteresowność daje nam prawdziwych strażaków, działających dla naszego dobra.

Jak mówi druh Piotr Skrzypczak, wieloletni strażak, który wstąpił w szeregi ochotników mając 16 lat: Kiedy słyszę syrenę serce zaczyna bić szybciej, rzucam wszystko i biegnę do remizy ile sił w nogach, bo wiem, że ktoś potrzebuje pomocy. Świadczy to niewątpliwie o niezwykłym powołaniu, przez które strażacy są właśnie strażakami. Ludzie mówią, że strażacy to bohaterowie, ja nie robię tego, aby mówili o mnie „bohater”– dopowiada P. Skrzypczak. Chcę pomagać ludziom, robić, to bezinteresownie, od dziecka było to moim marzeniem, pamiętam jak wsiadałem na rower i razem ze strażakami jeździłem na akcje. Teraz sam jestem ochotnikiem, teraz sam mogę pomagać – kończy druh Piotr. Te słowa mogą być gwarancją, gwarancją tego, że NASI strażacy to ludzie kochający to co robią oraz w pełni oddani swojej ochotniczej służbie. Mimo, że w większości nie pozwalają mówić o sobie jako o bohaterach, to my jak najbardziej możemy ich określać mianem bohaterów – ochotników dnia codziennego.

Hubert Remlein

Gadu, gadu nocą

W hołdzie dla Agnieszki Osieckiej – poetki, autorki spektakli teatralnych i telewizyjnych, reżyserki filmowej, dziennikarki i przede wszystkim jednak autorki ponad dwóch tysięcy tekstów piosenek, odbył się kolejny koncert z cyklu środowe wieczory w Pałacyku pod Lipami.

W marcu dwie solistki przypomniały twórczość Agnieszki Osieckiej. Dla licznie zgromadzonej publiczności Joanna Olek i Marzena Wiewióra przygotowały recital składający się z piosenek nieżyjącej już artystki. Panie wystąpiły w towarzystwie Katarzyny Stroińskiej-Sierant (pianino) oraz Jarosława Sierant (skrzypce). W duecie zdobyły serce słuchaczy wykonaniem „Ludzkie gadanie”, oklaskami namówiono artystki do bisu i wspólnie wykonano utwór. W tym dniu zgromadzeni usłyszeli również m.in .”Bossa Nova do poduszki”, „Na całych jeziorach ty” czy „Niech żyje bal”. Każda z piosenek okraszona była anegdotą, historią danego utworu i wspomnieniami o Osieckiej, której teksty przyszły już do klasyki polskiej piosenki

ARP

Swarzędzka „Czwórka”…kuźnią talentów

29 marca w Szkole Podstawowej nr 4 im. J Brzechwy odbyły się eliminacje wstępne do XIX Ogólnopolskiego Konkursu Piosenki „Wygraj Sukces”. W tym roku zgłosiło się 2200 solistów w wieku od 6 do 19 lat. Eliminacje odbywały się w 56 ośrodkach kultury i szkołach na terenie całej Polski.

Czwórka gościła 36 artystów ze Swarzędza, Rokietnicy, Buku, Więckowic oraz Łagw. Młodzi artyści śpiewali w czterech kategoriach wiekowych ; kl 0-III, IV-VI, gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne.   Komisja artystyczna w składzie: Patrycja Michalczak, Emilia Chrzanowska, Andrzej Komoniecki – oceniała dobór repertuaru, wrażenie artystyczne oraz poprawność w zakresie melodyki i interpretacji. Nasze miasto reprezentowało 20 uczestników w wieku od 7 do 19 lat. Przez ponad pięć godzin hol szkoły rozbrzmiewał przepięknym śpiewem . Wszystkie utwory zaprezentowano na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Po wysłuchaniu wszystkich utworów zdecydowało o kwalifikacji następujących artystów: Aleksandrę Równiak  kl. gimn.  OŚRODEK KULTURY W BUKU
Martynę Manikowską kl. IV-VI SP-4, Natalię Borowik  kl. IV-VI SP-4, Julię Dera   kl. IV-VI SP-4
Alicję Wantowską   kl. gimn (reprezentowała SP-4), Aleksandrę Wiśniewską   kl. 0-III SP-4, Julię Mężyńską   kl. 0-III SP-4, Hannę Sztachańską kl. 0-III   ROKIETNICA

Ponadto wyróżniono 9 uczestników : Martynę Starosta, Aleksandrę Krawiec, Ilonę   Korbas
Katarzynę Wanat, Julię Kamińską, Agatę Suwiczak, Marię Musiałowską, Weronikę Sobaszkiewicz
Natalię Malicką. Chciałbym z tego miejsca bardzo podziękować Pani dyrektor Elżbiecie Wieczorek za niesamowite zaangażowanie w organizację konkursu, szanownemu jury za wytężoną pracę; Pani Katarzynie Wagner za prowadzenie konkursu oraz Ośrodkowi Kultury w Swarzędzu za wypożyczenie sprzętu.

                                                                                                                                                 Jerzy Kot

Tłok w publicznym Żłobku

Niestety, nie dla wszystkich milusińskich wystarczy miejsc w jedynym – jak dotąd – publicznym swarzędzkim Żłobku „Maciuś”. Do placówki, która dysponuje 80 miejscami wnioski złożyło 150 rodziców najmłodszych dzieci: od 20 tygodni do 3 lat.

Funkcjonujący na os. Czwartaków jedyny publiczny w naszym mieście Żłobek Maciuś ma wielką popularność wśród rodziców maluchów. Dysponująca 75-80 miejscami placówka dla dzieci – od 20 tygodnia do 3 roku życia – cieszy się dużym zaufaniem i chętnych jest zawsze o wiele więcej niż wolnych miejsc. Nie inaczej było i w tym roku. Rekrutacja trwała od 3 do 31 marca. W sumie – podczas tegorocznego naboru – przyjęto 150 wniosków. To więcej niż rok temu, kiedy liczba złożonych do „Maciusia” wniosków wyniosła 137. – Jestem zdziwiona większą liczbą wniosków niż rok temu. Podobno mamy tendencję zniżkową i mniej dzieci się rodzi, a wniosków jest więcej niż podczas rekrutacji w 2013 roku – podkreślała dyrektor „Maciusia”. Wtedy to placówka spośród 137 wniosków przyjęła 81 dzieci, w tym 6 warunkowo. Jak będzie w tym roku? Pewne jest, że mniej więcej co drugi maluch nie ma szans na miejsce w tej obleganej publicznej placówce.

kt